Dodaj do ulubionych

JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!!

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.04, 11:50
Ocena predkosci pojazdu w METRACH NA SEKUNDE
jest najwazniejsza podstawa do zrozumienia
zaleznosci drogi hamowania od :

- predkosci pojazdu,

- jego masy,

- stanu nawierzchni ( rodzajU nawierzchni i stanu pogodowo srodowiskowego:
wilgoc, bloto,
snieg liscie i tak dalej )

- stanu ogumienia

- stopnia pochylosci drogi

- czasu reakcji kierowcy

- technicznego stanu hamulcow

- czasem sily fizyczej kierowcy lub nawet rodzaju butow,
jakich uzywa w samochodzie ( noga moze sie zeslizgnac z pedalu
hamulca w krytycznej sytuacji, stad buty z podeszwa z naturalnej twardej
skory
sa najgorszym z mozliwych wariantow podobnie jak szpilki (!) u pan )

Pamietajcie, ze przecietny czas reakcji czlowieka to jest 0.8 sekundy !
Tak zmierzono na populacji wspolczesnych kierowcow w czasie badan
psychomotorycznych.

DZIESIEC METROW NA SEKUNDE BIEGNIE SPRINTER NA STO METROW.
TO JEST ZALEDWIE 36 km/h.

DZIESIEC METROW NA SEKUNDE TO JEST 36 km/h
DWADZIESCIA METROW NA SEKUNDE TO JEST 72 km/h
TRZYDZIESCI METROW NA SEKUNDE TO JEST 108 km/h

Pamietajcie, ze droga hamowania jest proporcjonalna:

- liniowo do masy pojazdu,
- zas do predkosci pojazdu w kwadracie ( druga potega )

Oznacza to dla slabych w rachunkach, ze:

- dwa razy ciezszy pojazd mialby dwa razy dluzsza
droge hamowania.

- ale pojazd jadacy dwa razy szybciej ma droge hamowania
CZTERY RAZY WIEKSZA!!!

Teraz w ramach prostych cwiczen wezcie papier, olowek i kalkulator
i policzcie sobie prawidlowe odstepy pomiedzy pojazdami, bo na pewno
nie macie czasow reakcji pilotow mysliwcow , NA PEWNO.

Pozdrowienia.











Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.pl 29.08.04, 13:15
      100km/h 29m/s
      • Gość: fizyk Brawo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.04, 13:58
        Czyli, ze zanim przelozysz noge z pedalu gazu na pedal hamulca,

        przejedziesz 23,20 m. Mozesz byc lepszy lub gorszy gdy chodzi

        o czas reakcji. Pamietaj, Twoj pojazd zanim zacznie hamowac
        przejedzie kawal drogi. To moze byc Twoja ostatnia droga,
        albo Twoja szczesliwa droga, wybieraj te, na ktorej Ci
        bardziej zalezy !

        Czy teraz rozumiecie,co chcialem Wam przekazac ?!
        • Gość: zgryzliwy Re: Brawo^2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 02:16
          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > 100km/h 29m/s

          Gość portalu: fizyk napisał(a):

          > Pamietajcie, ze przecietny czas reakcji czlowieka to jest 0.8 sekundy !
          >
          > Czyli, ze zanim przelozysz noge z pedalu gazu na pedal hamulca,
          > przejedziesz 23,20 m.

          Noooo BRAWO !!!!!

          100 km/h to nie 29 m/s a 27.777... m/s

          W 0,8 s przy 100 km/h przejedziesz nie 23.20 m a 22.222.. m
          Uzywacie obaj tego samego ( zepsutego ) kalkulatora ?????

          Te 22.222 m przejedziesz nie do przelozenia nogi z pedalu gazu na pedal hamulca
          ale do momentu rozpoczecia puszczania nogi z pedalu gazu.
          Do momentu polozenia nogi na pedale hamulca uplynie dodatkowy czas.
          Do tego dochodzi jeszcze czas reakcji ukladu hamulcowego do momentu rozpoczecia
          hamowania z pelna sila.
          Dopiero suma tych czasow okresla droge przejechana ( tu z szybkoscia 100 km/h )
          do momentu rozpoczecia hamowania.

          Jak na taki nick ( fizyk ) to cieniutko :-((
      • Gość: aaa Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! IP: 5.1.* / *.nltree.nl 30.08.04, 12:51
        aaa
    • Gość: Michal Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! IP: *.fornfyndet.se 29.08.04, 14:10
      Witaj Fizyku,
      No nareszcie wytlumaczysz ludziom jak to naprawde dziala.Na tym forum sie liczy
      ilosc koni z litra,szerokosc jak najwieksza opon,profil jak najnizszy,jakosc
      drogi nie wazna,no i aby bylo duzo miejsca i prosto.
      Teraz maja wyliczone jak to jest kiedy w miescie jest ograniczenie do 30km/h i
      ile sie to mknie na sekunde.Dzieki wielkie,moze to niejednemu troszke przyblizy
      te bezpieczenstwo na drodze.pzdr.Michal
    • mejson.e5 Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! 29.08.04, 15:37
      Ty jeździsz, ja jeżdżę i paru z wyobraźnią też jeździ w metrach na sekundę.

      Ale czy myślącym inaczej będzie się chciało policzyć i zastosować wnioski?

      Nie - oni wszystko wiedzą i tak przecież lepiej.
      Oni jeżdżą "szybko ale bezpiecznie"
      Wbrew prawom fizyki (a co to w ogóle jest fizyka?)

      Świadomość, że inni non stop nam zagrażają nie zawsze jest dobra - można popaść
      w paranoję.

      Ale musimy robić, co możemy, by udało się przemówić do rozsądku choć części
      kierowców.
      Dlatego brawo, fizyk za ten wątek!

      Mejson
      • Gość: fizyk Odpowiadam Wam Mejsonie i Michale !!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.04, 17:06
        Moze pare myslacych osob zacznie tu "krecia robote" na rzecz odbudowy wyobrazni
        zwiazanej z dynamika pojazdu. Moze inni, ktorzy tu zagladaja
        albo dowie sie czegos nowego albo sobie cos przypomni.

        Moze komus pomoze to wyjsc z krytycznej sytuacji i ocalic sobie albo innym
        zdrowie lub zycie. Moze pare osob cos wiecej zrozumie.

        Moze bedzie mniej tragedii. Moze wreszcie...
        Macie jakies pomysly ?

        Poprzedni post napisalem, bo rozmawiajac z kolezanka doszedlem do
        przekonania, ze jej o tym na kursie NIKT NIE POWIEDZIAL W SPOSOB ZROZUMIALY !!!


        • mejson.e5 Krecia robota 30.08.04, 13:48
          Gość portalu: fizyk napisał(a):

          "Moze pare myslacych osob zacznie tu "krecia robote" na rzecz odbudowy wyobrazni
          zwiazanej z dynamika pojazdu. Moze inni, ktorzy tu zagladaja albo dowie sie
          czegos nowego albo sobie cos przypomni.

          Moze komus pomoze to wyjsc z krytycznej sytuacji i ocalic sobie albo innym
          zdrowie lub zycie. Moze pare osob cos wiecej zrozumie.

          Moze bedzie mniej tragedii. Moze wreszcie...
          Macie jakies pomysly ?"

          Takie odwoływanie się do konkretnych przykładów zastosowania praw fizyki dobrze
          działa na wyobraźnię.
          Sam jestem pod ich wpływem a wiem, że sporo ludzi też udało mi się przekonać do
          zmiany zdania.
          Znam też niestety przykłady okrutnych skutków bezlitosnych praw fizyki, gdzie
          niewinne przekroczenie przepisów wywróciło całe życie do góry nogami.

          Podam linki do wątków, w których poruszałem wpływ prędkości nie tylko na drogę
          hamowania ale na prędkość uderzenia.

          Może kogoś zainspirują wypowiedzi na ten temat?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=9149976&a=9149976
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=13744201

          Pozdrawiam,

          Mejson
    • Gość: Diesel_fan A diesle i tak hamuja najlepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 17:15
    • Gość: dziadzia Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! IP: *.eventusnet.com / *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.04, 22:39
      Dawno tak się nie uśmiałem :
      > - dwa razy ciezszy pojazd mialby dwa razy dluzsza
      > droge hamowania.
      Rozumując w ten sposób można powiedzieć, że jeśli maluch waży 0,6t. i zatrzymuje
      się na długości 50m, to majbach ważący 2,4t. zatrzyma się na 200m.
      Bzdura, no nie ?
      Nie chce mi się mówić dlaczego tak nie jest, ale mam prośbę, zanim coś napiszesz
      to pomyśl. Jeśli nie "fizycznie" to "życiowo".
      • Gość: TO JA Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 30.08.04, 00:27
        To prawda bo taki Maybach jezdzi duzo szybciej od malucha, sam raz takiego
        widzialem :))))
        • Gość: dziadzia Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! IP: *.eventusnet.com / *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 00:38
          Odpowiem Ci w stylu >fizyka< :
          Dla malucha stówa, to prędkość prawie kosmiczna...a dla majbacha prawie żadna...
          No i który samochód szybciej jeździ ???
          • Gość: TO JA Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 30.08.04, 01:21
            Fizyk mial dobre intencje wiec mozemy przymruzyc oko na drobne szczegoly.
            Piesi tez mysla ze samochod moze stanac w miejscu i wchodza na droge czasami
            prosto pod kola. Narod potrzebuje wiecej obeznania z motoryzacja. Pozdrowienia.
      • Gość: zgryzliwy Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 02:37
        Gość portalu: dziadzia napisał(a):

        > Dawno tak się nie uśmiałem :
        > > - dwa razy ciezszy pojazd mialby dwa razy dluzsza
        > > droge hamowania.

        Jak chcesz sie wreszcie przestac z tego smiac to przeczytaj ze ZROZUMIENIEM
        jeszcze raz tekst FIZYKA :

        " Pamietajcie, ze droga hamowania jest proporcjonalna:
        - liniowo do masy pojazdu,
        - zas do predkosci pojazdu w kwadracie ( druga potega )
        Oznacza to dla slabych w rachunkach, ze:
        - dwa razy ciezszy pojazd mialby dwa razy dluzsza
        droge hamowania. "

        Oczywiscie FIZYK uswiadamiajac innych
        jak tu :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=15306204&a=15322111
        zapomnial dopisac ,ze " dwa razy ciezszy pojazd mialby dwa razy dluzsza droge
        hamowania " przy takiej samej skutecznosci hamulcow.
        Tylko ,ze sens tego jest oczywisty i kazdy to czytajacy powinien sie i bez tego
        domyslic o co biega.
        • kierowiec1 JEZDZIMY w nanometrach na tydzien 30.08.04, 08:13
          Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

          > Jak chcesz sie wreszcie przestac z tego smiac to przeczytaj ze ZROZUMIENIEM
          > jeszcze raz tekst FIZYKA :
          >
          > " Pamietajcie, ze droga hamowania jest proporcjonalna:
          > - liniowo do masy pojazdu,
          > - zas do predkosci pojazdu w kwadracie ( druga potega )
          > Oznacza to dla slabych w rachunkach, ze:
          > - dwa razy ciezszy pojazd mialby dwa razy dluzsza
          > droge hamowania. "
          >
          > Oczywiscie FIZYK uswiadamiajac innych
          > jak tu :
          > zapomnial dopisac ,ze " dwa razy ciezszy pojazd mialby dwa razy dluzsza droge
          > hamowania " przy takiej samej skutecznosci hamulcow.
          > Tylko ,ze sens tego jest oczywisty i kazdy to czytajacy powinien sie i bez
          > tego domyslic o co biega.

          Sens tej wypowiedzi bylby oczywisty, gdyby wszystkie samochody niezaleznie od
          swojej masy dostawaly te same hamulce (np. rozwiazanie z malucha). Takoz jednak
          nie jest.

          Poza tym praktyka codzienna wykazuje, ze droga hamowania samochodu nie wydluza
          sie proporcjonalnie do jego stanu zaladowania (czyli zmiennej masy przy tych
          samych hamulcach).

          Tak wiec tam, gdzie nie ma sensu juz na poczatku, nie widze powodow, aby ten
          nieistniejacy sens dorabiac.
          A kolega fizyk dowie sie w zyciu, ze wzory wyuczone w szkole sredniej sa
          doskonala podstawa do praktycznego ich stosowania, ale czasem (z braku poparcia
          praktyka) prowadza na manowce.

          Tutaj zrodlem manowcow bylo niezrozumienie mechanizmow dzialajacych podczas
          hamowania samochodu.

          Pozdr.

          K.
          • Gość: zgryzliwy Re: JEZDZIMY w nanometrach na tydzien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 10:53
            kierowiec1 napisał:

            > Sens tej wypowiedzi bylby oczywisty, gdyby wszystkie samochody niezaleznie od
            > swojej masy dostawaly te same hamulce (np. rozwiazanie z malucha). Takoz
            > jednak nie jest.

            Tylko ,ze fizyk w swoim "wykladzie" nakreslil zasady.Widocznie przyjal na
            wyrost ,ze znajac je mozna sobie reszte dopowiedziec.

            > Poza tym praktyka codzienna wykazuje, ze droga hamowania samochodu nie
            > wydluza
            > sie proporcjonalnie do jego stanu zaladowania (czyli zmiennej masy przy tych
            > samych hamulcach).

            Generalnie jest proporcjonalna.Inne czynniki wplywajace na nia w praktyce
            oczywiscie maja znaczenie.
            • kierowiec1 JEZDZIMY w kilowiorstach na zdrowaski 30.08.04, 11:57
              Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

              > Tylko ,ze fizyk w swoim "wykladzie" nakreslil zasady.Widocznie przyjal na
              > wyrost ,ze znajac je mozna sobie reszte dopowiedziec.

              W elektryce znane jest pojecie si-so. Shit in - shit out. Bledne zalozenia daja
              bledne wyniki.

              > Generalnie jest proporcjonalna.Inne czynniki wplywajace na nia w praktyce
              > oczywiscie maja znaczenie.

              Kurdle. Przeciez pisze, ze nie jest. A juz wogole nie generalnie.
              A umiejetnosc rozpoznania, ze owa zaleznosc jesz tylko pozorna, czyni roznice
              miedzy "fizykiem", a rozumiejacym fizyke.

              Pozdr.

              K.

              • Gość: zgryzliwy Re: JEZDZIMY w kilowiorstach na zdrowaski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 12:09
                kierowiec1 napisał:

                > Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

                > > Generalnie jest proporcjonalna.Inne czynniki wplywajace na nia w praktyce
                > > oczywiscie maja znaczenie.
                >
                > Kurdle. Przeciez pisze, ze nie jest. A juz wogole nie generalnie.
                > A umiejetnosc rozpoznania, ze owa zaleznosc jesz tylko pozorna, czyni roznice
                > miedzy "fizykiem", a rozumiejacym fizyke.

                Kurde.
                Pisal tylko o wplywie masy na droge hamowania.
                • Gość: dziadzia Re: JEZDZIMY w kilowiorstach na zdrowaski IP: *.eventusnet.com / *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 12:31
                  > Kurde.
                  > Pisal tylko o wplywie masy na droge hamowania.

                  Zapomniał tylko o tym, że im większy nacisk na koło, tym mocniej można hamować !
                  (bez blokowania)
                  Więc droga hamowania przynajmniej teoretycznie nie powinna być dłuższa.
                  • Gość: 9 ton i to jest sposób na natrętnych gówniarzy! IP: *.wil.pk.edu.pl 30.08.04, 12:43
                    pisać o rzeczach o których nie mają zielonego pojęcia!
                    chyba pierwszy wątek w którym ktoś sie z kimś dyskutyje bez obleg i inwektyw !!!
                  • Gość: zgryzliwy Re: JEZDZIMY w kilowiorstach na zdrowaski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 02:11
                    Gość portalu: dziadzia napisał(a):

                    > Zapomniał tylko o tym, że im większy nacisk na koło, tym mocniej można
                    > hamować! (bez blokowania)
                    > Więc droga hamowania przynajmniej teoretycznie nie powinna być dłuższa.

                    Calkiem jak Ty zapomniales dodac,ze aby tak bylo trzeba dostosowac do tej
                    wiekszej masy uklad hamulcowy. !!
                    • kierowiec1 Re: JEZDZIMY w kilowiorstach na zdrowaski 31.08.04, 07:41
                      Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

                      > Calkiem jak Ty zapomniales dodac,ze aby tak bylo trzeba dostosowac do tej
                      > wiekszej masy uklad hamulcowy. !!

                      Jesli jestes zdania, ze uklad hamulcowy malucha nie rozni sie od ukladu
                      hamulcowego limuzyny sredniej klasy, a tenze od ukjladu ciezarowki, to musze
                      Cie rozczarowac.

                      Samochodowe uklady hamulcowe wymiarowane sa zarowno wg. dopuszczalnej masy
                      calkowitej, jak i (co czesto wazniejsze) wg. maksymalnej osiaganej predkosci.
                      Stad nawet samochody tego samego typu, ale z innymi wersjami silnikow (i
                      osiagow) maja rozne instalacje hamulcowe.

                      Ta dyskusja staje sie coraz bardziej jalowa.

                      Pozdr.

                      K.
                      • Gość: zgryzliwy Re: JEZDZIMY w kilowiorstach na zdrowaski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 18:52
                        kierowiec1 napisał:

                        >> Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

                        > > Calkiem jak Ty zapomniales dodac,ze aby tak bylo trzeba dostosowac do tej
                        > > wiekszej masy uklad hamulcowy. !!

                        > Jesli jestes zdania, ze uklad hamulcowy malucha nie rozni sie od ukladu
                        > hamulcowego limuzyny sredniej klasy, a tenze od ukjladu ciezarowki, to musze
                        > Cie rozczarowac.

                        Daj juz spokoj.Gdzie tak napisalem ????
                        Czy ja pisalem cos innego?

                        > Ta dyskusja staje sie coraz bardziej jalowa.

                        Wlasnie dlatego,ze nie czytasz tego na co odpisujesz.
        • klemens1 Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! 30.08.04, 14:39
          > zapomnial dopisac ,ze " dwa razy ciezszy pojazd mialby dwa razy dluzsza droge
          > hamowania " przy takiej samej skutecznosci hamulcow.
          > Tylko ,ze sens tego jest oczywisty i kazdy to czytajacy powinien sie i bez
          tego
          >
          > domyslic o co biega.

          To nie takie proste. Liczy się też przyczepność pojazdu do podłoża. Od
          znajomego który pojeździł trochę dostawczakiem podczas przeprowadzki usłyszałem
          opinię, że załadowany (a więc cięższy) hamuje lepiej, a pusty dużo gorzej.
          Jako "skuteczność hamulców" należy więc rozumieć skuteczność nie tylko układu
          hamulcowego.
          Poza tym wszystko się zgadza - przy masie większej x razy energia pojazdu jest
          x razy większa (liniowo), a ponieważ praca przy hamowaniu to iloczyn siły i
          drogi, więc przy tej samej sile hamowania droga zwiększy się również liniowo.
    • Gość: aaa Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! IP: 200.160.128.* 30.08.04, 12:35
      a może w wiorstach na pacierz?
      • Gość: mam rację? Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! IP: *.toya.net.pl 04.09.04, 22:25
        albo w krokach na zdrowaśkę
        albo w stopkach na mgnienie oka (dla ścigantów w zatłoczonym mieście)
        albo w łokciach na uderzenie serca (j.w.)
        tak czy owak zamiast obrotomierza powini montować wskaźnik drogi nagłego
        hamowania (komputerowym przeliczaniem, temperatury nawierzchni i opon, poprawką
        na samopoczucie, poprawką na obciążenie pojazdu, itd...)
        Wielu dobrych ludzi mogłoby sie z nami na forum się wygłupiać, a tak ktoś im
        zapala swieczkę bo nie czuli drogi hamowania. Piesi też powinii mieć systemy
        radarowe ostrzegające o zagrożeniu.
    • Gość: Kuba-Rapid Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.09.04, 01:02
      > Pamietajcie, ze droga hamowania jest proporcjonalna:
      > - liniowo do masy pojazdu,

      MĄDRALO, 2 razy cięższe auto ma 2 razy cięższy nacisk opon na asfalt i 2 razy
      cięższą siłe hamowania, a więc używając tego samego modelu opon droga hamowania
      jest ta sama (wzór z podstawówki na siłę tarcia T = k * N)
      • Gość: Kuba-Rapid Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.09.04, 01:03
        miało być "2 razy większą siłe hamowania"
        zamiast "2 razy cięższą siłe hamowania"
      • Gość: wredny nacpales sie ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 02:27
        Gość portalu: Kuba-Rapid napisał(a):

        > MĄDRALO, 2 razy cięższe auto ma 2 razy cięższy nacisk opon na asfalt i 2 razy
        > cięższą siłe hamowania, a więc używając tego samego modelu opon droga
        > hamowania jest ta sama (wzór z podstawówki na siłę tarcia T = k * N)

        Masz racje - razem z nauczycielem z Twojej podstawowki - tak jest ,jak sie nie
        uzywa hamulcow do zatrzymania samochodu .
        Zreszta po cholere hamulce,udowodniles - chyba niechcacy - ze same gumy
        wystarcza.

        PS
        bylbym zapomnial - jeszcze asfalt
        • Gość: Kuba-Rapid sam sie naćpałeś IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.09.04, 12:01
          słyszałem że teraz w podstawówkach coraz łatwiej o narkotyki

          wnerwiaja mnie tacy dosłowni pedanci jak ty,
          mowimy o najkrótszej mozliwej drodze zatrzymania pojazdu, zakładam że każde
          nowoczesne auto jest w stanie zablokowac koła podczas hamowania z tych 100km/h
          oczywiscie (zebys sie znowu nie czepiał) najskuteczniejsze hamowanie jest przy
          tylko kilku-kilkunastoprocentowym poślizgu kół
          i zakładałem że w obu samochodach kierowcy tak własnie umiejętnie hamują.

          a powiedz mi bo chyba każdy chciałby wiedziec jak jest
          "jak sie uzywa hamulcow do zatrzymania samochodu" ??
          • Gość: wredny Re: sam sie naćpałeś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 12:15
            Gość portalu: Kuba-Rapid napisał(a):

            > wnerwiaja mnie tacy dosłowni pedanci jak ty,

            no widac,ze lubisz "dowolnosc" nawet przy opisie zjawisk fizycznych

            > a powiedz mi bo chyba każdy chciałby wiedziec jak jest
            > "jak sie uzywa hamulcow do zatrzymania samochodu" ??

            wg mnie wytraca sie energie na styku tarcz i klockow hamulcowych - wg Ciebie
            na styku opony z asfaltem


            • Gość: Kuba-Rapid Re: sam sie naćpałeś IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.09.04, 12:34
              opisując każde zjawisko zakładasz że słuchacz posiada jakąś wiedzę i pewnych
              rzeczy sie domyśli, przecież mógłbym opisywać skąd bierze sie siła tarcia itp.
              ale po co. Uprościłem może za bardzo, niektórzy i teraz nie wiedzą o czym
              piszemy, a niektórzy smieją się z tych banałów. Nie zadowolisz każdego.

              oczywiscie ze energia wytraca sie na tarczach, ale to nie ma wpływu na fakt że
              maksymalna siła hamowania zależy od tarcia opon o asfalt (no chyba że układ
              hamulcowy wymięka, ale w nowoczesnych osobówkach trzeba sie postarać zeby do
              tego doporowadzić.

              zauważ że energia wytraca sie tam gdzie jest siła (tarcia) i przesunięcie
              występujące razem, tam gdzie nie ma przesunięcia nie ma pracy i energii, gdy
              zablokujesz koła na tarczach nie wytraca sie nic, bo nie ma przesunięcia mimo
              że siła jest ogromna, za to "palisz gumy"
              jak wspominałem najkrótszą droge hamowania uzyskuje sie jednak przy lekkim
              poślizgu kół, kilka..kilkanascie %, a więc część jednak na oponach.


              mysle ze sie z grubsza zgodzisz...

              • Gość: wredny Re: sam sie naćpałeś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 12:53
                Gość portalu: Kuba-Rapid napisał(a):
                > mysle ze sie z grubsza zgodzisz...

                z grubsza tak ,ale to :

                " 2 razy cięższe auto ma 2 razy cięższy nacisk opon na asfalt i 2 razy
                cięższą siłe hamowania, a więc używając tego samego modelu opon droga hamowania
                jest ta sama (wzór z podstawówki na siłę tarcia T = k * N)"

                sugeruje ,ze wystarcza te same hamulce by wyhamowac 2 razy wieksza mase ,tylko
                dlatego ze tarcie opon jest 2 razy wieksze

    • Gość: kamizelka Re: JEZDZIMY W METRACH NA SEKUNDE !!!!!!!!!!!!!! IP: *.arcor-ip.net 05.09.04, 09:05
      Po zapoznaniu sie z wiekszoscia wypowiedzi na ten temat
      ( rowniez na F. Bezpieczenstwo ) dochodze do wniosku, ze prawdziwe rozumienie
      prostych zasad jest nieobecne. Wiekszosc kierowcow posiada mniemanie
      "ludowego medrca dynamiki ruchu", co oznacza, ze nie powinni wsiadac nawet na
      rower, lepiej niech pocwicza dyscypline Roberta Korzeniowskiego, moze
      bedzie miec nastepcow dzieki temu.

      A swoja droga, dlaczego ludzie sa tacy tepi ?
      Samochod to straszne narzedzie w rekach tepaka kierowcy.

      Tepak jest nieuleczalny, co widac nie tylko za kolkiem auta,
      bo to samo zjawisko masowo wystepuje w tzw. zyciu publicznym.

      Tepaki - PRECZ !
      ( Trawestujac niejakiego A.H. )


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka