Dodaj do ulubionych

Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc

14.07.17, 17:01
Kolega mnie wlasnie uswiadomil, ze sa i dobre zmiany w naszym kraju.
Wreszcie wypicie piwa czy dwoch w parku i powrot rowerem do domu nie jest jedna z drog do utraty P.J.

A o tym nie wiedzialem...

jazdapopijanemu.pl/prowadzenie-roweru-w-stanie-nietrzezwosci-nie-jest-juz-przestepstwem/
Obserwuj wątek
    • samspade Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 14.07.17, 17:15
      To od jakiś 4 lat. Podobno po wprowadzeniu tej zmiany spadła ilość zatrzymanych pijanych rowerzystów. Pisze podobno bo nie sprawdzałem lecz przekazuję zasłyszane wiadomości
      • galtomone Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 14.07.17, 17:17
        Czytam, ze od 4 lat, ale jakos mnie ta informacja ominela.
        Wiec na wszelki wypadek wrzucam... sorry - zapomnialem, ze tu wszyscy, wszytko, o wszystkim wiedza ;-)
    • engine8 Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 14.07.17, 17:32
      Tzn nie zalezy od tego gdzie ten rowerzysta jest? Bo jak jedzie sobie po pijaku po sciezce rowerowej czy w parku gdzie jego stan nie zagraza zyciu innych to moze tak ale jak jedzie po ulicy gdzie ma takie same przywileje jak samochody i rowniez moze spowodawac smiertelny wypadek to odpwiedzalnosci rownej im nie ma?
      • bimota Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 17.07.17, 13:35
        ODPOWIEDZIALNOSC JEST ADEKWATNA DO ZAGROZENIA. NA ROWERZA ZAGRAZA PRAKTYCZNIE WYLACZNIE SOBIE. PANIE WONOSCIOWCU...
    • qqbek Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 14.07.17, 18:39
      1. Jak wskazują przedmówcy, "nie wolno, ale można" od 4 lat już.
      2. Odpowiedzialność za spowodowanie po pijaku wypadku jest taka sama. Tylko jazda po pijaku (bez innych zdarzeń) na rowerze spadła z roli występku do wykroczenia.
      3. Za picie w parku (a także na skwerze lub przy ulicy) grozi ci dodatkowa grzywna z ustawy o wychowaniu w trzeźwości (która weszła w życie 1 września 2001 roku - pamiętam jak dziś, bośmy po studencku poszli na piwo na ławeczkę... jak zwykle... i "pauczili sztraf").
      • qqbek Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 14.07.17, 18:41
        Errata - Ustawa jest z 1982 roku, to nowelizacja zaostrzająca przepisy weszła w życie w 2001 roku.
        Podpisał ją Kwaśniewski... czy to nie hipokryzja? ;)
        • galtomone Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 14.07.17, 21:22
          moze i hipokryzja... pytanie jaki byl wtedy kontekst polityczny albo co w zamian uhandlowal.
          Oczywiscie jest z tego powodu niezadowolony, ale nauczylem sie ze (szczegolnie polityka) nie jestbiala i czarna... a z czasem zapomina sie kontekst sytuacji...
          • qqbek Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 14.07.17, 21:59
            Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne ;)
            A nowelę uchwalała AWS, która już wiedziała, że przerżnie wybory.
      • galtomone Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 14.07.17, 21:20
        Bo picie w parku, w naszym swietojebliwym kraju to grzech. Lepiej sie najbac w domu, stluc zone, dzieci... wtedy jest narodowo i po katolicku.
        • qqbek Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 14.07.17, 22:06
          galtomone napisał:

          > Bo picie w parku, w naszym swietojebliwym kraju to grzech. Lepiej sie najbac w
          > domu, stluc zone, dzieci... wtedy jest narodowo i po katolicku.

          Nie, lepiej narąbać się jak zwierze w parku, rzygać na oczach postronnych i zostawić po sobie syf.
          Kulturalne picie nie będzie problemem ani w parku, ani w domu, ani gdziekolwiek indziej.
          Ja siedzę teraz na balkonie (mam spory balkon - 5x1,5m i popijam piwo), według ciebie to preludium do tego, że zaraz żonę stłukę.

          Myślę, że zakaz picia w określonych miejscach był po prostu niezbędny wtedy. Czy jest nadal? Nie jestem przekonany.
          • tdf-888 Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 14.07.17, 22:52
            >(mam spory balkon - 5x1,5m

            Lol
            Chłopie tu to robisz odruchowo!
            Omg! Co za samochwala...
            • qqbek Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 14.07.17, 23:07
              tdf-888 napisał:

              > >(mam spory balkon - 5x1,5m
              >
              > Lol
              > Chłopie tu to robisz odruchowo!
              > Omg! Co za samochwala...

              Wróć do publikacji płatnych z Nowogrodzkiej, to może też kiedyś zarobisz na taki.
              Ile płacą od postu? 50 groszy?
              Następny dom będę miał z tarasem, minimum 3x takiej powierzchni :)
              Zmienia nam się klimat na bardziej tropikalny i przyjemnie spędza się wieczory na balkonie/tarasie.
              • mykonid Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 16.07.17, 10:06
                Tyle, że on prawdę napisał. Ciągle to robisz:)))) Może tego nie zauważasz:))))
          • engine8 Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 14.07.17, 23:20
            Hey , nastepna okazja moze sie niepredko nadarzyc LOL
          • galtomone Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy... 15.07.17, 10:51
            qqbek napisał:

            > Myślę, że zakaz picia w określonych miejscach był po prostu niezbędny wtedy. Cz
            > y jest nadal? Nie jestem przekonany.

            Problem "picia w parku" to generalnie problem jakosci panstwa i tzw. uslug publicznych.
            Imysle, ze wtedy tez nie byl realnie potrzebny.

            Juz tlumacze moja teorie ;-)

            Jadac autem kilka dni temu sluchalem audycji w Tok.FM dotyczacej uslug publicznych, sluzby zdorwia, klasy sredniej i nasze mentalnosci.
            Tego, ze goraca os sporu wyborzeczego to aborcja, uchodzcy.... kwestie ideowe a od lat nie sa to np. kolejki do szpitali... Niby wszyscy sie zgadzaja, ze jest do dupy... ale jakos takie proste rzeczy, na codzien dotykajace kazdego z nas zupelnie nierozgrzewaj dyskusji i politycznego sporu.

            I "ekspert" powiedzial, ze to, ze Polacy - ta klasa srednia - jest wina, bo sie nauczylismy, ze jak jest np. kolejka to trzeba zakasc rekawy, wiecej popracowac i isc prywatnie zamiast zadzwonic do swojego posla i powiedziecmu, ze jest fiu...em.

            A mnie sie wydaje, ze to nie do konca tak jest.
            Tzn. od 45 roku praktycznie nie ma pokolenia Polakow, ktore widzialoby dobrze dzialajace intytucje panstwowe - sady, sejm, senta, sluzba zdrowia, edukacja, itd...

            To wszystko lezy - ale nie od 89 roku... to lezy od zawsze - wrecz jest to dla nas stan naturalny... "widac u nas tak bylo, jest, bedzie" i "nie ma sie o co rzucac, ponad ogolne narzekanie".

            Kowlalaska (irzedniczka) nazeka na Nowakowa (lekarza), ta zas na Iksinskiego (policjanta) ze ja olal...

            I tu kwestia picia w parku...

            Polacy nie piliby wiecej.gorze czytez mniej/lepiej niz inne nacje.
            Wystarczy by policja nie tyle pacyfikowala to faktycznie pilnowala i egzekwowala - robisz syf, burdy to placisz za sprzatanie i wypad.
            Jestbrudno to rano sluzba mejska sprzata...
            Sami bysmy pilmnowali, by kocyk obok po sobie posprzatal, bo jak nie to na przyjazd sprzataczy skladaja sie wszyscy.

            Ale wystarczy zobaczyc jakie tu jestpodejscie forumowiczow pt. "telefon na policje by wymoc dzialanie" - donoszenie, UB, konfidntstwo... bo nauczylismy sie przez 80 lat, ze panstwo i aparat panstwowy nie jest dla nas tylko przeciwko nam.

            I choc nam sie to nie podoba to jednak caly czas taka filozofie panstwa akceptujemy i na takie prawa sie zgadzamy.

            Nawet teraz klaskajac PiS - czytaj misiaczka - "bo jak minister bedzie trzymal sedziow za ryj to bedzie spawiedliwie" tak jak byteraz kazdy z 10 tys sedziow w kazdej sprawie orzekal niesprawiedliwie...

            Wiec juz i wtedy zakaz picia w parku nie byl potrzebny.

            Ale latwiej zakazac niz pilnowac porzadku, sprzatac i sluzyc ludziom
            • mykonid Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 15.07.17, 22:25
              A jak oddzielisz tych co to posprzątają po sobie od tych, którzy nie mają zamiaru? Bo to dopiero po takiej "imprezie" widać. Jedni faktycznie kulturalnie pozbierają, inni zostawią rozbite szkło.
              • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 16.07.17, 10:43
                A jak to robia w UK, w Niemczech, itd?

                Place podatki wymagam by pansto zamiast zajmowac sie duperelami wlasnie zajmowalo sie sprzatnim.
                Jasne ze zawsze beda tacy co robia syf... ale ogolna edukacja ludzi sprawia, ze jednak wiekszosc rozumie, ze nie wrzucenie butelki do kosza powoduje dodatkowe koszty i np. brak funduszy na naprawe chodnika.

                U nas pansto rzeczy zakazuje a uslugi publiczne i tak leza. A ze nikt nigdy nie mial dostepu do dobrze dzialajacych to tez nikt sie tym naprawde nie bulwersuje.
              • tbernard Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 17.07.17, 14:00
                > A jak oddzielisz tych co to posprzątają po sobie od tych, którzy nie mają zamia
                > ru? Bo to dopiero po takiej "imprezie" widać. Jedni faktycznie kulturalnie pozbierają, inni zostawią rozbite szkło.

                Czyli dlatego mają być karani ci porządni, którzy po sobie sprzątają?
                To może patrol jak widzi pijących i ma wątpliwości, czy oni po sobie posprzątają, to niech odciski palców od nich odczyta. Wtedy po imprezie jak znajdzie się butelka lub rozbite szkło poza koszem, to można metodami kryminalistycznymi ze szkła odczytać odciski palców i w razie zgodności pociągnąć do odpowiedzialności finansowej, oraz skierować na miesiąc do prac porządkowych. Ale jak pisał galtom, to musi być prawdziwe państwo i prawdziwa policja. Policja Obywatelska, skrócie PO.
                • bimota Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 17.07.17, 14:14
                  KONKRETNA KAUCJE ZA BUTELKI I DOCHOD Z TEGO NA SPRZATANIE...
                  • bimota Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 17.07.17, 14:24
                    U NAS, JAK ZWYKLE, ODWROTNIE....

                    epoznan.pl/news-news-77895-Zaplacimy_kaucje_za_puszki_i_plastikowe_butelki_
                  • tbernard Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 17.07.17, 16:08
                    Też jakiś pomysł, ale nie rozwiązujący problemu rozbitego szkła.
                    • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 17.07.17, 16:09
                      To zaden pomysl, jak zastanowisz sie nad szczegolami.
                  • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 17.07.17, 16:08
                    Prawie nie glupi pomysl.
                    Tzn. idea sluszna ale bedzie tym wiecej klopotu niz pozytku.

                    Jak to zkorwinowcem, rzucza latwy , chwytliwy pomysl ale bez przemyslenia szczegolow.
                    • bimota Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 17.07.17, 21:47
                      A RACZYSZ WYJASNIC ?

                      I NIBY JAK NIE ROZWIAZUJACY... 1. MNIEJ BEDA TLUC. 2 BEDZIE KASA NA SPRZATANIE....
                      • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 17.07.17, 22:13
                        Ile doliczamy nowym podatkiem "smieciowym" do ceny produktu?

                        1. Ile za opakowani szklane?
                        2. Ile za aluminium?
                        3. Ile za plastik?
                        4. Ile za karton/papier?
                        5. Kto dostanie te pieniadze.... budzet czy samorzad?
                        6. Kto i jak bedzie wylaniany do sprzatania?
                        7. Czego - tzn. czy parki, bulwary, itd wylaczymy z ulic miejskich czy to ma dojsc dodatkowo do calosci?
                        8. Z calosci konsumentow jednak mniejszosc pije w parkach, z ten mnjiejszosci jeszcze mniejsza ilosc nie sprzata - jest OK gdy podniesiemy ceny wszystkim?

                        To tak na poczatek....
                        • bimota Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 17.07.17, 22:26
                          NAPISALEM I TO 2 RAZY, ZE MOWIE O SZKLANYCH...
                          5. OBOJETNIE
                          6. A KTO TERAZ TO ROBI ? I CHYBA MOZNA SIE DOMYSLIC, ZE GLOWNIE ZAKLADAM, ZE ZWYCZAJNIE BEDA ZNACZNIE MNIEJ TLUC...
                          7. ZE CO... ??
                          8. NIECH PIJA Z PLASTIKOW... ALBO NAJLEPIEJ WCALE... NIE BEDE SIE ROZCZULAL NAD DEBILAMI TRUJACYMI SIE NA WLASNE ZYCZENIE...
                          • galtomone I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomyslem 18.07.17, 22:07
                            bimota napisał:

                            > NAPISALEM I TO 2 RAZY, ZE MOWIE O SZKLANYCH...

                            OK. No to jedziemy dalej...

                            1. Nadal - ile dodatkowo za szklane

                            9. A dlaczego tylko napoje w szklanych opakowaniach? Innie smieci sa OK?
                            10. Co zrobisz jak zamiast rozbitego szkla (bo bedzie drozej) zaczna sie wszedzie walac puszki czy "karotny" (papier z plastikiem)?
                            Z czego niby oplaczisz sprzatanie...

                            11. Dlaczego ludzie kupujacy do domu wino, wodke, koniak, whisky, itd... nagle maja zaczac placic ekstra, choc smieci w przestrzeni publiczniej t za moment beda - patrz p. 10?

                            > 5. OBOJETNIE

                            Jak to obojetnie??? To moze ustalmy ze ja dostane, i od razu zgadzam sie na wszystko.
                            Tak to wlasnie jest jak schodzi na szeczegoly nosznych choc durnych pomyslow... nagle szczgolow brak.

                            > 6. A KTO TERAZ TO ROBI ? I CHYBA MOZNA SIE DOMYSLIC, ZE GLOWNIE ZAKLADAM, ZE ZW
                            > YCZAJNIE BEDA ZNACZNIE MNIEJ TLUC...

                            No pewnie, ze mnie. Bo jak bedzie drozej to mniej kupia - innymi slowy kupia to w puszkach albo kartonach. Wiec choc beda mniej tluc smieci nie bedzie mniej.

                            > 7. ZE CO... ??

                            Czy obszary parkow (piknik z inwem itp.) to beda jakies obszary ekstra czy nie... zakladam, ze na srodku marszalkowskiej raczej duzo butelek nie bedzie....
                            Sa jakby miejsca spryzjajace temu by sie napic piwa/wina ale dzis tam nie wolno.

                            > 8. NIECH PIJA Z PLASTIKOW... ALBO NAJLEPIEJ WCALE... NIE BEDE SIE ROZCZULAL NAD
                            > DEBILAMI TRUJACYMI SIE NA WLASNE ZYCZENIE...

                            PZnaczy jestes 100% abstynentem?
                            Od kiedy to wypicie kilku kiliszkow wina to jakies straszne trucie sie?

                            100% zarcia bez konserwantow lykasz?
                            Zero soli i cukru?

                            Juz widze jaki ty to swietojebliwy jestes w zakresie konsumpcji.

                            12. NAJWAZNIEJSZE: wiesz jak dzis wyglada zwrot butelek/kaucja?
                            Jak to sobie dalej wyobrazasz... tzn. ponownie pytam o p. 1 bo to dosc wazne na ile wyceniasz butelke i kto i jak ma wyplacac gotowke????

                            Bo dzis mozesz miec w ch. butelek ale sklep ich nie przyjmie bez paragonu.
                            A umowmy sie , ze do skupu (nie wiem jak tam jest) malo kto chce latac


                            No to czekam na konkrety.
                            • bimota Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 19.07.17, 10:12
                              SZKODA SLOW NA CIEBIE...
                              • galtomone Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 19.07.17, 12:59
                                Dziekuje za konkrety - znow sie nie pomylilem.
                                • bimota Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 19.07.17, 13:10
                                  JESLI NIE WIDZISZ ROZNICY W SPRZATANIU POTLUCZONEJ BUTELKI I CALEJ, TO O CZYM TU GADAC...
                                  • galtomone Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 19.07.17, 16:21
                                    O konkretach... a tych u ciebie brak.
                                    Innymi swlowy twierdzisz, ze butelke trzeba posprzatac a karton sam sie na wysypisko smieci zaniesie :-)

                                    Ech... daj spokoj...
                                    • bimota Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 19.07.17, 22:04
                                      AKURAT KARTON SIE ROZKLADA W KILKA MIESIECY, A SZKLO PEWNIE TYSIACE LAT...
                                      • galtomone Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 19.07.17, 22:29
                                        To odpowiedz na ktory punkt :-)

                                        Zes chlopie ameryke odkryl... GRATULACJE.

                                        Z tym ze szklo samo w sobie nie jest problematyczne (sprawdz co to szklo) szpratamy do ostre i brzydko rozbite wyglada a nie z powodu tysiecy lat rozklady - GŁĄBIE, sie na chemii w podstawówce nie uważało, nie?

                                        A karto o ktorym piszesz to nie karton a tworzywo sztuczne.... - jak nie wierzysz, to nalej sobie mleka do pudełka po butach i postaw na tydzien na półce w domu.

                                        BTW: to nadal nie konkrety o ktore prosilem....

                                        Na twoim miejscu juz dawno bym milczal skoro nie masz nic sensownego do napisania w odpowiedzi na zadane pytania.
                                        • bimota Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 20.07.17, 11:37
                                          PO CH. MAM MLEKA WLEWAC ? CO TY PITOLISZ... I TO TY GADALES O KARTONIE, A TERAZ NAGLE STAL SIE SZTUCZNY...

                                          JESLI DLA CIE LAZENIE I JEZDZENIE PO SZKLE NIE JEST PROBLEMATYCZNE... DLA PIJAKA PROBLEMATYCZNE SA TYLKO JEGO UROJENIA...

                                          BREDZISZ, JAK ZWYKLE, SAM NIE WIESZ O CZYM...
                                          • galtomone Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 20.07.17, 12:02
                                            Czekamna konkrtey a nie dalesz pitoleni od czapy - pytania zdalem, odpowiedzi brak.
                                        • tbernard Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 20.07.17, 13:54
                                          galtomone napisał:

                                          > A karto o ktorym piszesz to nie karton a tworzywo sztuczne.... - jak nie wierzy
                                          > sz, to nalej sobie mleka do pudełka po butach i postaw na tydzien na półce w do
                                          > mu.

                                          Myślałem, że dyskutujemy o piwie a nie mleku ;)
                                          • galtomone Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 20.07.17, 14:48
                                            Zeszlo na smieci o ile nie zauwazyles...
                                            • bimota Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 20.07.17, 16:08
                                              GALUSIOWI ZAWSZE SCHODZI, NIEDLUGO MU ZEJDZIE NA GALAKTYKE ORIONA...
                                              • galtomone Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 20.07.17, 20:03
                                                Tobie zas tradycyjnie nie udaje sie odpowiedziec na konkretne pytania.
                                                Smieszny jestes...
                                                Wykrecaj sie dalej...
                                                • bimota Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 20.07.17, 21:51
                                                  DAWNO ODPOWIEDEZIALEM, A ZES SLEPY, ALBO NIE ROZUMIESZ...
                                                  • galtomone Re: I zaczynaja sie schody z korwinistycznym pomy 21.07.17, 10:08
                                                    Nie, nie odpowiedziales, co wszycy widza.
                        • bimota Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 18.07.17, 09:01
                          A ILE... 10 ZL... 100 ZL...
                    • jureek Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 21.07.17, 10:24
                      galtomone napisał:

                      > Prawie nie glupi pomysl.
                      > Tzn. idea sluszna ale bedzie tym wiecej klopotu niz pozytku.
                      >
                      > Jak to zkorwinowcem, rzucza latwy , chwytliwy pomysl ale bez przemyslenia szcze
                      > golow.

                      Jakoś w Niemczech funkcjonuje kaucja na butelki (szklane i plastikowe), a także na puszki. Po co wymyślać koło na nowo? Podpatrzeć u nich szczegóły i tyle.
                      • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 21.07.17, 11:07
                        U nas tez funkcjonuje kaucja.
                        Czy niemczech mozesz sie napic piwa w parku albo wina na kocyku?
                        • jureek Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 21.07.17, 11:25
                          galtomone napisał:

                          > U nas tez funkcjonuje kaucja.

                          Chyba żartujesz z tym "funkcjonuje". Mogę sobie pozbierać w parku butelki i pójść do najbliższego sklepu je sprzedać? Poza tym o ile wiem, to dotyczy to tylko butelek szklanych.
                          Jeśli chodzi o zakazy picia, to w Niemczech nie ma takiego przepisu jak w Polsce zakazującego picia w parkach czy innych miejscach publicznych. W Wiesbaden na przykład prawie wszystkie ławeczki koło źródeł zdrojowych obsadzone są przez naszych rodaków raczących się alkoholem, podobnie we Frankfurcie na głównym deptaku.
                          • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 21.07.17, 13:54
                            Czy ja napisalem ze dobrze funkcjonuje????
                            O to tez pytam kolege bimote...bo diabel tkwi w szczegolach.. ale juz nic konkretnego sie nie dowiedzialem...
                          • mykonid Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 23.07.17, 09:47
                            A autochtoni też się tak raczą? Dość często mam wrażenie, że w krajach gdzie nie ma tego zakazu, jakimś dziwnym trafem pan "spokojnie i wadząc nikomu" idący z puszeczką, używa jakże swojskiego "ku... mać".
                            • jureek Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 24.07.17, 14:37
                              mykonid napisał(a):

                              > A autochtoni też się tak raczą? Dość często mam wrażenie, że w krajach gdzie ni
                              > e ma tego zakazu, jakimś dziwnym trafem pan "spokojnie i wadząc nikomu" idący z
                              > puszeczką, używa jakże swojskiego "ku... mać".

                              Autochtoni z piwkiem i winkiem zalegają tłumnie na brzegach rzek i w parkach. Latem lewy brzeg Menu we Frankfurcie na długości kilku kilometrów pełen jest młodych ludzi z piwem i winem. Napoje sprzedawane są w kioskach, knajpkach, można je kupić u mobilnych sprzedawców, a jak ktoś oszczędny, to są też w pobliżu markety spożywcze. Poranki to żniwo dla zbieraczy butelek i puszek, muszą zdążyć, zanim nadjadą miejskie śmieciarki. Natomiast na ulicach i placach w centrach miast to rzeczywiście z piwkiem w ręku dominują nasi rodacy.
                              • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 25.07.17, 10:46
                                I nie ma problemu burd, syfu, zaczepiania przez ciezko pijanych, itd?
                                A za co sie laduje na izbie wytrzezwien?
                                • jureek Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 25.07.17, 11:05
                                  galtomone napisał:

                                  > I nie ma problemu burd, syfu, zaczepiania przez ciezko pijanych, itd?

                                  Być może jakieś sporadyczne przypadki, ale ciężko pijanych tam nie widuję. No poza dniem ojca, kiedy całe Niemcy są narąbane. Nie lubię tego święta.

                                  > A za co sie laduje na izbie wytrzezwien?

                                  Na jakiej izbie wytrzeźwień? Nie ma w Niemczech takiej instytucji.
                                  • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 25.07.17, 11:21
                                    To co policja robi z pijanmi, skoro nie moze ich zawiec na izbe jak u nas...?

                                    I Jak oni sobie radza z tym ze udzie moga pic na ulicy.... w parku? Chyba wszyscy chodza nawaleni???
                                    I jak wladza sobie radzi bez izb???
                                    • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 25.07.17, 11:22
                                      A jakz wypiciem 3-4 piw i jazda rowerem?
                                      • jureek Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 25.07.17, 12:58
                                        galtomone napisał:

                                        > A jakz wypiciem 3-4 piw i jazda rowerem?

                                        To zależy jaką masz głowę. Limit dla rowerzystów jest dość wysoki, nie wiem dokładnie jaki, nie interesuje mnie to, bo i tak nie piję, ale chyba 1,6 lub 1,1 promila.
                                        • nazimno Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 25.07.17, 21:28
                                          www.bussgeldkatalog.de/promillegrenze-fahrrad/
                                    • jureek Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 25.07.17, 13:01
                                      galtomone napisał:

                                      > To co policja robi z pijanmi, skoro nie moze ich zawiec na izbe jak u nas...?

                                      Jak rozrabia, to do celi, a jak tylko zatruty alkoholem (o to jest trucizna), to do szpitala na odtrucie.

                                      > I Jak oni sobie radza z tym ze udzie moga pic na ulicy.... w parku? Chyba wszys
                                      > cy chodza nawaleni???

                                      No właśnie, że nie chodzą, tylko jeżdżą :) Jak na Bawarii wieczorem zamykają wiejską knajpę, to większość na chwiejących się nogach wsiada do samochodu i jedzie do domu. Takie to skutki wysokiego limitu dla kierowców.
                                      • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 26.07.17, 11:12
                                        To pewnie ofiar pijanych kierowcow wiecej niz u nas?
                                        • jureek Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 26.07.17, 11:50
                                          galtomone napisał:

                                          > To pewnie ofiar pijanych kierowcow wiecej niz u nas?

                                          Nie wiem. Daleko z knajpy do domu nie mają, ale i tak przyglądałem się z przerażeniem tym widokom, gdy na chwiejnych nogach wtaczali się za kierownice swoich samochodów.
                                    • mykonid Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 25.07.17, 21:07
                                      Pewnie zawożą do domu albo do aresztu. U nas też nikt nie zawozi na wytrzeźwiałkę delikwenta po 3 piwach wypitych w parku. Najwyżej mandat dostanie.
                                      • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 26.07.17, 11:12
                                        Ale do domu nikt nie odwiezie, by zadbac o bezpieczenstwo obywatela...
                                        • mykonid Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 28.07.17, 10:24
                                          galtomone napisał:

                                          > Ale do domu nikt nie odwiezie, by zadbac o bezpieczenstwo obywatela...
                                          >
                                          A to u nas jest tak niebezpiecznie, że policja musi obywatela do domu odwozić? Myślę, że ten przysłowiowy Kowalski po 2, 3 piwach to da radę sam tramwajem wrócić do domu, ewentualnie autobusem, taksówką, pieszo (niepotrzebne skreslić).
                                          • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 28.07.17, 10:37
                                            A w Niemczech jest?
                                            Ja sobie tylko porownuje i sie zastanawiam dlaczego tam policja i "wadza" moze obywatele troche inaczej traktowac i jakby wiecej wolno...
                                            • mykonid Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 29.07.17, 17:51
                                              galtomone napisał:

                                              > A w Niemczech jest?
                                              > Ja sobie tylko porownuje i sie zastanawiam dlaczego tam policja i "wadza" moze
                                              > obywatele troche inaczej traktowac i jakby wiecej wolno...
                                              Nie wiem, nie mieszkam, ale szczerze wątpię, że odwożą do domu każdego obywatela po 3 piwach. Policji by brakło.
                                              • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 29.07.17, 18:52
                                                Po 3 piwach to chyba nie ma potrzeby....
                                                Ale jakos brak izb wytrzezwien jest faktem...
                                                • mykonid Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 31.07.17, 09:17
                                                  Cóż. W razie "w" to nie wiem czy wolałbym być zawieziony do aresztu czy na wytrzeźwiałkę:)))
                                                  • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 31.07.17, 11:42
                                                    Ja wiem.
                                                    Na wytrzezwialke- jak masz pecha - mozna trafic za twarz.
                                                    Do aresztu juz tak prosto obywatela "za nic" wsadzic sie nie da.
                                                  • mykonid Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 31.07.17, 15:50
                                                    Za twarz? Ale u nas areszty nie funkcjonują jako zamienniki wytrzeźwiałki, jak w niektórych krajach :D Strasznie coś uprzedzony jesteś :D Czyżbyś za "twarz" trafił??:D Czy znowu "kolega opowiadał, że jego kuzyn ma znajomego, co to słyszał od szwagra..."
                                                  • jureek Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 31.07.17, 16:56
                                                    mykonid napisał(a):

                                                    > Za twarz?

                                                    Tak konkretnie to do izby wytrzeźwień można trafić za samo to, że się jest pijanym, co samo w sobie nie jest przecież przestępstwem, ani wykroczeniem.
                                                    Żeby trafić do aresztu, musisz złamać prawo, samo bycie pijanym nie wystarczy.
                                                    Izba wytrzeźwień jest pozasądowym pozbawieniem wolności.

                                                    P.S. Uprzedzam osobiste wycieczki i informuję z góry, że jestem abstynentem.
                                                  • galtomone Wolnosc nam sie nie nalezy? 31.07.17, 17:14
                                                    Ba... dodam, ze jak sie policjant uprze to i trzezwego mozna wziac na izbe.
                                                    A ze zanim ci zbadaja krew to potrwa...to trudno.
                                                    Nastepnym razem np. nie bedziesz pyskowac czemu chcac cie "spisac" w srodku parku albo dlaczego nie chcesz otworzyc bagaznika... bo przeciez to nie rewizja bez nakazu.

                                                    Biorac pod uwage podejscie obywatel do izb wytrzezwien dzalanosc PiS przestaje dziwic.
                                                    My nie specjalnie dbamy o swoja wolnosc i o to by wladza byla dla nas a nie my dla wladzy.
                                                  • bimota Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 31.07.17, 20:49
                                                    Żeby trafić do aresztu, musisz złamać prawo

                                                    NIEPRAWDA, PRZYNAJMNIEJ W POLSCE...
                                                  • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 31.07.17, 17:10
                                                    Mam wyobraznie i wiem jak z wytrzezwialek korzystala wladza.
                                                    Wladzy ktora obywatela szanuje nie potrzebna jest taka instytucja.
                                                    O zakazie pica w miejscach publicznych nie wspomne.

                                                    Przeciez to tez pozostalosc komuny , ktora wszystko kontolowala - a przynajmniej chciala.
                                                    I PiS ma dokladnie te sama mentalnosc - wszystkch i wszystko za ryj i robcie jak my uwazamy, ze jest dobrze.
                                                  • bimota Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 31.07.17, 20:53
                                                    ZE NIBY ZA PO IZB NIE BYLO ? MASZ TU NAS WSZYSTKICH ZA DEBILI ? DOKUMENTNIE CI JUZ ODWALILO...
                                                  • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 01.08.17, 08:54
                                                    Wszyscy w domu czy moze masz jakas manie natrectw z tym PO. Bo to ze nie rozumiesz co czytasz to wiem.
                                                    I to, ze pamiec masz kiepska -najwyrazniej krotkotrwala tez - to jakby takze nie zaskoczenie.
                                                  • tbernard Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 31.07.17, 22:37
                                                    > Przeciez to tez pozostalosc komuny , ktora wszystko kontolowala - a przynajmnie
                                                    > j chciala.
                                                    > I PiS ma dokladnie te sama mentalnosc - wszystkch i wszystko za ryj i robcie ja
                                                    > k my uwazamy, ze jest dobrze.

                                                    Czy to nadal dotyczy izb wytrzeźwień? Bo mam wrażenie, że przed PiS one nadal funkcjonowały.
                                                    Ale tak czy owak, komu przeszkadzają te izby wytrzeźwień? Powiedzmy, że ktoś pijany wraca do domu i głupio mu w takim stanie wrócić i chciałby przedtem wytrzeźwieć. Izba wytrzeźwień jest do tego idealna. Ale policja nie powinna na siłę tam zawozić ludzi, którzy tego nie chcą. Oczywiście mowa o ludziach tylko pijanych ale nie robiących awantur oraz mających w miarę dobry kontakt z rzeczywistością. Dobrym pomysłem było by reaktywowanie ORMO aby ludziom pomagało. Taki ORMOWIEC spotkawszy pijanego mógłby pomóc mu dotrzeć do domu lub do izby wytrzeźwień
                                                  • galtomone Bimota - moze teraz skumasz - wszyscy vs PiS 01.08.17, 09:09
                                                    tbernard napisał:

                                                    > > Przeciez to tez pozostalosc komuny , ktora wszystko kontolowala - a przyn
                                                    > ajmnie
                                                    > > j chciala.


                                                    > Czy to nadal dotyczy izb wytrzeźwień? Bo mam wrażenie, że przed PiS one nadal f
                                                    > unkcjonowały.

                                                    Co Cie naprowadziło? "Pozostałość komuny"???

                                                    > Ale tak czy owak, komu przeszkadzają te izby wytrzeźwień?

                                                    Widzisz Bimota. Tu masz zasadniczy problem.
                                                    Izby funkcjonuja od czasow PRL po dzis dzien - tak, takze za PO (pisalem gdzies ze nie????).

                                                    Problemow w tym jest kilka.
                                                    Po pierwsze to ograniczanie wolnosci obywatela - bez sadu i bez popelnienia przestepstwa.
                                                    Do aresztu trafiasz za cos i areszt sam w sobie nie jest kara.
                                                    Dostajesz grzywne czy tez sprawa trafia do sadu.

                                                    Izba to po prostu mozliwosc pozbawienia czlowieka wolnosci pod praktycznie byle pretekstem i do tego uzywali ich w PRL.

                                                    Jak do aresztu trafisz za nic masz otwarta droge orawno by zlozyc skarge. Jak trafisz do izby to mozesz sie w tylek ugryzc.

                                                    Po drugie - droga Bimoto - jak widzisz kochana wypowiedz kolegi powyzej pt. "komu one przeszkadzaja" - wynika z tego jasno, ze sami nie szanujemy wlasnej wolnosci i nie mamy wyobrazni na temat tego, jak takie przybytki mozna wykorzystac.


                                                    Po trzecie - i tu wracamy do prawdawnej wojny PO vs PiS a w zasadzie wszystkie rzady od 89 r. vs PiS.
                                                    Chocby nie wiem zaprzeczac PiS bardzo przypomina PZPR. W sposobie mowienia, tlumaczenia a przedewszystkim mentalnosci. Tylko oni maja racje, tylko oni maja pomysl i tylko na sile mozna dokonac rewulucji i zmienic ten kraj na wreszcie dobry, sprawiedliwy, itd.

                                                    Choc Izby zawsze byly elementem zlym to dotad w ograniczonym zakresie.
                                                    Jakmiales pecha to trafajac na upierdliwego gline mozna bylo tam wyladowac.

                                                    Teraz zas istnieje ryzyko - ze z gory przyjdzie nieoficjalny nakaz intnsywniejszego wykorzystania tych przybytkow.
                                                    Budzet na tym nie traci, bo pobyt jest platny a pijaka z kogos latwo zrobic.
                                                    Zreszta rozne rzeczy na izbach sie dzieja.

                                                    Bedzie za jakis czas ktos mial na wiecu przemawiac - to nie dojedzie, bo "pijany byl" i musial odpoczac.
                                                    Ja nie mowie, ze tak bedzie ale moze byc, bo skoro sie chce wziac czesc ludzi za ryj, to sie korzysta ze wszystkich opcji.

                                                    A po 89 r. to pirwesza wladza, ktora troch by chciala.
                                                    Wiec dlatego mam pewne obawy.

                                                    Ale PiS czy nie PiS - Izby juz dawno powinny zniknac bo w wolnym i demokratycznym krju wladza tak swoich obywateli traktowac nie powinna.


                                                    > Powiedzmy, że ktoś pi
                                                    > jany wraca do domu i głupio mu w takim stanie wrócić i chciałby przedtem wytrze
                                                    > źwieć. Izba wytrzeźwień jest do tego idealna.

                                                    A ty byles kiedys na izbie?
                                                    Bo mam wraznie, ze nawet z opowiesci nie znasz.

                                                    Za +/- 300 zl/24h to chyba sobie mozesz w hotelu odpoczac?
                                                    Poza tym nie wiem, czy na izbe ot tak wpuszczaja tych co chca - smiem watpic.
                                                    Raczej jest dla tych co nie chca.

                                                    > Ale policja nie powinna na siłę t
                                                    > am zawozić ludzi, którzy tego nie chcą.

                                                    Ale moze i robi to bez karnie.
                                                    Realnie wystarczy, ze piwo wypijesz i w czasie kontroli odpyskujesz albo policjiantowi wyda sie, ze pyskujesz. Jak bedzie miec zly dzien to zawiezie cie na izbe i tyle.

                                                    > Dobrym pomysłem było by reaktywowanie ORMO aby ludziom pomagało. Taki ORMO
                                                    > WIEC spotkawszy pijanego mógłby pomóc mu dotrzeć do domu lub do izby wytrzeźwie
                                                    > ń

                                                    Zartujesz??????
                                                  • bimota Re: Bimota - moze teraz skumasz - wszyscy vs PiS 01.08.17, 12:14
                                                    Jak do aresztu trafisz za nic masz otwarta droge orawno by zlozyc skarge

                                                    CORAZ SMIESZNIEJSZY JESTES...

                                                    Po drugie - droga Bimoto - jak widzisz kochana wypowiedz kolegi powyzej pt. "komu one przeszkadzaja" - wynika z tego jasno, ze sami nie szanujemy wlasnej wolnosci i nie mamy wyobrazni na temat tego, jak takie przybytki mozna wykorzystac.

                                                    OBRONCA WOLNOSCI SIE ZNALAZL... TYLKO ZNOW NIE WIEM CO TO MA ZE MNA WSPOLNEGO...

                                                    PiS bardzo przypomina PZPR. W sposobie mowienia, tlumaczenia a przedewszystkim mentalnosci.

                                                    JA, W CALKOWITYM PRZECIWIENSTWIE DO CIEBIE, NIE O CENIAM PO GADANIU, TYLKO PO DZIALANIU. I WIDZE, ZE CALY CZAS JEST TO SAMO OD CONAJMNIEJ '89...

                                                    RYZYKO TO JEST, ZE JUZ NIGDY NIE WYTRZEZWIEJESZ... WIEC AKURAT TOBIE BY SIE IZBA PRZYDALA...
                                                  • galtomone Re: Bimota - moze teraz skumasz - wszyscy vs PiS 01.08.17, 12:41
                                                    bimota napisał:

                                                    > Jak do aresztu trafisz za nic masz otwarta droge orawno by zlozyc skarge
                                                    >
                                                    > CORAZ SMIESZNIEJSZY JESTES...

                                                    A w czym???

                                                    Nie masz drogi prawnej?
                                                    Napisalem, ze zawsze dziala jest latwa, prosta i przyjemna?
                                                    Wszyscy w tym kraju to k...wy i zlodzieje?

                                                    Wiec albo nie uogolniaj albo odnies sie konkrtenie....

                                                    No... teraz faktycznie sie zrobilo zabawnie - Bimota i konkretnie :-) LOL!

                                                    > OBRONCA WOLNOSCI SIE ZNALAZL... TYLKO ZNOW NIE WIEM CO TO MA ZE MNA WSPOLNEGO..
                                                    > .

                                                    Znaczy skrytykowales wczesniejmoj post choc go nie zrozumiales - dlaczego nie jestem zaskoczony?

                                                    > JA, W CALKOWITYM PRZECIWIENSTWIE DO CIEBIE, NIE O CENIAM PO GADANIU, TYLKO PO D
                                                    > ZIALANIU. I WIDZE, ZE CALY CZAS JEST TO SAMO OD CONAJMNIEJ '89...

                                                    No to moim zdaniem nie jest.
                                                    Bywa lepiej (mniej podobnie) bywa gorzej (bardziej podobnie) i teraz jest gorzej.

                                                    > RYZYKO TO JEST, ZE JUZ NIGDY NIE WYTRZEZWIEJESZ... WIEC AKURAT TOBIE BY SIE IZB
                                                    > A PRZYDALA...

                                                    Do czego i dlaczego nie szpital?
                                                    Ewentualnie dlaczegomialbym trzezwiec? Bycie pijanym to nie przestepstwo i g...no to kogo obchodzi czy jestem trzezwy czy nie.
                                                  • bimota Re: Bimota - moze teraz skumasz - wszyscy vs PiS 01.08.17, 15:59
                                                    Nie masz drogi prawnej?

                                                    ALBO NIE MASZ, ALBO SEDZIA PRZYKLEPIE "SLUSZNOSC" ZATRZYMANIA.

                                                    Znaczy skrytykowales wczesniejmoj post choc go nie zrozumiales - dlaczego nie jestem zaskoczony?

                                                    ZNACZY ZNOW SIE POGUBILES WE WLASNYM BREDZENIU

                                                    i teraz jest gorzej.

                                                    CO GORZEJ, PANIE KONKRETNY ? KONKRETNE DANE...

                                                    Do czego i dlaczego nie szpital?
                                                    Ewentualnie dlaczegomialbym trzezwiec? Bycie pijanym to nie przestepstwo i g...no to kogo obchodzi czy jestem trzezwy czy nie.

                                                    BO W SZPITALU BYS SOBIE ZORGANIZOWAL OKOWITE.
                                                    JEST PRZESTEPSTWEM W PEWNYCH OKOLICZNOSCIACH.
                                                    PIJAKI TO OGOLNIE SZKODNIKI...
                                                  • galtomone Re: Bimota - moze teraz skumasz - wszyscy vs PiS 01.08.17, 20:22
                                                    Bredzisz - co gorsza nie z goraca tylko tradycyjnie.
                                                  • tbernard Re: Bimota - moze teraz skumasz - wszyscy vs PiS 02.08.17, 00:38
                                                    galtomone napisał:
                                                    > > Powiedzmy, że ktoś pi
                                                    > > jany wraca do domu i głupio mu w takim stanie wrócić i chciałby przedtem
                                                    > wytrze
                                                    > > źwieć. Izba wytrzeźwień jest do tego idealna.
                                                    >
                                                    > A ty byles kiedys na izbie?
                                                    > Bo mam wraznie, ze nawet z opowiesci nie znasz.

                                                    Nie byłem w środku ale widziałem z zewnątrz. Nigdy po mieście nie chodziłem aż tak pijany aby trafić na izbę wytrzeźwień. A Ty kiedyś byłeś tam?

                                                    > Poza tym nie wiem, czy na izbe ot tak wpuszczaja tych co chca - smiem watpic.

                                                    No i to jest właśnie coś co należy zmienić. Izby wytrzeźwień powinny być dla obywateli otwarte. A jak wpuścić nie chcą, to wezwać policję aby personelowi uświadomiła, że tak postępować nie powinni.

                                                    > Raczej jest dla tych co nie chca.

                                                    Ci co nie chcą, a potrafią normalnie chodzić i nie robią burd, to po jakiego czorta ich uszczęśliwiać?

                                                    > Zartujesz??????

                                                    Wolał byś być napadnięty przez bandytów, czy aby pożyteczne ORMO Ci pomogło w sytuacji krytycznej?
                                                  • galtomone Naprawde nie przeszkadza ci samo zalozenie? 02.08.17, 09:06
                                                    tbernard napisał:

                                                    > > A ty byles kiedys na izbie?
                                                    > > Bo mam wraznie, ze nawet z opowiesci nie znasz.
                                                    >
                                                    > Nie byłem w środku ale widziałem z zewnątrz. Nigdy po mieście nie chodziłem aż
                                                    > tak pijany aby trafić na izbę wytrzeźwień. A Ty kiedyś byłeś tam?

                                                    No widzisz. Ja tez nie, ale nie uwazam by zabieranie kogos z ulicy na izbe wytrzezwien wogole bylo do pomyslena. Fakt, ze jestes pijany nie stanowi zadnego usprawiedliwienia do ograniczania mojej wolnosci. Chyba, ze bedzie prawo zakazujce bycia pijanym.

                                                    Dziwie sie, ze tego nie rozumiesz.
                                                    To nie tyle chodzi o izbe co o zasady.

                                                    To troche tak jakby można bylo cie zamknac na 24h za kaszlenie na ulicy. Ot tak... na obserwacje, az przestaniesz kaszlec czy za zly zapach z ust.
                                                    Tyle, ze nie do szpitala i fakt zatrzymania ci jest calkowicie uznaniowy i to nie przez sa a przez policje.

                                                    > No i to jest właśnie coś co należy zmienić. Izby wytrzeźwień powinny być dla ob
                                                    > ywateli otwarte.

                                                    Nie, izb wytrzezwien nie powinno byc. Jak sie zle czujesz to idziesz na SOR, a jak dobrze to do domu.

                                                    > Ci co nie chcą, a potrafią normalnie chodzić i nie robią burd, to po jakiego cz
                                                    > orta ich uszczęśliwiać?

                                                    No wyzej pisles, ze jak ktos jest bardzo pijany to na izbe...

                                                    A bardziej na powaznie. Masz racje, tyle, ze wlasnie (albo tez) tacy sa izba uszczesliwiani. A w normalnych krajach, ktore szanuja obywatel Ci co robia burdy ida do aresztu bo tam ich miejsce.

                                                    > > Zartujesz??????
                                                    >
                                                    > Wolał byś być napadnięty przez bandytów, czy aby pożyteczne ORMO Ci pomogło w s
                                                    > ytuacji krytycznej?

                                                    Wolabym moc polegac na Policji takze w zakresie braku bandytyzmu w miescie - przynajmniej w tych "normalniejszych" dzielnicach gdzie toczy sie wieczorem zycie.
                                                  • tbernard Re: Naprawde nie przeszkadza ci samo zalozenie? 02.08.17, 11:14
                                                    galtomone napisał:

                                                    > No widzisz. Ja tez nie, ale nie uwazam by zabieranie kogos z ulicy na izbe wytr
                                                    > zezwien wogole bylo do pomyslena. Fakt, ze jestes pijany nie stanowi zadnego us
                                                    > prawiedliwienia do ograniczania mojej wolnosci. Chyba, ze bedzie prawo zakazujc
                                                    > e bycia pijanym.

                                                    Ale ja nie jestem za tym aby na siłę kogoś zabierać na izbę wytrzeźwień wbrew jego woli. Ale co ma policja zrobić, gdy natrafi na pijanego śpiącego na ławce? Zamknąć w więzieniu bez sądu? Wezwać karetkę pogotowia uśmiercając tym samym kogoś kto z zawałem czeka na pomoc? Czy odwieźć radiowozem do domu (wbrew woli pijanego, który nie chce w takim stanie pokazywać się rodzinie i wolał by wytrzeźwieć w izbie wytrzeźwień) lub do szpitala? Ale w szpitalu jako, że nie karetka go przywiozła, to na wiele godzin pozostać opiekunem? W tym czasie złodzieje mogą spokojnie kraść i rabować abyś mógł potem powiedzieć "gdzie była wtedy policja?

                                                    > Nie, izb wytrzezwien nie powinno byc. Jak sie zle czujesz to idziesz na SOR, a
                                                    > jak dobrze to do domu.

                                                    Za bardzo upraszczasz, nie wszystko jest takie zero-jedynkowe. Jeśli najbliższy SOR jest około 6 km, a izba wytrzeźwień bardzo blisko i ktoś chce sobie spokojnie wytrzeźwieć przed pójściem do domu, to raczej kiepski pomysł, aby wybierać się na tak długi spacer w takim stanie. Ponadto często ludzie pijani nie potrzebują medycznej pomocy (jedynie porządnego snu), nie robią awantur i hałasu, nie demolują napotkanych samochodów, ale podatni są na przygody, np przechodząc przez most mogą wpaść do rzeki i coś w tym rodzaju.

                                                    > No wyzej pisles, ze jak ktos jest bardzo pijany to na izbe...

                                                    Ja pisałem, że na izbę to taki który sam chce tam iść, bo w domu nie chce pokazywać się w stanie nietrzeźwości. Można by do tego dorzucić takich co nie są w stanie do domu dojść. Ty zapewne proponujesz aby ktoś taki samodzielnie udał się na SOR, czy może policjant ma go tam zawieźć taksówką i na wiele godzin w poczekalni utknąć w roli opiekuna?

                                                    > A w normalnych krajach, ktore szanuja obywatel Ci co robia burdy
                                                    > ida do aresztu bo tam ich miejsce.

                                                    A tacy co nikomu nie wadząc śpią sobie spokojnie na ławce?

                                                    > Wolabym moc polegac na Policji takze w zakresie braku bandytyzmu w miescie ...

                                                    i w tym celu chciałbyś aby policjanci zamienili się w opiekunów na poczekalniach SOR?
                                                    Czy aby tego uniknąć policjanci do każdego nie robiącego burd ale też nie będącego w stanie normalnie pójść do domu mają karetkę wzywać (zmniejszając tym samym szanse na ratunek zawałowcom i faktycznie potrzebującym)?

                                                    Ja rozumiem, że jest obawa o uznaniowość i upierdliwość jakichś frustratów szeryfów. Ale w dzisiejszych czasach chyba nie jest problemem wprowadzić wymóg, aby interwencja była nagrywana? Obywatel który byłby zgarnięty na czyste widzimisię mógłby złożyć skargę i nagranie mogło by w tym pomóc. Można by wręcz przyjąć zasadę, że każdy przypadek, gdy obywatel się skarży, a nagranie cudem zniknęło lub wyjątkowo pechowo kamera się popsuła to bezwzględnie uznać w sądzie wersję obywatela.
                                                  • galtomone Jurek - a jak jest u Was w takich sytuacjach? 02.08.17, 12:09
                                                    tbernard napisał:

                                                    > Ale ja nie jestem za tym aby na siłę kogoś zabierać na izbę wytrzeźwień wbrew j
                                                    > ego woli. Ale co ma policja zrobić, gdy natrafi na pijanego śpiącego na ławce?

                                                    A co robi np. w Niemczech? Czy dowolnym innym kraju.
                                                    A poza tym czy spanie na lawce w pakru stanowi jakis problem/zagrozenie?

                                                    Czy jak wyjdziesz na spacer i sobie zrobisz drzemke na lawce nalezy cie za to zamykac???

                                                    Chyba, ze dobrze ubranym na lawce spac wolno a tym zle ubranym i nie umytym nie wolno?

                                                    > Zamknąć w więzieniu bez sądu?

                                                    Zapominasz, ze jest jeszcze areszt do ktorego sie trafia za konkretne wystepki przeciwko mieniu lub osobom. Moze siemyle, zle spanie w parku na lawce czy chod chwiejnym krokiem raczej definicji nie spelniaja.

                                                    > Wezwać karetkę pogotowia uśmiercając tym samym ko
                                                    > goś kto z zawałem czeka na pomoc?

                                                    Ale z powodu spania????

                                                    > Czy odwieźć radiowozem do domu (wbrew woli pi
                                                    > janego, który nie chce w takim stanie pokazywać się rodzinie i wolał by wytrzeź
                                                    > wieć w izbie wytrzeźwień) lub do szpitala?

                                                    Mysle, ze chyba nie ma co uogolniac. W kazdym razie zasadniczy problem polega nie na tym, ze izba mozna pomoc - bo nie mozna - tylko na tym, ze jest to element starego systemu i represji wobec obywatela.

                                                    > Ale w szpitalu jako, że nie karetka
                                                    > go przywiozła, to na wiele godzin pozostać opiekunem?

                                                    Ale z jakiego powodu do szpitala????

                                                    > Za bardzo upraszczasz, nie wszystko jest takie zero-jedynkowe. Jeśli najbliższy
                                                    > SOR jest około 6 km, a izba wytrzeźwień bardzo blisko i ktoś chce sobie spokoj
                                                    > nie wytrzeźwieć przed pójściem do domu,

                                                    Kolejny raz pytam. Jak to mozliwe, i jak to dziala w karajach bez instytucji pt. izba wytrzezwien???
                                                    I jak podoba ci sie fakt, ze majac 0,5 juz sie kwalifikujesz na zatrzymanie do 24h pod byle pretekstem?

                                                    Izby byly wlasnie po to, by obywatel nie podskakiwal bo wystarczal pretekst.

                                                    > > No wyzej pisles, ze jak ktos jest bardzo pijany to na izbe...
                                                    >
                                                    > Ja pisałem, że na izbę to taki który sam chce tam iść,

                                                    Ale izba to nie hotel - to tak nie dziala.
                                                    CHyba, ze zrobisz awanture pod izba.
                                                    Tyle, ze rownie dobrze mozesz isc sie wyspac do hotelu za polowe tej kasy i jeszcze sniadanie dostaniesz.

                                                    > Ty zapewne proponujesz aby ktoś taki samodzielnie udał się
                                                    > na SOR, czy może policjant ma go tam zawieźć taksówką i na wiele godzin w pocz
                                                    > ekalni utknąć w roli opiekuna?

                                                    Nie popronuje by bylo dokladnie tak jak w krajach gdzie izb nie ma.
                                                    Tzn. zebys mgl sam o osbie decydowac.
                                                    Robisz burde -idziesz do aresztu.
                                                    Strules sie alkoholem ladujesz w szpitalu.
                                                    Patrol cie spotyka i chcesz dostac sie do domu to pomaga.
                                                    A jak ww nie wystepuja to jestes panem siebie i mozesz robic to na co masz ochote -drzemac w parku, isc do hotelu, pic dalej.

                                                    > > A w normalnych krajach, ktore szanuja obywatel Ci co robia burdy
                                                    > > ida do aresztu bo tam ich miejsce.
                                                    >
                                                    > A tacy co nikomu nie wadząc śpią sobie spokojnie na ławce?

                                                    Spia na lawce -chyba, ze jeste jakas ustawa o wluczegostwie... Ale w DE nie kojarze by byla tak jak i u nas nie ma.

                                                    Robi ci roznice czy na lawce spi bezdomny czy pijany Pan mgr?

                                                    > > Wolabym moc polegac na Policji takze w zakresie braku bandytyzmu w miesci
                                                    > e ...
                                                    >
                                                    > i w tym celu chciałbyś aby policjanci zamienili się w opiekunów na poczekalniac
                                                    > h SOR?

                                                    Sam sobie to wymysliles, ja nic takiego nigdzie nie sugerowalem.

                                                    Na SOR trafia sie w zagrozeniu zycia - goscia w takim stanie policja nie musi pilnowac bo gora moze uciec na tamten swiat.

                                                    > Czy aby tego uniknąć policjanci do każdego nie robiącego burd ale też nie będąc
                                                    > ego w stanie normalnie pójść do domu mają karetkę wzywać (zmniejszając tym samy
                                                    > m szanse na ratunek zawałowcom i faktycznie potrzebującym)?

                                                    Znow cos sobie wymyslasz.
                                                    Jakos nie robia tego w DE... wiec dlaczgo mieliby u nas?

                                                    > Ja rozumiem, że jest obawa o uznaniowość i upierdliwość jakichś frustratów szer
                                                    > yfów. Ale w dzisiejszych czasach chyba nie jest problemem wprowadzić wymóg, aby
                                                    > interwencja była nagrywana?

                                                    Powiedz to temu aresztowanemu z Wroclawia... a zapomnialem... nie da sie bo nie przezyl nagrania.

                                                    Poza tym co ci z racji po fakcie?

                                                    Naprawde nie jest dla ciebe wazne jadna z podstawowych zasad dotyczacych twojej wlasnej wolnosci. Nie mozna kogos ot tak wsadzacdo izby, wiezienia, aresztu na bramkach trzymac.
                                                    I z jednej strony pansto mowi - Tak, nie wolno. A z drugiej nadal istnienie izb jest akceptowane - bo sam je przeciez akceptujesz.

                                                    > Obywatel który byłby zgarnięty na czyste widzimisi
                                                    > ę mógłby złożyć skargę i nagranie mogło by w tym pomóc.

                                                    Acha... tylko wiesz... kto bedzie pijaka sluchal??

                                                    > Można by wręcz przyjąć
                                                    > zasadę, że każdy przypadek, gdy obywatel się skarży, a nagranie cudem zniknęło
                                                    > lub wyjątkowo pechowo kamera się popsuła to bezwzględnie uznać w sądzie wersję
                                                    > obywatela.

                                                    Wiesz, to sie nazywa zasada domnimania niwinnosci i o ile pamietam to u nas obowiazuje :-)
                                                    Ale dziala roznie... a pijakowi przeciez wierzyc nie warto.

                                                    Jurek: jak policja radzi sobie bez Izb?
                                                  • tbernard Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 31.07.17, 22:43
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Ja wiem.
                                                    > Na wytrzezwialke- jak masz pecha - mozna trafic za twarz.
                                                    > Do aresztu juz tak prosto obywatela "za nic" wsadzic sie nie da.

                                                    Tego co we Wrocławiu paralizatorem uśmiercili, to coś mi się w pamięci kołacze, że pomylili z kimś. Czyli w zasadzie za nic lub za twarz podobną do kogoś kogo chcieli zamknąć.
                                                  • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 01.08.17, 09:11
                                                    No... ale sprawa tak czy siak grubsza.
                                                    Na izbe za nic mozna cie zamknac a do aresztu (fizycznie mozna) ale nie wolno i - jak przezyjesz - mozesz sie skarzyc.

                                                    Na izbe - jako pijany - tez mozesz - ale kto pijaka sluchac bedzie?
                                                  • bimota Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 02.08.17, 09:01
                                                    NIE ZA NIC, TYLKO "Do izby wytrzeźwień trafisz, jeśli masz powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi, dajesz „powód do zgorszenia” swoim zachowaniem, zagrasz zdrowiu lub życiu własnemu albo innych.

                                                    mowimyjak.se.pl/newsy/fakty/izba-wytrzezwien-kto-moze-tam-trafic-jakie-sa-zasady-przyjmowania-i-przetrzymywania-osob-w-stanie-ni,22_47606.html
                                                  • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 02.08.17, 09:09
                                                    No... ale jak na oko stwierdzic czy masz 0,4 czy 0,6? Da sie....
                                                    Bo mnie sie wydaje, ze sie nie da i sprawdza sie to dopiero na izbie... A ze badanie wykazalo 0,0 - coz... pacjent wytrzezwial, bo wszystko dlugo trwalo...

                                                    I co to jest powod dozgorszenia.... Nie chciec dac sie spisac to w zasadzie byc agresywnym w stosunku do wladzy...

                                                    Wytlumacz mi jak Nimcy moga sobie bez tych izb radzic????
                                                  • bimota Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 02.08.17, 09:11
                                                    TEORETYZUJE SOBIE, DOKLADNIE JAK TY...

                                                    DO ARESZTU TEZ SIE TRAFIA BEZ DOWODU....
                                                  • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 02.08.17, 11:02
                                                    Dlatego tez jestem przeciwny obowiazkowi posiadania dowodow.
                                                    tym bardziej, ze wiem iz da sie bez nich zyc i to bez wiekszego problemu.
                                                  • bimota Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 02.08.17, 11:13
                                                    MOWILEM O DOWODZIE WINY, PACANKU...
                                                  • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 02.08.17, 12:10
                                                    Nie, mowiles o dowodzie.
                                                  • tbernard Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 02.08.17, 11:41
                                                    > Wytlumacz mi jak Nimcy moga sobie bez tych izb radzic????

                                                    A jak to jest, że to Niemcy konstruują BMW, Mercedesy, Porsche itp, a u nas całkowicie od zera (bez zakupionych licencji) to chyba tylko udało się Syrenkę? Niby całek, macierzy itp tych samych w liceach mat-fiz i na politechnikach uczą.
                                                  • bimota Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 02.08.17, 12:13
                                                    BO CALY CZAS NAS ROZKRADAJA I KORZYSTAJA Z PRACY NIEWOLNIKOW ?
                                                  • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 02.08.17, 12:13
                                                    To nie jest odpowiedz na moje pytanie.
                                                    To jak to jest, ze w krajach bez przmyslumoto radzasobie bez izb i nie sa konieczne?

                                                    Ba, nawet w takich gdzie pije sie podobnie jak u nas jesli nie gorzej - patrz polnoc europy.

                                                    A co do odp. na twoje pytanie - wynika to z faktu, ze np. Niemcy nigdy nie przezyly rozbiorow - wiec juz przed I i II wojna swiatowa tworzyly sie zaczatki dzisiejszych korporacji.
                                                    A po II swiatowej korzystaly z planu Marshala i dostepu doswiatowej wiedzy i technologii.
                                                    Dodatkowo postep byl wywolany konkurencja.
                                                    A tych rzeczy u nas nie bylo.
                        • samspade Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 21.07.17, 11:44
                          Weź nie żartuj z tym funkcjonowaniem kaucji.
                          • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 21.07.17, 13:55
                            A co... nie ma???
                            Jest, tylko nie dziala.
                            Stad moje pytania do bimoty i cisza z jego strony.
                            • samspade Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 21.07.17, 14:04
                              Napisałeś że funkcjonuje a nie że jest.
                              A co do braku odpowiedzi ob bimoty to się nie dziwię. A właściwie to się dziwię. Przecież kaucja to lewacki wymysł. I jako taki powinien być zniesiony
                              • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 21.07.17, 15:01
                                Czepiasz sie slow.
                                Jest kaucja, jakos przeciez funkcjonuje -zgadzam sie, ze do dupy.
                                Nie o to chodzi -chodzi o pomysl bimoty, ktory jest mniej wiecej tak swietny jak ta kaucja.
                                • samspade Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 21.07.17, 16:14
                                  Gdyby kaucja funkcjonowała to bym się nie czepiał.
                                  Historyjka z życia. Przyjechał kumpel dostałem wychodne/wolny wieczór. Idę po piwo żeby do kumpla nie iść z pustymi rękami. Wybrałem jakieś pszeniczne miodowe i jakiś lager (miał być dobry). Odwiedziłem kolegę. A ze kolega ma spust to i zapasy się skończyły. Idziemy do innego sklepu i okazuje się że całe to szkło targaliśmy na darmo. Bo nie mają piw z tego browaru a ma inną butelkę a to jest butelka bezzwrotna (wyglądała tak samo jak te zwrotne). Tak więc butelki wylądowały w koszu.
                                  Tak działa kaucja
                                  • galtomone Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 21.07.17, 20:16
                                    Ale ja o wiem i stad moje pytania do imc bimoty co se dodatkowe oplaty do opakowan skzlanych wymyslil.

                                    Wiec chce wiedziec np. kto bedzie gotowke oddawal..
                                    A probem polega na tym, ze ona anwet nie wie jak to dzis funkcjonuje i stad zero informacji.
                                  • mykonid Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 23.07.17, 09:20
                                    Dokładnie:/ Widocznie kaucja obowiązuje tylko na te najtańsze, żule zwykle hurtem wymieniają butelki.
                                  • tbernard Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 02.08.17, 11:45
                                    Jeden sklepik osiedlowy, który miał w swojej ofercie piwa, też nie chciał butelek przyjmować. Od jakiegoś czasu nie ma pozwolenia na alkohol.
                      • tdf-888 Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 21.07.17, 14:51
                        W Chorwacji płaciłem (w przeliczeniu na nasze) kaucję za 0,5 l butelkę na piwo 1,50 pln!
                      • bimota Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 21.07.17, 22:39
                        EH... NIEFORTUNNIE UZYLEM SLOWA KAUCJA. CHODZILO MI BARDZIEJ O JAKAS AKCYZE, BY WYMUSIC SPRZEDAZ ALKOHOLU W PLASTIKU ZAMIAST W SZKLE. CHOCIAZ DOPUSZCZAM BY TA AKCYZA BYLA ZWROTNA, ALE MA BYC KONKRETNA, NIE JAKIES GROSZAKI... ALE SKORO TO TAKIE KLOPOTLIWE...

                        A ILE KOSZTUJE TO PIWO W NIEMCZECH ?

                        A SAMUS.. MOZESZ PODAC ZRODLO POTWIERDZAJACE, ZE KAUCJA JEST LEWACKA ?
                        • tdf-888 Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 21.07.17, 22:56
                          Alkohol w plastikowym opakowaniu to tak jak gaz w bmw - grozi rakiem
                          • tbernard Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 22.07.17, 01:48
                            Jak dobra instalacja i fachowo zamontowana, to BMW powinno bez problemów na gazie jeździć.
                            • qqbek Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 22.07.17, 22:35
                              Moje ma przynajmniej 100 tysięcy km przejechane na gazie.
                              Fakt - instalację w większości wymieniłem (wtryski były w stanie agonalnym; czujnik ciśnienia w reduktorze padł - a z racji tego, że był włoski to sam czujnik kosztował 2/3 ceny nowego, polskiego reduktora i trzeba by było na niego 2 tygodnie czekać; centralki (firmy e-g@s) nikt się tutaj nie chciał dotykać, nawet jak z interface i softem do nich jeździłem pytać). Ale nadal jeździ bez problemów :)
                          • bimota Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 24.07.17, 12:03
                            LEPIEJ JAK TAKI ZDECHNIE NA RAKA... ALE WLADZY ZALEZY BY UTRZYMYWAC TYCH DEBILI...
                        • galtomone Geniusz!!!!! 23.07.17, 09:51
                          bimota napisał:

                          > EH... NIEFORTUNNIE UZYLEM SLOWA KAUCJA. CHODZILO MI BARDZIEJ O JAKAS AKCYZE, BY
                          > WYMUSIC SPRZEDAZ ALKOHOLU W PLASTIKU ZAMIAST W SZKLE


                          WOW!!!! GENIUSZ normalnie!!!! To na calym swiecie, wszyscy kumaci sie zastanawiaja jak sprawić, by plastiu w uzyciu jednak bylo mniej, ze szklo lepsze bo naturane, da sie pnownie wykorzystac, itd... - nie gnije potem po lasach przez kolejny 1000 lat
                          A ty chcesz zeby plastikowych smieci bylo wiecej.

                          Super!!!! Naprawde - chylę czoła - sam bym na to nie wpadł!!!!
                          • bimota Re: Geniusz!!!!! 24.07.17, 12:01
                            TACY "KUMACI" JAK TY...
                            • galtomone Re: Geniusz!!!!! 24.07.17, 13:53
                              Jak zwykle merytorycznie do bolu :-)
                • mykonid Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 20.07.17, 16:38
                  Odciski palców z butelek:)))) Dobre :)))) Sugerujesz do każdej grupki z piwkiem w parku wzywać techników?:)))))
                  • tbernard Re: Mylisz, sie to nie problem nas tylko władzy.. 20.07.17, 22:36
                    Napisałem chyba po polsku. Jak mają wątpliwości. A z butelek można ściągać te odciski i do bazy wrzucać na przyszłość. Nośniki informacji są coraz tańsze.
          • bunkum Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 16.07.17, 03:16
            > Ja siedzę teraz na balkonie (mam spory balkon - 5x1,5m i popijam piwo)

            The footprint of my fridge is bigger than that.
            • qqbek Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 16.07.17, 12:28
              Cieszę się, że masz sklep z dużą lodówką ;)
      • efr5 Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 18.07.17, 01:06
        A propos wypicie piwka w parku. Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości idąc w Gdynia po Świętojańskiej nie wolno mi pić piwa "bo to źle wpływa na wychowanie młodzieży", ale jeżeli na tej samej Świętojańskiej w Gdyni usiądę sobie w ogródku piwnym, to już wszystko jest ok. Tam pijąc piwko nikogo nie gorszę. Pomijam kwestię picia w domu i wpływie na wychowanie w trzeźwości. Moje pytanie brzmi co komu przeszkadza gdy piję sobie piwko w parku właśnie, albo na plaży, albo nawet na tej Świętojańskiej. Karanie za picie piwka jest totalną bzdurą. Gdybym pod wpływem tego piwka zaczął robić coś niewłaściwego to rozumiem. Ale przecież większość z nas po wypiciu piwka (nawet czterech) zachowuje się całkiem właściwie.
        • galtomone Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 18.07.17, 22:14
          efr5 napisał(a):

          > Moje pytanie brzm
          > i co komu przeszkadza gdy piję sobie piwko w parku właśnie, albo na plaży, albo
          > nawet na tej Świętojańskiej.

          Nikomu nic.
          Podobnie jak nikomu nic nie przeszkadza legalny nierzad, adopcja dzieci przez pary jednopłciowe, czy palenie marihuany...
          Ale miekszasz w zaklamanym, świętojebliwym kraju gdzie oficjalnie nikt nie sra bo to brzydko, smierdzi i nie wypada.

          > Karanie za picie piwka jest totalną bzdurą.

          Oczywiscie, i nie tylko piwa.
          Czym sie bowiem rozni picie piwa, wina, worki od picia wody czy herbaty?
          Albo masz mozg, wiesz jak sie zachowac i co zrobic z butelka albo nie.
          Jak herbaty wypijesz duzo, to tez bedziesz lal po bramach... bo jest moczopedna.
          To moze herbaty i kawy tez nalezy zakazac - a latte na wynos tylko w ogrodku kawowym?

          > Gdyby
          > m pod wpływem tego piwka zaczął robić coś niewłaściwego to rozumiem.

          Ale co za znaczenie ma czy robisz cos niewlasciwiego pod wyplywem czy nie???

          Albo robisz.. albo nie. TO czy jestes po piwie, wodce czy 16 szklankach herbaty jest sprawa wtorna i drugarzedna.

          Polica/SM ma - POWINNA - pilnowac porzadku a nie trzezwosci.

          > Ale przec
          > ież większość z nas po wypiciu piwka (nawet czterech) zachowuje się całkiem wła
          > ściwie.

          Ale jako, e oficjalnie nie sramy to tym bardziej i pic piwa publicznie nie wypada... wiec zakazmy.

          Ty sie chlopie ciesz, ze nadal kupe legalnie w domu robisz ;-)
    • bimota Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 17.07.17, 13:37
      JA WIEDZIALEM, CHOC NIE PIJE. MEDIA O TYM TRABILY...
      • misiaczek1281 Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 17.07.17, 15:01
        Wyobraźcie sobie że rozpędzony pijany rowerzysta pakuje wam się z impetem w wasz samochód. Jest wam głupio bo:
        1. Nie odbiorą mu prawa jazdy i dalej będzie rowerem jeździł bo to "tylko" wykroczenie
        2. Nie ma OC więc nie dostaniecie odszkodowania od ubezpieczyciela za malowanie i prostowanie auta a od niego kasy nie dostaniecie na naprawę - mogą mu zabrać jedynie stary rozwalony rower bo nic innego nie ma:)
        3. Gość leży obok waszego porysowanego wgniecionego auta a wy musicie mu udzielić pomocy...za nie udzielenie pomocy grozi wam 3? lata odsiadki...pytanie: kto tu jest poszkodowanym? Wy czy pijaczek rowerkowy? :)
        • tdf-888 Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 17.07.17, 15:51
          Ad.1 odebranie prawa jazdy nie oznacza ze ktoś nie będzie jeździł
          2. Bez OC jeżdżą tez kierowcy. Po to jest regres.
          3. Wykonanie telefonu na 112 i wezwanie pomocy wystarcza za uznanie udzielenia pierwszej pomocy
          • misiaczek1281 Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 17.07.17, 19:18
            tdf-888 napisał:

            > Ad.1 odebranie prawa jazdy nie oznacza ze ktoś nie będzie jeździł
            > 2. Bez OC jeżdżą tez kierowcy. Po to jest regres.
            > 3. Wykonanie telefonu na 112 i wezwanie pomocy wystarcza za uznanie udzielenia
            > pierwszej pomocy

            1. ale nie będzie miał do tego prawa...a tu rowerkiem po pijaku i autkiem można jeździć (kto wie czy też nie po pijaku - a jakże - jeśli rowerkiem można? to tok myślenia pijaczków - nie mój żeby nie było:)
            2. ale ile kierowców jeździ bez OC? 3%? za to są dotkliwe kary...a 100% rowerzystów jeździ bez OC....tu kar nie ma...równi i równiejsi na drodze :)
            3. zanim karetka przyjedzie minie 20 minut....facet się dusi...co robisz? pomagasz czy czekasz na karetkę bo "telefon na 112 to już udzielenie pomocy" :)
            • tdf-888 Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 17.07.17, 21:23
              Ja udzielam pomocy bo moim marzeniem jest uratować komuś życie i zostać bohaterem ☺
              Żadne rekordy prędkości czy czasów przejazdu nie mogą się równać z takim bohaterstwem. Tymczasem Honorowo oddaje krew i jestem w bazie szpiku i czekam żeby komuś pomóc
              • galtomone Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 17.07.17, 22:14
                DKMS?
              • galtomone Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 17.07.17, 22:14
                DKMS?
          • bimota Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 17.07.17, 21:54
            2. W PRZYPADKU ROWERU NIE MA REGRESU.
            • tbernard Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 18.07.17, 09:50
              Nie tyle regresu, co UFG nie bierze w tym żadnego udziału i trzeba się indywidualnie szarpać w sądzie o odszkodowanie od sprawcy. Tym niemniej to co misiaczek pisze, że "100% rowerzystów jeździ bez OC" to nie do końca prawda. Niektórzy rowerzyści mają mają osobiste OC nie powiązane z samochodem. Ale w tej sytuacji, gdy sprawca na rowerze był nietrzeźwy, to i tak jego OC chyba nie zadziała. Najlepiej mieć po prostu AC i niech ubezpieczyciel szarpie się w sądzie ze sprawcą.
        • vogon.jeltz Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 17.07.17, 16:06
          > 1. Nie odbiorą mu prawa jazdy i dalej będzie rowerem jeździł bo to "tylko" wykroczenie

          NIE MA i NIGDY NIE BYŁO czegoś takiego jak "odebranie prawa jazdy". Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju. Także roweru, choć do jeżdżenia nim żadne uprawnienia ("prawo jazdy") nie są potrzebne. W przypadku spowodowania wypadku przez cyklistę w stanie nietrzeźwości - co nie jest zresztą żadnym wykroczeniem, tylko przestępstwem - sąd z całą pewnością taki zakaz orzeknie.

          > 2. Nie ma OC więc nie dostaniecie odszkodowania od ubezpieczyciela za malowanie i prostowanie auta

          Jak rowerzysta spowoduje wypadek na trzeźwo, to też nie dostaniesz odszkodowania z OC. Co za różnica?

          > 3. Gość leży obok waszego porysowanego wgniecionego auta a wy musicie mu udzielić pomocy.

          Jeśli sprawcą będzie pieszy lub inny kierowca, to też musisz. Co za różnica?



        • vogon.jeltz Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 17.07.17, 16:12
          > rozpędzony pijany rowerzysta

          Aha, zjawisko pod tytułem "rozpędzony pijany rowerzysta" w praktyce w przyrodzie nie występuje. Nawalony gość po prostu nie będzie w stanie się rozpędzić. Wszyscy "nadźgani" rowerzyści, których w życiu obserwowałem - od amatorów piwka w plenerze po zalanych Wieśków spod GS-u, kulali się zdecydowanie poniżej typowej prędkości rowerzysty. To zresztą jeden z powodów, dla których robienie z jazdy na bani na rowerze przestępstwa było od początku bez sensu (tzn. sens to miało jedynie dla policyjnych statystyk, dlatego policja lobbowała za).

        • galtomone I to wracamy do obecnych ustaw - GŁĄBIE! 17.07.17, 16:12
          misiaczek1281 napisała:

          > Wyobraźcie sobie że rozpędzony pijany rowerzysta pakuje wam się z impetem w was
          > z samochód. Jest wam głupio bo:
          > 1. Nie odbiorą mu prawa jazdy i dalej będzie rowerem jeździł bo to "tylko" wykr
          > oczenie

          A gdyby to byl rozpedzony piezy, gosc na rolkach albo hulajnodze to prawko powinni mu zabrac?

          > 2. Nie ma OC więc nie dostaniecie odszkodowania od ubezpieczyciela za malowanie
          > i prostowanie auta a od niego kasy nie dostaniecie na naprawę - mogą mu zabrać
          > jedynie stary rozwalony rower bo nic innego nie ma:)

          A jak to bedzie gosc j.w.?
          + zawsze mozesz wystapic z powodztwa cywilnego - chyba, ze trafisz na kogos powiazanego z PiS to przegrywasz z automatu

          > 3. Gość leży obok waszego porysowanego wgniecionego auta a wy musicie mu udziel
          > ić pomocy...za nie udzielenie pomocy grozi wam 3? lata odsiadki...pytanie: kto
          > tu jest poszkodowanym? Wy czy pijaczek rowerkowy? :)

          To zalezy czy jestes np. radnym pis czy ten lezacy jest...
        • samspade Mas rację misiu 17.07.17, 16:38
          Zapomniales dodać ze gdy naprawi sie samochód to przy sprzedaży trafi się debil co będzie marudził że samochód jest po wypadku.
    • jureek Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 17.07.17, 20:46
      annunaki13 napisał(a):

      > Jednak mimo wszystko myślę, że dobrze byłoby się zaopatrzyć w alkomat. Ja sam mam alkomat ten: alko-maty.pl/alkomat-alkohit-x45-nowosc!-3-lata-gwarancji.html dobrze się sprawuje, a co najważniejsze nie jest drogi.

      Nie chlej tyle spamerze, to nie będziesz potrzebować alkomatu!
      Zaś strona alko-maty.pl to dno i trzy metry mułu.
    • galtomone Re: Piwo, rower i auto... dobra wiadomosc 17.07.17, 22:16
      Czy ta strona to oszuści, ze musza robic z ludzi idotow i na reklame ich nie stac?

      nie polecam strony bo jej nie znam!
    • galtomone Kolejny dowod - sarkastycznie - na sensownosc.. 19.07.17, 22:31
      ..zakazu spozywania

      metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,22118044,zaatakowal-rowerzyste-bo-ten-uzyl-dzwonka-bil-go-piesciami.html#BoxSpecCzolka3
      Bo chodzilo o to by bylo mniej pijanych agresywnych na ulicy?
      • qqbek Re: Kolejny dowod - sarkastycznie - na sensownosc 19.07.17, 22:57
        Przecież napisałem pod artykułem, że to pewnie zdrowa tkanka narodu, Sebix, w obronie urażonej Karyny wziął był się uniósł na wegetarianina, KOD-omitę, cyklistę, puczystę gorszego sortu i słuchając słów Dudy (Piotra, przewodniczącego przystawki PiS "Solidarność") wyraził "zdrowy gniew narodu" "w obronie wartości".
        • galtomone Re: Kolejny dowod - sarkastycznie - na sensownosc 20.07.17, 08:10
          Nie zawsze sprawdzam komentarze pod artykualmi - wybacz ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka