misiaczek1281
01.09.17, 12:52
Nie chodzi tu tylko o te 160 zł...chodzi o to że nie widzę sensu...Co mi powie diagnosta?
To co sam już wiem:) ...że auto jest w pełni sprawne, hamulce i zawieszenie - sprawne - nic nie stuka , nic nie puka... światła sprawne, instalacja gazowa sprawna...sam serwisuję auto więc wiem...strata kasy i czasu... 160 zł za 10 minut ? wolę sobie coś za to kupić :)
Poza tym ....był kiedyś taki film...."Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" :)
Odpowedź: nic....nie ma kary ani żadnego mandatu za brak przeglądu technicznego jak w przypadku braku OC (tu jest kara ok. 3 000 zł)...policjant może najwyżej zatrzymać dowód rejestracyjny do czasu usunięcia usterki...ale pod warunkiem że mnie zatrzyma na drodze...a to miało miejsce ostatnio...już nie pamiętam kiedy....może 6 lat temu....może 8....:)
Dla mnie takie badania to fikcja...one są dla tych którzy nie są pewni stanu technicznego i nie mają pojęcia o mechanice ...nie potrafią sam ocenić stanu auta...dla tzw. blondynek...a ja dbam i wiem co mam...ba...nawet ten przebieg wpisywany do bazy przez diagnostę podczas badania nie musi być wcale prawdziwy:) wystarczy że kierowca tuz przed badaniem cofnie licznik o 15 000 km....i tak co roku cofa sobie o 15 000km....diagnosta nie ma jak tego sprawdzić i legalizuje:)...po 10 latach cofania jest 150 000km mniej...przy sprzedaży przyjdzie kupiec i sprawdzi w bazie i powie: przebieg udokumentowany Panie:)
Jednym słowem przegląd to dla mnie jedna wielka fikcja i trzepanie kasiory przez SKP(swoją drogą ciekawe ile zarabia taka stacja....? jeśli ma dziennie 30 klientów po stówce to 3 tysiace...x 30 dni = 90 tysięcy:) Niezły biznes za nic nie robienie:) bo oni nawet nie naprawią nic w cenie przeglądu:)....a ile razy jest tak że przyjeżdża mietek z niesprawnymi światłami a diagnosta mówi: wymień pan żarówki i podbija :) i taki pojazd jedzie dalej? :) może po planowanych zmianach przepisów coś sie zmieni....oby to była dobra zmiana :)