karolina_41
02.07.11, 18:17
Jestem kobietą krótko po 40-ce. Ostatnio skorzystałam z uprzejmości mężczyzny (myślałam, że bezinteresownie, bo tak miało być) i pojechałam do jego (i jego rodziny) domku letniskowego. On też tam był, chociaż tak nie miało być. Zaczął od delikatnego flirtu, ja na to pozwoliłam (jestem teraz samotna), doszło nawet do masażu, na co on nalegał, mimo mojej niechęci. Ale jak to głupia kobieta, pozwoliłam sobie na to. Potem zaczął chcieć czegoś więcej, a ja odmówiłam. Odjechał... Czy ja mam się czuć podle? Od początku traktowałam to jako niewinną zabawę, tym bardziej, że tu są inne powiązania rodzinno-zawodowe... Czy mam się czuć tak źle, jak się czuję? Od początku jasno postawiłam sprawę... On chyba liczył, że się to zmieni. Jednak, gdy przekroczył barierę intymności - powiedziałam stop i koniec. Czy ja mam się czuć źle? Proszę o takie normalne opinie...