Dodaj do ulubionych

Volvo s/v40 1.6d

07.02.14, 19:51
Zastanawiam sie nad sensem zakupu powyzszego samochodu. Do wydania mam na gotowe auto ( razem z pakietem startowym ok 30 k pln). Auto ma jezdzic po nienajlepszych drogach ok 70 km dziennie plus wakacje itd. Szukam wiec czegos trwalego, chodzi mi o trwalosc zawieszenia, spalanie i wzgledny komfort......
Obserwuj wątek
    • przemekthor Yyyy.... 07.02.14, 21:04
      Ne bardzo wiadomo, o co chodzi.
      Jeśli mowa o S40/V40 sprzed 2004 roku, to tam nie było 1,6d.
      Jeśli mowa o roczniku z i po 2004 roku, tam nie było V40 tylko V50. Ale za to była wersja 1,6d.
      Jeśli mowa o aktualnym modelu, to nie ma S40, wyłączenie V40. I jest D2.
      To jak...?
      • archonix Re: Yyyy.... 08.02.14, 19:28
        Chodzi o s40/v50 po 2004 roku.
        • eagel222 Re: Yyyy.... 08.02.14, 22:09
          Jeżdżę V50 w wersji D2 (1,6 diesel 115 KM) 2011 -z końcówka produkcji. Jeśli chodzi o osiągi to auto daje radę. Nie jest to rakieta ale dobrze dobierając biegi (skrzynia 6 biegowa) wyprzedzanie nie jest problemem. Średnie spalanie to 5,8l - 70% trasa reszta miasto przy dynamicznej i raczej szybkiej jeździe. Zrobiłem już 130 tys km. Sporo wyjazdów służbowych. Zawieszenie fajne zestrojone no i nic nie trzeba było jeszcze wymieniać. Ogólnie jestem zadowolony.
        • przemekthor To ja dam dwa przykłady 09.02.14, 22:30
          Mam S40 1.8 z 2005 - od nowego do teraz. Przebieg ok. 110.000.
          oraz
          V50 2.0d z 2009 - od nowego do teraz, najechane dokładnie 254.000.
          Oba auta świetne.
          Pierwszy przez 9 lat zepsuł się raz - kilka tygodni po zakupie, miał jakiś błąd w sterowaniu silnikiem. Od tamtej pory ani razu nie zawiódł. Wygląda jak nowy.
          Drugi do jeden z ostatnich ze starym 4-cylindrowym dieslem PSA z Euro4, bez DPF. Sam z siebie nie miał żadnej, najmniejszej awarii, raz "zatruł" się oszukanym paliwem (pozdrawiam Statoil) i miał kłopoty z rozruchem. Podobniejak s40, mimo dość dużego przebiegu wygląda bardzo dobrze.
          Oba są bardzo wygodne i ciche, szczególnie diesel. Benzyna 1.8 to dość słaby silnik, 2.0d wystarczający (jeżdżąc w pojedynkę masz ok. 8s do setki, ciągnie pięknie do 220-230 km/h). Diesel mało pali, nogę mam ciężką, ale średnie spalanie nie przekracza 6,5 l/100.
          Wadą obu jest dość ciasne wnętrze i małe bagażniki (s40/v50 są duże na zewnątrz ale wnętrza są niewielkie - auta mają bardzo grube drzwi i ogromne fotele), ponadto ogromna średnica zawracania. Dość dziwna i wymagająca przyzwyczajenia jest duża kierownica.
          S40 nie miał żadnych napraw - wyłącznie przeglądy.
          V50 miał robione zawieszenie (180.000 km), rozrząd (240.000 km) i dwumas (250.000 km). Zawieszenie było w niezłym stanie, pewnie dobiłoby 300.000 km. Koło dwumasowe podobnie, nie wymagało jeszcze natychmiastowej wymiany. Gdzieś po drodze wymieniałem też piasty kół przednich.
          Ogólnie - nie widzę powodu, by się ich pozbyć. Jeżdżę i nie myślę o zmianie na inne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka