Gość: Adam
IP: *.acn.waw.pl
07.04.02, 20:31
Antyradary są dobre,ale do jazdy w kolumnie.Jeżeli namierzą jadącego przed Wami
jest szansa. Sam na sam z radarem to trafiony zatopiony.
Miałem dzisiaj pod Radziejowem indywidualne starcie z "dbającymi o
bezpieczeństwo na drodze".Oczywiście działają z ukrycia!!! Wynik jeden zero dla
nich!!!!! Nie jestem bez winy bo miałem 130 na ograniczeniu 70.(Mandat 500PLN i
10 punktów).
Chyba "dbający" zorientował się , że miałem antyradar bo hamowałem w chmurze
dymu i bardzo wnikliwie oglądał mi wnętrze z prawej strony. (Na szczęście udało
mi się go schować!!!
Swoją drogą to dziwne bo zawsze wydawało mi się, że gwałtowne hamowanie
powoduje zniekształcenie pomiaru i uniemożliwia określenie rzeczywistej
prędkości, a tu wyszło 130!!!!!! Pierwszy pomiar to był czas, drugi prędkość
byłem tak zdenerwowany, że nie spojrzałem na ten pomiar czasu (może to nie mój
wynik????)
Następnym razem zamiast się zatrzymać prędzej wyrzucę za okno granat ręczny
żeby przypadkiem nie miał mnie kto gonić!!!!! Czy to nie idiotyzm z tymi
punktami!!!!! Zbierając punkty w tym tempie to po dwóch dniach w trasie nie
miał bym prawa jazdy!!!!
Oczywiście "dbający" starał się cały czas dawać mi do zrozumienia, że
powinienem zaproponować "indywidualną taryfę",ten słodki ton - Panie
Adamie...., ale w tej sytuacji jestem nie ugięty NIGDY NIE PŁACĘ !!!!!!!!
Co wy na to tylko proszę bez tekstów żebym jeździł przepisowo!!!!!!!!!
Adam