Dodaj do ulubionych

Suzuki Swift-blacharka

IP: 212.106.128.* 15.09.04, 19:59
Witam wszystkich użytkowników samochodu marki Suzuki!
Jestem właścicielem Suzuki Swift z 2000 roku (1,0 GL) i mam pewien problem z
nim. A mianowicie z jego stanem blacharki. Czy wasze samochody (z podobnego
rocznika) też mają tak lichą blacharkę jak mój? Bardzo się zawiodłem na tej
japońsko-węgierskiej marce i będę ten model już omijał z daleka. Owszem, jest
on bezawaryjny, oszczędny-ale blacharka bardzo koroduje. Już 2 lata temu
miałem malowaną na gwarancji część maski-a mianowicie wnętrze tuż przy
zaczepie na spawie. Były tam pęcherze korozji. Tragedia. Miałem mnóstwo marek
samochodów-nowych różnej produkcji, starszych również, ale w żadnym z nich
nie pojawiła się w 2 letnim samochodzie korozja. Marka Suzuki jest u mnie
skreślona-serwis w ogóle nie dba o klienta i "olewa" go z góry na dół.
Ponownie maska od spodu jest już pokryta rdzą, a prócz tego w miejscu na
dachu z przodu, gdzie dach się łączy z szybą kolejne ognisko korozji.
Oczywiście gwarancja tego nie obejmuje-zupełnie nie wiem dlaczego. Przeglądy
gwarancyjne stanu blacharki były regularnie robione-ale wszystkie tak "na
odpieprz". Wysyłałem już zdjęcia do Warszawy do Suzuki Motor Poland i gdyby
nie to podejrzewam, że maska nie była by do tej pory naprawiona. Jednak dziś
już nie mam śladu po tym malowaniu-straszna korozja. Doszedł do tego dach,
miałem też pęcherze na progu-usunęli mi to. A jak zerkam od spodu pod
samochód to się przerażam. TRAGEDIA! Cały tylny most, wszystkie śruby,
zaczepy, tłumik (już drugi)-wszystko zardzewiałe. Żarówki w tylnej lampie nie
da się wymienić (śruby zardzewiałe), a jak już udało mi się wiertarką je
odkręcić to się przeraziłem po raz kolejny. Pod lampą dziury w blacharce, że
wchodzą w każdą po dwa palce. Jestem załamany i nie wiem co robić. Dodam, że
samochód nigdy nie był uderzony, w tej chwili jest mało eksploatowany
(przebieg około 60 tys). Jestem załamany i jestem zmuszony do wykonania
wszystkich tych napraw we własnym zakresie i na swój koszt, bo Suzuki Motor
Poland umywa od tego ręce. Napiszcie proszę-czy macie podobne problemy ze
swoimi autkami. Z góry dziękuję za informację. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • grogreg Re: Suzuki Swift-blacharka 15.09.04, 20:51
      Witam brata w niedoli.
      Blacha w swifcie jest faktycznie cieniutka i nie jest, w brew temu co twierdzi
      producent, ocynkowana. Jedyne co moze sz to ruszyc z powodstwem cywilnoprawnym.
    • Gość: aaa Re: Suzuki Swift-blacharka IP: 62.233.204.* 15.09.04, 22:18
      a w moim suzuki (1.0 GLX) blacharka jest ok; po 3 latach był mały pęcherz na
      dachu przy przedniej szybie; naprawa 50 na 50 z suzuki, bo były robione
      przeglądy ale tylko 1 rok gwarancji na blachy, teraz auto ma ponad 5 lat,
      korozji brak, napraw też (były na gwarancji 2 lub 3 rzeczy), aha serwisuję w
      warszawie na promiennej lub w gadimexie obydwa serwisy ok. więc jak na razie
      nie mogę narzekać
    • Gość: cc Re: blacharka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 22:55
      Tragedia, człowieku.
      Do sądu z nimi! Jeśli masz wszystko udokumentowane, naprawy robiłeś w ASO i nie
      ma się do czego przyczepić w związku z tą 6-letnią gwarancją na blachy, to do
      sądu z tym całym SMP!
      WYgląda to na felerny egzemplarz. Może dostał się we wpływ jakiegoś czynnika
      korozyjnego??
      Były takie same historie z 2-letnimi NISSANAMI PRIMERA i czymś tam jeszcze.

      Dodam, że miałem kiedyś Swifta, model z 1994 roku, który w 2000 roku nie miał
      jeszcze śladu rdzy (poza wydechem, który w tamtym roku w końcu przerdzewiał tuż
      przed tłumikiem końcowym), a garażowany był 3 lata pod chmurką.
    • Gość: wielas Re: Suzuki Swift-blacharka IP: *.ksiezyc.pl 15.09.04, 23:18
      Straszna rzeczy tu czytam ,byc moze jest to felerny egzemplarz.Sprowadzilem w
      maju Swifta 95r 1.3,4X4 z poduszka i wspomaganiem i nie ma ZADNEJ kropki rdzy!a
      ma 9 lat,blacha moze nie za gruba ale pozostale zalety bija Corse czy Fieste .
    • Gość: Juri Re: Suzuki Swift-blacharka IP: 81.210.19.* 16.09.04, 09:17
      Troche to dziwne co piszesz. Ale widocznie masz wyjatkowo pechowy egzemplarz.
      Ja jezdze Swiftem z 93 roku. Owszem zdarzaja sie czasem male ogniska rdzy
      (pecherze, zarysowania), jednak nie jest tego duzo. Powiedzialbym nawet ze
      sporadycznie.
      No a autko sprawuje sie bardzo niezawodnie!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka