trypel
23.08.18, 16:32
ulica w centrum miasta,
przy szkole
jednokierunkowa, z ograniczeniem do 40
w połowie ulicy dwa metalowe progi (ulica ma dwa pasy), tego rodzaju że autobus przejezdza nie dotykając a osobowka musi przez próg.Progi sa niskie, dobrze wyprofilowane i przejazd przez nie przy 40 nawet nisko zawieszonym i twardym autem nie jest w żaden sposob przykry.
jezdzę tamtedy praktycznie co tydzień, niezależnie od stopnia zakorkowania miasta tam zawsze wszystko sie korkuje. Bo 99% lokalsów (jezdzących prawdopodobnie tam codziennie od lat) zwalnia do zera i powolutku przetacza sie przez próg.
Doszło do tego że jak dzisiaj rano ja tradycyjnie nie zwalniając minąłem jednym pasem takiego dustera to zaczął na mnie trąbić i machać kończynami.
I tak sobie pomyslałem że to Śląsk , moze jak przejezdzam przy tych 30-40 to zawala sie chodnik w kopalni, albo sztygarowi na łeb sie wungiel sypie. Nie wiem ale moze ktos z lokalnych pomoże i wytłumaczy o co chodzi z tym zwalnianiem. Moze tez tak muszę.