Dodaj do ulubionych

Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc dla

05.09.14, 10:22
pieszych....

katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,16580560,Nie_ma_pieniedzy_na_swiatla_na_ruchliwej_ulicy___Ktos.html#LokKatTxt#LokKatTxt
Znam te ulice i fkatycznie tak jest... ruch moze nie jak na Marszałkowskiej ale spory a do tego mało kto jedzie to 50.... raczej 70km jest blizsze prawdy.

"Nie ma pieniędzy na światła na ruchliwej ulicy." ; "Mieszkańcy czekają nawet kilkanaście minut żeby wejść na przejście" ; "Zdarza się tak, że jedno auto się zatrzyma, a drugie za nim hamuje w ostatniej chwili i niemal dobija do pierwszego. Tak się spieszą, że omijają nas drugim pasem, zanim zdążymy wejść na chodnik" ; itd...itd...

Rozumiem, ze nie ma kasy na budowe swiatel i zapewne takich miejsc w PL sa setki.
Nalezy dodac do tego fakt, ze w PL nikt nie wymaga na kierowach "ludzkiego"podejscia do pieszych, bo przeciez Ci w aucie sa wazniejsi oraz kompletna schizofrenie przpisow dotyczaca pieszych (jak uda Ci sie znalezc na przejsciu z duzym wyprzedzeniem przed autem to masz pierszenstwo... inaczej masz stac albo sam jestes sobie winien) mamy taki efekt. Sporo wypadkow.

To moze zamiast budowac kolejne swiatla (czesto nie specjalnie potrzebne przez 24h, cos co trzeba projektowac, serwisowac, itd.

Jednak prosciej byloby zmienic przpisy dotyczace pieszcyh, pierszenstwa, przynajmniej czesc przejsc specjalnie oznaczyc i dodatkowo oswietlic (wraz ze strefa obok przejscia - by z daleka bylo widac czy ktos stoi/dochodzi do przejscia) i dodatkowo dac wysokie kary finansowe za wymuszenie pierszenstwa i nie przepuszczenie pieszego.
Uczulic na to policje (patrole pieszcze w miejscowosciach i gwarantuje, ze po pierwszym roku liczba piszych potraconych na przjsciach dla pieszych bedzie znaczaco nizsza niz dzis).

Dodatkowo dalbym pieszym calkowicie wolna reke co do tego gdzie i jak chcca przkraczac ulice... ale w 100% na wlasna odpowiedzialnosc.

Na przjsciu jestes swieta krowa, ale poza nim gosciem na jezdni (i to nie lubianym). CHesz isc na czerwonym czy poza przjsciem - bo nic nie jedzie... w czym problem. Wiekszosc z nas mysli i nie jest samobojcami. Ale przejscia to inna sprawa.
Obserwuj wątek
    • soulshuntr Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 10:48
      Ruminia, Brasov, centrum miasta ulica z 3 pasami ruchu (Strada luliu Maniu) duze natezenie ruchu i az sie prosi zebu popierdzielac 70km/h. I co? Przed przejsciami dla pieszych zrobiono progi zwalniajace i jest pelna kultura. Nie wspominam juz nawet, ze w Rumunii kierowcy zatrzymuja sie zeby przepuscic pieszych wiec jestesmy juz nawet za Rumunami jakby cos.
      • jamesonwhiskey Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 10:51
        wet, ze w Rumunii kierowcy zatrzymuja sie zeby przepuscic pieszych wiec
        > jestesmy juz nawet za Rumunami jakby cos.

        no co ty
        w polsce na drogach panuje wszechobecne wspolczucie i empatia
      • babaqba Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 07.09.14, 18:51
        Zapraszam na zachod kraju, szczególnie np. Świnoujście - samochody przesuwają się z prędkością ca. 30 km/h, piesi chodzą po przejściach na dwa sposoby:
        1. wchodzą powoli ale bez patrzenia na boki bo wiedzą, że im się należy i w razie najechania wina będzie kierowcy.
        2. nie wchodzą na przejście dopóki nie ma na ulicy samochodu. Jeśli jest pusto, czekają cierpliwie na następny samochód i wchodzą na przejście tuż przed nim.

        Wypadków praktycznie nie ma, choć np. rowerzyści czynią wszystko co w ich mocy, aby wpaść pod samochód. Aha! I jeszcze samochody nazywane są tu z ruska "awtami", jak na Mazowszu.
    • jamesonwhiskey Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 10:49
      tak sobie mysle ze zamiast swiatel przed przejsciami powinny byc budowane jakies szykany zasieki , pol metrowa dziura w jezdni (to akurat drogowcom powinno wyjsc najlepiej)
      w celu zmuszenia do zwolnienia do 20-30 ,
      • klemens1 Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 13:36
        jamesonwhiskey napisał:

        > tak sobie mysle ze zamiast swiatel przed przejsciami powinny byc budowane jakie
        > s szykany zasieki , pol metrowa dziura w jezdni (to akurat drogowcom powinno wy
        > jsc najlepiej)
        > w celu zmuszenia do zwolnienia do 20-30 ,

        Coś takiego u nas robi się nie tylko przed, ale i ZA przejściem.
        Jak już próbujemy gonić "cywilizowanych", to ich aż w tym "ucywilizowaniu" prześcigamy.
    • bimota Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 11:25
      CI Z GOOGLA TO MAJA SZCZESCIE. ZNOW NA ICH ZDJECIACH NIE WIDAC ZADNEGO WIELKIEGO RUCHU... A JAK KTOS SIE BOI 2-PASMOWEK, TO KAWALEK OBOK MA ZWYKLA 1-PASMOWKE..

      PRZEPISY, OCZYWISCIE SA ZLE. MOZNA DAC PIERWSZENSTWO PIESZYM, JEDNOCZESNIE LIKWIDUJAC JAKIES 99% PRZEJSC, TAK JAK JEST W NIEMCZECH.

      A BRAKU PIENIEDZY NA SWIATLA NIE ROZUMIEM, WIDZAC, ZE CONAJMNIEJ POLOWA SWIATEL JEST ZBYTECZNYCH...
      • galtomone Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 11:44
        Nie musisz sie wspierac google, w tym wypadku mozesz mi zaufac.
        O okreslonych porach tam jest bardzo duzy ruch, ale faktycznie przez cala dobe. DLatego wydaje sie, ze przejscie dla pieszych przed ktorym musisz stanac jesli poblizu jest pieszy bedzie dozo lepszym roziwazaniem niz wsadzanie w kasy w kolejne swiatla.
        • bimota Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 13:22
          ZALEZY DLA KOGO...
    • gzesiolek Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 11:56
      Nie zmieni się podejście i kultura... to nie zmieni się to, że to pieszy musi bardziej uważać...

      A i tak zaraz ktoś Ci na forum zacznie tłumaczyć, jak to zatrzymywanie się aby przepuścić pieszych jest niebezpieczne dla nich samych i zatrzymującego się... Bo ktoś w tyłek wjedzie, albo wyprzedzający drugim pasem nie zatrzyma się i z pieszego zrobi miazge... Tak jakby problem byl po stronie ustepujacego pierwszenstwa na pasach (tak tak konwencja Wiedenska ktora Polska ratyfikowala wyraznie mowi, ze na przejsciu oznaczonym i widocznym pieszy ma bezwzgledne pierwszenstwo...nie ma "wtargniecia"... i kierowca powinien ustapic pierwszenstwa nawet pieszemu zdradzajacemu zamiar przejscia, a nie temu ktory juz postawil stope na nim), a nie problem w tych co to przejscie maja daleko gdzies... i dla nich olewanie pieszych czy wyprzedzanie na przejsciu to cos normalnego i uzasadnionego...
      I specjalne podejscie do przejsc powinno byc norma...
      Z drugiej strony nie zgadzam sie (poza wyszczegolnionymi strefami zwiekszonego ruchu pieszego, gdzie to auto jest intruzem), na zupelna dowolnosc dla pieszych... Po prostu za duzo widze tych "cwanych" co to zycie swoje i swoich dzieci maja w glebokim powazaniu, bo te 30sek czy 50metrow to zbyt duzo...
      Czyli na przejsciu pieszy jest swiety...a poza nim, nie ma żadnych uprawnień i może przejść, ale liczyć się musi nie tylko ze śmiercią i utratą zdrowia, ale i z sankcjami... Ot nie mam ochoty kogoś przetrącić, bo on miał takie widzimisię, a prawo mu nie broni...
      • galtomone Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 12:15
        gzesiolek napisał:

        > Z drugiej strony nie zgadzam sie (poza wyszczegolnionymi strefami zwiekszonego
        > ruchu pieszego, gdzie to auto jest intruzem), na zupelna dowolnosc dla pieszych
        > ... Po prostu za duzo widze tych "cwanych" co to zycie swoje i swoich dzieci ma
        > ja w glebokim powazaniu, bo te 30sek czy 50metrow to zbyt duzo...

        A ja tam przeciwko selekcji natrualnej nic nie mam. Tu sie zgadzam z Korwinowcami, ze chyba lepiej wiem od Panstwa co jest dla mnie bezpieczne a co nie w tym akurat zakresie i osobiscie (jesli jestem poza przejsciem dla pieszych) pozwalam kierowcy z cala premedytacja mnie przjechac.
        Sprawe troche kompilkuje fakt ewentualnych napraw auta, szczegolnie jak delikwent, ktory auto (wlasnym cialem) uszkodzil juz nie dycha... ale coz. Sa zwykle spadkobiercy.

        Za to na psach nie mialbym litosci w druga strone.

        Generalnie sadze, ze likwidacja czesci swiatel a tworzenie takich przejsc dla pieszych to i wzrost bezpieczenstwa i oszczednosc finansowa dla nas (na robieniu siatel, leczeniu ofiar, itd..).
        Podobnie przynajmniej czesc skrzyzowan (takze tych ze swiatlami) zastapilbym rondami, ktore faktycznie wymagaja redukcji predkosci od kierujacego.

        Np. w takich miejscach: www.google.pl/maps/@50.2722834,19.008814,3a,75y,218.09h,83.49t/data=!3m4!1e1!3m2!1sLpepTG9ZGmdmmZG11LYq0A!2e0

        Tradycyjnie auto Google mialo szczescie, ale z rguly jest tu korek dla tych co skrecaja do CH w lewo, dla tych co chca wyjechac i dla tych co chca jechac na wprost.

        > Czyli na przejsciu pieszy jest swiety...a poza nim, nie ma żadnych uprawnień i
        > może przejść, ale liczyć się musi nie tylko ze śmiercią i utratą zdrowia, ale i
        > z sankcjami... Ot nie mam ochoty kogoś przetrącić, bo on miał takie widzimisię
        > , a prawo mu nie broni...

        Ja tez nie... ale popatrz tu:www.google.pl/maps/@50.2684044,19.0204648,3a,75y,12.36h,83.31t/data=!3m4!1e1!3m2!1sooOAbn5jF8SmlDsXx57FmA!2e0

        Przejscie ze swiatlami - bo pieszy musi miec zielone inaczej ofiara losu nie bedzie wiedziec co zrobic.

        Kawalek wyzej sa zwuykle pasy - tam przjescie to juz wyzsza szkola jazy bo w ciagu dnia ruuch na tej ulicy spory, 4 pasay zas sprawiaja, ze lepiej przez przejscie (jak trafisz luke) przebiec niz przejsc - chyba ze jestes samobojca).

        Jeszcze wyzej sa pasy z wysepka na srodku i miesiac w miesiac sa tam wypadki z udzialem pieszych a czasem to i dwa w tygodniu.

        Ale bron boze nie wolno mi przjesc pomiedzy nimi bo moze mi sie stac krzywda!!!!

        To co... ze swiatel umiem korzystac, z przejascia na ktorymmam tylko teoretyczne ierszenstwo tez... ale jak juz nie ma zebry to glupieje i rzucam sie pod kola?

        Mnie sie wydaja, ze wlasnie tam gdzie nie ma zebry i teoretyczniego pierszenstwa.bezpieczenstwa to piesi tym bardziej uwazaja, bo wiedza, ze na 100% nikt na nich uwagi nie zwroci.
        • gzesiolek Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 12:51
          Co do selekcji naturalnej...
          Ja mam cos przeciwko... bo abstrahujac od oceny czy dla spoleczenstwa lepiej czy gorzej ze dany polinteligent trafi do aniolkow... abstrahujac od naprawy auta, bo mam pelne AC... ale nie wiem jak Ty, ale ja nie jestem robotem i mialbym niezle zryta psyche jakbym kogos na drodze zabil...
          Nawet jesli by to byla tylko i wylacznie jego wina...

          Co do reszty, zwlaszcza koncowki... problem nie lezy w przechodzeniu poza... ale w braku bezpieczenstwa na... Ja bede walczyl o bezpieczenstwo dla pieszych na przejsciach, ale i o bezpieczenstwo mojej psychiki w wypadku przejscia poza...

          Poza tym jako ojciec, ktory wpaja zasady bezpieczenstwa dzieciom, mam alergie na tych rodzicow ktorzy z malymi dziecmi przelaza na przelaj, na czerwonym itp. Bo pozniej wielkie zdziwko, ze te same dzieci majac po 5-10lat wiecej pchaja sie na czerwonym pod auta bo tramwaj im ucieknie... bez pomyslunku, bez wyobrazni, bez zastanowienia sie...
          A pozniej placz ze "to takie dobre dziecko bylo..."
          Mam alergie na wszystko co wplywa na tych najmniejszych, stad moja dziwne podejscie, ze sygnalizacja jest po to, zeby jej przestrzegac... bo 30sek jeszcze nigdy nikogo nie zbawilo, a niestety przyspieszanie o te nascie sekund wielu przyplacilo zdrowiem lub zyciem...

    • klemens1 Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 12:04
      galtomone napisał:

      > Dodatkowo dalbym pieszym calkowicie wolna reke co do tego gdzie i jak chcca prz
      > kraczac ulice... ale w 100% na wlasna odpowiedzialnosc.
      >
      > Na przjsciu jestes swieta krowa, ale poza nim gosciem na jezdni

      Zgadzam się - za wyjątkiem niesterowanych przejść poza zabudowanym.

      • jureek Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 13:40
        klemens1 napisał:

        > > Na przjsciu jestes swieta krowa, ale poza nim gosciem na jezdni
        >
        > Zgadzam się - za wyjątkiem niesterowanych przejść poza zabudowanym.

        Też zgadzam się z tym, że poza zabudowanymi (a także w zabudowanych, ale na drogach, z wieloma pasami ruchu i z podwyższoną dozwoloną prędkością) wszystkie przejścia powinny zostać wyposażone w sygnalizację świetlną.

        • galtomone Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 13:45
          W takich miejscahc lepiej inwestowac w kladki czy przejscia podziemne. Brak przerw ruchu to pomimo wyzszych nakladow na budowie w perspektywie zysk dla wszystkich zainteresowanych.
          • klemens1 Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 17:45
            galtomone napisał:

            > W takich miejscahc lepiej inwestowac w kladki czy przejscia podziemne. Brak prz
            > erw ruchu to pomimo wyzszych nakladow na budowie w perspektywie zysk dla wszyst
            > kich zainteresowanych.

            Zależy od ruchu. Jak duży, to kładka dużo daje i jej koszt jest uzasadniony. Jak mniejszy - to światła na przycisk.
          • samspade Zależy od miejsc i przez jakie drogi. 05.09.14, 17:52
            Kwestia kosztów. Jeżeli mówimy o obwodnicach to tak. Ale już drogi prowadzące przez miasto nie. Tutaj powinny być światła.
    • bluejeans456 Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 13:56
      Fakt, przepisy dotyczące pieszych są chore, mam też wrażenie, że mocno niedostosowane do realiów...
      Jeśli nie ma sygnalizacji świetlnej to nawet na pasach można bardzo łatwo wpaść pod samochód, bo kierowcy nie chce się zwolnić... Mało kto przepuszcza pieszych na zielonych strzałkach. Mam wrażenie że dominacja kierowców nad pieszymi jest ogromna, ale jakoś nikomu nie chce się zauważyć problemu i go rozwiązać.
      • galtomone Re: Kolejny przyklad - zle przpisy dot. przejsc d 05.09.14, 17:07
        Poobno poslanka PO, Pani Bublewicz cos tam planowala ale zdaje sie, ze na ambitnych zapowiedziach zmian POrD sie skonczylo - para w gwizdek.
    • qqbek E-tam 05.09.14, 14:54
      Tutaj nadal nie ma świateł. (3 pasy, niby 50km/h ale to ruchliwa wlotówka do DC).
      A u mnie na wsi nieodmiennie przemawiają (świeżym trupem) te trzy przejścia:
      1.
      2.
      3.

      Na trzecim zdjęciu jest fotopstryczek. Podobno (nie sprawdzałem) póki był (bo już go tam nie ma) ustawiany był na 105km/h+ (obowiązujący tam limit to 70km/h), bo za dużo roboty by Strasz Wiejska miała.

      A ty o jakiejś niewielkiej uliczce w 200-tysięcznym mieście piszesz.
      • jamesonwhiskey Re: E-tam 05.09.14, 15:25
        no ladnie, to chyba trzeba zdrowo biec zeby to przejsc
        • qqbek Re: E-tam 05.09.14, 15:39
          jamesonwhiskey napisał:

          > no ladnie, to chyba trzeba zdrowo biec zeby to przejsc

          Ale dlaczego?
          Przecież wyprzedzając dwa TIR-y (w końcu to międzynarodowa tranzytówka z zachodu na Ukrainę (DK12, DK17) i na Litwę/na Słowację (DK19) tylko, a nie jakaś tam ważna droga) na środkowych pasach Solidarności (przykład numer (1) z mojej wsi) i autobus na pasie prawym, jadąc przy tym lewym skrajnym, mam obowiązek widzieć, co się dzieje na przejściu dla pieszych ;)

          Pieszy może być pewien swego bezpieczeństwa i śmiało wchodzić na pasy, wymalowane przez ZDiM przy współpracy GDDKiA (bo co prawda to ulica w zabudowanym, ale całkiem serio aż trzy "krajówki" w jednym). Włos im z głowy nie spadnie.
          Żeby było jeszcze zabawniej - potrącenia na nitce południowej zdarzają się sporadycznie, właśnie w wypadkach wtargnięcia (i to najczęściej nie pieszego a rowerzysty). Wypadki częściej zdarzają się na nitce północnej, gdzie dwa pasy do skrętu w lewo w al. Sikorskiego (a właściwie to DK19) są wiecznie zapchane a pasy do jazdy na wprost/skrętu w prawo na najbliższym skrzyżowaniu już nie.
      • samspade Przecież wprowadzili nakaz odblasków. 05.09.14, 18:02
        Sprawa wypadków z udziałem pieszych rozwiązana. W czym więc problem?
        • qqbek Re: Przecież wprowadzili nakaz odblasków. 05.09.14, 22:22
          samspade napisał:

          > Sprawa wypadków z udziałem pieszych rozwiązana. W czym więc problem?

          Wszystko to przejścia w zabudowanym, więc akurat nie musi nikt tam włazić z odblaskami... gdyby było poza zabudowanym, to rzeczywiście problem byłby rozwiązany ;)
          • samspade Re: Przecież wprowadzili nakaz odblasków. 05.09.14, 22:59
            Kiedy cztam i slucham zachwyty nad tymi odblaskami mam wrazenie ze problem zostal rozwiazany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka