jeepwdyzlu
28.10.14, 15:39
Jako maniak samochodów
nie przepuszczam żadnej okazji, żeby się przejechać autami przyjaciół, znajomych, kolegów córki, pracowników czy Antka szwagra Zenka brata...
Rózne auta zatem oglądam - zapewne jak i Wy - no i rzecz jasna - prawie wszystkie to diesle :-)
( 2/3 czy 3/4 aut rejestrowanych w Polsce to ropniaki - wiadomo...)
Oczywiście - większość tych aut jest przechodzonych. Z przebiegami, przygodami i historią...
Mają wybite poduszki, drgają jak sowiecka rakieta przed startem, sprzęgła szarpią, dwumasy zamienione na jednomasy, filtry powycinane, wtryskiwacze wołają o wymianę...
Ale jeżdżą..
Nie najlepiej ale jednak..
Co ciekawe - z rozmów wynika, że przeróżni mechanicy uważają, że wszystko jest ok. Akceptacja dla takiego sobie stanu samochodów - aż się prosi o oddzielny wątek.
Co mnie zadziwia, że te wszystkie samochody, w których motory i osprzęt aż się proszą o poważną interwencję - JEDNAK jeżdżą..
Śmiem twierdzić, że downsizingowane i uturbione benzyny - będą o rząd wielkości delikatniejsze...
Mylę się?
jeep