galtomone
15.01.14, 17:02
Cała trasa całkiem OK.
tylko z 6 osob wyprzedzilo mie ewidentnie w obszarze zabudowanym, jechałem jakies 50-53km/h.
Ze 3 wyprzedzily mnie przez podojna ciagla na ograniczeniu do 70 - z tego jednej udało się zrobić to dodatkowo przez skrzyżowanie a jednej pod gorke (na szczęście TIR nadjachal spóźniony).
W Krakowie, jak stawałem przed przejściem na pieszych to auta obok tez.
W Kilecach 3 razy zatrzymało się dopiero drugie.
Cała trase pokonałem zgodnie ze wszystkimi ograniczeniami predkosci (może ciut szybciuej ze dwa razy na A4 było z gorki). I da się jechać. Na każdej 70 było 70, na każdym 40 - 40..., itd...
Wyjechalem o 8:00 z Katowic, Krakow, spotkanie, sniadanie, potem Kielce, byylem chyba kolo 12:00 - spotkanie, obiad, w Katowicach przed 16:00 (bylbym wcześniej ale w samych Katowicach zlapal mnie korek).
Zastanawiam się czy nadrobilbym więcej niż 20 minut jadac z olewaniem ograniczen (inna sprawa, ze nie mam CB/Yanosika,/itp. wiec to mogloby być kosztowne...).
Ale w suymie pozytywnie, zero napinki - jak ktoś chciał wyuprzedzac to ja przecież nie przeszkadzałem wiec generalnie wyprzedzjacych było więcej - ale tych co jechali szybciej nawet nie licze...
Jakos wydaje mi się, ze nie warto się stresować... Trojeczka sobie grala, kawusia w cupholderze i okolice można podziwiać i mandatow się nie placi... i droga fajna...