Dodaj do ulubionych

Manewr omijania

01.10.18, 09:51
Takie drogowe zjawisko, które obserwuję od lat i nie sposób go wyjaśnić ale może ktoś mądrzejszy będzie w stanie.
Jadą sobie przede mną dwa samochody, pierwszy z nich skręca w prawo w takim miejscu, które wymaga wyhamowania niemal do zera, np. w bramę posesji. Co robi jadący za nim? Również solidarnie za nim wyhamowuje niemal do zatrzymania, czeka aż tamten usunie się całkowicie z pasa i dopiero wtedy rusza dalej. Pytanie dlaczego nie omija go z lewej?
Czy jest w tym jakaś ukryta głębia?
Uczciwie dodam, że zjawisko dotyczy obydwu płci choć nietrudno się domyślić, która w tym względzie bryluje.
Obserwuj wątek
    • tbernard Re: Manewr omijania 01.10.18, 10:13
      Może ma słabą widoczność i zakłada, że zza omijanego pojazdu może pojawić się na przykład pieszy, rowerzysta itp.
      • trypel Re: Manewr omijania 01.10.18, 10:29
        A jeśli ma dobra i dalej stoi?
        To samo jak na trasie gość skręca w lewo w posesje. Przysuwa się grzecznie do środka zostawiajac po prawej miejsce dla tira a są tacy co staną za nim i będą stali.
        • galtomone Re: Manewr omijania 01.10.18, 10:31
          Nie każdy jest "miszczem" kierownicy - troche wyrozumiałości.
          Z dwoja złego, lepiej że stanie i poczeka niz miałby popłenic błąd.
          Nie dla każdego zysk 100 ml benzyny i 15 s. jest wart wysiłku wsadzanego w omijanie...
        • qqbek Re: Manewr omijania 01.10.18, 10:40
          Najgorsze, że ci co za nim staną nierzadko już się do linii środkowej nie przytulą i z miejsca na TIR-a robi się furtka dla motocykla...
        • kokosowy15 Re: Manewr omijania 01.10.18, 23:01
          Wolę takich co stoją i czekają, niż tych co ze sraczka omijają skręcających w lewo po chodniku, rozganiajac pieszych klaksonem ( częściej) lub zderzakiem ( bywa). Jezdnia wąska, a polski kierowca niecierpliwy.
          • tbernard Re: Manewr omijania 02.10.18, 09:46
            A ja nie cierpię tych, co skręcając w lewo robią taki zamach jakby tirem jechali (zakładam , że ogólnie mówimy o osobówkch) i zamiast do osi jezdni przylepiają się do prawej krawędzi. Tacy plus sraczkowcy z tyłu to potencjalna mieszanka wybuchowa. Ponadto zwyczajnie tamują tym ruch niepotrzebnie.
            • trypel Re: Manewr omijania 02.10.18, 11:40
              To ci co w poprzednim pokoleniu jeździli furmanka. Tam tez musisz brać szeroki zakręt.
              • bimota Re: Manewr omijania 02.10.18, 13:07
                NO NIEKONIECZNIE... POPATRZ JAK SA MALOWANE PASY NA DRODZE. WYMUSZAJA WLASNIE SZEROKIE BRANIE ZAKRETU... I BEZMÓZGOWCOM JUZ TAK ZOSTAJE...
    • galtomone Re: Manewr omijania 01.10.18, 10:21
      Mnie w takich sytuacjach wkurza fakt, ze ludzie nie sygnalizuja takiach zamiarow wczesniej. Widzac kierunkowskaz na takiej drodze gdzie sa posesje, itd... zdejme noge z gazu, zrobie sobie wiecej miejsca i hamulca nie bede musial dotykac.
      A jak sie jedzie w rownych oldeglosciach i ktos sie nagle "budzi" - "O tu skrecam". To czesto faktycznie musze stanac, bo przeciez na slepo na lewa strone nie zjade.

      Tak jak nie przeszkadza mi brak czyjegos kierunkowskazku na swiatlach - gdy stoi na pasie w lewo/prawo, na wielopasmowkach, gdy mnie minie i zjezdza na prawo bez uzycia kierunkowskazu, to tam gdzie ma to wplyw na mnie/moje reakcje, zyczylbym sobie wiedziec o zamiarach z wyprzedzeniem.
      • qqbek Re: Manewr omijania 01.10.18, 10:43
        Bo jest moda na sygnalizowanie udanych manewrów.
        Wczoraj wracałem sobie do domciu.
        Jako, że u mnie na wsi pod kościołem suszą często, to spokojnie, 55/50... bo i lud ciemny też zamiast do kina, to do klechy poszedł. Rzecz jasna prawym, lewy (który kawałek dalej jest już tylko do skrętu w lewo) wolny. No i na 4 co mnie wyprzedziło, bo musieli szybciej się na kolejnym czerwonym zameldować dwóch nie używało wcale kierunkowskazów, a dwóch mrugnęło po dwa razy jak już połową auta na prawym pasie byli.
    • bimota Re: Manewr omijania 01.10.18, 10:33
      DRUGIE PYT. DALCZEGO SIEDZI MU NA D. ? A GDYBY TAMTEMU PRZYSZLO DO GLOWY COFANIE ?

      ODP, NA WSZYSTKIE PYT. JEST ZAWSZE TAKA SAMA - 95% LUDZI TO DEBILE...
      • trypel Re: Manewr omijania 01.10.18, 10:43
        Czytam i czytam i nie widzę nic o siedzeniu na D..pie. Czyżby jakaś projekcja?
        • tbernard Re: Manewr omijania 01.10.18, 11:11
          trypel napisał:

          > Czytam i czytam i nie widzę nic o siedzeniu na D..pie.

          A ja bez czytania wiem, że siedzi się na ogół na D.pie. A na plecach leży, chociaż można też na boku lub na brzuchu ;)
          • nazimno Re: Manewr omijania 01.10.18, 12:35
            "Na dowolnie wybranym boku" - zalecala Pani Rodowicz.
            • trypel Re: Manewr omijania 01.10.18, 12:40
              A ja myślałem ze ona tylko śpiewała o pachnącej kępie pani Saskiej.
              • nazimno Re: Manewr omijania 01.10.18, 12:46
                Niejaki S.Krajewski spiewal o Jerzym Gondolu znad Wisly.

                PS
                Saska kapala sie podobno tylko raz w miesiacu.
                • trypel Re: Manewr omijania 01.10.18, 12:54
                  Te kobiety w Warszawie, niby z jednej strony wola i ochota ale jednak bródno i włochy.
                  • nazimno Re: Manewr omijania 01.10.18, 13:06
                    ...a fuj...

                    Widzialem jedna, ktora plywala po_Wiśle, zamiast sie wykapac.
                    Widocznie nie miala cieplej wody w kranie z winy Tuska.
        • bimota Re: Manewr omijania 01.10.18, 13:01
          CZYTAJ, CZYTAJ...
    • tiges_wiz Re: Manewr omijania 01.10.18, 11:22
      Podobna sprawa jak np. 200 m w lewo jest zakręt i gość skręca w prawo i czeka czy zza zakrętu nic nie wyjedzie i czeka i czeka i dalej nic nie jedzie ...

      aż powolutku ruszy akurat jak coś się pojawi ;)
      • trypel Re: Manewr omijania 01.10.18, 11:46
        Ja kiedyś z takim rozmawiałem. To nieco pokrętna logika ale nie wymagająca zamykania w ośrodku - jak nie widzę nikogo to ktoś nagle może się pojawić, a jak już kogoś widzę to mogę ruszyć bezpiecznie :D
        • bimota Re: Manewr omijania 01.10.18, 13:04
          ALE ZA TYM WIDOCZNYM MOZE SIE POJAWIC NIEWIDOCZNY...
          • nazimno Re: Manewr omijania 02.10.18, 11:42
            Jak sie pojawi, tu bedzie juz widoczny.
          • tbernard Re: Manewr omijania 02.10.18, 12:10
            bimota napisał:

            > ALE ZA TYM WIDOCZNYM MOZE SIE POJAWIC NIEWIDOCZNY...

            To może być ciekawa strategia. Ten widoczny przyhamuje, a ten niewidoczny mu przywali i gdy między sobą będą ustalać winę, to ten co wymusił pojedzie sobie w siną dal.
            • bimota Re: Manewr omijania 02.10.18, 13:03
              JA RACZEJ MYSLALEM O TYM, ZE NIEWIDOCZNY ZACZNIE WYPRZEDZAC WIDOCZNEGO, PRZYWALI W "WYMUSZACZA" I TEN BEDZIE MIAL PROBLEM. EW. NIEWIDOCZNY ZALICZY CZOLOWKE...
    • grzek Re: Manewr omijania 01.10.18, 21:23
      >Pytanie dlaczego nie omija go z lewej?

      Bo musiałby ruszyć głową, spojrzeć w lusterka, właczyć kierunkowskaz, ruszyć kierownicą, a tak tylko zredukuje i doda gazu.
      • toreon Re: Manewr omijania 02.10.18, 10:28
        O, to mi się wydaje intuicyjnie najbliższe rzeczywistości.
        Co oznacza, że konkluzja bimoty jest trafna.
      • tbernard Re: Manewr omijania 02.10.18, 12:16
        Zapewne większość bystrzaków (co to świetnie w lusterka się gapią zamiast do przodu gdzie jadą) co w takich okolicznościach przywalili w pieszego lub rowerzystę to potem ja nie chciałem, wszyscy winni inni, skąd mogłem wiedzieć itp.
    • klemens1 Re: Manewr omijania 02.10.18, 14:46
      Jest ciekawiej - jak ktoś skręca w prawo z dwupasmówki (tak, że zwalnia prawie do 0), to mimo że jest pusto wielu nie zjedzie na lewy żeby ominąć, tylko też do 0 wyhamują i poczekają.

      Od czasu do czasu w przeciągu chyba 20 lat robię niezamierzony eksperyment na inteligencję - jest takie miejsce, gdzie właśnie muszę skręcić ostro w prawo, ale nie da się mnie ominąć, bo zaraz jest zakręt i nic nie widać.
      Włączam zawczasu kierunkowskaz i płynnie zwalniam. Ten za mną, zamiast zwolnić trochę bardziej i przejechać gdy zjadę z większą prędkością, siedzi mi na dupie i zwalnia ze mną prawie do 0.
      Przez te lata dwa razy się zdarzyło, że ktoś pomyślał i nie hamował bez sensu.
      Ale czego wymagać, gdy w prostszych sytuacjach pomyślunku nie starcza?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka