Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz "suwak"

21.12.16, 01:04
Patrzyłem na jeden z Quizów drogowych i zle zrobilem jedna odpowiedz.
Tzn zaznaczyłem B a powinno byc C

Na drodze spory ruch, widzisz, że pas po którym jedziesz, zaraz się skończy. Jak najlepiej włączyć się do ruchu?

A, Na wysokości znaku drogowego, informującego o zwężającej się jezdni, trzeba zmienić pas
B. Jak najszybciej zmienić pas na lewy
C. Dojechać do końca swojego pasa, włączyć kierunkowskaz i wjechać na 'suwak' na drugi pas


No wiec wiemy ze:
- jest spory ruch a wiec pas obok jest "pełny"
- zakładamy ze cokolwiek robimy ma to być zrobione maksymalnie bezpiecznie i z jak najmniejszym przeszkadzaniem innym
- pas po którym jade zaraz się kończy i nic nie mówią o innych autach przede mną wiec zakładam ze nie ma. Jeśli by były to "suwak" byłby już w ruchu. Tzn kilka samochodów już dopasowuje odległość i prędkość aby się zacząć przesuwać na sąsiedni pas. Tak jak w suwaku -a suwak to nie zatrzaska?
Jeśli nie ma nikogo przede mną i pas się kończy to jaki sens ma jechanie as do końca a potem "liczenie" ze mnie ktoś wpuści kiedy można to zrobić spokojniej wcześniej? Dojechanie do końca jest ok ale to już ekstremalny przypadek bo możne się skończyć na tym ze będę musiał się tam zatrzymać?
Jazda na suwak to chyba nie znaczy za wszyscy jada do końca a dopiero na samym końcu jeden po drugim zmienia pas - jak ktoś tak twierdzi to nich się przyjrzy jak pracuje suwak
A wiec jeśli pas kończący się i pas obok są pełne to proces Laczenia zaczyna się duzo wcześniej i kilka samochodów jest w procesie zmiany - ten z przodu kiedy pierwszy jest już na drugim ten za nim 1/4, 3 gdzieś w połowie itd...

Dla mnie sens ma zmian pasa jak najszybciej - tzn najszybciej jak moge bezpiecznie
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 01:19
      Ok widze ze Europa ma inne suwaki
      pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_zamka_b%C5%82yskawicznego

      lifehacker.com/the-right-way-to-merge-lanes-to-avoid-traffic-jams-and-1501148503
      • engine8 Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 01:22
        Tu jest animacja porównująca obydwie opcje
        trafficwaves.org/seatraf.html
        • waga170 Animacja animacji nierowna, a juz rzeczywistosci.. 21.12.16, 02:49
          Akurat tu obie animacje sa do dupy. Ta po prawej pokazuje samochody "przetasowane" zawczasu wiec o sytuacji gdzie suwak faktycznie nastepuje, zadnej informacji nie wnosi.
          Ta po lewo udziela informacji jezeli nie mylnej to powiedzmy niejasnej. Bo pokazuje ze samochody ktorych przod wysuniety jest dalej, przepuszczaja tego co w porownaniu z nimi jest lekko z tylu. I takie wszystko rowniutkie, odstepy, predkosci, moment dojezdzania do punktu kolizyjnego...Jeszcze by ktos pomyslal ze jak jeden samochod z lewego, jeden z prawego itd jak na animacji, to jak ja jestem na lewym a na prawym nie ma nikogo a ten przede mna pojechal lewym to ja mam stac i czekac az ktos nadjedzie prawym i go puscic.
          • engine8 Re: Animacja animacji nierowna, a juz rzeczywisto 21.12.16, 04:07
            Nie chodzi o szczegoly i branie tego w 100% bo znajdzie się ktoś kto policzy, zmierzy stoperem i powie ze to nie koniecznie prawda - ta animacja po lewej ma zastosowanie w przypadku kiedy ruch jest bardzo wolny "Stop and Go" - praktycznie stojący, A po prawej pokazuje stopniowe łączenie dwóch pasów..
            Przy szybszym ruchu większe odstępy i wcześniejsze zazębianie się jest bardziej praktyczne i zamiast przepisami regulować ze samochód ma dojechać do końca i dopiero włączyć kierunkowskaz i wjechać ....jak ma miejsce i jak jego prędkość jest mniej więcej tak jak na sąsiednim pasie? moze wiec lepiej miec strefę łączenia dwóch pasów ?
            Zyje w świecie gdzie tego typu technika jest używana od lat i nie ma "przepisów" ze nie wolno wjechać dwom jak jest miejsce albo przepuścić kogoś i wiem ze nie mozna ludzi zmusić do przepuszczania - 5 zrobi a szósty nie i wtedy wszytko się zaczyna komplikować dlatego ja wole się przniesc na sąsiedni pas odpowiednio wcześniej nawet kiedy wiem ze kilka aut się wciśnie przede mnie.
            • waga170 Re: Animacja animacji nierowna, a juz rzeczywisto 21.12.16, 05:12
              Po pierwsze, przez Twoj watek slabo spie:)
              Po drugie,
              > Zyje w świecie gdzie tego typu technika jest używana od lat i nie ma "przepisów
              > " ze nie wolno wjechać dwom jak jest miejsce albo przepuścić kogoś i wiem ze ni
              > e mozna ludzi zmusić do przepuszczania - 5 zrobi a szósty nie
              Mysle ze 50 zrobi a 51-szy nie, bylem u Was kilka razy i wlasnie tam zobaczylem z na pelnej predkosci funkcjonuje "lejek" a u nas nwet powolny "suwak" to jakas astronomia.
    • waga170 Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 01:22
      > Jazda na suwak to chyba nie znaczy za wszyscy jada do końca a dopiero na samym
      > końcu jeden po drugim zmienia pas - jak ktoś tak twierdzi to nich się przyjrzy
      > jak pracuje suwak

      Ta jazda do konca jest dla wielu niezrozumiala. Byc moze dlatego ze u nas trzeba "liczyc" na wpuszczenie? Ale odpowiedz C jest prawidlowa, nawet darowalbym sobie wlaczanie kierunkowskazu. No co, patrzylem jak dziala suwak i kierunkowskazu na nim nie widzialem:)
      Moze naszych by nauczyla zasada lejka a nie suwaka. Dwa pasy sie koncza jednoczesnie i nie wiadomo ktory przechodzi w ktory. Ale jak tak sobie pomysle to juz slysze te klaksony, wyzwiska i brzek tluczonych swiatel.
      Pozostalismy na etapie guzika.
      • engine8 Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 01:27
        Do europejskiej wersji potrzebna pruska dyscyplina... Do naszej raczej "dzielenie drogi"
      • tbernard Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 13:01
        > Moze naszych by nauczyla zasada lejka a nie suwaka. Dwa pasy sie koncza jednocz
        > esnie i nie wiadomo ktory przechodzi w ktory.

        Ale wiadomo, że według dotychczasowych przepisów należy przepuścić tego z prawej. Nawet więcej, gdy prawy się kończy tylko geometrycznie ale nie ma poziomego oznakowania, to należy przyjąć, że skończył się nieoznakowany lewy skoro dwa rzędy pojazdów nie mogą dalej jechać i uznać, że prawy pas ma przebieg z zygzakiem.
        • engine8 Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 17:30
          U n as to wyglada bardzieje prosto... Kiedy konczy sie prawy pas to masz na zapas oznakowanie - tzn u nas sie to pisze "Line ends - merge left" (Czyli Pas sie konczy - przesun sie na lewo)
          • waga170 Nie zebym sie czepial ale.. 22.12.16, 00:19
            > U n as to wyglada bardzieje prosto... Kiedy konczy sie prawy pas to masz na zap
            > as oznakowanie - tzn u nas sie to pisze "Line ends - merge left" (Czyli Pas s
            > ie konczy - przesun sie na lewo)

            Nie ot tak przesun sie na lewo, jak w jakims suwaku, tylko raczej wlacz sie do ruchu na pasie o jeden w lewo, zgodnie z zasadami zmiany pasa. Pojechalem (palcem po mapie) i znalazlem wasz "lejek":
            www.google.com/maps/@33.743381,-118.0036878,3a,75y,139.05h,85.26t/data=!3m7!1e1!3m5!1s8FXit6cNBJngBm8W_azlBw!2e0!6s%2F%2Fgeo1.ggpht.com%2Fcbk%3Fpanoid%3D8FXit6cNBJngBm8W_azlBw%26output%3Dthumbnail%26cb_client%3Dmaps_sv.tactile.gps%26thumb%3D2%26w%3D203%26h%3D100%26yaw%3D201.90076%26pitch%3D0%26thumbfov%3D100!7i13312!8i6656
            Zadnego znaku merge left, zadnego znaku pas sie konczy (ktory sie tu konczy?) zadnych innych pie...tylko po prostu przy 90 km/h tam nie ma nie bylo i nie bedzie problemu. Jak Wy to robicie?
            • waga170 Re: Nie zebym sie czepial ale.. 22.12.16, 00:30
              To samo miejsce kilkadziesiat/sto metrow wczesniej.
              www.google.com/maps/@33.7434051,-118.0041913,3a,75y,111.85h,60.88t/data=!3m6!1e1!3m4!1slCAYLNy0O_U678_PCja13Q!2e0!7i13312!8i6656
              Swiatla puszczaja raz jednego z prawej raz jednego z lewej, ale jak sie nie pala...
              To nie ma Sodomy i Gomory, tylko dwoch zwyklych kierowcow potrafi zwolnic na zwezeniu prawie do zatrzymania i jeden drugiemu daje reka sygnal prosze jechac a drugi na to alez nie, niech pan jedzie pierwszy.
              • engine8 Re: Nie zebym sie czepial ale.. 22.12.16, 05:35
                Tzn swiatla sie pala i kontroluj ruch jedynie wtedy kiedy jest duzy ruch ale kiedy nie ma to sie nie pala i zekle juz na rozbiegu ustawia sie jeden pas ruchu - tzn jak jedzie dwoch rownolegle to jeden przyspieszy a drugi lekko odpusci 0 ludzi sie sami "dogaduja" czy dopasowuja. Duzo takich swiatel przpepuszcza dwa samochody z jednego pasa na jednym zielonym.. Tzn jak sie zapala zielone po prawej to jada dwa i potem zapala sie zielone po lewej wiec znow jedzie dwa i to robi praktycznie ciag aut wlaczjacych sie do ruchu na autostradzie - i tu nie potrzeba znakow bo nawet male mozgi pojely jak to robic aby sobie ulatwiac...
                Wiele skrzyzowan na dwie linie wjazdowe i swiatla na oby zaplaja sie w tym samym czasie i wtedy to jest zabawa. Wiec juz jak sie stoi i czeka na zielone to spojrzenie w bok i ocena kto stoi obok aby ocenic kto wyskakuje pierwszy...Jak stoje i widze Porsche obok to wiadomo... :) No czasami dam mu szanse sie popisac aby sie nie czul zle ale zwykle nie ma szans.. ale jak widze jakas tam Honde czy Lexusa to wiadomo ze poczuje dymek. No i nawet Porsche zostanie jak sie spozni albo po prostu nie ma ochoty na wyscigi....Ale czasami mozna sie oszukac bo pokornie wygladajce auto ma zainstalowany doplacz (Nitrous oxide) i nie ma szans ale czesto jest rajd do ostaniego momentu gdzie zmiesci sie jeden samochod i slabszy psychicznie odpuszcza :))
              • engine8 Re: Nie zebym sie czepial ale.. 22.12.16, 06:07
                Nikt nie zwalnia - ludzie się ogadaja i widza co sie dzieje a wzrokiem albo pedalem gazu sie dogaduja kto jedzie pierwszy :). Stara zasada mowi ze jak spojrzysz na kierowce obok to automatycznie sie poddajesz LOL
                W najgorszym wypadku kiedy spotka sie dwoch o twardych charakterach to jada obok do momantu kiedy juz wiadomo ze dwa auta sie nie zmieszcza i wtedy ktos musi odpuscic poniewaz prawo zaobowiazuje obu do "dogadania sie" wiec zwykle ten co ma drozsze auto, kobieta, gorsze czy wolniejsze auto, spokojniejszy charakter etc odpuszcza.
                No i jak widze ze obok jest np truck albo Camaro z ciemnymi szybami i obnizonym zawieszeniem czy Charger z otwartymi oknami (aby nie bylo czuc marychy) i facet w dresie na glowie za kierownica - to wiadomo ze odpuszczam poniewaz w dyskusji z gosciem nie ma szans...no i a takimi charakterami to je sie nie scigam. Dziki Zachod ma swoje prawa LOL
                Ale jak widze dupka w Hondzie Civic po "tuningu" albo jakiejs tam Acurze turbo i jestem sam to czemu nie... No bo kiedys jade z zona i obok stoi Corvetta - fecet tez z zona...ale spojrzelismy po sobie i wiadomo ze latwo nie bedzie ....
                Bruuum.. Bruuum
                Zielone....obaj ....Ruuuura....
                I ....G
                W obu autach babskie lapy po lebach. .. i po zabawie....
                • waga170 W quizie bylo powazne niedopatrzenie, 22.12.16, 06:20
                  Brak (prawidlowej) odpowiedzi D:
                  Spojrz kto jedzie obok i czym, spojrz czy masz babe na pokladzie i na tej bazie decyduj:)
            • engine8 Re: Nie zebym sie czepial ale.. 22.12.16, 05:21
              Ostrzezenie o konczeniu sie pasa sa jednei na autostradach. Tu ma wjazdy i kazdy wie ze trzeba sie wlaczyc wiec po co jakies tam komplikujace zycie znaki czy prawa - jasne ze jak dwa pasy sa pelne to sie beda zazebiac ....
            • tbernard Re: Nie zebym sie czepial ale.. 22.12.16, 07:48
              W Polsce tu zasada jest prosta. Ustąpić należy pojazdowi z prawej. Ale gdy ruch jest gęsty i przyduszony to często się można spotkać z suwakiem.
              • engine8 Re: Nie zebym sie czepial ale.. 22.12.16, 19:10
                Tutaj ta zasada prawej strony gdzies tam jest (chyba) ale niekto nie za bardzo pamieta gdzie i kiedy ja stosowac, Wiec jedna z bardziej niebezpiecznych sytuacji na autostrazi jest taka ze np sa 3 czy 4 pasy, z jedego na srodku ktos zjedzie i robi sie "dziura" wiec czesto i ten z prawej i ten z lewej chca w te dziure wskoczyc... No wiec jak oni zjezdzaja to Ci z tylu za nimi juz zaczynaj sie posuwac do przodu aby zajac ich miejsce a ze pasy sa dosc szerokie to jak auto zjedzie 1/3 to drugie juz moze byc na jego wyskosci...No wiec kiedy obaj goscie naraz sie orientuja ze sie nie zmieszcza obaj na zwolnionym pasie i zaden nie odpuszcza to natychmiast obaj albo jeden wraca na swoj poprzedni....tylko ze tam juz nie ma miesca no wiec albo jakos sie wyklaruje jesli to sie dziej przym alej szybkosci albo pare auto oskrobanych z boku.. No ale nikt tego przepisami nie stra sie obwarowac ponbiewaz nie da sie i ni ema sensu ograniczac wszytkich mozliwych sytuacji... Problem maja najwyzej ubezpieczenia jak sie tu dogadac i czesto w taki wypadkach wina jest 50/50 albo 51/49 ... Nikt sie nie upomina o prawo prawej strony.
                • nazimno Re: Nie zebym sie czepial ale.. 22.12.16, 20:28
                  Dzicz nie potrafi na autostradzie
                  a. kooperowac
                  b. koegzystowac

                  Wiekszosc sytuacji rozgrywa sie
                  na zasadzie "na chama" oraz
                  "kto lepsza fura poSUVa.

                  I ro jest czysta empiria.
                  • engine8 Re: Nie zebym sie czepial ale.. 22.12.16, 20:42
                    Gdzie?
    • oixio Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 10:28
      Animacje zasady zamka

      Dla uzyskania większej przepustpowości ważne jest po zazębieniu - gaz do dechy :) czyli zamknięcie zamka i dalsze zwiększenie prędkości w przewężeniu - to zmniejsza korki przed zwężeniem.
      Nie można jednakowo jechać przed zwężeniem i dalej w zwężeniu!
      • waga170 Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 11:24
        Pokazana tu "propozycja 3" jak na moj gust ma najwiecej sensu.
        Zaden jednak z panow animatorow nie pokazal, ciekawe dlaczego, sytuacji kiedy w przewezeniu dwa samochody znajda sie jednoczesnie. Jakims cudem juz sa wczesniej "przetasowane" ale wedlug jakiego kryterium? Grzeczniejszy przepuszcza? Glupszy przepuszcza? Ten ktorego nos , blotnik, drzwi kierowcy czy tylne kolo jest w przewezeniu pirwsze ma pojechac pierwszy?
      • tbernard Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 13:02
        > Dla uzyskania większej przepustpowości ważne jest po zazębieniu - gaz do dechy

        No może nie do dechy ale istotnie przyśpieszyć. Niestety nie zrobisz tego jeśli masz przed sobą kogoś, kto jeszcze się nie obudził.
      • nazimno Re: Jeszcze raz "suwak" 22.12.16, 20:31
        Na odcinkach zwezen jest zwykle 60-ka,
        a wyjatkowo 80-ka, wiec z ta "decha"
        to lekko przesadziles.
        Po prostu przyspieszyc na max dozwolone.
        • tbernard Re: Jeszcze raz "suwak" 29.12.16, 10:15
          Zapewne chodzi o maksymalne dozwolone przyspieszenie. Problem jest taki, że zbyt śpiesząc się przed zwężeniem, aby przetasować jak największą ilość frajerów za siebie dochodzi nagle do zagęszczenia takiego, że potem walą w hamulec aż w końcu ruch na chwilę się zatrzymuje i potem już jest podczołgiwanie z zatrzymywaniem. To zdaje się ma nazwę "korek fantomowy", który wytworzyli ścigający się głupcy, bo na dobrą sprawę teoretycznie wszyscy mogli by przemieszczać się bez zatrzymywania gdyby w porę uspokoili temperament. No i w takim fantomowym korku jak ktoś dojeżdża do zwężenia to dopiero po paru sekundach budzi się i dociera do niego, że już może jechać normalnie. Ta zwłoka powoduje bezsensowne tamowanie i podtrzymywanie korka. Co ciekawe na to chwilowe zaczadzenie chorują także ci, co wcześniej tak kozakowali.
          • nazimno Re: Jeszcze raz "suwak" 29.12.16, 10:26
            Nie zajmuje mnie specjalnie ta "psychika
            poturbowanych", ale mniej wiecej tak to wyglada w praktyce.
            Ludzie nie optymalizuja niczego,
            poza wlasna wygoda. Reszte maja
            w ...
            Nie kooperuja assertywnie.
    • nazimno Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 10:57
      O wiele bardziej istotna jest kooperacja wszystkich na obu pasach, by manewr odbywal sie plynnie
      "w locie". Wtedy unika sie szarpaniny przy wpuszczaniu.
      • engine8 Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 17:37
        No i tu mały przykład z "życia " - nauka jazdy
        www.youtube.com/watch?v=1LUgnrIrwvc
        instruktor jazdy nie krzyczy ani nie robi zdjęć ale spokojnie uczy dziewczynę jak się ma zachować w podobnej sytuacji. A wiec najpierw pokazuje jej ze jej pas się kończy wiec musi znaleźć miejsce i zmienić pas. Musi troszkę zwolnic i poczekać aż auto "zrobi je miejsce" i robi.. Ale po prawej ciągle ktoś wyprzedza i instruktor uczula ja aby obserwował i była przygotowana na takie sytuacje.
    • samspade Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 13:18
      Jedna sprawa formalna.
      Być może się mylę ale skoro mowa jest o jeździe po jezdni to nie powinno być mowy o włączaniu się do ruchu.
    • bimota Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 15:47
      KOLEJNY KRETYNSKI "QUIZ"...

      • engine8 Re: Jeszcze raz "suwak" 21.12.16, 17:25
        No moze tak ale nauczyć siew można z niego więcej niz z innych artykulow Gazety np jak "BE" jest PiS
        • filip505 Re: Jeszcze raz "suwak" 28.12.16, 17:46
          ....a nie jest?????,
          --ja zazwyczaj jade jak najdalej i ciesze sie ze inni robia to wczesniej bo ich wyprzedzam,
          najlepiej intuicyjnie zachowac zdrowy rozsadek ale czasem trudno jak ci sie spieszy czyli
          prawie zawsze,nigdy nie mialem zadnej stluczki w takiej sytuacji ,zazwyczaj dobrze
          usmiechnac sie do jakiejs "bladyny" jak sie musisz wcisnac,wiekszosc tych pokazanych
          filmikow jest prawdziwa jak juz sie musisz zatrzymac,dopolki nie to rozsadek wazniejszy
          od przepisow,jak sa,a sa engine????? bo jakos nie kojarze,
          • engine8 Re: Jeszcze raz "suwak" 28.12.16, 21:51
            Zawsze możesz jechać do końca ale nikt ci nie zabrania wcisnąć się wcześniej...i zwykle jak zrobisz kontakt wzrokowy z tym na drugim pasie ot cie wpuści.
            W europejskich zasadach suwaka nie wolno ci zmienić wcześniej niz na końcu i co ciekawsze ze jadący "normalnym" czyli tym niekończącym się pasem maja obowiązek Cie wpuścić ale nie mogą wpuścić dwóch na raz... No to teraz jak ruch jest mały albo nikogo nie ma na pasie a przed tobą ktoś wjechał to ty teraz musisz się zatrzymać i czekać aż ktoś przejedzie bo dwom w jedna dziurę nie wolno?
            • filip505 Re: Jeszcze raz "suwak" 29.12.16, 03:32
              .....jak mala dziura to jednego ciezko wcisnac,pamietam z mlodosci,....ale jak duza
              i masz zaufanie ze auto za toba ma chamulce to czasem trzeba to robic,w kazdy poniedzialek
              po przejechaniu 12 bramek z oplata samochody musza sie ulozyc w trzy pasy i jakos
              problemow niema,policji tez wiec tylko rozsadek decyduje,to dziala,
            • tbernard Re: Jeszcze raz "suwak" 29.12.16, 10:30
              Jak jest mały ruch, to problem może być tylko gdy oboje są nastawieni na agresję a nie współpracę. No i po co miałby się ktoś zatrzymywać jak jest mały ruch, to nie wiem. Gdy ten na pasie kończącym się ustawił pojazd tak, że jego dupa jest przed moją maską i zamruga, to po prostu delikatnie gazu odpuszczam a on w lukę wjeżdża i nikt zatrzymywać się nie musi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka