Dodaj do ulubionych

Czy to mój błąd? Chyba tak...

02.07.11, 18:17
Jestem kobietą krótko po 40-ce. Ostatnio skorzystałam z uprzejmości mężczyzny (myślałam, że bezinteresownie, bo tak miało być) i pojechałam do jego (i jego rodziny) domku letniskowego. On też tam był, chociaż tak nie miało być. Zaczął od delikatnego flirtu, ja na to pozwoliłam (jestem teraz samotna), doszło nawet do masażu, na co on nalegał, mimo mojej niechęci. Ale jak to głupia kobieta, pozwoliłam sobie na to. Potem zaczął chcieć czegoś więcej, a ja odmówiłam. Odjechał... Czy ja mam się czuć podle? Od początku traktowałam to jako niewinną zabawę, tym bardziej, że tu są inne powiązania rodzinno-zawodowe... Czy mam się czuć tak źle, jak się czuję? Od początku jasno postawiłam sprawę... On chyba liczył, że się to zmieni. Jednak, gdy przekroczył barierę intymności - powiedziałam stop i koniec. Czy ja mam się czuć źle? Proszę o takie normalne opinie...
Obserwuj wątek
    • kombinerki.pinocheta Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 02.07.11, 18:21
      >Czy ja mam się czuć źle?

      Nie.
    • triismegistos Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 02.07.11, 18:21
      Ale dlaczego czujesz się podle? Masz wyrzuty sumienia, że odmówiłaś, boli cię sam fakt, że zaczął, czy jak?
      • karolina_41 Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 02.07.11, 18:25
        Mam jednak poczucie, że od początku troszkę z nim flirtowałam. Poza tym to kwestia poczucia wdzięczności za udostępnienia miejsca rekreacji... Głupio się czułam. I tak zaraz potem uciekłam gdzie indziej, bo "groził", że przyjedzie następnego dnia... Ale kamba...
    • karolina_41 Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 02.07.11, 18:22
      Myślisz tak rzeczywiście?
    • stephanie.plum Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 02.07.11, 18:27
      >doszło nawet do masażu, na co on nalegał, mimo mojej niechęci. Ale jak to głupia kobieta, pozwoliłam sobie na to.

      mi się zrobiło nieprzyjemnie, kiedy to przeczytałam.
      co dopiero Tobie, skoro byłaś w tej sytuacji.

      nie mogłabyś być trochę lepsza dla siebie?
      chronić sibie przed rzeczami, na które nie masz chęci, i nie wyzywać się od głupich?
      stań po swojej stronie!
      • karolina_41 Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 02.07.11, 18:30
        Dziękuję :) Tu wchodzi jeszcze kwestia, że to jest ojciec mojego szefa...
        • mumia_ramzesa Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 02.07.11, 18:33
          <wielkie oczy>
          Chcialam napisac, ze zachowujesz sie jak 15-latka ale po tym to juz nie wiem co napisac.
    • maitresse.d.un.francais ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 18:32
      bo chłop zdradzić z tobą żonę, a ty mu nie dałaś?

      No straszne, rzeczywiście. Na przyszłość dawaj kopa i nie zgadzaj się na żadne masaże.
      • maitresse.d.un.francais Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 18:32
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > bo chłop zdradzić z tobą żonę, a ty mu nie dałaś?

        nie dałaś mu zdradzić żony
      • karolina_41 Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 18:38
        Tym bardziej, ża poznałam jego żonę. Myślałam, że on jak jego syn - do żartów skory, ale rozsądny. Nie mam 15-u lat, wiem, o co chodzi, ale ja tu liczyłam naprawdę na klasę... Jaka ja głupia jednak, mimo doświadczenia...
        • mumia_ramzesa Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 18:46
          Na klase, czyli bedziesz prowokowac faceta a on nic?
          • karolina_41 Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 18:49
            Czyli jednak mam czuć się źle... Tak, to moja wina
            • mumia_ramzesa Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 18:55
              Zawsze sie pytasz innych jak masz sie czuc? Nie masz wlasnego sumienia i wlasnego rozumu? Oczekiwalas rozgrzeszenia, zapewnienia, ze Ty jestes OK?
              • karolina_41 Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 19:01
                Nigdy nie pytam innych o to, jak mam się czuć. Ale ten jeden raz mam wątpliwość. Dlatego pytam, bo mam wątpliwości, czy dobrze reagowałam. Chyba nie...
                • alpepe Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 19:36
                  źle się zachowałaś. Zdarza się.
                  • karolina_41 Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 19:38
                    A jednak... Dziękuję, mimo wszystko. Mam jednak podstawy, by czuć się źle. Trudno, moja wina...
                    • alpepe Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 19:49
                      Niesmak masz po tym wszystkim i tyle. Przejdzie, teraz zastanów się, czy ten facet może ci jakoś zaszkodzić, a jeśli tak, to jak to zneutralizować.
                      Ja w zamierzchłych czasach się podobałam ojcu swojej przyjaciółki, byłam wtedy w liceum. Ja tego nie chciałam widzieć i akurat nie dopuściłam do jakiejkolwiek dwuznacznej sytuacji, bo nigdy nie leciałam na starszych facetów, ale matka przyjaciółki ukróciła na wszelki wypadek moją przyjaźń z nią. Ty możesz odczuć o wiele gorsze konsekwencje nieudanych zalotów ojca szefa.
                      • karolina_41 Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 19:56
                        Dzięki z zrozumienie, chyba... Właśnie boję się trochę reperkusji... Wiem, że nic się nie powinno stać, ale klimat jest kiepski. Bo ja nie byłam cicho. Powiadomiłam szefa, co się stało
                        • alpepe Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 20:06
                          tak, rozumiem i współczuję położenia. Może się rozejdzie po kościach, życzę Ci tego.
                        • six_a Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 20:16
                          i jak powiadomiłaś, to co było dalej?
                          co powiedział szef o swoim ojcu?
                          • karolina_41 Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 20:18
                            Doradził, żebym zmieniła lokum na koszt firmy... Był niby oburzony... Chyba był
                            • six_a Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 20:28
                              a matka szefa co na to? matkę chyba też powiadomiłaś o masażu?
                              • karolina_41 Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 20:31
                                six, nie tylko matkę (bo nie żyje), ale żonę, kochanki, wnuki, US, ZUS, ABW, CBA i inne oczywiście ;)
                                • six_a Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 20:32
                                  jestem za, bo kobiety nie powinny TEGO ukrywać
                                  i tak kończom trolle:)
            • grassant Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 19:59
              w worku pokutniczym do pracy idź
              • karolina_41 Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 20:05
                Masz rację, hihi
        • doral2 Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 18:46
          przedszkole :/
          • karolina_41 Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 18:50
            ... i przedszkole... Dziękuję za opinię :)
          • encanto1960 Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 20:10
            Tak samo uwazam:-)
        • grassant Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 19:57
          jakie ty masz doświadczenie? w czym?
        • encanto1960 Re: ale dlaczego masz się czuć źle? 02.07.11, 20:04
          Słuszna samokrytyka.
    • maitresse.d.un.francais Proszę o takie normalne opinie... 02.07.11, 19:39
      A jakie to są nienormalne?
      • karolina_41 Re: Proszę o takie normalne opinie... 02.07.11, 19:43
        Nienormalne?.... Od razu wieszające na drzewie....
        • black-sandra Re: Proszę o takie normalne opinie... 02.07.11, 20:07
          Czułas sie w jakis sposób zobowiązana za udostępnienie lokum dla Ciebie , byłaś miła wobec ojca szefa i do tego momentu było ok. Nie powinnas się już zgadzać na masaż czym rozochociłaś faceta do czegoś na co Ty już nie miałaś ochoty , szczytem wszystkiego był telefon do szefa - bo i po co ? - Masz prawo czuć się zle ale na szczęście z tego powodu sie nie umiera i to jest pocieszające - będziesz żyć i bogatsza jesteś o kolejne nowe doświadczenie .
          • karolina_41 Re: Proszę o takie normalne opinie... 02.07.11, 20:11
            Chyba rozumiesz mnie... A ja myślę, że powiadomienie innych o tej sytuacji nie było złą decyzją. Dziękuję :)
          • karolina_41 Re: Proszę o takie normalne opinie... 02.07.11, 20:14
            Bo kobiety nie powinny ukrywać takich rzeczy, tak myślę. Chciałabym, aby przynajmniej nieformalnie to było napiętnowane... Głupia jestem?
            • black-sandra Re: Proszę o takie normalne opinie... 02.07.11, 21:06
              Nie jesteś głupia :)
        • prawdziwybabsztyl Re: Proszę o takie normalne opinie... 02.07.11, 20:09
          A czemu masz się czuć źle? Lepiej byś się czuła, gdybyś się z nim przespała?
    • kadfael Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 02.07.11, 20:38
      Jedziesz do domku własnego szefa. Ok. Ewentualnie to mozna zrozumieć, czasami w firmach panują stosunki familijne - zdarza się. Ale zaraz potem dzieje się coś dziwnego - jest tam ojciec szefa, a Ty mu pozwalasz na o wiele więcej niżbys miała ochotę. I to już jest niezrozumiałe. Powinnaś była pana grzecznie, acz stanowczo wystawić za drzwi. Zle postapiłaś? Owszem. Ale w stosunku do samej siebie. miałaś zupełnie niepotrzebnie jakieś poczucie, nie wiem jak to określić - zobowiązania, w stosunku to rodziny szefa. Zupełnie niepotrzebnie - bo co - szef Ci udostępnił lokal, to teraz Ty musisz się na wszystko godzić? Moim zdaniem masz o sobie niskie mniemanie. Na przyszłość - nie korzystać z uprzejmości kogoś od kogo sie jest zależnym zawodowo. A przede wszystki NIGDY, ale to NIGDY nie robić nic na co się nie ma ochoty w stosunkach damsko-męskich.
      • karolina_41 Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 02.07.11, 20:47
        Tak, masz rację. Byłam za mało tzw. asertwna... Ale miałam presję... chociaż wiem, że głupie to, co piszę... On jest byłym komendantem policji w naszym mieście... do tego...
        • kadfael Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 02.07.11, 20:51
          No tak. Póki co na szczęście sprawy nie zaszły za daleko, a w przyszłości mam nadzieję będziesz już bardziej asertywna :)
          A co ma do rzeczy to, że był komendantem policji? A niech se będzie prezydentem Obamą, co z tego?
          • six_a Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 02.07.11, 21:00
            noweź, kobieta stopniuje napięcie. za paręnaście posłów córka szefa będzie papieżem:)
            • six_a Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 02.07.11, 21:00
              postów, tumaczbir;)
              • karolina_41 Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 02.07.11, 21:06
                Przepraszam za zamieszanie. Mój problem, dzięki
    • uleczka_k Re: Czy to mój błąd? Chyba tak... 03.07.11, 13:58
      Winny był on, niewątpliwie. Ale też Ty mądra nie jesteś. Nie chcę już pisać dosadniej. No bo czy aż tak bardzo potrzebne było Ci akurat TO właśnie miejsce do rekreacji? Skoro uwikłana jesteś w takie zależności - to PO CO korzystać z tego, co może stanąć Ci kością w gardle? Masz już tyle lat, że powinnaś przewidywać konsekwencje. A poza tym ten flirt i masaż... Tak trochę ręce opadają, wiesz? Bo pozwoliłaś mu na wiele i nie dziw się, że oczekiwał ciągu dalszego. To facet w końcu, a w pewnych momentach u nich mózg zstępuje między duże palce u stóp.
      Jak to ktoś już napisał: stań po swojej stronie. Ja dodam: zacznij myśleć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka