Dodaj do ulubionych

Na takich sku...eli tylko bron dluga...

22.01.18, 15:21

www.o2.pl/artykul/cud-na-a-rodzice-z-dwojka-dzieci-przezyli-w-rozerwanym-aucie-6212068811602049a
Obserwuj wątek
    • samspade Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 15:28
      Ale mówisz o kierowcy BMW czy nagrywającej, która nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu?
      • galtomone Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 15:37
        Az sobie zobaczylem...
        I jak to u N... znow emocje gora.

        Wypdaek, jak wypadek - przyczynila sie do niego glupota kierujacych i nasze przepisy.
        Ale trudno tu mowic o jakiejsc celowej glupocie i brawurze...

        Sytuacja do oceny kierujacego BMW, bylaby znacznie gorsza, gdyby nasze kochane przpisy zabranialy wyprzedzania prawa strona.
        Gdyby wtedy, pomimo zakazu kierowca BMW odwalil taki numer to bylbym dla niego bardziej surowy...

        Ale skoro wolno wyprzedzac.... jechal szybko (to nie zbrodnia na autostradzie), zle ocenil odleglosci (to tez nie zbrodnia) i jak zachowa sie jego auto pry takim manewrze (to tym bardziej nie zbrodnia) i efekt mamy.

        Wyprzedzajaca Skoda tez nie jechala 140... niby nie maila obowiazku... ale ja jak widze, ze cos z tylu "nadlatuje" to jesli jest daleko staram sie innym nie utrudniac jazdy (i na to licze u innych) albo czekam chwile z manewrem - od tego sie raczej nie umiera.

        Ale N. od razu musi wpadac w histerie...
        • nazimno Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 15:41
          Jaka histerie... powolny.
          Przeladowac sztucer, wycelowac i spokoj.
        • nazimno Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 15:46
          I jeszcze jedno..., powolny...

          Cytuje:

          "Ale skoro wolno wyprzedzac.... jechal szybko (to nie zbrodnia na autostradzie), zle ocenil odleglosci (to tez nie zbrodnia) i jak zachowa sie jego auto pry takim manewrze (to tym bardziej nie zbrodnia) i efekt mamy."

          PS
          Ty jednak masz niezle porabane pod sufitem, jesli to "w tym stylu" napisales, bo zakladam, ze w twoim wykonaniu
          jest to tzw. mimowolne ujawnienie intencji.
          Bo facet z X5 ujawnil sie wylacznie jako pelny IDIOTA.

          Ciekawi mnie, czy tez jestes takim samym leksszrotowym idiota jak ten z X5.
        • do.ki Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:24
          > Ale trudno tu mowic o jakiejsc celowej glupocie i brawurze...

          Burakowóz typu X5 po3,14erdala zygzakiem po autostradzie i to nie jest brawura? I w dodatku na światłach awaryjnych. Podpowiedź: światła awaryjne to nie to samo, co światła pojazdu uprzywilejowanego.

          > Ale skoro wolno wyprzedzac.... jechal szybko (to nie zbrodnia na autostradzie), zle ocenil odleglosci (to tez nie zbrodnia) i > jak zachowa sie jego auto pry takim manewrze (to tym bardziej nie zbrodnia) i efekt mamy.

          Nie zbrodnia? To gorzej niż zbrodnia- to błąd, i to poważny.

          > Wyprzedzajaca Skoda tez nie jechala 140... niby nie maila obowiazku... ale ja jak widze, ze cos z tylu "nadlatuje" to jesli
          > jest daleko staram sie innym nie utrudniac jazdy (i na to licze u innych) albo czekam chwile z manewrem - od tego sie
          > raczej nie umiera.

          Przy tak znacznej różnicy prędkości kierująca wyprzedzającą Skodą mogła nawet nie zauważyć, że "coś nadlatuje". Między jednym a drugim spojrzeniem w lusterko debil w X5 po prostu był już przed nią.

          Gość do odstrzału, zgadzam się z @nazimno. Dlaczego to "zawsze" musi być BMW?
          • duze_a_male_d_duze_m Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:32
            Gość hamował na tyle ostro, że zapaliły się światła awaryjne. Zdecydowanie za szybko jechał..
            • duze_a_male_d_duze_m Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:37
              Nie, chyba jednak nie hamował. Ale awaryjne włączyły się dopiero w chwili uderzenia
              • nazimno Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:42
                "Utalentowany" nie potrafil nawet przewidziec toru jazdy, bo manewr byl do wykonania, ale nie dla takiego........


                • duze_a_male_d_duze_m Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:48
                  Bo X5 to krówsko.
                  • nazimno Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:51
                    Niech to qqbek skomentuje. Moim zdaniem bylo do wykonania.
                    • qqbek Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 17:22
                      To jest E70 (2. gen.), to się prowadzi gorzej niż moja E53 (1. gen.).
                      E53 z zawieszeniem sportowym - z palcem w d. (bo prowadzi się jak osobówka i to z zacięciem sportowym), ale w E70 cała ręka mogła nie pomóc.
                      • duze_a_male_d_duze_m Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 23.01.18, 08:42
                        To akurat jest F15, ale obojętnie jakie wysokie auto o masie ponad 2T przy takich prędkościach nie ma prawa dobrze się prowadzić. Fizyki nie oszukasz.
                        • qqbek Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 23.01.18, 11:43
                          Faktycznie - E70 ma "prosto" ścięte światła na klapie, F15 lekko ukośne - ten ma ukośne.
                          Co do "nie ma prawa" to bym dyskutował.
                          Może nie zapierdzielam po autostradach z taką prędkością (a przynajmniej nie przy takich warunkach/natężeniu ruchu), ale śmiem twierdzić że moje E53 prowadzi się zaskakująco dobrze (za cenę komfortu jazdy).

                          Fakt - zasada zachowania pędu jest w tym wypadku bezlitosna, ale gdyby mi dane było przekonać się o granicach jej zastosowania, to wolałbym siedzieć w swoim E53, a nie w jakiejś miękkiej osobówce.
                          • duze_a_male_d_duze_m Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 23.01.18, 16:59
                            Ja najlepiej wspominam chyba Mondeo ST220 na niemieckich autostradach. Prowadzilo sie nadzwyczajnie do ok. 220km/h . Wzgledem zwyklego Mondeo (tez kiedys mialem) obnizone fabrycznie chyba o 15mm, ale to byla przepasc. Odwrotnie jak mój a4 allroad podniesiony o jakis drobne kilkanoscie mm nie prowadzi sie jak gokart.
                  • nazimno Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:54
                    A tak na marginesie - mieli szczescie w nieszczesciu, ze nie rozbili sie o betonowy wiadukt.
                    Jednak gdzies ktos .... czuwal.
              • do.ki Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:51
                Obejrzyj jeszcze raz: awaryjne migają już przed zderzeniem. Albo faktycznie hamował na pałę, bo widział, że się nie mieści i zamiast uciekać w prawo na pobocze, po czym uderzeniem w wiadukt uwolnić ten padół od swej śmierdzącej obecności, przywalił w niewinnych.
          • galtomone Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 18:39
            Te awaryjne to raczej sie same wlaczyly...
            Co do reszty... takie mamy durne przepisy - wyprzedzanie po prawej - ktore do takich sytuacji "zachecaja".
            • vogon.jeltz Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 18:40
              Przypominam, że wyprzedzanie po prawej nie jest obowiązkowe.
              • galtomone Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 18:55
                Jazda autem tez nie jest. Jak i wiele innych rzeczy. Sorry ale wg mnie argument bez sensu.

                Ale jesli przepisy nie zniechęcają cie do niebezpiecznych zachowań to troche jest nie tak.

                Jaki mandat grozi w DE za wyprzedzanie na autostradzie prawym i dlaczego?
                • galtomone Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 18:56
                  Inaczej... jestem wstanie sobie wyobrazic, ze gdyby za to grozilo 10 punktow i 1000 zl... to X5 (i paru innych na innych drogach) takich prob by nie podejmowalo... najwyzej rzucaliby miesem w przedia szybe.. ale od tego (chyba ze trafi sie zawal) jeszcze nikt nie zginal....
      • nazimno Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 15:39
        Przede wszystkim o tym z X5, bo jest idiota do odstrzalu i zupelnie nie umie jezdzic, a byl aktywna strona w tym wypadku.
        Nagrywajaca byla biernym komponentem sytuacji, podobnie jak rodzina z potraconego samochodu.

        Idiota z X5 mogl to zrobic na kilka sposobow i bez dramatu.
        O czym tu dyskutowac... w dodatku na temat jakiegos poy...


        • samspade Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 15:52
          nazimno napisał:

          > O czym tu dyskutowac... w dodatku na temat jakiegos poy...

          Sam rozpocząłeś dyskusję. A manewr nagrywającej co najmniej dziwny. Nie widać chęci wyprzedzania.
          • galtomone Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 15:55
            samspade napisał:

            > nazimno napisał:
            >
            > > O czym tu dyskutowac... w dodatku na temat jakiegos poy...
            >
            > Sam rozpocząłeś dyskusję.

            N potrzebuje wiecej czasu zeby polaczyc ze soba takie rzeczy.... - ale w sumie dobrze, ze pyta :-)
            • nazimno Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:00
              Jeszcze raz pokazales, ze jestes.... buhaha....
          • nazimno Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:00
            Nie rozpoczalem dyskusji, tylko pokazalem odsylacz do idioty.
            To byl krotki strzal.

            Napisalem juz, kto byl aktywna strona tego wypadku.

            Dyskusje rozpoczales przeciez ty:
            Cyt.:

            samspade 22.01.18, 15:28
            Ale mówisz o kierowcy BMW czy nagrywającej, która nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu?
            -----------------

            A krasnoludek-galtomonek wkladajac paluchy pomiedzy framuge a drzwi sam sie osmieszyl swoimi bredniami,
            co tez juz skomentowalem, wiec sprawe uwazam za zakonczona.


            • samspade Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:37
              Tyle że dziwny manewr nagrywającej spowodował galimatias. To ona nie ustąpiła pierwszeństwa
              • nazimno Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:43
                Jakby sie nie urodzila, to by jej tam nie bylo.
                • samspade Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:56
                  True
              • do.ki Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:54
                > Tyle że dziwny manewr nagrywającej spowodował galimatias. To ona nie ustąpiła pierwszeństwa

                Bo nie miała komu. Ale dobrze: leci sobie burak w BMW autostradą, sporo powyżej limitu. Zdaniem @galto, żadna zbrodnia. Zgoda. I widzi przed sobą jakąś skodę na lewym pasie. Na prawym może coś widzi, może nie. I co robi? Nic, leci dalej. To jest zachowanie kierowcy o jakiejkolwiek umiejętności przewidywania? Nie, to jest zachowanie debila, ktory nawet taczką nie powinien powozić, bo nie umie.
                • samspade Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 16:56
                  I jeszcze jedno lewy pas to nie kółko różańcowe.
                  • do.ki Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 17:13
                    Pewnie, że lewy pas to nie kółko różańcowe, ale członków takich kółek można czasem spotkać w różnych miejscach, np na lewym pasie. I zakładanie, że skoro lewy pas jest dla takich świetnych kierofcuf jak typ z beemki (który pewnie prawo jazdy kupił na odpuście, bo widać, że jeździć nie umie), to nie znajdzie się tam jakaś przeszkoda, jest karygodne.
                    • galtomone Ile kosztuje u ciebie ten kurs? 22.01.18, 19:04
                      do.ki napisał:

                      > lewy
                      > pas jest dla takich świetnych kierofcuf jak typ z beemki (który pewnie prawo j
                      > azdy kupił na odpuście, bo widać, że jeździć nie umie),

                      Ile kosztuje u ciebie ten kurs?
                      Ewentualnie czy dlugo sie czeka na papiery z pieczatka?
                • galtomone Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 19:03
                  do.ki napisał:

                  > Ale dobrze: leci sobie burak w BMW autostradą, sporo powyżej
                  > limitu.

                  Domniemanie - nie mowie, ze nie... ale jak nagrywajaca jechala +/- 80/90 to 140-150 X5 bedzie sie na tym tle wydawac jak pierwsza predkosc kosmiczna.
                  A wg Qbka to ona nawet woniej jechala...

                  > Zdaniem @galto, żadna zbrodnia. Zgoda. I widzi przed sobą jakąś skodę
                  > na lewym pasie. Na prawym może coś widzi, może nie. I co robi? Nic, leci dalej.

                  A dlaczego????

                  Ja twierdze ze dlatego iz przepisy na ten debilizm mu pozwalaja, bo przecieciez wolno wyprzedzac prawym.

                  Byc moze na takich 10 8 by prawym nie wyprzedzilo gdyby nie bylo wolno.

                  Juz pytalem:

                  Jaki jest za to mandat na zachod od nas i dlaczego?

                  > To jest zachowanie kierowcy o jakiejkolwiek umiejętności przewidywania?

                  A ty zakladasz ze wszyscy kierowcy sa zajebisci i przwidujacy?
                  A ludzie madrzy piekni i uczciwi?

                  Nie, tJa tam jednak moze nie tyle, ze uwazam kazdego za glupca i zlodzieja... ale mala poprawke na margines bledu biore...

                  Moze Panu w X5 akurat super blondynka/brunetka/ruda/facet - super laske robila i szczytowal?
                  Niech pierwszy kamieniem rzuci, co jednak nie chcialby miec loda na autotradzie.

                  A moze zmienial ustaienia radia... ale zamiast zrobic to pokretlem jak Pan Bog przykazal bez odrywania wzroku od drogi musial sie skupic na kolejnych pod i sub menu koputera i te kilka sekund nieuwagi wystarczylo...?

                  Najłatwiej ocenia sie innych i zwykle najlepiej zle.
                  Tylko my jestesmy super, hiper, wspaniali.
                  • do.ki Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 20:00
                    > Ja twierdze ze dlatego iz przepisy na ten debilizm mu pozwalaja, bo przecieciez wolno wyprzedzac prawym.

                    To, że wolno wyprzedzać, to akurat przeważnie poprawia płynność ruchu. Na zachód od Odry nie wolno, ale i tak się wyprzedza. Ale mam inny problem: jazda zgodnie z przepisami to niekoniecznie jest jazda bezpieczna! A przestrzeganie przepisów nie gwarantuje tego, że bezwypadkowo dojedzie się do celu. Jedyny przepis, jakiego warto się trzymać, to nie daj się trafić.

                    > A ty zakladasz ze wszyscy kierowcy sa zajebisci i przwidujacy?

                    Nie zakładam, że wszyscy kierowcy są dobrzy. Dlatego nigdy, przenigdy nie pojechałbym tak, jak gostek z beemki. Natomiast NIE MOŻESZ BYĆ dobrym kierowcą, jeśli nie przewidujesz zachowań innych. Cały czas.

                    > Niech pierwszy kamieniem rzuci, co jednak nie chcialby miec loda na autotradzie.

                    Rzucam. Po pierwsze, seks jest przereklamowany, po drugie prowadzenie samochodu to czynność wymagająca koncentracji.

                    > Tylko my jestesmy super, hiper, wspaniali.

                    Tak pewnie myślał pan w X5. (skąd wiadomo, że to nie kobieta była?)
                    • galtomone Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 20:22
                      do.ki napisał:

                      > > Ja twierdze ze dlatego iz przepisy na ten debilizm mu pozwalaja, bo przec
                      > ieciez wolno wyprzedzac prawym.
                      >
                      > To, że wolno wyprzedzać, to akurat przeważnie poprawia płynność ruchu.

                      No... tu poprawil zajebiscie. Nic tylko na codzien sobie takiej plynnosci zyczyc.

                      > Na zachó
                      > d od Odry nie wolno, ale i tak się wyprzedza.

                      Ale to wykrecanie kota ogonem a nie odp. Ja nie napisalem ze tam sie nie wyprzedza. Ja zapytalem konkretnie jaka jest za to sankcja i dlaczego nie wolno.

                      Raczysz konkretnie sie ustosunkwac... na temat?

                      > Ale mam inny problem: jazda zgodn
                      > ie z przepisami to niekoniecznie jest jazda bezpieczna!

                      Na raie to argument z serii - "what about: czyli tzw whataboutism.
                      Zatem wrcmy do tematu a to o czym piszesz sugeruje w osobnym watku bo bez zwiazku z tematem.

                      > Nie zakładam, że wszyscy kierowcy są dobrzy. Dlatego nigdy, przenigdy nie pojec
                      > hałbym tak, jak gostek z beemki. Natomiast NIE MOŻESZ BYĆ dobrym kierowcą, jeśl
                      > i nie przewidujesz zachowań innych. Cały czas.

                      No wiec Pani na lewym tez paru rzeczy nie przewidziala... podobnie jak kieroca Skody... ale trudno przewidywac abosolutnie wszystko 24/7

                      > Rzucam. Po pierwsze, seks jest przereklamowany, po drugie prowadzenie samochodu
                      > to czynność wymagająca koncentracji.

                      Dobra, dobra.... albo jestes zaklamany albo juz ci nie staje... albo jako natolatek stales pod scianami na dyskotekach i masz uraz.

                      No.... chyba, ze ty tak z powodu wiary - wiec tylko prokreacyjnie, bez przyjemnosci.

                      > Tak pewnie myślał pan w X5. (skąd wiadomo, że to nie kobieta była?)

                      Tu sie zgodze.
                      Zapewne tez (jesli bywal na forach) to autorytatywnym tonem ocenial innych,w ronych sytuacjach...
                      • do.ki Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 22.01.18, 21:41
                        > Ale to wykrecanie kota ogonem a nie odp. Ja nie napisalem ze tam sie nie wyprzedza. Ja zapytalem konkretnie
                        > jaka jest za to sankcja i dlaczego nie wolno.

                        A jakie to ma znaczenie jaka sankcja, skoro ryzyko sankcji żadne? Przez telefon też nie wolno gadać podczas jazdy, ale ryzyko żadne, więc wszyscy to robią.

                        > No wiec Pani na lewym tez paru rzeczy nie przewidziala... podobnie jak kieroca Skody... ale trudno przewidywac > abosolutnie wszystko 24/7

                        Pani na lewym nie musiała. To ją przerasta. Dopóki jednak takim paniusiom daje się prawo jazdy (a daje się), prawdziwi kierowcy muszą myśleć za nie.

                        > Dobra, dobra.... albo jestes zaklamany albo juz ci nie staje... albo jako natolatek stales pod scianami na
                        > dyskotekach i masz uraz.

                        Nastolatkiem to ja przestałem być z górą 30 lat temu. Stąd pewność tego, o czym mówię.
                        • galtomone Mam podejrzenia... 22.01.18, 22:08
                          ...ze twoje ego jest spore...

                          do.ki napisał:

                          > Dopóki jednak takim paniusiom daje
                          > się prawo jazdy (a daje się), prawdziwi kierowcy muszą myśleć za nie.

                          Fanjnie... a ie moglbys myslec generalnie za wszystkich?
                          Mysle, ze spoko dasz rade... tak miedzy uzdrawianiem chorych a naprawianiem swiata ;-)

                          > Nastolatkiem to ja przestałem być z górą 30 lat temu. Stąd pewność tego, o czym
                          > mówię.

                          No to tak jak ja i zupelnie sie nie zgodze. Seks jest jedna z fajniejszych aktywnosci czlowieka.
                          Ale co kto lubi - byles nie ugolnial a pisal za siebie.
                          • tbernard Re: Mam podejrzenia... 22.01.18, 23:48
                            > No to tak jak ja i zupelnie sie nie zgodze. Seks jest jedna z fajniejszych aktywnosci czlowieka.

                            Człowiek rozumny w odróżnieniu od zwierzęcia potrafi tą fajną czynność zsynchronizować tak w czasie aby nie kolidowała z prowadzeniem pojazdu.
                            • galtomone Re: Mam podejrzenia... 23.01.18, 07:14
                              Pewnie... chyba ze jest kiepskim kierowca... moze dlatego doki ma awersje do seksu?
                              Zapomina biegi zmieniac ;-)
              • galtomone Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy.... 22.01.18, 18:50
                .... na to pozwoliły...

                samspade napisał:

                > Tyle że dziwny manewr nagrywającej spowodował galimatias. To ona nie ustąpiła p
                > ierwszeństwa

                To tez... ale nic zlego wg przepisow nie zrobila. Ja tam pewnie bym sie ze zjazdem wstrzymał... a jak juz zjezdzam to nie po to by sie na lewym "urlopowac".

                Tak czy siak, twierdze, ze takich sytuacji byloby u nas mniej, gdyby prawym wyprzedzać nie bylo wolno. Gdyby Pan w X5 wiedzial, ze potencjalnie (bo nagranie) grozi mu wysoka kara za wyprzedzanie prawym (bo widac jak bardzo to niebezpieczne) to moze by wyhamował za nagrywajaca w najgorszym wypadku mrugając dlugimi i rzucajac miesem...

                A tak... sprobowal wyprzedzic i sie nie udalo.

                Duzo u nas takich idiotycznych przpisow, ktore prowadza do nieszczescia.
                Prosty przyklad.

                www.google.pl/maps/@50.2655177,19.0194506,3a,75y,313.9h,88.87t/data=!3m6!1e1!3m4!1s4uiHkDje0nL9HvL4Fd2fKg!2e0!7i13312!8i6656
                Prawo skret.
                Zielone dla aut pojawia sie rownoczesnie z tym dla pieszych - owszem, jest tam jeszcze migajaca zolta lampa - UWAGA PIESI.

                Juz samo wpuszcanie na ten sam kawalek drogi rownoczensie pieszych i aut to proszenie sie o koloty... bo pojedzie ktos z %... albo dziadek co ma 85 i nie zauwazy.... Moze sie zdarzyc? Moze.
                A wystarczyloby osobno puscic pieszych i auta...

                Ale teraz, zeby bylo ciekawiej jest tam jeszcze pas rowerowy.... a przed i za przejsciem z obu stron prosta.
                Innymi slowy rowery nie jada (wiem po sobie) tylko gdy ludzi na deptaku mniej - zapie....laja.
                W to lato nalezalo przeprowadzic rower przez pasy.... ale teraz juz nie trzeba bedzie.

                Jako kierowca, dochodzaceo pieszego zobacze... predkosc dziarkiego pieszego 5-6km/h - zwykle mniej.

                Ale rower? Jak z parkingu (slabo go widac po przekotnej) wypadnie ktos rozpedzony lub z drugej nadjecie... to ja wjade na puste przejscie (wymuszajac bo go nie bede widzial) a one wbije sie w moj bok.

                Wina moja? Roweru? Czy durnych przepisow, ktore w takim miejscu zamiast nas rozdzielic pozwalaja nam sie spotkac.
                • samspade Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 22.01.18, 20:29
                  Sorry ale gowno a nie przepisy. Kierowca bmw jechał calkowicie bezmyślnie. I tylko on ponosi winę za zdarzenie. Za szybko zle wyliczył. Wylaczna jego wina.
                  • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 22.01.18, 20:45
                    Ponawiam pytanie. Dlaczego na zachod od Odry to zabronione i jakie sa sankcje za takie manewry?
                    • samspade Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 22.01.18, 21:13
                      Nie wiem jakie kary. Spytaj googla może podpowie. A czemu? W sumie też nie wiem.
                      • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 22.01.18, 21:18
                        Nie wiesz powiadasz....
                        Sugeruje jeszcze raz film zobaczyć ;-) - tam dosc duza podpowiedz jest - dlaczego. ;-)
                        • samspade Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 22.01.18, 21:21
                          Rzeczywiście do wyprzedzenia prawym pasem trzeba mieć choć trochę oleju w głowie. A nke jechać na pale jak kierownik beemki.
                          Ale odpowiedzi ile to kosztuje nie widać na filmie.
                          • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 22.01.18, 21:25
                            Ile nie ma - ale jest dlaczego to zakazane.

                            Czekam na naszych lokalnych znawców zachodnich przepisów na te informacje...
                          • galtomone Szymi by sie przydał :-) 22.01.18, 21:27
                            samspade napisał:

                            > Rzeczywiście do wyprzedzenia prawym pasem trzeba mieć choć trochę oleju w głowi
                            > e. A nke jechać na pale jak kierownik beemki.
                            > Ale odpowiedzi ile to kosztuje nie widać na filmie.

                          • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 22.01.18, 21:31
                            Nie wiem na ile to aktualne:
                            www.bmvi.de/SharedDocs/EN/Articles/LA/schedule-of-fines.html?nn=187598#4

                            ALe, co dosc ciekawe:

                            Overtaking at a speed that is not considerably higher than the vehicle being overtaken

                            80EURO i 1 punkt dla nagrywajacej.

                            Overtaking on the right outside built-up areas 100 1 - sadzilem, ze wiecej, ale pewnie za kolizje licza osobno...
                            • nazimno Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 22.01.18, 21:55
                              od 2018 roku

                              Zwykle wyprzedzenie z prawej: 100€, 1 punkt.

                              Wyprzedzenie z zagrozeniem czyjegos
                              bezpieczenstwa, bez kolizjii 120€, 1 punkt.
                              Policja to ocenia.

                              Wyprzedzenie i kolizja /stluczka/ 145€, 1 punkt.

                              Powazny wypadek to postepowanie sadowe
                              i wysoka wg. orzeczenia sadu, grzywna
                              + konsekwencje ubezpieczeniowe.
                              Moze byc to wyjatkowo upierdliwe.
                        • tbernard Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 22.01.18, 22:18
                          galtomone napisał:

                          > Nie wiesz powiadasz....
                          > Sugeruje jeszcze raz film zobaczyć ;-) - tam dosc duza podpowiedz jest - dlaczego. ;-)

                          Posługując się Twoją logiką, to film ów pokazuje, że na autostradzie powinien być limit 110. Bo filmująca jechała gdzieś w przedziale 100-110, czyli oczywiste jest, że gdyby rząd wprowadził limit 110, to by takich wypadków nie było.
                          • nazimno Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 22.01.18, 22:29
                            Gdyby nie bylo idiotow jak ten z X5,
                            tej dyskusji tez by nie bylo.

                            PS
                            Idioci i tak nie przejmuja sie rzadowymi limitami.
                            A rzad tez.
                          • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 07:23
                            W UK jest 112...
                            Zas poslugujac sie logika wogole jasnym jest, ze gdy wiekszosc manewrow wyprzedzania odbywa sie z twojej lewej to te odbywajace sie z prawe sa znacznie bardziej niebezpieczne.
                            Odkad prawo jazdy i auto przestaly byc towarem luksusowym a staly sie masowym to i jakos kierowcow dazy do populcyjnej sredniej a z uwagi na sama ilosc aut prawdopodobienstwo wystapienia jednych zdarzen drogowych nad innymi jest wieksza.

                            Widze np. reakcje kierocow ktorych sam wyprzedzam po prawej - zykle gdy zajmuja srdokowy pas na drodze - pomio ich zachowania wiekszosc aut mija ich z lewej, czasem nawet zjezdzajac z prawego na lewy (przez srodkowy) i z powrotem.
                            W kazdym razie jest spora liczba takich, ktorzy gdy nagle cos ich wyprzedza prawa (niespodziewanie) maja odruch odbicia kierownica w lewo (szczegolnie, ze czesto prawej krawedzi swojego pasa (jak kraweznika) sie trzymaja. Czasem to naprawde gwaltowne odbicie i juz sama taka rekacja moze doprowadzic do "powikłań" i to sporych.

                            Az czasem mam wyrzuty sumienia..., ze moze jednak zle robie?
                            • tbernard Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 08:47
                              Myślę, że niepotrzebnie mieszasz próbując zrzucać winę na przepisy jakbyś chciał w tych winach ulżyć nieco kierowcy BMW. Nie chciał bym wprowadzania zakazu wyprzedzania z prawej strony. Nie chcesz to nie wyprzedzaj, ale innym nie zabraniaj. Gość po prostu ostawił głupotę i tyle.
                              • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 08:54
                                Kierocy BMW nie chce. Uwazam za to, ze zakaz wyprzedzania z prawej na takich drogogach skutkowalby eliminacja zygzakujacych pojebancow - przynajmniej w jakiejs czesci.
                                Zas reszte (gdyby za takie manewry byla wysoka kara punktowa i ktos to egzekwował w nieoznakowanym radiowozie) tez dalo by sie w czesci z drogi (z czasem) wyeliminowac. Dzis, poki sie nie pomyla nie robia nic zlego... nawet jesli swoim manewrem np. zaskauja kogos obok i prowokuja niebezpieczne reakcje.

                                Zatem nie wciskaj mi rzeczy, ktorych nie mam na mysli i nie napisalem.
                                A jakie sa efekty wyprzedzania z prawej - masz na filmie.
                                • tbernard Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 10:03
                                  A co stoi na przeszkodzie aby te obecne przepisy egzekwować w nieoznakowanym radiowozie?
                                  • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 10:09
                                    Obecne czyli ktore?
                                    Bo obecne nie zakazuja wyprzedzania z prawej...

                                    Poa tym znow... czy jak gdzies napisalem, ze obecnych nie nalezy egzekwowac?

                                    Moglbys zmienic sposob rozmowy - to sie robi irytujace, gdy trzeba tlumaczyc to czego sie nie napisalo.

                                    Moesz sie zgodzic z tym co napisalem lub nie - OK i taka dyskusja ma sens.
                                    Ale nie zarzucaj mi i nie wymyslaj rzeczy, ktorych nie mowie.
                                    To wku..wia. OK?
                                    • tbernard Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 12:27
                                      > Bo obecne nie zakazuja wyprzedzania z prawej...

                                      Obecne przepisy nie zakazują jazdy z zamkniętymi oczami. Wprowadźmy więc taki przepis, bo wiadomo, że jak ktoś ma zamknięte oczy, to nie widzi a to niebezpieczne. A potem policja będzie polować na tych co mrugnęli, bo przez chwilę jechali z zamkniętymi oczami.

                                      > Poa tym znow... czy jak gdzies napisalem, ze obecnych nie nalezy egzekwowac?

                                      Nie napisałeś, ale zdajesz się nie zauważać, że gdyby były egzekwowane, to wypadków było by mniej, w szczególności takich jak ten.
                                      • vogon.jeltz Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 12:36
                                        > Obecne przepisy nie zakazują jazdy z zamkniętymi oczami

                                        Teraz to już brniesz w absurd. Owszem, taki zakaz istnieje - wynika wprost z art. 3. ust. 1 pord, nakazującego zachowanie ostrożności. Jazda z zamkniętymi oczami jest oczywistym naruszeniem tego nakazu. Natomiast wyprzedzanie z prawej na autostradzie nie tylko nie jest nigdzie zakazane, ale dozwolone explicite w art. 24 ust. 10. Więc analogia z dupy.
                                        • tbernard Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 13:32
                                          vogon.jeltz napisał:

                                          > > Obecne przepisy nie zakazują jazdy z zamkniętymi oczami
                                          >
                                          > Teraz to już brniesz w absurd. Owszem, taki zakaz istnieje - wynika wprost z ar
                                          > t. 3. ust. 1 pord, nakazującego zachowanie ostrożności. ...

                                          No tak zagalopowałem się. Wypunktowałeś mnie słusznie.
                                      • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 12:45
                                        tbernard napisał:

                                        > > Bo obecne nie zakazuja wyprzedzania z prawej...
                                        >
                                        > Obecne przepisy nie zakazują jazdy z zamkniętymi oczami. Wprowadźmy więc taki p
                                        > rzepis, bo wiadomo, że jak ktoś ma zamknięte oczy, to nie widzi a to niebezpiec
                                        > zne. A potem policja będzie polować na tych co mrugnęli, bo przez chwilę jechal
                                        > i z zamkniętymi oczami.

                                        Super argument.... powaliles mnie.

                                        >
                                        > > Poa tym znow... czy jak gdzies napisalem, ze obecnych nie nalezy egzekwow
                                        > ac?
                                        >
                                        > Nie napisałeś, ale zdajesz się nie zauważać, że gdyby były egzekwowane, to wypa
                                        > dków było by mniej, w szczególności takich jak ten.

                                        Zdaje ci sie...
                                        Eskraplujesz jakies wlasne pomysly - a ciagle cie prosze bys tego nie robil - czytaj to co napisane i dopowiadaj soebie tego co ci sie wydaje.

                                        A poza tym prosiłem o konkrety - zamiast tego otrzymałem bzdury o mruganiu.
                                        • nazimno Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 12:50
                                          ...znow nie kuma, ze z niego kpia...
                                • vogon.jeltz Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 11:01
                                  > Uwazam za to, ze zakaz wyprzedzania z prawej na takich
                                  > drogogach skutkowalby eliminacja zygzakujacych pojebancow
                                  > - przynajmniej w jakiejs czesci.

                                  Pojeździj po Włoszech - zmienisz zdanie.

                                  Oni tutaj mają takie prawo że wyprzedzanie (sorpassare) rozumiane jako manewr połączony ze zmianą pasa jest zabronione z prawej. ALE! Jeśli jedziesz prawym pasem, a z lewej jedzie pojazd z mniejszą prędkością, to możesz przejechać koło niego (superare) bez zmiany pasa. To dopiero są jaja, nie?

                                  Swoją drogą, już widzę oczyma wyobraźni, jak swoim zwyczajem wdajesz się w jałowe bicie piany z cyklu "jak bardzo wcześniej trzeba zmienić pas na prawy, żeby można było uznać, że jazda odbywała się tym pasem w sposób ciągły, a zmiana nie nastąpiła specjalnie w celu wyprzedzania".

                                  Anyway, rzecz w tym, że prawo prawem, a Włosi wręcz słyną z wyprzedzania zygzakiem.
                                  • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 11:26
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > Pojeździj po Włoszech - zmienisz zdanie.

                                    Na polnocy jakos mnie to nie uderzylo jako problem.

                                    > Oni tutaj mają takie prawo że wyprzedzanie (sorpassare) rozumiane jako manewr p
                                    > ołączony ze zmianą pasa jest zabronione z prawej. ALE! Jeśli jedziesz prawym pa
                                    > sem, a z lewej jedzie pojazd z mniejszą prędkością, to możesz przejechać koło n
                                    > iego (superare) bez zmiany pasa. To dopiero są jaja, nie?

                                    No... to jednak nie ma "zygzakowania"? Teoretycznie przynajmniej - jesli faktycznie to przpis egzekwowany...

                                    > Swoją drogą, już widzę oczyma wyobraźni, jak swoim zwyczajem wdajesz się w jało
                                    > we bicie piany z cyklu "jak bardzo wcześniej trzeba zmienić pas na prawy, żeby
                                    > można było uznać, że jazda odbywała się tym pasem w sposób ciągły, a zmiana nie
                                    > nastąpiła specjalnie w celu wyprzedzania".

                                    To zle widzisz... mnie to osobiscie wali bo nie do mnie nalezy ocena.
                                    Ja uwazam, ze calkowity zakaz jest prostysz, takze dlatego, ze do takiej dyskusji nie prowadzi... czy zygzak i skakanie po pasach... to juz zygzak czy jeszcze nie.

                                    > Anyway, rzecz w tym, że prawo prawem, a Włosi wręcz słyną z wyprzedzania zygzak
                                    > iem.

                                    No i?

                                    Sa rozne prawa i rozne nacje - jak sam sie zapewne domyslasz swiat jest bogaty... Moje zdanie jest takie, ze zakaz w PL by sie przydal i osobiscie bym z jego powodu nie cierpial.
                                    Mozesz sie nie zgadzac... i tyle.
                                    • vogon.jeltz Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 11:38
                                      > No i?

                                      No i to dowodzi, że twoja wiara, że przepis zakazujący wyprzedzania z prawej mógłby coś zmienić, jest bezgranicznie naiwna.
                                      • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 12:00
                                        W DE jakos zmienil...

                                        Chesz powiedziec, ze to cud i dowód na to, że Bog istnieje? ;-)

                                        Poa tym jak pisalem. Na północy Wloch nie zauwazylem by byl to problem - na poludiu nie jezdzilem autem wiec nie mam zdania.

                                        A do tego, Wloskie przpisy na to pozwalaja w pewnych sytuacjach... wiec nie wiem jak ma to udowadniac, ze przepisy nie dzialaja...
                                        • samspade Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 12:11
                                          Ale co ma zakaz wyprzedzania z prawej do dzikiego bezmyślnego zapieprzania?
                                          Przecież ten kierowca z pełna premedytacją naruszył inne przepisy.
                                          Gdyby chcieć jakiś przepis wprowadzać do naszego pord to moim zdaniem lepszy byłby ten o minimalnych odstępach.
                                          • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 12:19
                                            A ja twierdze, ze cos ma? Nie wiem skad ten pomysl...

                                            A co ma zapis o minimalnych odstępach "do dzikiego bezmyślnego zapieprzania"? Tez nic - nie wiem zatem po co sugerujesz, ze lacze jedno z drugim Nie lacze.
                                            • samspade Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 12:33
                                              galtomone napisał:

                                              > A ja twierdze, ze cos ma?

                                              więc tylko przy okazji piszesz o tym zakazie w związku z bezmyślna jazdą kierowcy bmw.

                                              > A co ma zapis o minimalnych odstępach "do dzikiego bezmyślnego zapieprzania"?

                                              Wbrew pozorom ma. Wystarczająco dużo widziałem głąbów niezachowujących odstępów przy jeździe z dużymi prędkościami.
                                              Oraz moim zdaniem niezachowanie odstępów odpowiada za zdecydowanie większą ilosc wypadków niż wyprzedzanie z prawej strony
                                              • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 12:54
                                                Zakaz nie zmenia ludzkiej bezmyslnosci - zaden.

                                                Pomimo to jakies sa... Tzn ze co... skoro nie wplywaja na jednostki bezmysle to nalezy z nich zrezygnowac... bo nie rozumiem...

                                                A co do reszty, BMW mialo dozy odstep - znim sie nie zmnejszyl i co... nic.

                                                Jedno z drugim nie ma zwiazku.

                                                > Oraz moim zdaniem niezachowanie odstępów odpowiada za zdecydowanie większą ilosc wypadków > niż wyprzedzanie z prawej strony

                                                OK... i co dalej?
                                                Nie wiem skad t tez, ja nie mam nic przeciwko wprowadzenia zapisu o min. odleglosci....
                                                i z toja tez ktora wymysliles nie dyskutuje.

                                                Ale nie widze zwiazku - nie stoimy w sytuacji wyboru albo to, albo to przeciez... wtedy moze skolnibym sie ku twojemu pomyslowi.

                                                Przeciez z faktu ze jestem za takim ograniczeniem u nas nie wynika, ze innych zmian juz nie mozna wprowadzac. Zatem nie wiem o czym rozmowa...
                                                • samspade Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 13:36
                                                  Chodzi mi o to że bijesz pianę od x postów o zakaz który w tym przypadku nic by nie zmienił.
                                                  Ale bij piane dalej.
                                                  A gdybyś chciał cos wymyślać to z góry napiszę że minimalny odstęp pewnie też by nie zmienił.
                                                  • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 14:11
                                                    samspade napisał:

                                                    > Chodzi mi o to że bijesz pianę od x postów o zakaz który w tym przypadku nic by
                                                    > nie zmienił.

                                                    Gdybasz - ja twierdze, ze by zmienil.
                                                    Co do reszty to vice versa - tak jakbys w tej dyskusji od x postow nie uczestniczyl...

                                                    > Ale bij piane dalej.
                                                    > A gdybyś chciał cos wymyślać to z góry napiszę że minimalny odstęp pewnie też b
                                                    > y nie zmienił.

                                                    Nie interesuje mnie w tej dyskusji minimalny odstep bo jego obecnosc czy brak nie wplynely na zainstniala sytuacje. Jak bedzie taka dyskusje to wtedy mode bede bral w niej udzial.
                                                  • vogon.jeltz Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 14:42
                                                    > Nie interesuje mnie w tej dyskusji minimalny odstep bo jego
                                                    > obecnosc czy brak nie wplynely na zainstniala sytuacje.

                                                    Owszem, mogło to mieć wpływ. Można domniemywać, że nagrywająca zjechała na lewy pas wcześnie (za wcześnie?) chcąc zachować odpowiedni odstęp od samochodu, który zamierzała wyprzedzić≥
                                                  • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 14:45
                                                    No to wtedy przyczyniła sie do wypadku przez wymuszenie.
                                                    Ale to jestesmy na etapie gdybania i chyba nie o to chodzi.

                                                    Ja z sensowności tego zapisu zreszta nie dyskutuje. Nie wiem tylko dlaczego Sam wydaje sie wychodzi z zalozenia, ze albo zakaz albo odstęp - jedno z drugim w kwestii wprowadzania do PORD przecie nie ma zwiazku.
                                                  • vogon.jeltz Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 14:55
                                                    > No to wtedy przyczyniła sie do wypadku przez wymuszenie.

                                                    Nie przyczyniła się. Ona zmieniła pas prawidłowo, choć być może nieco opieszale. To gość za nią zapieprzał zbyt szybko, czego nie była w stanie (nie mogła być) prawidłowo ocenić.
                                                  • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 16:33
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > No to wtedy przyczyniła sie do wypadku przez wymuszenie.
                                                    >
                                                    > Nie przyczyniła się.

                                                    Tego nie wiesz ani ty, ani ja - trudno "na oko" oceniac predkosc BMW i odleglosc od tej Pani. Tak czy siak to bez znaczenia.

                                                    W DE czy wypadek y byl czy nie - zlapana dostalaby mandat za wujowe wyprzedzanie i u nas te by sie takie przydaly. Moze dzieki temu czasem nie jechalbys bez sensu za TIRem ktory majac 91 na blacie wyprzedza takiego co jedzie 89.

                                                    Podbnie jak zapisy dotyczace odstepow czy zakaz wyprzedzania prawa tam gdzie sie zapierdziela szybko.
                                                  • vogon.jeltz Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 17:38
                                                    > Tego nie wiesz ani ty, ani ja

                                                    Ale mandacik byś kobiecie przysolił, c'nie?
                                                  • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 20:48
                                                    Płec nie ma tu nic do rzeczy.
                                                    Uwazam, ze jest to utrudnianie zycia innym i tyle.
                                                  • vogon.jeltz Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 24.01.18, 10:49
                                                    > Płec nie ma tu nic do rzeczy.

                                                    Xurwa, użyłem słowa "kobieta" bo akurat kobieta kierowała samochodem, z którego zrobiono nagranie, a nie po to, by podkreślić płeć. Jak masz się czepiać trzeciorzędnych sformułowań, to możemy w ogóle nie gadać.

                                                    To ty sam napisałeś, że NIE WIEMY czy OSOBA kierująca samochodem z kamerką przyczyniła się do wypadku (nie wiemy zasadniczo nic ponad to, że osobnik w BMW przyjebał w Skodę z mocno nieprzepisową prędkością), ale jakoś nie przeszkadza ci to z góry ferować debilne wyroki, że tej OSOBIE należy się mandat.
                                                  • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 24.01.18, 12:01
                                                    Sorry, ale zabrzmialo to tak, jakbym ten mandacik chcial przysolic kobieciea nie kierowcy...
                                                    I nie - nie chcialbym. Chcialbym, zeby ludzie jezdzili z troche wieksza empatia a nie zalozeniem "CMNJN" - czubek mjego nosa jest najwazniejszy. Akurat na drodze sie ta zyciowa dewiza sprawdza kiepsko.

                                                    > To ty sam napisałeś, że NIE WIEMY czy OSOBA kierująca samochodem z kamerką przyczyniła się do > wypadku

                                                    Owszem nie wiemy i "moj mandat" (tak to nazwijmy) nie ma tu nic do rzeczy bo nie za to mialby byc.

                                                    > (nie wiemy zasadniczo nic ponad to, że osobnik w BMW przyjebał w Skodę z mocno
                                                    > nieprzepisową prędkością),

                                                    Osobiscie nie wiem czy mocno nieprzepisowa, czy tcohe nieprzepisowa, czy przepisowa. Nie mam zielonego pojecia ile jechal, a na jak to mowia na oko to chlop w szpitalu umarl.
                                                    Nie ma to zreszta zadnego zwiazku z "moim mandatem". Jak jechal nieprzpisowo to powinien dodatkowo odpowiadac i za te czesc a nie tylko kolizje czy niebezpieczne zachowanie.

                                                    > ale jakoś nie przeszkadza ci to z góry ferować debilne wyroki, że tej
                                                    > OSOBIE należy się mandat.

                                                    Bo gdybysmy mieli normalny taryfikator - albo raczej policja, ktora wystwaia mandaty takze za inne przewinienia niz predkosc - to madat tej Pani (plec bez znaczenia) za takie wyprzedzanie sie nalezy.

                                                    Niemcy nazwyaja to precyzyjnie - wyprzedzanie ze zbyt mala roznica predkosci.

                                                    Ale teoretycznie i nas 50-200 zl dostac powinna. Tyle, ze nie slyszlalem, by ktokolwiek zostal za taka jazde ukarany.

                                                    mojafirma.infor.pl/moto/prawo-na-drodze/mandaty-i-punkty-karne/321659,Utrudnianie-ruchu-na-drodze-zobacz-za-co-grozi-Ci-mandat.html

                                                    Tamujesz ruch na drodze - zapłacisz karę

                                                    Co jeśli zmotoryzowany trzyma się swojego pasa jezdni, ale prędkość z jaką się porusza utrudnia ruch innym pojazdom? W takiej sytuacji kierowcy także grozi mandat – w zależności od skali przewinienia może wynosić on między 50 a 200 złotych.

                                                    I nie ma to zadnego zwiazku z tym czy bylo BMW czy nie bylo... czy byl potem wypadek czy nie.
                                                    Jedyna opcja, gdy mandat by jej nie grozil to gdyby za nia nie jechalo nic - nie musialo hamowac/czekac i caly manewr by nikomu nie przeszkodzil.
                                                • tbernard Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 13:38
                                                  > A co do reszty, BMW mialo dozy odstep - znim sie nie zmnejszyl i co... nic.
                                                  >
                                                  > Jedno z drugim nie ma zwiazku.

                                                  Ma związek. Kierowca jadący z większą prędkością niż pojazdy przed nim o ile nie ma możliwości wyprzedzenia, to powinien prędkość obniżyć a nie kontynuować zbliżanie się skutkujące najechaniem. Gdyby były kary za nietrzymanie odstępu i egzekwowane bezlitośnie, to by grzecznie zwolnił i poczekał aż nastaną warunki do wyprzedzania i ponownej szybszej jazdy.
                                                  • galtomone Re: Nie rozgrzeszając Pana z X5... nasze przepisy 23.01.18, 14:15
                                                    tbernard napisał:

                                                    > Ma związek. Kierowca jadący z większą prędkością niż pojazdy przed nim o ile ni
                                                    > e ma możliwości wyprzedzenia, to powinien prędkość obniżyć a nie kontynuować zb
                                                    > liżanie się skutkujące najechaniem.

                                                    Owszem.

                                                    > Gdyby były kary za nietrzymanie odstępu i e
                                                    > gzekwowane bezlitośnie, to by grzecznie zwolnił i poczekał aż nastaną warunki d
                                                    > o wyprzedzania i ponownej szybszej jazdy.

                                                    A gdyby dodatkowo były kary za niewyprzedzanie z prawej strony egzekwowanie bezlitośnie to by tego manewru nie wykonał, tylko "by grzecznie zwolnił i poczekał aż nastaną warunki d
                                                    > o wyprzedzania i ponownej szybszej jazdy."

                                                    BTW: trudno przy manewrze wyprzedzania sie do kogos nie zbliżyć...
                                                    Jakos mam wrazenie (jako, ze u nas Autostrad i "S-ek" malo), ze zaraz bylby lament z wszystkch DK gdzie sie skacze gdy auta jada sznurkiem, ze sie policja czai i budzet kasa kierowcow reperuje...

                                                    Chyba, ze te odstepy to maja jakos wybiorczo obowizaywac... ale nie wiem czy sie Sam zgodzi bo zawsze uzywa argumentu, ze takie "raz jest raz nie ma" to za skomplikowane... patrz zezwolenie na wyprzedzanie prawa w okreslonych warunkach.
              • mykonid Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 23.01.18, 19:00
                A komu miała ustąpić pierwszeństwa?
    • qqbek Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 17:31
      Zanim zechcesz kogoś odstrzelić, to policz (po słupkach kilometrowych) prędkość wymuszającej pierwszeństwo.
      Na mój gust 5 sekund na jeden słupek (100m) to jest 72 km/h... lewym pasem... na autostradzie!

      Idiota w BMW grzał jak poparzony i jest współwinny kolizji.
      Ale to jadąca sobie w tempie mocno wycieczkowym lewym pasem, bez zamiaru wyprzedzania (bo nie zbliża się do Śkody z prawego pasa przez cały czas trwania filmu nawet) wymusiła na nim pierwszeństwo i również winna jest spowodowania kolizji.
      Jedynymi niewinnymi osobami są tutaj poszkodowani ze Śkody.

      Od zmiany pasa, do przypie_przenia w Śkodę mijają 4 sekundy. Jak kierujący BMW jechał 50m/s a nagrywająca 20m/h to musiała wjechać na mniej niż 80-90 metrów przed niego... przy 50m/s + nie miał po prostu szansy wyhamować (i to zakładając szybką reakcję już po sekundzie).

      Też zmieniasz pas tuż przed nadjeżdżającym z dużą różnicą prędkości samochodem? Czy jednak sprawdzasz wpierw lusterko?
      • do.ki Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 17:57
        "wyprzedzająca" jedzie lewym pasem do chwili uderzenia całe 5 sekund. No qr..., nie przesadzaj. BMW ją dogoniło z nicości, jadąc 30 m/s szybciej, czyli w chwili zjechania na lewy pas BMW było jakieś 150 m za nią. Nikomu drogi nie zajechala, a gościu w BMW jechał jak idiota. Miał dość miejsca, żeby zmniejszyć różnicę predkości, ale mu się nie chciało.
        • qqbek Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 18:57
          Temu nie przeczę.
          Ale jeżeli kierujący BMW zmuszony był do zmniejszenia prędkości... to wymuszono na nim pierwszeństwo. Bo taka jest definicja wymuszenia pierwszeństwa (zmuszenie innego uczestnika ruchu do zmiany prędkości lub kierunku ruchu).

          Nie wiem, dlaczego bałwan z X5 nie hamował (a może hamował, tylko rzeczywiście jechał nie 170, a bliżej 200 km/h i już nie miał gdzie wyhamować), ale nie rozumiem też dlaczego nagrywająca nie sprawdziła lusterek przed zmianą pasa i nie próbowała uciec przed szybko zbliżającym się X5. Przede wszystkim zaś nie rozumiem co robiła na lewym pasie, jadąc z połową dopuszczalnej w tamtym miejscu prędkości.
          • 1realista Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 19:39
            Kubek... Na jakiej podstawie twierdzisz, że zmuszono z bmw do zmiany prędkości? Przecież uderza w skodę znajdującą się przed nim na prawym pasie w momencie gdy jest na... prawym pasie. Mamy wtedy klasyczne najechanie na tył.
            Jeśli zaś był na lewym to zanim wjechał na lewy powinien upewnić się czy pojazdy wcześniejsze nie prowadzą manewru wyprzedzania bo ruch jest przecież potokowy. A jeśli jechał lewym pasem to dlaczego jechał lewym pasem bo "przecież jeździ się prawym a tylko wyprzedza lewym" i z jaką prędkością?
            Poprzedzający bmw jechał z prędkością powyżej 180km/h. Tu nikt (rozgarnięty matematycznie) nie ma wątpliwości. Z jaką prędkością jechało bmw? Albo tyle samo co jest niedostosowaniem prędkości do warunków i znaczącym przekroczeniem dopuszczalnej prędkości albo jechał z dopuszczalną prędkością tylko nie obserwował drogi.
            We wszystkich przypadkach wina kierującego bmw i kwalifikuje ta wina do zatrzymania prawa jazdy.
            Ocena zdarzenia przez policjantów jest błędna i zbyt ulgowa dla kierującego bmw.

            Jeśli chodzi o kierującą to wcześniej by wyprzedziła skodę ale poczekała aby poprzednik "szybki ale bezpieczny" mógł sobie gnać lewym pasem. Potem zaczęła wyprzedzać. Zachowanie w pełni prawidłowe podobnie jako jej zachowanie wobec tira na pasie włączeniowym. Jej prędkość to ok 100-110km/h co jest rozsądne w takich warunkach i z takimi pasażerami, dodatkowo manewr wyprzedzenia skody był nieco opóźniony najpierw przez tira a następnie przez wariata na lewym pasie.
            A w bmw jechała kompletna sierota co potrafi naciskać gaz ale poruszać się nie potrafi.
            • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 19:46
              Amen.
      • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 18:34
        Jak na moje oko to było tak: filmująca od mniej więcej 0:20 powoli zbliża się do Skody - wbrew temu co twierdzisz, widać to dość wyraźnie. Chce ją spokojnie wyprzedzić, więc zjeżdża na lewy pas, ale różnica prędkości nie jest wielka. Zapewne zjeżdża tak wcześnie, bo nie chce ładować się Skodzinie pod samą dupę. Wygląda mi raczej na ostrożnego i uprzejmego kierowcę (chwilę wcześniej wpuszcza tira z rozbiegówki).

        W chwili zmiany pasa zauważa w lusterku zbliżający się z mocno nieprzepisową prędkością tonik na tempomacie. Źle oceniła w lusterku prędkość germańskiego czołgu, zdarza się (były o tym niedawno flejmy na setki postów). Cóż, nie każdy ma percepcję szwepsa. Odruchowo puszcza gaz, zwalnia - być może się przestraszyła, być może wydawało , że w ten sposób ułatwi gazowanemu manewr. Tymczasem tonik w BMW zamiast przyhamować, postanawia objechać ją i Skodę slalomem. "Zmieścisz się śmiało!". No i się, xurwa, zmieścił.

        I teraz tak: jeśli BMW jechało przepisowo, to jest to częściowa wina filmującej, Ale mam podejrzenie graniczące z pewnością, że nie jechało i to mocno, dlatego uważam, że jest to jego wyłączna wina. Przestrzeganie limitów prędkości jest obowiązkowe, umiejętność identyfikacji w lusterku bolidu poruszającego się blisko dwie stówy - nie jest.

        Zapie...sz ponad normę? Twoja wina. Finito!
        • qqbek Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 18:54
          Jedzie 70 km/h i wyprzedza jadącą 68 km/h Śkodę... brawo ona... kierowcy ciężarówek wyprzedzają się sprawniej (jadąc przy tym szybciej!)
          Wymuszenie pierwszeństwa to zmuszenie innego użytkownika do zmiany prędkości lub kierunku ruchu. Tu więc mamy wymuszenie pierwszeństwa.

          Co do kierującego BMW - widać, że jechał za szybko, wcale go nie rozgrzeszam. Stwierdzam jednak, że tu była współwina zdecydowanie. Na BMW wymuszono pierwszeństwo i tego nie zmienisz.

          Gdyby nagrywająca poczekała ze zjazdem na lewy pas aż wyprzedzi ją BMW, to nic by się nie stało. Ale najwyraźniej nie korzystała z lusterek.
          • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 19:07
            > Na BMW wymuszono pierwszeństwo i tego nie zmienisz.

            Tyle że w przypadku, gdy zapiedralasz mocno ponad normę, fakt, że ktoś "wymusił" nie powinien mieć znaczenia. Albowiem - co zawsze powtarzam - nie każdy potrafi ocenić prawidłowo prędkość pojazdu poruszającego się zbyt szybko, szczególnie w lusterku, i trudno by miał taki obowiązek. Kierowca bolidu musi się z tym liczyć i brać na siebie wszelkie ryzyko wynikające z faktu, że ma ochotę sobie poszwepsować - w tym również to, że ktoś jadący przepisowo (tak jechała w gruncie rzeczy nagrywająca i nie, nie było to z pewnością 70 kmph) może wyskoczyć mu przed maskę.
            • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 19:09
              Nie wiem tylko skad zalozenie czy pewnosc, ze jecha wiecej niz 140/150....?
              Nie mowie ze tak nie jest... ale ja tego nie wiem.
              • do.ki Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 21:47
                > Nie wiem tylko skad zalozenie czy pewnosc, ze jecha wiecej niz 140/150....?
                > Nie mowie ze tak nie jest... ale ja tego nie wiem.

                Przecież to widać. Zamiast dawać sobie robić laskę na autostradzie, przejedź się tą autostradą z szybkościa 170-200, zobaczysz jak szybko krajobraz umyka.
                • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 22:09
                  Nie da rady. Moj staruszek przy 180 odmawia wspolpracy.
            • qqbek Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 21:54
              Widzisz, w polskim kodeksie nie ma nic na temat tego, że prędkość jadącego z pierwszeństwem ma wpływ na to, czy wymuszasz, czy nie. Znam raptem jedną sprawę w której wymuszającego pierwszeństwo uznano za niewinnego z racji rażącego (ponad trzykrotnego - >150km/h przy dozwolonej 50km/h) przekroczenia prędkości przez tego, na którym wymuszono (przy lewoskręcie).

              Podaj mi paragraf/artykuł wyłączający odpowiedzialność nagrywającej za wymuszenie pierwszeństwa.
              Przejrzałem film dokładniej i rzeczywiście pomiędzy słupkami kilometrowymi jest od 4,5 do 3,5 sekundy odstępu. To oznacza, że na początku nagrywająca jedzie około 80km/h, by potem przyśpieszyć do około 105 km/h (100m/3,5s=28,5m/s, 28,5m/s=102km/h).
              • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 00:00
                > Widzisz, w polskim kodeksie nie ma nic na temat tego, że prędkość jadącego
                > z pierwszeństwem ma wpływ na to, czy wymuszasz, czy nie.

                A powinno być. Ludzka percepcja jest jednak ograniczona. Nie można uznawać za winnych ludzi, którzy nie mieli fizycznej możliwości poprawnej oceny sytuacji.
                • galtomone Ciut sie mylisz Kubus... 23.01.18, 07:27
                  Moze i nie ma... ale pamietam ze przed paru laty byla taka glosna sprawa...

                  O - znalazem - to chyba to: warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,54420,14602830,Precedensowy_wyrok__Winny__choc_mial_pierwszenstwo.html
                  • tbernard Re: Ciut sie mylisz Kubus... 23.01.18, 11:06
                    W przepisach unika się sformułowania, że ktoś ma pierwszeństwo. Najczęściej jest to ujmowane, że ktoś ma ustąpić. Niby to, że ktoś ma mi ustąpić, to to samo, że ja mam pierwszeństwo. Ale przecież przepis o tym, że ktoś ma mi ustąpić nie jest kierowany do mnie, tylko tego drugiego. Ja tylko mogę podeprzeć się:

                    Art. 4.
                    Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.


                    Dopiero ta wytłuszczona część powoduje, że mogę uznać, że mam pierwszeństwo w sytuacji, gdy ktoś ma mi pierwszeństwa ustąpić.
                    Jest jeszcze w przepisach:

                    Art. 25.
                    1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność ...


                    Jest oczywiste, że ktoś łamiący przepisową prędkość w takich okolicznościach z definicji nie ma nawet najmniejszego zamiaru zachować szczególnej ostrożności i nie ma przy tym znaczenia, że porusza się po drodze z pierwszeństwem.
                    • nazimno Re: Ciut sie mylisz Kubus... 23.01.18, 11:34
                      Cytat.:

                      Art. 4.
                      Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.


                      To taka goralska filozofia w PoRD.

                      Analogia:

                      - Baco, a jaka bedzie dzisiaj pogoda?
                      - A pikna, panocku, cheba zeby padalo
                      • tbernard Re: Ciut sie mylisz Kubus... 23.01.18, 12:55
                        Ta druga część ma też sens i nie ma co z niej kpić. Ja jako pieszy na przykład, gdy puszcza mnie jakiś uprzejmy kierowca, ale widzę, że za nim ktoś pędzi pasem obok, to uznaję, że okoliczności wskazują na to, że pędziwiatr nie zastosuje się do przepisu o niewyprzedzaniu/nieomijaniu na przejściu.
                        • nazimno Re: Ciut sie mylisz Kubus... 23.01.18, 13:07
                          To taka zasada prawie calkowitego braku zaufania (glownie w czasie jazdy po polskich drogach).

                          Krotko mowiac, tak jak: "motocykle sa wszedzie" mozna uzyc trawestacji: "idioci sa wszedzie".
                          I to dziala.


                          • vogon.jeltz Re: Ciut sie mylisz Kubus... 23.01.18, 13:13
                            > "idioci sa wszedzie".

                            Można by nalepki na zderzak o tej treści drukować. Ciekawe, czy ktoś już na to wpadł?
                            • galtomone Re: Ciut sie mylisz Kubus... 23.01.18, 14:01
                              vogon.jeltz napisał:

                              > Można by nalepki na zderzak o tej treści drukować. Ciekawe, czy ktoś już na to
                              > wpadł?

                              Po co?
                              • vogon.jeltz Re: Ciut sie mylisz Kubus... 23.01.18, 14:43
                                Dla jaj.
                                • galtomone Re: Ciut sie mylisz Kubus... 23.01.18, 14:46
                                  Jakos mam wrazenie, ze nikt by tego nie kupił - "bo jeszcze pomyślą o mnie".
                                  Nie liczac potencjanych problemow np z :lysymi" ktorzy na swiatlach wmiescie bedac po dopalaczach mogliby interpelowac... dlaczego to do nich akurat.

                                  Osobiscie nie mam ochoty na takie dyskusje....
                                  • vogon.jeltz Re: Ciut sie mylisz Kubus... 23.01.18, 14:54
                                    > Jakos mam wrazenie, ze nikt by tego nie kupił

                                    Mam wrażenie, że nie zdajesz sobie sprawy, jakie rzeczy ludzie są w stanie kupić.
                                    • galtomone Re: Ciut sie mylisz Kubus... 23.01.18, 16:34
                                      Produkuj, sprawdz ;-) - na moje 3 zl nie licz.
              • misiaczek1281 Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 20:57
                qqbek napisał:

                > Widzisz, w polskim kodeksie nie ma nic na temat tego, że prędkość jadącego z pi
                > erwszeństwem ma wpływ na to, czy wymuszasz, czy nie. Znam raptem jedną sprawę w
                > której wymuszającego pierwszeństwo uznano za niewinnego z racji rażącego (pona
                > d trzykrotnego - >150km/h przy dozwolonej 50km/h) przekroczenia prędkości p
                > rzez tego, na którym wymuszono (przy lewoskręcie).
                >
                > Podaj mi paragraf/artykuł wyłączający odpowiedzialność nagrywającej za wymuszen
                > ie pierwszeństwa.
                > Przejrzałem film dokładniej i rzeczywiście pomiędzy słupkami kilometrowymi jest
                > od 4,5 do 3,5 sekundy odstępu. To oznacza, że na początku nagrywająca jedzie o
                > koło 80km/h, by potem przyśpieszyć do około 105 km/h (100m/3,5s=28,5m/s, 28,5m/
                > s=102km/h).
                >
                a na czym polegało to pierwszeństwo BMW przed stosunku do nagrywającej? na tym że pędził 150-180 i nie mógł wyhamować? :) hehe :)
                Pierwszeństwo miała nagrywająca bo jechała co prawda lewym wolniej niż BMW ale jednak wyprzedzała... gdyby BMW jechało lewym p[asem a ona prawym i zajechała mu drogę to zgoda ...ale to BMW jechało za szybko i przywaliło w inny pojazd ... jest taki przepis który mówi że należy dostosować prędkość do warunków panujących na drodze...nawet jeśli to autostrada to nie zapierdzielam prawy pasem 150... prawym jadę 80-90 a lewym 100-130...Amen.
                • galtomone Misiu wytłumaczysz mi? 24.01.18, 08:33
                  misiaczek1281 napisała:

                  > Pierwszeństwo miała nagrywająca bo jechała co prawda lewym wolniej niż BMW ale
                  > jednak wyprzedzała... gdyby BMW jechało lewym pasem a ona prawym i zajechała m
                  > u drogę to zgoda ...ale to BMW jechało za szybko i przywaliło w inny pojazd

                  Pytania mam:
                  1. Kiedy to wystepuje "zajechanie" komus a kiedy nie?
                  2. Skad wiesz czy Nagrywajaca zajechala czy nie?
                  3. Od jakiej roznicy predkosci miedzy autami nawet jak ktos ci 1 cm przed maske wyjedzie nie mowisz, ze komus zajechales tylko, ze ten ktos za szybko jechal?

                  Odpowiesz na 1,2,3?
                  • misiaczek1281 Re: Misiu wytłumaczysz mi? 24.01.18, 10:30
                    galtomone napisał:

                    > Pytania mam:
                    > 1. Kiedy to wystepuje "zajechanie" komus a kiedy nie?
                    > 2. Skad wiesz czy Nagrywajaca zajechala czy nie?
                    > 3. Od jakiej roznicy predkosci miedzy autami nawet jak ktos ci 1 cm przed maske
                    > wyjedzie nie mowisz, ze komus zajechales tylko, ze ten ktos za szybko jechal?
                    >
                    > Odpowiesz na 1,2,3?

                    1. zajechanie to wjechanie bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd...
                    2. nie wiem na 100% ale z filmu tego zajechania nie widać....mówię tylko po tym co widać...może film jest za krótki i kamerka nie pokazuje widoku sceny z tyłu...trzeba by zapytać świadków....
                    3. kurcze jesteś kierowcą? to sam sobie oceń od jakiej prędkości i odległości...mam ci w centymetrach podać? na drodze każda sytuacja jest inna...po prostu należy dostosować prędkość do warunków na drodze....gdy z daleka widzę że coś jedzie to zwalniam a nie zapierdzielam (BMW jechało bardzo szybko - nie zaprzeczysz?)....
                    • galtomone Re: Misiu wytłumaczysz mi? 24.01.18, 12:08
                      misiaczek1281 napisała:

                      > galtomone napisał:
                      >
                      > > Pytania mam:
                      > > 1. Kiedy to wystepuje "zajechanie" komus a kiedy nie?
                      > > 2. Skad wiesz czy Nagrywajaca zajechala czy nie?
                      > > 3. Od jakiej roznicy predkosci miedzy autami nawet jak ktos ci 1 cm przed
                      > maske
                      > > wyjedzie nie mowisz, ze komus zajechales tylko, ze ten ktos za szybko je
                      > chal?
                      > >
                      > > Odpowiesz na 1,2,3?
                      >
                      > 1. zajechanie to wjechanie bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd...

                      Ok.. jak sadze wiesz, ze w zaleznosci od predkosci zmeinia sie droga hamowania i ilosc metrow ktore pokonujesz w czasie reakcji na bodziec. Zatem doprecyzuj co to znaczy "bezposrednio" w warunach autostradowych i predkosciach 140-150km/h.

                      Ile m przed toba gdy jezdziesz z taka predkoscia to "bezposrednio"?

                      > 2. nie wiem na 100% ale z filmu tego zajechania nie widać....mówię tylko po tym
                      > co widać...

                      Hmm.... no to w tej sytuacji zajechala/nie zajechala to tak 50/50... Innymi slowy twoj argument ma wage zerowa - bo to gdybanie.


                      > 3. kurcze jesteś kierowcą? to sam sobie oceń od jakiej prędkości i odległości..
                      > .mam ci w centymetrach podać?

                      Owszem... no bo skoro twierdzisz ze nie zajechala to chce wiedziec ile musi byc luzu miedzy takim kims na autostradzie co jedzie 80/90 a kims kto jedzie 140 by mowic o zajechaniu.

                      > na drodze każda sytuacja jest inna...po prostu na
                      > leży dostosować prędkość do warunków na drodze....

                      Nie pytam cie o oczywiste ogolnosci tylko konkrety bo ferujesz konkretne wnioski.
                      Wiec pytam o geneze i podstawowe dane.
                      • misiaczek1281 Re: Misiu wytłumaczysz mi? 24.01.18, 13:35
                        galtomone napisał:
                        > Ok.. jak sadze wiesz, ze w zaleznosci od predkosci zmeinia sie droga hamowania
                        > i ilosc metrow ktore pokonujesz w czasie reakcji na bodziec. Zatem doprecyzuj c
                        > o to znaczy "bezposrednio" w warunach autostradowych i predkosciach 140-150km/h
                        powiem Ci tak: raz tylko jechałem 180km/h , ale nikt mi wtedy nie zajechał drogi bo 2 km przede mną nikogo nie było....gdy zbliżałem się do innych pojazdów to będąc jeszcze daleko ood nich zmniejszałem prędkość do 90-100 km/h i bez problemu zdążyłem wyhamować i zrównać się z nimi prędkością bez ryzyka zderzenia nawet gdyby mi zajechali drogę...więc Ci nie powiem ile metrów....ale podejrzewam że 100-200...zapytaj tego szaleńca z BMW....on będzie wiedział ile metrów mu brakło hehe:)
                        > Ile m przed toba gdy jezdziesz z taka predkoscia to "bezposrednio"?

                        .mam ci w centymetrach podać?
                        >
                        > Owszem... no bo skoro twierdzisz ze nie zajechala to chce wiedziec ile musi byc
                        > luzu miedzy takim kims na autostradzie co jedzie 80/90 a kims kto jedzie 140 b
                        > y mowic o zajechaniu.
                        >
                        nie da się powiedzieć "z głowy" ile...to zależy od wielu czynników...od sprawności hamulców, szybkości reakcji kierowcy...każda sytuacja jest inna....powiedzmy że poniżej 20-30 metrów to zajechanie drogi...zadowolony?
                        > > na drodze każda sytuacja jest inna...po prostu na
                        > > leży dostosować prędkość do warunków na drodze....
                        >
                        > Nie pytam cie o oczywiste ogolnosci tylko konkrety bo ferujesz konkretne wniosk
                        > i.
                        > Wiec pytam o geneze i podstawowe dane.
                        a ja ci odpowiadam: jeśli na autostradzie widzę długą prostą , jest dobra widoczność to jadę nieco szybciej 120-140... ale gdy tylko z daleka widze pojazdy zwalniam do 90 jeszcze gdy jestem daleko od nich i dojeżdżam do nich z prędkością 90....z tej prędkości bez problemu zdążę wyhamować do 70 gdyby ktoś zajechał....no wolniej niż 70 autostradą to najwolniejszy muł nie jedzie...a nawet jeśli to zderzenie z taką prędkością daje szansę na wyjście z tego cało...... gdyby tu tak było 90km/h to by wyhamował przed nagrywającą i Skodą...proste co? masz jeszcze jakies pytania czy już zaspokoiłem twoją ciekawość? :)
                        • galtomone Re: Misiu wytłumaczysz mi? 24.01.18, 14:18
                          misiaczek1281 napisała:

                          powiem Ci tak: raz tylko jechałem 180km/h , ale nikt mi wtedy nie zajechał d
                          > rogi bo 2 km przede mną nikogo nie było....


                          Ergo - nie znam sie, nie wiem, nie mam doswiadczenia ale sie wypowiem.
                          Tyle, ze w zwiakzu z tym to co mowisz funta klakow nie jest warte.

                          gdy zbliżałem się do innych pojazdów
                          > to będąc jeszcze daleko ood nich zmniejszałem prędkość do 90-100 km/h

                          No to sadze, ze wiekszosc na autostradzie ci jednak odjezdala...

                          I tak
                          i bez pr
                          > oblemu zdążyłem wyhamować i zrównać się z nimi prędkością bez ryzyka zderzenia
                          > nawet gdyby mi zajechali drogę...

                          Zdecyduj sie co do czasu w ktorym piszesz... to zdazyles czy zdazylbys... Tyle, ze trudno wypredzac kogos kto jedzie 120 majac zamemu 90 na blacie...chyba, ze wprzedzenia w tyl tez liczysz?

                          > am że 100-200...zapytaj tego szaleńca z BMW....on będzie wiedział ile metrów mu
                          > brakło hehe:)[/b]

                          Pytam ciebie Panie Ekspert z Dupy.

                          > > Ile m przed toba gdy jezdziesz z taka predkoscia to "bezposrednio"?
                          >
                          > .mam ci w centymetrach podać?
                          > >
                          > > Owszem... no bo skoro twierdzisz ze nie zajechala to chce wiedziec ile mu
                          > si byc
                          > > luzu miedzy takim kims na autostradzie co jedzie 80/90 a kims kto jedzie
                          > 140 b
                          > > y mowic o zajechaniu.
                          > >
                          > nie da się powiedzieć "z głowy"

                          No jak to sie nie da - wyzej mowisz ze bylo albo nie bylo


                          No to da sie czy sie nie

                          Cy to tak jak z tym twoim idiotycznym twierdzeniem ze nikt w DE nie jedzie wiecej niz 130...

                          Szkoda czasu na twoje glupoty.

                          a ja ci odpowiadam: jeśli na autostradzie widzę długą prostą , jest dobra wi
                          > doczność to jadę nieco szybciej 120-140... ale gdy tylko z daleka widze pojazdy
                          > zwalniam do 90 jeszcze gdy jestem daleko od nich i dojeżdżam do nich z prędkoś
                          > cią 90..


                          Za szybko misiu - dojezdzaj do nich z predkoscia 60 - bedzie bezpieczeniej!
          • tbernard Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 23:07
            qqbek napisał:

            > Jedzie 70 km/h i wyprzedza jadącą 68 km/h ...

            Nie wiem jak to liczyłeś tymi słupkami, ale mi wychodzi zawsze coś w przedziale 100-110. Nadal nie jest to zbyt wielka prędkość jak na autostradę, ale nie ma co przesadzać, że 70 jechała. Zadziwiające jest jednak, że zabierając się za wyprzedzanie jechała jakby na tempomacie miała te swoje 100-110. Może na krótko przed wypadkiem nieco odpuściła, gdy połapała się, że BMW idzie na wariata i do tego prawym pasem.

            Co do winy BMW to sprawa oczywista. Ale sposób zabierania się za wyprzedzanie przez nagrywającą powinien być ukarany jako utrudnianie ruchu. Współwina raczej nie, bo BMW miało sporo czasu (ok 6 sekund) na odpowiednią reakcję o ile jechało z prędkością przepisową lub tylko nieznacznie ją przekraczając. Oczywiście jeśli by znacznie szybciej jechał niż przepisy dopuszczają, to może i nie miał szans, ale nie można o to winić nikogo innego.
            • qqbek Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 23:40
              Wiesz, raczej celowo chciałem "przegiąć", żeby zwrócić uwagę gawiedzi, że cała sprawa nie jest tak czarno-biała, jak by się miało to wydawać.
              "Wyprzedzająca" jedzie od 80 do 105 km/h... wyprzedzany jakieś 75-80 km/h.
              Furiat z X5 jakieś 180 km/h.
              Nic nie zmieni jednak postaci rzeczy - to nagrywająca wymusiła na X5... on miał masę czasu na reakcję i powinien był zareagować. To, że tego nie uczynił wynika albo z tego, że jechał nawet powyżej tego na ile jego jazdę szacuję, albo z tego, że nie za bardzo skupiał się na tym, co robi za kierownicą. Ale ten drugi zarzut z łatwością postawić można też nagrywającej. Nadto to nie on, a nagrywająca zmienia pas ruchu bez zachowania szczególnej ostrożności... tam jest prosto... nawet gdyby gnał 50m/s szybciej niż ona, to z 300m winna go bez problemu dostrzec w lusterku!

              Nie raz widzę takich "schweppes-ów" jadących po 200km/h w zagęszczającym się ruchu i odpuszczam, zwalniam, puszczam. Tyle, że ja jeżdżę szybciej po autostradach. Tutaj brak umiejętności "odpuszczenia" i obserwacji drogi nagrywającej i ośli, bezmyślny upór kierującego BMW o mało nie doprowadziły do tragedii.

              Ale przypomnij sobie ile razy takie "bezlusterkowce" wjeżdżały Tobie w Polsce tuż przed maskę, zmuszając do gwałtownego hamowania... po to tylko by z namaszczeniem wyprzedzić, bez redukcji biegu, z przewagą jakichś 15km/h nad wyprzedzanym? Mi zdarzyło się na pewno więcej niż kilka razy tak. Tutaj "trafił swój na swego"... a oberwał niewinny.
              • tbernard Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 23:59
                No właśnie i mi i Tobie przydarzają się tacy mułowato zabierający się za wyprzedzanie. Ale u mnie kończy się to paroma bluzgami, od których nikt nie obrywa i Ty też jakoś radzisz sobie z takimi sytuacjami. Każdy normalny kierowca jakoś sobie z tym radzi. A nienormalnych należy z ruchu ulicznego eliminować, a nie łaskotać jakimś śmiesznym mandatem 500 zł.
              • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 00:02
                > Ale przypomnij sobie ile razy takie "bezlusterkowce" wjeżdżały Tobie w Polsce tuż przed maskę

                Szczerze? Nie przypominam sobie. Natomiast napoje gazowe zapiedralające za mną z nieprzepisową i mrugające długimi zdarzają się notorycznie.
              • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 07:32
                Zgadzam sie, ze sprawa jest tak oczywista jak przedstawił to N. - zeby do kogos strzelać - szczególne, ze nikomu nic sie nie stalo.
                Wg tej zasady za chwile ze szkode parkingowa bedzie grozic krzeslo elektryczne.

                Nadal jednak uwaam, ze powinien byc u nas zakaz wyprzedzania prawym a policja (WRESCIE!!!) powinna:

                - zawnioskowac o wyzsze kare za przewiniania wlasnie jak tej Pani czy Pana w BMW -bo nie tylko predosc zabija
                - zaczac w koncu egzekwowac twardo to wszystko co umyka a co czesto prowadzi do durnych zhcowan i smierci na drodze - blokowanie srodkowego pasa, blokowanie lewego, itd... sporo tego jest na co dzis praktycznie nikt nie zwraca uwagi...
                • tbernard Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 10:17
                  galtomone napisał:

                  > Zgadzam sie, ze sprawa jest tak oczywista jak przedstawił to N. - zeby do kogos
                  > strzelać - szczególne, ze nikomu nic sie nie stalo.

                  Można by zrobić tak. Zaprowadzić pod mur, ustawić mu na głowie puszkę i pozwolić komuś, kto ma ochotę postrzelać aby spróbował w puszkę trafić. W końcu trafienie w puszkę zagwarantuje, że nic mu się stać nie może. Zaś spudłowanie to tylko nieszczęśliwy wypadek, którego nikt nie chciał.

                  > Wg tej zasady za chwile ze szkode parkingowa bedzie grozic krzeslo elektryczne.

                  Jeśli ktoś po alejkach parkingowych zapierdziela z piskiem i wirażami waląc w co popadnie, to Twój pomysł wcale nie byłby aż tak zły.
                  • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 10:27
                    Mylisz pomysl z sakrazmem.
              • misiaczek1281 Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 10:36
                qqbek napisał:

                > "Wyprzedzająca" jedzie od 80 do 105 km/h... wyprzedzany jakieś 75-80 km/h.
                > Furiat z X5 jakieś 180 km/h.

                180? no to nie miał szans wyhamować...ale gdyby jechał 120 zaczął hamować w ostatniej chwili to ten manewr omijania Skody który wykonał miałby prawo się udać bo prawie się udał...czyli jednak winna prędkość:)
                • qqbek Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 13:40
                  Na autostradzie wolno jechać 140 misiu.
                  Spora część kierujących jedzie właśnie tyle.
                  To, że ty raz w życiu jechałeś 180 km/h i do tej pory kisiel w majtkach masz po tym przeżyciu nie oznacza, że ja nie potrafię do 170 przyśpieszyć na chwilę jak coś akurat wyprzedzam a w lusterku widzę "szybkiego i wściekłego" zbliżającego się szybko.
                  Problemem nie jest prędkość, ale kontrola nad pojazdem poruszającym się z tą prędkością.
                  Ja nie raz, nie dwa jechałem i ponad 200 km/h (a nie 180)... i jeszcze żyję, w nikogo też nie wjechałem.
                  • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 13:54
                    > jechałeś 180 km/h i do tej pory kisiel w majtkach masz po tym przeżyciu

                    W kwestii formalnej: kisiel w majtach to ma napalona kobieta. Nasz forumowy kłamliwy cham po swoim życiowym osiągnięciu ma w majtach zupełnie co innego.
                    • qqbek Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 17:18
                      vogon.jeltz napisał:

                      > W kwestii formalnej: kisiel w majtach to ma napalona kobieta. Nasz forumowy kła
                      > mliwy cham po swoim życiowym osiągnięciu ma w majtach zupełnie co innego.

                      Eee - słyszał kiedyś o preejakulacie?
                      ;)
                      • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 17:40
                        > Eee - słyszał kiedyś o preejakulacie?

                        U misiaczka? Jesteś co najmniej obleśny.
                  • misiaczek1281 Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 25.01.18, 13:40
                    qqbek napisał:

                    > Na autostradzie wolno jechać 140 misiu.
                    > Spora część kierujących jedzie właśnie tyle.
                    > To, że ty raz w życiu jechałeś 180 km/h i do tej pory kisiel w majtkach masz po
                    > tym przeżyciu nie oznacza, że ja nie potrafię do 170 przyśpieszyć na chwilę ja
                    > k coś akurat wyprzedzam a w lusterku widzę "szybkiego i wściekłego" zbliżająceg
                    > o się szybko.
                    > Problemem nie jest prędkość, ale kontrola nad pojazdem poruszającym się z tą pr
                    > ędkością.
                    > Ja nie raz, nie dwa jechałem i ponad 200 km/h (a nie 180)... i jeszcze żyję, w
                    > nikogo też nie wjechałem.
                    >
                    jazda z takimi prędkościami ponad 200 nie powinna być powodem piania z zachwytu nad sobą i chwalenia się tym dookoła...bo po pierwsze to łamanie prawa(autostrada 140)...po drugie to niebezpieczne...i nie chodzi o to że Ty jeździsz niebezpiecznie...w sytuacji gdy ktoś zajeżdża drogę to czy jedziesz 120 czy 200 może decydować o ludzkim życiu...to kwestia życia i smierci a nie kisielu w majtach dlatego ja jechałem tak raz i nie podobało mi się to jak pisałem wcześniej ...owszem, chwilowe wyprzedzanie np. 800 metrów z większą prędkością żeby wykonać płynnie bezpiecznie ten manewr to popieram....ale stała jazda z taką prędkością to proszenie się o wypadek...co innego w Ameryce gdzie autostrady mają 4 pasy ruchu w każdą stronę i jest miejsce do wyprzedzania to można bezpiecznie jechać 200 :)
                    • nazimno Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 25.01.18, 13:49
                      W USA taka jazda (~ 120 mph) konczy sie za kratami.
                      • qqbek Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 25.01.18, 14:18
                        nazimno napisał:

                        > W USA taka jazda (~ 120 mph) konczy sie za kratami.

                        JPRDL ale żeście się wszyscy czepili.
                        W Niemczech tyle jechałem.
                        Wolno mi na własną odpowiedzialność.
                        • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 25.01.18, 14:39
                          > JPRDL ale żeście się wszyscy czepili.

                          Nie wszyscy, tylko misiaczek, cham jeden, który znów piedroli jak potłuczony: w Niemczech nikt nie jeździ ponad 130, za to w USA zasuwają 200 autostradami o 4 pasach w każdą stronę. Czy to kłamliwe chamidło w ogóle wie cokolwiek o czymkolwiek?
      • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 18:52
        qqbek napisał:

        > Jedynymi niewinnymi osobami są tutaj poszkodowani ze Śkody.

        A ja do winnych dołożyłbym jeszcze nasze przepisy, które nie tylko nie zniechęcają do takiego wyprzedzania ale wogole na nie pozwalają.
        • tbernard Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 23:09
          > A ja do winnych dołożyłbym jeszcze nasze przepisy, które nie tylko nie zniechęc
          > ają do takiego wyprzedzania ale wogole na nie pozwalają.

          Słusznie prawisz, przepisy powinny zabraniać poruszania się autostradą szybciej niż 100 km/h.
          • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 07:33
            Pie..olisz.. ale takie twoje prawo.

            Skoro taki jestes ekspert - to wytlumacz mi jak to mozlwie, ze w DE prawa wyprzedac nie wolno a fragemnty autostrad nadal maja bez ograniczenia... bo mi sie w to wg Tego co mi impotujesz w calosc nie sklada.

            Czekam.
            • waga170 Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 07:50
              > Skoro taki jestes ekspert - to wytlumacz mi jak to mozlwie, ze w DE prawa wyprz
              > edac nie wolno a fragemnty autostrad nadal maja bez ograniczenia... bo mi sie w
              > to wg Tego co mi impotujesz w calosc nie sklada.

              "Fragmenty autostrad" bez ograniczenia to tylko LEWY PAS.
              A to ze wyprzedzac z prawej nie mozna to ich tradycja, dzis juz w calej reszczie swiata przezytek.
              Byli pierwszymi ktorzy zbudowali drogi szybkiego ruchu (autobahn kurier mial zawrotna predkosc maksymalna 104 km/h) wiec zeby sie towarzystwo wolne motocyklami nie wpie...lo przed towarzystwo szybkie wymyslili ten lewy pas i zakaz wyprzedzania po prawej, zeby byl jakis ordnung. Wtedy na kilometrze autostrady jchaly dwa-trzy samochody a nie piecset jak dzisiaj.
              • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 08:17
                Raczej nie w UK tez nie wolno.

                Osobiscie jestm za rozgraniczeniem - w miescie i na drogach typu obwodnice gdzie zwykle jest ograniczenie 80/100 prosze bardzo - tam czesto 3 pasy i wiecej i taki zakaz nie ma racji bytu.
                Ale na autostradzie czy ekspresowce... bylbym za zakazem - wlasnie dlatego by uniknac takich sytuacji.
                • waga170 Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 08:32
                  To znaczy kraj gdzie krolowa jezdzi kareta a wartownicy maja niedzwiedzie czapki na glowach i do niedawna system monetarny byl trojdzielny, jest wzorem organizacji ruchu drogowego? Niech najpierw przejda na prawostronny.

                  Legalne wyprzedzanie zawsze i wszedzie z obojetnie ktorej strony i obojetnie gdzie nastapi predzej niz myslisz bo innego wyjscia nie ma.
                  • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 08:56
                    waga170 napisała:

                    > To znaczy kraj gdzie krolowa jezdzi kareta a wartownicy maja niedzwiedzie czapk
                    > i na glowach i do niedawna system monetarny byl trojdzielny, jest wzorem organi
                    > zacji ruchu drogowego? Niech najpierw przejda na prawostronny.

                    1. po co maja przechodzic?
                    2. gdzie napisalem ze to wzor? podalem przyklad.. zwidy masz waga? ;-)

                    > Legalne wyprzedzanie zawsze i wszedzie z obojetnie ktorej strony i obojetnie gd
                    > zie nastapi predzej niz myslisz bo innego wyjscia nie ma.

                    Nie zgodze sie... wyprzedzanie to i moze wystapi dowolnie - ludzie sa ludzmi - ale legalne to ono bedzie tylko wtedy, gdy sie umowimy, ze jest.
                • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 10:34
                  > Raczej nie w UK tez nie wolno.

                  Rzekłbym, że w UK wolno wyprzedzać WYŁĄCZNIE z prawej.
                  • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 10:39
                    Wiesz dobrze o co chodzi
            • tbernard Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 09:36
              galtomone napisał:

              > Pie..olisz.. ale takie twoje prawo.

              Pokazuję tylko walory logiczne Twojego rozumowania.

              > Skoro taki jestes ekspert - to wytlumacz mi jak to mozlwie, ze w DE prawa wyprz
              > edac nie wolno a fragemnty autostrad nadal maja bez ograniczenia... bo mi sie w
              > to wg Tego co mi impotujesz w calosc nie sklada.

              Posłużę się znowu Twoją logiką. Czy w Niemczech nigdy nie wydarzył się wypadek? Bo jeśli wydarzył się chociaż jeden, to pewnie dlatego, że prawo zabrania wyprzedzania z prawej oraz są fragmenty autostrad bez ograniczeń prędkości.
              • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 09:47
                tbernard napisał:

                > galtomone napisał:
                >
                > > Pie..olisz.. ale takie twoje prawo.
                >
                > Pokazuję tylko walory logiczne Twojego rozumowania.

                Wydaje ci sie. Bo przyklad niemiec dobitnie pokazuje, ze jedo z drugim nie ma zwiazku - tylko tobie sie wydaje ze jest co wiecej, usilujesz udowodnic, ze ja to proponuje.

                > > Skoro taki jestes ekspert - to wytlumacz mi jak to mozlwie, ze w DE prawa
                > wyprz
                > > edac nie wolno a fragemnty autostrad nadal maja bez ograniczenia... bo mi
                > sie w
                > > to wg Tego co mi impotujesz w calosc nie sklada.
                >
                > Posłużę się znowu Twoją logiką. Czy w Niemczech nigdy nie wydarzył się wypadek?
                > Bo jeśli wydarzył się chociaż jeden, to pewnie dlatego, że prawo zabrania wypr
                > zedzania z prawej oraz są fragmenty autostrad bez ograniczeń prędkości.

                Coz... zakonczymy dyskusje... skoro zamiast na argumenty chcesz rozmawiac o tym co ci sie wydaje.

                Ps. Zgodnie z twoja logika (posluze sie twoja metoda) proponujesz zakaz ruchu w ogóle - wtedy nie będzie wypadków.
                • tbernard Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 10:27
                  > Ps. Zgodnie z twoja logika (posluze sie twoja metoda) proponujesz zakaz ruchu w
                  > ogóle - wtedy nie będzie wypadków.

                  Widzę, że zaczynasz trochę łapać, co chciałem przekazać, ale w subtelnościach się pogubiłeś. To nie ja zmierzam w kierunku podniesienia restrykcji. Mi wystarczyło by odczuwalne podniesienie egzekwowania tego co już obowiązuje i takich wypadków było by mniej. Nie widzę potrzeby majstrowania w paragrafach w celu dorzucenia dodatkowego zakazu.
                  • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 10:43
                    > Widzę, że zaczynasz trochę łapać,

                    Łapać to ja łapie od początku - tylko to nie sa argumenty a irytujące imputowanie komuś czegoś czego nie proponuje.

                    Szczegolnie ze dyskusja, gdzie jedna strona wymyśla sobie co niby powiedziała druga i z tym dyskutuje jest cokolwiek bez sensu.

                    Zatem może skup się na tym co pisze a nie na tym co ci sie wydaje, ze chcialbys zebym napisal.

                    Kontynuując...

                    Zakaz wyprzedzania z prawej na autostradzie to nie restrykcje.

                    >Mi wystarczyło by odczuwalne podniesienie egzekwowania tego co już obowiązuje i takich wypadków było by mniej.

                    Nie mi tylko mnie... i czego konkretnie egzekwowanie by Ci wystarczyło... bo ciągle poruszasz sie w obszarach rzeczy nie napisanych albo ogolnikow.

                    >Nie widzę potrzeby majstrowania w paragrafach w celu dorzucenia dodatkowego zakazu.

                    No to tu sie nie zgadzamy.
                    • tbernard Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 13:13
                      > Zakaz wyprzedzania z prawej na autostradzie to nie restrykcje.

                      Jeśli coś jest teraz prawnie dopuszczalne, z czego korzystam nie powodując wypadków, a ktoś proponuje aby tego zakazać i mnie karać to dla mnie jest to wprowadzenie restrykcji.

                      Odnośnie zaś tego co niby nie napisałeś. Ludzkość wynalazła coś takiego jak implikacja, analogia. Pokazuję implikacje i analogie a nie mówię, że tak akurat napisałeś.
                      • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 13:54
                        Nadal zero konkretow.

                        I owszem ludzkość wynalazła - ale stosujesz je blednie co juz prawe razy ci pisalem gdy odpowiadales na wlasne wybobraznie co do moich opiniii a nie tego co stoi w tekscie.

                        Zatem jesli masz ochote nadal prowadzic te dyskusje to poprosze o te konkrety a jak nie to do nastepnego razu.
                  • galtomone BTW - ie tylko ja tak najwyraźniej uważam... 23.01.18, 10:53
                    GW Autobahn Rule 1: No passing on the right!
                    The first thing any driver needs to know about the rules of the autobahn is that passing on the right is verboten! It is illegal to pass a vehicle on the right. You must move into a left lane in order to pass. (The only exception is when traffic is moving at a very slow rate of speed, such as during a traffic jam.) The pass-on-the-left-only rule is one of the things that make the autobahn work.

                    www.german-way.com/travel-and-tourism/driving-in-europe/driving/autobahn/driving-on-the-autobahn/
                    • waga170 Re: BTW - ie tylko ja tak najwyraźniej uważam... 23.01.18, 11:02
                      > The pass-on-the-left-only rule is one of the things that make the autobahn
                      > work.

                      A h...a, The rule is:
                      Arbeit macht frei.
                      • galtomone Re: BTW - ie tylko ja tak najwyraźniej uważam... 23.01.18, 11:28
                        Taa? Gdzie taka reguła JEST i działa???

                        tez wymyśliłeś...
                        • galtomone Re: BTW - ie tylko ja tak najwyraźniej uważam... 23.01.18, 11:28
                          Poza tym jak już - to nie reguła tylko teza....
            • misiaczek1281 Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 11:00
              galtomone napisał:

              > Pie..olisz.. ale takie twoje prawo.
              >
              > Skoro taki jestes ekspert - to wytlumacz mi jak to mozlwie, ze w DE prawa wyprz
              > edac nie wolno a fragemnty autostrad nadal maja bez ograniczenia... bo mi sie w
              > to wg Tego co mi impotujesz w calosc nie sklada.
              >
              > Czekam.
              >
              już wyjaśniam...bo w Niemczech kierowcy szanują przepisy...i nikt nie jedzie powyżej 130... gdyby tam jakiś wariat jechał 180 to po 5 km by go polizei ściągnęła na pobocze i surowo ukarała w tysiącach ojro
              • nazimno Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 11:15
                Z tym szanowaniem jest troche inaczej.
                Ludzie szanuja swoja i cudza wlasnosc i nie ma powodu, zeby ja tak bezsensownie niszczyc, ryzykujac
                lawine kosztow lacznie z dozywotnia renta dla poszkodowanych.
              • galtomone Bzdura 24.01.18, 12:10
                misiaczek1281 napisała:

                > już wyjaśniam...bo w Niemczech kierowcy szanują przepisy...i nikt nie jedzie po
                > wyżej 130... gdyby tam jakiś wariat jechał 180 to po 5 km by go polizei ściągnę
                > ła na pobocze i surowo ukarała w tysiącach ojro

                Po pierwsze to bzdura - wyjedz moze czasem do DE i sprawdz.
                Ilosc auto ktore mijaja mnie "bardzo sprawnie" gdy sam jade 150-160 jest spora.

                Po drugie a co mialaby policja ukarac kieroce ktory na odcinku bez ograniczenia predkosci jedzie 180??? Za smiecenie?
                • misiaczek1281 Re: Bzdura 24.01.18, 12:21
                  galtomone napisał:

                  > Po pierwsze to bzdura - wyjedz moze czasem do DE i sprawdz.
                  > Ilosc auto ktore mijaja mnie "bardzo sprawnie" gdy sam jade 150-160 jest spora.
                  >
                  > Po drugie a co mialaby policja ukarac kieroce ktory na odcinku bez ograniczenia
                  > predkosci jedzie 180??? Za smiecenie?

                  po pierwsze nie twierdzę że w DE nikt nie jeździ powyżej 130...ale chodziło mi o to że tam jest większa kultura i szacunek dla innych pojazdów i przepisów...owszem, wyprzedzali Cię to jechali powyżej 150....ale tylko po to by wyprzedzić a nie jechali non-stop 180 i nagle budzi się taki z bajkowego snu w czarnej dupie że trzeba nagle w ułamku sekundy hamować albo wymijać bo inni jadą przed nim 80....

                  po drugie oficjalnie nie ma ograniczeń , ale nieoficjalnie nie ma tolerancji dla szaleńców....bo ktoś kto jedzie 150-180 to dla mnie szaleniec i tyle....ty oczywiście popierasz taką jazdę szaloną? obyś się nie znalazł w czarnej d*u*p*i*e gdy nagle zorientujesz się że ktoś przed tobą jedzie 80.....wiesz ile wynosi droga hamowania ze 180 do 80? zagadka dla ciebie....podpowiedź: Nie 10 metrów:) trochę więcej:)
                  • vogon.jeltz Re: Bzdura 24.01.18, 12:25
                    > po pierwsze nie twierdzę że w DE nikt nie jeździ powyżej 130.

                    Może ustal to z kolesiem, który dwa posty wyżej napisał:
                    "w Niemczech kierowcy szanują przepisy...i nikt nie jedzie powyżej 130", chamski łgarzu.
                    • misiaczek1281 Re: Bzdura 24.01.18, 12:29
                      vogon.jeltz napisał:

                      > > po pierwsze nie twierdzę że w DE nikt nie jeździ powyżej 130.
                      >
                      > Może ustal to z kolesiem, który dwa posty wyżej napisał:
                      > "w Niemczech kierowcy szanują przepisy...i nikt nie jedzie powyżej 130", chamsk
                      > i łgarzu.
                      nikt prócz chwilowego wyprzedzania...nikt rozsądny...wiadomo że ryzykantów nigdzie nie brakuje...a chamski to ty jesteś hehe bo łapiesz za słówka i wyzywasz :) czarna lista voon stąd!
                      • galtomone Re: Bzdura 24.01.18, 13:13
                        Pier...olisz - nadal.

                        To nikt, czy ktos....
                        Chwilowo to jednak ktos czy nikt...
                        I ile to jest chwilowo?

                        Te auta ktore mijaly mnie majac dobrze ponad 200 na blacie ne zjezdzaly po wyprzedzeniu mnie na prawy by zwolnic tylko zapierdzielay dalej... to ile to jest "chwilowo" 100 m? 500 m? 10 km? 50 km????

                        Wez ty sie zastanow nim cos napiszesz.
                      • vogon.jeltz Re: Bzdura 24.01.18, 13:22
                        > nikt prócz chwilowego wyprzedzania.

                        Czyli znowu kłamiesz, załgany chamie.
                    • galtomone Re: Bzdura 24.01.18, 13:11
                      To samo chcialem napisac.
                      Napierw pie..oli, ze nikt, potem pie...oli, ze tego nie napisal.
                  • misiaczek1281 Re: Bzdura 24.01.18, 12:25
                    Ps. raz w życiu jechałem Polo 180....sam się dziwiłem że to tyle poleci...ale to tylko raz...miałem strach w oczach, zbladłem,serce waliło jak dzwon,zimny pot na czole,świat miga przed oczami... nigdy więcej...Pozdrawiam szaleńców :)
                    • galtomone Re: Bzdura 24.01.18, 13:14
                      A potem sie obudziles...
                      • misiaczek1281 Re: Bzdura 24.01.18, 13:39
                        galtomone napisał:

                        > A potem sie obudziles...
                        >
                        nie bo to nie był sen...
                        • galtomone Re: Bzdura 24.01.18, 13:51
                          Taaa...
      • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 20:37
        Raczej cos kolo 4 sekund. Czyli jakieś 90. Mkze troche więcej. Warunki średnie wilgoć mgła ryzyko sliskiej jezdni.
        A 50 m/s to 180 km/h. Spora przesada w takich warunkach.
        • qqbek Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 22:00
          Ja nie twierdzę, że ten z BMW jest bez winy, bynajmniej.
          Twierdzę jedynie, że nagrywająca jest współwinna :)
          A co do mojego szacunku "50m/s" to również wydaje mi się on uzasadniony (biorąc pod uwagę skutki uderzenia w Śkodę jadącą około 80 km/h) i również uważam, że to grube przegięcie w tych warunkach. Ale kierujący BMW nie jedzie sam z taką prędkością w tamtym miejscu (vide ten Częstochowiak z początku nagrania).
          • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 09:36
            "Winą" nagrywającej było złe oszacowanie prędkości zapieprzającego z tyłu.
            To kierownik z bmw niedostosował prędkości do warunków natężenia ruchu sytuacji na drodze.
            Wybrał ryzykowny wariant zachowania. Pewnie ileś razy mu się nie udało. Tutaj nie wyszło.
            • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 09:48
              Wg PORD w DE bylaby wspolwinna i dostalaby mandat.
              Ergo - obaj macie racje.
              • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 10:36
                > Wg PORD w DE bylaby wspolwinna i dostalaby mandat.

                W DE wolno zapiedralać 200. U nas nie. To jest ta subtelna różnica, którą zdajesz się pomijać.
                • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 10:49
                  Ale nie wszedzie a mandat dostałaby tez na odcinkach z ograniczeniem. Egro - brak ograniczenie prędkości maksymalnej w kilku miejscach (jeszcze) nie ma to wiele do rzeczy.

                  Poza tym tam ten zapis mówi o niemrawym wyprzedzaniu a nie o prędkości nadjeżdżających z tylu. Ta nie ma nic do rzeczy. Nikt nie kaze Ci uciekać bo ktos jedzie 220 i przy wyprzedzaniu jechać tyle samo, żeby mu nie przeszkadzać.
                  Masz za to wyprzedać z wyrazna roznica predkosci... albo nie wyprzedzać.

                  "Overtaking at a speed that is not considerably higher than the vehicle being overtaken" - nic tu nie ma o tym, ze ktos moze jechac z tylu 200 - bo to nie ma znaczenia.
              • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 10:48
                galtomone napisał:

                > Wg PORD w DE bylaby wspolwinna i dostalaby mandat.

                Nie wiem jak uznano by wine kierowców w Niemczech.
                U nas uznano za winnego kierowcę bmw. Moim zdaniem słusznie.
                Oraz jest jednak różnica pomiędzy Polską a Niemcami jeżeli chodzi o przepisy. A póki co u nas orzeka się według naszych.
                • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 11:44
                  Czytalem gdzies juz ze dwa razy zapis dotyczący zbyt malej różnicy prędkości przy wyprzedzaniu - nie chce mi sie znow szukac.

                  W De dostalaby 80 EU i 1 punkt.
                  • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 11:51
                    I co w związku z tym?
                    • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 12:02
                      Nic, obiektywne stwierdzenie, ze nie zachowala sie OK i ze sa przepisy, ktore to przewiduja. Bez zzwiaku z dalszym ciagiem i zachowaniem kierowcy BMW.
                      • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 12:08
                        U nas tych przepisów nie ma.
                        • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 12:17
                          Serio? :-)

                          Ale skoro gdzie indziej sa tzn. ze zachowanie Pani mozna uznac za zle.
                          I z tym se zgodzie. A to, ze u nas nie dostała mandatu nie zmienia faktu, ze zrobila glupio.

                          Zakazu lykania noza tez niby nie ma... ale zgodzisz sie, ze to dzialanie durne?
                          • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 12:42
                            galtomone napisał:

                            > Serio? :-)
                            >
                            > Ale skoro gdzie indziej sa tzn. ze zachowanie Pani mozna uznac za zle.
                            > I z tym se zgodzie. A to, ze u nas nie dostała mandatu nie zmienia faktu, ze zr
                            > obila glupio.

                            A jej głupota polegała na tym że źle oszacowała prędkość głąba w bmw który beztrosko zapieprzał bez zważania na to dzieje się w koło
                            • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 12:55
                              Zapomnij o BMW.
                              Jej wina nie polega na spowodowaniu wypadku - jej wina polega na ch..owym wyprzedzaniu co generalnie jest uciazliwe dla innych. I za to ostala by mandat bo faktycznie tak sie zachowala. Kwestie tego co zrobilo BMW nie maja z tym nic wspolngo - on za czyjas glupote nie odpowiada.
                              • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 13:28
                                galtomone napisał:

                                > Jej wina nie polega na spowodowaniu wypadku - jej wina polega na ch..owym wyprz
                                > edzaniu co generalnie jest uciazliwe dla innych.

                                To twoje zdanie. Masz do tego prawo.
                                • nazimno Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 13:36
                                  Jemu nigdy do glowy nie przyjdzie, ze ciec z X5 mogl sobie to kryminalne wyprzedzanie odpuscic.
                                  Rowniez nigdy mu do glowy nie przyjdzie, ze nie dosc, ze kryminalnie wyprzedzal,
                                  to jeszcze okazal sie kompletnym dupkiem, bez umiejetnosci prowadzenia tego, czym jechal
                                  i bez wyobrazni kinematycznej, bo nie potrafil przewidziec toru jazdy swojego samochodu.

                                  Natomiast 150 postow galtomonek splodzi, oskarzajac ciamajdowata kobitke,
                                  ktora jechala sobie tak jak zwykle, czyli tak jak 85% innych podobnych do niej kierowcow.


                                  • tbernard Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 14:39
                                    Myślę, że tak niemrawe wyprzedzanie z prawie niezauważalną różnicą prędkości łamie nakaz poruszania się z prędkością nieutrudniającą innym kierującym (Art. 19.2.1.) Kobitka za taką jazdę jakiś mandat powinna dostać. Ale winą za zdarzenie nawet częściową bym jej nie obarczał. Takie utrudnienie jakie ona spowodowała jest do spokojnego ogarnięcia dla większości rozsądnych kierowców.
                                    • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 14:47
                                      Pełna zgoda - jedno z drugim bezpośrednio sie nie wierze.
                                • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 13:47
                                  Moje i przepisów w DE.
                                  • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 14:57
                                    > Moje i przepisów w DE.

                                    Nie jesteśmy w DE.
                                    • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 16:36
                                      Ale rozmawiamy o zachowaniach, itd...
                                      Fakt ze takie przepisy w DE sa potwierdza moja teze, ze nie jest to zachowanie pożądane i bez znaczenia a raczej ze jest uciążliwe dla innych - patrz wyżej przykład tir.

                                      Byc może (przy założeniu ze Polska policja zacznie w końcu egzekwować cos wiecej niz graniczenia prędkości i zatrzymania) warto by i to importowac...
                                  • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 16:00
                                    galtomone napisał:

                                    > Moje i przepisów w DE.


                                    Wyślij nagranie policji DE. Ciekawe czy dostanie mandat. Czy też zignorują sprawę.
                                    • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 16:44
                                      Nie muszę, wiem co zrobia. Co i tak znaczy ze ich zapis potwierdza to, ze mam racje - takie zachowania nie sa OK.

                                      Przypomnisz to sobie następnym razem gdy sam będziesz czekać... i czekac az ktos taki w końcu wyprzedzi laskawie zjedzie.... alob nie - przeciez po co zjezdzac skoro mozna wyprzedzac prawym?
                                      • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 11:15
                                        Rzeczywiście uważam że dzikie zapieprzanie jest bardzo nie ok.
                                        A czekanie aż ktoś jadący przede mną wyprzedzi? Mało razy czekam. I będę czekał dalej. Nie mogę oczekiwać że inni będą zjeżdżać tylko dlatego ze nadjeżdżam. A ty masz problem z czekaniem?
                                        • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 11:19
                                          > A ty masz problem z czekaniem?

                                          To sugeruje konieczność zbadania prostaty.
                                          • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 11:52
                                            vogon.jeltz napisał:

                                            > > A ty masz problem z czekaniem?
                                            >
                                            > To sugeruje konieczność zbadania prostaty.

                                            Wiesz że o tym nie pomyślałem. Może to o to chodzi.
                                        • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 12:15
                                          samspade napisał:

                                          > Rzeczywiście uważam że dzikie zapieprzanie jest bardzo nie ok.

                                          Jesli to sie odnosci do BMW to nie wiem po co wstawka, z ktora wszyscy sie zgadzamy i nikt nie dyskutuje.

                                          > A czekanie aż ktoś jadący przede mną wyprzedzi? Mało razy czekam. I będę czekał
                                          > dalej. Nie mogę oczekiwać że inni będą zjeżdżać tylko dlatego ze nadjeżdżam. A
                                          > ty masz problem z czekaniem?

                                          Nie mam problemu z czekaniem i zwalnianiem. Mam problem z nie dosc sprawnym wyprzedzaniem.
                                          Rozumiem, ze jak jedziesz 10 km za tirami, ktore sie sciagaja z roznica predkosci 1,5km/h to wszystko zatem jest OK i kolejka za nimi sobie poczeka?

                                          To ci niemcy to jakis strasznie nerwowy narod, ze konkretny zapis i kare za takie wyprzedzanie wprowadzili.

                                          BTW: to ze tego u nas nikt nie egzekwuje, nie znaczy ze zachowanie jest OK a przepisu brak:

                                          mojafirma.infor.pl/moto/prawo-na-drodze/mandaty-i-punkty-karne/321659,Utrudnianie-ruchu-na-drodze-zobacz-za-co-grozi-Ci-mandat.html
                                          "Co jeśli zmotoryzowany trzyma się swojego pasa jezdni, ale prędkość z jaką się porusza utrudnia ruch innym pojazdom? W takiej sytuacji kierowcy także grozi mandat – w zależności od skali przewinienia może wynosić on między 50 a 200 złotych. "

                                          Wyprzedzanie ztak mala roznica predkosci podchodzi pod utrudnianie, bo jest bezcelowe jesli zamiast 100 jedziesz 102 i wyprzedzasz, to nie ma to uzasadnienia... zadnego.
                                          A juz w szegolnosci gdy jest spory ruch i czesto za takimi kretynami robi sie duza kolejka... a w tej kolejece jeszcze więksi kretyni dja sie sprowokowac do innych durnych zachowan...
                                          • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 14:02
                                            galtomone napisał:


                                            > Rozumiem, ze jak jedziesz 10 km za tirami, ktore sie sciagaja z roznica predkos
                                            > ci 1,5km/h to wszystko zatem jest OK i kolejka za nimi sobie poczeka?

                                            Trochę jeżdżę samochodem. Sporą część z tego po S i nigdy nie miałem takiego przypadku. Więc nawet jeżeli trafię na taki przypadek to trudno.


                                            > Wyprzedzanie ztak mala roznica predkosci podchodzi pod utrudnianie, bo jest bez
                                            > celowe jesli zamiast 100 jedziesz 102 i wyprzedzasz, to nie ma to uzasadnienia.
                                            > .. zadnego.

                                            A jeżeli jedzie 120 i wyprzedza jadącego 118? Jaka różnica prędkości jest dozwolona?

                                            > A juz w szegolnosci gdy jest spory ruch i czesto za takimi kretynami robi sie d
                                            > uza kolejka... a w tej kolejece jeszcze więksi kretyni dja sie sprowokowac do i
                                            > nnych durnych zachowan...

                                            Ale wtedy jazda kretynów z tyłu też podlega pod utrudnianie. Zaburzają płynność jazdy.
                                            • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 14:22
                                              samspade napisał:

                                              > galtomone napisał:
                                              >
                                              >
                                              > > Rozumiem, ze jak jedziesz 10 km za tirami, ktore sie sciagaja z roznica p
                                              > redkos
                                              > > ci 1,5km/h to wszystko zatem jest OK i kolejka za nimi sobie poczeka?
                                              >
                                              > Trochę jeżdżę samochodem. Sporą część z tego po S i nigdy nie miałem takiego pr
                                              > zypadku. Więc nawet jeżeli trafię na taki przypadek to trudno.

                                              A ja uwazam, ze policja za to powinna walic mandaty. Zfgodnie zreszta z obowiazujacymi przepisami.


                                              > A jeżeli jedzie 120 i wyprzedza jadącego 118? Jaka różnica prędkości jest dozwo
                                              > lona?

                                              Pytaj ustawodawce - Czym sie rozni twoj przyklad wyprzedzania od mjego skoro roznica w predkosci jest tak samo mala??

                                              Masz problem ze zrozumieniem utrudniania?

                                              > Ale wtedy jazda kretynów z tyłu też podlega pod utrudnianie. Zaburzają płynność
                                              > jazdy.

                                              ????
                                              Wszyscy w domu czy ktos jednak na ferie juz wyjechal?
                                              • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 14:28
                                                Wyluzuj galtuś bo ci nerwy puszczają.
                                                W jaki sposób jazda z maksymalnie dozwoloną prędkością może być utrudnianiem?
                                                • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 14:38
                                                  A gdzie masz maksymalna predkosc?

                                                  Bo ja tu:
                                                  > A jeżeli jedzie 120 i wyprzedza jadącego 118? Jaka różnica prędkości jest dozwo
                                                  > lona?

                                                  Nic na temat maksymalnosci nie widze...
                                                  • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 14:57
                                                    galtomone napisał:

                                                    > A gdzie masz maksymalna predkosc?
                                                    >
                                                    > Bo ja tu:
                                                    > > A jeżeli jedzie 120 i wyprzedza jadącego 118? Jaka różnica prędkości jest
                                                    > dozwo
                                                    > > lona?
                                                    >
                                                    > Nic na temat maksymalnosci nie widze...

                                                    Na ekspresówce.
                                                    Jak można utrudniać jadąc z maksymalnie dozwoloną prędkością?

                                                  • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 15:07
                                                    Ok... nie zauwazylem, ze o ekspresowce mowisz.

                                                    Ok w sytuacji jazdy z maksymalna dopuszcalna to raczej oczuwiste i dziwie sie ze pytasz - serio masz watpliwosc??? Miales jakis cel zadajac to pytanie?

                                                    Moj przyklad jednak nie mowil nic o maksymalnej... i co wtedy? To manewr OK czy utrudnianie jazdy innym...
                                                  • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 15:09
                                                    Ale wyprzedzam z niewielką różnicą prędkości. Więc mandat bo utrudnienie.
                                                  • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 16:00
                                                    OK... skoro sobie wlepisz, to plac.
                                              • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 14:30
                                                > Masz problem ze zrozumieniem utrudniania?

                                                Ja mam. Jeżeli jedziesz z maksymalną dozwoloną prędkością (120 na ekspresówce) to w jaki sposób niby utrudniasz i komu? Zapiedralaczom w BMW?
                                            • nazimno Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 14:24
                                              Wg niemieckiego "cennika wykroczen":

                                              Überholen, ohne wesentlich schneller zu sein: 80 EUR +1 Pkt.
                                              (wyprzedzanie bez osiagniecia wiekszej predkosci od wyprzedzanego, zwykle o ~ 20 km/h,
                                              kosztuje 80 EUR + 1 punkt)
                                              To jest kara za dupowatosc wyprzedzajacego.

                                              A jesli wyprzedzany ZWIEKSZY predkosc w czasie, gdy jest wyprzedzany, to:

                                              Beim Überholtwerden das Tempo erhöht: 30 EUR
                                              wyprzedzany placi 30 EUR

                                              Reszta tabelki:

                                              www.bussgeld-info.de/bussgeldkatalog-ueberholen/
                              • nazimno Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 14:06
                                Jesli on "za jej glupote nie odpowiada", to czy dupek odpowiada za swoja MEGA-glupote?

                                ... takie rozbrajajace galtomonkowe rozumowanko z elementami patologii...
          • misiaczek1281 Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 11:21
            qqbek napisał:

            > Ja nie twierdzę, że ten z BMW jest bez winy, bynajmniej.
            > Twierdzę jedynie, że nagrywająca jest współwinna :)
            > A co do mojego szacunku "50m/s" to również wydaje mi się on uzasadniony (biorąc
            > pod uwagę skutki uderzenia w Śkodę jadącą około 80 km/h) i również uważam, że
            > to grube przegięcie w tych warunkach. Ale kierujący BMW nie jedzie sam z taką p
            > rędkością w tamtym miejscu (vide ten Częstochowiak z początku nagrania).
            >
            ja nie wiem czy nagrywająca jest współwinna bo na filmie nie widać czy zajechała mu drogę....jeśli zajechała to tak...a jeśli tylko powoli wyprzedzała to nie jest winna....to kierowca bmw powinien dostosować prędkość do tej pani...autostrada to nie tor wyścigowy:)
      • kanna13 Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 21:06
        Mam takke samo zdanie i wyszły mi podobne wyliczenia prędkości.
        Kierowca BMW miał ułamek sekundy na decyzję czy hamować ze 150-160 do 80 na lewym pasie czy robić slalom.
        Wybrał to drugie, dodał pewnie jeszcze gazu i się nie zmieścił. Za to pamiętał o lewym kierunku więc liczyl, że się zmieści.
        A dlaczego się nie zmieścił? Bo był za blisko nagrywajacego jak mu ten zajechal drogę i musiał mocno odbic wprawo by zjechać na prawy pas i nie dal rady już wrócić na lewy.
        • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 21:24
          Z zachowania budy BMW, to mnie ynika, ze manewr zjazdu z lewego na prawy byl juz dosc gwaltowny.
          Byc moze wlaczylo sie ESP zeby zapanowac nad autem bokiem... poszla zatem kontra na kierownice - ESP dziala torche dziwnie (przynajniej u mnie) ... Czlowiek sie spodziewa, ze jeszcze kawalek bokiem pojdzie, odpowiednia kontre zaklada a tu wychylenie mniejsze.... ale to wszystko przy znacznie mniejszej predkosci.... i moze stad mu tego meta zabraklo.

          Tak czy siak - wina jego i nadal sklaniam sie ku opinii, ze wyhamować za nagrywajaca mogl ale wybral opcje wyprzedzania - bo wolno.
          • do.ki Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 21:45
            > Tak czy siak - wina jego i nadal sklaniam sie ku opinii, ze wyhamować za nagrywajaca mogl ale wybral opcje
            > wyprzedzania - bo wolno.

            Nie wiem jak ty, ale w takich okolicznościach wisiałoby mi co wolno, a co nie.
            • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 22:10
              Tobie to z tego co piszesz generalnie wisi... :-)
        • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 00:03
          > Kierowca BMW miał ułamek sekundy na decyzję

          Nie trzeba było zaiwaniać w trudnych, było nie było, zimowych warunkach. As simple as that.
          • qqbek Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 00:09
            Było popatrzeć w lusterka przed zmianą pasa.
            W przeciwieństwie do zaiwaniającego akurat przed zmianą pasa zobowiązany jesteś zachować szczególną ostrożność.
            As friggin' simple as that!
            • vogon.jeltz Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 00:30
              > Było popatrzeć w lusterka przed zmianą pasa.

              I skąd ta pewność, że nie popatrzyła w lusterka? Być może popatrzyła, tylko nie była w stanie ocenić prędkości zbliżania się zaiwaniającego - bo i jak?

              > W przeciwieństwie do zaiwaniającego akurat przed zmianą pasa
              > zobowiązany jesteś zachować szczególną ostrożność.

              Zaiwaniający natomiast jest zobowiązany... nie zaiwaniać. I o ile "szczególna ostrożność" jest pojęciem dosyć rozmytym, to "ograniczenie prędkości" jest bardzo precyzyjnym.
            • tbernard Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 23.01.18, 09:40
              qqbek napisał:

              > Było popatrzeć w lusterka przed zmianą pasa.
              > W przeciwieństwie do zaiwaniającego akurat przed zmianą pasa zobowiązany jesteś
              > zachować szczególną ostrożność.

              Art. 24.

              2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu.
            • misiaczek1281 Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 13:46
              qqbek napisał:

              > Było popatrzeć w lusterka przed zmianą pasa.
              > W przeciwieństwie do zaiwaniającego akurat przed zmianą pasa zobowiązany jesteś
              > zachować szczególną ostrożność.
              > As friggin' simple as that!
              >
              a jeśli jakiś szalony wariat jedzie lewym pasem 200km/h a ja jadąc 100km/h zmieniam pas z prawego na lewy to :
              1. patrzę w lusterko - 1 sekunda
              2. włączam kierunkowskaz - 1 sekunda
              3. zaczynam zmianę pasa - 2 sekundy - RAZEM 4-5 sekund
              Po 5 sekundach pędzące lewym pasem 200 km/h Ferrari robi ze mnie mokry placek:)
              Czyja jest wina? Moja bo zajechałem drogę czy pędzącego wariata? Odp: wariata:)
              • galtomone Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 24.01.18, 13:53
                Oczywiscie ze twoja.

                Jak wyjezdzasz z podporzadkowanej na glowna...
                I patrzysz.... w lewo....
                potem w prawo.....
                potem w lewo...
                potem kierunowskaz...
                potem gaz....
                potem delikatnie ruszasz... bo gaz drogi...
                I jest bum to czyja to wina?
              • samspade Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 25.01.18, 00:06
                misiaczek1281 napisała:

                > Czyja jest wina? Moja bo zajechałem drogę czy pędzącego wariata? Odp: wariata:)

                Odpowiedź nie jest oczywista. Zależy kim jest wariat. Oraz kim jesteś ty.
      • grzek Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 22:38
        Ja to oceniłem, że ten wjeżdżając na lewy pas, jechał dwa słupki miedzy 24 a 31 sekundą. To jest raczej 100-110 km/h. Przypuszczam, że sekunda czy dwie wcześniej włączył kierunkowskaz. Kierowca BMW miał co najmniej 8 sekund na zwolnienie do 100 km/h. Może migał switłami i liczył, że ten z lewego pasa nie bedzie wyprzedzał i zjedzie na prawy. Albo nie zwalniał i liczył, że mimo wszystko wciśnie sie z prawego.
        • tbernard Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 23:13
          Nie wiem jak oni liczyli ale mi wychodzi podobnie jak Tobie i podobne wnioski mam.
          • grzek Re: Policz bystrzaku prędkość mendy lewopasmowej 22.01.18, 23:20
            Ze 20 razy to oglądałem i za każdym razem więcej widziałem. Jeszcze gdyby roździelczość czasu nie była co sekunde możnaby dokładniej.
          • galtomone No wlasnie 23.01.18, 08:10
            tbernard napisał:

            > Nie wiem jak oni liczyli ale mi wychodzi podobnie jak Tobie i podobne wnioski m
            > am.

            Po co mam zwalniac... jak ten typ z lewego mi nie zjedzie to wyprzedze prawym - przeciez wolno a ja sie zmieszcze.

            Byc moze nawet to zmieszcze sie 3 s wczesniej bylo prawda... ale jest tez spora szansa na to, ze nie rozwazalby tego manewru gdyby byl zakazany...

            Podoboczem przeciez nie probowal wyprzedzac choc bylo wolne.... moze dlatego, ze nie wolno?

            Nawet jesli ten i tak by wyprzedzil, to jest spora szansa na to, ze kilku innych nie i o pare wypadkow w takich sytuacjach mielibysmy mniej.

            Skoro niemcy z tym zyja, to nie jest to tak samo uciazliwy zakaz jak ograniczenie predkosci do 100.
            A zakaz wyprzedzania prawa wystarczy wprowadzic na drogach wielopasmowych albo chocby autostradach i ekspresowych.
            • samspade Re: No wlasnie 23.01.18, 09:30
              galtomone napisał:

              > Byc moze nawet to zmieszcze sie 3 s wczesniej bylo prawda... ale jest tez spora
              > szansa na to, ze nie rozwazalby tego manewru gdyby byl zakazany...

              Nie wolno też zapie przać jak wariat a mimo to wielu kierowców tak jeździ/
              Przeceniasz wiarę w magiczną moc przepisu
              • galtomone Re: No wlasnie 23.01.18, 09:44
                Nie przeceniam. Nie napisalem nigdzie, ze to w 100% zalatwi sprawe. Nie załatwia. Ale jesli jakos zjawisko ograniczy, to nie jest to na tyle uciążliwe by tego nie zrobić.

                Szczegolnie jesli ograniczymy zakaz do autostrad i ekspresówek a tam gdzie pasów więcej, predkosci nizsze (obwodnice miast, itp), w miastach itd... gdzie mialoby to faktyczny wplyw na plynnosc nie bedziemy zakazywac.

                Jak widac, jak dojdziie do wypadku na autostradzie to plynnosc ruchu i tak cierpi bardziej...
                • samspade Re: No wlasnie 23.01.18, 11:02
                  A co w przypadku gdy ekspresówka jest obwodnicą miasta? Co w przypadku gdy na A czy S jest więcej pasów?
                  Ale można wprowadzić zakaz. Ten wypadek miał co prawda inne powody. Ale można
                  • galtomone Re: No wlasnie 23.01.18, 11:50
                    samspade napisał:

                    > A co w przypadku gdy ekspresówka jest obwodnicą miasta?

                    Zwykle wtedy jest na niej ograniczenie prędkości bo ruch spory. Zatem nie widze przeciwskazań do zezwolenia wyprzedzania z prawej. A jeśli ograniczenia nie ma to nie. Wydawalo mi sie, ze wyjaśniłem swoje stanowisko w tym zakresie. ;-)

                    > Co w przypadku gdy na A czy S jest więcej pasów?

                    J.w. - w takich miejscach zwykle sa spore ograniczenia bo albo ruch duzy (i stad duzo pasow) albo laca sie drogi/autostrady (i stad duzy ruch i duzo pasow).

                    Zatem jesli jes ograniczenie predkosci - prose bardzo (i chyba zwykle w takich miejscach jest) a jak nie... to nie.
                    Jakby polaczyc zakaz wyprzedzania z prawej z egzekwowaniem obowiazku jazdy prawym pase - a nie srodkowym przez X km choc prawy pusty, to nikt by rawym (zajetym) nie wyprzedzal.

                    > Ale można wprowadzić zakaz. Ten wypadek miał co prawda inne powody. Ale można

                    Mialby tez inna kare... a nie 500 zl. I kto wie, byc moze by do niego nie doszlo... zwracam uwage, ze z jakiegos powodu podoboczem X5 nie wyprzedzalo - choc bylo puste....

                    Moze Kierowca jest nauczony, ze poboczem sie nie wyprzedza (choc i takich kretynow na A4 widzialem - ale to nie powod, ze skoro ludzie to i tak robia by na to pozwolic... prawda?).
                    • samspade Re: No wlasnie 23.01.18, 12:00
                      Na obwodnicy Warszawy nie ma ograniczeń mimo sporego ruchu. Czyli tam byłby zakaz wyprzedzania. Mimo 3 pasów w jedna stronę.
                      I to by było tworzenie jasnego i przejrzystego prawa. Wolno wyprzedzać z prawej strony na drodze oznaczonej znakami (wstawić symbol) gdy wprowadzone jest ograniczenie z uwagi na duży ruch. A co gdy ograniczenie wprowadzone jest z powodu geometrii drogi czy widoczności z niej?
                      • galtomone Re: No wlasnie 23.01.18, 12:09
                        > Czyli tam byłby zakaz wyprzedzania. Mimo 3 pasów w jedna stronę.

                        Wątpię, sadze ze byloby ograniczenie do 100km/h albo 90 i problem by sie rozwiazal.

                        Ale nie znam obwodnicy Warszawy. Podałem ci generalnie rozwiązanie.

                        Autostrady/ekspresówki z wyłączeniami typu 3 i większa ilość pasów.

                        Nie kojarze wielu miejsc gdzie pasów jest ponad 3 a prędkość dozwolona 140 czy 120.
                        A te które znam z powodu notorycznych wypadków (i ich skutków dla okolicznych miast) wrecz sie prosza o takie zmiany.

                        Szczególne przypadki nalezy rozwiazac szczegółowo.
                        W zależności od sytuacji i tego co sie na tej drodze dzieje można:

                        - nie zmniejszać prędkości i zakazać wyprzedzania prawa
                        - zmniejszyć prędkość aut i pozwolić na wyprzedzanie prawą

                        A jak byłoby lepiej w tym konkretnym przypadku nie wiem.

                        A dodatkowo egzekwować zasadę ruchu prawostronnego. Jak większość z nas zacznie ja stosować to i nawet zakaz nie będzie problematyczny - bo prawa i tak nie wyprzedzisz.
                        • samspade Re: No wlasnie 23.01.18, 12:21
                          galtomone napisał:

                          > > Czyli tam byłby zakaz wyprzedzania. Mimo 3 pasów w jedna stronę.
                          >
                          > Wątpię, sadze ze byloby ograniczenie do 100km/h albo 90 i problem by sie rozwia
                          > zal.

                          Nie ma znaczenia co było by ale co jest. A jest S o 3 pasach w jedną stronę. z ograniczeniem ustawowym.
                          • galtomone Re: No wlasnie 23.01.18, 12:32
                            No i? To ze tak jest nie oznacza, ze jest OK.
                            Nie znam tej drogi wiec nie moge sie wypowiadac.

                            Moge ci za to opowiedziec o 3 pasowej ekspresowce katowice - sosnowie gdzie co tydzien dochodzi do powaznego wypadku i tego, ze zaczyna wtedy stac pol katowic jak ta droga sie blokuje.

                            Wiec oczywiscie ze bylbym za utrzymaniem w tym miejscu prawa do wyprzedzania prawa strona ale do zmiejszenia dopuszczalnej predkosci...

                            Tak jak jest na kawaklu A4, ktory jest obwodnica katowic i gdzie zamiast 140 wolno 100.

                            Czy na ringu NC w okolo Londynu czy na autostradzie M25 - gdzie o ile dobrze pamieta jest tez spore ogranicenie i nawalone karem za az strach...
                            Ale wypadeki tam powoduja duze skutki dla sporych obszarow do okola - bo to tak newraligczne drogi o tak dzym natezeniu ruchu.

                            Jeszcze jakies pytania???

                            Ps. Jako to jest ze w niemczech jest ten zakaz i jakos pastwo sie nie zawalilo i w korku nie stoi... ba, smiem twierdzic, ze jednak jezdzi sie tam bezpieczniej niz u nas?
                            • vogon.jeltz Re: No wlasnie 23.01.18, 12:41
                              > Tak jak jest na kawaklu A4, ktory jest obwodnica katowic i gdzie zamiast 140 wolno 100.

                              No i ile tego kawałka między Mikołowską a Murckowską jest? 3 kilometry z całego kilkudziesięciokilometrowego odcinka lecącego przez GOP? I to ograniczenie też nie jest przecież dlatego, że samo w sobie natężenie ruchu jest duże, tylko dlatego, że masz tam kupę zjazdów i wjazdów, w tym z dużego centrum handlowego.
                              • galtomone Re: No wlasnie 23.01.18, 13:03
                                vogon.jeltz napisał:

                                > No i ile tego kawałka między Mikołowską a Murckowską jest? 3 kilometry z całego
                                > kilkudziesięciokilometrowego odcinka lecącego przez GOP?

                                na ale to czegos dowodzi? Moim zdaniem za malo bo az za chorzów ja nie po Rude powinien byc przedluzony.
                                A i zakaz wyprzedzania prawa w tym miejscu tez (prz 140) tez by zycia nikomu nie utrudnil.

                                Szczegolnie gdyby banda durniow nie jezdzila notorycznie srodkowym pasem.

                                Poza tym wracam do pytania - co to za argument, ze tak jest... skoro w innych postach piszecie, ze przepisy sa do dupy... to moze te tez?


                                > I to ograniczenie też
                                > nie jest przecież dlatego, że samo w sobie natężenie ruchu jest duże, tylko dl
                                > atego, że masz tam kupę zjazdów i wjazdów, w tym z dużego centrum handlowego.

                                A do tego duze natezenie ruchu - jezdze tam i dalej - praktycznie codziennie. Podobnie jak po S86 - i fakt, ze oganiczenie jest krótkie albo wogole go nie ma to dla mnie dowód nie na dobre przepisy a na przepisy do dupy.
                                • vogon.jeltz Re: No wlasnie 23.01.18, 13:10
                                  > Moim zdaniem za malo

                                  Ale nie dyskutujemy z tym, co twoim zdaniem być powinno, tylko z tym, co jest. Twierdzisz, że na obwodnicach zwykle jest ograniczenie. No więc, poza szczególnymi odcinkami, nie ma.

                                  > A do tego duze natezenie ruchu

                                  Duże natężenie ruchu masz też na AOW. Ale nie masz tam fafnastu zjazdów na odcinku 3 km ani centrum handlowego położonego bezpośrednio przy autostradzie - i ograniczeń brak. Co dowodzi, że nie samo natężenie ruchu decyduje o postawieniu ograniczenia, ale inne okoliczności.
                                  • galtomone Re: No wlasnie 23.01.18, 13:45
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > > Moim zdaniem za malo
                                    >
                                    > Ale nie dyskutujemy z tym, co twoim zdaniem być powinno, tylko z tym, co jest.


                                    Acha... ale nizej jak juz wymyslas niebezpieczenstwo i katastrofe to o tym co twoim zdaniem byc powinno mozemy dyskutowac?

                                    No patrz pan.. jak to sie sytuacja zmienic potrafi :-)

                                    > Twierdzisz, że na obwodnicach zwykle jest ograniczenie. No więc, poza szczególn
                                    > ymi odcinkami, nie ma.

                                    Jest. A fakt ze go ne ma nie dowodzi sluszonsci braku.

                                    > Duże natężenie ruchu masz też na AOW. Ale nie masz tam fafnastu zjazdów na odci
                                    > nku 3 km ani centrum handlowego położonego bezpośrednio przy autostradzie - i o
                                    > graniczeń brak. Co dowodzi, że nie samo natężenie ruchu decyduje o postawieniu
                                    > ograniczenia, ale inne okoliczności.

                                    Ja nie twierdze ze tylko - a moze tez ale wszystko zalezy do szczegolowych przypadkow wiec ugolnianie prowadzi do niczego - juz o tym Samowi wczesniej pisalem.
                                    • vogon.jeltz Re: No wlasnie 23.01.18, 15:39
                                      > Acha... ale nizej jak juz wymyslas niebezpieczenstwo i katastrofe
                                      > to o tym co twoim zdaniem byc powinno mozemy dyskutowac?

                                      Sprowadzenie katastrofy i sprowadzenie NIEBEZPIECZEŃSTWA katastrofy to dwie różne (choć pokrewne) rzeczy. I owszem, NIEBEZPIECZEŃSTWO katastrofy było, a nie jedynie mogło być.

                                      > A fakt ze go ne ma nie dowodzi sluszonsci braku

                                      Fakt, że go nie ma, w ogóle niczego nie dowodzi poza samym brakiem. "Słuszność" to kryterium zależne od celu, jaki chcemy osiągnąć.

                                      > a moze tez ale wszystko zalezy do szczegolowych przypadkow
                                      > wiec ugolnianie prowadzi do niczego

                                      To ale przypomnij nam jeszcze, kto tutaj chce wprowadzać ogólne zakazy i ograniczenia. Bo raczej to nie jestem ja.

                                      • galtomone Re: No wlasnie 23.01.18, 16:49
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > > Acha... ale nizej jak juz wymyslas niebezpieczenstwo i katastrofe
                                        > > to o tym co twoim zdaniem byc powinno mozemy dyskutowac?
                                        >
                                        > Sprowadzenie katastrofy i sprowadzenie NIEBEZPIECZEŃSTWA katastrofy to dwie róż
                                        > ne (choć pokrewne) rzeczy. I owszem, NIEBEZPIECZEŃSTWO katastrofy było, a nie j
                                        > edynie mogło być.

                                        Wg ciebie. Nie jestem przekonany czy sad TWOJE ZDANIE/OPINIE podzieli... ale jak to napsales? "nie dyskutujemy z tym, co twoim zdaniem być powinno" - no.

                                        > > A fakt ze go ne ma nie dowodzi sluszonsci braku
                                        >
                                        > Fakt, że go nie ma, w ogóle niczego nie dowodzi poza samym brakiem. "Słuszność"
                                        > to kryterium zależne od celu, jaki chcemy osiągnąć.

                                        No to skoro niczego nie dowodzi to przywoływanie przez ciebie tego przykładu jest całkiem bez sensu.... chyba, ze jednak wg ciebie czegos dowodzi?

                                        > To ale przypomnij nam jeszcze, kto tutaj chce wprowadzać ogólne zakazy i ograni
                                        > czenia. Bo raczej to nie jestem ja.

                                        Ja tez nie - dokladnie opisalem jak to widzę.
                                        Wręcz pisalem, ze konkretne przypadki - stosować zakaz czy nie należy rozpatrywać indywidualnie. Zakaz mial sie tyczyc normalnych autostrad (2 pasy) i ekspresówek. Tam gdzie ruch po prostu zapierdziela.

                                        Ps. Jak ten straszliwy, ogólny przepis działa w DE?
                                        Nie da sie jezdzic??? Jakas tragedia drogowa sie wydarza gdy ni wolno z prawej wyprzedzac?
                                        Wydaje mi sie, ze wyłączeniami o ktorych wspomnialem trochę by to ruch na autostradach i zachowania co poniektórych uspokoiło.
                                        • vogon.jeltz Re: No wlasnie 23.01.18, 17:31
                                          > Wg ciebie.

                                          No owszem, według mnie. Ale kwestia "było niebezpieczeństwo czy też nie" jest zawsze przedmiotem subiektywnej oceny. Natomiast kwestia np. "jest ograniczenie na obwodnicy czy go nie ma" to jest obserwowalny, obiektywny fakt.

                                          > No to skoro niczego nie dowodzi to przywoływanie przez
                                          > ciebie tego przykładu jest całkiem bez sensu

                                          Nie jest. Przykład stanowił zaprzeczenie twojej tezy o wszechobecności ograniczeń na ekspresowych obwodnicach miast. To ty się cały czas upierasz dorzucać do tego kategorie wartościujące typu "godne to czy zbawienne, słuszne czy sprawiedliwe?".

                                          > Zakaz mial sie tyczyc normalnych autostrad (2 pasy) i ekspresówek.

                                          Takie rozwiązania właśnie tworzą burdel prawny, którego potem nikt potem nie jest w stanie spamiętać, a już najmniej użytkownicy, którzy w teorii powinni się do tego prawa stosować (por. tablice informujące o ograniczeniach prędkości obowiązujących w PL). Albo dopuszczamy tak jak teraz (a wręcz rozszerzamy na wszystkie przypadki dróg z więcej niż jednym pasem ruchu w jednym kierunku, bo właściwie dlaczego nie), albo robimy zakaz na wzór niemiecki. Po co mnożyć przepisy i wyjątki od nich?

                                          > Nie da sie jezdzic??? Jakas tragedia drogowa sie wydarza
                                          > gdy ni wolno z prawej wyprzedzac?

                                          A jakaś tragedia rozgrywa się w UK gdzie jeżdżą drugą stroną drogi? Ktoś tu twierdzi, że nie da się jeździć? Da się przecież, tylko obowiązują inne zasady - to wszystko.
                                          • galtomone Re: No wlasnie 23.01.18, 20:59
                                            vogon.jeltz napisał:

                                            > > No to skoro niczego nie dowodzi to przywoływanie przez
                                            > > ciebie tego przykładu jest całkiem bez sensu
                                            >
                                            > Nie jest. Przykład stanowił zaprzeczenie twojej tezy o wszechobecności ogranicz
                                            > eń na ekspresowych obwodnicach miast.

                                            No super, tylko ze jesli zgadzamy sie ze Polskie przpisy i oznakowanie sa dalekie od doskonalosci, to fakt, ze w takim miejscu nie ma ograniczenia nie oznaca, ze to dobrze oznakowana droga jest...

                                            Na tej samej zasadzie mozna by tlumaczyc, ze skoro zdarza sie gdzies ograniczenie do 40km/h w szczerym polu, tzn ze sam ten fakt juz potwierdza slusznosc takiego rozwiazania.

                                            Te miejsca ktore ja nam - z roznych powodow - ogrniczenia maja i co za tym idzie (wzgledem tej dskusji) nie ma zadnego problemu, by mozna sie tam bylo wyprzedzac od prawej.

                                            > To ty się cały czas upierasz dorzucać do
                                            > tego kategorie wartościujące typu "godne to czy zbawienne, słuszne czy sprawied
                                            > liwe?".

                                            Taaa? Wskaz... bo jakos nie widze...

                                            > > Zakaz mial sie tyczyc normalnych autostrad (2 pasy) i ekspresówek.
                                            >
                                            > Takie rozwiązania właśnie tworzą burdel prawny, którego potem nikt potem nie je
                                            > st w stanie spamiętać, a już najmniej użytkownicy, którzy w teorii powinni się
                                            > do tego prawa stosować (por. tablice informujące o ograniczeniach prędkości obo
                                            > wiązujących w PL).

                                            Wiesz... jest sporo przpisow w roznych krajahc, ktore obowiazuja w zaleznosci od. Nawet ograniczenia predkosci potrafia byc zmiene na jednym kawalku drogi.Jakos ludzie sobie z tym radza i nie ma wiekszego problemu.

                                            Sadze, ze i do zakazu wyprzedzania z prawej - chyba, ze jest zniesiony - jakos by sie przyzwyczalili, skoro radza sobie z opanowaniem zasad parkowania w UK - wg namalowanych linii... lub nie namalowanych... zoltych, czerownych, pojedynczych, podwojnych... czy nieszczesnych przejsc dla pieszych o rownym statusie.

                                            Ale jesli to faktycznie takie w ch. trudne i polacy tego nie ogarna to jestem za przeniesieniem niemieckiego zakazu 1:1. Skoro tam ziala to i u nas bedzie. Moze tym bardziej ludzie naucza sie jezdzic po prawej a nie srodkiem.

                                            > Albo dopuszczamy tak jak teraz (a wręcz rozszerzamy na wszys
                                            > tkie przypadki dróg z więcej niż jednym pasem ruchu w jednym kierunku, bo właśc
                                            > iwie dlaczego nie),

                                            Bo to bardziej niebezpieczne niz wyprzedzanie zawsze z jednej strony. Gdyby tak nie bylo to wyprzedzni przezemnie kierowcy na srodkowym pasem nie zygzakowali by prawie do lewego... nagle przestraszeni, ze cos ich mienlo .... czego nie widzieli ... tuz obok.

                                            Nie dzialo sie tak raz a wiele razy.... i wyobrazam sobie, ze taki gosc ktory odbija kierownica w lewo przestaraszony moim naglym pojawieniem sie z prawej, moze tez przestraszyc goscia ktory do niego dojezdza lewym....

                                            Jakbys zaragowal gdybys zblizal sie szybo lewym a auto ze sroekowego nagle rzuca i sie tuz przed mask w lewo... nwet jesli nie zjedzie na twoj pas. to jestes posrany bo nie masz czasu na rekacje ani praktycznie opcjo innej niz hamowac a na co wiesz ze jest juz za pozno.

                                            A wszystko dlatego, ze zostal wyprzedzony po prawej...

                                            I chyba powiedzialem juz wszystko w tym tmacie i to kilka razy. Nie sadze bym powtarzajac to kolejne razy 15 przkonal ciebie i vice versa...
                                            Ze wprowadzenie tego zakazu zrujnje nam zycie i plynosc ruchu.


                                            Zatem to chyba by bylo na tyle..

                                            > albo robimy zakaz na wzór niemiecki. Po co mnożyć przepisy
                                            > i wyjątki od nich?

                                            Prosze bardzo - mnie to nie przeszkadza.

                                            > A jakaś tragedia rozgrywa się w UK gdzie jeżdżą drugą stroną drogi? Ktoś tu twi
                                            > erdzi, że nie da się jeździć? Da się przecież, tylko obowiązują inne zasady - t
                                            > o wszystko.

                                            Ale z lewej wyprzedzac nie wolno...
                                            • vogon.jeltz Re: No wlasnie 24.01.18, 11:10
                                              > tylko ze jesli zgadzamy sie ze Polskie przpisy i oznakowanie sa dalekie od doskonalosci

                                              Nie zgadzamy się. To jest cały czas twój chochoł, w którego sam bijesz. Polskie przepisy są zasadniczo ok, bo też i wynikają w przeważającej części z przyjętych konwencji międzynarodowych.

                                              > Taaa? Wskaz... bo jakos nie widze...

                                              Akapit wyżej stoi coś takiego (istotne słowo wyróżnione):
                                              "Na tej samej zasadzie mozna by tlumaczyc, ze skoro zdarza sie gdzies ograniczenie do 40km/h w szczerym polu, tzn ze sam ten fakt juz potwierdza SŁUSZNOŚĆ takiego rozwiazania."

                                              To cały czas ty wyrokujesz: "to jest słuszne albo nie". Ja tylko konstatuję fakty.

                                              > Nawet ograniczenia predkosci potrafia byc zmiene na jednym kawalku drogi.

                                              Ograniczenia są sygnalizowane znakami. Tutaj każdorazowo musiałbyś się zastanawiać przy dużej prędkości "wolno czy nie wolno?"

                                              > Bo to bardziej niebezpieczne niz wyprzedzanie zawsze z jednej strony.

                                              Ale masz jakieś statsy?

                                              > Gdyby tak nie bylo to wyprzedzni przezemnie kierowcy
                                              > na srodkowym pasem nie zygzakowali by prawie do lewego...

                                              Musi waść jakoś dziwnie jeździsz tą swoją landarą. We Włoszech na trzypasmowych autostradach kierowcy niejako tradycyjnie jadą środkowym. Lewy jest uważany za pas dla ciężarówek i kamperów. Tyle, że często nie ma ani ciężarówek, ani kamperów, więc spokojnie sobie sunę prawym zostawiając w tyle kolejne zawalidrogi ze środkowego. NIKT nie zygzakuje z przerażenia.

                                              > przestaraszony moim naglym pojawieniem sie z prawej, moze tez przestraszyc goscia

                                              Jeżdżenie autostradami generalnie nie jest dla strachliwych.

                                              > Prosze bardzo - mnie to nie przeszkadza

                                              Mnie też nie. Ale obawiam się, że to nic nie da. Miałoby to sens wówczas, gdyby wszyscy zaczęli jeździć jak na niemieckich autobahnach. Ale wtedy taki zakaz w ogóle nie byłby potrzebny. Paragraf 22.
                                              • galtomone Dobrze rozumiem? 24.01.18, 12:35
                                                vogon.jeltz napisał:

                                                > > tylko ze jesli zgadzamy sie ze Polskie przpisy i oznakowanie sa dalekie o
                                                > d doskonalosci
                                                >
                                                > Nie zgadzamy się. To jest cały czas twój chochoł, w którego sam bijesz. Polskie
                                                > przepisy są zasadniczo ok, bo też i wynikają w przeważającej części z przyjęty
                                                > ch konwencji międzynarodowych.

                                                Zasadniczo? To albo sa ablo nie. A tu jeszcze dodatkowo kwestie przepisow podpierasz przkladami oznakowania. To jakby dwie rozne rzeczy.

                                                Czy zatem mam tez uwazac, ze uwazasz oznakowanie Polskich drog za dobre?
                                                Innymi slowy jak na prostej drodze w sorku pola widzisz 40km/h bo drogowcom po remoncie zostalo to sie wleczesz 40km/h przez kolejne km?

                                                Wybacz... ale jakos nie wierze.

                                                A skoro zdazaja sie takie kwaitki w oznakowaniach drog czy (ktory to juz raz pisze???) te nieszczesne 120 na S86... to pisanie, ze gdzies tam jest obwodnica bez ograniczenia.... coz... no jest i co z tego? U mnie tez jest i wcale nie jest z tego powodu dobrze.

                                                Drogi sa rozne, warunki sa rozne, przpisy sa ogolne i nie zawsze idealnie dzialaja.
                                                Osobiscie bardziej ufam niemieckim pomyslom na organizacje ruchu niz polskim - ludzi tam ginie mniej niz u nas, jezdzi sie szybciej i sprawniej.

                                                Zatem z mojej prespektywy, zakaz wyprzedzania prawa jest OK.


                                                > > Taaa? Wskaz... bo jakos nie widze...
                                                >
                                                > Akapit wyżej stoi coś takiego (istotne słowo wyróżnione):
                                                > "Na tej samej zasadzie mozna by tlumaczyc, ze skoro zdarza sie gdzies ogranicze
                                                > nie do 40km/h w szczerym polu, tzn ze sam ten fakt juz potwierdza SŁUSZNOŚĆ tak
                                                > iego rozwiazania."

                                                No... czego nie rozumiesz. Podajesz przyklad - tu i tu nie ma ograniczenia na obwodnicy - no i???? Sam ten fakt nie mowi nic o JAKOSCI tego oznakowania.

                                                Nie rozumiesz tej subtelnej roznicy?

                                                > To cały czas ty wyrokujesz: "to jest słuszne albo nie". Ja tylko konstatuję fak
                                                > ty.

                                                Nie wyrokuje - wskazuje na to ze sam fakt oznakowania nie mowi o tym czy jest dobre czy zle. A ty zdajesz sie tego nie dostrzegac.

                                                > > Nawet ograniczenia predkosci potrafia byc zmiene na jednym kawalku drogi.
                                                >
                                                > Ograniczenia są sygnalizowane znakami. Tutaj każdorazowo musiałbyś się zastanaw
                                                > iać przy dużej prędkości "wolno czy nie wolno?"

                                                No wiec juz ci odpowiedzialem. z mojego p. widzenia zakaz niczego nie zmiieni - szczegolnie z zapisem ze w przypadku pasow poruszajacych sie z podobnymi predkosciami (tak zdaje sie jest w DE) nie jest to wykroczenie - a jasnym jest ze chodzi o warunki duzego ruchu, korki, it... a nie wyprzedzanie prawym kogos kto za dlugo jest przed toba na lewym i cie wku..wia.

                                                > > Bo to bardziej niebezpieczne niz wyprzedzanie zawsze z jednej strony.
                                                >
                                                > Ale masz jakieś statsy?

                                                Owszem - ilosc zabitych na drogach u nas i w DE - pisalem, ze bardizej ufam ich rozwiazanim i pomyslom na to co wolno a czego nie.

                                                > Musi waść jakoś dziwnie jeździsz tą swoją landarą. We Włoszech na trzypasmowych
                                                > autostradach kierowcy niejako tradycyjnie jadą środkowym.

                                                A w Maroko nie maja asfaltu.
                                                Ja nie pisalem o zachowaniu Wloskich kierowcow, ktore mnie nie specjalnie interesuje... tylko tego czego po wilokroc bylem swiadkiem w PL gdzie wyprzedzac prawa wolno a i tak ludzi to zaskakuje... i to w niebezpieczny sposob.

                                                > NIKT nie zygzakuje z przerażenia.

                                                A u nas i owszem.

                                                > Jeżdżenie autostradami generalnie nie jest dla strachliwych.

                                                Gdyz? Poza tym to twoja opinia i nic wiecej - jezdzili, jezdza i beda jezdzic.

                                                > > Prosze bardzo - mnie to nie przeszkadza
                                                >
                                                > Mnie też nie. Ale obawiam się, że to nic nie da. Miałoby to sens wówczas, gdyby
                                                > wszyscy zaczęli jeździć jak na niemieckich autobahnach.

                                                Daloby... ale zapis taki - nie tylko zreszta ten (tez juz w wielu watkach na przestrzni lat o tym pisalem - musialby zaczac byc egzekwowany.

                                                Mamy sporo zapisow - ot chocby o utrudnianiu ruchu innym, pod co lapala sie nagrywajaca film wyprzedzajac z tak mala roznica predkosci... Tylko co z tego? Nikt na pewnie ponad polowe takich zapisow wogole zadnej uwagi nie zwraca...

                                                Skoro nikt takich przepisow nie egzekwuje to nie obowiazuja.

                                                Prosty przyklad (analogia) - praktycznie codzienie widze wiecej niz jedno auto, ktore przejezdza w PL skrzyzowanie na pomaranczowo czerwonym.. czesto ze spora predkoscia (zeby zdazyc) i na pewlnym czerownym tez.

                                                W UK widzialem takich aut moze 2 w roku... z tej prostej przyczyny, ze przy znacznej liczbie skrzyzowan sa kamery, ktore robia takim "spoznionym" zdjecie...
                                                Robia zedjeica takze tym, ktorzy w bardziej newralgicznych p. miasta blokuja skrzyzowania - nie zdazyli zjechac.

                                                I wiesz co... ludzie bardzo sporadycznie zostaja na srodku.... A u mnie to norma - robia to w wielu p. miasta i osobowe auta i autobusy... no bo... skoro nic za to nie grozi a innych olski kierowca ma w dupie.... no to why not?
                            • samspade Re: No wlasnie 23.01.18, 13:44
                              Ale czemu wyprzedzanie z prawej jest ok? Przecież w Niemczech nie można. Czemu tak wybiórczo? Czemu na tej drodze miało by to być dozwolone?
                              • galtomone Re: No wlasnie 23.01.18, 13:45
                                Pytasz o S86?
                                • samspade Re: No wlasnie 23.01.18, 13:50
                                  galtomone napisał:

                                  > Pytasz o S86?

                                  Whatever.
                                  Sam napisałeś :Jako to jest ze w niemczech jest ten zakaz i jakos pastwo sie nie zawalilo i w korku nie stoi... ba, smiem twierdzic, ze jednak jezdzi sie tam bezpieczniej niz u nas?
                                  Czemu więc na tej drodze chcesz dopuścić wyprzedzanie z prawej strony. Przecież jest to niebezpieczne i prowadzi do wielu wypadków? Lubisz stać w korkach?
                                  • galtomone Re: No wlasnie 23.01.18, 13:57
                                    Moze przeczytaj te posty wyzej... bo n-ty raz powtarzac musze to samo

                                    Na tej drodze teraz to nie jest OK. Dowodem na to (i nie tylko zreszta na t) sa systematyczne wypadki do ktorych dochodzi.

                                    Jak najbardziej wyprzedzanie prawo na tej drodze bedzie ok jak tylko predkosc maksymna spanie na 100 albo 90km/h z realnych 130 a czasem i wiecej.

                                    Na takich drogach nigdy nie proponowalem wprowadzenia takiego zakazu.
                                    Szczegolnie w sytuacji gdy czesto 3 pasy zawalone autami jada sobie spokojnie.... trudno w takich warnkach nagle azac ludziom na prawym stanac/zwolnic bo te obok akurat zwolnily.
                                    • samspade Re: No wlasnie 24.01.18, 11:22
                                      galtomone napisał:

                                      > Moze przeczytaj te posty wyzej... bo n-ty raz powtarzac musze to samo
                                      >
                                      > Na tej drodze teraz to nie jest OK. Dowodem na to (i nie tylko zreszta na t) sa
                                      > systematyczne wypadki do ktorych dochodzi.

                                      Ile z tych wypadków spowodowanych jest wyprzedzaniem z prawej strony?
                                      Ile wypadków spowodowanych jest zjazdem pojazdu wyprzedzanego wprost pod wyprzedzający?

                                      > Jak najbardziej wyprzedzanie prawo na tej drodze bedzie ok jak tylko predkosc m
                                      > aksymna spanie na 100 albo 90km/h z realnych 130 a czasem i wiecej.
                                      >
                                      > Na takich drogach nigdy nie proponowalem wprowadzenia takiego zakazu.

                                      "A zakaz wyprzedzania prawa wystarczy wprowadzic na drogach wielopasmowych albo chocby autostradach i ekspresowych."

                                      • galtomone Re: No wlasnie 24.01.18, 12:56
                                        samspade napisał:

                                        > Ile z tych wypadków spowodowanych jest wyprzedzaniem z prawej strony?

                                        Widziales w polsce wypadek nie spowodowany andmierna predkoscia lub niedostosowaniem predkosci do warunkow jazdy?
                                        Bo ja nie... ergo statystyk takich brak.
                                        Ale jezdze ta droga na co dzien i widze co sie dzieje.

                                        Ludzie na srodkowym w lusterka nie patrza... zatem zwyle jak podejmuja decyzje (na srodkowym) ze czas juz zjechac w prawo to i w prawe tez nie patrza... No a ze sa wlasnie wyprzedzanie... to jest BUM.
                                        Ale nie zpowodu wyprzedzania tylko niedostosowania predkosci... itd...

                                        > Ile wypadków spowodowanych jest zjazdem pojazdu wyprzedzanego wprost pod wyprze
                                        > dzający?

                                        Pewnie zadne, bo w Plsce wypadki sa tylko z powdou zbyt szybkiej jazdy lub alkoholu...

                                        Kojarzysz jakies inne przyczyny wymieniane przez Policje? Bo ja nie bardzo...

                                        > > Jak najbardziej wyprzedzanie prawo na tej drodze bedzie ok jak tylko pred
                                        > kosc m
                                        > > aksymna spanie na 100 albo 90km/h z realnych 130 a czasem i wiecej.
                                        > >
                                        > > Na takich drogach nigdy nie proponowalem wprowadzenia takiego zakazu.
                                        >
                                        > "A zakaz wyprzedzania prawa wystarczy wprowadzic na drogach wielopasmowych a
                                        > lbo chocby autostradach i ekspresowych.
                                        "

                                        A potem byly od tego wyjatki... nawyrazniej ten fragment przeoczyles... zdarza sie.
                                        • samspade Re: No wlasnie 24.01.18, 13:42
                                          galtomone napisał:

                                          > samspade napisał:
                                          >
                                          > > Ile z tych wypadków spowodowanych jest wyprzedzaniem z prawej strony?
                                          >
                                          > Widziales w polsce wypadek nie spowodowany andmierna predkoscia lub niedostosow
                                          > aniem predkosci do warunkow jazdy?

                                          Widziałem. Bardziej skutki ale widziałem.

                                          > Bo ja nie... ergo statystyk takich brak.
                                          > Ale jezdze ta droga na co dzien i widze co sie dzieje.
                                          >
                                          > Ludzie na srodkowym w lusterka nie patrza... zatem zwyle jak podejmuja decyzje
                                          > (na srodkowym) ze czas juz zjechac w prawo to i w prawe tez nie patrza... No a
                                          > ze sa wlasnie wyprzedzanie... to jest BUM.
                                          > Ale nie zpowodu wyprzedzania tylko niedostosowania predkosci... itd...

                                          Ale to twoje fantazje. Bo "ergo statystyk takich brak"

                                          > Pewnie zadne, bo w Plsce wypadki sa tylko z powdou zbyt szybkiej jazdy lub alko
                                          > holu...
                                          >
                                          > Kojarzysz jakies inne przyczyny wymieniane przez Policje? Bo ja nie bardzo...

                                          Twoja ignorancja jest rozbrajająca.
                                          • galtomone Re: No wlasnie 24.01.18, 13:58
                                            Rczej Twoja.
                                            Na gorze tego watku nie spodobal ci sie pomysl preniesiania przpisu o zakazie wypredzania z prawej z DE do nas... od niego niemcy maja wyjatki.

                                            Zadajesz mi potem 100 pytan - a co jak bedzie obwodnica, a co jak bedzie... No to wymyslam na poczekaniu (calosc niemieckiego rozwiazania doczytalem potem) potencjalne opcje jak mozna takich jak ty zadowolic i w okreslonych arunkach jednak na wyprzedanie prawo zezwolic.

                                            Zatem dla jasnosci i ulatwniea (co tez juz chyba pisalem) przniesmy ten przepis do nas 1:1 - teraz jestes za czy przeciw?
                                            Inymi slowy czy uwazas, ze wyprzedanie po prawej w warunkach w ktorych w DE nie wolno tego robic jest OK i nie badrziej niebezpieczne niz z lewej?
                                            • samspade Re: No wlasnie 24.01.18, 14:22
                                              galtomone napisał:

                                              > Rczej Twoja.
                                              > Na gorze tego watku nie spodobal ci sie pomysl preniesiania przpisu o zakazie w
                                              > ypredzania z prawej z DE do nas... od niego niemcy maja wyjatki.

                                              Brednia.
                                              Mogę powtórzyć po raz kolejny do czego miałem uwagi.

                                              > Zadajesz mi potem 100 pytan - a co jak bedzie obwodnica, a co jak bedzie...

                                              Sam wyskoczyłeś z obwodnicą. Więc pretensje do siebie że najpierw rzucisz pomysł a po tem go przemyślisz.
                                              Sam wyskoczyłeś z ograniczeniami prędkości. Znów miej pretensje do siebie.
                                              • vogon.jeltz Re: No wlasnie 24.01.18, 14:33
                                                > Sam wyskoczyłeś z obwodnicą.
                                                > Sam wyskoczyłeś z ograniczeniami prędkości.

                                                Galtom już tak ma. Najpierw sam z czymś wyskoczy, a potem napieprza jak dziki chochoła, usiłując wmówić ci, że to twoja wina. Nie czyta, co się do niego pisze, a jak czyta to nie rozumie. "Słuszność" ograniczeń lub ich braku to kolejny jego konik w tym wątku.
                                                • galtomone Re: No wlasnie 24.01.18, 14:36
                                                  Nie konik tylko podpieranie sie polskimi znakami jako dowodem na słuszność rozwiązania X jest cokolwiek ryzykowne, birac pod uwage kiepska jakość oznakowania polskich drog generalnie.

                                                  Oczywiscie mozesz uwazac, ze oznakowane sa zajebiscie - ja pozostanę przy swojej opinii, ze do stanu zajebistosci to naszemu oznakowaniu sporo brakuje.
                                                  • vogon.jeltz Re: No wlasnie 24.01.18, 15:26
                                                    > Nie konik tylko podpieranie sie polskimi znakami
                                                    > jako dowodem na słuszność rozwiązania X

                                                    O SŁUSZNOŚCI rozwiązania X, gdzie X to ograniczenie na autostradowych obwodnicach miast, perorujesz tutaj wyłącznie TY. That's the point.

                                                    > ja pozostanę przy swojej opinii, ze do stanu zajebistosci
                                                    > to naszemu oznakowaniu sporo brakuje.

                                                    W dodatku nie odróżniasz dwóch rzeczy, trzech nawet i wszystkie wrzucasz do jednego wora z napisem "xujowe".

                                                    Tymczasem - sprawa pierwsza - polskie przepisy prawa drogowego są generalnie w porządku, w ogromnej większości takie same jak w innych krajach europejskich, co wynika z przyjętych konwencji międzynarodowych. Detale takie jak legalność wyprzedzania z prawej na autostradzie nie mają - wbrew temu co twierdzisz - nawet znikomego wpływu na bezpieczeństwo na drogach. Typ w BMW objechałby przecież naszą bohaterkę z prawej czy kodeks by na to pozwalał czy nie.

                                                    Sprawa druga to egzekucja tegoż prawa - i tu już rzeczywistość rzeczywiście kuleje. Dlatego typy w BMW pozwalają sobie na takie akcje, a po wszystkim są karani skandalicznym mandatem 500 zł zamiast sprawy karnej.

                                                    Wreszcie rzecz trzecia - to oznakowanie dróg, które bywa, owszem, fatalne, aczkolwiek widziałem gorsze.
                                                  • galtomone Re: No wlasnie 24.01.18, 16:07
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > O SŁUSZNOŚCI rozwiązania X, gdzie X to ograniczenie na autostradowych obwodnica
                                                    > ch miast, perorujesz tutaj wyłącznie TY. That's the point.

                                                    Nie... ja nie dyskutuje o slusznosci/nie slusznosci bo na podstawie Polskich znakow to ryzkowne.

                                                    > W dodatku nie odróżniasz dwóch rzeczy, trzech nawet i wszystkie wrzucasz do jed
                                                    > nego wora z napisem "xujowe".

                                                    Bzdura - wyzej napisalem ci bys nie podpieral argumentacji o przpisach przykladami oznakowania:

                                                    galtomone 24.01.18, 12:35 - A tu jeszcze dodatkowo kwestie przepisow podpierasz przkladami oznakowania. To jakby dwie rozne rzeczy.

                                                    > Tymczasem - sprawa pierwsza - polskie przepisy prawa drogowego są generalnie w
                                                    > porządku, w ogromnej większości takie same jak w innych krajach europejskich,

                                                    Owszem. Tu sie zgodze.
                                                    Nie przepisy sa zle, tylko fakt, ze w przeważającej czesci nie sa egzekwowane.

                                                    > Detale takie jak legalność wy
                                                    > przedzania z prawej na autostradzie nie mają - wbrew temu co twierdzisz - nawet
                                                    > znikomego wpływu na bezpieczeństwo na drogach.

                                                    Nie twierdze, ze maja zasadniczy - nigdzie tak nie napisalem. Natomiast nie saze by nie mialy zadnego.

                                                    > Typ w BMW objechałby przecież n
                                                    > aszą bohaterkę z prawej czy kodeks by na to pozwalał czy nie.

                                                    Moze tak, moze nie...
                                                    Tez juz pisalem. Widzialem i takich co na A4 poboczem wyprzedzali. Czy zatem warto wymazac zapis o tym, ze pobocze do tego nie sluzy?

                                                    > Sprawa druga to egzekucja tegoż prawa - i tu już rzeczywistość rzeczywiście kul
                                                    > eje. Dlatego typy w BMW pozwalają sobie na takie akcje, a po wszystkim są karan
                                                    > i skandalicznym mandatem 500 zł zamiast sprawy karnej.

                                                    I tu znow pelna zgoda.

                                                    > Wreszcie rzecz trzecia - to oznakowanie dróg, które bywa, owszem, fatalne, aczk
                                                    > olwiek widziałem gorsze.

                                                    I znow i zgoda i mala to pociecha.
                                                • samspade Re: No wlasnie 24.01.18, 15:32
                                                  vogon.jeltz napisał:

                                                  > Galtom już tak ma. Najpierw sam z czymś wyskoczy, a potem napieprza jak dziki c
                                                  > hochoła, usiłując wmówić ci, że to twoja wina.

                                                  To że zmienił zdanie nie jest niczym złym.
                                                  Ale to że wmawia innym że myślał tak od początku choć sam pisze że wersję niemiecką doczytał później zakrawa na misiaczka. A jak złapią cie za rękę mów że to nie twoja ręka.
                                                  Szkoda słów. I chamówa z niego wyszła.
                                                  • galtomone Re: No wlasnie 24.01.18, 16:08
                                                    Dobrze, ze z ciebie nie wyszla chamowa.. tylko slepota.
                                                  • samspade Re: No wlasnie 24.01.18, 19:09
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Dobrze, ze z ciebie nie wyszla chamowa.. tylko slepota.

                                                    A kiedy zlaoia cię za rękę mów ze to nie twoja ręka.
                                                    I nie wmówi ci ze białe jest białe a czarne jest czarne.
                                                    W końcu nie po to z nudow wymyśliłeś nie znając niemieckiego rozwiazania żeby teraz pisać prawdę.
                                                    Misiak jesteś i tyle. Obyś takim gnojem byl tylko na użytek forum.
                                              • galtomone Re: No wlasnie 24.01.18, 14:34
                                                samspade napisał:

                                                > Brednia.
                                                > Mogę powtórzyć po raz kolejny do czego miałem uwagi.

                                                Lepiej nie. Nie przezylbym wymiany teych samych ostow droig raz. Pozwole sobie jednak miec odmienne zdanie.
                                                Ja od razu na DE sie powolywalem a ty miales wąty...

                                                > Sam wyskoczyłeś z obwodnicą. Więc pretensje do siebie że najpierw rzucisz pomy
                                                > sł a po tem go przemyślisz.
                                                > Sam wyskoczyłeś z ograniczeniami prędkości. Znów miej pretensje do siebie.

                                                W de to zalezne od predkosci - co prawda nie na znakach ale generalnie tez poszli w tym kierunku.

                                                Ale na pytanie - KONKRETNE - juz nie raczyles KONKRETNIE odpowiedziec. A potem sie dziwisz, ze prosta sprawa tak nie wymaga 2 dni dyskusji....
                                                • samspade Re: No wlasnie 24.01.18, 14:39
                                                  galtomone napisał:

                                                  > Ja od razu na DE sie powolywalem a ty miales wąty...

                                                  Kolejna bzdura.
                                                  Udowodniłem ci to zresztą.

                                                  > > Sam wyskoczyłeś z obwodnicą. Więc pretensje do siebie że najpierw rzucis
                                                  > z pomy
                                                  > > sł a po tem go przemyślisz.
                                                  > > Sam wyskoczyłeś z ograniczeniami prędkości. Znów miej pretensje do siebie
                                                  > .
                                                  >
                                                  > W de to zalezne od predkosci - co prawda nie na znakach ale generalnie tez posz
                                                  > li w tym kierunku.

                                                  Zatem jesli jes ograniczenie predkosci - prose bardzo
                                                  Twoje słowa.
                                                  Więc pretensje miej do siebie.


                                                  > Ale na pytanie - KONKRETNE -

                                                  Dobry żart

                                                  • galtomone Re: No wlasnie 24.01.18, 14:53
                                                    samspade napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja od razu na DE sie powolywalem a ty miales wąty...
                                                    >
                                                    > Kolejna bzdura.
                                                    > Udowodniłem ci to zresztą.

                                                    Zdaje ci sie - patr nizej .. moze cos na pamiec lykaj?? Albo na wzrok... Nie jestem pewnien co ci szwankuje...

                                                    > Zatem jesli jes ograniczenie predkosci - prose bardzo
                                                    > Twoje słowa.
                                                    > Więc pretensje miej do siebie.

                                                    O co... ze ty potrzebowales 2 dni na zrozumieniem prostej propozycji???
                                                    A co ja mam wsplengo z tempem twoich procesow logicznych?
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ale na pytanie - KONKRETNE -
                                                    >
                                                    > Dobry żart

                                                    Mnie nie rozbawiles - wiec i ta tez jest nie trafiona.
                                                  • samspade Re: No wlasnie 24.01.18, 14:58
                                                    A leniuch brnie dalej.
                                                    I prostej propozycji? Dobre sobie.
                                                    Prosta propozycja była by w wersji niemieckiej.
                                                    W twojej do prostoty jej daleko.
                                                  • galtomone Re: No wlasnie 24.01.18, 15:08
                                                    Ach.... gdybym tylko wlasnie tego nie proponowal...
                                                  • samspade Re: No wlasnie 24.01.18, 15:25
                                                    Jesteś głąbem.
                                                    No to wymyslam na poczekaniu (calosc niemieckiego rozwiazania doczytalem potem).

                                                    Czyli najpierw coś proponujesz, chcesz wprowadzać założenia co do prędkości maksymalnej ilośc pasów i innych potem doczytujesz wersję niemiecką. I twierdzisz że proponowałeś tą wersję od samego początku.
                                                    Spadaj trolu
                                                  • galtomone Re: No wlasnie 24.01.18, 16:09
                                                    Owszem, bo detale kiedy wolno kiedy nie wtedy mnie nie interesowaly skoro dyskusja dotyczyla dwohc pasow na autostradzie i dosc konkretnej sytuacji.

                                                    Bo co mi zrobisz? :-)
                      • galtomone w uzupelnieniu 23.01.18, 12:13
                        samspade napisał:

                        > Wolno wyprzedzać z prawej
                        > strony na drodze oznaczonej znakami (wstawić symbol) gdy wprowadzone jest ogra
                        > niczenie z uwagi na duży ruch.

                        Zakladam, ze mowisz nad o obwodnicy/cach. W takich miejsach zwykle sa znaki na tablicach swetlnych i mozna zmieniac jest (to chocby wielkosc ograniczenia predkosci) w zaleznosci od warunkow. Nic nowego.

                        Zatem jak ruch maly i mozna jechac szybko to zakaz obowiazuje a jak sierobi korek, itp... to daje sie znac na tablicach, ze takie manewry sa OK. To nie trzeba wymyslac kola na nowo.

                        > A co gdy ograniczenie wprowadzone jest z powodu
                        > geometrii drogi czy widoczności z niej?

                        No to w czym wyprzedzanie po prawej przeszkadza... przecież nie mówimy o drodze jedno pasmowej...
                        Skoro jest odpowiednie ograniczenie prędkości, to nie widze problemu.
                    • vogon.jeltz Re: No wlasnie 23.01.18, 12:25
                      > Zwykle wtedy jest na niej ograniczenie prędkości bo ruch spory.

                      Bzdura. Chyba za bardzo dokonujesz projekcji warunków niemieckich (swoją drogą idealizowanych przez ciebie niemiłosiernie) na cały świat. Trzy przykłady które doskonale znam z autopsji:
                      1. Autostradowa Obwodnica Wrocławia A8 - ograniczenia brak
                      2. Grande Raccordo Anulare (autostradowy ring Rzymu) - ruch jak na żadnej autobanie w PL, a generalnego ograniczenia brak (są miejscowe przy większych węzłach)
                      3. A4 przez GOP - przykład doskonale znany także tobie, ograniczenia są tylko na krótkim odcinku w centrum Katowic oraz w tym takim jednym "dołku" w Rudzie - ale tam zupełnie z innego powodu niż wzmożony ruch
                      • galtomone Re: No wlasnie 23.01.18, 12:37
                        vogon.jeltz napisał:

                        > > Zwykle wtedy jest na niej ograniczenie prędkości bo ruch spory.
                        >
                        > Bzdura. Chyba za bardzo dokonujesz projekcji warunków niemieckich (swoją drogą
                        > idealizowanych przez ciebie niemiłosiernie) na cały świat. Trzy przykłady które
                        > doskonale znam z autopsji:

                        Wow az 3? - no ja kjarze i nieieckie, i czeskie i austriackie i angielskie i polskie...

                        Poza tym akurat z naszymi przepisami/znakami itd to warto uwazac... takjak sie zgadzamy ze ogranicenie do 40km/h na pustej prostej drode to bzdura (a czesto sie u nas zdarza) tak i fakt, ze na wymienionych przez ciebie drogach ograniczenia brak nie swiadczy o tym, ze to dobrze.

                        > 1. Autostradowa Obwodnica Wrocławia A8 - ograniczenia brak
                        > 2. Grande Raccordo Anulare (autostradowy ring Rzymu) - ruch jak na żadnej autob
                        > anie w PL, a generalnego ograniczenia brak (są miejscowe przy większych węzłach
                        > )

                        Obu nie znam

                        > 3. A4 przez GOP - przykład doskonale znany także tobie, ograniczenia są tylko n
                        > a krótkim odcinku w centrum Katowic oraz w tym takim jednym "dołku" w Rudzie -
                        > ale tam zupełnie z innego powodu niż wzmożony ruch

                        Tych odcinkow to jest kilka wiecej z ograniczeniem i sadze, ze beda powiekszane.
                        Przyklad dalej juz Smowi:

                        S86 - Katowice - Sonsonwiec - 3 pasy, wolno 120.
                        I co? I raz na tydzien Katowice albo Sonsowiec stja w korku jak tam sie trafi kilka aut... A korki czesto (jak wypadek w kierunku sosnowca) potrafia zablokowac centrum katowic i zjazdy z A4 na Bielsko/ Łódź...

                        Wiec co... fakt, ze tam nie ma ograniczenia to dowod na to, znaki sa OK?
                        • vogon.jeltz Re: No wlasnie 23.01.18, 12:50
                          > Wow az 3? - no ja kjarze i nieieckie, i czeskie i austriackie i angielskie i polskie...

                          Konkrety, misiu, konkrety.

                          > Tych odcinkow to jest kilka wiecej z ograniczeniem

                          Name one. Ale takie, gdzie ograniczenie ma istotnie związek z natężeniem ruchu, a nie z obecnością dużego węzła czy ryzykiem śliskiej nawierzchni przy kiepsko wyprofilowanej jezdni (jak w Rudzie).

                          > S86 - Katowice - Sonsonwiec - 3 pasy, wolno 120.

                          Obecna Rozdzieńskiego to jest zdaje się upgrade z "gierkówki"? Rzadko tamtędy jeździłem, więc nie wiem, ale może coś zostało sfuszerowane przy przeróbce? Sama "gierkówka" to nie jest droga na dzisiejsze czasy, a dobry upgrade w trudnym, było nie było, terenie łatwy nie jest.


                          • galtomone Re: No wlasnie 23.01.18, 13:25
                            vogon.jeltz napisał:

                            > > Wow az 3? - no ja kjarze i nieieckie, i czeskie i austriackie i angielski
                            > e i polskie...
                            >
                            > Konkrety, misiu, konkrety.

                            Konkretnie pisanie raz ze PL przpisy sa do dupy a za chwile powolywanie sie iz brak ograniczen na naszych drogach w specyficznych miejscach jest ok wydaje mi sie lekko dziwny.

                            Konkretnie to pisalem - M25, North Circular... i generalnie wwiekszosc znanych mi autostrad/obwdnic w okolicy duzych miast albo skrzyżowań takich drog.

                            Z opcja zmiennych limitow predkosci - po to sa znaki wyswietlane by dostosowywac ograniczenie do warunkow.


                            > > Tych odcinkow to jest kilka wiecej z ograniczeniem
                            >
                            > Name one.

                            Tuz przed Ruda Slaska w stronę Gliwic - nie wiem jak sie to nazywa - 100 znow jest.
                            A wczesniej tez byc powinny.

                            Potem przed Gliwicami znow jest kawalek (torche z dupy) 120...

                            O skrzyzowaniu A4 z A1 nie wspomne...

                            > Ale takie, gdzie ograniczenie ma istotnie związek z natężeniem ruchu,
                            > a nie z obecnością dużego węzła czy ryzykiem śliskiej nawierzchni przy kiepsko
                            > wyprofilowanej jezdni (jak w Rudzie).

                            W Rudzie byl uskok. ale ogranicenie bowizuje juz gorke wczensiej. Nie widze by tam cos bylo nie halo z profilem.

                            > > S86 - Katowice - Sonsonwiec - 3 pasy, wolno 120.
                            >
                            > Obecna Rozdzieńskiego to jest zdaje się upgrade z "gierkówki"?

                            Z Gierkowki - to chyba A4 zrobili...

                            > Rzadko tamtędy j
                            > eździłem, więc nie wiem, ale może coś zostało sfuszerowane przy przeróbce?

                            Nie jest duzo pasow, duzo aut i brak ograniczenia... A tez sa zjazdy, wyjazdy, itd...
                            iec sensowniej w takich miejscach pozwalac wyprzedzac prawa strona ale spowolnic ruch.
            • grzek Re: No wlasnie 23.01.18, 10:47
              Wyprzedzanie na wielopasmowej drodze jest bezkolizyjne, problem jest wtedy gdy się chce zmienić pas ruchu a tu ma zastosowanie już inny paragraf. Trzeba się zastanowić czy BMW zgodnie z przepisami mogło zmienić pas ruchu.
    • 1realista Przyczyna jest prosta. 22.01.18, 18:05
      i jest to nadmierna prędkość kierującego z bmw. Zachowanie samochodu wyprzedzającego jest prawidłowe. Kierujący z bmw powinien stracić prawo jazdy na rok czy dwa lata ponieważ nie posiada umiejętności dostosowania prędkości do warunków panujących na drodze. Porusza się zbyt szybko by zareagować na ruch drogowy. Nie umie szybko jeździć.
      Ta sytuacja mogła się wydarzyć kilkaset metrów wcześniej w momencie pojawienia się tira na pasie wjazdowym. I czyja wtedy byłaby wina?

      Wśród zbyt wielu polskich kierujących panuje błędny pogląd, że lewy pas służy tylko do wyprzedzania i należy nim jechać z prędkością minimalną o wartości conajmniej maksymalnej prędkości dopuszczalnej na danej drodze co w ich mniemaniu oznacza na wszystkich dwupasmówkach minimum 140 km/h. To zdarzenie pokazuje również dlaczego prędkość dopuszczalna 140km/h na autostradach jest zbyt wysoka, dodatkowo brak ograniczenia tej prędkości w gorszych warunkach drogowych co jest zjawiskiem powszechnym w wielu europejskich krajach. Limit przekroczenia prędkości o 50km powinien być zmniejszony do limitu 20km skutkującym odebraniem prawa jazdy oraz znaczącym podniesieniem ubezpieczenia kierowcy. Mielibyśmy mniej szaleńców na drogach.
      • vogon.jeltz Re: Przyczyna jest prosta. 22.01.18, 18:39
        > To zdarzenie pokazuje również dlaczego prędkość dopuszczalna
        > 140km/h na autostradach jest zbyt wysoka

        To akurat jest bzdura. Co by dało niby ograniczenie np. do 120, skoro typ w BMW najwyraźniej uważa, że jego żadne ograniczenia nie dotyczą. A i wtedy znaleźliby się tacy, którzy szukaliby co najmniej współwiny u innych uczestników ruchu.
        • 1realista Re: Przyczyna jest prosta. 22.01.18, 18:45
          dwa skutki - odpowiedzialność prawno-ubezpieczeniowa, a drugi to poszukaj sobie na jakie prędkości projektowe są projektowane autostrady i drogi szybkiego ruchu w naszym kraju.
          • vogon.jeltz Re: Przyczyna jest prosta. 22.01.18, 18:57
            No to przecież prawnie odpowiedzialny jest i teraz, chociaż nie wiem co za idiota zakwalifikował to zdarzenie jako kolizję karaną tylko mandatem.
            • galtomone Re: Przyczyna jest prosta. 22.01.18, 19:08
              A niby co to było jak nie kolizja?
              Szczególnie, ze nie ma ofiar a w naszym prawie to jest dosc wazny fakt...
              Generalnie to sie (wedle prawa i przepisów) = szkodzie parkingowej ze zbita lampa, itp.
              • tbernard Re: Przyczyna jest prosta. 22.01.18, 23:36
                Można to chyba podciągnąć pod katastrofę w ruchu lądowym. Wtedy nie musza być ofiary. Wystarczy, że są znaczne straty materialne oraz zagrożenie życia.
                A co do tego, że poszkodowani wyszli bez szwanku, to jest jeszcze na to 7 dni. Bo początkowy szok może sprawić, że niby jest okej, a w rzeczywistości nie jest.
                • qqbek Re: Przyczyna jest prosta. 23.01.18, 00:12
                  Coś o tym wiem.
                  Ja po wypadku funkcjonowałem z pokruszonymi wyrostkami kręgosłupa jeszcze przez 4 godziny z hakiem.
                  Załatwiłem formalności, pozbyłem się wraka, wróciłem do domu, wziąłem drugi samochód, pojechałem, wróciłem.
                  Dopiero jak się odprężyłem, wlazłem do wanny z ciepłą kąpielą... to puściło na tyle, że miałem problemy z wyjściem.
                • galtomone Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 08:15
                  tbernard napisał:

                  > Można to chyba podciągnąć pod katastrofę w ruchu lądowym.

                  Nie mozna, tak samo jak nie mozna podciagnac tego pod kradziez czy gwałt.

                  "(V KZP 2/74, OSNKW 1975, nr 3-4, poz. 33) przyjęto, że katastrofa w ruchu lądowym to „wydarzenie zakłócające w sposób nagły i groźny ruch lądowy, sprowadzające konkretne, rozległe i dotkliwe skutki obejmujące większą liczbę ludzi lub mienie w znacznych rozmiarach oraz niosące ze sobą zagrożenie bezpieczeństwa ..."

                  Wtedy nie musza być o
                  > fiary. Wystarczy, że są znaczne straty materialne oraz zagrożenie życia.

                  No wiec tu ani wiekszej liczby osob ani wiekszych strat materialnych nie ma. Majtki se mozna podciagnac a nie kolizje.

                  > A co do tego, że poszkodowani wyszli bez szwanku, to jest jeszcze na to 7 dni.

                  No nie jest - bo wyszli bez szwanku.

                  > Bo początkowy szok może sprawić, że niby jest okej, a w rzeczywistości nie jest.

                  Nic na ten temat nie napisano, wiec nie gdybajmy.

                  Tak czy siak Skoda za 20-30k i 3 osoby lekko poturbowane (choc wszyscy - sprawca tez - mieli kupe szczescia) to nie katastrofa.

                  Najwyraźniej kierowca X5 poświęcił w tym roku auto i Pan Bog go chroni.
                  • vogon.jeltz Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 10:48
                    > Nie mozna, tak samo jak nie mozna podciagnac tego pod kradziez czy gwałt.

                    Ty mówisz o art. 173, a tu miałby zastosowanie raczej art. 174 § 2 kodeksu karnego:

                    Art. 174. § 1. Kto sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
                    § 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

                    Poza tym jest jeszcze art. 160. Raczej nie byłoby problemem udowodnienie, że taka jazda jest co najmniej nieumyślnym narażeniem człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

                    Tak czy owak, typ powinien mieć sprawę karną i co najmniej zawiasy, a nie głupi mandat 5 stów.
                    • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 11:53
                      Ale pozostaje w mocy definicja samej katastrofy - skoda za 30k nie cholery sie w nia nie wpisuje.

                      > Tak czy owak, typ powinien mieć sprawę karną i co najmniej zawiasy, a nie głupi mandat 5 stów.

                      Jakbymy miały zakaz wyprzedzania prawa na autostradzie... to by miał ale nie mamy, wiec poza rozbiciem auta komus... nic wiecej zle nie zrobil (teoretycznie)
                      • samspade Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 12:05
                        galtomone napisał:

                        > Ale pozostaje w mocy definicja samej katastrofy - skoda za 30k nie cholery sie
                        > w nia nie wpisuje.

                        A ludzie jadący w pozostałych samochodach nie są warci wiele.
                        • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 12:15
                          Jacy ludzie w pozostałych autach... masz jakis inny film?
                          Bo ja widziałem tylko zagrożenie dla Skody i 3 osob w środku - w obowiazujaca definicje katastrofy w ruchu lądowym się to nie wpisuje.
                          • samspade Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 12:23
                            I samochód który nagrywał. Ale pewnie też za tani i ludzie nic nie warci.
                            Ale cóż. Nasze przepisy są do dvpy. Rajd froga też pod katastrofę nie podchodził.
                            • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 12:41
                              Nie wiem ile sa warci - sadu zapytaj. Moim zdaniem w obowiazujaca definicje nadal sie to nie wpisuje.

                              > Nasze przepisy są do dvpy

                              Acha... czyli jak do tezy Ci pasuje to przpisy sa dodupy... ale roznowczesnie pokazujesz mi jak twiedze ze taki zakaz by sie przydal, drogi gdzie nie ma oganiczen mimo wielu pasow, ruchu i wtedy do dupy nie sa...

                              :-)

                              No ja smiem twierdzic, ze wtedy tez sa do dupy - patrz S86 i skutki wypadkow. Stabys raz na tydzien 2h w korku zamiast prjechac ten odcinek w 10 min tez bys tak uwazal...
                              • samspade Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 13:33
                                galtomone napisał:

                                > Acha... czyli jak do tezy Ci pasuje to przpisy sa dodupy... ale roznowczesnie p
                                > okazujesz mi jak twiedze ze taki zakaz by sie przydal, drogi gdzie nie ma ogani
                                > czen mimo wielu pasow, ruchu i wtedy do dupy nie sa...

                                Bredzisz.
                                • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 13:43
                                  OK - to moze zakonczymy dyskusje... Bo raz w posice piszesz..

                                  samspade napisał:

                                  > Ale cóż. Nasze przepisy są do dvpy. Rajd froga też pod katastrofę nie podchodzi
                                  > ł.

                                  A potem pokazujesz przyklady braku ograniczen na drogas i obwodnicach i powolujesz sie na przpisy twierdzac ze akurat te sa OK.

                                  No ja twierde ze te tez sa do dupy i tyle.

                                  W kazdym razie to raczej jednak ty bredzisz...
                                  • samspade Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 13:47
                                    galtomone napisał:

                                    > OK - to moze zakonczymy dyskusje... Bo raz w posice piszesz..
                                    >
                                    > samspade napisał:
                                    >
                                    > > Ale cóż. Nasze przepisy są do dvpy. Rajd froga też pod katastrofę nie pod
                                    > chodzi
                                    > > ł.
                                    >
                                    > A potem pokazujesz przyklady braku ograniczen na drogas i obwodnicach i powoluj
                                    > esz sie na przpisy twierdzac ze akurat te sa OK.

                                    Bredzisz. Nie twierdzę że są ok. To tylko twój wymysł.
                                    Nie wypowiadam się na temat tego ograniczenia. Pokazuję drogę jako przykład S będącej obwodnicą bez zakazu.
                                    A co ty z tego czytasz ...

                                    • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 14:00
                                      No czytam z tego iz to dowod na to, ze tak jest OK
                                      Wg mnie nie jest.
                                      Tyle
                                      A ze sam podpierasz sie twierdzeniem pt. Nasze przepisy są do dvpy. no to jakby mam dodatkowy argument na to, ze towj przylad jest nie wiele wart.

                                      Przeciez nie mwie, ze tam nie ma ograniczenia... tylko poddaje pod watpliwosc czy t akurat dobrze.

                                      Patrzac na S86 - jesli t podobna sytuacja - to smiem twierdziec, ze nie dobrze.
                                      • samspade Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 14:20
                                        galtomone napisał:

                                        > No czytam z tego iz to dowod na to, ze tak jest OK

                                        Czytasz co chcesz przeczytać a nie to co jest napisane.
                                        Napisałem nawet czemu podalem przykład jako przykład. Ale zignorowałes to bo nie pasuje ci to tego co chciałeś przeczytać l.

                                        > A ze sam podpierasz sie twierdzeniem pt. Nasze przepisy są do dvpy.

                                        A ze chodzi ominny aspekt oczywiście pomijasz.

                                        >no to jakb
                                        > y mam dodatkowy argument na to, ze towj przylad jest nie wiele wart.
                                        >
                                        > Przeciez nie mwie, ze tam nie ma ograniczenia... tylko poddaje pod watpliwosc c
                                        > zy t akurat dobrze.

                                        Wiec zdecyduj sie czy moj przykład jest do dvpy czy jednak jest tam ustawowe
                                        • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 14:29
                                          samspade napisał:

                                          > Czytasz co chcesz przeczytać a nie to co jest napisane.

                                          Staram sie nie. Docen.

                                          > Napisałem nawet czemu podalem przykład jako przykład. Ale zignorowałes to bo ni
                                          > e pasuje ci to tego co chciałeś przeczytać l.

                                          No to przyznam szczerze nie wiem do czego sie odwolujesz.
                                          Byc moze cos przeoczylem.

                                          >
                                          > > A ze sam podpierasz sie twierdzeniem pt. Nasze przepisy są do dvpy.
                                          >
                                          > A ze chodzi ominny aspekt oczywiście pomijasz.

                                          Ale niby co on zmienia - mało masz ograniczeń od czapy i bez sensu...?
                                          Pisalem. Nie znam tej drogi o której piszesz ale ekstrapolując na przykład zza miedzy i S86 moge sobie wyobrazic, ze to brak takiego ograniczenia jest tak samo kretyński jak ograniczenia
                                          w paru innych miejscach.

                                          Pisalem juz o tym razy kilka i jakos zupelnie to pomijasz... a staram sie byc obiektywny.
                                          Dodatkowo - jak to jest, ze przepis z Niemiec o odstępach jest OK... zaś ten o zakazie wyprzedzania juz nie...

                                          - w sytuacji, gdy obaj się zgodzimy, ze generalnie jeździ się tam płynniej i bezpieczniej?

                                          > Wiec zdecyduj sie czy moj przykład jest do dvpy czy jednak jest tam ustawowe

                                          Ale ty UMIESZ CZYTAC czy jednak jest z tym klopot - mam 10 razy napisac to co wyzej - nie znam drogi, moge ekstrapolować, itd... W kazdym razie sam fakt, ze tam jest jak jest jeszcze o niczym nie swiadczy, bo ja naszym przepisom nie do konca ufam.

                                          Zgodzisz sie przeciez, ze skoro mamy ograniczenia od czapy to i ich brak - jak na S86 obok mnie - tez moze byc wynikiem identyczej bezmyslonosci zaradzajacych droga...
                                          • samspade Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 14:48
                                            galtomone napisał:

                                            > samspade napisał:
                                            >
                                            > > Czytasz co chcesz przeczytać a nie to co jest napisane.
                                            >
                                            > Staram sie nie. Docen.

                                            Docenie kiedy bedziesz czytał to co zostało napisane.


                                            > No to przyznam szczerze nie wiem do czego sie odwolujesz.
                                            > Byc moze cos przeoczylem.

                                            Trochę dziwne że przeoczyłes własny post.

                                            > >> A ze sam podpierasz sie twierdzeniem pt. Nasze przepisy są do dvpy.
                                            >
                                            > >
                                            > > A ze chodzi ominny aspekt oczywiście pomijasz.
                                            >
                                            > Ale niby co on zmienia - mało masz ograniczeń od czapy i bez sensu...?
                                            > Pisalem. Nie znam tej drogi o której piszesz ale ekstrapolując na przykład zza
                                            > miedzy i S86 moge sobie wyobrazic, ze to brak takiego ograniczenia jest tak sam
                                            > o kretyński jak ograniczenia
                                            > w paru innych miejscach.
                                            >
                                            > Pisalem juz o tym razy kilka i jakos zupelnie to pomijasz... a staram sie byc o
                                            > biektywny.
                                            > Dodatkowo - jak to jest, ze przepis z Niemiec o odstępach jest OK... zaś ten o
                                            > zakazie wyprzedzania juz nie...

                                            A kto twierdzi że nie?

                                            > > Wiec zdecyduj sie czy moj przykład jest do dvpy czy jednak jest tam ustaw
                                            > owe
                                            >
                                            > Ale ty UMIESZ CZYTAC

                                            Umiem. Podalem przykład gdzie S jest obwodnicą z 3 pasami i z ustawowym. A obok S nie jest obwodnicą ale też ma 3 pasy i ustawowe. Przykłady ze twoja wersja byla by mocno skomplikowana.
                                            • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 16:54
                                              samspade napisał:

                                              > Docenie kiedy bedziesz czytał to co zostało napisane.

                                              Prosilbym o to samo, bo mam wrazenie iz masz identyczny problem, ktory mnie zarzucasz.

                                              > > No to przyznam szczerze nie wiem do czego sie odwolujesz.
                                              > > Byc moze cos przeoczylem.
                                              >
                                              > Trochę dziwne że przeoczyłes własny post.

                                              Tzn. - mozesz odnosic sie do konkretnych cytatow jesli takie rzeczy zarzucasz?

                                              > A kto twierdzi że nie?

                                              Acha, zaczy ich - TEN - przpis jest gupi. OK.
                                              Jeszcze jakies z autostrady durne przepisy maja?
                                              I dlaczego akurat ten?

                                              > Umiem. Podalem przykład gdzie S jest obwodnicą z 3 pasami i z ustawowym. A obok
                                              > S nie jest obwodnicą ale też ma 3 pasy i ustawowe. Przykłady ze twoja wersja b
                                              > yla by mocno skomplikowana.

                                              ???? Sorry ale tego nie rozumiem.
                                              • samspade Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 11:41
                                                galtomone napisał:


                                                > Acha, zaczy ich - TEN - przpis jest gupi. OK.

                                                Który przepis i kto twierdzi że jest głupi?

                                                > Jeszcze jakies z autostrady durne przepisy maja?

                                                Spytaj się osoby która twierdzi że przepis jest durny.

                                                > I dlaczego akurat ten?

                                                Spytaj się osoby która twierdzi że przepis jest durny.

                                                > > Umiem. Podalem przykład gdzie S jest obwodnicą z 3 pasami i z ustawowym.
                                                > A obok
                                                > > S nie jest obwodnicą ale też ma 3 pasy i ustawowe. Przykłady ze twoja we
                                                > rsja b
                                                > > yla by mocno skomplikowana.
                                                >
                                                > ???? Sorry ale tego nie rozumiem.

                                                To odpowiedzi na twoje pomysły:
                                                "A zakaz wyprzedzania prawa wystarczy wprowadzic na drogach wielopasmowych albo chocby autostradach i ekspresowych."
                                                "Szczegolnie jesli ograniczymy zakaz do autostrad i ekspresówek a tam gdzie pasów więcej, predkosci nizsze (obwodnice miast, itp), w miastach itd... gdzie mialoby to faktyczny wplyw na plynnosc nie bedziemy zakazywac."
                                                > A co w przypadku gdy ekspresówka jest obwodnicą miasta?
                                                "Zwykle wtedy jest na niej ograniczenie prędkości bo ruch spory. Zatem nie widze przeciwskazań do zezwolenia wyprzedzania z prawej. "
                                                >Co w przypadku gdy na A czy S jest więcej pasów?
                                                "J.w. - w takich miejscach zwykle sa spore ograniczenia bo albo ruch duzy (i stad duzo pasow) albo laca sie drogi/autostrady (i stad duzy ruch i duzo pasow)."
                                                Chodzi mi o to że tworzysz konstrukcje nieczytelne dla przeciętnego kierowcy. Jeżeli dana droga ma kategorię taką a taką jest obwodnicą ma x pasów w jedna stronę oraz prędkość ograniczona jest do Y kilometrów to wyprzedzać można. Ok to twoja propozycja. Z ciekawości w ilu krajach takie zasady obowiązują?
                                                Dla jasności o co mi chodzi
                                                Według ciebie
                                                Tutaj nie wolno wyprzedzać z prawej
                                                Tutaj wyprzedzać z prawej już wolno
                                                Gdybyś miał jakiekolwiek dane pokazujące za ile wypadków odpowiada wyprzedzanie po prawej stronie.
                                                Podajesz przykład niemiecki. Czy tam na A w zależności od prędkości można wyprzedzać z prawej czy nie?
                                                • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 13:03
                                                  samspade napisał:

                                                  > galtomone napisał:
                                                  >
                                                  >
                                                  > > Acha, zaczy ich - TEN - przpis jest gupi. OK.
                                                  >
                                                  > Który przepis i kto twierdzi że jest głupi?


                                                  No wydaje mi sie ze od pierdyliarda postow rozmawiamy o wyprzedzaniu z prawej...

                                                  Skoro pytasz.... to o czym ty gadasz - bo moze nie o tym?

                                                  > > Jeszcze jakies z autostrady durne przepisy maja?
                                                  >
                                                  > Spytaj się osoby która twierdzi że przepis jest durny.

                                                  Pytam ciebie bo o to sie ze mna wykłucasz - a jesli nie, to ie wiem o czym pisales w poprzenuch postach.

                                                  Zatem dla jasnosci:

                                                  Uwazasz, ze warto bylo by wprowadzic wzorem DE zakaz wyprzedzania z prawej z ich odstepstwami czy nie?


                                                  > > I dlaczego akurat ten?
                                                  >
                                                  > Spytaj się osoby która twierdzi że przepis jest durny.

                                                  J.w.

                                                  > "A zakaz wyprzedzania prawa wystarczy wprowadzic na drogach wielopasmowych albo
                                                  > chocby autostradach i ekspresowych."
                                                  > "Szczegolnie jesli ograniczymy zakaz do autostrad i ekspresówek a tam gdzie
                                                  > pasów więcej, predkosci nizsze (obwodnice miast, itp), w miastach itd... gdzie
                                                  > mialoby to faktyczny wplyw na plynnosc nie bedziemy zakazywac.
                                                  "

                                                  Przejezyczenie. tam gdzie predkosci nizsze i wiele pasow wyprzedzanie zprawej - co tez wielkorotnie pisalem ale postanowiles zignoorowac - zupelnie mi nie przeszkadza.

                                                  Ale zeby nie wywarzac otwartych drzwi.
                                                  Jestem za tak rozwiazanym zakazem jak w DE

                                                  > Dla jasności o co mi chodzi
                                                  > Według ciebie
                                                  Tutaj wyprzedzać z praw
                                                  > ej już wolno[/url]

                                                  Wg mnie u nas wszedzie wolno i to jest wlasnie problem.

                                                  > Gdybyś miał jakiekolwiek dane pokazujące za ile wypadków odpowiada wyprzedzanie
                                                  > po prawej stronie.
                                                  > Podajesz przykład niemiecki. Czy tam na A w zależności od prędkości można wyprz
                                                  > edzać z prawej czy nie?

                                                  Owszem... wlasnie wzaleznosci od predkosci wyprzedzac albo wolno albo nie. I ich pomysl jest najoptymalniejszy.
                                                  • samspade Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 13:54
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > > Acha, zaczy ich - TEN - przpis jest gupi. OK.
                                                    > >
                                                    > > Który przepis i kto twierdzi że jest głupi?
                                                    >
                                                    > No wydaje mi sie ze od pierdyliarda postow rozmawiamy o wyprzedzaniu z prawej..

                                                    To nie jest odpowiedź na pytanie kto twierdzi że niemiecki przepis jest głupi.

                                                    > > > Jeszcze jakies z autostrady durne przepisy maja?
                                                    > >
                                                    > > Spytaj się osoby która twierdzi że przepis jest durny.
                                                    >
                                                    > Pytam ciebie bo o to sie ze mna wykłucasz - a jesli nie, to ie wiem o czym pisa
                                                    > les w poprzenuch postach.

                                                    Nie wykłócam tylko zwracam uwagę że chciałbyś tworzyć różne warianty przy przepisie. Warianty nie stosowane w innych krajach

                                                    > Zatem dla jasnosci:
                                                    >
                                                    > Uwazasz, ze warto bylo by wprowadzic wzorem DE zakaz wyprzedzania z prawej z ic
                                                    > h odstepstwami czy nie?

                                                    A jakie są ich odstępstwa?
                                                    Bo czytałem że dozwolona jest jazda pasem lewym szybciej niż pasem prawym w sytuacji gdy pas prawy porusza się do 60km/h.

                                                    > Owszem... wlasnie wzaleznosci od predkosci wyprzedzac albo wolno albo nie. I ic
                                                    > h pomysl jest najoptymalniejszy.

                                                    Ale prędkości osiąganej przez pojazdy czy prędkości dozwolonej?
                                                  • galtomone Teraz bedziesz miec jasnosc? 24.01.18, 14:12
                                                    samspade napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > > > Acha, zaczy ich - TEN - przpis jest gupi. OK.
                                                    > > >
                                                    > > > Który przepis i kto twierdzi że jest głupi?
                                                    > >
                                                    > > No wydaje mi sie ze od pierdyliarda postow rozmawiamy o wyprzedzaniu z pr
                                                    > awej..
                                                    >
                                                    > To nie jest odpowiedź na pytanie kto twierdzi że niemiecki przepis jest głupi.

                                                    Ciezszmy mnie zatem niezmiernie, ze po 2 dniahc dyskusji uwazasz podonie jak ja ze niemiecki przpisj jednak glupi nie jest i zakaz wyprzedzania z prawej w PL by sie przydal.


                                                    > Nie wykłócam tylko zwracam uwagę że chciałbyś tworzyć różne warianty przy przep
                                                    > isie. Warianty nie stosowane w innych krajach

                                                    Nie chcialbym, to ty na mnie wymusiles.
                                                    Ale juz mniejsza o to. Mnie pasuje zakaz niemiecki z niemieckimi wylaczeniami.

                                                    Juz OK?

                                                    > > Zatem dla jasnosci:
                                                    > >
                                                    > > Uwazasz, ze warto bylo by wprowadzic wzorem DE zakaz wyprzedzania z prawe
                                                    > j z ic
                                                    > > h odstepstwami czy nie?
                                                    >
                                                    > A jakie są ich odstępstwa?

                                                    Juz cytowalem ale widac nie czytasz co pisze a dyskutujesz...

                                                    > Bo czytałem że dozwolona jest jazda pasem lewym szybciej niż pasem prawym w syt
                                                    > uacji gdy pas prawy porusza się do 60km/h.

                                                    Ales bzdure wymyslil...

                                                    A jak prawy pas porusza sie wolniej niz 60km/h to jechac lewym pasem szybciej nie wolno??? :-)

                                                    Cos ci sie niezle pomieszalo...

                                                    I co zezwolenie do jazdy pasem lewym czy prawym ma do wyprzedzania prawym???

                                                    A caly zapis wyglada tak:

                                                    "Passing on the right is prohibited except on multilane roads (including the Autobahn) when traffic in the left lane is stopped or is moving at less than 60 km/h; in those cases, traffic in the right lane may not exceed 80 km/h. Passing on the right is also allowed on roads controlled by traffic signals, although in practice traffic is typically traveling at less than 60 km/h in those cases anyway."

                                                    Ergo wiesz ze gdzies dzwoni w sprawie tych 60km/h tylko nie wiesz gdzie - i pasy ci sie pomylily.. ale co tam. Wazne, ze od 2 dni zawziecie dyskutujesz.

                                                    Reasumujac:
                                                    Jestes za takim zakazem wyprzedzania po prawej stronie na autostradach, itd...?
                                                  • samspade Re: Teraz bedziesz miec jasnosc? 24.01.18, 14:21
                                                    Owszem pomyliłem się.
                                                    Tyle że to co jest w Niemczech a czytałem dobrze ma się nijak do twoich propozycji.
                                                    Tak więc twoje pomysły uważam za złe. Od dwóch dni o tym piszę. Nad niemieckimi można się zastanowić. Ale przekonany też nie jestem
                                                    Zadowolony? Pewnie nie. Ale trudno.
                                                  • galtomone Wazne, ze mamy postep i powoli zmieniasz zdanie ;) 24.01.18, 14:27
                                                    samspade napisał:

                                                    > Owszem pomyliłem się.

                                                    Czapka z glowy! Niestety nie raz.

                                                    > Tyle że to co jest w Niemczech a czytałem dobrze ma się nijak do twoich propozy
                                                    > cji.

                                                    Tu sie myslisz drogi raz, bo od poczatku proponowalem przniesiesieieich przpisu...
                                                    Bez udziwnien - te wyniknely z twojego dopytywania sie i mojego lenistwa - bo zmiast niepotrzebnie wymyslac, moglem dac ci cyat od razu.

                                                    Tak czy siak...moja propozcyja jest by przneisc zapis 1:1 co juz tez nascie razy tu powtarzalem a co raczyles nascie razy przeoczyc.

                                                    trudno

                                                    > Tak więc twoje pomysły uważam za złe.

                                                    I znow zaczynasz dyskusje ze swoimi demonami...

                                                    JA CHCE ZAPISU NIEMIECKIEGO -BEZ ZMIAN. NIE mozesz byc zatem i za i przeciw na raz.

                                                    I od poczatku wyrazales sie w ten sposob - by "przeniesc do Polski niemiecki zakaz wyprzedzania z prawej".

                                                    Ja pier...ole - 2 dni - ale postep jest :-)

                                                    Super!
                                                  • samspade A galto znów kłamie. 24.01.18, 14:36
                                                    galtomone napisał:


                                                    > > Tyle że to co jest w Niemczech a czytałem dobrze ma się nijak do twoich p
                                                    > ropozy
                                                    > > cji.
                                                    >
                                                    > Tu sie myslisz drogi raz, bo od poczatku proponowalem przniesiesieieich przpisu
                                                    > ...
                                                    > Bez udziwnien - te wyniknely z twojego dopytywania sie i mojego lenistwa - bo z
                                                    > miast niepotrzebnie wymyslac, moglem dac ci cyat od razu.

                                                    I galtuś sam sobie zaprzeczył.
                                                    Sam napisałeś o udziwnieniach z lenistwa i do mnie masz pretensje. Potem przez dwa dni bijesz pianę i cudujesz mimo że wcale tak nie myślisz.
                                                    To jesteś troll.

                                                    > I znow zaczynasz dyskusje ze swoimi demonami...

                                                    Zacytujmy galtusia leniucha:
                                                    "Zatem jesli jes ograniczenie predkosci - prose bardzo (i chyba zwykle w takich miejscach jest) a jak nie... to nie."

                                                    > JA CHCE ZAPISU NIEMIECKIEGO -BEZ ZMIAN. NIE mozesz byc zatem i za i przeciw na
                                                    > raz.

                                                    Wyżej udowodniłem że nie piszesz o zapisie niemieckim. Tak więc moge być przeciwko jednemu a niezdecydowany do drugiego. Bo te wersje nie są jednakowe.

                                                    > Ja pier...ole - 2 dni - ale postep jest :-)

                                                    No jest. Okazało się że jesteś leniwym trollem.
                                                  • galtomone Re: A galto znów kłamie. 24.01.18, 14:40
                                                    Nie okazalo sie ze przeoczyles kika postow a potem juz dyskutowales sam sze soba. Klamstwa tu tez nie wykazales.

                                                    Ciesze sie w kazdym razie, ze zgadzasz sie z tym co od poczatku popronuje - zakazem wyprzedzania z prawej z wylaczeniami jak w DE.

                                                    W zasadzie to chyba konczy sprawe...
                                                  • samspade A galto znów kłamie. 24.01.18, 14:36
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > Tyle że to co jest w Niemczech a czytałem dobrze ma się nijak do twoich p
                                                    > ropozy
                                                    > > cji.
                                                    >
                                                    > Tu sie myslisz drogi raz, bo od poczatku proponowalem przniesiesieieich przpisu
                                                    > ...
                                                    > Bez udziwnien - te wyniknely z twojego dopytywania sie i mojego lenistwa - bo z
                                                    > miast niepotrzebnie wymyslac, moglem dac ci cyat od razu.

                                                    I galtuś sam sobie zaprzeczył.
                                                    Sam napisałeś o udziwnieniach z lenistwa i do mnie masz pretensje. Potem przez dwa dni bijesz pianę i cudujesz mimo że wcale tak nie myślisz.
                                                    To jesteś troll.

                                                    > I znow zaczynasz dyskusje ze swoimi demonami...

                                                    Zacytujmy galtusia leniucha:
                                                    "Zatem jesli jes ograniczenie predkosci - prose bardzo (i chyba zwykle w takich miejscach jest) a jak nie... to nie."

                                                    > JA CHCE ZAPISU NIEMIECKIEGO -BEZ ZMIAN. NIE mozesz byc zatem i za i przeciw na
                                                    > raz.

                                                    Wyżej udowodniłem że nie piszesz o zapisie niemieckim. Tak więc moge być przeciwko jednemu a niezdecydowany do drugiego. Bo te wersje nie są jednakowe.

                                                    > Ja pier...ole - 2 dni - ale postep jest :-)

                                                    No jest. Okazało się że jesteś leniwym trollem.
                                                  • galtomone Jesteś kłamcą albo nie czytasz na co odpowiadasz 24.01.18, 14:50
                                                    ... chyba ze faktycznie trzecia opcja wchodzi w gre.... mam nadzieje, ze nie.

                                                    samspade napisał:

                                                    > Wyżej udowodniłem że nie piszesz o zapisie niemieckim.

                                                    1. galtomone 22.01.18, 18:50 "Tak czy siak, twierdze, ze takich sytuacji byloby u nas mniej, gdyby prawym wyprzedzać nie bylo wolno."

                                                    2. galtomone 22.01.18, 20:45 "Ponawiam pytanie. Dlaczego na zachod od Odry to zabronione i jakie sa sankcje za takie manewry?' - TU JUZ MASZ BEZPOSREDNIE WSKAZANIE NA TO JAKIE ZAPISY MAM NA MYSLI!!!

                                                    3. galtomone 22.01.18, 21:31 "Nie wiem na ile to aktualne:
                                                    www.bmvi.de/SharedDocs/EN/Articles/LA/schedule-of-fines.html?nn=187598#4"

                                                    Nie no masz 100% racji... wogole nigdzie do tego momentu o DE nie wspominalem i sie na nich nie powolywlale

                                                    W odpowiedzi na post vogona, ze taki zakaz nic by u nas nie zmienil...

                                                    galtomone 23.01.18, 12:00 "W DE jakos zmienil..." - hmmm... znow nic o Niemcach, nie?

                                                    Za to ty wydajesz sie nie rozumiec bo pytasz:

                                                    samspade 23.01.18, 12:11 "Ale co ma zakaz wyprzedzania z prawej do dzikiego bezmyślnego zapieprzania?"

                                                    A jasne jest ze nic i sa to dwie osobne sprawy. Co zreszta ci napisalem: :galtomone 23.01.18, 12:19 - A ja twierdze, ze cos ma? Nie wiem skad ten pomysl..."

                                                    Innymi slowy wtryniales sie w dyskusje o zakazie wyprzezania prawej z inymi sprawami i dziwisz sie, ze sie pogubiles...

                                                    Ale masz racje... nic o tym, ze przepis ma byc z niemiec nie pisalem Kłamco jeden.

                                                    Z mojen strony koniec. Vogon dalej nie przkonany - z toba choc w czesci sie udalo...
                                                  • samspade Re: Jesteś kłamcą albo nie czytasz na co odpowiad 24.01.18, 15:07
                                                    Skończ już bredzić.

                                                    Twoje wypowiedzi wszystkie z jednego wątku:
                                                    A zakaz wyprzedzania prawa wystarczy wprowadzic na drogach wielopasmowych albo chocby autostradach i ekspresowych.
                                                    > A co w przypadku gdy ekspresówka jest obwodnicą miasta?
                                                    Zwykle wtedy jest na niej ograniczenie prędkości bo ruch spory
                                                    o w przypadku gdy na A czy S jest więcej pasów?
                                                    J.w. - w takich miejscach zwykle sa spore ograniczenia bo albo ruch duzy (i stad duzo pasow) albo laca sie drogi/autostrady (i stad duzy ruch i duzo pasow).

                                                    Zatem jesli jes ograniczenie predkosci - prose bardzo (i chyba zwykle w takich miejscach jest) a jak nie... to nie
                                                    > Czyli tam byłby zakaz wyprzedzania. Mimo 3 pasów w jedna stronę.
                                                    Wątpię, sadze ze byloby ograniczenie do 100km/h albo 90 i problem by sie rozwiazal.

                                                    Wszystko to wypowiedzi z jednego wątku. Kolejne twoje posty.
                                                    Tak więc z łaski swojej wypchaj się. Sam nieprzymuszony zacząłeś jak sam to określiłeś wymyślać.
                                                    Nie pieprz że czegoś nie przeczytałem. Nie mam obowiązku czytać twoich postów skierowanych do kogoś innego. Podałem ci cytaty z wypowiedzi skierowanych do mnie. Twoich wypowiedzi.
                                                    Nie widzisz tutaj różnicy pomiędzy 1:1 z de a twoimi propozycjami?
                                                    Znaczy się jesteś debil.
                                                    Widzisz ale nie masz jaj przyznać sie do błędu?
                                                    Jesteś gnojek.
                                                    Tak czy siak EOT
                                                  • galtomone Re: Jesteś kłamcą albo nie czytasz na co odpowiad 24.01.18, 15:10
                                                    Po pierwsze jak maja byc z wielu watkow soro caly czas w jednym dyskutujemy. Po drugie sam w podwatkach odpisywales wiec algo jestes slepy albo glupi bo wyraznie (co wskazalem) o DE bylo.

                                                    Po trzecie skoro juz uderzasz w tony klamca - bo sam zaczales - gnojek i debil- to jestes skonczony cham a do tego tepak.

                                                    I masz racje EOT - ale jakos nie sadze ze ci sie uda - fiutku.
                                    • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 14:00
                                      No czytam z tego iz to dowod na to, ze tak jest OK
                                      Wg mnie nie jest.
                                      Tyle
                                      A ze sam podpierasz sie twierdzeniem pt. Nasze przepisy są do dvpy. no to jakby mam dodatkowy argument na to, ze towj przylad jest nie wiele wart.

                                      Przeciez nie mwie, ze tam nie ma ograniczenia... tylko poddaje pod watpliwosc czy t akurat dobrze.

                                      Patrzac na S86 - jesli t podobna sytuacja - to smiem twierdziec, ze nie dobrze.
                      • vogon.jeltz Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 12:57
                        > Jakbymy miały zakaz wyprzedzania prawa na autostradzie...
                        > to by miał ale nie mamy, wiec poza rozbiciem auta komus...
                        > nic wiecej zle nie zrobil (teoretycznie)

                        Bzdura. Sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy[1] czy narażenie na utratę życia lub zdrowia nie ma nic wspólnego z zakazem wyprzedzania z prawej na autostradzie lub jego brakiem.

                        [1] Gdyby Skoda przyjebała we wiadukt i z pasażerów zostałaby marmelada z keczupem, a dodatkowo wbiłaby to wszystko filmująca, która mogła przecież stracić panowanie nad swoim samochodem wskutek lecących odłamków - to już wyczerpywałoby definicję katastrofy, prawda? Taki scenariusz wcale nie był bardzo nieprawdopodobny, można wręcz mówić o szczęściu, że tak się nie stało - czyli niebezpieczeństwo istniało, prawda? Czyli typ w BMW to niebezpieczeństwo sprowadził, prawda? Dziękuję wysoki sądzie, oskarżenie nie ma więcej pytań.
                        • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 13:40
                          vogon.jeltz napisał:

                          > Bzdura. Sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy

                          Nie bzdura - tylko nie zrozumiales.

                          Co do katastrofy to ten wypadek nie spelnia warunkow - oczyiwscie mozna probowac ale watpie czy sad sie przychyli do uznania tego wypadku za taka.

                          [1] czy narażenie na utratę ży
                          > cia lub zdrowia nie ma nic wspólnego z zakazem wyprzedzania z prawej na autostr
                          > adzie lub jego brakiem.

                          Ale mylisz rzeczy - nie twierdze ze ma - ta cesc dyskusji dotyczy kary dla kierowcy.
                          Gdyby byl zakaz wyprzedzania po prawej na pewno bylaby wieksza i to bez dyskusji.
                          O to co za zakaz by sie nalezalo.
                          Skoro tego ne ma to na razie mamy kolizje...

                          Jak ofiary jednak wyladuja w szpitalu to moze sie to zmienic. I tyle.

                          > [1] Gdyby Skoda przyjebała we wiadukt i z pasażerów zostałaby marmelada z keczu
                          > pem, a dodatkowo wbiłaby to wszystko filmująca, która mogła przecież stracić pa
                          > nowanie nad swoim samochodem wskutek lecących odłamków - to już wyczerpywałoby
                          > definicję katastrofy, prawda?

                          Wtedy tak - ale chesz karac za cos co nie nastapilo a tylko moglo nastapic?
                          To moze wywalmy wszystkch obcokrajowcow z PL, bo kazdy z nich moze stac sie terrorysta....

                          Nie posowajmy sie do absurdu.
                          I jak bardzo moge sie z toba solidaryzowac w odczuciach, tak wiem, ze sad wezmie wszystko pod uwage i nie wierze by tak lekko ferowal wyroki jak ty czy nazimno...

                          Wasnie dlatego sad powinien byc niealezny i niezawisly bo nawet chwilowemu wyciu nas sie nie poddawac.

                          Przepisy sa jakie sa...

                          > Taki scenariusz wcale nie był bardzo nieprawdopod
                          > obny, można wręcz mówić o szczęściu, że tak się nie stało - czyli niebezpieczeń
                          > stwo istniało, prawda? Czyli typ w BMW to niebezpieczeństwo sprowadził, prawda?
                          > Dziękuję wysoki sądzie, oskarżenie nie ma więcej pytań.

                          Nie prawda.
                          • vogon.jeltz Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 14:52
                            > Wtedy tak - ale chesz karac za cos co nie nastapilo a tylko moglo nastapic?

                            Nie wierzę, że to napisałeś. Przecież to jest elementarz. W ogólności usiłowanie jest karane tak samo jak dokonanie - czyli kara jak najbardziej może być za coś, co ostatecznie nie nastąpiło. W tym wypadku mamy dodatkowo przepis szczegółowy, który oprócz sprowadzenia katastrofy (art. 173) karze także samo sprowadzenie jej niebezpieczeństwa (art. 174). Ponadto (również przeze mnie przywoływany) art. 160 nakłada sankcję na samo narażenie człowieka na niebezpieczeństwo, bez względu na to, czy coś się narażonemu rzeczywiście stało czy nie. I w istocie prawo ściga z tego paragrafu (inna sprawa, że tu akurat w większości przypadków idiotycznie) np. osoby w stanie nietrzeźwości opiekujące się dziećmi choćby nawet dziecku nic się nie stało. A tutaj się stało jak cholera.
                            • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 16:56
                              Hmmm...
                              Na tej zasadzie... jak chlop kupuje flaszke w sklepei ale posiada auto i PJ nalezaloby go prewencyjnie zamknac....
                              • vogon.jeltz Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 17:32
                                Nie sprowadzaj dyskusji do poziomu logiki korwinistycznej.
                                • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 21:00
                                  Zmeczony jestem - wolno mi ;-).
                              • tbernard Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 23.01.18, 21:49
                                galtomone napisał:

                                > Hmmm...
                                > Na tej zasadzie... jak chlop kupuje flaszke w sklepei ale posiada auto i PJ nalezaloby go prewencyjnie zamknac...

                                Kiepska analogia. Ale ja lepszą mam. Jakbyś sobie mieszkał w spokojnym domku obok lasu a jakiś nierozgarnięty myśliwy urządził polowanie w ten sposób, że szyby by tobie powybijał i dzieci zaczęły by się bać panicznie o swoje życie, zaś policjant uznał by, że nic się nie stało nikomu, a o szyby to się boksuj z myśliwym w procesie cywilnym. Myśliwy dostał by co najwyżej 500 zł mandatu i po sprawie, uprawnienia do broni i strzelania gdzie popadnie nie ma powodów aby mu zabierać.
                                A to, że boisz się o życie swoje i swoich najbliższych to tylko Twoje wrodzone lęki i urojenia niczym nie poparte. Nikomu nic się nie stało i to najważniejsze.
                                • nazimno Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 07:34
                                  Ponadto:
                                  "mogl sobie ten domek wybudowac
                                  gdzie indziej".
                                • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 08:36
                                  Pojechales - za strzelanie "jak popadnie" zabieraja pozwolenie.
                                  To zlamanie zasad, ktore myswlich obowiazuja.

                                  Po to jest egamin i wczesniej rok praktyki bez strzelnia, zeby wiedziec ze np. w kierunku zabudowań sie nie celuje.

                                  Zatem kiepska analogia
                                  • nazimno Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 08:47
                                    ...lotnosc olowiu...nic nie kuma....
                                  • tbernard Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 10:27
                                    galtomone napisał:

                                    > Pojechales - za strzelanie "jak popadnie" zabieraja pozwolenie.

                                    W krajach cywilizowanych jazda agresywna jak wariat tez jest zagrożona odebraniem uprawnień a nawet aresztem. Któryś z dyskutantów rzucił tu hasło "reckless driving". Poszperałem w wyszukiwarce i oto co wikipedia angielska podaje.

                                    > Zatem kiepska analogia

                                    Nie twierdzę, że jakaś genialna, ale mam podstawy sądzić, że Twoja analogia jest trudna do przebicia w kategorii kiepskości.
                                    • nazimno Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 10:42
                                      W niemieckim systemie kontroli PJ po takiej jezdzie kierowca wyslany bylby pewnie na tzw. "Idiotentest",
                                      zwany formalnie:
                                      "MPU – Die Medizinisch-Psychologische Untersuchung".



                                    • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 13:06
                                      Ale co reckless driving ma do zakazu wyprzedzania - przeciez to dwie osobne i nie zwiazane ze soba sprawy?

                                      Mozna wyprzedzac z prawej w sposb ktory sie nie bedzie liczyl jako reckless a w DE i tak ci nie wolno (chyba, ze zachodza waruni, kotre na to pozwalaja).

                                      Czy ja gdzies napisalem, ze mam cos przeciw karaniu za niebezpieczne zachowania???

                                      Przeciez to osobne sprawy.
                                      • tbernard Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 15:15
                                        galtomone napisał:

                                        > Ale co reckless driving ma do zakazu wyprzedzania - przeciez to dwie osobne i nie zwiazane ze soba sprawy?

                                        Ale dlaczego mnie o to pytasz, skoro nie napisałem, że to ma coś wspólnego? Podobno bardzo jesteś wyczulony na zadawanie pytań komuś aby odniósł się do czegoś co niby powiedział, a w rzeczywistości nie powiedział.

                                        > Mozna wyprzedzac z prawej w sposb ktory sie nie bedzie liczyl jako reckless a w
                                        > DE i tak ci nie wolno

                                        Dlatego w DE powstrzymał bym się. Ale w Polsce, może nie za często ale czasem zdarza się, że wyprzedzę z prawej strony (mowa oczywiście nadal o jeździe autostradowej). Jednak nie wiąże się to z podjeżdżaniem komuś na milimetry pod tylny zderzak, generalnie po prostu kontynuuję jazdę prawym pasem. Ale musi być warunek, że na prawym jest luz i ktoś tak sobie bez wyraźnego powodu jedzie pasem lewym lub środkowym. A jak wszystkie pasy są zajęte, to nie szukam luk na centymetry robiąc idiotyczne zygzaki. Nie widzę najmniejszych powodów aby wprowadzać przepis, który za takie wyprzedzanie przewidywały by dla mnie karę. Niemcy niech sobie mają swoje przepisy, to ich wolny kraj.
                                        • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 16:11
                                          No to nie rozumiem jakim argumentem na TAK/NIE dla tezy "przydalby sie w PL niemiecki przepis o zakazie wyprzedzania" jest twoja wstawka o reckless driving...
                                          • agios_pneumatos Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 17:47
                                            Cały czas gledzisz o ojczyznie nazizmu to zrób dwie rzeczy. Albo się tam wyprowadz albo jako jako obywatel Najjasniejszej złóż obywatelski projekt zmian w PORD w zakresie wyprzedzania. I na Boga przestań już gledzic o tych nieudacznikach, którzy przegrali dwie przez siebie wywołane wojny światowe bo to już niesmaczne jest.
                                  • vogon.jeltz Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 10:44
                                    > za strzelanie "jak popadnie" zabieraja pozwolenie.

                                    Nazi wyjątkowo ma racje, analogia jest doskonała, tylko ty nic nie kumasz. Skoro za strzelanie jak popadnie zabierają pozwolenie, to dlaczego za jazdę jak popadnie (casus typa w BMW) nie zabierają prawa jazdy?
                                    • nazimno Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 10:51
                                      G. zamiast zrozumiec sens przewodni tej paraleli wdaje sie w analize "kierunkow strzelania" i jeszcze
                                      sadzi, ze "obalil teze tbernarda", a w rzeczywistosci dal dowod, ze zupelnie nie skumal, o co biegalo.

                                      To jest straszne, do jakiego stopnia ludziom potrafi porabac sie pod czaszka.



                                    • galtomone Re: Pan Bog chroni kierowców BMW :-) 24.01.18, 13:09
                                      Ale co to ma wspolnego z zakazem wyprzedzania po prawej???

                                      Ludzie??? O czym wy gadacie???? Czy jak gdzies napisalem, ze jestem przeciwko zabieraniu PJ wariatom???

                                      Gdzie Rzym gdzie Krym????

                                      Czy wprowadzenie zakazu wyprzedzania z prawej odbiera mozliwosc wproawdzenia inneg przpisu np. o reckless driving???

                                      Wymyslacie sobie jakies dziene argumentacje, ze wyprzedzanie z prawej jest OK, wskazujecie na inne rzeczy a potem jeszcz eusilujecie z tym w moim imieniu dyskutować.

                                      Poddaje sie.
    • waga170 Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 23.01.18, 01:40
      Czy nikt tego nie zauwazyl? Pani ktora puscila Tira zjechala potem na prawo bo ja wyprzedzal lewym pasem scigant numer jeden. Jak juz obok niej przefrunal to zabrala sie za wyprzedzanie w swoim tempie. Tylko ze tam jeszcze byl scigant numer dwa. Albo sie sciganci znali (zawsze jak polaczki jada na dwa samochody to sie scigaja) albo po prostu spotkali sie na autostradzie i poszli w zawody ktorego jaja sa wieksze, bo chyba samochody byly takie same. No wiec ten przegrywajacy imal sie wszelkich sposobow zeby dogonic/wyprzedzic tego pierwszego no i sie doigral.
    • waga170 Just one more thing...Czy ktos zauwazyl... 23.01.18, 08:20
      www.google.com/maps/@33.7370991,-117.9959387,3a,75y,140.63h,94.83t/data=!3m6!1e1!3m4!1sZ-rfNdDU4TFsJL-xlGSs5w!2e0!7i13312!8i6656
      Rodzina jadaca tym uderzonym samochodem przezyla, a byla o sekunde od naglej smierci spowodowanej przez projektanta wiaduktu. Jak mozna przy autostradzie zbudowac betonowa scian w poprzek ruchu? Wszystko powinno byc wzdluz, tak ze sie do tego wpieprzamy bokiem a nie przodem samochodu. Porownajcie tamten wiadukt z zalaczonym obrazkiem.
      • galtomone Re: Just one more thing...Czy ktos zauwazyl... 23.01.18, 08:58
        I co... jak sie owiniesz o taki betonowy slup podpierajacy to jest lepiej?
        Zamiast robic takie pulapki, drgoi powinny byc pod autostrada.
        A pobocza obite guma i gabka! :-) - na w razie W
        • waga170 Re: Just one more thing...Czy ktos zauwazyl... 23.01.18, 09:07
          > I co... jak sie owiniesz o taki betonowy slup podpierajacy to jest lepiej?
          Oczywisci ze jest lepiej. Zdazysz notariuszowi wytekstowac testament, pierwszej girlfriend zostawic pol majatku, a jej matce zestaw wedek. Moze cos zlapie?
          • galtomone Re: Just one more thing...Czy ktos zauwazyl... 23.01.18, 09:17
            Myszlisz, ze owijanie sie o slup trwa tak duzo czasu?
            Szczegolnie, ze teraz mazanie po ekranie proste nie jest...
            • waga170 Re: Just one more thing...Czy ktos zauwazyl... 23.01.18, 09:27
              Sproboj sie o ten slup owinac, jak dasz rade i sie owiniesz to zapodaj filmik.
              • galtomone Re: Just one more thing...Czy ktos zauwazyl... 23.01.18, 09:45
                To ty twierdzisz, ze to lepsze - ty spróbuj. Wg mnie nie ma wiekszej roznicy... a jak jest to na pewno nie na tyle duza by smsy wysylac...
    • drinexile Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 23.01.18, 11:59
      Moze bron dluga to przesada, ale z drugiej strony mandat 500PLN to przegiecie w druga strone.
      Legislacje w wielu krajach wprowadzily pojecie "kierowana w sposob niebezpieczny" (dangerous/reckless driving) i to co wyprawial kierowca BMW spokojnie wyczerpuje jego dyspozycje.
      Kara za to zest obligatoryjne zabranie prawa jazdy, a odzyskanie po zasadzonym okresie uzaleznione jest od zdania rozszerzonego egzaminu na prawo jazdy.
      Moim zdaniem polskie prawodawstwo powinno w tym kierunku podazac inaczej takich szybkich i bezpiecznych bedzie raczej przybywac
      • misiaczek1281 Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 23.01.18, 12:56
        Dlatego wprowadzono zakaz rozmowy przez komórkę podczas jazdy bo to zaburza koncentrację i efekty są takie jak tu...powinna być konfiskata auta i dożywotnia utrata prawa jazdy za coś takiego...a czy ja dobrze widze że on się nie zatrzymał?
        O jednym zapomnieliście: Za ucieczkę z miejsca zdarzenia też jest paragraf ...

        Ps. mam wrażenie że 90% kierowców BMW to zbyt pewni siebie , nadęci jak balon aroganci mający za nic przepisy i innych kierowców...ja to nazywam syndromem BARDZO MAŁEGO WACKA:) prawa fizyki obowiązują każdego...niezależnie czy BMW czy Polo...mamusię oszukasz,tatusia oszukasz , ale praw fizyki nie oszukasz:) na szczęście podobno do kursów na prawo jazdy wprowadzono wykłady z wypadków drogowych ! ...każdy świeżo upieczony kierowca powinien naoglądać się godzinami zdjęć zmasakrowanych ofiar wypadków to może spokornieje:)
        • vogon.jeltz Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 23.01.18, 13:01
          > a czy ja dobrze widze że on się nie zatrzymał?

          Jak zwykle źle widzisz.

          > Ps. mam wrażenie że 90% kierowców BMW to zbyt pewni siebie , nadęci jak balon aroganci

          Gdyby nie to, że koleżanka kupiła właśnie Polo (roczne, nie wypierdziane), to bym powiedział, że 100% właścicieli Polo, których kojarzę, to chamskie pisiory i tępe buce. A tak, to tylko połowa...
          • misiaczek1281 Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 23.01.18, 13:17
            vogon.jeltz napisał:

            > > a czy ja dobrze widze że on się nie zatrzymał?
            >
            > Jak zwykle źle widzisz.

            2+2=4.
            wiem co napiszesz : że to nieprawda bo 5 i że "źle widzę" hehe:)

            > > Ps. mam wrażenie że 90% kierowców BMW to zbyt pewni siebie , nadęci jak b
            > alon aroganci
            >
            > Gdyby nie to, że koleżanka kupiła właśnie Polo (roczne, nie wypierdziane), to b
            > ym powiedział, że 100% właścicieli Polo, których kojarzę, to chamskie pisiory i
            > tępe buce. A tak, to tylko połowa...

            ale chamskie bo to pisiory czy bo Polo? :) hehe :)

            aaa....no tak......posiadanie innych poglądów politycznych niż twoje to straszne chamstwo:)
            jeżdżenie starym polo gdy się nie jest kobietą to dla ciebie kolejne straszne chamstwo...trzeba mieć takie auto jak ty , wyznawać takie poglądy polityczne i światopoglądowe jak ty, ubierać się tak samo żeby nie wyjść na chama?:) hehe......i w dodatku posiadanie nicka misiaczek...no chamstwo jak nie wiem:) ....kurcze...uprzedzony jestes na maxa hehe:)
            • misiaczek1281 Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 23.01.18, 13:19
              no dobra...nie widać czy odjechał... ale dzwonek był konkretny...
          • tbernard Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 23.01.18, 13:20
            Trochę się go tu czepiasz. Napisał w końcu asekuracyjnie "mam wrażenie ..." Nie zastosował formy "uwaga uwaga, oto prawda którą wam objawiam".
            Ja osobiście staram się unikać oceniania na podstawie takiej, czy innej marki, czy modelu auta. No chyba, że to auto o kolorze zielonym ;)
    • marekggg Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 23.01.18, 17:40
      no i dlaczego ja sie boje jezdzic w kraju nad wisla - bo tam takie dzikusy jezdza.
      • galtomone Re: Na takich sku...eli tylko bron dluga... 23.01.18, 21:00
        marekggg napisał:

        > no i dlaczego ja sie boje jezdzic w kraju nad wisla

        Bo strachliwy z natury jestes? ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka