Gość: zenek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.09.04, 17:24
witam, mam pytanie do prawnika:)
w grudniu mialem wypadek i wzywalem pomoc drogowa, odholowali mnie do miejscowosci w ktorej mieszkam i zazyczyli sobie 200 zl za usluge. w zwiazku, ze nie mialem pieniedzy - samochodu nie odebralem... :/ samochod zadna rewelacja, wart moze 2000 zl, wydawalo mi sie, ze naprawa bedzie drozsza niz sam samochod, wiec postanowilem auta nie odbierac :>
dzisiaj przyszlo pismo, ze jesli w ciagu 2 tyg nie odbiore auta i nie zaplace 2.160 zl za garazowanie (chcialby dodac, ze "garazowanie" to samochod stojacy na polu ziemniakow przez cala zime!), to rozpocznie sie postepowanie administracyjne.... :((
na jakiej podstawie on to wyliczyl? czy robi to zgodnie z prawem? czy nie powinien wczesniej wyslac pisma zawiadamiajacego mnie, ze mam odberac auto? co moge robic, aby unikac "kary"?
btw. pismo bylo pisane w jednej z tutejszych kawiarenek internetowych (a to miala miejscowosc) i jeszcze zanim przyszedl list polecony wiedzialem ile mam do zaplaty, a to z tego wzgledu, ze koles ktory pisal to pismo rozgadal to na cala wioche :) powazna firma nie powinna babrac sie w plotkarskich kawiarenkach :/