Gość: cc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 23:25 No comments. Sami oceńcie: www.hwysafety.org/vehicle_ratings/ce/html/00003.htm Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: M Re: Crash-test LEGANZY - o jezu!.... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 23:58 W zasadzie można rozróżnić tylko kolor. W sierpniu ub.roku "przyładował" mi w kufer Lanosem.Ja miałem tylko uszkodzony zderzk i trochę lewy tylny błotnik (VW PASSAT) z Lanosa zostały strzępy min.odpadł silnik,pęknięta szyba,chłodnica zmiażdżona,itd.Przybyła policja pytała czy między nami jeszcze był jakiś samochód. Link Zgłoś
Gość: jurek Re: Crash-test LEGANZY - o jezu!.... IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.02, 00:33 Ten co tłucze zawsze cierpi. Jak Ty trzepniesz w tył Lanosa , czego Ci nie życzę ,to też będziesz musiał odwiedzić warsztat samochodowy i pożegnać sie z Passatem na dłuższy czas . Link Zgłoś
Gość: obi. Re: Crash-test LEGANZY - o jezu!.... IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 07.04.02, 13:43 Gość portalu: jurek napisał(a): > Ten co tłucze zawsze cierpi. Wiem z własnego doświadczenia, że nie masz racji. W ubiegłym roku wjechałem Focusem w tył Escorta (oczywiście moja wina, ale facet gwałtownie hamował, bo ktoś mu zajechał drogę). Jak spojrzałem na tego Escorta, pomyślałem "jezu, jak musi wyglądać mój przód". Facet miał cały tylny pas do remontu, złamany zderzak, stłuczone światła, pogiętą klapę bagażnika (nie otwierała się). Jak potem przysłali mi papier z ubezpieczalni, okazało się, że zapłacił prawie 8 tysięcy złotych. A mojemu Focusowi zupełnie nic się nie stało! Tylko trochę pognieciona tablica rejestracyjna :))) Pozdr Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Crash-test LEGANZY - o jezu!.... IP: *.pg.com 08.04.02, 11:05 Gość portalu: obi. napisał(a): > Gość portalu: jurek napisał(a): > > > Ten co tłucze zawsze cierpi. > > Wiem z własnego doświadczenia, że nie masz racji. W ubiegłym roku wjechałem > Focusem w tył Escorta (oczywiście moja wina, ale facet gwałtownie hamował, bo > ktoś mu zajechał drogę). Jak spojrzałem na tego Escorta, pomyślałem "jezu, jak > musi wyglądać mój przód". Facet miał cały tylny pas do remontu, złamany zderzak > , > stłuczone światła, pogiętą klapę bagażnika (nie otwierała się). Jak potem > przysłali mi papier z ubezpieczalni, okazało się, że zapłacił prawie 8 tysięcy > złotych. A mojemu Focusowi zupełnie nic się nie stało! Tylko trochę pognieciona > tablica rejestracyjna :))) Jurek ma rację, bo tak to zwykle jest - częściej cierpi 'bijący'. Są przypadki, kiedy jest inaczej (np. samochód 'bijący' i 'bity' ustawią się tak, że 'bity' zostanie uderzony pechowo w 'najczulszy punkt' i rzeczywiście pochłonie większość energii uderzenia) - ale z własnego i znajomych doświadczenia wiem, że to zazwyczaj 'bijący' ma większe uszkodzenia, przy założeniu oczywiście zbliżonej w obu autach odporności na zderzenia (porównajmy czołg T-72 i Malucha... ;-)). Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: obi. Re: Crash-test LEGANZY - o jezu!.... IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 08.04.02, 11:10 Gość portalu: Niknejm napisał(a): > Jurek ma rację, bo tak to zwykle jest - częściej cierpi 'bijący'. Zgoda, zwykle tak jest. Ale Jurek napisał, że bijący cierpi zawsze - więc nie miał racji :))) Pozdr Link Zgłoś
Gość: darkg Re: Crash-test LEGANZY - o jezu!.... IP: *.carcade.com.pl / 10.48.22.* 08.04.02, 11:49 Czesc. Tez tak jak obi mam Focusa i tez znalazlem sie w podobnej sytuacji, tylko ze w moj tyl uderzyl najpierw Mercedes, a ja uderzylem w Opla Astre. Pomijam fakt ze na pierwszy rzut oka u mnie nie bylo zbyt wiele do naprawy, ale tylko mi udalo odjechac sie z miejsca wypadku o wlasnych silach. Pozniej po ogledzinah Astry dzwonili do mnie z towarzystwa ubezpieczeniowego abym potwierdzil, ze samochod w ktory ja uderzylem, mial tak duze szkody, by sadzili ze wlasciciel chce ich naciagnac na dodatkowe naprawy. PZDR Darkg Link Zgłoś
Gość: Qbayashi Re: Crash-test LEGANZY - o jezu!.... IP: *.stacje.agora.pl 08.04.02, 17:05 Zgadza się - w większości wypadków cierpi bardziej samochód, który uderza, dzieje sie to tak dlatego, że w nowoczesnych samochodach z przodu jest projektowana stefa zgniotu, która ma za zadanie wytłumić siłę uderzenia. Ale to co jest z tą Leganża to czysta paranoja - ten samchód nie powinien zostać dopuszczony do ruchu. Wracają jednak do stłuczek, to kiedyś wjechałem (centealnie) Celicą w tył Hyundaja (zdaje sie Pony). W toyocie odpadł mi lakier ze zderzaka a w Hyunaju zderzak był do wymiany. Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Crash-test LEGANZY - o jezu!.... IP: 172.18.118.* 08.04.02, 17:08 A mi kiedys w Hyundai'a dupe wjechalo starutkie Audi 100 automat. U mnie nawet lakier nie byl zarysowany (przynajmniej mi sie tak wydawalo, potem okazalo sie ze jednak uszkodzenia sa, tyle ze ich nie widac) a Audi stracilo zderzak, reflektor + pogiety blotnik. Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Crash-test LEGANZY - o jezu!.... IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 07.04.02, 00:50 A czego sie spodziewales? Pieniadze jakie placisz za Volvo czy BMW czy Mercedesa to nie tylko napis - to takze grubsza/wytrzymalsza blacha, lepsze zgrzewy, i wiecej badan zanim samochod pojdzie do produkcji. Daewoo buduje samochody tak by byly tanie a nie wytrzymale w wypadkach. Link Zgłoś
gregjpl Re: Crash-test LEGANZY - o jezu!.... 07.04.02, 08:16 Gość portalu: Marek napisał(a): > A czego sie spodziewales? Pieniadze jakie placisz za Volvo czy BMW czy > Mercedesa to nie tylko napis - to takze grubsza/wytrzymalsza blacha, lepsze > zgrzewy, i wiecej badan zanim samochod pojdzie do produkcji. Daewoo buduje > samochody tak by byly tanie a nie wytrzymale w wypadkach. Znowu Marek masz rację - wystarczy spojrzeć na test np. MB C-klasy pod tym samym adresem. pozdrawiam, Grzegorz Link Zgłoś
Gość: artih Re: Co do crash-testu LEGANZY .... IP: *.save.pl 08.04.02, 12:56 Takich głupot jakie wypisał powyżej GREGJPL i MAREK dawno nie czytałem. Przy tym teście nie ma zbyt dużo danych co do warunków jego przeprowadzania. Widziałem inny test Leganzy i wyglądał zgoła odmiennie. A co do taniej budowy aut - Daewoo Matiz w teście wypadł dużo lepiej od Fiata Seicento, Seata Ibizy a porównywalnie z VW Lupo!!! Ciekawe co wy na to zwolennicy Daewoo (o którym nie macie zielonego pojęcia)!!! Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Co do crash-testu LEGANZY .... IP: 172.18.118.* 08.04.02, 13:09 Gość portalu: artih napisał(a): > Takich głupot jakie wypisał powyżej GREGJPL i MAREK dawno nie czytałem. Dziekuje za konstruktywna krytyke :) > A co do taniej budowy aut - Daewoo Matiz w teście wypadł dużo lepiej od Fiata > Seicento, Seata Ibizy a porównywalnie z VW Lupo!!! > Ciekawe co wy na to zwolennicy Daewoo (o którym nie macie zielonego pojęcia)!!! W tym segmencie kazdy producent mysli tylko jak zaoszczedzic pare groszy, wiec nie spodziewaj sie jakichs rewelacyjnych wynikow. Leganza nalezy do troszke innego segmentu. A swoja droga to zobaczcie: www.highwaysafety.org/vehicle_ratings/ce/html/summary_small.htm - porownanie bezpieczenstwa kompaktow. Im tanszy samochod/starszy model, tym gorsze bezpieczenstwo. Link Zgłoś
gregjpl Re: Co do crash-testu LEGANZY .... 08.04.02, 13:16 Gość portalu: artih napisał(a): > Takich głupot jakie wypisał powyżej GREGJPL i MAREK dawno nie czytałem. > > Przy tym teście nie ma zbyt dużo danych co do warunków jego przeprowadzania. > Widziałem inny test Leganzy i wyglądał zgoła odmiennie. > Artih, Spójrz na inne testy pod TYM SAMYM adresem - podejrzewam, że były przeprowadzane przy zachowaniu takiej samej metodologii (ponieważ to USA, to pewnie Marek będzie miał więcej do powiedzenia). Zresztą to, co Marek napisał, a pod czym ja się podpisałem, nie jest uniwersalną regułą. Zobacz tam saaba 9.3 - złożył się prawie tak, jak Leganza. A saab uchodzi w powszechnej opinii za markę bezpieczną. pozdrawiam i zyczę gumowych drzew. Grzegorz PS. Jeżeli masz - podaj adres gdzie są te inne testy (znam jeszcze NCAP - jest coś innego?) Link Zgłoś
Gość: jaa1 Re: Co do crash-testu LEGANZY .... IP: *.bielsko-biala.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 13:20 Panowie! Panie! Żona jechała kiedyś lanosem i oczywiście przepadkowo zaczepiła o dostawczego Mercedesa oczywiście starego. Naprawa lanosa zero kosztów, naprawa uszkodzonego Mercedesa 2 200zł. Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Co do crash-testu LEGANZY .... IP: 172.18.118.* 08.04.02, 13:32 Gość portalu: jaa1 napisał(a): > Panowie! Panie! > Żona jechała kiedyś lanosem i oczywiście przepadkowo zaczepiła o dostawczego > Mercedesa oczywiście starego. Naprawa lanosa zero kosztów, naprawa uszkodzonego > Mercedesa 2 200zł. I co to ma wspolnego z tematem bezpieczenstwa zderzeniowego? Nie chodzi o to jaka byla cena naprawy po zderzeniu (po zderzeniach takich jakie sa stosowane w crash- testach cena naprawy jest rowna cenie samochodu) tylko jakie sa obrazenia uczestnikow... Link Zgłoś
Gość: artih Re: Co do crash-testu LEGANZY .... IP: *.save.pl 08.04.02, 16:01 Ostatni numer "Auto Świat" lub "Auto, motor i sport" - Saab 9-3 został uznany w USA (w/g badań w prawdziwych wypadkach) najbezpieczniejszym samochodem - nie żaden "nowy" Mercedes "C", Audi A4 ani Volvo S/V 40 (które było drugie). I co z tymi starymi modelami i kresz-testami??? Link Zgłoś
Gość: Orc Crash testy a życie IP: *.chem.uni.wroc.pl 08.04.02, 16:23 Podobnie jest ze szwedzkim Folksamem, analizującym skutki rzeczywistych wypadków. Tam niepodzielnie rządzą Volvo 850/S 70 i Saab 900, które np. w NCAPie wypadły nieszczególnie ( pierwszy 4 gw. ale w fatalnym stylu, drugi jedynie 2 gw. ). Nie ma jednak odchyłek w druga stronę - że coś świetnego w testach okazuje się do niczego w rzeczywistości. Podsumowując - wydaje mi się, że Szwed wypadający przeciętnie w crash testach może okazać się jednak bezpieczny, bo w testach bada się jednak zachowanie wycinkowo a akurat Volvo i Saab doświadczenia zbierają kompleksowo i od wielu lat. Jeżeli jednak Koreańczyk wypada beznadziejnie - to niestety bedzie odzwierciedlało jego rzeczywiste zachowanie w wypadku. Link Zgłoś
gregjpl Re: Co do crash-testu LEGANZY .... 08.04.02, 16:24 Gość portalu: artih napisał(a): > Ostatni numer "Auto Świat" lub "Auto, motor i sport" - Saab 9-3 został uznany w > > USA (w/g badań w prawdziwych wypadkach) najbezpieczniejszym samochodem - nie > żaden "nowy" Mercedes "C", Audi A4 ani Volvo S/V 40 (które było drugie). > > I co z tymi starymi modelami i kresz-testami??? Ano tyle: cytując za hwysafety, "This test is a good measure of a vehicle's structural design" (ten test jest dobrą miarą strukturalnego projektu samochodu). To nie oznacza, że w tysiącach wypadków na drogach samochód będzie najbezpieczniejszy - tylko i wyłącznie mówi jak został zaprojektowany. Zastanów się, kto przeważnie jeździ saab'em - pewnie ma to też wpływ na statystyki rzeczywistych wypadków. pozdr, G. Link Zgłoś
kardos Re: Co do crash-testu LEGANZY .... 08.04.02, 16:32 bez znaczenia kto czym jezdzi laganza nie wypadla dobrze a saab i volvo sa najbezpieczniejsze i tyle /kardos Link Zgłoś
Gość: jurek Re: Co do crash-testu LEGANZY .... IP: *.ny5030.east.verizon.net 08.04.02, 16:39 to byl crash test Leganzy w wersji USA Wersja na Polske i byle kraje ZSRR jest z pewnoscia bezpieczniejsza niz VOLVO czy SAAB. Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Co do crash-testu LEGANZY .... IP: 172.18.118.* 08.04.02, 16:42 gregjpl napisał(a): > Ano tyle: cytując za hwysafety, "This test is a good measure of a vehicle's > structural design" (ten test jest dobrą miarą strukturalnego projektu samochodu > ). > To nie oznacza, że w tysiącach wypadków na drogach samochód będzie > najbezpieczniejszy - tylko i wyłącznie mówi jak został zaprojektowany. > Zastanów się, kto przeważnie jeździ saab'em - pewnie ma to też wpływ na > statystyki rzeczywistych wypadków. Dokladnie. Kiedys w ktorejs z Polskich gazet bylo podsumowanie danych z wypadkow w Polsce pokazujace statystyczne prawdopodobienstwo smierci w wypadku w roznych samochodach. Najniebezpieczniejszy okazal sie BMW a najbezpieczniejszy Maluch. Czy z tego wynika ze Maluch jest bezpieczniejszy od BMW? Tak i nie. Tak - maluchem trudno osiagnac niebezpiecznie predkosci, BMW latwiej. Nie - 30 km/h w sciane dla kierowcy malucha konczy sie fatalnie, kierowca BMW wysiada i otrzepuje z siebie pyl z poduszek. Bezpieczenstwo samochodu to nie tylko dora karoseria - to takze zawieszenie, opony, wyposazenie wnetrza (rozne nowoczesne bajery straszie rozpraszaja kierowce) i przede wszystkim sam kierowca. I w tym sensie w Polsce Leganza jest znacznie bezpieczniejszym samochodem niz Merceses S-klasy - do kierowcow Leganzy nie strzela sie z pistoletow maszynowych... Link Zgłoś
gregjpl do Marka - nie strasz 08.04.02, 16:57 > I w tym sensie w Polsce Leganza jest > znacznie bezpieczniejszym samochodem niz Merceses S-klasy - do kierowcow Leganzy > nie strzela sie z pistoletow maszynowych... nie strasz mnie ;-) jakby była leganza coupe z 5-litrowym silnikiem.... pozdr. G. Link Zgłoś
Gość: cc Re: Co do crash-testu LEGANZY .... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 22:04 Gość portalu: artih napisał(a): > Przy tym teście nie ma zbyt dużo danych co do warunków jego przeprowadzania. > Widziałem inny test Leganzy i wyglądał zgoła odmiennie. A widziałeś crash-test Lanosa, który wygląda zgoła odmiennie? ;-) To sobie popatrz: www.nrma.com.au/media/nrma/ins/ct-smc-daewoolanos.jpg brrrr..! Link Zgłoś
Gość: artih Re: Crash-test LEGANZY . IP: *.save.pl 08.04.02, 16:36 Też myślę, że nie ma różnicy kto czym jeździ. Leganza na pewno nie jest Saabem ani Volvo ale też nie próbuje nimi być. Zaczekajmy na Daewoo Magnusa - napewno będzie bezpieczniejszy. Link Zgłoś
Gość: Orc U kangurów też kaplica IP: *.chem.uni.wroc.pl 10.04.02, 17:23 www.nrma.com.au/Page/Public?PageId=mot_ctdaewooleganza99final Zobaczcie sobie jeszcze Nubirę '98 : www.nrma.com.au/Page/Public? PageId=mot_ctdaewoonubira98 i '99 : www.nrma.com.au/Page/Public?PageId=mot_ctdaewoonubira99 A dla kontrastu Laguna : www.nrma.com.au/Page/Public? PageId=mot_ctrenault_laguna01 Link Zgłoś
Gość: Orc Poprawne linki IP: *.chem.uni.wroc.pl 10.04.02, 17:25 Laguna : www.nrma.com.au/Page/Public?PageId=mot_ctrenault_laguna01 Nubira 1 : www.nrma.com.au/Page/Public?PageId=mot_ctdaewoonubira98 Nubira 2 : www.nrma.com.au/Page/Public?PageId=mot_ctdaewoonubira99 Link Zgłoś