Dodaj do ulubionych

skuteczność klimy

20.05.16, 08:14
Czesc, kojarzycie może jaka może być przyczyna gdy klima slabo działa? tzn. niby dmucha normalnie ale to powietrze nie jest wystarczająco zimne, jest niewiele lepiej niż gdybym ustawił sam nadmuch.
To pewnie coś typowego więc zanim podjadę do warsztatu gdzie zaczną cmokać i kazać wymienić pół samochodu wolę mieć jakieś pojęcie. A na klimie się nie znam.
Klima jest w miarę regularnie serwisowana - ostatnio 10 miesięcy temu - wymiana filtra kabinowego i uzupełnienie poziomu tego czegoś co tam jest.
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: skuteczność klimy 20.05.16, 09:04
      Brak czynnika. Zwykle pod maska jest takie oczko gdzie mozna sprawdzic.
      Ale to na 99,9% prawdziwy powod.
      Zatem.. jedziesz tam gdzie robia klime.
      Spuszczaja ci resztke tego co masz, sprawdzja szczelnosc, sprawdzaja ile powinno wejsc do twojego ukladu i wpuszczaja nowy czynnik.

      Done.
    • jestklawo Re: skuteczność klimy 20.05.16, 09:06
      przetarła sie aluminiowa rurka w miejscu jej styku z dolną osłoną silnika, po prawej stronie na dole, patrząc od przodu. Nie spawaj jej, bo i tak musisz wymontować, lepiej wstawić uzywaną nówkę. I tak masz szczęście że to w łatwo dostępnym miejscu, bo gdyby w okolicach nagrzewnicy, "serwis" faktycznie musiałby rozebrac pół samochodu
    • galtomone Re: skuteczność klimy 20.05.16, 09:07
      Aaaaa... poziomu sie nie uzupelnia tylko zawsze popuje calosc na nowo.
      Moze gdzies sie pojawiala dziurka i stad taki efekt po serwisie 10 m temu.
      • loyezoo Re: skuteczność klimy 20.05.16, 10:28
        Tak przyjęte,że się "dobija" klimę.Oczywiście polega to na spuszczeniu czynnika do urządzenia i wtłoczenie z powrotem odpowiedniej ilości.
        Ale jak słabo chłodzi po 10 m-cach to na 100% jest jakaś mikro nieszczelność.
        • toreon Re: skuteczność klimy 20.05.16, 10:58
          OK, tnx
          czyli można samemu sprawdzić pod maską
          nie omieszkam;-)
          • jestklawo Re: skuteczność klimy 20.05.16, 18:57
            > czyli można samemu sprawdzić pod maską

            zapomnij, miałem kilka furmanek, ale w żadnej nie było "oczka gdzie mozna sprawdzic"
            • loyezoo Re: skuteczność klimy 20.05.16, 19:06
              Każda furmanka ma "oczko",bo tam sie podłącza aparaturę do nabijania.(chyba,że u ciebie się teleportowało:)) Po delikatnym naciśnięciu powinno mocno (zaznaczam,mocno) dmuchnąć.Jeżeli jest full gazu to ciśnienie będzie duże.
              • jestklawo Re: skuteczność klimy 20.05.16, 19:51
                pod pojęciem "oczko" rozumiem jakiś kawałek szklanej rurki z zaznaczonym stanem idealnym (np. poziomica). Nigdy nie wpadłbym na to, że zawór można nazwać oczkiem. Pozdrawiam ;)
                • galtomone Re: skuteczność klimy 21.05.16, 09:48
                  Ja na gorze mam cos, przez co widac czy jest czynnik - ale fakt, pod spodem jest zawor.
                  Jak Ci zalezy to zrobie fote :-)
                  • jestklawo Re: skuteczność klimy 23.05.16, 11:01
                    galtomone napisał:

                    > Jak Ci zalezy to zrobie fote :-)

                    wierze na słowo ;)
        • galtomone Re: skuteczność klimy 20.05.16, 11:17
          Zawsze przed wpuszczeniem czynnika robi sie test szczelnosci. poza tym chyba wszystkie warsztaty od klimy dodaja czynnik barwiacy by latwiej wyciek zlokalizowac.
    • liczbynieklamia Re: skuteczność klimy 20.05.16, 12:30
      1. Nieszczelność układu (najbardziej prawdopodobne).
      2. Problem z wentylatorem chłodnicy (chłodzi też skraplacz od klimatyzacji).
      3. Przy klimatyzacji automatycznej może jeszcze dochodzić problem z jakimś czujnikiem temperatury.
      Napełnienie układu czynnikiem prawdopodobnie pomoże, tyle że na krótko. Lepiej wydać trochę więcej i mieć rozwiązany problem, a nie potem kombinować jak tanio przywrócić działanie klimatyzacji w trakcie wakacji we Włoszech.
      • jestklawo Re: skuteczność klimy 20.05.16, 19:33
        iczbynieklamia napisał:

        > 2. Problem z wentylatorem chłodnicy (chłodzi też skraplacz od klimatyzacji).

        sterowanie chłodzeniem silnika nie ma żadnego związku ze skraplaczem klimy, gdyby miał problem - zagotowałby silnik

        > 3. Przy klimatyzacji automatycznej może jeszcze dochodzić problem z jakimś czuj
        > nikiem temperatury.

        w takiej sytuacji sterownik daje przeważnie +10 st., więc musiałby to odczuć

        • liczbynieklamia Re: skuteczność klimy 21.05.16, 13:05
          > gdyby miał problem - zagotowałby silnik
          Nie. Silnik może mieć normalną temperaturę, a skraplacz się przegrzewać. Wówczas presostat wyłącza sprężarkę i klimatyzacja przestaje działać. Gdy skraplacz się schłodzi włącza się ponownie, a potem cykl się powtarza. Odczuwane jest to właśnie jako znaczący spadek wydajności klimatyzacji, ale nie całkowity brak jej działania.

          > w takiej sytuacji sterownik daje przeważnie +10 st., więc musiałby to odczuć
          Tyle możliwości, ile samochodów.
          • jestklawo Re: skuteczność klimy 23.05.16, 08:59
            liczbynieklamia napisał:

            > skraplacz się przegrzewać. Wówcza
            > s presostat wyłącza sprężarkę i klimatyzacja przestaje działać. Gdy skraplacz s
            > ię schłodzi włącza się ponownie

            to jakis żart? Presostat reaguje na cisnienie w układzie, nie na temperaturę. Skraplacza nie można przegrzać, jeśli działa wentylator. A jeśli wentylator nie działa, jak najbardziej można zagotować silnik
            • liczbynieklamia Re: skuteczność klimy 23.05.16, 09:44
              > to jakis żart? Presostat reaguje na cisnienie w układzie, nie na temperaturę.
              Twój poziom wiedzy z fizyki to żart. Nie słyszałeś nigdy o zależności temperatury i ciśnienia gazu?
              > A jeśli wentylator nie działa, jak najbardziej można zagotować silnik
              Można, ale jest to mało prawdopodobne. Przy normalnej jeździe wentylator chłodnicy w aucie bez klimatyzacji włącza się bardzo rzadko (zwykle od 110*C).
              • jestklawo Re: skuteczność klimy 23.05.16, 11:00
                liczbynieklamia napisał:

                > Nie słyszałeś nigdy o zależności temperatu
                > ry i ciśnienia gazu?

                no cos tam słyszałem (mam w domu szybkowar), ale nie rozumiem w jaki sposób "skraplacz moze sie przegrzewać" przy sprawnie działającym wentylatorze. A gdyby wentylator był zepsuty, przegrzałby sie silnik. Naprawdę

                > wentylator chłodn
                > icy w aucie bez klimatyzacji włącza się bardzo rzadko (zwykle od 110*C)

                ooo, to on jest do czegoś potrzebny?
                • liczbynieklamia Re: skuteczność klimy 24.05.16, 08:29
                  > no cos tam słyszałem
                  Napisz od razu "jestę ekspertę".

                  > A gdyby wentylator był zepsuty, przegrzałby sie silnik
                  Wentylator chłodnicy włącza się dopiero wtedy, gdy temperatura płynu chłodzącego staje się bardzo wysoka. W normalnej jeździe dzieje się to rzadko, a już szczególnie gdy temperatury otoczenia nie są bardzo wysokie (tak jak obecnie).

                  Przy niesprawnym wentylatorze skraplacz przegrzeje się szybciej, niż silnik osiągnie temperaturę roboczą (choćby dlatego, że w układzie klimatyzacji jest ponad 10 razy mniej czynnika roboczego niż w układzie chłodzenia, o 2-3 razy mniejszym cieple właściwym). Stąd niesprawny wentylator da objawy w klimatyzacji, a nie da objawów w chłodzeniu silnika.
    • bemeta Re: skuteczność klimy 20.05.16, 22:59
      Cos niesamowitego,... post na forum auto moto zwiazany z eksploatacja samochodow... i nawet kilka odpowiedzi zwiazanych z pytaniem zalozyciela watku.
      Ja pitoleeeeee... bez glupot misiaczka i pie...w o leksusach czy innych leciwych beemkach.
      Gratuluje, tak jakos mi sie cieplo na sercu zrobilo...
      Zaden oftopik o dudzie maryny, autentyczne pytanie o uzytkowanie samochodu.
      Chyba sie upije.
      • wtop.ek Re: skuteczność klimy 20.05.16, 23:24
        bemeta napisał:

        > Cos niesamowitego,... post na forum auto moto zwiazany z eksploatacja samochodo
        > w... i nawet kilka odpowiedzi zwiazanych z pytaniem zalozyciela watku.
        > Ja pitoleeeeee... bez glupot misiaczka i pie...w o leksusach czy innych leciwyc
        > h beemkach.
        > Gratuluje, tak jakos mi sie cieplo na sercu zrobilo...
        > Zaden oftopik o dudzie maryny, autentyczne pytanie o uzytkowanie samochodu.
        > Chyba sie upije.


        przyłączam się, wątek bez starych lexusów i beemek jest czymś niesamowitym na tym forum, może stali dyżuranci spędzają weekend upgrejdując swoje zabytki :)))
        • qqbek Re: skuteczność klimy 21.05.16, 00:35
          Ee - po prostu ostatnim autem, gdzie klima zaniemogła u mnie była Astra G i wymiana sprężarki )za trochę ponad tysiąc złotych) okazała się "lekiem na całe zło" ((C) Krystyna Prońko), tak więc nie mam co się udzielać z moją nastoletnią beemką, bo tu wszystko działa póki co ;)
          Z resztą przedmówcy już i tak postawili trafną diagnozę, więc co tam szukać drugiego dna w tym.
          Może jeszcze dowiemy się, że sprężarka do RX-a kosztuje tyle, co do Astry G... ja tam wolę nie sprawdzać, ile do mojego obecnego zwierza kosztuje, bo obawiam się, że sporo więcej.
          • bemeta Re: skuteczność klimy 21.05.16, 12:20
            Astra G, najbardziej gowniany samochod jaki mielismy i do tego kupiony nowy. Totalna porazka.
            I faktycznie padl kompresor od klimy, naprawa z nabiciem tutaj na Gran Canarii, 240 Eurakow, padla przy 50 tys km.
            Kiedy czytam czasem wypowiedzi forumowiczow ze robia serwis klimy (chodzi mi o uzupelnianie czynnika) to za cholere nie rozumiem o co chodzi a wielu pisze ze robi to co roku.
            W mojej leciwej bejcy jak rowniez we wszelkich poprzednich nigdy nie uzupelnialem niczego a klima chodzi 10 miesiecy w roku. Nawet w seicento z roku 2000 chodzi jak malowana chociaz w wozie padlo chyba wszystko co tylko moglo. Co wy z tymi klimatyzorami w PL robicie?
            Kiedys mi gnojowka z klimy zajechalo to mechanik powiedzial, postaw fure na jakims duzym parkingu zeby mu sloneczko na maksa dawalo, tak na dwa dni... i syf zniknal.
            • qqbek Re: skuteczność klimy 21.05.16, 12:53
              bemeta napisał:

              > Astra G, najbardziej gowniany samochod jaki mielismy i do tego kupiony nowy. To
              > talna porazka.
              Ja kupiłem używany, jako drugi w rodzinie ale i tak mam podobne odczucia. Nie chodzi o to, że się psuła (bo poza tą sprężarką to właściwie nie wygenerowała większych kosztów przez cały okres eksploatacji). Psuły się w niej drobne i uciążliwe "pierdoły" elektryczne (a to przełącznik zespolony kierunkowskazów, a to silnik tylnej wycieraczki, a to jeden z siłowników od centralnego). Chodzi o to, jak to się prowadziło, jakie było w środku, jak się tym trasy pokonywało (boleśnie ze względu na niewygodne fotele). Jedna wielka porażka, na nieszczęście (z niewyjaśnionych dla mnie powodów) żona lubiła to truchło bardzo.

              > I faktycznie padl kompresor od klimy, naprawa z nabiciem tutaj na Gran Canarii,
              > 240 Eurakow, padla przy 50 tys km.
              No to mój dłużej wytrzymał.

              > Kiedy czytam czasem wypowiedzi forumowiczow ze robia serwis klimy (chodzi mi o
              > uzupelnianie czynnika) to za cholere nie rozumiem o co chodzi a wielu pisze ze
              > robi to co roku.
              Ja kiedyś robiłem, teraz dużo rzadziej. Ale jak czuć wilgocią, to zabieram na ozonowanie, bo na pogodę w PL nie można liczyć - zanim wymienię filtr. W nowej zabawce filtr jest wielki jak wrota od stodoły ale wymienia się go nieporównywalnie łatwiej niż w starym aucie (w E36 pół kokpitu trzeba było rozebrać, w Astrze też przynajmniej schowek na rękawiczki wykręcić).

              > W mojej leciwej bejcy jak rowniez we wszelkich poprzednich nigdy nie uzupelnial
              > em niczego a klima chodzi 10 miesiecy w roku.
              Ja właściwie klimatyzacji nie wyłączam, bo po co. Czasami zmienię tylko ustawienia temperatury na panelu.

              > Nawet w seicento z roku 2000 chod
              > zi jak malowana chociaz w wozie padlo chyba wszystko co tylko moglo. Co wy z ty
              > mi klimatyzorami w PL robicie?
              Nie wiem - poza Astrą nigdy mi klima nie padła. W E36 które dostał po mnie szwagier chodzi właśnie osiemnasty rok klima. Jedyne co, to filtr kabinowy jest ostatnio wymieniany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka