Dodaj do ulubionych

wycinanie DPF jest passé

18.07.14, 22:18
Dziś miałem ciekawą rozmowę z właścicielem firmy chipuningowej. Już jeden mój samochód u nich dałem robić i byłem zadowolony. Inni znajomi, którym poleciłem warsztat, też są zadowoleni, więc nie mam powodu twierdzić, że człowiek nie wie o czym mówi.

Ostatnio mają w ofercie chiptuning silników 1.6 TDI od VAG. Tak się składa, że mam na stanie taki silnik w Polo, więc jestem zainteresowany. Proponują skok mocy z 90 do 142 KM i momentu z 230 do 312 Nm.

I ten człowiek powiedział mi coś ciekawego. Że wycinanie DPF to czasochłonne zawracanie głowy. Kosztuje €900 i zajmuje 2 dni. O wiele prościej jest software'owo zamknąć raz na zawsze EGR, bo to on odpowiada za większość produkcji sadzy w silnikach diesla. W sumie jak się zastanowić, to logiczne. Otwarcie EGR powoduje spadek zawartości tlenu w cylindrze i spadek temperatury ładunku. Zatem paliwo będzie się niekompletnie spalać: czyli powstanie sadza. A wszystko w imię obniżenia poziomu tlenków azotu w spalinach.

Jeżeli akurat nie ma się silnika z dodatkowym wtryskiwaczem w układzie wydechowym (jak w Renault), który ma wypalać DPF, to rozwiązanie proponowane ma sens.

Ale chciałbym zapytać wszystkich, a szczególnie @crannmer'a co o tym sądzą.
Obserwuj wątek
    • vogon.jeltz Re: wycinanie DPF jest passé 18.07.14, 22:29
      do.ki napisał:

      > Otwarcie EGR powoduje spadek zawartości tlenu w cylindrze

      I co z tego? W dieslu i tak masz w cylindrze spory nadmiar tlenu.

      > i spadek temperatury ładunku.

      Żekur.waco? Pompujesz do cylindra gorące spaliny zamiast zimnego powietrza z intercoolera, a w czasie suwu sprężania zawór jest przecież zamknięty, więc jakim cudem ma to obniżać temperaturę?

      > Zatem paliwo będzie się niekompletnie spalać: czyli powstanie sadza.

      Mam wrażenie, że gość bredzi.

      > A wszystko w imię obniżenia poziomu tlenków azotu w spalinach.

      To jest chyba jedyne prawdziwe zdanie w całym tym wywodzie.
      • do.ki Re: wycinanie DPF jest passé 18.07.14, 23:06
        vogon.jeltz napisał:


        > I co z tego? W dieslu i tak masz w cylindrze spory nadmiar tlenu.

        To zależy od obciążenia silnika. Diesle kopcą, jak są obciążone.

        > > i spadek temperatury ładunku.
        >
        > Żekur.waco? Pompujesz do cylindra gorące spaliny zamiast zimnego powietrza z in
        > tercoolera, a w czasie suwu sprężania zawór jest przecież zamknięty, więc jakim
        > cudem ma to obniżać temperaturę?

        Bardzo prosto. Temperatura w cylindrze wzrasta wtedy, jak w nim coś się pali. Jak nie ma tlenu (bo został rozcieńczony spalinami), to pali się mniej.


        > > Zatem paliwo będzie się niekompletnie spalać: czyli powstanie sadza.
        >
        > Mam wrażenie, że gość bredzi.

        niekoniecznie.

        en.wikipedia.org/wiki/Exhaust_gas_recirculation
        i doczytaj do końca, proszę. Albo podaj lepsze źródło.

    • nfplakto Re: wycinanie DPF jest passé 19.07.14, 18:53
      Wycinanie DPF to brak odpowiedzialnosci. Mam nadzieje, ze sa za to surowe kary.
      • do.ki nie zrozumiałeś 19.07.14, 19:07
        nie o to chodzi. Chodzi o to, że można obejść się bez wycinania DPF (więc nie narażasz się na żadną karę), a mimo to nie mieć problemów z zatykaniem się DPF.

        A jak już mowa o karach: gdzie są kary za wycinanie DPF? Po wycięciu DPF samochód może nie spełniać norm dymienia i mieć problem z przejściem przeglądu, ale nic mi nie wiadomo, żeby nie wolno było tak "zmodyfikować" własnego auta.
        • qqbek Re: nie zrozumiałeś 19.07.14, 19:31
          do.ki napisał:

          > A jak już mowa o karach: gdzie są kary za wycinanie DPF? Po wycięciu DPF samoch
          > ód może nie spełniać norm dymienia i mieć problem z przejściem przeglądu, ale n
          > ic mi nie wiadomo, żeby nie wolno było tak "zmodyfikować" własnego auta.

          A kto mówi o karach?
          Z miejsca dowody rejestracyjne zabierać.
          Homologowany masz zespół napędowy z DPF, to jak ma być zgodnie z prawem dopuszczony do ruchu, to ten DPF ma tam być i kropka.
          O ile mi więc wiadomo, niewiele tobie wiadomo o dopuszczalnych modyfikacjach własnego auta.
          • do.ki następny 19.07.14, 21:28
            no proszę, kolejny nie umie zrozumieć czytanego tekstu
            • qqbek Re: następny 19.07.14, 23:52
              do.ki napisał:

              > no proszę, kolejny nie umie zrozumieć czytanego tekstu

              Ależ ja w pełni rozumiem bzdury, które nabazgrałeś.
              Po kolei:
              wpierw zachwycasz się "magiczną" metodą na zachowanie niepokalanego filtra DPF (zatkanie zaworu zwrotnego EGR, który sprawia, że spaliny są dopalane w dużo większym stopniu) - czyli bzdura,
              potem bulwersujesz się, że zwracam Twoją uwagę na fakt, że nie wolno Tobie samowolnie (wbrew temu co twierdzisz) wyciąć elementu Twojego własnego auta, bo nie będzie już spełniało norm, które miało spełniać według dokumentu dopuszczającego to auto do ruchu.

              Mam tylko nadzieję, że w RL jesteś jakimś budowlańcem po zawodówce, a nie rzeczywiście lekarzem. Bo źle takie "rozumienie" wróży Twoim pacjentom... jeżeli rzeczywiście jesteś lekarzem.
              • do.ki Re: następny 20.07.14, 08:25
                qqbek napisał:


                > Ależ ja w pełni rozumiem bzdury, które nabazgrałeś.

                No właśnie zupełnie nie
                > Po kolei:
                > wpierw zachwycasz się "magiczną" metodą

                Hola! Po prostu zapytałem o opinie i doświadczenia w tej kwestii. Powiedziałbym, że nie tylko nie zachwycam się, ale raczej przeciwnie, szukam argumentów i danych przeciwko takiej manipulacji.



                > (zatkanie zaworu zwrotnego EGR, który sprawia, że spaliny są dopalane w dużo wi
                > ększym stopniu) - czyli bzdura

                Nie bzdura, a ty nie tylko nie rozumiesz pisanego tekstu, ale przede wszystkim tego po co w ogóle instaluje się w samochodach EGR.


                > potem bulwersujesz się, że zwracam Twoją uwagę na fakt, że nie wolno Tobie samo
                > wolnie (wbrew temu co twierdzisz) wyciąć elementu Twojego własnego auta, bo nie
                > będzie już spełniało norm, które miało spełniać według dokumentu dopuszczające
                > go to auto do ruchu.

                Kolejne niezrozumienie: przecież od początku piszę o tym, że chodzi o to, żeby DPFu NIE WYCINAĆ. Zatem Twoje "zwracanie uwagi" jest od czapy i wynika z nieumiejętności pojmowania tekstu. Jak zdałeś na prawo jazdy? Mieli komiksy dla kursantów?
                • qqbek Re: następny 20.07.14, 15:47
                  Dobra wytnij Dpf będzie dymic
                  Zaslep egr będzie przekraczał normy emisji tlenków azotu. Tak czy inaczej jest to modyfikacja która sprawia, że twój samochód przestaje spełniać normy emisji spalin, pod warunkiem spełnienia których został dopuszczony do ruchu. Ergo -nie ma podstaw do dopuszczenia go do ruchu a więc są podstawy do odebrania dowodu rejestracyjnego.
                  • do.ki Re: następny 20.07.14, 15:51
                    Ale nie ma szans tego wykryć.
                    • qqbek Re: następny 20.07.14, 16:13
                      Mi skład spalin badają nawet w Polsce na przeglądzie...
                      • do.ki Re: następny 20.07.14, 16:47
                        Wszędzie badają, ale tak się składa, że tlenki azotu to jakby mniej. No i warunki testu (pomiar na biegu jałowym, plus po przegazówce) w sumie gwarantują niewychwycenie modyfikacji.
          • samspade Re: nie zrozumiałeś 20.07.14, 09:08
            A jak jest z ta homologacja? Czesc samochodow ma dpf/fap czesc nie. Mowa oczywiscie o tym samym silniku. W dowodzie rej nie ma wpisu o filtrze.
            • who_cares Re: nie zrozumiałeś 20.07.14, 09:55
              Ale jest w karcie pojazdu. Po numerze homologacji można sprawdzić którą normę Euro spełnia silnik.
              • do.ki Re: nie zrozumiałeś 20.07.14, 11:56
                who_cares napisał:

                > Ale jest w karcie pojazdu. Po numerze homologacji można sprawdzić którą normę E
                > uro spełnia silnik.

                No można, but who cares?

                Jeszcze raz, bo ten upał wam naprawdę szkodzi. Postaram się unikać zdań złożonych. Nie chodzi o to, żeby wycinać DPF. Chodzi o to, żeby go NIE wycinać. Powodem całego procederu wycinania DPF jest jego zatykanie. Powodem zatykania DPF jest nieprawidłowa eksploatacja samochodu z silnikiem diesla, a konkretnie: używanie takiego samochodu do celów, dla których nie jest przeznaczony (jazda miejska, krótkie odcinki, częste rozruchy). Mniejsza o "winę" po stronie kupujących takie auta, to osobny temat. Ponieważ samochód już jest i sposób eksploatacji też jest dany i nie do zmiany, potrzebne jest inne rozwiązanie. Zamknięcie EGR poprzez modyfikację software'u sterującego silnikiem jest takim proponowanym rozwiązaniem. To rozwiązanie może być skuteczne, gdyż to właśnie EGR jest odpowiedzialny za zwiększoną produkcję sadzy w silniku diesla. To właśnie większe dymienie silników diesla z EGR wymusiło stosowanie DPF.

                I teraz pytanie. Celem stosowania EGR jest obniżenie emisji tlenków azotu. Skutkami ubocznymi zastosowania EGR są: zwiększone dymienie (z tym ma sobie radzić DPF, ale nie zawsze sobie radzi), podwyższone zużycie paliwa, przedostawanie się sadzy do oleju i pogorszenie właściwości oleju.
                Pytanie: jakie będą skutki uboczne dezaktywacji EGR. Zwiększona emisja tlenków azotu pewnie tak, ale raz, że nie wiadomo o ile ta emisja wzrośnie, a po drugie, nikt w Europie tego nie zauważy, bo kontrola techniczna koncentruje się na emisji sadzy i tlenku węgla, tlenki azotu są traktowane jako problem drugorzędny i już załatwiony). Hipotetycznie zwiększy się obciążenie cieplne silnika (bo otwarty EGR obniża temperaturę w cylindrze i temperaturę spalin właśnie po to, żeby tworzyło się mniej tlenków azotu), czyli być może zwiększy się ryzyko awarii uszczelki pod głowicą albo turbiny. Napisałem "być może", bo nie znalazłem jeszcze nic konkretnego na ten temat, ale chciałem się odwołać do wiedzy forumowiczów. Są wśród nich fachowcy o szerokiej wiedzy, więc może zechcą się tą wiedzą podzielić.

                Teraz jasne?
                • jeepwdyzlu Re: nie zrozumiałeś 20.07.14, 13:10
                  Kosztuje €900 i zajmuje 2 dni.
                  ---------
                  W Polsce kosztuje 800-1500 zł i zajmuje 1,5 godziny


                  jeep
                  • do.ki Re: nie zrozumiałeś 20.07.14, 14:23
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > Kosztuje €900 i zajmuje 2 dni.
                    > ---------
                    > W Polsce kosztuje 800-1500 zł i zajmuje 1,5 godziny

                    Dobrze. Tu robocizna jest droższa. Ale poza tym: w tym konkretnym silniku DPF jest tak umieszczony, że usunięcie go, a następnie umieszczenie stosownej rury w to miejsce, bez żadnego druciarstwa, kosztuje tyle i trwa tyle, jak podałem.
                    • jeepwdyzlu Re: nie zrozumiałeś 20.07.14, 14:51
                      no wiadomo
                      ale koszt to nie tyle mechanika
                      ile nowy program do sterowania silnika

                      co ma swoje wady - np w serwisie autoryzowanym trzeba uważać, żeby nie wgrali swojego uaktualnionego softu...
                      j.
                      • do.ki Re: nie zrozumiałeś 20.07.14, 15:11
                        Zauważysz, że wgrali ci gorszy, bo fabryczny soft. Chiptuner, o którym mowa, dodaje w ramach ceny usługi powtórne wgranie softu, gdyby doszło do takiej sytuacji, o jakiej piszesz.
                        • jeepwdyzlu Re: nie zrozumiałeś 20.07.14, 15:15
                          dodaje w ramach ceny usługi powtórne wgranie softu, gdyby doszło do takiej sytuacji, o jakiej piszesz.
                          ----------
                          teoretycznie
                          ilu ludzi zna sie na mapach silnikowych?
                          50?
                          100?
                          nie więcej
                          Zatem - masz rację - jeśli tuner jest od lat na rynku i zna się na robocie..
                          Niestety - często to wujka Mietka szwagra brata kumpel z wojska...
                          :-)

                          jeep
                          • do.ki Re: nie zrozumiałeś 20.07.14, 15:50
                            Nie ten. Powtórzę: robił już mój jeden samochód (Volvo XC70) i zrobił go dobrze. Polecił mi go kolega, który był zadowolony (V-klasse), a ja go poleciłem innym i też są zadowoleni.

                            Nie, to nie żaden mietek. Zresztą, facet ma już sieć bodajże 6 warsztatów w Beneluxie.

                            Tylko że to też nie na temat!
              • samspade Re: nie zrozumiałeś 20.07.14, 16:10
                Ale co jest w karcie pojazdu? Informacja o dpf/fap? Tej nie ma. Numeru homologacji tez nie ma.
    • alfik7 Watek jak zwykle poszedł w "krzaki"... 21.07.14, 08:29
      ... bo jeden mądrzejszy od drugiego.
      A pytanie jest: co może spowodować wyłączenie EGR i zostawienie DPF?
      Też mnie to interesuje, więc gdyby ktoś coś sensownego nabazgrał, byłoby miło :)
    • trypel abstrahując od pyskówek wyzej 21.07.14, 09:21
      nie wiedzialem że z tego diesla można tyle wyciągnąć.
      • alfik7 Re: abstrahując od pyskówek wyzej 21.07.14, 09:33
        Zrobić z 90, ponad 140 koni, albo ten silnik jest wybitnie stłumiony albo długo na programie nie pojeździ.
        Podobny myk jest z Insignią i Alfą 159, z 2 litrowym, 130/140 konnym dieslem od FIAT'a, który ponoć bez problemu znosi ponad 200 koni i 400 Nm.
        Ten sam diesel jest wkładany jeszcze do Astry, Insigni, Giulietty i Bravo, tylko, że seryjnie ma 160-170 koni, i też można go ponoć bez wysiłku pociągnąć do 210-220 KM i 450 Nm.
        Szczególnie kompaktowa buda i takie parametry - to musi jeździć.

        Ale pytanie jest: czy ma wpływ (i jaki) na eksploatację wyłączenie softowe EGR i pozostawienie DPF.
        Naprawdę fajnie byłoby usłyszeć konkretne opinie.
        • nazimno Czysta spekulacja. 21.07.14, 10:16
          Nie zajmuje sie zjawiskami termodynamicznymi i efektywnoscia wykorzystania paliw w silnikach, ale ...

          Uklad wtryskowy, EGR, sondy pomiarowe, czujniki, DPF, katalizator sa glownymi modulami
          modelu regulacji ukladu zasilania silnika.

          Model + rzeczywiste badania decyduja o przyjetych procedurach regulcji.

          Robi sie to w cholernie drogich laboratoriach producentow.
          Zaden warsztat nie jest w stanie pozwolic sobie na aparure pomiarowa taka jak w laboratorium.

          Zablokowanie obiegu recyrkulacji spalin spowoduje zaklocenie procedur sterujacych.
          Nawet, jesli ktos sadzi, ze jakies korekcje wykonuje w sposob zaawansowany.
          Wg mnie doprowadzi do tylko do wczesniejszego "zapchania" DPF.

          I tyle.

          Pomijam juz fakt, ze plaga kopcacych "dizelkow" jest zmora miast w taka pogode jak dzisiejsza. Wiec tego rodzaju "ulepszenia" sa o kant du...y.

          • alfik7 Re: Czysta spekulacja. 21.07.14, 11:28
            Nadal nie rozumiem, dlaczego zamknięcie EGR, wpłynie na szybsze zapełnianie DPF?
            Bo 100% spalin wtedy idzie do wydechu?
            Ale spaliny mają wtedy wyższą temp, więc są mniej zanieczyszczone sadzą, więc wolniej napełniają DPF.
            Nie wiem, może błądzę, tak tylko kombinuję :)

            Z tego co wyczytałem, ludzie leją jeszcze dodatkowo olej 2T, który podnosi temperaturę spalin i przy tym wszystkim DPF wypala się rzadziej (z obserwacji tych ludzi).
            Czary jakieś?

            Ale proponuję zostawić 2T.
            Fajnie byłoby rozgryźć temat EGR off, DPF on :)
            • nazimno Krotko. 21.07.14, 11:41
              Kombinowanie nic nie daje, bo nie dysponuje sie tutaj precyzyjnymi pomiarami.

              Lanie oleju 2T to nastepne usprawnienie "rozumkowcow".

              Nieoptymalne i zaklocone w warunkach eksploatacji spalanie da wyzszy osad sadzy.
              Obserwacje oparte na pseodobadaniach sa bezuzyteczne.

              Kazdy moze sobie dolewac, co uwaza, pod warunkiem, ze robi te eksperymenty na wlasnym zlomie.

              "Rozgryzac to mozna" sucharki.



              • do.ki Re: Krotko. 21.07.14, 11:57
                Cały czas wychodzisz z założenia, nie wiem czy słusznego, że w tych "drogich laboratoriach" mądrzy inżynierowie w białych fartuchach tak dobrali parametry, żeby silnik działał optymalnie.
                Ci inżynierowie muszą jednak wybierać kompromisy między sprzecznymi oczekiwaniami. Dzieje się tak z różnych powodów, ale na pewno się dzieje.
                Jeśli użytkownik różni się od inżynierów co do tego który parametr jest bardziej istotny, a który mniej, to powstaje pole do modyfikacji ustawień.
              • alfik7 Re: Krotko. 22.07.14, 09:56
                Dzięki temu co napisałeś, nie dowiedziałem się nic ponad to, że prawdopodobnie lubisz suchary.
                Gratuluję zdrowych zębów :)
                Byłbym wdzięczny, gdybyś napisał coś bardziej mądrego nt. wpływu wyłączonego EGR na pracę DPF.
                Bo chciałbym nieśmiało przypomnieć, że tego dotyczy wątek a na ponad 70 wpisów, nie ma nic konkretnego.
          • do.ki Re: Czysta spekulacja. 21.07.14, 11:53
            nazimno napisał:


            > Uklad wtryskowy, EGR, sondy pomiarowe, czujniki, DPF, katalizator sa glownymi
            > modulami
            > modelu regulacji ukladu zasilania silnika.
            >
            > Model + rzeczywiste badania decyduja o przyjetych procedurach regulcji.
            >
            > Robi sie to w cholernie drogich laboratoriach producentow.
            > Zaden warsztat nie jest w stanie pozwolic sobie na aparure pomiarowa taka jak w
            > laboratorium.

            Zdziwiłbyś się, jak byś zobaczył. Nie bierzesz jednak pod uwagę, że w tych laboratoriach producentów silniki ustawiane są tak, by na pewno spełnić rozmaite normy, bo od tego zależy dopuszczenie do sprzedaży. Warsztat może skoncentrować się na innych, istotniejszych aspektach.

            > Zablokowanie obiegu recyrkulacji spalin spowoduje zaklocenie procedur sterujacy
            > ch.
            > Nawet, jesli ktos sadzi, ze jakies korekcje wykonuje w sposob zaawansowany.
            > Wg mnie doprowadzi do tylko do wczesniejszego "zapchania" DPF.
            >
            > I tyle.

            To wytłumacz mi jak zmniejszenie produkcji sadzy ma doprowadzić do wcześniejszego zapchania DPF.
          • trypel tak przy okazji pytam 21.07.14, 11:58
            nazimno napisał:

            >
            > Robi sie to w cholernie drogich laboratoriach producentow.
            > Zaden warsztat nie jest w stanie pozwolic sobie na aparure pomiarowa taka jak w
            > laboratorium.

            myslisz że to laboratorium zajmuje sie każdym wyprodukowanym silnikiem z osobna? przy wykorzystaniu tej aparatury pomiarowej?
            • nazimno Oczywiscie, ze nie. 21.07.14, 12:12
              Te badania robi sie podczas wdrazania do produkcji nowej serii silnikow.
              Zawartosc look-up-tables ("mapki") sa tworzone na podstawie badan,
              a nie na podstawie tego, co sadzi pan Mietek.

              Potem cale oprogramowanie laduje w pamieciach nieulotnych (dzisiaj typu flash) wraz
              z tabelami parametrycznymi. I tyle.

              Oczywiscie, ze i pan Mietek moze robic rozne eksperymenty, nie zaprzeczam.
              Tylko, ze pan Miecio NIGDY nie bedzie inzynierem w dziele R&D producenta silnikow.

              • trypel Re: Oczywiscie, ze nie. 21.07.14, 12:34
                głównym klientem dla kolegi który przy okazji zajmuje się zmianami map zapłonu w motocyklach za pomocą PowerCommandera są własciciele ciągników i tirów. Oszczednosci paliwa rzędu 10-15% to standard przy wyższej mocy własnej.

                Przy okazji -skąd wiesz że ten Pan Mieciu nie pracował wczesniej w R&D dużego producenta? i teraz jest w stanie potraktować indywidualnie każdy pojazd?
                • nazimno To jest praca doktorska na ten temat. 21.07.14, 12:36


                  tuprints.ulb.tu-darmstadt.de/3948/1/Emission%20Modelling%20and%20Model-Based%20Optimisation%20of%20the%20Engine%20Control%20-%20Dissertation%20Heiko%20Sequenz.pdf
                  PS
                  Masz jakies odnosniki do prac pana Miecia, oprocz tych 10-15%?

                  • trypel Re: To jest praca doktorska na ten temat. 21.07.14, 12:42
                    ale jakie odnośniki?
                    gość (akurat nie Mieciu) zmieniał mi mapę zapłonu ze 3 x w moim motocyklu. W zależnosci od tego czy jezdziłem na pustym wydechu. Czy zastanawialismy sie ile wyciągnie. Czy zależało mi na mocnym dole i środku.
                    Hamowownia, komputer, i modyfikacje mapy w zależnosci od biegu i obrotów. To działą cuda. Nagle znikają dziury w przyspieszeniu, nagle VI wrzucam 500 obr nizej itd.
                    • nazimno To dobrze, ze tak Ci zrobil. 21.07.14, 13:10
                      Bardzo sie ciesze.
                  • do.ki Re: To jest praca doktorska na ten temat. 21.07.14, 12:45
                    Tu masz bardziej na temat:

                    kth.diva-portal.org/smash/get/diva2:305816/FULLTEXT01

                    > Masz jakies odnosniki do prac pana Miecia, oprocz tych 10-15%?


                    Nie wiem jak w branży motoryzacyjnej, ale wiem, że w mojej branży publikacje i doktoraty niewiele mówią o praktycznej fachowości autora.
                    • nazimno A to jest akurat tylko praca licencjacka. 21.07.14, 13:13
                      I jako taka - to jedynie sprawozdanie z tego, co juz inni dawno temu przerabiali.

                      PS
                      TU Darmstadt jest znany z najwyzszej klasy specjalistow od silnikow.
                • do.ki Re: Oczywiscie, ze nie. 21.07.14, 12:41
                  Powiem więcej: być może pan Miecio jest za dobry, żeby pracować w R&D dużego producenta. Wydaje ci się, że wielcy producenci wybierają i dostają najlepszych? Niekoniecznie. Taka analogia: moją księgowość prowadzi prywatna firma, zatrudniająca ok. 30 osób. Z właścicielem tej firmy łączy mnie zażyłość szersza niż ta między klientem a usługodawcą. No i on mi kiedyś powiedział, że dostaje CV i listy motywacyjne od wielu młodych ludzi, którzy po kilku latach pracy w służbach fiskalnych dostrzegli, że prywatny pracodawca też ma swoje zalety. Na rozmowie wszyscy się wykładają z powodu braku podstawowych kompetencji. Jeszcze żadnemu nie udało się zdobyć posady.
                  • nazimno Dobrze, zostaniemy przy wlasnych opiniach. 21.07.14, 13:09
                    Tzn. pan Miecio jest dla nich za dobry.
                    Producenci nie dorastaja do piet pana Miecia.
                    Ergo - kraj nad Wisla jest silnikowym imperium.

                    • do.ki Re: Dobrze, zostaniemy przy wlasnych opiniach. 21.07.14, 13:40
                      Ja po prostu nie jestem pod wrażeniem tych tytanów intelektu, którzy konstruują to, co konstruują. Wiem, nie mogą inaczej, bo muszą się poruszać w narzuconych im ograniczeniach. Gdyby nie było tych ograniczeń, to ho, ho! Takie fajne bryki by robili. Tylko może wtedy nie potrzeba by było tytanów intelektu i wystarczy pan Miecio ze swoim ograniczonym warsztatem? Może po prostu nadmiernie skomplikowaliśmy problem? Tak czy owak, zmierzam do tego, że twój argument, że konstruktorzy są lepiej wyposażeni i mają więcej doktoratów, a więc wiedzą lepiej jak ustawić parametry silnika, nie jest do końca słuszny.
                      • nazimno Tak, do.ki, tak, masz racje, racje masz. 21.07.14, 13:56
                        Co Miecio to Miecio, zaden, bron Boze, nawiedzony ekspert.
                        Jeszcze panowie Mieciowie pokaza Swiatu.
                        A Swiat stanie jak wryty.


                        • do.ki straw man 21.07.14, 13:58
                          nazimno napisał:

                          > Co Miecio to Miecio, zaden, bron Boze, nawiedzony ekspert.
                          > Jeszcze panowie Mieciowie pokaza Swiatu.
                          > A Swiat stanie jak wryty.

                          Nie twierdziłem niczego takiego, więc mi nie wmawiaj.
                          • nazimno To byla moja konstatacja, nie Twoja. 21.07.14, 14:06
                            Wiec mi nie wmawiaj, ze Ci wmawiam.
                            • do.ki czyżby? 21.07.14, 14:27
                              Widzisz, ponieważ jestem wybitnie inteligentny (może nie genialny, ale niewiele mi brakuje), czytam też między wierszami. Źle ukryłeś swoje politowanie. :-)
                              • nazimno O Boze, zostalem zdemaskowany.... 21.07.14, 14:35
                                ... co ja, biedny, teraz zrobie...



                                PS
                                Z cala pewnoscia wieczorem pojde z psem na spacer.
                        • trypel Re: Tak, do.ki, tak, masz racje, racje masz. 21.07.14, 14:10
                          Pan Mieciu to nie tylko Polak.

                          Kiedyś dawno temu Japończycy wypuscili na rynek silnik motocyklowy o pojemnosci 1100 ccm. Bardzo dobry, mocny, długowieczny silnik łożyskowany co ciekawe tocznie a nie ślizgowo.
                          Motocykle z tym silnikiem miały od 80-100 KM mocy (połowa lat 80tych).
                          10 lat później pierwsi Mieciowie zaczęli odkrywać że R&D suzuki skonstruowało silnik z tak dużym zapasem bezpieczeństwa że bez ryzyka można silnik podkręcać do 150-200 KM, a następni Mieciowie odkryli że jest to najlepszy silnik do startów na 1/4 mili na swiecie. I podciągali go do 250-300 KM z podlenkiem azotu itd. I te silniki przy takim zastosowaniu chodzą czesto po 20 lat. Jeszcze niedawno był to w USA najpopularniej tuningowany silnik motocyklowy. Mieciu wie lepiej?
                          • nazimno Piszesz to, jakbys nie rozumial. 21.07.14, 14:14
                            Gdyby konstruktorzy tego silnika tak go nie skonstruowali, to Miecio conajwyzej walnalby kupke.
                            Wiec nie chedoz, bo sam sie pograzasz.
                            Kazda konstrukcja opiera sie na wymaganiach i warunkach brzegowych.

                            Tym wszystkim rzadzi inzynieria materialowa i technologie, a nie pan Miecio.

                            • trypel Re: Piszesz to, jakbys nie rozumial. 22.07.14, 07:38
                              konstruktorzy go skonstruowali ale dla nich ten silnik kończył sie na 100 KM, nawet nie zdawali sobie sprawy że nadaje sie na znacznie wiecej. Te ukryte rezerwy mógł wydobyć tylko pan Mieciu podchodząc do niego indywidualnie
                              • nazimno Na marginesie spekulacji... 22.07.14, 11:59
                                Oni (inzynierowie) dokladnie wiedzieli, co skonstruowali.
                                Nie sa idiotami. Wiedza jakie sa rzeczywiste osiagi i mozliwosci.
                                Lepiej niz ktokolwiek inny.

                                Moc nominalna zostala narzucona przez dzial rynkowy, ktory ustala polityke
                                marketingowa firmy dotyczaca segmentu rynku.
                                I z takim parametrem produkt wstawiono na rynek.

                                Czesto produkt robiony jest tak, aby po niewielkiej korekcie, czesto niewidocznej
                                dla zwyklego klienta, wcisnieto temuz klientowi produkt NOWY za wyzsza kase.

                                Popatrz na te wszystkie smartfony, zdziwilbys sie, jak one niewiele sie roznia.
                                Niektore opcje wylaczane sa w tanszych modelach tylko po to, aby w drozszych z nowym oznaczeniem modelu zostaly wlaczone. Szczegolnie jedna firma w tym celuje.

                                Nie myl kostruktorow z Mieciami, bo to jakis cholerny blad jest.
                      • trypel Re: nie ma to jak specjalisci przez duze S 21.07.14, 14:05
                        Pewna fabryka pasty do zębów miała duży problem. Klienci i dystrybutorzy zgłaszali, że część tubek jest zwyczajnie pusta w środku. Wiedząc, że na szali postawiona została renoma firmy, szef zwołał zgromadzenie zarządu, aby ustalić plan działania...

                        Wszyscy byli zgodni: problem pustych tubek mogą rozwiązać jedynie wyspecjalizowani inżynierowie z zewnątrz. Projekt przeszedł przez wszystkie standardowe etapy: ustalono budżet, wybrano potencjalnych wykonawców i wystosowano zapytanie ofertowe. Sześć miesięcy (i 25 mln złotych) później firma miała fantastyczne rozwiązanie - na czas, mieszczące się w budżecie i przede wszystkim wysokiej jakości. Wszyscy byli zadowoleni.

                        Zastosowano bardzo precyzyjną wagę, która ważyła każda tubkę i sygnalizowała dzwonkiem i migoczącymi światełkami, jeśli któraś była lżejsza niż powinna. Gdy tak się działo, linia produkcyjna zatrzymywała się, ktoś podchodził, usuwał pustą tubkę, naciskał jeden przycisk i linia ruszała dalej. Rezultat był taki, że z fabryki nie wyszła już ani jedna pusta tubka. Brak reklamacji ze strony klientów utwierdził szefa w przekonaniu, że wydatek 25 mln złotych się opłacił.

                        Po miesiącu zajrzał w raport dotyczący statystyk i odkrył, że w pierwszym tygodniu liczba tubek odrzuconych przez wagę pokrywała się z przewidywaniami, jednak przez kolejne trzy tygodnie waga nie wykryła żadnych! Tymczasem szacowana liczba pustych tubek powinna wynosić co najmniej tuzin dziennie. Na polecenie szefa inżynierowie sprawdzili dokładnie sprzęt i potwierdzili, że raport nie zawiera żadnych błędów, waga działa bez zarzutu.

                        Zaskoczony takim obrotem sprawy szef udał się do fabryki, aby na własne oczy sprawdzić linię produkcyjną oraz zainstalowaną na niej wagę. Gdy dotarł na miejsce, zobaczył, że obok rozwiązania za 25 baniek stoi kosz i wiatrak wart jakieś 50 zł, który zdmuchuje do niego puste tubki. Zapytał więc kierownika zmiany, o co w tym wszystkim chodzi.
                        - A, to? - odpowiedział kierownik - Bartek, młodzik z obsługi, postawił, bo mu się nie chciało tutaj łazić za każdym razem jak zadzwonił dzwonek.
                        • nazimno Popatrz, trypel, Janko Muzykant. 21.07.14, 14:10
                          Dobrze, ze sie nie zmarnowal.

                          Ruskim tez wystarczylo wziac olowki w kosmos, aby nie trzeba bylo sie meczyc z dlugopisami
                          w niewazkosci.


                  • nazimno Wszystkie koncerny z nimi wspolpracuja. 21.07.14, 13:20
                    W publikacjach naukowych mozesz sobie znalezc odnosniki do tego osrodka.

                    www.rtm.tu-darmstadt.de/media/rtm___rtp/forschung_3/rtpprojektgruppen.en.pdf
                    PS
                    Polecic im pana Miecia, zeby sie ucieszyli?
                    • do.ki Re: Wszystkie koncerny z nimi wspolpracuja. 21.07.14, 13:38
                      Nie, bo pan Miecio z różnych powodów nie chce z nimi współpracować. Może ma problem z alkoholem na przykład?

                      Ale cały czas umiejętnie zapominasz o podstawowej sprawie: uważasz, że ci wszyscy łebscy inżynierowie tak natężają intelekt tylko po to, żebyś ty, nabywca samochodu, który skonstruowali, był zadowolony. A to nie tak. Oni mają różne cele i zadowolenie Ciebie jest na dalekim miejscu. Dlatego samochody są, jakie są. Tu przewagę ma pan Miecio: on pracuje dla Ciebie.
                      • nazimno Dlatego omijam panow Mieciow szerokim lukiem. 21.07.14, 13:53
                        .
                • nazimno Moze tak, a moze nie z tym R&D. 21.07.14, 20:33
                  To sa prawdziwe badania:

                  www.rtm.tu-darmstadt.de/rtp/rtp_forschung/rtp_forschung_projektgruppen/rtp_forschung_projektgruppen_vkm/index.en.jsp
                  Firmy takie jak ta:

                  www.micronsystems.de/
                  opieraja swoje istnienie na opracowaniach naukowych, to calkiem naturalny proces.
                  Ich narzedzia sa konsekwencja takiego podejscia.
                  To tylko dobrze o nich swiadczy.
                  Nie ma tu zadnej sprzecznosci.
        • trypel Re: abstrahując od pyskówek wyzej 21.07.14, 10:50
          no wiec własnie o to chodzi ile pochodzi przy tych 140 KM.
          Mój mechanik od prywatnego kupił peugeota specjalnie z dieslem 1.6 w wersji 90 KM (bo nie ma żadnych dwumasów, turbo o zmiennej geometrii i dpfów) i potem podciągnął go na 110 KM, i jezdzi tak od 2 lat często holując przyczepę. I silnik dalej działa. Ale 140 KM z 1.6? przegięcie chyba.
          Mi proponowali z mojego 170 KM zrobić 200 ale raczej przy nastawieniu sie na poprawę ekonomii a nie przede wszystkim osiągi. Z drugiej strony w przyszłym roku pojawi sie seryjny 2.0 TDI z 240 KM :)
          gdzie jest granica?
          • do.ki Re: abstrahując od pyskówek wyzej 21.07.14, 14:39
            Oczywiście facet z warsztatu twierdzi, że proponowany tuning jest w granicach tolerancji wszystkich elementów. Tutaj jest mały wykresik na zachętę. :-) Choć nie wygląda on profesjonalnie, bo osie nie są opisane.
            • nazimno A tu osie opisali, bo to nie Miecie sa: 21.07.14, 14:59

              www.angurten.de/is/motoren/174-Golf+VI/1056#leistungsdiagramm
              • do.ki inny silnik 21.07.14, 16:16

                • nazimno Mozesz sobie znalezc "Twoj" silnik. 21.07.14, 16:42
                  Zdaje sie, ze te malunki pana Miecia sa jednak cokolwiek kreatywne.
                  Gdy znajdziesz oryginal, to znajdziesz roznice.


                • nazimno Ten? 21.07.14, 16:49

                  www.angurten.de/is/motoren/178-Polo+V/955
                  • do.ki istotnie 21.07.14, 16:54
                    dziękuję za dane.
                    • nazimno Alez - na zdrowie ! 21.07.14, 16:58
                      PS
                      Tylko nie denerwuj pana Miecia w te upaly, bo to nie jest najlepszy pomysl.
                      • do.ki powstaje kolejne pytanie 21.07.14, 17:11
                        Skąd różnice w wykresach. Może różnica w metodzie pomiaru (silnik vs. cały samochód)? Zapytam Miecia. U nas upały właśnie się skończyły.
                        • trypel Re: powstaje kolejne pytanie 22.07.14, 07:42
                          róznice w wykresach są dość proste.
                          Ten Leistungsdiagramm przedstawiony przez nazimmno to "ideał" złożony z badań i testów pewnie 100 silników
                          Na hamowni jeden silnik różni sie od drugiego w zakresie spokojnie 10%. Ten ma dziure tu a tamten tam. Ten ma taką moc a inny taką.
                          Taki wykresik wyidealizowany nadaje sie tylko do pochwalenia sie w katalogu. Nie ma przełożenia na życie.
                          • nazimno Re: powstaje kolejne pytanie 22.07.14, 08:22
                            Mylisz sie.
                            Podane charakterystyki dotycza
                            silnikow produkowanych seryjnie
                            ktore sa w oczywisty sposob powtarzalne
                            co do osiagow.

                            To, co dzieje sie z silnikami wyeksploatowanymi nie jest przedmiotem
                            tych charakterystyk.

                            Czemu cos zmyslasz?

                            Bronisz Miecia?
                            Nie ma takiej potrzeby.
                            • trypel Re: powstaje kolejne pytanie 22.07.14, 08:26
                              weź 5 silników seryjnych na hamownię. Kazdy bedzie miał inny wykres. Proszę nie zmyślaj już o pełnej powtarzalnosci.
                              • nazimno Jeszcze raz - jakich silnikow, co? 22.07.14, 11:47
                                Faktycznie "seryjnych" - byles przy tym?
                                Na jakiej hamowni - silnikowej czy podwoziowej?
                                A moze z kilku roznie eksploatowanych samochodow przyprowadzonych przez klientow?

                                Doprawdy, genialne odkrycie o tej "roznosci".

                                Czy BYLES kiedys w hali testow stanowiskowych biura R&D jakiejs fabryki?
                                Mnie sie kiedys zdarzylo, bez szczegolow.

                                Fabryka ma swoje procedury testowania jakosci produkcji oparte na braniu
                                probki wyznaczonej przypadkowo na linii produkcyjnej.

                                Gdyby pomiedzy silnikami z produkcji seryjnej rozbieznosci wykraczaly poza
                                okno przyjetych tolerancji, to fabryka musialyby zatrzymac produkcje.

                                Wpiecie jednego silnika do oprzyrzadowania na hamowni silnikowej nie trwa 5 minut.

                                Czym innym jest natomiast hamownia podwoziowa, gdzie pojazd testowany jest
                                "as is".

                                Wiec ZMYSLASZ.
                                Albo nie wiesz, co to jest przyjeta tolerancja parametrow silnika oraz dokladnosc pomiarowa
                                uzytych przyrzadow i osprzetu pomocniczego.

                                Jest dokladnie tak jak napisalem.

                                Mozesz sobie teraz napisac, co chcesz.

                                • trypel Re: Jeszcze raz - jakich silnikow, co? 22.07.14, 12:03
                                  nazimno napisał:


                                  > Mozesz sobie teraz napisac, co chcesz.
                                  >
                                  to jest argument z cyklu - już nie mam co powiedziec.


                                  Kolega pracował (moze pracuje dalej w R&D w VW w Wolfsburgu), jak z nim miałem lepszy kontakt to akurat szczytem techniki był silnik 1.9TDI, własnie wyszła wersja 150 KM, ale nawet w wersji 110 KM silnik miał tolerancję od 100 do 125 KM z tego co pamietam. W zależnosci od egzemplarza. I nikt nie zatrzymywał produkcji. NIkt nie robił afery.

                                  Produkcja masowa przy wielu zaletach ma swoje wady - wyklucza indywidualne strojenie silnika. Silnik może i nadaje sie na 200 KM ale dla bezpieczeństwa zróbmy 100. A Mieciu poprawi.
                                  Z takiego Miecia potem nieraz coś wyrasta, a to www.akrapovic.com/#!/company, a to Aufrecht Melcher Großaspach, a to Abarth. To są własnie ci wysmiewani przez Ciebie Mieciowie. Bez R&D zlożonego z 30 ograniczonych inżynierów, ale z pasją i indywidualnym podejsciem. Potem sie okazuje że Mieciowie są na tyle dobrzy że duże firmy są w stanie ich kupić ale broń boże nie wezmą ich do swojego R&D - bo tamci mają zupełnie inne priorytety, a ostatnim i najmniej ważnym jest "uszczęśliwienie klienta"
                                  • nazimno Krotko. 22.07.14, 12:15
                                    Jesli oni takie okno tolerancji przyjeli (?!), to ICH problem, a nie moj.
                                    Jesli bylo tak w ISTOCIE, to ujawniasz cos, czego nie powinienes robic.

                                    Dla ustalenia bowiem stawki ubezpieczeniowej BARDZO wazne jest podanie mocy silnika.
                                    Wiec polo z silnikiem 90 albo 105 PS ma rozne stawki ubezpieczenia.

                                    Podana przez Ciebie tolerancja (???) to ponad 20% mocy nominalnej.
                                    Cos "fryzujesz".

                                    Jesli silnik byl "tjuningowany", to potrzebne jest uznanie takiej przerobki przez TÜV.
                                    W (D) problemy te postawione sa urzedowo zupelnie inaczej niz w Polsce.
                                    • trypel Re: Krotko. 22.07.14, 12:26
                                      nie masz kompletnie o tym pojecia i bazujesz na przepisach.
                                      Srednia moc silnika wynosiła 110 KM. I wystarczy. Sprawdzane podczas badania podejrzewam max 1% silników A nikt nigdy nikomu nie sprawdza szczegółowo każdego modelu.

                                      dla celow ubezpieczeniowo podatkowych motocykl suzuki GSF1200 miał podane 98KM, nie było egzemplarza który miałby faktycznie mniej niż 107 po wyjsciu z fabryki (zero przebiegu), sprawdzone przez niemiecki miesięcznik Motorrad :) życie.

                                      to jest własnie prawdziwy świat a nie przepisy i dokumenty,
                                      • nazimno Ja, niestety, mam pojecie. 22.07.14, 12:36
                                        To Ty cos kreujesz jako prawde.

                                        A poczytaj sobie, bo nawet Wikipedia zawiera takie informacje...

                                        de.wikipedia.org/wiki/Motorleistung_nach_CUNA
                                        Cytuje:



                                        Verschiedene äußere Bedingungen[Bearbeiten]
                                        DIN: Messung bei 101,3 kPa Luftdruck und 20 °C Umgebungstemperatur
                                        SAE: Messung bei 99 kPa Luftdruck und 25 °C Umgebungstemperatur

                                        Diese Gegenüberstellung zeigt, warum die gemessene Leistung je nach Norm unterschiedlich ist.

                                        Neben den genannten (älteren) Messmethoden gibt es heute auch noch die nach ECE-Regelung R 85 (99 kPa Druck der trockenen Luft und 25 °C, Angabe in kW).

                                        Somit ergibt sich für denselben Motor die höchste Leistungsangabe bei der Messmethode nach SAE (bhp), gefolgt von CUNA und DIN.



                                        Wystarczy, ze pomiarow dokona sie przy innym cisnieniu atmosferycznym oraz innej
                                        temperaturze otoczenia.
                                        Sa odpowiednie tablice/wspolczynniki do korekcji pomiaru w takich wypadkach.

                                        I na tym polega prawdziwy swiat, trypel.

                                        • nazimno ... a "niestety" jest dlatego, ze 22.07.14, 12:38
                                          martwi mnie, ze racji nie masz.
                                          • trypel Re: ... a "niestety" jest dlatego, ze 22.07.14, 15:36
                                            no to sie nie martw bo mam :)
                                            jakbym nie miał to bym nie wchodził w polemikę. Z wiekiem tak mam że jak nie mam na jakiś temat pojęcia to sie nie odzywam. Dość przyjemna cecha
                                      • nazimno A Miecio ma barometr i termometr ? 22.07.14, 13:51
                                        Znasz niemiecki, wiec nie bedziesz miec trudnosci:
                                        Znalazlem na forum AMG.


                                        Beispiel:

                                        Ein Saugmotor hat auf einem Prüfstand gemessene
                                        500 PS bei 1013 hPa und 20 °C (P DIN = P Mess = 500 PS).

                                        Auf dem identischen Prüfstand wird der Motor nun in der folgenden Nacht bei
                                        1013 hPa und 5 ° C gemessen.
                                        Es resultiert P Mess = 500 PS * (293 K/278 K) = 527 PS.

                                        Der Rollenprüfstand errechnet dann per (physikalisch falscher) DIN-Korrektur
                                        P Norm = 527 PS * (278 K/293 K)^0,5 = 513 PS !!

                                        Also 13 PS mehr und dies völlig ohne bei den Messungen zu schummeln und DIN-konform.

                                        Da die Leistung der Motoren heute jedoch gemäß EWG angegeben werden,
                                        steht in den Papieren dieses Aggregates als Leistung 500 PS * (990 hPa/1013 hPa) * (293 K / 298 K) = 480 PS
                                        • trypel Re: A Miecio ma barometr i termometr ? 22.07.14, 15:35
                                          a jak myślisz - dlaczego na wydruku z hamowni Miecio podaje temperaturę otoczenia i ciśnienie atmosferyczne?
                                          • nazimno Moze dlatego, ze: 22.07.14, 15:46
                                            tak mu ktos powiedzial i robi to z przyzwyczajenia ogladajac pogode w TV?

                                            A powazniej:

                                            Caly ten zgielk zaczal sie od do.kiego, ktoremu pan Miecio (inny pan Mieci) machnal przed oczami jakims swistkiem papieru, na ktorym nawet nie opisano osi na wykresach.

                                            I dlatego pozwolilem sobie na te rozrywke, poniewaz jest upal i bylo dosc nudno.
                                            No i mi sie cisnienie obnizylo.
                                            Mam nadzieje, ze Tobie tez.
                                            • trypel Re: Moze dlatego, ze: 22.07.14, 15:52
                                              ja mam klime w biurze.
                                              Ale fakt że w sezonie wakacyjnym nieco nudno.

                                              kiedyś była paskuda z Zalewu Zegrzyńskiego, albo inna turbinka kowalskiego. A teraz pozostaje swiat wirtualny.

                                              I oczywiscie odróżniam Mieciów profesjonalnych od nie.
                                              Jak jeden Mieciu mówi ze mi tu wepnie kosteczke i bede miał 200 KM i 5 s do 100 to jest inny rodzaj Miecia niż ten o którym pisałem
                                              • nazimno Oto ten swistek od do.kiego: 22.07.14, 16:19

                                                ludzie.gazeta.pl/ludzie/0,120535,10446067.html?user=do.ki&photoId=1150834
                                                PS

                                                My tez mamy klimatyzacje.
                                                Ale dwie kobitki, ktore i tak lekko sie ubieraja (moze nawet za lekko),
                                                zaczely narzekac, ze IM JEST ZIMNO, a jedna z nich nabawila sie nawet kataru !
                                                (prywatnie sadze, ze to jest alergia, ale sie nie wtracam, bo z babami dwoma jeszcze nikt nie wygral)

                                                W zwiazku z tym 21°C musielismy przestawic na 26°, a na zewnatrz jest wlasnie ok 33°C.




    • trypel w temacie wycinania dpf'a i takich tam 22.07.14, 07:54
      goscie od paru lat wyposażają bardzo dobre terenówki (nissan patrol) w lepsze silniki (bo oryginalne nissanowskie mają sporo wad)
      extrem4x4.pl/index.php/nasze-realizacje/217-41-swap-silnika-bmw-35d-biturbo-do-nissana-patrola-y61-404km-813-nm-2013
      warto przeczytać co robią i jak.
      Ulubiony fragment: usunęliśmy zbędny osprzęt pseudo-ekologiczny – taki jak np.:EGR, przepływomierz, sondy lambda, katalizator i kilka niepotrzebnych czujników i poplątanych rurek.
      • nazimno Re: w temacie wycinania dpf'a i takich tam 22.07.14, 08:25
        A nawet wykapalismy sie na golasa
        w fontannie z poplatanymi rurkami.

        • trypel Re: w temacie wycinania dpf'a i takich tam 22.07.14, 08:27
          redukcja argumentów ad absurdum oznacza brak argumentów i przegraną w dyskusji.
          Dobranoc :)
          • nazimno Re: w temacie wycinania dpf'a i takich tam 22.07.14, 09:03
            Nie - uwielbiam takie teksty
            o poplatanych rurkach,
            gdy pisze je "inzynier"...

            To wlasnie byl koniec argumentow.
            • trypel Re: w temacie wycinania dpf'a i takich tam 22.07.14, 09:13
              Ty już nie masz argumentów.
              Gość robi swoją robotę od 8 lat. Robi dobrze. Poprawia fabrykę.
              A że pisze z jajami a nie smęci to tylko jego plus. Bo inzynier nie musi być nudnym smutasem.
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: w temacie wycinania dpf'a i takich tam 22.07.14, 10:27
              nazimno napisał:

              > Nie - uwielbiam takie teksty
              > o poplatanych rurkach,
              > gdy pisze je "inzynier"...
              >
              > To wlasnie byl koniec argumentow.

              Hallo !!!

              A wczesniej nazimno napisal :
              Autor: nazimno 22.07.14, 08:25

              "A nawet wykapalismy sie na golasa
              w fontannie z poplatanymi rurkami. "

              A czy inzynier nazimno wie ze w fontannie kapiel zabroniona ????
              I to z poplatanymi rurkami ???
              Gdzie tu przyjemnosc ???
              Krotko i na temat !!!!!!!!!!!!!

              • nazimno co za snopek... 22.07.14, 11:23
                Zaszkodzil co upal do tego stopnia, ze nie rozrozniasz tryplowego powolywania sie na "teksty"
                od ICH WYSMIANIA?

                Noooo, to ja ci gratuluje tej blyskotliwosci podkutej kozy.
                • pacanek_ten_prawdziwy Re: co za niemiecki snopek... 22.07.14, 17:43


                  Hallo debilku mieszkajacy w D !!!

                  Kpiarz zostal wykpiony i nie zrozumial kpiny ?????
                  Kpil niemiecki forumowicz razy kilka , wykpili i niemieckiego debilka !!!!


                  Za dlugo w D i nie zrozumiales ????

                  Pozdrowienia z pieknego slaska ( ktory ty nazywasz slaskim syfem ) do twojego wspanialego D
                  w ktorym teraz mieszkasz .

                  • nazimno podkute kozy nie sa mistrzami cietej riposty 22.07.14, 18:03
                    (i nigdy nie byly - ze wzgledu na nie tylko podkute kopyta, ale rowniez zakuty leb)
                    • pacanek_ten_prawdziwy Re:debilki z D nie sa mistrzami cietej riposty 22.07.14, 18:15
                      nazimno napisał:

                      > (i nigdy nie byly - ze wzgledu na nie tylko podkute kopyta, ale rowniez zakuty
                      > leb)

                      Hallo debilku mieszkajacy w D !!!!

                      U nas na naszym pieknym slasku ( ktory to ty nazywasz slaskim syfem ) mowi sie do was "krzyzakow " - zakute lby !!!
                      A to powyzej to nie miala byc riposta , to jest prawdziwe stwierdzenie .
                      "piarz zostal wykpiony i nie zrozumial kpiny ?????
                      Kpil niemiecki forumowicz razy kilka , wykpili i niemieckiego debilka !!!!

                      Pozdrowienia znaszego pieknego slaska ( ktory ty nazywasz slaskim syfem ) do twojego wspanialego D.
                      w ktorym teraz mieszkasz .
                      • pacanek_ten_prawdziwy Re:debilki z D nie sa mistrzami cietej riposty 22.07.14, 19:25

                        Hallo debilku mieszkajacy w D !!!

                        A tak apropo mistrza cietej riposty .
                        Jeszcze tak niedawno cieliscie sie ripostami tu na forum z hanni !!!
                        Dlatego nie prowokuj , aby nie musial z placzem znowu do tiges_wiz biegac i uzalac sie nad tym, ze prowokowales do cietej riposty i zostales tak zripostowany ze az ci w te niemieckie buty poszlo.

                        Pamietaj :
                        jak nazimno bogu , tak bog tobie , a czasem i z nawiazka !!!!

                        Pozdrowienia z pieknego slaska ( ktory ty nazywasz slaskim syfem ) do twojego wspanialego D
                        w ktorym teraz mieszkasz .
                        • nazimno Re:debilki z D nie sa mistrzami cietej riposty 22.07.14, 20:14
                          Podkuta koza nazarla sie jakiegos trujacego
                          zielska i wyraznie jej to zaszkodzilo.

                          Resztki rozumu juz nie wystarczaja,
                          aby sie mogla odgryzc bardziej blyskotliwie.

                          Moze zucie pojdzie lepiej.
                          • pacanek_ten_prawdziwy Re:debilki z D nie sa mistrzami cietej riposty 22.07.14, 20:55

                            Hallo debilku mieszkajacy w D !!!

                            Kiedy ten gebelsowski pomiot zrozumie , ze forum to nie miejsce na odregowanie sie z tego ponizania debilka przez Niemcow i ewentualnych problemow z twoja Hilda ????

                            Forum to wymiana pogladow , przynajmniej polsko-jezyczne forum .
                            A nie- jak to masz widocznie na codzien -wzajemne opluwanie sie z twoim niemiecko-cudoziemskim srodowiskiem .
                            Naprawde az tak tobie tam w D zle , ze musisz sie tu odreagowywac .
                            Trzeba bylo nie wyrzekac sie ojczyzny , obojetnie jaka ona jest, to jestes u siebie a nie u krzyzackich zakutych lbow , ktorzy jak da sie tu odczuc ponizaja ciebie na kazdym kroku .
                            W obelgach jestes naprawde pierwsza liga
                            • nazimno Re:debilki z D nie sa mistrzami cietej riposty 22.07.14, 21:05
                              Prawdziwych epitetow uzywasz ty.
                              Przeczytaj swoj posty.
                              Sam sie blaznisz.

                              • alfik7 Re:debilki z D nie sa mistrzami cietej riposty 23.07.14, 08:33
                                Znowu przeglądam ten wątek w nadziei, że dowiem się czegoś nt. wpływu wyłączonego EGR, na pracę DPF.
                                Już jest prawie 100 wpisów, z których dowiaduję się, że najlepszym mechanikiem jest niejaki Miecio, najlepsze do rozgryzania są suchary, dziewczyny w biurze mają katar, bo działa klima, itp. "niusy".
                                Może jednak nie zdajesz sobie sprawy z tego, że naprawdę się błaźnisz, bo pomimo wielu przemądrzałych wypowiedzi, na zasadnicze pytanie tego tematu, nic nie masz do powiedzenia.
                                Chciałbym również zwrócić uwagę, że jest to forum polskojęzyczne, więc linki po niemiecku są trochę nie na miejscu (to tak, jakbym wszedł na niemieckie forum i zachęcał do czytania polskich stron).
                                • nazimno Niedowidzimy, co? 23.07.14, 10:33
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,20,152073017,152132653,Czysta_spekulacja_.html
                                  Gdyby choc troche chcialo Ci sie pogrzebac po roznych publikacjach, to nie musialbys
                                  tak bolesnie sie uzalac na brak informacji i zadawac egzystencjalnych pytan.

                                  A sprawa jest dziecinnie prosta.

                                  Jezeli juz jakis Miecio blokuje EGR, to niech wywali DPF, bo jego pozostawianie
                                  jest bez sensu. Albo niech sobie kupi merca beczke dla osiagniecia stanu nirwany.
                                  Tylko, ze wtedy sam nie wie, czego chce.

                                  Jesli natomiast ktos nie jest w stanie zaakceptowac opcji umozliwiajacych mu oddychanie
                                  czystszym powietrzem, to oznacza, ze nic z tego nie rozumie.

                                  I tyle tych zawilosci dla domoroslych geniuszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka