Dodaj do ulubionych

Bieda jest wynikiem glupoty...

06.05.18, 14:41
...dzisiaj w absolutnie wyjatkowej sytuacji zjawilem sie w McDonalds. Nie do tego samochodowego tylko wszedlem do srodka.

Ide do kasy zamowic. Przede mna kilka osob (tak wiem sam tam tez wszedlem zjesc do rakotworcze G. ale nie moge sie nadzwici ilosci Polakow w McDonaldsach to chyba milosc do amryki).

Podchodzi do mnie gosc pracownik McDoanld w smiesznym stroju, gosc kolo 30.

I mi mowi ze maja tutaj takie specjalne ekrany dotykowe i zamiast stac w kasie to moge sobie sam zlozyc zamowienie, wydrukuje sie numerek i bede tylko czekal na odbior.

Ja mu mowie ze nie jestem idiota i wiem do czego sa te jebane ekrany. I w jakim celu mnie do nich ciagnie?

On zmieszany ze jesli nie umiem ich uzyc to on mi chetnie pokaze jak to sie robi krok po kroku.

I wtedy to juz nie wytrzymalem. Po prostu debilizm tego narodu ie ma limitu.

Mowie mu, chlopie masz 30 lat, pewnie znasz angielski i ku... pracujesz tutaj w tym McDonaldzie.

A ja stoje w kolejce do jebanej kasy gdzie przyjmuje zamowienie twoja kolezanka.
I wiem do czego sa i jak dzialaja te jebane ekrany.

Umiesz sie domyslec po co ja jednak stoje do kasy marnuje swoj czas i ze robie to rowniez dla ciebie mimo ze cie nie znam?


Chyba nie zrozumial jednak. TO jest tjednak kraj skazany na bycie niewolnikami.
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 14:55
      Blondynka byla "na kasie"?
      • misiaczek1281 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 15:18
        i po co poszedłeś do kasy? po fakturę?
        • misiaczek1281 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 16:00
          a niech sobie pracuje gdzie chce jeśli mu to daje szczęście...nawet niech zamiata ulice jak mu to pasuje...żadna praca nie hańbi...uczciwie pracuje i grzecznie...bieda wynika z głupoty? nie każdy musi być mądry i bogaty...pieniądze szczęścia nie dają......z takim podejściem to faktycznie w tym kraju nie będzie dobrze...na zachodzie w barze podchodzi do Ciebie obcy facet i pyta : Hej, jak się masz kolego? Wszystko w porządku? bo tam wszyscy mają dystans do życia i są równi...nie ważne czy bogaty klient sklepu czy biedny pracownik tegoż sklepu...fajne jest tam to że każdy może mówić co chce , to przywilej demokracji....a u nas? nie wiadomo jak zagadać...ludzie się wywyższają,jak ktoś jest inny, mniej bogaty i zaradny to się na niego patrzy wilkiem...ogólnie niektórzy Polacy mają mało luzu w porównaniu do Amerykanów dla przykładu...Amerykanin by obrócił całą sytuację w żart (np. "wolę u pięknych dziewczyn zamawiać niż w automacie":)...jeszcze by podziękował za pomoc i dobre chęci dając chłopakowi parę groszy napiwku (na piwo) :-)
          • dyktator_bolandy Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 19:16
            bo to prostak-polaczek. Pracownik grzecznie go obsługiwał, a ten go obraził. Polactwo to stan umysłu:(
            • jureek Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 08.05.18, 06:39
              dyktator_bolandy napisał:

              > bo to prostak-polaczek. Pracownik grzecznie go obsługiwał, a ten go obraził. Po
              > lactwo to stan umysłu:(

              Obsługa jest wtedy, gdy pracownik robi to, o co się go poprosi. Co innego jak coś wciska nieproszony. Niestety właściciele polskich biznesów jakoś tej różnicy nie potrafią pojąć i myślą, że to i to jest obsługą.
              • dyktator_bolandy Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 08.05.18, 07:49
                pracownik chciał byc pomocnym, ale byc może źle zrozumiał intencje klienta. To nie powód, by go za to poniżać. btw-Przylazł spasiony janusz do maca, to jak można go odbierać, każdy by pomyslał, że z ekranami u niego na bakier ;)
    • tbernard Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 16:01
      A zamówienie miałeś jakieś tak szczególne, że poprzez ekran nie dało się tego wystukać? Czy po prostu wolałeś stracić więcej czasu? W tym drugim przypadku potwierdziły by się słowa: "Po prostu debilizm tego narodu ie ma limitu."
      • szymi_mispanda Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 16:03
        ..ja pierdykom.

        glupota tego narodu bije wszelkie mozliwe granice nawet tu na forum.
        • misiaczek1281 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 16:28
          tak...racja...też zauważam to zjawisko społeczne które wszelkie bije granice: patrzenie na innych z góry i nazywanie ich głupimi...na drodze , w sklepie...(tymczasem nawet jesli ma się rację to kulturka i dyplomacja polega na tym żeby powiedzieć im to w taki sposób żeby z radością odeszli chwaląc pod niebiosa tego kto im tą prawdę objawił:)...
        • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 21:00
          Hipokryzja tez.
        • waga170 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 22:16
          > ..ja pierdykom.
          >
          > glupota tego narodu bije wszelkie mozliwe granice nawet tu na forum.

          Twoj gosciu z McDonalda pisuje na tym forum. Tylko sie zastanawiam czy jako Misiaczek, Tbernard, czy Galtomone. Podejrzewam ze zaden z nich nie ma (i nie bedzie mial) kobity, bo majac szanse pogadania z takowa, wola zapoznac sie z nowym z ekranem zamiast "tracic czas".
      • nazimno Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 16:07
        Szymi polowal na kasjerke.
        • yasiaq Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 17:15
          A propos mądrości..czy zdarza Ci się czasem zamiast benzyny zatankować ruski rozpuszczalnik a zamiast normalnego oleju zalać do silnika przepracowany olej z recyklingu? Jeśli akurat wybierasz materiały z dobrej półki do samochodu którym jeździsz i nawet "raz na jakiś czas" nie tankujesz rozpuszczalnika to dlaczego swój własny prywatny organizm traktujesz jak śmietnik? powiem Ci ,że w dużym mc donaldzie olej używany do smażenia frytek był zmieniany co 2 tygodnie ponieważ był zaprawiony chemikaliami, których naczelną rolą było zabezpieczenie go przed przypaleniem. Jaki jest więc sens wymiany oleju w silniku a samemu wpierniczanie toksycznego żarcia od kogoś kto oszczędza każdy grosz na wymianie oleju we frytkownicy? Dlatego właśnie pracownik mc donalda miał prawo nie wiedzieć o co Ci chodzi ..
          • szymi_mispanda Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 17:19
            co do toksycznosci tego jedzenie wszystko sie zgadza.

            co do pracownika to nastepnym razem bedzie stal pod posredniakiem - w sumie wszyscy ktorzy tam pracuja jak tacy glupi bo pewnie nie tak dlugo zlozenie do kupy rakotworiczego hamburger w mak donaldzie bedzie odbywac sie zupelnie automatycznie

            brodadzi komputerowcy co zaprogramowali te wystwietlacze do zamawiania ktore sluza amerykanskiej korporacji tylko po to aby zwolnic kasjerow zarabiajacych 2100 brutto pewnie mysla ze ich to nie dotyczy ale poczekajmy kolejne 5 lat jak ekrany beda sie same programowac

            ooo to wtedy bedzie placz
            • engine8 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 17:24
              Poczekja pare lat i Aamzon rozprzestrzenie swoja technologie do Polski - bo tu juz sie powoli rozkreza. Nie bedzie ekspedientek w sklepach i bedziesz mial opcje zamowic przez komuter z dostawa do domu bez AV albo isc do sklpeu i wziac sobie co chcesz z polek -a madre kamery wiedza co wziales i cie automatcznie skasuja...
              Z nikim nie musisz gadac, zdanej zywej osoby widziec..
              Aha z lekarzem tez bedziesz prze komorke gadal.... i policjat bedzie automatyczny.... Klawiszy zywych w pierdlu tez nie bedzie...
              A i dziewki beda tylko przez interent ...
              Ciesz sie wiec z tego co mamy.. bo to sie niedlugo skonczy..
              • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 21:04
                Norma...

                Kowali, szewców, zegarmistrzów tez juz nie ma....

                Niedlugo i mechaników nie bedzie...

                A co z kolesiami od robienia mieczy, zbroi, łuków, garnków z drewna, itd...

                Toz to nic nowego, ze swiat sie zmienia.
                • qqbek Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 23:41
                  Gucio prawda.
                  Szewców jeszcze trochę jest, zegarmistrzów też sporo się uchowało.

                  Mam starą Omegę z lat 50-tych, która wymaga okresowego przeglądu, nasmarowania i regulacji. W promieniu 500 metrów od pracy mam 3 lub 4 zakłady, którym bym ją powierzył (w tym ten jeden, co raz na kilka lat ją dostaje) i jeszcze ze 4 takie, którym nie pozwoliłbym na nią spojrzeć przez szybę.

                  A najpopularniejszemu szewcowi na mojej dzielnicy kolektyw twórczy z sąsiedniej kamienicy odpicował taki szyld w stylu pop-art, że nie powstydziłby się go sam A. Warhol.

                  To, że żrysz w Macu czy SubWay-u nie oznacza, że znikną małe knajpki z dobrym żarciem. To, że nosisz smartwatcha (który rozładowuje się w 48 godzin) nie oznacza, że znikną zakłady zegarmistrzowskie. To, że godzisz się nosić tanie półbuty ze sklepu nie znaczy, że znikną zakłady szewskie, w których (choć nie tanio) zamówisz półbuty których nie będziesz czuł na nodze.

                  Bylejakość jest dla gminu.
                  Dobry szewc, zegarmistrz czy restaurator przeżyje zalew szmiry.
                  Kowale zaś mają się obecnie lepiej, niż kiedykolwiek. Na kuty płot lub ozdobne okucie drzwi czeka się teraz nie w tygodniach a w miesiącach.
                  • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 07:47
                    qqbek napisał:

                    > Gucio prawda.
                    > Szewców jeszcze trochę jest, zegarmistrzów też sporo się uchowało.

                    Guci prawda ze co? Swiat sie nie zmienia? Moze w Lublinie jakos wolniej... ale "trust mnie" - zmienia sie.

                    A co do szewcow, zegrmistrzow - jestes wslanie swiadkiem wymierania zawodu - zapamietaj to sobioe, bo za 15-20 lat bedzie sie zastanawiac jak to bylo.... z dnia na dzien znikneli?

                    > Mam starą Omegę z lat 50-tych, która wymaga okresowego przeglądu, nasmarowania
                    > i regulacji. W promieniu 500 metrów od pracy mam 3 lub 4 zakłady, którym bym ją
                    > powierzył (w tym ten jeden, co raz na kilka lat ją dostaje) i jeszcze ze 4 tak
                    > ie, którym nie pozwoliłbym na nią spojrzeć przez szybę.

                    Spoko... pogadamy za 20 lat ;-)

                    A zbroje kto Ci serwisuje?
                    Przed polowaniem u kogo kupujesz strzaly?

                    A ile macie zakladow (klasztorow) gdzie mozna szybko kopie tekstu pisanego zrobic?
                    Ile map papierowych wozisz w aucie (i po co?)?
                    Do felczera czesto zagladasz czy tylko raz w roku jak wjedzie do wsi?
                    A papierowy notesik z numerami telefonow do znajomych masz?
                    Gazety (papierowe) kupujesz tak samo jak kiedys?
                    Korzystasz z telegazety?
                    A do cyrulika chodzisz prywatnie czy z NFZ?
                    Jak tam Ciocia telefonistka - pracuje jeszcze?
                    A wujek druciarz... duzo ma roboty?

                    A sitarz, bednarz, powroznik, ustawiacz kręgli, latarnik, itd... itd...

                    Wiec to swoje "gucip" w kwestii zmian w kieszen sobie wsadz ;-)

                    > To, że żrysz w Macu czy SubWay-u nie oznacza, że znikną małe knajpki z dobrym ż
                    > arciem.

                    Z jedzeniem akturat ciut inaczej na dlugo jescze.. ale nie powiem ze daje im 100% szans na przetrwanie do konca naszego gatunku.

                    > To, że nosisz smartwatcha (który rozładowuje się w 48 godzin) nie oznac
                    > za, że znikną zakłady zegarmistrzowskie.

                    Ty.. no nadal sa godscie co robia strzaly.... i zbroje.... ale truudno uznac, ze to zaod z ktorego da sie zyc. Jeden /dwoch zegarmistrzow na miasto .... moze.... ale kierunku w szkole nie bedzie. Gwarantuje.
                    Aaaa, i ja swojego laduje co 8 dni :-)

                    > To, że godzisz się nosić tanie półbuty
                    > ze sklepu nie znaczy, że znikną zakłady szewskie, w których (choć nie tanio) z
                    > amówisz półbuty których nie będziesz czuł na nodze.

                    300-400 zl to tanio? Coz... Wiem, ze nie drogo. Ale ja buty po 5-8 latach wywalam, ilez mozna chodzic w tym samym?

                    > Bylejakość jest dla gminu.
                    > Dobry szewc, zegarmistrz czy restaurator przeżyje zalew szmiry.

                    A 100 dobrych szewcow i 100 dobrych zegarmistrzow w Lublinie sie utrzyma? 100 osob to przeciez nie jest duza liczba....

                    Gwarantuje ci, ze w Katowicach juz nie.

                    > Kowale zaś mają się obecnie lepiej, niż kiedykolwiek. Na kuty płot lub ozdobne
                    > okucie drzwi czeka się teraz nie w tygodniach a w miesiącach.

                    Taaaa..... i jest jeden w kazdej wsi jak kiedys! Przeciez to taki dobry zawod, ze musi byc popularny, bo maszyny z metalu niczego nie robia...
                    • qqbek Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 08:59
                      Nie rozumiesz różnicy pomiędzy usługami dla plebsu, a rzemiosłem.
                      To różnica pomiędzy partaczem z podgrodzia a mistrzem cechu z miasta.

                      Niektóre zawody nieuchronnie znikną, ale mechaniczne zegarki produkuje i sprzedaje się (we wcale niemałej liczbie) do dziś. Buty na wymiar nadal ludzie będą zamawiać - niektórzy z wygody, niektórzy - tak jak jeden z moich przyjaciół, posiadacz stóp rozmiar 53 - z konieczności, bo o ile jeszcze buty do kosza kupi, to już wizytowych nie sposób. I tak - twierdzę, że 300-400 złotych to tanio. Buty na zamówienie kosztują od 1000 wzwyż.

                      Płatnerze działają do dziś, zakuty łeb niestety kosztuje, bo to hobby popularne na zachodzie i byle kordzik potrafi kosztować majątek - o nich też się nie martw.

                      Co do utrzymania się 100 zegarmistrzów - po damski wuj? Mi wystarczy jak w Lublinie będzie 3-4 dobrych zegarmistrzów (jak jest teraz), żeby się za bardzo z cenami nie rozbestwili. Reszta nie utrzyma się na rynku. Nie wierzę też, żeby w Katowicach (trochę jednak mniej ludnych niż Lublin) nie było nawet 3 zegarmistrzów. Może ich po prostu nie zauważasz, bo nie korzystasz z ich usług?

                      Weźmy mój ulubiony przykład - piwo.
                      Na przykładzie piwa widać bowiem, że ekspansja koncernowego goofna ma swoje granice. Wraz z wzrostem zamożności wzrasta popyt na produkty rzemieślnicze, nieskażone chemią.

                      To samo w rolnictwie - przecież mamy nawozy, antybiotyki, pestycydy, herbicydy i fungicydy... a w wuj i ciut ciut ludzi upiera się kupować produkty z certyfikowanych gospodarstw ekologicznych - i jeszcze płacić za nie kilkakrotnie wyższe ceny! Żeby jeszcze ta żywność była zdrowsza - z badań wynika, że niekoniecznie (choć na pewno jest smaczniejsza).
                      • szymi_mispanda Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 09:26
                        Spierac sie z Galtomonem nie ma senu - on jest tak napchany madrosciami III RP lat 90 w ktore ja tez wierzylem dopuki nie wyjechalem ze nie ma to sensu.

                        Dla niego guru sa pewnie prof Gwiazdowski, pan Petru i cala reszta ferajny ktora to cisnie do lbow od 20 paru lat.

                        Ale myli sie strasznie - nie mam teraz czasu ale dwie rzeczy co mi wpadly w oko wymienie:

                        - w Szwajcarii wsiadasz do tramwaju pociagu czy autobusu 3/4 pasazerow czyta papierowe gazety.

                        Dodatkow zupelnie zaskoczylo mnie ze on wymienia zegarmistrzow wsrod wymierajacych zawodow - ja nie wiem jak dorosly mezczyzna moze nie miec dobrych butow i dobrego zegarka w przynajmniej 2 sztukach kazde.

                        Ja nie mam co prawda 50 letniej omega ale mam 3 juz zegarki mechaniczne i jakby nie bylo zakladow zegarmistrzowskich to gdzie mam je dawac do czyszczenia czy przegladu?

                        Na fejsbuka?

                        To jest jakies myslenie kogos kto tylko oglada swiat przez computer i smartfona.

                        A rynek ekskluzywnych zegarkow, no moze nie ekskluzywnych ja kupuje takie do 10tys bo wychodze z zalozenia ze bede w nich chodzil i moge zgubic ten rynek jest ogromny.

                        Porownywalny pewnie wielkosciowo do rynku dobrych perfume.

                        O jakim on smartwatchu pie... wogle?

                        To jakas zabawka dla dzieci - jak moze dorosly mezczyzna zalozyc smartwatcha? Przeciez to smieszne.
                        • vogon.jeltz Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 10:37
                          > jak dorosly mezczyzna moze nie miec dobrych butow
                          > i dobrego zegarka w przynajmniej 2 sztukach kazde

                          Dobre buty to jeszcze rozumiem, ale zegarek? W ogóle jakikolwiek? Po co?
                          • waga170 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 10:46
                            > Dobre buty to jeszcze rozumiem, ale zegarek? W ogóle jakikolwiek? Po co?

                            Bo bez zegarka nie znasz dnia ani godziny.
                            • tbernard Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 12:49
                              Każdy telefon komórkowy ma wbudowany elektroniczny zegarek.
                              • vogon.jeltz Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 13:16
                                O tym właśnie mówię. W telefonie jest zegarek. W samochodzie jest zegarek. W komputerze jest zegarek. Jest piedrylion innych urządzeń, z których każde ma zegarek. W radiu regularnie podają czas. Doprawdy nie wiem, dlaczego miałbym ze sobą nosić jeszcze jeden klamot - w dodatku kosztowny, bo to rzekomo czyni mnie bardziej "męskim".
                                • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 16:33
                                  Tez ni kumam. Nosze ale z innych przyczyn.
                                • tbernard Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 08.05.18, 07:59
                                  > ..., bo to rzekomo czyni mnie bardziej "męskim".

                                  Chyba, że właśnie o to przedłużenie męskości chodzi dla osób, które odczuwają deficyt owej męskości ;)
                              • qqbek Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 13:31
                                Wyjmij telefon przy stole w eleganckiej restauracji, w kinie albo teatrze, to pogadamy o tym po co Tobie zegarek na nadgarstku.
                                Skorzystaj z telefonu na jachcie/rowerze (choć wiem, masa zombie tak potrafi)/w trakcie wspinaczki po górach... lub chociażby stojąc w autobusie komunikacji miejskiej z teczką w jednej dłoni i poręczą w drugiej.

                                Powodzenia :)
                                • vogon.jeltz Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 13:40
                                  > Wyjmij telefon przy stole w eleganckiej restauracji, w kinie albo teatrze,

                                  Po co miałbym sprawdzać czas w eleganckiej restauracji, kinie albo teatrze? Do takich miejsc idzie się po to, by się czasem nie przejmować.

                                  > Skorzystaj z telefonu na jachcie/rowerze (choć wiem,
                                  > masa zombie tak potrafi)/w trakcie wspinaczki po górach

                                  I na jacht, rower lub wspinaczkę miałbym zabierać elegancki sikor za kilka kilo złotych, euro, czy od jakiego tam poziomu zaczyna się "prawdziwy mężczyzna"? Jaja sobie robisz? To są zresztą kolejne sytuacje, w które człowiek się pakuje z rozmysłem m.in po to, by się specjalnie czasem nie przejmować i nie musieć go sprawdzać co chwilę. Sprawdzisz sobie w telefonie, jak przystaniesz na chwilę - i tak przecież wyciągniesz ten cholerny telefon, żeby sprawdzić czy nie masz jakich nowych wiadomości.
                                  • trypel Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 15:30
                                    do tych mokrych warunków mam jedyny zegarek który jest po to żeby spełniał swoją funkcję - Casio Gshock, jacht może rzadziej ale plaża, woda, materac, góry, narty itd
                                    inne spełniają funkcję czysto dekoracyjną czyli są typową meską bizuterią, i za to je lubię, nie mam jakiś nie wiadomo jakich ale mam tissota casualowego kupionego w 2001 roku, atlantica z lat 60tych do garnituru i omegę z lat 50tych na spółkę z żoną :D
                                    funkcjonalnosc zerowa ale fajnie na ręce wygląda. A godzine i tak sprawdze na telefonie
                                    • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 16:49
                                      trypel napisał:

                                      > do tych mokrych warunków mam jedyny zegarek który jest po to żeby spełniał swoj
                                      > ą funkcję - Casio Gshock,

                                      No tos pedal w oczach Szymka. a jak nie pedal to na pewno lemming nieudacznik.
                                      • trypel Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 21:17
                                        Szymkowi wolno.
                                        Jemu sie więcej wybacza
                                        • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 08.05.18, 07:26
                                          A wybaczaj.. ale znaj swoje miejsce. :-)
                                  • engine8 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 16:42
                                    +1

                                    Mam ich kilka i siedza w schowku.. JEdne wyciaglem niedawno - mysle sprobuje moze jest przydatny. Po jednym dniu lezy na polce i zbiera kurz.. to tylko rpzeszkadza w zyciu a nic do niego nie wnosi.
                                    Od kiedy nie nosze zegarka potrafie ocenic czas na oko o wiele dokadniej.
                                    Bo jak nosilem zegarek to i tak nie potrafilem powiedziec ktora godzina.. Czesto bylo tak - spojrzysz na zegrarek i czas zostal w mozgu zerejestrowany ale jak w tej samech chwili ktos zapytal "ktora godzina" to musilaem znow spojrzec na zegarek i odczytac godzine...
                                • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 16:36
                                  qqbek napisał:

                                  > Wyjmij telefon przy stole w eleganckiej restauracji, w kinie albo teatrze, to p
                                  > ogadamy o tym po co Tobie zegarek na nadgarstku.

                                  Hmmmm... no w kinie i teatrze to nie wiem po co... chyba ze nie rozumiesz tego co ogladasz. Ale w restauracji???

                                  Co .... wyrzucą mnie? Nie przesadzaj!

                                  Poza tym ja wiem, ze ty jestes krezus, ale mnie na restauracje gdzie sa frytki po 5000 zl nie stac, wiec i probemu braku zegarka nie odczuje w takim miejscu.

                                  > Skorzystaj z telefonu na jachcie/rowerze (choć wiem, masa zombie tak potrafi)/w
                                  > trakcie wspinaczki po górach... lub chociażby stojąc w autobusie komunikacji m
                                  > iejskiej z teczką w jednej dłoni i poręczą w drugiej.

                                  Miedzy innymi po to mam smartwatch :-)

                                  > Powodzenia :)
                        • galtomone Co ma Petru do historii 07.05.18, 16:30
                          szymi_mispanda napisał(a):

                          > Spierac sie z Galtomonem nie ma senu - on jest tak napchany madrosciami III RP
                          > lat 90 w ktore ja tez wierzylem dopuki nie wyjechalem ze nie ma to sensu.
                          >
                          > Dla niego guru sa pewnie prof Gwiazdowski, pan Petru i cala reszta ferajny ktor
                          > a to cisnie do lbow od 20 paru lat.

                          Po pierwsze ie sa, po drugie nigdy nie byli, po trzecie co ma piernik do wiatraka?

                          Ja stwierdzam fakt twojego jeczenia, ktore odbywa sie co pokolenie i dotyczy zmian na spolecznych i tyle.

                          BTW: tak se boisz o prace Pana w McD.... PRL jest super... a lewakiem nie jestes? ;-)

                          > Ale myli sie strasznie - nie mam teraz czasu ale dwie rzeczy co mi wpadly w oko
                          > wymienie:

                          W ktorej sprawie? Ze swiat sie zmienia, czy ze jestes stary i jeczysz na to co coraz slabiej ogarniasz?

                          Ty sie chlopie ciesz, ze dziecka nie masz bo dopiero bylbys w szoku czym zycje 9-10 latek jak rodzicow obok nie ma.

                          > - w Szwajcarii wsiadasz do tramwaju pociagu czy autobusu 3/4 pasazerow czyta pa
                          > pierowe gazety.

                          No i? W UK tez. Ale trend swiatowy jest nieublagany i yski gazet mowia jasno co wola ludzie i co jest wygodniejsze.

                          > Dodatkow zupelnie zaskoczylo mnie ze on wymienia zegarmistrzow wsrod wymierajac
                          > ych zawodow - ja nie wiem jak dorosly mezczyzna moze nie miec dobrych butow i d
                          > obrego zegarka w przynajmniej 2 sztukach kazde.

                          Co ma posiadanie dobrych butow i zegarka do zegarmistrza i szewca?

                          Dobry zegarek sie nie psuje, dobre buty tez nie... Co wiecej, ja buty wywalam, bo mam sporo par (lubie) wiec szybciej sie psuja ze starosci niz od chodzenia albo po prostu sie nudza...

                          Tak czy siak do szewca ich od dawna nie zanosze....
                          A zawodowo... zegarmisztrz jeden czy dwoch zostanie... ale trudno uznac ze to "kariera zawodowa " dla mlodych z perspektywami dobrej pracy.

                          No nie osmieszajacie sie!

                          Naprawde chyba nie warto dyskutowac z faktami a te sa takie:

                          Swiat sie zmienia caly czas.
                          Zmiany sa nieublagane.
                          Zawsze czesc popuacji wzdycha do przeslosci, ktora byla "lepsza" - tylko jakos nigdy nie wraca...

                          > To jest jakies myslenie kogos kto tylko oglada swiat przez computer i smartfona
                          > .

                          Ty tak mieszasz sprawy i tematy, ze az strach.... Co ma jedno do drugiego?

                          > A rynek ekskluzywnych zegarkow, no moze nie ekskluzywnych ja kupuje takie do 10
                          > tys bo wychodze z zalozenia ze bede w nich chodzil i moge zgubic ten rynek jest
                          > ogromny.

                          Ale rynek tanich teefonow jest wiekszy.
                          Duzy rynek w zakresie wartosci - jasne... Ale w zakresie ilosci miejsc pracy ktore generuje - nie nie badz smieszny!

                          > O jakim on smartwatchu pie... wogle?

                          To ty cos pie...o smartwatchu.

                          > To jakas zabawka dla dzieci - jak moze dorosly mezczyzna zalozyc smartwatcha? P
                          > rzeciez to smieszne.

                          A to dlaczego? Coz jest w tym zabawnego - oswiec mnie!
                          Ekskluzywny nie jest bo i nie ma taki by - ma byc praktyczny jak wiele roznych zegarkow....

                          Co niby ekskluzywnego jest w zwyklym zegarku ktory nie kosztuje XXX tys zlotych?
                      • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 11:10
                        qqbek napisał:

                        > Nie rozumiesz różnicy pomiędzy usługami dla plebsu, a rzemiosłem.

                        Ty.... ale zegarmistrz, kowal i te inne zawody to kiedys byl ZAWOD a nie SZTUKA. Wiec nie gadaj, ze sie nic nie zmienilo!

                        > To różnica pomiędzy partaczem z podgrodzia a mistrzem cechu z miasta.

                        I u ktorego mistrz zamawiasz zbroje???

                        > Niektóre zawody nieuchronnie znikną, ale mechaniczne zegarki produkuje i sprzed
                        > aje się (we wcale niemałej liczbie) do dziś.

                        W malej w skali patrzac na zegarki generalnie i smartfony, ktore zegarek wielu zastapily.

                        Jak za 100 lat zegarmistrzow bedzie nastu, dla najbogatszej elity (w sensie finansowym) to maks. (o ile wczesniej cos nie pie...olnie).

                        > Buty na wymiar nadal ludzie będą z
                        > amawiać - niektórzy z wygody, niektórzy - tak jak jeden z moich przyjaciół, pos
                        > iadacz stóp rozmiar 53 - z konieczności, bo o ile jeszcze buty do kosza kupi, t
                        > o już wizytowych nie sposób.

                        I ilu super szewcow w Lublinie bylobyw stanie z tego wyzyc? 100? 200? 500? Czy moze jeden...

                        > I tak - twierdzę, że 300-400 złotych to tanio. But
                        > y na zamówienie kosztują od 1000 wzwyż.

                        I ile par takich masz?
                        Nie wiem czy wogole w mjej okolicy jest taki pukt a jesli jest to gwarantuje ze obsluguje nie tylko Katowice. I nie znam nikogo kto by byuty na zamowienie szyl.

                        Widac jednak z plebsu jestem... trudno.

                        > Płatnerze działają do dziś, zakuty łeb niestety kosztuje, bo to hobby popularne
                        > na zachodzie i byle kordzik potrafi kosztować majątek - o nich też się nie mar
                        > tw.

                        Slowo klucz! HOBBY!
                        Ale trudno uznac to za ZAWOD w zakresie szerkopojetej powszechnosci.

                        A latarników ile macie w Lublinie?

                        > Co do utrzymania się 100 zegarmistrzów - po damski wuj? Mi wystarczy jak w Lubl
                        > inie będzie 3-4 dobrych zegarmistrzów (jak jest teraz), żeby się za bardzo z ce
                        > nami nie rozbestwili.

                        Ale czy my mowimy o tobie czy o swiecie? Jak ostatnio sprawdzalem, to ty i swiat to nie to samo.

                        > Reszta nie utrzyma się na rynku. Nie wierzę też, żeby w K
                        > atowicach (trochę jednak mniej ludnych niż Lublin) nie było nawet 3 zegarmistrz
                        > ów. Może ich po prostu nie zauważasz, bo nie korzystasz z ich usług?

                        Tylu jest, ale bylo o wiele , wiele wiecej!!!! O tym mowie.

                        SWIAT SIE ZMIENIA. A patrenie na przeszlosc i mowienie, ze bylo elepiej to norma... wszyscy starz ludze w kazdym pokloelniu tak uwazali o czasach wczesniejszych.

                        Widac szymek juz stary. Tyle.
                        • qqbek Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 11:48
                          galtomone napisał:

                          > Ty.... ale zegarmistrz, kowal i te inne zawody to kiedys byl ZAWOD a nie SZTUKA
                          > . Wiec nie gadaj, ze sie nic nie zmienilo!

                          Chyba się nie rozumiemy.
                          Dla partacza czy wyrobnika to był zawód. Teraz partacz czy wyrobnik siedzi w fabryce i to nadal jest tylko zawód i siermiężna robota.
                          Dla prawdziwego rzemieślnika jego praca od zawsze jest sztuką.

                          > W malej w skali patrzac na zegarki generalnie i smartfony, ktore zegarek wielu
                          > zastapily.
                          >
                          > Jak za 100 lat zegarmistrzow bedzie nastu, dla najbogatszej elity (w sensie fi
                          > nansowym) to maks. (o ile wczesniej cos nie pie...olnie).

                          No dobra - ja zegarek mam na codzień, ale do garnituru każdy powinien mieć zegarek.
                          A jak zegarek, to zegarek a nie badziewie z targu.

                          > I ilu super szewcow w Lublinie bylobyw stanie z tego wyzyc? 100? 200? 500? Czy
                          > moze jeden...

                          Kilku.

                          > I ile par takich masz?
                          Jedną.

                          > Nie wiem czy wogole w mjej okolicy jest taki pukt a jesli jest to gwarantuje ze
                          > obsluguje nie tylko Katowice. I nie znam nikogo kto by byuty na zamowienie szy
                          > l.
                          A widzisz, a ja znam.

                          > Slowo klucz! HOBBY!
                          > Ale trudno uznac to za ZAWOD w zakresie szerkopojetej powszechnosci.
                          Widzisz, nie żyjemy w XIX wieku, kiedy za większość PKB odpowiadał przemysł.
                          Teraz większość PKB to usługi... od usług finansowych, po usługi dla ludności, włącznie z organizacją czasu wolnego i hobby.

                          > A latarników ile macie w Lublinie?
                          Dokładnie tylu, ile latarń morskich. Debilne pytanie.

                          > Tylu jest, ale bylo o wiele , wiele wiecej!!!! O tym mowie.
                          >
                          > SWIAT SIE ZMIENIA. A patrenie na przeszlosc i mowienie, ze bylo elepiej to norm
                          > a... wszyscy starz ludze w kazdym pokloelniu tak uwazali o czasach wczesniejszy
                          > ch.
                          >
                          > Widac szymek juz stary. Tyle.

                          Ja twierdzę, że teraz jest zayebiście, a to co ty nazywasz "patrzeniem w przeszłość" jest właśnie przyszłością. Postindustrialną przyszłością w której znów liczą się indywidualne umiejętności i zdolności, a nie umiejętność dokręcania jednej śrubki przez 8 godzin w fabryce (jak Chaplin w "Dzisiejszych Czasach").
                          • tbernard Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 13:10
                            > A jak zegarek, to zegarek a nie badziewie z targu.

                            Zapewne bezbłędnie potrafisz te zegarki rozpoznać, jak audiofile przy ślepych testach mieli odróżniać lepszej jakości sieciówki od super kolekcjonerskich i drogich zestawów audiofilskich ;)
                            • qqbek Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 13:25
                              Tak.
                              A co, nie mogę mieć jakiegoś hobby?
                              Co prawda mam pracę, którą uważam za bardzo ciekawą i do tego rozwijająco-odchamiającą, ale jakieś hobby też mogę mieć.
                          • galtomone Ja pier.... :-) 07.05.18, 16:48
                            qqbek napisał:

                            > Chyba się nie rozumiemy.

                            STANOWCZO!!!

                            > Dla partacza czy wyrobnika to był zawód. Teraz partacz czy wyrobnik siedzi w fa
                            > bryce i to nadal jest tylko zawód i siermiężna robota.
                            > Dla prawdziwego rzemieślnika jego praca od zawsze jest sztuką.

                            Znaczy twerdzisz, ze coraz wiecej ludzi nosi mechaniczne zegarki i to zawod z przyszloscia.... najlpei powinni isc na nauke zegarmistrzostwa zamiast Javy, programowania maszynowego, czy biotechnologii???

                            Tak????

                            No chyba jednak nie.


                            > > W malej w skali patrzac na zegarki generalnie i smartfony, ktore zegarek
                            > wielu
                            > > zastapily.

                            W duzej tez.

                            > > Jak za 100 lat zegarmistrzow bedzie nastu, dla najbogatszej elity (w sen
                            > sie fi
                            > > nansowym) to maks. (o ile wczesniej cos nie pie...olnie).
                            >
                            > No dobra - ja zegarek mam na codzień, ale do garnituru każdy powinien mieć zega
                            > rek.

                            No mam... ale na szczecie garnituru nie zakladam codziennie.
                            Ergo - zegarmistrz ze mnie zyc nie bedzie, bo zegarek doby i od paru pokolen dziala.

                            > A jak zegarek, to zegarek a nie badziewie z targu.

                            No i???? Czesto swoj naprawiasz?????
                            Ile juz dales zegarmistrzowi zarobic????

                            > > I ilu super szewcow w Lublinie bylobyw stanie z tego wyzyc? 100? 200? 500
                            > ? Czy
                            > > moze jeden...
                            >
                            > Kilku.

                            A 50 lat temu????
                            Tez tylko kilku?

                            > > I ile par takich masz?
                            > Jedną.

                            I co ile miesiecy kupujesz nowa?

                            > > Nie wiem czy wogole w mjej okolicy jest taki pukt a jesli jest to gwarant
                            > uje ze
                            > > obsluguje nie tylko Katowice. I nie znam nikogo kto by byuty na zamowien
                            > ie szy
                            > > l.

                            > A widzisz, a ja znam.

                            WOW!


                            > > Slowo klucz! HOBBY!
                            > > Ale trudno uznac to za ZAWOD w zakresie szerkopojetej powszechnosci.
                            > Widzisz, nie żyjemy w XIX wieku, kiedy za większość PKB odpowiadał przemysł.
                            > Teraz większość PKB to usługi... od usług finansowych, po usługi dla ludności,
                            > włącznie z organizacją czasu wolnego i hobby.

                            JA PIERD..OLE!!!! A o czym ja KUR...A pisze od poczatku i zczym uslijesz dyskutowac.
                            ZE SWIAT SIE ZMEINA!!!!
                            ZE sa zwou, ktore kiedys byly popularne a dzis sa nisza albo ich nie ma.

                            TYLE!!!!!

                            I dodatkowo - bo Syzme jeczy "jak to kiedys bylo super a dzis jest chu..owo", ze ludzie tak jecza od zawsze.... co pokolewnie... Tle, ze takie jeki glownie charakteryzuja "starych"... dla ktorych swiat zmienia sie za syzbko.

                            I tyle!!!! A ty wmawiasz mi co... ze swiat sie nie zmienia????

                            > > A latarników ile macie w Lublinie?
                            > Dokładnie tylu, ile latarń morskich. Debilne pytanie.

                            Niestety debilna odpowied, ktora cie osmiesza - latarnik to byl (też!) ktoś, kto zapalał latarnie w miescie wieczorem, gdy byly gazowe.

                            To wlasnie dowod na to jak zmienia sie swiat.

                            To jeszcze wygooglaj sobie "ludzi dzwonki" - tez jakby zawod ktory znikl...

                            A oba znikly bo swiat sie nie zmienia??? TAk????

                            > Ja twierdzę, że teraz jest zayebiście, a to co ty nazywasz "patrzeniem w przesz
                            > łość" jest właśnie przyszłością. Postindustrialną przyszłością w której znów li
                            > czą się indywidualne umiejętności i zdolności, a nie umiejętność dokręcania jed
                            > nej śrubki przez 8 godzin w fabryce (jak Chaplin w "Dzisiejszych Czasach").

                            Nie wiem co ty twierdzisz... ja sie odnosilem do jekow szyma o codownej przeszlosci i chwale PRL.
                            I o tym jak to tera wszystko do duoy bo sa zsmartwofy i smartzegarki.

                            Bylby bardziej autentyczny jakby jezdzil fura odpalana na korbe i bez synchronizacji skrzyni.... bo automaty i absy to dla ciot i pedalow.
                            O ogrzewaniu kabiny i szybach nie wspomne.
                      • misiaczek1281 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 14:57
                        qqbek napisał:

                        > Nie rozumiesz różnicy pomiędzy usługami dla plebsu, a rzemiosłem.
                        > To różnica pomiędzy partaczem z podgrodzia a mistrzem cechu z miasta.

                        Racja. Nawet w motoryzacji rzemiosło trzyma się nieźle...Mietek z komisu sprzedaje Volkswageny które wcześniej jakiś rzemieślnik - blacharz i lakiernik w jednym w swoim przydomowym garażu naprawił:) Czy to nie piękne rzemiosło? Ręczna robota:)
            • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 21:02
              Takie pytanie retoryczne... glupszy jest pracownik McD czy klient McD? :-)
          • nazimno Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 17:22
            W ogole z McD nic nie spozywam.
            Po co mi twoje wypracowamie?
            • engine8 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 17:27
              A to mowicie ze w McD sie je? Ja to widzilaem ze tam zbieraja jakis brudny olej i go przetwazaja na paliwo wiec myslalem ze to jakas stacja odpadow ?
              • waga170 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 22:07
                Ja kiedys widzialem jak zmieniali olej w tej frytkownicy. Nalewany nowy olej wcale nie wygladal jak olej, klarowny, zoltawy, tylko byl bialy i wygladal jak mleko pol na pol z woda. Zuzytego oleju nie widzialem ale moge sobie wyobrazic.
                • szymi_mispanda Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 22:25
                  ale na czym polega model biznesowy mc donalda przynajmiej w stosunku do normalnych ludzi?

                  no na tym (co znowu galtomon sie myli tam ponizej piszac o malej ilosci) ze jak cie zlapie straszny glod to mc Donald jest zawsze pod reka, pierwsze miejsce na zrlo na jakie sie natkniesz to bedzie mc Donald

                  w polszy to sa tak rozbestwiona korporacja ze stawiaja sobie takie wierze strasznie wysokie z literka M na szczycie i je podswietlaja zeby juz z daleka mozna bylo dostrzec zlob

                  a jak czlowiek jest glodny to raz na pare miesiecy i ta rakotfurcza amerykanska przetworzona padline zje
                  • qqbek Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 23:45
                    Z zasady nie jem McPaszy.
                    Nawet jak głodny jestem, to wezmę u nich kawę, wsypię dużo cukru i głód jakoś oszukam.
                    Kawę mają znośną.
                    • galtomone Kolejny zart!!! 07.05.18, 16:50
                      qqbek napisał:

                      > Z zasady nie jem McPaszy.

                      > Kawę mają znośną.

                      Hhahahaha :-)
                      Sami snafcy :-)
                      • qqbek Re: Kolejny zart!!! 07.05.18, 20:04
                        Porównaj to z kawą serwowaną na stacjach benzynowych i w przydrożnych "barach".
                        Do McDonalda zaglądam właściwie tylko w drodze, gdy jadę gdzieś dalej.

                        Z resztą akurat co do kawy to nie mam wysokich wymogów.
                        Dość powiedzieć, że na codzień obywam się ekspresem Senseo, bo kolbowego mi się nie chce ładować a kupna automatu z młynkiem nawet nie rozważam. To chyba mówi już sporo o mojej niskim "progu akceptowalności" akurat w wypadku kawy. Senseo ma zaś całą masę zalet: jest tani, szybki i łatwy w czyszczeniu.
                        • galtomone Re: Kolejny zart!!! 08.05.18, 07:29
                          qqbek napisał:

                          > Porównaj to z kawą serwowaną na stacjach benzynowych i w przydrożnych "barach".

                          To mniej wiecej jak rozmawiac o wyzszosci swiat BN nad Wn.

                          Przeciez ja nie napsalem, ze w przydroznych barach jest lepsza, tylko ze w McD to gowno nie kawa... a to, ze gdzies serwuja jeszcze gorsza, to osobna sprawa.
                  • engine8 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 02:45
                    Ja jak jestem glodny to ide do sklepu i tam mi zrobia kanapke na zamowienie...
                    A hamburgery to ja bardzo lubie ale robione w domu z Ribeye - mielonego tez w domu.
                    • szymi_mispanda Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 07:35
                      dobrze juz sie pokajalem ze tam wszedlem.

                      leniem jestem i tyle. moglem poszukac sklepu miesnego nawet i kupic kielbase.

                      dziwi mnie tylko ze tak to "nikt tam nie chodzi" a jakos w srodku tlum, i to nie jakis lumpow, murzynow, dresiarzy jak w UE tylko raczej takich wlasnie roznych korpo ludzikow, albo rodzin z dziecmi

                      • who_cares Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 11:57
                        Trzeba gonić świat w tonach sadła na dupie ..... co roku widzę coraz więcej dzieciaków w podstawówkach które są już chorobliwie otyłe ....
                      • tbernard Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 13:13
                        Ale to by dowodziło, że społeczeństwo się bogaci. Kiedyś makdonaldy były ekskluzywne dla najzamożniejszych i najgrubszych. Teraz grubasów, których stać aby tam często bywać jest już całkiem dużo.
                      • jureek Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 13:17
                        szymi_mispanda napisał(a):

                        > dobrze juz sie pokajalem ze tam wszedlem.

                        ... a po jakiego wuja w ogóle się tłumaczysz i kajasz? Sami ekolodzy czy inne nju ejdże się tu zebrały - pomyślałby kto.
                      • engine8 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 16:33
                        Podobno we Francji sprzedaz hamburgerow z MD pobila sprzedaz slynnych francuskich kanapek - bagietki/szynka..
                        • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 19:12
                          Biorac pod uwage ceny, ilosc turystow i latwosc zakupu to sie nie dziwie....
      • jureek Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 13:12
        tbernard napisał:

        > A zamówienie miałeś jakieś tak szczególne, że poprzez ekran nie dało się tego w
        > ystukać? Czy po prostu wolałeś stracić więcej czasu?

        A może po prostu Szymi (tak jak i ja zresztą) woli kontakt z żywym człowiekiem, niż z ekranem? Dobrze, że jeszcze są tacy klienci jak on, bo gdy wszyscy na ekrany się przerzucą to ten, który go do tego ekranu namawiał, straci pracę.
        Namawiając do ekranu podcina gałąź, na której sam siedzi. Syndrom sztokholmski, czy co?
        • tbernard Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 13:20
          > A może po prostu Szymi (tak jak i ja zresztą) woli kontakt z żywym człowiekiem,
          > niż z ekranem?

          Istotnie głupio było by ekranowi ubliżać od debili ;)

          > Namawiając do ekranu podcina gałąź, na której sam siedzi. Syndrom sztokholmski,
          > czy co?

          Ale ponoć był taki tłok, że do kasy z żywą obsługą była kolejka. Skoro ludzie stają się coraz bogatsi i coraz większa ich liczba może sobie pozwolić na kupowanie posiłku w tak ekskluzywnej do nie dawna sieci, to pracy dla personelu nie zabraknie.
        • bimota Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 20:46
          JA P... A CO TO MCD JEST JEDYNYM PRACODAWCA NA SWIECIE ? CZY TAM MOZE PRACA MARZEŃ DLA WYBRANCOW... NO JA ROZUMIEM, ZE TAM SIE CZLOWIEK ROZWIJA, NP. MOZE POSIASC UMIEJETNOSC PARZENIA KAWY...
    • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 20:59
      szymi_mispanda napisał(a):

      > nie moge sie nadzwici ilosci Polakow w McDonaldsach to c
      > hyba milosc do amryki).

      A moze mala ilosc restauracja na 38 mln ludzi, bo nie chcemy jest tego gowna?

      > On zmieszany ze jesli nie umiem ich uzyc to on mi chetnie pokaze jak to sie rob
      > i krok po kroku.
      >
      > I wtedy to juz nie wytrzymalem. Po prostu debilizm tego narodu ie ma limitu.

      > Mowie mu, chlopie masz 30 lat, pewnie znasz angielski i ku... pracujesz tutaj w
      > tym McDonaldzie.
      >
      > A ja stoje w kolejce do jebanej kasy gdzie przyjmuje zamowienie twoja kolezanka
      > .
      > I wiem do czego sa i jak dzialaja te jebane ekrany.

      I jak on z wyboru pracuje w McD to jest debilem, a ty jak z wyboru stoisz w kolejnce do kasy zamiast zlozyc zamowienie wczesniej to nie jestes....

      Fajnie.

      > Umiesz sie domyslec po co ja jednak stoje do kasy marnuje swoj czas i ze robie
      > to rowniez dla ciebie mimo ze cie nie znam?

      Bzdura. Ludzie jeszcze dlugo beda potrzebni. Poza tym gdyby dla niego nie bylo miejsca (przez ciebie) to znalazby sobie normalna robote...
    • jeepwdyzlu Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 22:43
      Szyminahujty stałeś w kolejce? Z miłości do pracowników McD?
      J.
      • qqbek Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 06.05.18, 23:43
        A tam od razu "pracowników" w liczbie mnogiej.
        Pewnie chodziło o jakąś "pracownicę" :-)
      • engine8 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 02:46
        Zeby z zywym czlowikiem sie komunikowac...
    • marekggg Co za debilny post... 07.05.18, 00:33
      tak jakby nigdzie na swiecie nie istnialy nianie do dzieci, sprzedawcy, kasjery i co tam jeszcze.

      widze ze szymi coprawda pare dni temu pisalo OK, to teraz po silce i steroidach jakos nie laczy zycie z rzeczywistoscia.
      • szymi_mispanda Re: Co za debilny post... 07.05.18, 07:21
        nie jest w interesie polski i tych ludzi co tam siedzi zeby wogle firma macdonalds tam dzialala

        nie dosc ze jest zarejestrowana w luksemburgu a polska podspolka ta od czesci nie franczyzowej nie placi wogle podatku dochodowego bo co rok wykazuje koszt rowny przychodowi bo niby musi zaplacic tej spolce w luksemburgu za uzycie znaku towarowego

        to jeszcze ku... automatyzuja te swoje paszodajnie zeby nawet od tych zenujacych pensji ludzi tam zarudnionych zmniejszyc do zera

        to jest typowa dzialanosc amerkanskich firm ostatnio na topie "firma" uber ktora chce zarobic ale nie miec pracownikow, nie miec swojego sprzetu, korzystac z infrastruktury


        niech to cale gowno spie... do usa
        • nazimno Re: Co za debilny post... 07.05.18, 08:59
          Pasozyt zyje ZAWSZE lepiej od swojego
          zywiciela. To znane jest w biologii.
          A gdy zywiciel padnie, to pasozyt
          przeniesie sie w pore na nastepnego
          zywiciela.
          Przeciez o tym ucza w zwyklej szkole.
          To nic nowego nie jest.
        • who_cares Re: Co za debilny post... 07.05.18, 11:59
          W macach w stolicy większość pracowników to ukraińcy , jak ci spiepszą na zachód to będziesz się musiał przeprosić z ekranem ....
          • szymi_mispanda Re: Co za debilny post... 07.05.18, 13:01
            W jaki sposob spieprza na zachod jak Polska jest jedynym krajem UE w ktorym moga oni dostac zezwolenie na prace?

            W normalnych panstwach UE nie beda oni mogli pracowac dopuki ewentualnie Ukraina nie wejdzie do UE, co nie sadzie zeby stalo sie w najblizszych 15 latach.

            Podobnie jak Polacy nie mogli pracowac w UE przed 2004 rokiem a w niektorych krajach w tym DE do 2011.

            Kazdy chroni swoj rynek, jest tylko jedno Panstwo ktore smaruje dupke slina i wypina na swiat czekajac az je ktos zatnie w row.
            • galtomone LOL- i zaden nie pracowal :-) 07.05.18, 19:14
              szymi_mispanda napisał(a):

              > Podobnie jak Polacy nie mogli pracowac w UE przed 2004 rokiem a w niektorych kr
              > ajach w tym DE do 2011.

              No.... nawet do 2011 nie jezdzilismy do niemiec a co tu o pracy mowic!
              • tbernard Re: LOL- i zaden nie pracowal :-) 08.05.18, 08:45
                > No.... nawet do 2011 nie jezdzilismy do niemiec a co tu o pracy mowic!

                Jeździć i zostawiać tam kasę wolno było. Nie wolno było legalnie pracować, aby kasy stamtąd nie wywozić. Tym niemniej sporo "turystów" podejmowało pracę nielegalną.
                Swoją drogą świat jest jakiś dziwny, skoro funkcjonują pojęcia pracy legalnej lub nielegalnej. Nielegalna dla mnie to jest praca płatnego zabójcy lub zawodowego złodzieja, sprzedawcy towaru (narkotyków) itp. Na upartego to ja mogę sobie powiedzieć, że nielegalnie to wszyscy ludzie oprócz mnie oddychają powietrzem, bo uważam, że jest ono moją prywatną własnością i nawet jestem w stanie wydrukować sobie na drukarce kolorowej stosowny dokument potwierdzający to. Oczywiście aby moje roszczenia nabrały mocy prawnej musiał bym zademonstrować, że jestem w stanie rozpocząć egzekwowanie mojego świętego prawa własności.
                • galtomone Re: LOL- i zaden nie pracowal :-) 08.05.18, 09:22
                  Duzo pojecie (jak od zawsze zreszta) sie zmienia i bedzie zmieniac. Jeszcze torche to okreslenia panstwo i nardo straca racje bytu.

                  Panstwa juz traca i widac to coraz lepiej. Ale panstwo to "wynalazek" ze przed tysiecy lat, ktory powstal w okreslonym celu i w okreslonych warunkach... ktore dzis powoli pzestaja dzialac...
                  • szymi_mispanda Re: LOL- i zaden nie pracowal :-) 08.05.18, 09:30
                    idealnie w samo sedno - zarzad agora polska i naczelny miknik bija prawo za te bzdety

                    no ale oni wlasnie taka wizje swiata lemingom sprzedaja
                    • galtomone Re: LOL- i zaden nie pracowal :-) 08.05.18, 09:34
                      W zakresie panstwa? Stary.... po pierwsze zastanow sie czemu mialo sluzyc panstwo, po drugie zobacz jak sobie panstwa radza dzis, zastanow sie jak przez ostatnie np. 2000 lat wygdala globalizacja, jak dzialaly korporacje i ile zarabiano na przeplywie informacji.

                      To nie Gazeta jest taka marda ale spora rzesza socjologow, filozofow, itd... To jedna (z tyh bardziej prawdopodobnych) wizja zmian swiata jakie sie wlasnie dzieja na naszych oczach.

                      Ot... chocby naplyw uchodzcow z Afryki... sprawa jest przesadzona. To co teraz sie dzieje, to dopiero przygrywka do tego co nas czeka w ciagu najblizszych 50 lat.
                      Afryka umiera.
                      • szymi_mispanda Re: LOL- i zaden nie pracowal :-) 08.05.18, 09:40
                        o rano powaznie juz mi sie nie chce nie mam zdolnosci dydaktycznych

                        problem uchodzcow:
                        1. po pierwsze jest 100 razy wyolbrzymiony przez media
                        2. po drugie jest wynikiem ze zadnych zmian spolecznych tylko destabilizacji sytuacji w krajach afryki polnocnej i wschodniej czesci zatoki perskiej przez USA
                        3. afryka ma najwiekszy przyrost naturalny i nic nie umiera

                        problem sie skonczy tak szybko jak sie zaczal jak w tunezji, libii, syrii, i kilku innych panstwach zainstaluja sie rezimy wspierane przez USA lub Rosje

                        a wtedy media w polszy szczegolnie znajda sobie inna apokalipse (jak nic nie bedzie pod reka to zawsze jest temat ksiedzy pedofili)
                        • tbernard Re: LOL- i zaden nie pracowal :-) 08.05.18, 10:03
                          > problem uchodzcow:
                          > 1. po pierwsze jest 100 razy wyolbrzymiony przez media

                          Trudno powiedzieć, czy wyolbrzymiony, czy na odwrót. To dopiero się okaże w niedalekiej przyszłości.

                          > 2. po drugie jest wynikiem ze zadnych zmian spolecznych tylko destabilizacji sytuacji w krajach afryki polnocnej i wschodniej czesci zatoki perskiej przez USA

                          Poniekąd może słusznie USA winisz, ale w Syrii to i Rosja coś tam lubi pomieszać. Myślę, że jednak przeceniasz rolę tej destabilizacji, bo główny problem to susze i kłopoty z wyżywieniem, które poniekąd spowodowane są:

                          > 3. afryka ma najwiekszy przyrost naturalny i nic nie umiera

                          Trochę jednak umiera ale spora część przed tym umieraniem próbuje uciec, no i mamy fale migracyjne.

                          > a wtedy media w polszy szczegolnie znajda sobie inna apokalipse (jak nic nie be
                          > dzie pod reka to zawsze jest temat ksiedzy pedofili)

                          Media zawsze coś znajdą, bo taką mają pracę.
                        • galtomone Re: LOL- i zaden nie pracowal :-) 08.05.18, 10:10
                          szymi_mispanda napisał(a):

                          > o rano powaznie juz mi sie nie chce nie mam zdolnosci dydaktycznych
                          >
                          > problem uchodzcow:
                          > 1. po pierwsze jest 100 razy wyolbrzymiony przez media

                          Byc moze jest... byc mze nie. Wszystko jak to w zyciu zalezy od perspektywy.
                          Zakladm, ze perspektywa Wlocha albo Greka, ktorzy mieszkaja blosko obozu albo znajduja zwloki na plazy kolo domu nie jest...

                          Zapewne z perspektywy samych uchodzcow tez nie.

                          Ale z twojej i mojej na pewno tak. - ciekawe czy wyczujesz subtelna roznice...?

                          Po drugie, co to znaczy wyolbrzymiony? Czy ostrzezenia, ze obecny naplyw ludzi z Afryki do Europy to dopiero przygrywka to wyolbrzymianie problemu? Byc moze...

                          Ale jako swiatly czlowiek... ktory pilnie sie uczyl w szkole i umie kojarzyc fakty i wyciagac wnisoki na pewno masz w pamieci pare innych panstw/cywilizacji z przeszlosci... Ot... np. taki Rzym i co sie znim stalo...

                          I znow... z p. widzenia uwcesnego Rzymianina zmiany byly "na gorsze"... ale z perspektywy kolejnego tysiaca lat i tego co na bazie tamtej kultury wyroslo chyba az akie zle nie byly?

                          Reasumujac. Naplyw olbrzymiej rzeszy ludzi z Afryki jest nieuchronny.
                          A to jak komu wyjdzie na dobre/zle t osobna sprawa i perspektywa... w kazdym razie twierdzenie, ze to sie nie wydarzy jest naiwne.

                          > 2. po drugie jest wynikiem ze zadnych zmian spolecznych tylko destabilizacji sy
                          > tuacji w krajach afryki polnocnej i wschodniej czesci zatoki perskiej przez USA

                          Popatrz ciut bardziej do przodu... polacz np. ilosc produkowanego przez Ciebie plastiku przez lata, wzrost temperatury, ilosc opadow deszczu w roznych rejnach siata... a poem zastanow sie czy USA sa faktycznie tak potrzene i swiadome tego dzialania....

                          A reszta swiat to niby nie...

                          A tak bardziej na serio, zebys mial szanse skumac... Powodem migracji olbrzymiej ilosci ludzi sa zahcodzace i widocznej juz ziany klimatyczne. W afryce po prostu nie bedzie sie dalo zyc... a wojny i destabilizacja beda tylko skutkiem a nie przyczyna.

                          > 3. afryka ma najwiekszy przyrost naturalny i nic nie umiera

                          Owszem, umiera. Przyrost naturalny to moze im afryka ma najwiekszy ale konynent jako taki umiera. Jedno z drugim nie do konca ma zwiazek....

                          To mniej wiecej tak jak z ilosci dzieci w rodzinach... zwykle najwiejcej jest w tych najbiedniejszych ktore ledwo daja rade... a nie najbogatszych.

                          > problem sie skonczy tak szybko jak sie zaczal jak w tunezji, libii, syrii, i ki
                          > lku innych panstwach zainstaluja sie rezimy wspierane przez USA lub Rosje

                          Tyle, ze to nie Afryka... a jej drobniutki wycinek.

                          > a wtedy media w polszy szczegolnie znajda sobie inna apokalipse (jak nic nie be
                          > dzie pod reka to zawsze jest temat ksiedzy pedofili)

                          Jesli za 50 lat bedzie Polska... w co osobiscie watpie... ale tez nie robi mi to wiekszej roznicy...
    • bimota Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 10:02
      TRZEBA BYC IDIOTA BY STAC W KOLEJCE W IMIE JAKIEJS GLUPIEJ IDEI...

      NIE POWINIENES RACZEJ UNIKAC MACA ?? :)
    • bimota Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 10:25
      A POSLUCHAJCIE GENIUSZA Z PO:

      youtu.be/EiXNgViyaqg


      PRZYZNAL, ZE W DEMOKRACJI KLOTNIE O KOMPETENCJE WLADZ SA NORMALNE...

      A POTEM, ZE CIGLE TRZEBA POPRAWIAC USTAWY... CZYLI, ZE TE USTAWY CIAGLE SO ZLE.... :)
    • vogon.jeltz Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 13:26
      Ja rozumiem, Szymi, o co ci chodzi. I z tych samych powodów staram się w supermarketach kasować towar na stanowiskach z kasjerem, poza tym organicznie nie znoszę mechanicznego piedrolenia kas samoobsługowych ("wprowadź kartę klabkart", "na stanowisku pakowania znajduje się produkt, który nie powinien się tam znaleźć"), choć te ostatnie też niby jacyś pracownicy obsługują.

      Ale! Co do Makdonalda to zauważyłem - przynajmniej we Włoszech, nie wiem jak w Polsce - że pracownicy odciążeni od obsługi kas zajmują się... dostarczaniem zamówionej paszy do stolików (jeśli sobie tego zażyczysz). W ten oto sposób nikt pracy póki co nie stracił, natomiast wzrósł poziom obsługi klientów i McD stał się prawdziwą restauracją z obsługą kelnerską.

      Co zaś się tyczy walorów chorobotwórczych żarcia z Maka to jest to kolejna brednia z cyklu "chemia w żarciu" (zawsze takim narzekaczom, najczęściej chómanistom, mówię, że każde żarcie składa się ze związków chemicznych, więc o co im chodzi). Oczywiście stałe żarcie zestawów XXL jest wysoce szkodliwe i grozi w pierwszej kolejności otyłością, ale nie ma nic złego w okazjonalnym zjedzeniu w Maku bułki z kotletem, a i da się, co może niektórych zaskoczy, z produktów sprzedawanych w Makdonaldzie skomponować zdrową i pełnowartościową dietę.
      • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 19:17
        Bo te wszystie "jezdzeniowe histerie" wynikaja z niewiedzy. ludzie sie np. boja GMO i jak pelikany kupuja drogie z duzym napisem BEZ GMO, choc GMO juz nam towarzyszy od wielu lat praktyczne na kazdym kroku.

        A generalnie.... wszystko w moderacji jest do przyjecia a jak sie przegina w diecie to i od najzdroszego sie mozna pochorowac i porzygac.
        • jeepwdyzlu Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 19:40
          Moje zegarki:
          - lubię Tagi więc na codzień monaco, czasem carrera
          - Doxa z 51 roku (nos) - na śluby i pogrzeby
          - Ruhla gazomierz - na męskie piwko z kumplami
          - Gshock na narty i jacht
          - Rolex oyster jak trzeba zaszpanować
          - jeszcze jakieś longiny i maurice l. się pałączą, ale ich nie lubiem 😀

          Za to na buty nigdy nie wydałem więcej niż 5 stów. No, narciarskie heady i górskie meindle może ciut droższe, ale to inwestycje na lata...

          Aaa. W McD czasem jadam. Nie tylko kawę. I nie przeszkadza mi to w odwiedzaniunod czasu do czasu Amaro czy Paco Pereza...
          • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 08.05.18, 07:30
            No to na zegarki sporo wydales... Carrera to tak ok 25k... Monaco nie pamietam.
            • jeepwdyzlu Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 08.05.18, 12:07
              No to na zegarki sporo wydales... Carrera to tak ok 25k... Monaco nie pamietam.
              ----
              Po pierwsze to było dawno człek był głupszy 😀
              Po drugie kupowałem nie w Polsce tylko w Dubaiu czy Andorrze więc dużo taniej...
              Po trzecie wtedy byłem na dorobku biznesowym i trzeba było pokazywać status. Dziś już nie muszę...
              • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 08.05.18, 12:17
                Nie tlumacz sie!!!! Twja kasa, twoje zegarki... pewnie jakbym mial to tez bym sobie kupil...
                Nie wiem po co. ale Przyslowie mowi, ze od przybytku glowa nie boli.

                Na moje dzisiejsze potrzeby praktyczniejszy, wygodniejszy i sensowniejszy jest smartwatch... a nie bardzo mam przed kim sie "pokazywac" znajomi albo sie nie "komputerowi" i nie wiedza o co kaman albo normlani i mja to gdzies jaki kto ma zegarek... klientow zas widuje rzadko - bo sa posani po swiecie, wiec kontakt osobisty jest praktycznie niemozliwy.
    • bimota Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 15:34
      NIE WIEM CO TAM GLEDZICIE O ZEGARKACH, ALE KIEDYS SLUCHALEM ROZMOWY 2 LPEKOW. MYSLALEM ZE PEKNE Z SMIECHU...
      "LAPA LEPIEJ WYGLADA"... :)
      • jureek Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 15:52
        bimota napisał:

        > "LAPA LEPIEJ WYGLADA"... :)

        Jak blondynki na forum kosmetycznym :)
        • bimota Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 07.05.18, 20:43
          NA F. KOSM. JESZCZE MNIE NIE WYWIALO...
          • jureek Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 10.05.18, 00:50
            bimota napisał:

            > NA F. KOSM. JESZCZE MNIE NIE WYWIALO...

            Młody jesteś, więc wszystko jeszcze przed Tobą ;)
    • galtomone Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 07:12
      www.spidersweb.pl/2018/05/hemofilia-b-crispr.html
      Nie liczac np. powolania do zycia sztucznego DNA w 2010 r. czy potwierdzenia istnienia fal grawitacyjnych.
      • szymi_mispanda Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 09:37
        antyweb, spderweb....co to za zrodla?

        o CRISP to ja juz tu pisalem ze 3 lata temu zaliczajac go obok ITER do jednej z dwoch donioslych rzeczy ktore BYC MOZE kiedys do czegos posluza

        tylko ten mechanism odkryto pod koniec lat 80 (XX wieku!!!) i do tej pory nie ma praktycznych zastosowan

        mijaja dziesieciolecia i jest duzo roznych "rewolucji" - kolejny przyklad grafen

        mialy byc nadprzewodniki wysokotemperaturowe, i tysiace innych pierdul - na razie nie ma nic tylko ciagle "pracuja"

        wczesniej byly nanomaterialy - jak widac twoi koledzy lemingi juz zapomnialy i nie pizza o nanorurkach czy czyms tam majacych super wytrzymalosc zetek gigapascali na milimetr kwadratowy dzieki ktorym bedzie mozna wyeliminowac stal i zbudowac winde na orbite

        a tu co?

        a tu kurde wielki genius Musk robi przekladnie kierownicze ze srubami z metalu ktory rdzewieje po jednym sezonie
        hehe

        roznica miedzy kiedys a teraz jest taka ze kiedys jak powiedzili "zbudujemy samolot co lata 3.5 maha" to pach 5 lat i byl gotowy, powiedzieli "polecimy sobie na ksiezyc" pach 9 lat i polecieli

        a teraz moledza o nanorurkach, grafenie, crisp, od 20-30 lat i nie ma ani jednego zastosowania praktycznego - wszystko ciagle "juz za chwileczke juz za momencik"
        • galtomone Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 10:24
          No.. samolot tez "odkryto" znacznie wczesniej niz powstaly zaawansowane konstrukcje zdolne do wysokich/szybkich/dalekich lotow... tzn. ze co.... te samoloty i nowe mozliwosci to zaden postp w stounku do tego co zrobili bracia Wright???

          Nie badz smieszny!

          "mialy byc nadprzewodniki wysokotemperaturowe, i tysiace innych pierdul - na razie nie ma nic tylko ciagle "pracuja"" - no bo wiemy dkad checmy isc... a kiedy tam dojdziemy to inn sprawa...

          Twierdzisz, ze prace badawcze w takich kierunakach sie nie tocza?

          Jak to wg ciebie takie proste to wez wymysl jak to zorbic i juz.

          "a teraz moledza o nanorurkach, grafenie, crisp, od 20-30 lat i nie ma ani jednego zastosowania praktycznego - wszystko ciagle "juz za chwileczke juz za momencik""

          A jaka wiedze praktyczna wynikala w 1900 roku z odkrycia promieniotwórczości 4 lata wczesniej?
          Pierwsza elektronia atomowa powstala dopiero ponad 50 lat pozniej!!!!!!! To co... odkrycie promienitworczosci mozna bylo olac.... bo jaka z niego praktycznosc?

          Rownie dobrze mozna by pytac jakie praktyczne zastosowania dla ciebie, na dzis ma ogolna i szczegolna teoria wzglednosci... Gwarantuje ci ze w 1905 i 15 tez nikt nie mial pojecia jak to wplynie na ludzkosc.

          A RTG... myslisz, ze Wilhelm od tak... siedzial w 1895 r na kiblu i wmyslil... czy moze jednak badania w tym kierunku prowadzono juz od jakiegos czasu w roznych miejscach? Ergo... zgodnie z twoja logika mozna by powiedzie Roentgen... "PHI coz on wymyslil takiego czego nie wymyslil Crookes...."

          Ty robisz dokladnie to! Masz jakas poobcinana wizje swiata i histroii i "wynalazki" typu lodz podwodna o ktore wielkorotnie wspominasz tworza ci sie z nizego i sa objawieniem.

          Oczekujesz ze w roku ludzkosc zrobi/odkryje wszystko i historia sie skonczy????
        • tbernard Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 10:54
          > roznica miedzy kiedys a teraz jest taka ze kiedys jak powiedzili "zbudujemy sam
          > olot co lata 3.5 maha" to pach 5 lat i byl gotowy, powiedzieli "polecimy sobie
          > na ksiezyc" pach 9 lat i polecieli
          >
          > a teraz moledza o nanorurkach, grafenie, crisp, od 20-30 lat i nie ma ani jedne
          > go zastosowania praktycznego - wszystko ciagle "juz za chwileczke juz za momencik"

          Loty załogowe na Księżyc to dopiero było praktyczne zastosowanie, że aż ich zaniechano. Chyba przerazili się ekonomii księżycowej ;)
        • vogon.jeltz Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 11:19
          > roznica miedzy kiedys a teraz jest taka ze kiedys jak powiedzili
          > "zbudujemy samolot co lata 3.5 maha" to pach 5 lat i byl gotowy,
          > powiedzieli "polecimy sobie na ksiezyc" pach 9 lat i polecieli

          Różnica zasadnicza jest taka, że kiedyś to wszystko było finansowane i/lub menedżowane przez PAŃSTWO (o którym co poniektórzy będą się upierać, że nigdy żaden państwowy projekt się nie udał). Kurde, sam Internet to też był przecież wynalazek państwowy (wojskowy). Natomiast w warunkach definiowanych przez neolib całość ciężaru przejęły firmy prywatne. A te robią, wiadomo, jedynie to co się opłaca - i to najlepiej w krótkim okresie, a w długim inwestować będą jedynie w to, co pozwoli im zachować przewagę konkurencyjną (stąd inwestycje Google'a, Amazona i Facebooka w AI).

          Dlatego żadna firma nie wyłoży kasy na loty księżycowe czy samoloty naddźwiękowe, bo jakkolwiek jest to spektakularne osiągnięcie techniczne, ekonomicznie się to po prostu nie opłaca (wszystkim i w dłuższej perspektywie w większości przypadków tak, ale korpy nie myślą o wszystkich i nigdy w dłuższej perspektywie). Lepiej przedstawiać jako "rewolucję technologiczną" kolejne generacje smartfonów, telewizorów i innych ogłupiaczy tłuczonych masowo w Chinach.

          Peter Thiel, założyciel PayPala, powiedział kiedyś: "obiecywano nam latające samochody, a dostaliśmy wiadomości na 160 znaków". Aż chciałoby się mu odpowiedzieć (Thiel jest zdeklarowanym libertarianinem aka korwinoidem): sam jesteś temu winien, Piotrusiu.
          • szymi_mispanda Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 11:26
            Zgadzam sie.

            Dlatego to co jest nam potrzebne i co ja postuluje to:

            1. Nowa zimna wojna
            2. Nowy wyscig zbrojen
            3. Powrot do finansowania spektakularnych (miliatarnych i propagandowych) projektow
            4. Odwrot od wiezienia ze korporacje sa w stanie pociagnac rozwoj technologiczny tej cwylizacji - nie sa
            • szymi_mispanda Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 11:32
              i jeszcze dodam co jest potrzebne na juz:

              1. Reaktory fuzyjne
              2. Stala baza na ksiezycu
              3. Wydobywanie mineralow na ksiezycu i z planetoid
              4. Zniszczenie konglomeratu firm farmaceutycznych i powrot do szukania nowych technik medycznych bez zadnych kosztujacych setki miliardow zezwolen (wtedy sie okaze ze w ciagu 5 lat da sie zrobic lek na raka - jeden na kazdego bo dlaczego niby nie, leczyc choroby genetyczne, itp)
              5. Nastepca technologii silnikow odrzutowych w lotnictwie pozwalajacy na porzucenie wiekszosc obecnych zalozen aerodynamicznych (nie musi to byc od razu anty grawitacja, raczej cos co bedzie w stosunku do silnikow odrzutowych jak one do smigiel)
              6. Szybszy postep inzynierii mateiralowej - nastepcy tytanu, kewlaru itp.

              Jako kolejne w koljce w ciagu 15 lat pierwsze podwodne miasta i prawdziwa wyprawa na marsa organizowana przez Nasa, ruskich albo chiny - nie tam czapeczki i miotacze ognia muska tylko real deal ze statkiem jak z odyseji kosmicznej 2001 z obracajacym sie pierscieniem imitujacym grwaitacje.


              To powinno byc w ciagu 20 lat maksymalnie wszystko. Do tego potrzebny jest wyscig zbrojen.
              • galtomone Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 11:51
                szymi_mispanda napisał(a):

                > i jeszcze dodam co jest potrzebne na juz:
                >
                > 1. Reaktory fuzyjne

                A co... sadzisz ze nikt nad tym nie pracuje?

                > 2. Stala baza na ksiezycu

                W celu?

                > 3. Wydobywanie mineralow na ksiezycu i z planetoid

                W celu i przez kogo? Moze np. do tego potrzebne jest sensowne AI?

                > 4. Zniszczenie konglomeratu firm farmaceutycznych i powrot do szukania nowych t
                > echnik medycznych bez zadnych kosztujacych setki miliardow zezwolen (wtedy sie
                > okaze ze w ciagu 5 lat da sie zrobic lek na raka - jeden na kazdego bo dlaczego
                > niby nie, leczyc choroby genetyczne, itp)

                I beda mogli testowac na tobie - ot tak...

                > 5. Nastepca technologii silnikow odrzutowych w lotnictwie pozwalajacy na porzuc
                > enie wiekszosc obecnych zalozen aerodynamicznych (nie musi to byc od razu anty
                > grawitacja, raczej cos co bedzie w stosunku do silnikow odrzutowych jak one do
                > smigiel)

                LOL - to nie ten komiks! Musialbys troche prawa fizyki zmienic... ale co tam.

                > 6. Szybszy postep inzynierii mateiralowej - nastepcy tytanu, kewlaru itp.

                I jak chcesz go przyspieszyc?

                > Jako kolejne w koljce w ciagu 15 lat pierwsze podwodne miasta

                A co... na gorze nam brakuje miejsca?
                Ps. Jak sie teraz cos w moim bloku zjebie, to przynajmniej nie utone...

                > i prawdziwa wypra
                > wa na marsa organizowana przez Nasa, ruskich albo chiny - nie tam czapeczki i m
                > iotacze ognia muska tylko real deal ze statkiem jak z odyseji kosmicznej 2001 z
                > obracajacym sie pierscieniem imitujacym grwaitacje.

                Alez zblizamy sie do tego... Ksiezyc jest zwzglednie blisko... Mars to jednak troche inna liga.


                > To powinno byc w ciagu 20 lat maksymalnie wszystko. Do tego potrzebny jest wysc
                > ig zbrojen.

                No to juz... Szymek, bierz sie do roboty - przecie to tak pstryknac paluszkami i juz.
                • tbernard Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 12:13
                  > > 2. Stala baza na ksiezycu
                  >
                  > W celu?

                  W celu założenia tam elitarnych uczelni ekonomicznych, które będą zgłębiać tajniki księżycowej ekonomii ;)
                  • jeepwdyzlu Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 12:24
                    jeszcze dodam co jest potrzebne na juz:

                    1. Reaktory fuzyjne
                    2. Stala baza na ksiezycu
                    3. Wydobywanie mineralow na ksiezycu i z planetoid
                    4. Zniszczenie konglomeratu firm farmaceutycznych i powrot do szukania nowych technik medycznych bez zadnych kosztujacych setki miliardow zezwolen (wtedy sie okaze ze w ciagu 5 lat da sie zrobic lek na raka - jeden na kazdego bo dlaczego niby nie, leczyc choroby genetyczne, itp)
                    5. Nastepca technologii silnikow odrzutowych w lotnictwie pozwalajacy na porzucenie wiekszosc obecnych zalozen aerodynamicznych (nie musi to byc od razu anty grawitacja, raczej cos co bedzie w stosunku do silnikow odrzutowych jak one do smigiel)
                    6. Szybszy postep inzynierii mateiralowej - nastepcy tytanu, kewlaru itp.
                    ----
                    Przypomnę Szanownym Dyskutantom, że:
                    -Niemcy w Greisfaldzie w Instytucie Max,a Plancka wydają kolosalne środki na badania nad fuzją jądrową. Ponad 12 mld (nie, to nie pomyłka) euro wydali...
                    - Nobel z fizyki 2017 był za udowodnienie FALOWEJ natury grawitacji. Ogarniacie konsekwencje? Rewolucja technologiczna dopiero przed nami...
                    • szymi_mispanda Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 12:29
                      do tej pory 12 mld wydali?

                      na fuzje jadrowa ktora moze zmienic paradygmaty naukowe i losy ludzkosci wydali do tej pory 5% tego co zarobil Zyd Bezos na swoim sklepie internetowym.

                      Normalnie ku... brawo.
                    • galtomone Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 12:31
                      jeepwdyzlu napisał:

                      > Przypomnę Szanownym Dyskutantom, że:
                      > -Niemcy w Greisfaldzie w Instytucie Max,a Plancka wydają kolosalne środki na ba
                      > dania nad fuzją jądrową. Ponad 12 mld (nie, to nie pomyłka) euro wydali...
                      > - Nobel z fizyki 2017 był za udowodnienie FALOWEJ natury grawitacji. Ogarniaci
                      > e konsekwencje? Rewolucja technologiczna dopiero przed nami...

                      A etam.... nie znasz sie. Postep to byl za czasow ZSRR...

                      O flach grawitacyjnych tez szymowi wspominalem ale mnie olal... przy okazji usilujac mu uswiadomic, ze od czasow odkrycia promieniotworczosci do pierszej elektrowni atomowej tez ponad 50 lat minelo... ergo wtedy tez ludzie pytali - na co nam to???

                      Podobnie jak Alberta... na cholere komu teoria wzglednosci.. a dzis bez niej ani rusz!
                  • szymi_mispanda Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 12:25
                    takie to juz zalozono na innej planecie zwanej pomroczna i tak 3/4 absolwentow modych pomroczan ma takie tytuly magistra sprowadzajace sie do balcerowiczowskie zalozenia "nic sie nie da, nic sie nie oplaca, trzeba kupic z chin albo z ameryki"
                    • galtomone Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 12:31
                      Tyyy a ty fure to skad masz?
                  • galtomone Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 12:28
                    I moze hotel i McD? :-)
                • szymi_mispanda Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 12:17

                  > > 1. Reaktory fuzyjne
                  >
                  > A co... sadzisz ze nikt nad tym nie pracuje?

                  Pracuje ale tak wolno ze to zenada. Przywyscigu zbrojen juz by byly.

                  > > 2. Stala baza na ksiezycu
                  >
                  > W celu?

                  W celu zeby przyspieszyc np rozwoj inzynierii materialowej - tak jak robili SR71 to musili wymyslec nowy plyn hydrauliczny, nowe sposoby uszczelniania zbiornikow paliwa. I zrobilo to.

                  W czasie budowy takiej bazy trzeba bedzie szybko wymyslec mnostwo nowych technologii a potrzeba jest matka wynalazkow.

                  > > 3. Wydobywanie mineralow na ksiezycu i z planetoid
                  >
                  > W celu i przez kogo? Moze np. do tego potrzebne jest sensowne AI?

                  W celu tym samym jak budowa bazy na ksiezycu zeby przy okazji nadknac sie na million wyzwan technicznych i szybko je rozwiazac.

                  Nie potrzeba zadnego AI - zreszta AI na razie jest mrzonka, dopuki nie zdefiniuje sie samoswiadomosci a pozniej moze zacznie sie tym zajmowac nauka.

                  > > 4. Zniszczenie konglomeratu firm farmaceutycznych i powrot do szukania no
                  > wych t
                  > > echnik medycznych bez zadnych kosztujacych setki miliardow zezwolen (wted
                  > y sie
                  > > okaze ze w ciagu 5 lat da sie zrobic lek na raka - jeden na kazdego bo dl
                  > aczego
                  > > niby nie, leczyc choroby genetyczne, itp)
                  >
                  > I beda mogli testowac na tobie - ot tak...

                  Przede wszystkim bede wogle mogli testowac na ochotnikach i to nie 5 najwiekszych koncernow tylko kazdy nawet ty w garazu.

                  A potem sprzedawac tym ktorzy i tak juz nie maja nadzieji nawet nie do konca przebadane.

                  Albo na nich testowac tez.

                  A nie ze testy kliniczne trwaja 20 lat.

                  > > 5. Nastepca technologii silnikow odrzutowych w lotnictwie pozwalajacy na
                  > porzuc
                  > > enie wiekszosc obecnych zalozen aerodynamicznych (nie musi to byc od razu
                  > anty
                  > > grawitacja, raczej cos co bedzie w stosunku do silnikow odrzutowych jak o
                  > ne do
                  > > smigiel)
                  >
                  > LOL - to nie ten komiks! Musialbys troche prawa fizyki zmienic... ale co tam.

                  Co musze zminic prawa fizyki, co nie ten komiks?
                  Myslisz ze nic poza odrzutem sie nie da wymyslec?
                  Muslisz ze czasporzestrzen nie ma innych mozliwosci zuplenie nam nieznanych aby sie po niej poruszac?

                  > > 6. Szybszy postep inzynierii mateiralowej - nastepcy tytanu, kewlaru itp.
                  >
                  > I jak chcesz go przyspieszyc?

                  J.w. budujac stala baze na ksiezycu i kopalnie mineralow w kosmosie.

                  > > Jako kolejne w koljce w ciagu 15 lat pierwsze podwodne miasta
                  > A co... na gorze nam brakuje miejsca?
                  > Ps. Jak sie teraz cos w moim bloku zjebie, to przynajmniej nie utone...

                  Cel ten sam co budowa bazy na ksiezycu i kopal w pasie planetoid.

                  > > i prawdziwa wypra
                  > > wa na marsa organizowana przez Nasa, ruskich albo chiny - nie tam czapecz
                  > ki i m
                  > > iotacze ognia muska tylko real deal ze statkiem jak z odyseji kosmicznej
                  > 2001 z
                  > > obracajacym sie pierscieniem imitujacym grwaitacje.
                  >
                  > Alez zblizamy sie do tego... Ksiezyc jest zwzglednie blisko... Mars to jednak t
                  > roche inna liga.

                  Ta zblizamy sie hehe pewnie rakietami muska z lat 50 XX wieku.

                  Gdzie jest VentureStar? Co robi Nasa oprocz pierdzenia? Czemu wachadlowce nie lataja? Dlaczego nie ma nastepcy Saturn V ktora juz zwozi mateiraly na stala baze na ksiezycu?

                  > > To powinno byc w ciagu 20 lat maksymalnie wszystko. Do tego potrzebny jes
                  > t wysc
                  > > ig zbrojen.
                  >
                  > No to juz... Szymek, bierz sie do roboty - przecie to tak pstryknac paluszkami
                  > i juz.

                  Juz mnie tak wku...a to obecne "niedasiejstwo" neoliberlane zebys sie nie zdzwil jak sie wku...e i zrobie.
                  • galtomone Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 12:50
                    szymi_mispanda napisał(a):

                    >
                    > > > 1. Reaktory fuzyjne
                    > >
                    > > A co... sadzisz ze nikt nad tym nie pracuje?
                    >
                    > Pracuje ale tak wolno ze to zenada. Przywyscigu zbrojen juz by byly.

                    Albo nie... nad reakorami i bomabmi pracowali tylko 50 lat...

                    > > > 2. Stala baza na ksiezycu
                    > >
                    > > W celu?
                    >
                    > W celu zeby przyspieszyc np rozwoj inzynierii materialowej - tak jak robili SR7
                    > 1 to musili wymyslec nowy plyn hydrauliczny, nowe sposoby uszczelniania zbiorni
                    > kow paliwa. I zrobilo to.

                    Nadal nie wiem po co w tym celu baza na ksiezycu az.... nie mozna kolo Siemianowic?

                    > W czasie budowy takiej bazy trzeba bedzie szybko wymyslec mnostwo nowych techno
                    > logii a potrzeba jest matka wynalazkow.

                    Doprecyzuj "szybko".

                    Bo w twoim swiecie raz 50 lat to szybko a za chwile wolno...

                    > > > 3. Wydobywanie mineralow na ksiezycu i z planetoid
                    > >
                    > > W celu i przez kogo? Moze np. do tego potrzebne jest sensowne AI?
                    >
                    > W celu tym samym jak budowa bazy na ksiezycu zeby przy okazji nadknac sie na mi
                    > llion wyzwan technicznych i szybko je rozwiazac.

                    Ale to ma byc cel sam w sobie???

                    To powiedz ja ty sobie coedziennie zycie komplikujesz wyzwaniami tylko po o by je rozwiazac.... nie zeby cos ci daly....

                    A jesli tego nie robisz... np. wchodzac do domu przez balkon (nie dlatego, ze musisz ale by rozwiazac problem) to dlaczego oczekujesz tego od innych?


                    I na koniec... zmiast pytac co nauka dzis wymyslilla dla ludzkosci powiedz co ty wymysliles od urodzenia do dzis???

                    > Nie potrzeba zadnego AI - zreszta AI na razie jest mrzonka, dopuki nie zdefiniu
                    > je sie samoswiadomosci a pozniej moze zacznie sie tym zajmowac nauka.

                    Ty... ale jak dkryto promienotworczosc to i reaktor atomowy byl mrzonka!!!!
                    A AI po to bys ty nie musial w ksiezycowej kpalni kilofem kopac.

                    > > I beda mogli testowac na tobie - ot tak...
                    >
                    > Przede wszystkim bede wogle mogli testowac na ochotnikach i to nie 5 najwiekszy
                    > ch koncernow tylko kazdy nawet ty w garazu.

                    I co, zglosisz sie do garazu??? :-) Smieszny jestes.

                    Ot tak... za free? czy moze jednak bedziesz chciec kasy za uzyczenie ciala do badan....

                    > A potem sprzedawac tym ktorzy i tak juz nie maja nadzieji nawet nie do konca pr
                    > zebadane.

                    Sprzedawac powiadasz??? Znacyz kase robic... a potem coraz wieksza kase??? :-)

                    Trche sam sbie przeczysz... a te konglomeraty co chcesz rozwalac to myslisz z czego wyrosly?
                    Wlasnie z tego co proponujesz tyko 100-200 lat temu...

                    > Albo na nich testowac tez.
                    >
                    > A nie ze testy kliniczne trwaja 20 lat.

                    No wiesz... swego czasu testowano w rznych obozach... bylo szybciej... to moze do tego wrocmy? Bedzie szybciej.

                    > > > 5. Nastepca technologii silnikow odrzutowych w lotnictwie pozwalaja
                    > cy na
                    > > porzuc
                    > > > enie wiekszosc obecnych zalozen aerodynamicznych (nie musi to byc o
                    > d razu
                    > > anty
                    > > > grawitacja, raczej cos co bedzie w stosunku do silnikow odrzutowych
                    > jak o
                    > > ne do
                    > > > smigiel)
                    > >
                    > > LOL - to nie ten komiks! Musialbys troche prawa fizyki zmienic... ale co
                    > tam.
                    >
                    > Co musze zminic prawa fizyki, co nie ten komiks?

                    Opor powietrza, przyspieszenie ktore luzkie cialo moze wytrzymac, grawitacje, zamiane masy w energie, itd...

                    > Myslisz ze nic poza odrzutem sie nie da wymyslec?

                    Tego nie napisalem... ale ty piszesz na razie o S/F i zadasz go na jutro.

                    > Muslisz ze czasporzestrzen nie ma innych mozliwosci zuplenie nam nieznanych aby
                    > sie po niej poruszac?

                    Alez ma i dobrze o nich wiadomo - problemem nie sa jej wlasciwosci ale nasze mozlwiosci wytwarzania energii.

                    To zas nie sa problemy, ktore ludzkosc moze rozwiazac w tydzien.

                    Im glebiej w las tym drzewa rosna gesciej - pislem.

                    > > > 6. Szybszy postep inzynierii mateiralowej - nastepcy tytanu, kewlar
                    > u itp.
                    > >
                    > > I jak chcesz go przyspieszyc?
                    >
                    > J.w. budujac stala baze na ksiezycu i kopalnie mineralow w kosmosie.

                    Ale po co, skoro na razie nie jest nam potrzebne ani jedno ani drugie, za to mamy sporo bardziej palacych problemow...

                    > > > Jako kolejne w koljce w ciagu 15 lat pierwsze podwodne miasta
                    > > A co... na gorze nam brakuje miejsca?
                    > > Ps. Jak sie teraz cos w moim bloku zjebie, to przynajmniej nie utone...
                    >
                    > Cel ten sam co budowa bazy na ksiezycu i kopal w pasie planetoid.

                    Znaczy ot tak....

                    > > Alez zblizamy sie do tego... Ksiezyc jest zwzglednie blisko... Mars to je
                    > dnak t
                    > > roche inna liga.
                    >
                    > Ta zblizamy sie hehe pewnie rakietami muska z lat 50 XX wieku.

                    Taaaa, to prosze mi wskazac rakiete wielokrotnego uzytku z lat 50 XX wieku albo napisanie wprost, ze pier...lisz bzdury.

                    Wytlumacz mi jak to jest w twojej glowie, ze rakieta Muska to dlaciebie zaden postp w stosunku do pierwszych rakiet.... a taki Samolot typu Concorde to jednak postep w stosunku do pierwszych samolotow?

                    > Gdzie jest VentureStar?

                    "VentureStar was essentially a bigger version of the X-33 but was not produced. The X-33 had ongoing problems meeting performance requirements for the hydrogen carbon fiber fuel tank."

                    Rakiety sa prostsze i tansze. Nasa tez ma budzet.... wiec woli placic teraz Muskowi za to samo niz LM.

                    > Co robi Nasa oprocz pierdzenia?

                    www.nasa.gov/offices/pae/ipao/reviews.html
                    > Czemu wachadlowce nie lataja?

                    Bo okazaly sie drogie, skomplikowane, awaryjne i niebezpieczne.

                    > Dlaczego nie ma nastepcy Saturn V ktora juz zwozi mateiraly na stala baze na ksiezycu?

                    Bo nie mamy tak duzych ladownkow do wyniesienia na orbite ale docelowe rakieta Muska, ma byc nie wiele mniejsza i znacznie tansza.

                    > > No to juz... Szymek, bierz sie do roboty - przecie to tak pstryknac palus
                    > zkami
                    > > i juz.
                    >
                    > Juz mnie tak wku...a to obecne "niedasiejstwo" neoliberlane zebys sie nie zdzwi
                    > l jak sie wku...e i zrobie.

                    Najsmiejszniejsze jest to, ze jedyna osoba jeczaca o "niedasie" jestes ty.

                    A laboratoria i naukowcy sobie spokojnie pracuja.
            • galtomone Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 11:47
              szymi_mispanda napisał(a):

              > Zgadzam sie.
              >
              > Dlatego to co jest nam potrzebne i co ja postuluje to:
              >
              > 1. Nowa zimna wojna

              Ja jak na zimnie sie nie skonczy? Sie okaze ze nowym wynalazkiem ludzkosci jest koło.

              > 2. Nowy wyscig zbrojen

              I kto z kim ma siescigc , w imie czego i jak... ? To o tyle nie relane, ze mamy juz bron atomowa i silniejsza niczego nie zmieni....
              Wyscig zbrojen w tradycyjnym ujeciu jest dzis bez sensu.
              A w nie tradycyjnym trwa - to wlasnie hackowanie, internete, fejsbooki, itd.... Ale ty tego nie doceniasz.

              A po co dzis napadac panstwo, skoro mozna je przejac inaczej... ustawionymi wyobrami.... a reszte kupic.

              > 3. Powrot do finansowania spektakularnych (miliatarnych i propagandowych) proje
              > ktow

              Powiedz to Paniom w sejmie, ze sie musza drzucic!

              > 4. Odwrot od wiezienia ze korporacje sa w stanie pociagnac rozwoj technologiczn
              > y tej cwylizacji - nie sa

              I co z tego? Co mnie i tobie przyjdzie w tych wynalazkow?
              • szymi_mispanda Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 12:36

                > > 1. Nowa zimna wojna
                >
                > Ja jak na zimnie sie nie skonczy? Sie okaze ze nowym wynalazkiem ludzkosci jest
                > koło.

                Trudno kto nie ryzykuje szampana nie pije.

                > > 2. Nowy wyscig zbrojen
                >
                > I kto z kim ma siescigc , w imie czego i jak... ? To o tyle nie relane, ze mamy
                > juz bron atomowa i silniejsza niczego nie zmieni....

                A to trzeba dopiero wymyslec w imie czego - jak Lenin ze swoimim ludzmi jechali w 1915 pociagiem do Rosji to pewnie tez 99 procent bydla nie wiedzialo jeszcze ze wlasnie rodzi sie potega.

                > A po co dzis napadac panstwo, skoro mozna je przejac inaczej... ustawionymi wyo
                > brami.... a reszte kupic.

                Jak widac nie mozna bo jakos nie widze zeby Rosja przejela USA i zeby teraz decyzje dotyczace ameryki zapadaly tylko na kremlu.

                Nie odceniasz potegi sily fizycznej.

                "Brute force my friends is violence. The supreme authority from which all other authorities are derived."


                > > 4. Odwrot od wiezienia ze korporacje sa w stanie pociagnac rozwoj technol
                > ogiczn
                > > y tej cwylizacji - nie sa
                >
                > I co z tego? Co mnie i tobie przyjdzie w tych wynalazkow

                Masz nikla wyobraznie. Jakby nie wybitni ludzie z program Apollo czy od program lodzi 941 tajfun to bys ani smartwatacha ani smartfona nie mial.
                • galtomone Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 13:10
                  szymi_mispanda napisał(a):

                  >
                  > > > 1. Nowa zimna wojna
                  > >
                  > > Ja jak na zimnie sie nie skonczy? Sie okaze ze nowym wynalazkiem ludzkosc
                  > i jest
                  > > koło.
                  >
                  > Trudno kto nie ryzykuje szampana nie pije.

                  O ile bedzie ludzkosc... poki co mamy moze ciut dluzsza droge do tego samego celu ale z mniejszym ryzykiem samounicestwiienia i mniejsza sznasa na to, ze po drodze bedziemy upierdliwi dla ludzi.

                  Sadze, zemialbys w dupie wyscig zbrojen i swoje "wielkie" cele gdyby to tobie ktos kazal napier...lac w fabryce bo tak.

                  > > > 2. Nowy wyscig zbrojen
                  > >
                  > > I kto z kim ma siescigc , w imie czego i jak... ? To o tyle nie relane, z
                  > e mamy
                  > > juz bron atomowa i silniejsza niczego nie zmieni....
                  >
                  > A to trzeba dopiero wymyslec w imie czego - jak Lenin ze swoimim ludzmi jechali
                  > w 1915 pociagiem do Rosji to pewnie tez 99 procent bydla nie wiedzialo jeszcze
                  > ze wlasnie rodzi sie potega.

                  Hmmmm.... no to powiedz kurczakom, ze odniosly gatunkowy sukces!!!! Na pewno im zadroscisz.

                  A juz "a to doiero trzeba wymyslic" jest rozkoszne... znasz powiedzenie madry Polak po szkodzie"? Wisz skad sie wzielo? :-)

                  Ja jednak wole najpier sie zastanowic a potem cos zrobic.

                  > > A po co dzis napadac panstwo, skoro mozna je przejac inaczej... ustawiony
                  > mi wyo
                  > > brami.... a reszte kupic.
                  >
                  > Jak widac nie mozna bo jakos nie widze zeby Rosja przejela USA i zeby teraz dec
                  > yzje dotyczace ameryki zapadaly tylko na kremlu.

                  Mozna... tylko to nie takie proste...

                  > Nie odceniasz potegi sily fizycznej.

                  Alez doceniam, ale w obecnych czasach mamy konflikty albo lokalne (do nich wyscig zbrojen nie potrzebny) albo globalne i do nich wyscig zbrojen tez juz niepotrzebny.

                  > "Brute force my friends is violence. The supreme authority from which all other
                  > authorities are derived."

                  Teraz z dnia na dzien to jednak informacjazaczyna byc waluta/sila/atutem. Ale i informacja sama w sobie jest bezuzyteczna jesli nie masz algorytmow / mozliwosci by ja przetworzyc i na jej podstawie podjac decyzje i zmienic rzeczywistosc.

                  > > > 4. Odwrot od wiezienia ze korporacje sa w stanie pociagnac rozwoj t
                  > echnol
                  > > ogiczn
                  > > > y tej cwylizacji - nie sa
                  > >
                  > > I co z tego? Co mnie i tobie przyjdzie w tych wynalazkow
                  >
                  > Masz nikla wyobraznie. Jakby nie wybitni ludzie z program Apollo czy od program
                  > lodzi 941 tajfun to bys ani smartwatacha ani smartfona nie mial.

                  Nie kochany - jakby nie Albert to by nie bylo smartwatachy i smartfonow... i ile czasu zajelo przejscie od teorii do praktyki???? Bo podobno "pstryk" i juz.... Konkretnie zatem... ile lat!


                  A generalnie nalezaloby cofnoac sie nawet dalej... bo i Albert by nie wiele zdziala gdyby nie opieral sie na wczesniejszych wynalazkach ludzkosci - ot, chocby takiej prostej rzeczy jak matematyka czy prawa Maxwella...

                  To tylko w twoim swiecie rzeczy tworzeche "pufff" z powietrza i nie wymagaja historii...
                • tbernard Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 14:12
                  > > A po co dzis napadac panstwo, skoro mozna je przejac inaczej... ustawiony
                  > mi wyo
                  > > brami.... a reszte kupic.
                  >
                  > Jak widac nie mozna bo jakos nie widze zeby Rosja przejela USA i zeby teraz dec
                  > yzje dotyczace ameryki zapadaly tylko na kremlu.

                  Po śmierci Sobieskiego też Rosja nie weszła od razu siłowo przejąć Rzeczpospolitą, tylko przez prawie 100 lat coraz to wpływy poszerzali.
          • galtomone Re: Mówisz Szymuś, że nie ma postępu w nauce? 08.05.18, 11:42
            A ja bym dodal do tego jeszcze taki drobny szczegol , ze im glebiej w las tym gesciej rozna drzewa.

            Co by niketorym uzmyslowic mowi o tym, ze skala trudnosci rosnie i to nie do konca proporcjonalnie.

            Jako przyklad.... ile energii i czasu potrzebowal czlowiek by rozbic kamien i zobaczy co w srodku a ile energi i czasu potrzebowal by rozbic atom i zobaczyc co w srodku?

            To toche jak w motoryzacji z predkosci i przykladem Veyrona (bylo w fimie o powstaniu auta)... O ile pamietam nie bylo problemem osigniecie tych 400 km/h..... t bylo wzglednie proste, ale kazdy kolejny km ponad okazal sie zajebiscie trudny....

            To tez widac we wspinaczce.... "nie jest problemem" pierwsze 8 tys metrow a te ostaatnie i nie zawsze sie udaje.

            Zatem te "Pach i bylo" Szymka z kazdym rokiem i w kazdej dziedzienie bedzie trudniejsze, bedzie wymagac wiecej czasu, wiecej glow, wiecej kasy, wiecej badan, bardziej skomplikowanej aparatury... dosiwdczenia, odkryc winnych dziedzinach, na ktore trzeba czekac, itd...

            Jak moiwl Han Solo... "lot w nad-przestrzeni to nie młócka!"
    • samspade Szymi jesteś taki sam jak Galto 08.05.18, 10:14
      Tyle że ty kupujesz samochody z V8 i zegarki za 10 tyś. On kupuje smartfony smartłocze i smart co tam. Jesteś tak samo przeświadczony o swojej racji.
      Oczywiście przy takich dyskusjach wychodzi co powinno się mieć czy robić.
      Kiedyś przeczytałem (w związku z modą) że oprócz skarpetek do sandałów (sroga kara za to) że powinno się kupować ubrania projektantów. Tak więc sieciówki odpadają.
      Teraz powinno się mieć dobre buty, garnitury no i zegarki. A jak zegarek to porządny a nie jakieś za 100 pln.
      Kawa to żadna z mc czy innego miejsca bo to lura. Jak kawa to pewnie tylko wybrana z gwna zwierzątek hodowanych w ciasnych klatkach. Oczywiście do maca chodzą głupcy i ofermy.
      • szymi_mispanda Re: Szymi jesteś taki sam jak Galto 08.05.18, 10:26
        ja tam nic o kawie nie wiem bo nie pije
        z amerykanskich sieciowek jest rakotworcza podobnie jak wszystkie inne gorace napoje z tych kubkow

        maja je zakazac bo od goraca sie wydzielaja jakies tam kancerogeny do tego syfu

        pic sie powinno co kto lubi, ja w 90% pije wode gazowana a reszte to alcohol - wazne zeby ze szkalnki albo z porcelany a nie z amerykanskiego rakotworczego plastiku
        • samspade Re: Szymi jesteś taki sam jak Galto 08.05.18, 10:35
          Kawę podałem jako przykład.
          I owszem pić powinno się to co się lubi. Jeździć tym czym się lubi. Mieć buty jakie się lubi. Zegarek też itd.
          Jeść to co się lubi. Na wuj przekonywania że coś się powinno mieć coś się powinno robić?
          • tbernard Re: Szymi jesteś taki sam jak Galto 08.05.18, 11:02
            Bardzo zgrabny szach i mat.
    • galtomone Ale co do meritum... 08.05.18, 12:28
      szymi_mispanda napisał(a):

      Bieda jest wynikiem glupoty...

      To sie z toba zgodze, tyle, ze to wg mnie zadna nowosc a oczywista oczywistosc od dawna.

      Teraz glupi jest beiedny... kiedys gupi byl martwy.
    • przyjemny_gosc Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 09.05.18, 23:10
      Poziom tego forum osiągnął dna.
      • qqbek Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 09.05.18, 23:43
        Fakt, kiedyś tu byli ludzie, jak Szymik, Mejson czy Sherlock. Teraz już tylko takie plujące jadem kreatury jak ty.
      • engine8 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 10.05.18, 02:36
        Znaczy sie ze moze juz byc tylko lepiej? :)
        • waga170 Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 10.05.18, 05:14
          On napisal
          "Poziom tego forum osiągnął dna." a nie osiagnal dno.
          To znaczy ze juz osiagnal przynajmniej pierwsze i drugie dno, ale jeszcze bedzie trzecie, czwarte, itd.
          • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 10.05.18, 09:03
            Istnieje taka mozliwość.

            Pozytywna mysl jest taka "Hej, zawsze może byc gorzej!"
        • galtomone Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 10.05.18, 08:57
          engine8 napisał(a):

          > Znaczy sie ze moze juz byc tylko lepiej? :)

          Brak pewnosci. W warunkach lokalnych zwykle okazuje sie, ze jest jeszcze zawsze drugie dno...
      • samspade Re: Bieda jest wynikiem glupoty... 10.05.18, 08:44
        A upadek zbiegł się w czasie z pojawieniem się twoich wpisów. Przypadek? Nie sądzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka