Dodaj do ulubionych

Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię !

01.09.17, 12:52
Nie chodzi tu tylko o te 160 zł...chodzi o to że nie widzę sensu...Co mi powie diagnosta?
To co sam już wiem:) ...że auto jest w pełni sprawne, hamulce i zawieszenie - sprawne - nic nie stuka , nic nie puka... światła sprawne, instalacja gazowa sprawna...sam serwisuję auto więc wiem...strata kasy i czasu... 160 zł za 10 minut ? wolę sobie coś za to kupić :)
Poza tym ....był kiedyś taki film...."Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" :)
Odpowedź: nic....nie ma kary ani żadnego mandatu za brak przeglądu technicznego jak w przypadku braku OC (tu jest kara ok. 3 000 zł)...policjant może najwyżej zatrzymać dowód rejestracyjny do czasu usunięcia usterki...ale pod warunkiem że mnie zatrzyma na drodze...a to miało miejsce ostatnio...już nie pamiętam kiedy....może 6 lat temu....może 8....:)
Dla mnie takie badania to fikcja...one są dla tych którzy nie są pewni stanu technicznego i nie mają pojęcia o mechanice ...nie potrafią sam ocenić stanu auta...dla tzw. blondynek...a ja dbam i wiem co mam...ba...nawet ten przebieg wpisywany do bazy przez diagnostę podczas badania nie musi być wcale prawdziwy:) wystarczy że kierowca tuz przed badaniem cofnie licznik o 15 000 km....i tak co roku cofa sobie o 15 000km....diagnosta nie ma jak tego sprawdzić i legalizuje:)...po 10 latach cofania jest 150 000km mniej...przy sprzedaży przyjdzie kupiec i sprawdzi w bazie i powie: przebieg udokumentowany Panie:)
Jednym słowem przegląd to dla mnie jedna wielka fikcja i trzepanie kasiory przez SKP(swoją drogą ciekawe ile zarabia taka stacja....? jeśli ma dziennie 30 klientów po stówce to 3 tysiace...x 30 dni = 90 tysięcy:) Niezły biznes za nic nie robienie:) bo oni nawet nie naprawią nic w cenie przeglądu:)....a ile razy jest tak że przyjeżdża mietek z niesprawnymi światłami a diagnosta mówi: wymień pan żarówki i podbija :) i taki pojazd jedzie dalej? :) może po planowanych zmianach przepisów coś sie zmieni....oby to była dobra zmiana :)
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 13:00
      Ziew...
    • marekggg Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 13:11
      jak bedziesz mial to nieszczescie bycia uczestnikiem kolizji, czy wypadku, to dopiero zobaczysz co z toba zrobia ubezpieczalnie. powodzenia idioto.
      • schweppes1 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 23:40
        Nie opowiadaj bzdur wyssanych z palca. Wszystkie OWU zawierają zapis, że brak przeglądu może być przyczyną odmowy wypłaty lub regresu tylko w przypadku, gdy stan techniczny samochodu miał wpływ na powstanie lub rozmiar szkody.
        • jeepwdyzlu Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 06:18
          4:0
          No i dobrze.
          Kubeł zimnej wody na łby.
          Ich i nasze.
          Bo jużkur wawszyscy uwierzyli, że jesteśmy 5 drużyną świata.
          Owszem
          Od końca.
          Takiego pokazu indolencji nie widziałem od czasów walki o puchar turnieju dla inwalidów w Piszczykowicach koło Wygwizdowa...
          J.
          • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 08:30
            Etam... pilka kopana.
            To sport dla tych co sie lubia tluc.

            Dzis Monza... kwalifikacje...
            A ja zaraz biore rower, sprawdzam cisnienie w amorku przednim i tylnym i sru z kolega na Endurotrails do Bielska.

            Ps. Jako, ze na pilce sie nie znam - kolejny dowod na to, ze ja chyba nie z tego narodu! - i ogladam tylko mecze reprezenacji (czasem, akurat czoraj jakos mi sie nie chcialo). To na serio myslalem, ze my tacy swietni jestesmy....

            W zasadzie nawet sie zastanawialem, czy nie szkoda kasy na te mistrzostwa za rok i czy nie mogliby nam po prostu dac tego pucharu... prosciej by bylo dla wszystkich...
            • jeepwdyzlu Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 17:07
              Dzis Monza... kwalifikacje...
              ----
              No właśnie :-)
              Dawno nie było tak ciekawego sezonu.
              Tylko szkoda Alonso...
              Za to chlopaki z Redbulla nieźli są...
              J.
              • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 18:26
                No a w tle jeszcze pytania o Kubice - gdzie i kiedy..... :-)
                A biedny Roman znow sie rozwalil...
    • loyezoo Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 13:58
      Pomijając idiotyczny post,rozumiem,że masz własne "szarpaki" , hamownie,sprzęt do badania sprawności amortyzatorów etc.
      Bo to,że nie stuka,kompletnie nie znaczy nic.

      P/S skoro z tego jest taaka kasa,to stawiaj SKP.Koszt podstawowej stacji z wyposażeniem to około 1mln.(+ ziemia oczywiście)

      P/S2 zaręczam cię,że nie obsłużysz 30 klientów dziennie i przynajmniej u mnie w mieście, nie ma skp czynnego w niedziele ale powodzenia
      • bimota Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 19:44
        DO MOTOCYKLA, KTORY NIE MA NAWET 2000 PRZEBIEGU (W TYM SEZONIE 0) TEZ POTRZEBUJE "SZARPAKI" ?
        • loyezoo Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 22:35
          Bimota Ty jak zwykle pyerdolisz jak mały Kazio po dużym piwie ale ci odpiszę.Nie ważne czy to auto,czy motocykl.Jak ma 2tys. przebiegu (teraz 0 przejechał) to może i stoi 5 lat.Tak się składa,że jak stoi,to parcieją gumy,uszczelniacze (np.w lagach w tym twoi moto) i przeglądu nie przejdzie ("szarpaki" są do sprawdzania układu zawieszenia auta nie moto,więc kolejne py...lenie o "szopenie")
          • bimota Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 22:53
            A JAK JEDZIE TO GUMY NIE PARCIEJA ? PO 5 LATACH GUMY DO WYMIANY.. JASNE...

            ("szarpaki" są do sprawdzania układu zawieszenia auta nie moto,więc kolejne py...lenie o "szopenie")

            TAK.. TO NAJISTOTNIEJSZA KWESTIA...
      • kanna13 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 21:50
        Brak ważnych badań pojazdu sprawcy kolizji w żaden sposób nie wpływa na wypłatę odszkodowania z jego OC więc Twoje inwektywy są nie na miejscu.
        W przypadku AC może być różnie ale to wynika z konkretnych zapisów tego dobrowolnego ubezpieczenia.
        • loyezoo Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 22:32
          Po pierwsze,przytocz (zacytuj) mi te inwektywy lub poczytaj co to inwektywa.Po 2 pracuję w ubezpieczeniach jedyne 23 lata,więc może nie wiem czegoś, co ty wiesz,więc się podziel.
          Z OC ZAWSZE!! wypłaca się poszkodowanemu.Tyle,że jest małe ale.Jeżeli udowodnią,że auto nie tylko nie miało przeglądu,lecz również było niesprawne ,wystąpią o regres.Ja już spotkałem się z niejednym takim przypadkiem ale jak wspomniałem,może wiesz coś więcej niż ja.
          • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 08:33
            Zdziwilbym sie gdyby ubezpieczalnia tego nie zorbila.
            Ba... sadze, ze stan tech. auta wcale nie jest az tak wazny w przypadku waznych badan. Jesli tylko istnieje drobny % szansy na odzyskanie choc czesci kasy wyplaconej w ramach OC... to dlaczego nie.
            I tak maja prawnikow na etatach...
            Ubezpieczalnia przeciez nie powstala po to by ubezpieczenia wyplacac... tylko, zeby ich wlasnie nie wyplacac jesli tylko to mozliwe.
      • kanna13 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 22:02
        Chodzi też o to, że np. wymogiem takiego badania oprócz wieku pojazdu powinien być także przebieg. Niedawno bylem na pierwszym przeglądzie od zakupu (czyli po 3 latach) samochodem z przebiegiem 17 tys. i pewnie za 2 kolejne lata ten przebieg wyniesie 30 tys. I wiadomo, że nic tam nie znajdą i pewnie tak samo w kolejnych latach. Sensowne byłoby takie ustawienie przeglądów np. co 30 tys. niezależnie od ilosci lat.
        • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 08:34
          No... znam auta, ktore trafialby na ten przeglad raz na ..... 15 lat a zwykle tyle nie sa wstanie jedziec.
          Pomysl z du...y i do du...y
          • kanna13 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 11:44
            Zawsze znajda się jakieś ekstremalne przypadki brzegowe. Ja znam auta, które jeżdżą po 5 tys. rocznie bo są używane jedynie w mieście na krótkie dojazdy do pracy.
            Oczywiście samochód zużywa się stojąc w garażu (stąd np. zalecenia wymiany paska rozrządu co 90 tys. lub 5 lat) ale to stanie, w mojej ocenie oczywiście, w żaden znaczący sposób nie wpływa na podstawowe parametry techniczne badane na przeglądzie bo jednak główne zużycie samochodu to to związane z jego przebiegiem.
            Stąd też rozważenie częstości badania technicznego uzależnionego nie tylko od wieku samochodu ale i przebiegu wydaje się być zasadne. Pisałem poprzednio o tych 30 tys. pod kątem nowych samochodów i realnego jeżdżenia nimi do jakiś 100-150 tys. max przez kilka lat.
            Bo obecnie jak kupisz samochód nowy i trzymasz go nawet 10 lat robiąc po 15 tys rocznie. zapłacisz za przegląd w 3, 5, 6, 7, 8, 9 i 10 roku a tak to tylko po 30, 60, 90, 120, 150 tys. czyli mniej. A jak robisz po 10 tys. to zapłaciłbyś jeszcze mniej. Można także wymagać dla samochodów starszych np. od 10 roku przeglądów corocznych niezależnych już od przebiegu.
            Zobacz też jak jest obecnie. Ktoś kupuje nowy samochód i jako dostawca chrupek tłucze nim po 40-50 tys. rocznie i trafia na pierwszy przegląd z przebiegiem 120-150 tys. To pokazuje, że oparcie konieczności zrobienia przeglądu technicznego ze względu na wiek samochodu a nie realny przebieg jest co najmniej dyskusyjne.
            Podobne to wszystko trochę o kosztów ubezpieczenia OC dla samochodów osobowych gdzie stawka bazowa wychodzi od pojemności silnika.
            • samspade Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 11:55
              Tyle że przegląd co pewien interwał czasowy jest latwy do zrobienia oraz skontrolowania. A przebieg? Do ustalenia.
            • loyezoo Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 15:55
              Skoro dalej drążysz...
              To działa w drugą stronę.
              Byłem po przeglądzie swoim autem.Amortyzatory ponad 80% czyli prawie jak nowe (nowe nie mają 100% sprawności) Zrobiłem może 1-2tys.km.Przyszedł mróz i nagle nie mogę jechać ,coś wali i nosi auto.Za chwilę ustało:O
              Okazało się ,że ten super sprawny amortyzator "puścił soki" i dostała się do niego wilgoć i najzwyczajniej w świecie,zamarzł.Do póki było ciepło,jeździło się super.

              Wystarczy zaliczyć większą dziurę i może się okazać,że już nie masz sprawnego auta,chociaż na początku,nie ma kompletnie żadnych objawów.30tys. km po polskich drogach,to może być zabójstwo dla każdego zawieszenia,oczywiście wszystko zależy,kto w jakiej części kraju mieszka i gdzie jeździ.

              Ja mieszkam pod miastem i do mojego domu 2-3km drogi to walka o przetrwanie (mimo,że asfaltowa ale cała w dziurach i krzywych łatach) i kiedyś,na tych drogach,tuleje wahaczy (wysoka półka zamiennik) zakończyły żywot po 3tys. od wymiany.Także ten....
              • kanna13 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 17:25
                Zawsze znajdą się jakieś ekstremalne przypadki brzegowe :-)
                Sam miałem taki przypadek, że w jakiś miesiąc po odbiorze nowego samochodu pod dealera przy przebiegu ok. 1,5 tys. km padł całkowicie jeden z tylnych amortyzatorów. To był co prawa francuski samochód więc nie byłem zdziwiony :-) tym bardziej, że zrobiłem nim potem prawie 130 tys. bez problemu.
                Ale tutaj widzę nowe rozwiązanie: częstość przeglądów zależna od marki : marki francuskie i włoskie co 3 miesiące, japońskie i koreańskie co 6 miesięcy a niemieckie co 5 lat :-)
                • sterlecki Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 00:02
                  Chyba ci się pomyliło. Japońcy robią solidniejsze auta od niemieckich, których jakośc już parę ładnych lat temu mocno spadła.
                  • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 08:51
                    Chyba ci sie pomylilo.
                    Wszyscy teraz robia podobnych chlam z plastiku.

                    Auta - generalnie - sa dosc bezawaryjne - tylko po okresie gwarancji ich naprawy i serwisowanie coraz drozsze przez ich skomplikwanie i takie projektowanie by trzeba bylo wymienia cale moduly bez opcji naprawy.
                    • samspade Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 09:04
                      Ale mity ciagle są. Cale to pierd.. o porzadnych niemieckich samochodach a jakiento francuzy złe. Kiedyś przeczytałem jak jakis jełop wychwalal focusa z 1.6 tdci i jaki to dobry silnik. A francuskie złe.
                      • kanna13 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 13:38
                        Jak dzieci, jak dzieci :-) dali się nabrać na tanią prowokację :-)
                        Ale dla porządku napiszę, że ostatnią rzeczą jaką biorę pod uwagę przy zakupie samochodu to jego marka i nie mam co do marki specjalnych uprzedzeń oraz nie ma żadnych złych doświadczeń ani z markami francuskimi i włoskimi. Każdy z nich dotrwał do 100-150 tys. bezproblemowo :-)
                        PS. Jest jeden wyjątek od powyższego, jednak skody bym nie kupił :-)
                        • samspade Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 15:18
                          Prowokacja była oczywista. A stereotypy ciągle pokutują.
                • misiaczek1281 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 12:07
                  kanna13 napisał:

                  > Zawsze znajdą się jakieś ekstremalne przypadki brzegowe :-)
                  > Sam miałem taki przypadek, że w jakiś miesiąc po odbiorze nowego samochodu pod
                  > dealera przy przebiegu ok. 1,5 tys. km padł całkowicie jeden z tylnych amortyza
                  > torów. To był co prawa francuski samochód więc nie byłem zdziwiony :-) tym bard
                  > ziej, że zrobiłem nim potem prawie 130 tys. bez problemu.
                  > Ale tutaj widzę nowe rozwiązanie: częstość przeglądów zależna od marki : marki
                  > francuskie i włoskie co 3 miesiące, japońskie i koreańskie co 6 miesięcy a niem
                  > ieckie co 5 lat :-)

                  jestem za! Ewentualnie raz na 5 lat mógłbym się pofatygować moim Polo na przegląd....:)
      • vogon.jeltz Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 20:14
        > nie ma skp czynnego w niedziele

        U ciebie może nie ma, ale ogólnie są i to niemało.
    • waga170 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 14:49
      Zmien obiekt swojego pie...nia na jakis normalniejszy.
      • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 15:02
        E tam czepiacie sie chlopaka - tyle jego pie...enia - nich ma troche radosci.
        • waga170 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 10:16
          > E tam czepiacie sie chlopaka - tyle jego pie...enia - nich ma troche radosci.

          On ma troche radosci jeszcze dwa razy do roku gdy nie chodzi na przeglad: jak pie... dentystke i jak pie... lekarke.
          • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 18:27
            Hehehe
            • jeepwdyzlu Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 08:31
              No a w tle jeszcze pytania o Kubice - gdzie i kiedy
              ----
              Niestety jestem pesymistą... :-(
              testy, analizy, pomoc inżynierom - może...... Ale prawdziwy wyścig - nie ma mowy.
              • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 08:52
                Czy mysmy sie juz zakladali?
                Patrzac na usmiechnietego RK na Monzy to ja juz wiem ze przegrasz :-)
                • samspade Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 09:59
                  Plotki mówią o mclarenie.
                  • jeepwdyzlu Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 11:56
                    Maclaren to dziś masakra...
                    Cień stajni sprzed lat.
                    W dodatku bez silnika, bo mercedes odmówił..
                    A jeśli renault to Alonso zostaje...
                    Nie ma tu miejsca dla RK
                    J.
                    • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 17:31
                      Przedewszystkim musimy sobie jasno powiedziec, ze w F1 nie wszytko zalezy do telentu i potencjalu.
                      Przez kilka lat RK byl bardzo ostrozny w mowieniu o F1... nieby nie mowl, ze nigdy... ale...

                      W tej chwili, po testach jasno mowi, ze moze, nie widzi przeciwskazan ani co do swojej "fizycznosci" ani co do poziomu jazdy.
                      Biorac pod uwage jego wszelkie wypowiedzi (nie tylko o F1 i swoim poziomie) z przeszlosci, takze przed wypadkiem jasnym jest ze czuje sie gotowy do jazdy na takim poziomie jak byl.

                      I ja oczywiscie piszac, ze wroci, wierze, ze w koncu i troche szczescie sie do niego usmiechnie - w tej chwili bowiem wszystko juz jest poza jego wplywem.

                      Renault.... jak to w koncernach...
                      Pewnie jest kilka scierajacych sie ze soba koncepcji tego - jak ten zespol ma dojsc do mistrozstwa swiata w F1, kiedy i co po drodze im sie bardziej oplaca.
                      Na pewno jakas grupa tam Kubicy chce, bo nikt tych testow by nie robil.
                      Ale... nawet jakby RK po tych torach z "predkoscia swiatla" jezdzil, to tez nie znaczy ze fotel u nich ma. Niewatpliwie Renault chcialoby tez Francuza u siebie - i jest taka opcja z Occonem.
                      A do tego, jeste jezcze kwestie warunkow - RK tez sie przeciez na wszystko nie zgodzi.

                      Honda jest prawie rok w plecy z przygotowaniami silnika np. w stosunku do Mercedesa - ktory "przypadkiem" ciut wczesniej mial prawie pewnosc co do specyfikacji.
                      Ale... z F1 nie odejda za to przydalby im sie drugi team...
                      McLarena z ramion nie wypuszcza.

                      I teraz opcji jest kilka... wszystkie sa na tym etapie w wersji "PODOBNO", wiec ten wyraz sobie prosze przy kolejenych opcjach dodawac.

                      1. Renault juz powiedzialo, ze silnika Anglikom nie da - bo nie sa wstanie 4 teamow obsluzyc... - no... chyba, zeby Torro Rosso zrezygnowalo...
                      2. Torro Rosso jest do wziecia jako team
                      3. Honda jednak nie puszcza McL ale dostaje jeszcze do obslugi TR a w przyszlym roku wreszcie udaje im sie ten silnik doprowadzic do porzadku
                      4. Alosno idzie na rok do Andretti - Honda - na jego miejsce wskakuje Kubica
                      5. Kubica jednak idzie do Renault
                      6. TR zgadza sie oddac Sainz Jr. do Renault za spora kase, przechodzi na Honde ale dostaje Kubice
                      7. Kubica wskakuje za Masse do Williamsa
                      8. Teamy chca dluzsze kontrakty a kierowcy nie... i stad duza niepwenosc, bo 2018 to ostatni rok teamu Mercedes w obecnej formie. Zostana w F1 jako dostawca silnikow ale pozbeda sie teamu, ktory obecnie przestaje byc im do czegokolwiek potrzebny. To przy zalozeniu ze w tym oku zdobywaja kolejny raz oba mistrzostwa - kolejny sezon to tylko ryzyko, ze nie beda na topie...

                      Ja za Robetra trzymam kciuki, wierze, ze z jego strony nie ma zadnych "ale" do dobrego powrotu.
                      Pytanie tylko czy polityka F1 i girki na to pozwola... w kazdym razie sadze, ze na pewno pare teamow go rozwaza jako opcje a jesli go nie wybiora to nie z powodu jego reki czy tego jak moglby jedzic.

                      Gdyby to przeciez liczyl sie talent to Palmer wylecialby juz dawno...
                      Alonso ma 10 p a on 0 i to w sytuacji gdy Alonso praktycznie nie konczy wyscigow z powodu awarii...
                      • jeepwdyzlu Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 17:57
                        No brawo Galtom.
                        Nic dodac nic ująć. Bardzo sensowne podsumowanie. Co prawda nie wiem co ciągnie Alonso do Indy - ale zapewne po prostu nie kumam tej serii..
                        Pozdrawiam
                        J.
                        • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 19:38
                          Chec wygrywania.
                          Chwilowo w F1 nie ma dla Alonso sensownego fotela. A on chce COS wygrywac.
                          Wiec rok moze sie pobawic w stanach - a moze zrobi droby wynik? A po 2018 tu znow beda przetasowania - to raz, a dwa, ze moze sie Honda doprowadzi do porzadku przy okazji nowej specyfikacji..
                          Jakby... ma nie wiele do stracenia - praktycznie nic.
                          A sfrustrowany na pewno jest. Sam bym byl wiedzac, ze mam potencjal (ba, jestem lepszy) by walczyc z Lewisem czy Sebastianem a nie mam czym...

                          Na jedgo miejscu (Andretti z Honda maja calkiem nieze auto) wolabym przejsc do USA na rok niz jezdzic w niepewnym Renault...

                          Znow - pytanie czy np. glowny sponsor Alonso (wierny od lat) - Santander - ma po co sie do USA przenosic... jak maja co tam reklamowac to nie widze przeciwskazan by kasa nie poszla za Fernando.
                          • jeepwdyzlu Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 22:12
                            No tak..
                            Ale..
                            Rok nieobecności w F1.. ryzykowne. Zwłaszcza, że objawiły się talenty. Obaj redbulowcy są świetni, Ricciardo chyba lepszy od Verstappena, Bottas jest zaskakująco równy, Ocon, Perez, Hulkenberg - w lepszych bolidach... Przyznaję, ze Honda daje dupy, ale.. na miejscu Fernando zastanowiłbym się dwa razy przed przeprowadzką za Atlantyk. Chyba, że rzuca F1
                            • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 08:46
                              Fernando jest w komfortowej sytuacji i nie musi sie obawiać.
                              Po pierwsze ma nazwisko i tytuly i kazdy team Mistrza Swiata z wielu rozch powodow zawsze bedzie chcial miec - patrz przecietny Kimi i Ferrari. Przeciez on od powortu do F1 jezdzi zupelnie bez blysku... ot.. wyrobnik. A Alonso ma jednak duzo wieksza marke niz Fin.

                              Po drugie kasa. Tak sie jakos sklada, ze choc Fernando nie placic za fotel to wraz z znim do teamu przychodza sponsorzy...

                              A seria w USA wcale nie jest glupia. To tez poiom F1, tylko bardziej sprawiedliwy. Wszysyc majaj +/- te same auta tylko roznych dostawcow silnikow - ale specyfikacja ta sama, itd... wiec bardziej liczy sie kierowca a nie budzet...

                              Wiec dla kogo jak kogo... do F1 dla niego drzwi zawsze beda otwarte. A za rok moze sie zastanawiac..
                              Znow McL, bedziemiejsce w Renault (Hulk ma kontrakt tylko jeszcze na przyslzy rok), bedzie miejsce w Ferrari (Kimi tez ma roczny kontrakt)... zobaczymy...

                              Fajnie byloby gdybyRenault pokazalo jaja i jednak Kubice juz w tym sezonie w auto wsadzilo. Kto wie, moze sie uda przy okazji Singapuru i piatkowych treningow...

                              Ale jak mam byc szczery, to bardziej sensowny wydaje mi sie dla Kubicy - w prespektywie roku/dwoch - McLaren. Renault to jednak fabryka...ale dziwna.

                              Budzet niby maja... ale nie jakis wielki... - w koncu jak fabryka sie wspiera placacym irowca to nie jest dobrze....
                              Auta ciagle przecietne... a do tego mam w pamieci, jak Renault z roku na rok - wchodzilo... wychodzilo... wracalo... znow wychodzilo... tak naprawde to nikt nie ma pewnosci na jak dlugo teraz sa...
                              Ktos wymysli, ze lepiej sie "reklamowac" przez WEC i sie zawina jak VW z rajdow tuz przed sezonem...

                              A McL - o ile nie zbankrutuje - w F1 bedzie... bo gdzie ma byc? I albo sie Honda ogranie z silnikiem - bo why not? Przeciezswego czasu duet byl nie do pobicia a w F1 rzeczy potrafia sie bardzo zmienic...

                              Patrz jak dobrze szlo swego czasu RB i Mercedesowi, ktory nie dawal rady....i jak wraz z jedna duza zmiana wszystko sie zmienio.

                              Co prawda obecne silniki mialy byc w uzyciu do 2020... ale.. sa drogie, ciche a do tego wiekszosc stawki ma z nimi duzy probem.

                              RB wrecz grozi odejsciem z serii.

                              Znow... PODOBNO... negocjuja by nowa specyfikacja weszla juz w 2019 - 1.6 V6 2 x turbo zamiast obecnego 1, do tego KERS ale bez hybrydowego systemu ktory obecnie jest bardzo skomplikowany i drogi.
                              PODOBNO - przy takiej zmianie wejsciem do F1 (jako dostawca silnikow) jest Cosworth...na 2020/21
                              Zobaczymy....

                              Ale w przypadku takich zmian tym bardziej istnieje spora szansa, ze Mercedes odejdzie. Po zmiana nie ma gwarancji, ze nadal beda tak dominowac a PRowo nie wygrywanie i wydawanie pieniedzy na team zupelnie im sie nie oplaca....
                              • samspade Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 09:18
                                Alonso nie ma komfortowej sytuacji.
                                Jest jednym z najlepszych kierowców a nie ma szansy na fotel w najlepszych samochodach. Jest skazany na średniaka/słabeusza. I liczenie że podobno być może za półtora roku będzie lepiej.
                                • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 10:14
                                  Komfortowa w zakresie decyzji zostac/ isc gdzie indziej/wrocic.
                                  • jeepwdyzlu Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 12:56
                                    Galtom dla Alonso nie ma miejsca w Ferrari ani w Mercedesie.
                                    Redbul ma dziś swietnych kierowców. Renault? Walczą o Sainza - kontrakt z Toro co prawda do 2019, ale silniki byłyby tańsze (co zamyka możliwosci dla Kubicy)
                                    Wniosek- nie ma dla Mistrza miejsca.
                                    Ja bym odszedł.
                                    I tak tłukłbym miliony w reklamach, doradztwie, PRarze....
                                    Teraz jest masakra...
                                    • samspade Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 13:01
                                      Ale czemu właściwie renault walczy o sainza? Gdyby chodziło o ocona jeszcze bym zrozumiał. Ale sainz?
                                      • jeepwdyzlu Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 13:08
                                        m.sportowefakty.wp.pl/formula-1/708619/koniec-kubicy-w-renault-sainz-blisko-podpisania-umowy
                                      • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 15:22
                                        Kasa i potencjalny potencjał :-)
                                        Poza tym Renia wolalaby dostarczac silniki do druzyny ktora chce wlaczyc o mistrzostwo a nie do teamu nr 2
                                    • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 15:21
                                      jeepwdyzlu napisał:

                                      > Galtom dla Alonso nie ma miejsca w Ferrari ani w Mercedesie.

                                      A gdzies napisalem, ze jest?
                                      Pisalem, ze ma o tyle komfortowa sytuajce - w swoim obeceny pechu - ze moze spokojnie zniknac na rok a miejsce z powrtoem chocby znow w McL miec bedzie.

                                      Nie ryzykuje, ze Alonso nikt chcec nie bedzie.... nie jego i nie tej kasy ktora za nim podarza.

                                      > Wniosek- nie ma dla Mistrza miejsca.
                                      > Ja bym odszedł.

                                      I jesli McL zostanie z Honda to pewnie tak bedzie... na rok.. a potem sie zobaczy.
                                      Ale jesli McL miec bedzie sielniki z Reni - a pltka mowi, ze tak wlasnie bedzie.... to zostanie.
                                      • jeepwdyzlu Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 15:37
                                        Galtom dla Alonso nie ma miejsca w Ferrari ani w Mercedesie.

                                        A gdzies napisalem, ze jest?
                                        -----
                                        Każda wypowiedź musi byc osobista?
                                        Uzupelniałem jak umiałem Twoja analizę....
                                        • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 16:29
                                          jeepwdyzlu napisał:

                                          > Każda wypowiedź musi byc osobista?

                                          Tu na forum??? :-) A sa inne???
                                          Ty sie ciesz, ze ja tego - tradycyjnie jak kazdy z nas kazda inna opinie - jako personalny atak nie potraktowalem :-)
                • jeepwdyzlu Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 11:53
                  Patrzac na usmiechnietego RK na Monzy to ja juz wiem ze przegrasz :-)
                  -----
                  Jeśli przegram ... to z największą radością :-)
                  • tbernard Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 17:01
                    Tak przegrać to jak wygrać ;)
                  • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 17:31
                    I to mi sie podoba!
                    To trzymajmy kciki, zebys przegral!
    • samspade Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 15:02
      Na zdrowie misiak. Nam od tego ani nie przybędzie ani nie ubędzie. Pozostaje ci życzyć szczęścia żebyś nie miał zdarzenia drogowego bądź kontroli.
    • mykonid Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 15:55
      Mietkowi podbili a tobie nie? I stąd te żale?
    • jeepwdyzlu Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 17:47
      Misiak nie wiem co łykasz ale ten towar dobrze Ci robi :-)
      Nareszcie zza maski nudziarza w kapeluszu widać faceta...
      To że bredzisz to już mniej ważne :-)
      Dziś skopiemy dupę Dunom - szykuje się dobry weekend!
      • misiaczek1281 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 18:42
        Chciałem przeczytać coś merytorycznego na ten temat (trudne dla was słówko)...

        1. auto jest sprawne (wiem to na 100%) więc po co mam robić przegląd?
        2. ubezpieczyciel nie odmawia wypłaty jeśli nie ma się przeglądu bo musiałby udowodnić że to zły stan techniczny był powodem wypadku....a brak przeglądu jeszcze nie jest dowodem złego stanu technicznego...:)
        3. nie ma kar za brak przeglądu....gdyby była kara taka jak za brak OC (3 000 zł?) to byłby przymus....to powinno ulec zmianie...

        Ja wskazuję pewne zjawiska... zero argumentów z waszej strony więc to wy jesteście trollami (troll-ktoś kto w internecie pisze nie na temat, obraża itp. Ja piszę na temat a wy nie macie nic do powiedzenia w temacie prócz wyzwisk i nietrafionych argumentów jak to że "będziesz miał wypadek to zobaczysz"....co zobaczę? nic....ubezpieczyciel nie może odmówić wypłaty z powodu braku przeglądu...bo to nie jest przyczyna wypadku brak pieczątki :)
        • loyezoo Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 18:50
          1.Ale skąd wiesz,że jest na 100% sprawne,pytałem czy masz sprzet diagnostyczny?
          2.ubezpieczyciel bardzo chętnie skorzysta z oględzin rzeczoznawcy,który znajdzie coś,też na 100%
          3.Nie ma kar ale większość (o ile nie wszystkie już) ubezpieczalni,podnosi stawkę OC nawet dwukrotnie,jak auto nie posiada badań.
          • misiaczek1281 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 20:02
            loyezoo napisał:

            > 1.Ale skąd wiesz,że jest na 100% sprawne,pytałem czy masz sprzet diagnostyczny?
            nie mam sprzętu bo nie mam SKP...mam swój kanał i doświadczenie w mechanice pojazdowej i wiem że auto jest sprawne...
            > 2.ubezpieczyciel bardzo chętnie skorzysta z oględzin rzeczoznawcy,który znajdzi
            > e coś,też na 100%
            nie znajdzie czegos czego nie ma....:)
            > 3.Nie ma kar ale większość (o ile nie wszystkie już) ubezpieczalni,podnosi staw
            > kę OC nawet dwukrotnie,jak auto nie posiada badań.
            hehe....zawierając polisę OC u ubezpieczyciela nikt nie pytał nawet czy mam aktualny przegląd...(wtedy był jeszcze ważny więc opłaciłem składkę OC z góry za cały rok i tyle:) nikt nie podniesie mi składki OC bo nie będą wiedzieli czy zrobiłem przegląd...a z jakiej niby racji mieliby podnosić mi składkę skoro auto jest sprawne i nie spowodowałem żadnego wypadku? :)
            • tbernard Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 22:09
              misiaczek1281 napisała:

              > loyezoo napisał:
              >
              > > 1.Ale skąd wiesz,że jest na 100% sprawne,pytałem czy masz sprzet diagnost
              > yczny?
              > nie mam sprzętu bo nie mam SKP...mam swój kanał i doświadczenie w mechanice
              > pojazdowej i wiem że auto jest sprawne...

              > > 2.ubezpieczyciel bardzo chętnie skorzysta z oględzin rzeczoznawcy,który z
              > najdzi
              > > e coś,też na 100%
              > nie znajdzie czegos czego nie ma....:)

              Miałem kiedyś pęknięcie przewodu hamulcowego w ruchu drogowym. Auto było krótko po przeglądzie diagnostycznym i wcześniej było w fachowym warsztacie po przeglądach i wymianach różnych pierdół eksploatacyjnych. W całym tym pechu miałem wiele szczęścia, że do nieszczęścia nie doszło. Gdyby jednak do czegoś doszło, to nawet miałbym szanse wybronić się przed mandatem, bo błędu w ruchu drogowym nie popełniłem. Oczywiście moje OC by poszło na pokrywanie szkód.
              Gdybyś zaś miał takie zdarzenie jak ja ale bez badań i byli by poszkodowani, to oczywiście Twoje OC pokryło by te szkody, ale potem ubezpieczyciel puścił by Ciebie w skarpetkach wiedząc, że badań pojazd nie miał ważnych. Nikogo by nie obchodziło, że być może diagnosta by tego nie wychwycił.
              • marekggg Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 22:30
                no i tego wlasnie misiaczek nie jest w stanie pojac... bo oprocz jego ubezpieczyciela, roszczenia beda skladac tez strony trzecie - i te rowniez nie beda sie cackac.
              • galtomone Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 08:36
                A mnie sie wydaje, ze po przewodach hamulcowych jednak widac, ze nalezaloby je wymienic i dobry warsztat na faktycznym przegladzie jednak by ci to zalecil. Wlasnie dlatego, ze moze strzelic...
                • only_the_godfather Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 20:22
                  To podam inny przykład. Teściu wymienił przewody hamulcowe przed przeglądem bo wiedział że są do wymiany. Auto przeszło przegląd a jakiś miesiąc później teściu wsiada zapala samochód i kontrolka uszkodzenia układu hamulcowego nie gaśnie. Co się okazało?Ano nowe przewody miały jakąś wadę fabryczną i pękły samoczynnie.
                • tbernard Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 16:45
                  Być może masz rację i solidna kontrola w moim aucie by to wykryła. Ale niby ja jako laik miałem najpierw w ASO a potem diagnostę pouczać, że moim zdaniem za mało dokładnie kontrolują, bo coś mi się wydaje, że za kilka tygodni przewód strzeli? Mi chodziło tylko o to, że gdybym wyrządził szkodę, to nawet mandatu nie powinienem dostać, zaś bez wątpienia moje OC by szkody pokrywało. Zaś gdybym badań nie miał to oprócz mandatu ubezpieczyciel do mnie by się zgłosił z regresem, bo bez wątpienia zły stan pojazdu przyczynił się do zdarzenia i nie sądzę, że ktokolwiek na poważnie wziął by moją obronę, że być może diagnosta by tego nie wykrył.
            • loyezoo Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 22:43
              Wiesz co ty możesz sobie na kanale sprawdzić? Na kanale TVN Meteo, pogodę. Tyle o twoim "doświadczeniu" w mechanice.

              P/S podaj mi przykład,jak na kanale sprawdzasz
              - sprawność hamulców (równomierność brania hamulców wszystkich kół)
              - sprawność amortyzatorów
              - zbieżność kół
              • vogon.jeltz Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 20:21
                Podczas badania okresowego zbieżności nie sprawdzają.
                • loyezoo Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 22:34
                  Nawet tego nie wiesz.Pierwsza platforma (blacha w podłodze?) jak wjeżdżasz na skp,pokazuje zbieżność.Albo nie wiesz,że diagnosta ją widzi albo SKP ma sprzęt z 69 roku.Robiłem dodatkowe badanie jakiś tydzien temu:) i kolega obsługujący mnie o tym powiadomił.
                  • vogon.jeltz Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 22:57
                    Ostatnio robiłem/sprawdzałem zbieżność i to były jakieś komputery-lasery-szmery-bajery i dokładności w setnych stopnia. Jaką dokładność może mieć taka blacha w podłodze?
                    • loyezoo Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 09:31
                      Blacha w podłodze,pokazuje ,że nie ma zbieżności.Tylko tyle i aż tyle.Potem ustawiasz specjalnym sprzętem ale,że koła idą nierówno 'blacha" wyłapie.
        • only_the_godfather Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 20:19
          Nie ma kar? Żebyś się nie zdziwił jak podczas kontroli policjant zakaże Ci dalszej jazdy i wezwie lawetę w celu odwiezienia samochodu na parking. Pojazd bez ważnego przeglądu jest niedopuszczony do ruchu i nie może się poruszać po drogach a wa takim przypadku policjant może zakazać dalszej jazdy.
          • schweppes1 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 20:23
            Martwa teoria, w praktyce nie zdarza się to nigdy.
            • tbernard Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 16:52
              Ciekawe dlaczego. Jedynym sensownym wytłumaczeniem takiej pobłażliwości to łapówka. No bo przecież policja chce jak najwięcej zedrzeć z kierowców, aby budżet ratować.
      • misiaczek1281 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 20:09
        jeepwdyzlu napisał:

        > Misiak nie wiem co łykasz ale ten towar dobrze Ci robi :-)
        > Nareszcie zza maski nudziarza w kapeluszu widać faceta...
        > To że bredzisz to już mniej ważne :-)
        > Dziś skopiemy dupę Dunom - szykuje się dobry weekend!
        >

        a dzięki kolego:) skopiemy skopiemy:) Wygramy 3:1 z Duńczakami:)
        Nic nie łykam ... tak mnie dziś wzięła radosna wena na twórczość o polskiej dziwacznej rzeczywistości motoryzacyjnej i realiach życia kierowcy...czy to nie dziwne?
        OC musi być bo kara a przegląd ? nie ma kary! ....i przeglądy przechodzą Diesle z wyciętym DPF-em i dalej trują :) Pokazuję tylko smaczki i luki polskiego systemu:)
        ...Witamy w Polsce:)
      • tbernard Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 22:53
        > Dziś skopiemy dupę Dunom - szykuje się dobry weekend!

        W kibolskich wybrykach to jeszcze jest szansa.
        • qqbek Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 23:22
          Hehe.
          Skopali 0 do 4.
          Miśkowi pewnie tak przegląd wyszedł.

          Chociaż ma chłop trochę racji - większość SKP to jednak poluje na klienta i na dużo oko przymknie. Dlatego od ponad dekady jeżdżę na państwową stację, gdzie diagności czy mnie uwalą, czy przepuszczą to dostaną tyle samo na odcinku wypłaty. Za to puszczenia auta niesprawnego mogliby przypłacić ciepłą posadką... ergo - sprawdzają dokładnie.
        • nazimno Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 07:56
          No i skopano dupy...nam.
    • trypel Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 01.09.17, 18:17
      Zmień stopkę bo przynosi odwrotny efekt.
      Na razie kosz.
    • koza_oddam Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 07:45
      Z idiotami się nie dyskutuje, ale - pierwsza kontrola zabranie DR i kwit na 7 dni, druga kontrola - kwit nieważny jeśli minęło 7 dni, auto niedopuszczone do ruchu = laweta = koszty, czas i nerwy. Że nie miewasz kontroli? Ja też nie, a robię 60tys rocznie. Ale bywają dni że mam codziennie, trafisz pechowo i jesteś ugotowany. Ja też myślałem że mam sprawne auto, prowadziło się świetnie, hamowało wzorcowo - okazało się że z przodu jednej sprężyny brak około 1/3, amory wylane, bębny z tyłu nie przeżyły zdjęcia bo rozpadły się w rękach. Że nie teges z hamulcami to właśnie wyłapał diagnosta, bo według mnie hamowało dobrze, według maszyny tył prawie wcale i okazało się że durna pała elektroniczna miała rację. Proponuję idąc tym tokiem myślenia jeździć po pijaku i nie zapinać pasów bo przecież nie miewasz kontroli. Kretyn
      • schweppes1 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 20:35
        To ciekawe co piszesz, bo ja od 11 lat miałem tylko jedną "rutynową" kontrolę. I to też nie całkiem bez podejrzeń, bo wiozłem znajomych z imprezy i wszystkie szyby oprócz czołowej i tylnej były zaparowane, bo ogrzewanie nie dawało rady z pijaczynami. Od tamtego czasu przejechałem prawie pół miliona km i 100% kontroli było ws. przekroczenia prędkości. Tylko że ja zawsze jeździłem nowymi lub kilkuletnimi samochodami, niezbyt popularnymi wśród Sebiksów.
        • koza_oddam Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 23:04
          Miewam takie serie, auto normalne. Nic nic nic a nagle się worek rozwiązuje
    • bimota Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 02.09.17, 09:49
      TAK SIE DBA O AUTO:

      youtu.be/9qVACOeEw1w
      • misiaczek1281 Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 12:27
        Nie jeżdżę na przegląd ponieważ nie widzę sensu takiego badania....Powiedzmy sobie wprost....co bada przegląd ?
        1. hamulce
        2. zawieszenie
        3. oświetlenie
        i to z grubsza tyle... jestem sam w stanie to ocenić podczas jazdy i na kanale....poza tym te badania są fikcją...Gdyby to były rzetelne badania np. badania poziomu emisji spalin w silnikach Diesla i w przypadku stwierdzenia że auto przekracza normy emisji spalin nie otrzyma przeglądu i przegląd byłby warunkiem uniknięcia kary 5 000 zł.
        Wtedy wszelakiej maści cwaniaki nie wycinali by filtrów DPF i nie truli ludzi :) ponadto przegląd powinien sprawdzać geometrię zawieszenia,kół, poziom płynów, stan klocków, tarcz, opon, poziom naładowania akumulatora, stan układu zapłonowego itd. i wtedy taki przegląd byłby rzetelny...miałby sens...a tak...
        • loyezoo Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 03.09.17, 12:54
          1.hamulce,których sam nie sprawdzisz,co już napisaliśmy wcześniej (to,że w/g ciebie dobrze hamuje,nie oznacza,że tak jest)
          2.zawieszenie,którego sam nie sprawdzisz,bo na kanale,to pisałem co sobie możesz sprawdzić
          3.oświetlenie ,które teoretycznie sprawdzicz czy działa ale czy kąt ustawienia świateł jest odpowiedni już nie.

          Geometrie sprawdza się już wjeżdżając (taka płaska platforma,wystarczy,że auto po niej przejeżdża)
          Poziom płynów? Jakich? Stan klocków i tarcz? To właśnie pokazuje wykres z hamowni.Jak są wujowe,to i hamować będzie wujowo.Poziom naładowania aku? Co to ma do bezpieczeństwa na drodze??

          Mylisz chyba przegląd z SKP z przeglądem serwisowym auta,.
    • 4slash Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 08:13
      Cena przeglądu jest bardzo niska i obowiązuje od grudnia 2004 roku wiec przez prawie 13 lat nie uległa zmianie. W przyszłym roku najprawdopodobniej wzrośnie o 25%.
      Wyliczyłeś ile może zarobić SKP - możesz otworzyć własną. Wystarczy kapitał min 1 mln zł a najczęściej 2-3 mln za budynek, działkę i wyposażenie. Zatrudnienisz dwóch diagnostów po 5 000 zł miesięcznie i już możesz kosić kasę ;). Jak ci się zwróci po 10 latach to będziesz szczęśliwy.
      • bimota Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 13:46
        B. NISKA.. TO CIEKAWE, ZE STACJE SIE OTWIERAJA, A JAKOS NIE WIDZE, BY KTORAS SIE ZAMKNELA...
        • vogon.jeltz Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 14:08
          Się dowiedz, ile samochodów przybyło od 2004 i porównaj z liczbą otwartych od tamtego czasu SKP - będziesz miał odpowiedź.
          • bimota Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 14:34
            A CO MA DO RZECZY ILE ? ALBO SIE OPLACA, ALBO NIE...
            • vogon.jeltz Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 15:40
              Wróć jak przerobisz podstawy ekonomii z gimnazjum.
              • bimota Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 16:43
                ZADALEM PROSTE PYT. ALE DLA CIEBIE ZA TRUDNE...
                • vogon.jeltz Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 17:18
                  Jeżeli trzeba ci tłumaczyć tak elementarne sprawy, że dużo większy popyt będzie generował większą podaż nawet przy niezmienionej cenie, to naprawdę nie jesteś, synku, partnerem do dyskusji.
                  • bimota Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 17:46
                    JA PYTALEM CO TO MA DO RZECZY... TOBIE TRZEBA TLUMACZYC, ZE JESLI COS SIE NIE OPLACA, TO FIRMY PLAJTUJA NAWET JESLI JEST PODAZ ?
                    • bimota Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 17:47
                      POPYT...
                    • vogon.jeltz Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 19:20
                      Dobrze, że się choć poprawiłeś niżej. To teraz znajdź ten fragment, w którym ktoś pisał, że coś się nie opłaca.
                      • bimota Re: Przegląd techniczny - pie.....lę....nie robię 04.09.17, 23:58
                        A JAK BYM SI ENIE POPRAWIL TO BY SIE ZIEMIA ZAWALILA... I MIAL BYS O CZYM GADAC, BYLE UCIEC OD TEMATU...

                        TO DO CZEGO SIE ODNOSILES... ?
            • galtomone Rece opadaja... 04.09.17, 17:31
              bimota napisał:

              > A CO MA DO RZECZY ILE ? ALBO SIE OPLACA, ALBO NIE...

              Ty... a dyplom podstawówki to gdzie kupiles?
              • misiaczek1281 Re: Rece opadaja... 04.09.17, 18:14
                Czy SKP się opłaca?....160 zł za 30 minut roboty nie może się nie opłacać...3 stówy na godzinę...a otwarte mają od 6.00 do 22.00 ...16 godzin x 300 zł = 4800 zł dziennie x 26 dni w miesiącu = 134 400 zł dochodu miesięcznie - istna żyła złota :) więc nie gadajcie mi że "cena przeglądu jest bardzo niska i obowiązuje od 2004 roku":)
                Ja uważam że cena jest wysoka ale przede wszystkim sztucznie ustalona i nie podlega prawom wolnego rynku ...to tak jak zmowa cenowa - wszystkie stacje mają tą samą cenę....jako klient nie mogę wybrać stacji tańszej....bo one nie konkurują ceną...na każdej stacji cena jest taka sama....państwowa...jak za komuny też rząd ustalał ceny w sklepach! Powinno się wprowadzić wolny rynek a dziś na rynku przeglądów mamy centralnie sterowane ceny czyli KOMUNA W CZYSTEJ POSTACI !!! Gdyby był wolny rynek to ceny by spadły...realna rynkowa cena przeglądu wynosiłaby ok. 50 zł, ale stacjom nadal interes by się opłacał bo przegląd powinien być obowiązkowy...myślę że 20% samochodów nie ma przeglądu....
                • bimota Re: Rece opadaja... 04.09.17, 19:10
                  PRZEGLAD OBOWIAZKOWY TO TEZ KOMUINA
                  • misiaczek1281 Re: Rece opadaja... 04.09.17, 22:28
                    bimota napisał:

                    > PRZEGLAD OBOWIAZKOWY TO TEZ KOMUINA
                    >
                    OC obowiązkowe to też komuna?:)
                    • bimota Re: Rece opadaja... 05.09.17, 00:07
                      tez
                • vogon.jeltz Re: Rece opadaja... 04.09.17, 19:21
                  Naucz się wpierw odróżniać dochód od przychodu, drogie dziecko, zanim włączysz się w jakąkolwiek dyskusję na tematy ekonomiczne.
                  • bimota Re: Rece opadaja... 05.09.17, 00:08
                    NO WALSNIE ! PRZYCHOD TYLKO PRZYCHODZI, A TYLKO DOCHOD DOCHODZI ! :p
                • loyezoo Re: Rece opadaja... 04.09.17, 19:45
                  Tak.I w każdy dzień mają kolejkę i 16 godzin non stop robią.Na dodatek wszystkie auta z LPG hihi.NIe wspominając,że to kwota brutto.
                  Oczywiście pracownicy to wolontariusze,prąd mają ze słońca itd...,żal czytać
                  • galtomone Musisz byc zajeb...sty w szachy! 04.09.17, 21:04
                    loyezoo napisał:

                    > żal czytać

                    W sumie szybko do tego doszedles ;-)
                • 4slash Re: Rece opadaja... 04.09.17, 21:03
                  Maryla Rodowicz za śpiewanie "do kotleta" na eventach i innych uroczystościach firmowych i miastowych bierze 100 000 zł za godzinę. Jakby śpiewała 8 godzin dziennie to 800 000 zł. Miesięcznie to 20 mln zł.
                  • galtomone Re: Rece opadaja... 04.09.17, 21:06
                    E.... wpuszczasz chlopaka.
                    Juz lepiej nich to SKP postawi na kredyt niz lekcje spiewu bierze.
                  • nazimno Re: Rece opadaja... 04.09.17, 21:09
                    Trzeba sobie zapracowac, nie ma lekko.

                • nazimno Re: Rece opadaja... 04.09.17, 21:12
                  W Niemczech tez komuna.
                  80 € z niewielkimi odchylkami- groszowki.
                  • misiaczek1281 Re: Rece opadaja... 04.09.17, 22:33
                    no dobra....skoro te SKP-y takie biedne to dlaczego nie wprowadzą ceny wolnorynkowej i nie robią konkurencji?
                    Bo ceny by poszły w dół do 50 zł i połowa z nich by padła a przy cenie 160 zł to się wszystkie utrzymają :)
                    • galtomone Re: Rece opadaja... 04.09.17, 22:39
                      A jak ty myslisz... dlaczego ktos nie robi tych badan za 20 zl... np. przez internet???
                      • misiaczek1281 Re: Rece opadaja... 04.09.17, 22:43
                        galtomone napisał:

                        > A jak ty myslisz... dlaczego ktos nie robi tych badan za 20 zl... np. przez int
                        > ernet???
                        >

                        jaki internet? co ty bredzisz? gdzie ja tak napisałem?
                        po drgie jakie 20 zł? ja mówię o cenie ukształtowanej w warunkach konkurencji....powiedz jaka by była cena gdyby była konkurencja na rynku między stacjami? Nie wiem...może 50 zł....może 70 zł...ale na pewno niższa niż obecnie gdy nie ma konkurencji....konkurencja jest zdrowa dla klienta bo obniża ceny....no chyba że lubisz być skubany? :) ja nie!
                        • vogon.jeltz Re: Rece opadaja... 04.09.17, 22:49
                          Bredzisz. Stacje kontroli pojazdów zasadniczo w ogóle nie powinny konkurować o klienta (rejonizacja?), ponieważ ich sens i cel działania jest sprzeczny z zadowoleniem tegoż klienta.
                          • galtomone Re: Rece opadaja... 04.09.17, 23:14
                            On tego nie zrozumie. Tak jak i faktu, ze badania techniczne sa wymogiem panstwa stad dzialanie SKP jest regulowane. Wlansie po to by badanie bylo faktem a nie fikcja.

                            Inna sprawa jak sie to udalo.
                          • bimota Re: Rece opadaja... 05.09.17, 00:14
                            FIRMA NIE POWINNA ZABIEGAC O KLIENTA... KOLEJNA MYSL ROKU...

                            PEWNIE BEDZIE WIELKIE LOSOWANIE KOGO PRZYDZIELIC DO KTOREJ STACJI...
                            • tbernard Re: Rece opadaja... 05.09.17, 11:37
                              A jak chciałbyś wyeliminować zjawisko, że omijane są stacje za solidność a nagradzane byle jakie? Jak myślisz, właściciele szmelcu udawali by się do tej solidnej, która wykrywa usterki i daje tylko krótkie przedłużenie na naprawę? Czy też wybiorą taką, gdzie już bez łapówki za opłatę wyższą niż konkurencja podbiją?
                              Ci solidni za swoją solidność musieli by mocno obniżyć ceny aby jakiegokolwiek klienta złapać. Zaś niesolidne mogły by podnieść ceny, bo klientów by im nie brakowało. Piękne działanie niewidzialnej ręki rynku.
                              • bimota Re: Rece opadaja... 05.09.17, 13:37
                                TO TYLKO POKAZUJE, ZE JEST TO ZWYKLA FIKCJA...
                                • vogon.jeltz Re: Rece opadaja... 05.09.17, 14:20
                                  W Potato Republic of Bolanda? W dużej mierze tak. Ale i to się zmienia.

                                  Przede wszystkim jednak - należy zauważyć, że klientem SKP tak naprawdę nie jest właściciel samochodu. Jest nim państwo, któremu SKP zapewniają (przynajmniej w teorii) usługę z dziedziny bezpieczeństwa w postaci niedopuszczenia do ruchu pojazdów w złym stanie technicznym. Dlatego państwo ustala cenę tego przeglądu.

                                  Oczywiście skoro to państwo jest klientem, to można by żądać, by przeglądy były dla kierowców za darmo tj. opłacane z budżetu. Z tym, że trzeba by podnieść podatki od samochodów - czyli na jedno by wyszło - a i tak dodatkowo od razu podniósłby się kwik obywateli nieposiadających pojazdów, że jak to z ich podatków mają być opłacani blachosmrodziarze.
                                  • bimota Re: Rece opadaja... 05.09.17, 17:41
                                    KLEPIESZ TAKIE KOMUNISTYCZNE ANDRONY I ZADNEJ REFLEKSJI...
                                    • vogon.jeltz Re: Rece opadaja... 05.09.17, 18:07
                                      Tak, tak, wszędzie na świecie panuje komunizm, który zniszczył wasz idealny świat cudownej tzw. "wolności".
                                • tbernard Re: Rece opadaja... 05.09.17, 20:01
                                  bimota napisał:

                                  > TO TYLKO POKAZUJE, ZE JEST TO ZWYKLA FIKCJA...
                                  >

                                  Tak jak jest teraz owszem jest częściowo fikcją, bo po prostu nie kontroluje się jakości usług. Ale tu też z definicji nie kierowca, a jakiś organ państwowy musiał by kontrolę przeprowadzać. Bo kierowca przecież nie złoży skargi na diagnostę, że niesłusznie mu pieczątkę wbił, chociaż DPF ma wycięty i normy spalin mocno przekroczone.
                                  Aha i jeszcze jeden aspekt z prywatyzacją. Przyjeżdżasz sobie wieczorem chcąc szybko zrobić kontrolę. Diagnosta ją robi i wszystko okej i wystawia rachunek 200 tysięcy złotych. Ty wielkie oczy: 'jak to?'. A on: 'przecież drobnymi druczkami na tablicy przed wjazdem jest napisane ile u nas usługa kosztuje'. Skoro wjechałeś i zleciłeś usługę, to zgodziłeś się.
                                  • vogon.jeltz Re: Rece opadaja... 05.09.17, 20:38
                                    > Diagnosta ją robi i wszystko okej i wystawia rachunek 200 tysięcy złotych.

                                    Ale to tylko na tzw. "wolnym rynku" postulowanym przez korwinoidalnych niemotów. W normalnych systemach prawno-ekonomicznym państwo chroni obywatela przed tego rodzaju nadużyciami przy pomocy ogólnych klauzul o niezgodności z zasadami współżycia społecznego i różnych bardziej szczegółowych dotyczących zawierania transakcji.
                                    • galtomone Re: Rece opadaja... 05.09.17, 20:50
                                      Bimota zaraz bedzie dopytywac co ty wlasciwie napisales...
                                    • bimota Re: Rece opadaja... 06.09.17, 11:10
                                      TAK I NIEZALEZNY I (JESZCZE) NIEZAWISLY SEDZIE RZETELNIE OKRESLI CZY TO "WSPOLZYCIE" BYLO PRAWIDLOWE...

                                      PRZESTANCIE PIEPRZYC I PRZEDSTAWCIE DOWODY, ZE TE BADANIA DAJA JAKAS WYRAZNA KORZYSC...
                                      • vogon.jeltz Re: Rece opadaja... 06.09.17, 11:31
                                        > TAK I NIEZALEZNY I (JESZCZE) NIEZAWISLY SEDZIE RZETELNIE OKRESLI

                                        Oczywiście. A kto inny miałby?

                                        > PRZEDSTAWCIE DOWODY, ZE TE BADANIA DAJA JAKAS WYRAZNA KORZYSC.

                                        W Potato Republic of Bolanda być może faktycznie ich korzyść jest niewielka. Ale to też dlatego, że w tym teoretycznym kraju dominuje prawicowy światopogląd.
                                        • bimota Re: Rece opadaja... 06.09.17, 11:55
                                          Ale to też dlatego, że w tym teoretycznym kraju dominuje prawicowy światopogląd.

                                          DOBRE... NA SZCZESCIE SEDZIOW MAMY NAJLEPSZYCH...
                                          • vogon.jeltz Re: Rece opadaja... 06.09.17, 12:07
                                            No niestety, sędziów też mamy xujowych, ale w dużej mierze wynika to nie tyle z cech samych sędziów, co z organizacji systemu - która w Bolandzie jest po prawicowemu do dupy.
                                            • bimota Re: Rece opadaja... 06.09.17, 17:17
                                              CYZLI WG CIEBNIE WSYZSTKO JEST DO D., ALE MA TAK BYC...
                                              • tbernard Re: Rece opadaja... 06.09.17, 22:50
                                                Po prostu ludzie rozsądni widzą, że naprawa tego co złe nie powinna polegać na kompletnym rzuceniu na żywioł rynkowy. Pewne obszary, które nie powinny być urynkowione. Choćby sądownictwo. Gdybyś miał spór w sądzie z kimś zamożniejszym, to zapewne nie skakał byś ze szczęścia, że zgodnie z zasadami rynku, skoro bogatszy zapłacił więcej sędziemu niż Ty byś był w stanie, to on wygra? A może jednak cieszył byś się z przegranej, bo w końcu wygrał rynek. Był większy popyt (jedna wygrana) od podaży (dwóch kandydatów do wygranej) no to ten kto więcej zapłacił kupił sobie wygraną.
                                                • bimota Re: Rece opadaja... 08.09.17, 20:11
                                                  LUDZIE ROSADNI WIDZA, ZE LEWACKIE POMYSLY NIGDY SIE NIE SPRAWDZAJA... I ZWYKLE SLUZA TYLKO TRZEPANIU KASY.
                                                  • galtomone Re: Rece opadaja... 08.09.17, 20:13
                                                    Stad najwyzsze standardy zycia w "lewackich" krajach oraz ogolne zadowolenie ludzi....

                                                    Ty moze najpierw zobacz jak swiat wyglada... bo twoje opinie niestety nie zgadzaja sie z rzeczywistoscia.
                                                  • bimota Re: Rece opadaja... 08.09.17, 20:21
                                                    BO

                                                    1. TEPE LBY NIE WIEDZA, ZE MOZE BYC LEPIEJ
                                                    2. LUBIA PASOZYTOWAC NA INNYCH
                                                  • galtomone Prosta prosba i pytanie 08.09.17, 20:29
                                                    Wskaz i doprecyzuj - lepiej

                                                    Pokaz najmniej lewacki kraj na świecie, ktory jest wzorem i mekka gdzie kady chcialby mieszkac...

                                                    I ktore rozwiazania z tego kraju uwazasz za najfajniejsze - dzieki ktorym zyloby ci sie lepiej.
                            • vogon.jeltz Re: Rece opadaja... 05.09.17, 12:08
                              > FIRMA NIE POWINNA ZABIEGAC O KLIENTA..

                              Oczywiście. Nie w przypadku, gdy zadowolenie klienta jest sprzeczne z celem działania firmy.

                              > PEWNIE BEDZIE WIELKIE LOSOWANIE KOGO PRZYDZIELIC DO KTOREJ STACJI

                              To byłoby niegłupie. W ogóle uważam, że prawo zbyt rzadko wymaga stosowania losowania w celu dokonania wyboru czy przypisania.
                    • misiaczek1281 Re: Rece opadaja... 04.09.17, 22:40
                      ceny paliw - zależne od cen ropy na świecie
                      ceny ubezpieczeń - zależne od firm ubezpieczeniowych wśród których jest konkurencja a nie od rządu
                      ceny przeglądu - stałe ustalane centralnie....chore !
                      • bimota Re: Rece opadaja... 05.09.17, 00:13
                        OC PODNIESLI POD WPLYWEM RZADU, A TERAZ RZAD RZNIE GLUPA I UDAJE, ZE COS ROBI BY OBNIZYLI...
                      • 4slash Re: Rece opadaja... 05.09.17, 20:41
                        W nowej ustawie niepobranie opłaty przed badaniem przez diagnostę będzie wykroczeniem. Obecnie jak auto jest niesprawne to diagnosta najczęściej oddaje dowód i mówi "jak naprawisz to przyjedź" dlatego usterkowość polskich pojazdów to 2 % a w Niemczech 18%. Jak wejdzie CEPiK 2 to każde badanie będzie wykonywane online: diagnosta pobierze dane pojazdu, uzupełni i odeśle pakiet z badania w trakcie przeglądu. Dodatkowo zapisze w pamięci wyniki z hamulców, spalin oraz zrobi zdjęcie pojazdu na stanowisku SKP. Te SKP, które obecnie bija pieczątki jak Reksio będą musiały się dostosować lub ryzykować a obecnie jest tylko jedna kara dla diagnosty bez względu na to jakie mu się udowodni machlojki - 5 lat pozbawienia wykonywania zawodu a po tej karze jak chce to zdaje nowy egzamin. Oczywiście też może niezależnie od kary wykluczenia z zawodu od odpowiadać karnie pozbawieniem wolności lub karami finansowymi.
                        • misiaczek1281 Re: Rece opadaja... 06.09.17, 22:10
                          no super ta nowa ustawa....ale czy Diagnosta będzie badał jakość spalin Diesli i nie będzie dopuszczał do ruchu Diesli nie spełniających norm i z wyciętym DPF? jesli nie to lipa.....hamulce i światła to ja se sam sprawdzę :)
                          • loyezoo Re: Rece opadaja... 06.09.17, 22:35
                            Nosz qrva.Nadal nie podałeś,magicznego sposobu na sprawdzenie tych hamulców i świateł,na tym twoim kanale (meteo,cartoon network czy tam inny kanał)
                          • 4slash Re: Rece opadaja... 07.09.17, 09:17
                            Każdy diesel w przyzwoitym stanie technicznym nawet z wyciętym DPF spełnia normy wg obecnej technologii badania dymomierzem poziomu zadymienia przy swobodnym zwiększaniu prędkości obrotowej silnika bez obciążenia. W dieslach sprawdza się tylko poziom zadymienia nie sprawdzając zawartości poszczególnych gazów jak to się robi dla silników benzynowych analizatorem spalin 4-gazowym (CO, CO2, O2, CH) lub 5-gazowym (dodatkowo NOx). W nowszych konstrukcjach po 200-2003roku wystarczy podpięcie testera diagnostycznego do gniazda OBD (tester jest na wyposażeniu każdej SKP) w celu kontroli działania sond lambda (przed i za katalizatorem) odpowiedzialnych za jakość spalin.
                            • misiaczek1281 Re: Rece opadaja... 07.09.17, 16:46
                              no tak...w Niemczech Diesel bez DPF-a nie przejdzie przeglądu a nas przejdzie bo nikogo nie obchodzi czy spełnia normy ... to taki polski paradoks że trucie piecem węglowym jest nielegalne...a Dieslem legalne...ktoś powie że piec emituje więcej co2? ....Tak, z tym że Diesel truje cały rok...a piec węglowy tylko 4 miesiące w roku...
                              • samspade Re: Rece opadaja... 07.09.17, 17:12
                                Piszesz nieprawdę
                              • 4slash Re: Rece opadaja... 08.09.17, 09:21
                                Jeden sprawny piec węglowy truje bardziej niż 100 niesprawnych i 1000 sprawnych diesli.
                                • galtomone Re: Rece opadaja... 08.09.17, 09:54
                                  To opinia czy fakt?
                                  • samspade Re: Rece opadaja... 08.09.17, 11:44
                                    Jeżeli nie fakt to opinia bliska prawdy. Zobacz wyniki badań czystości powietrza.
                                    To nie diesle są źródłem zanieczyszczenia. Największym źródłem
                                    • galtomone Re: Rece opadaja... 08.09.17, 11:55
                                      Nie kloce sie o źródło - pytam o proporcje.
                                      • trypel Re: Rece opadaja... 08.09.17, 17:42
                                        zobacz co moga podawac do atmosfery kotły na paliwa stałe
                                        instalreporter.pl/ogolna/kotly-weglowe-na-5-klasa-w-teorii-i-praktyce/
                                        to teoria
                                        teoria bo zeby osiagnac konkretna klase sprawdza sie idealnie wyregulowany kociol na stanowisku z kominem o idealnym podcisnieniu, zasilany paliwem o idealnym składzie i dodatkowo suchym.

                                        za chwile i tak V klasa bedzie obowiazkowa ale...
                                        mało kto ma wyregulowany kocioł (regulacja kotła gazowego, olejowego to max 2 h a weglowego to min 1 dzien)
                                        mało kto spala dobre paliwo - Polska od lat 90tych nie ma norm na wegiel. Tzw eko-groszek to w zwykle 30% niepalnego szlamu za to z tablica mendelejewa unoszaca sie przez komin

                                        do tego kto uzywa kotłow na paliwa stałe - ten kogo nie stac na gaz, olej, pompe ciepła. Czyli ktos kto bedzie oszczedzal na opale, serwisie i urzadzeniu. W "naszym" jezyku - to taki co kupi golfa 1.9 tdi i bedzie lal olej ze smazenia frytek a przeglad podbijal u szwagra Zenka.
                                        A potem po sezonie grzewczym w jajkach od kur łażacych po podwórku jest taka ilosc szkodliwych substancji ze lepiej kupowac trójki.

                                        Kocioł stałopalny nie jest zły. W wersji przemysłowej - górne spalanie, elektrofiltry i proces kontrolwany 24h ale w domu to duzo gorsze niz ten diesel.
                                • tbernard Re: Rece opadaja... 08.09.17, 11:41
                                  4slash napisał:

                                  > Jeden sprawny piec węglowy truje bardziej niż 100 niesprawnych i 1000 sprawnych
                                  > diesli.

                                  Czy ten spójnik "i" oznacza tutaj sumę?
                                  Czy pomiar z tymi dieslami to robiłeś na autostradzie, czy w ruchu miejskim szarpanym?
                                  • misiaczek1281 Re: Rece opadaja... 08.09.17, 16:59
                                    Proporcje są może nieco inne niż podałem ...piec węglowy truje 100 a może 200 razy bardziej niż Diesel bez DPF-a ale:
                                    1. Diesel truje 12 miesięcy w roku a piec 4 miesiące
                                    2. Diesli mamy w Polsce więcej niż pieców
                                    3. Podczas przeglądu , ani rejestracji nikt nie pyta jaką dany Diesel ma normę emisji spalin ani nie bada poziomu emisji i nie nakłada żadnego podatku z tytułu trucia a żaden urząd nie nakłada grzywny za brak przeglądu, brak DPF-a i nie spełnianie norm emisji spalin....nikt niczego nie zakazuje jak w przypadku pieców węglowych....ba...nikt z powodów ekologicznych nie pyta na jakim paliwie jeździsz...czy na ON czy na oleju rzepakowym...czy na frytkach...nikt nawet nie sprawdza czy mam przegląd...żaden urząd ... a nawet jeśli mnie przypadkiem policja złapie bez przeglądu to nic mi nie zrobi...nawet lawety nie mogą wezwać i mandatu za brak przeglądu dać tylko zabierają dowód rejestracyjny z pokwitowaniem na 7 dni i przez kolejny tydzień legalnie" jeździć bez przeglądu:) i jadę dalej:) Podczas przeglądu technicznego diagnosta powinien badać poziom emisji spalin w Dieslu czy mieści się w normie....jeśli przekracza normę to nie podbija przeglądu....a Diesel bez przeglądu, bez DPF-a i nie spełniający norm emisji spalin odpowiednich do wieku powinien być z automatu karany grzywną 3 000 zł jak za brak OC :) a tak panuje wolna amerykanka...To że Diesle trują to fakt...są ich miliony...nie wiem ile milionów mamy Diesli w Polsce....10? 15? 20? ...np. VW Jetta napędzany silnikiem 2.0 TDI o mocy 140 KM, emituje zgodnie z danymi producenta 143 g CO2/km ...a rocznie Diesel robi średnio 20 000 km to ile rocznie ton CO2 wytwarzają "polskie" Diesle? Wystarczy pomnożyć :) Zadanie dla was :) Sporo co?
                                    • vogon.jeltz Re: Rece opadaja... 08.09.17, 17:07
                                      > 1. Diesel truje 12 miesięcy w roku a piec 4 miesiące

                                      Bez sensu, misiek, jak zwykle zresztą. Wszystko co piszesz zdradza twoją elementarną nieumiejętność analizy danych. Innymi słowy, masz whiskas zamiast mózgu. Bo co to znaczy "truje 100 razy bardziej"? W przeliczeniu na co, na ilość spalonego paliwa? Kilowatogodzinę wyprodukowanej energii? Godzinę pracy?

                                      Piec chodzi przez te 4 miechy niemal na okrągło. Niechby tylko pół dnia. W skali roku 1400 godzin.
                                      Diesel jeździ - ile przeciętnie, 2 godziny dziennie? Niech będzie, że 3. 1000 godzin w skali roku.
                                      I kto więcej kopci?
                                    • vogon.jeltz Re: Rece opadaja... 08.09.17, 17:11
                                      > emituje zgodnie z danymi producenta 143 g CO2/km

                                      Aha, synku, CO2 owszem, podgrzewa klimat, ale NIE truje. I nie kopci. I nie jest rakotwórczy. I czy bez, czy z DPF, będzie go silnik produkował tyle samo (a pewnie z DPF sumarycznie więcej, bo jak się sadzę z filtra wypala, to zamienia się ona, suprajz, suprajz, w dwutlenek węgla).
                                      • misiaczek1281 Re: Rece opadaja... 08.09.17, 17:58
                                        1. Diesli mamy w Polsce więcej niż pieców węglowych ...
                                        2. sytuacja jest taka że ilość trujących pieców węglowych starego typu w Polsce będzie się zmniejszała(moda na ekologię, przepisy zakazujące sprzedaży starych pieców) a liczba trujących Diesli w Polsce będzie się zwiększała bo Niemcy pozbywają się zakazując rejestracji starych Diesli które trafią do Polski:) Już dziś import z Niemiec to 500 000 szt. rocznie...:)

                                        2. nadal nie rozwiązaliście mojej zagadki....a pytanie było proste...
                                        15 milionów Diesli w PL x 143g CO2/km x 20 000 km = ....

                                        i owszem...Diesel nie kopci....on smrodzi , truje i zabija !!! :)
                                        • vogon.jeltz Re: Rece opadaja... 08.09.17, 18:32
                                          > Diesli mamy w Polsce więcej niż pieców węglowych

                                          Niewiele więcej. Liczbę 15 milionów wyssałeś z koziej pyty.

                                          CAŁKOWITA liczba samochodów jeżdżących w Polsce to ok. 20 milionów. Diesle to ok. 40% z tego, czyli ok. 8 milionów. Nie wszystkie z nich to kopciuchy, duża część jeździ z DPF-em i spełnia w praktyce normy Euro 5 i 6.

                                          Tymczasem liczba pieców węglowych "kopciuchów" jest szacowana na 5 milionów.

                                          Przyjmując, że średni przebieg diesla to 20k rocznie, dostajemy ok. 55 km dziennie. To godzina jazdy samochodem w typowych warunkach w cyklu mieszanym. Szacując poprzednio na 2-3 godziny zawyżyłem. Diesel będzie zatem pracował i kopcił, a niech stracę, 500 godzin rocznie.

                                          Piec - niech znów stracę, 1000 godzin rocznie.

                                          Czy twój kalkulator potrafi porównać liczby 500 x 8e6 i 1000 x 5e6 i powiedzieć, która z nich jest większa?

                                          > sytuacja jest taka że...

                                          ... nie zrozumiałeś pytania, chłopcze. Jeszcze raz - i do skutku:
                                          CO TO ZNACZY, ŻE PIEC TRUJE 100 RAZY BARDZIEJ NIŻ DIESEL?

                                          > a liczba trujących Diesli w Polsce będzie się zwiększała

                                          Znowu bredzisz. Liczba diesli ma mniejsze znaczenie niż ich łączna szkodliwość - a ta z całą pewnością będzie się zmniejszała, ponieważ te samochody, które przyjadą do Polski zastąpią starsze, bardziej wyeksploatowane, niespełniające żadnych norm i kopcące.

                                          > nadal nie rozwiązaliście mojej zagadki....a pytanie było proste...

                                          Pytanie było bez sensu, co już wskazałem ci powyżej. CO2 nie truje. A twoje srolo emituje go do atmosfery dużo więcej niż 143g/km.
                                    • loyezoo Re: Rece opadaja... 08.09.17, 18:37
                                      Ja mam zadanie dla ciebie.Poczytaj przepisy,bo znowu pyeprzysz głupoty.Policjant za brak przeglądu ma PRAWO,do zakazania dalszej jazdy i odholowania samochodu.To po 1.Po 2,może dać ci kwitek,na dojazd do domu,wcale nie musi na tydzień.

                                      Ten twój VW emituje ~ 2860kg CO2 rocznie,piec na ekogroszek lub miał ~12-15tys.kg,czyli 1 piec to 4-5 samochodów.Niestety w tysiącach domów,nie pali się ekogroszkiem tylko czym popadnie.I to odpowiedź na twój DPF.
                                      • vogon.jeltz Re: Rece opadaja... 08.09.17, 19:03
                                        > Ten twój VW emituje ~ 2860kg CO2 rocznie [...] I to odpowiedź na twój DPF.

                                        Ale co ma DPF do emisji CO2?
                                        • loyezoo Re: Rece opadaja... 08.09.17, 21:11
                                          Obciąłeś to co łączyło tą wypowiedź.Jemu ciągle chodzi,że diesle trują bardziej bez DPF (nie chodzi o CO2,tylko ogólnie) Tak samo piece,jak ktoś pali oponami (znam przypadki) to nie chcę wiedzieć,co się dostaje do atmosfery,czyli taki odpowiednik wyciętego DPF w piecu:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka