Dodaj do ulubionych

Duża prędkość nie jest niebezpieczna

IP: 194.242.62.* 20.10.04, 15:43
Witam, to nie prowokacja, takie coś znalazłem w Interii:
(wkleiłem do innego wątku ale gdzieś przepadł - przepraszam jak ktoś czyta
drugi raz, ale wydaje mi sie że sprawa jest ciekawa)
"W Wielkiej Brytanii aż 17 procent ciężkich wypadków jest powodowanych przez
zmęczonych kierowców podczas, gdy tylko do 3-4 procent takich zdarzeń
dochodzi na skutek przekroczenia prędkości.

Ciekawe wnioski z tych danych wyciągnęło Stowarzyszenie Brytyjskich Kierowców
(Association of British Drivers).

- Przez ostatnie lata rząd zrobił wszystko, żeby ograniczyć przekraczanie
prędkości. Tymczasem, w efekcie jazdy z niskimi prędkościami wydłuża się czas
podróży, szczególnie na dłuższe dystanse, a to nieuchronnie prowadzi do
zmęczenia kierowców - uważa rzecznik tej organizacji, Mark McArthur-
Christie. - Co więcej, długotrwała jazda z nienaturalnie niską prędkością
powoduje, że spada koncentracja prowadzącego, a w efekcie może on nawet...
usnąć!

Rzecznik ABD wskazał przy tym na nadspodziewanie wysoki odsetek wypadków
spowodowanych zaśnięciem za kierownicą. Zwrócił również uwagę, że spośród 4
procent wypadków spowodowanych przekroczeniem prędkości należy wykluczyć te,
spowodowane przez pijanych kierowców i złodziei samochodów"

i co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • mooj Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna 20.10.04, 15:57
      bez danych (np ile km pokonują kierowcy przekraczający a ile nieprzekraczający
      ale tez innych ) trudno się wypowiadac nt hipotezy bazując na statystycznym
      wnioskowaniu
    • wichura Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna 20.10.04, 16:04
      A ja po prostu mam tak, że powyżej 150 kmh jestem na 105% skoncentrowany, a w
      okolicach 50 kmh zaczynam odwalać jakieś głupstwa. Poza tym jadąc b. szybko nie
      oglądam się na boki, nie majstruję przy radiu, obie ręce trzymam na kierownicy,
      nie używam telefonu komórkowego. Jak snuję się do 90 kmh - robię czasem i dwie
      z tych rzeczy na raz.
    • Gość: Swoboda_T Duża prędkość nie jest niebezpieczna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 01:01
      ...niebezpieczna jest tylko prędkość za duża.
    • Gość: Molson Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.sympatico.ca 25.10.04, 04:04
      Ale przy duzej predkosci skutki sa bardziej oplakane .
      • Gość: josif Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 08:54
        Duża to każda prędkość powyżej 50 km/h? Jaka jest różnica pomiędzy skutkami wypadku z prędkością
        130 a 160 km/h?

        Popatrzmy statystycznie.
        Wypadki zdarzają się w czasie. Tzn. dziennie określona liczba. Dzieląc uzyskamy średnią liczbę
        wypadków na godzinę.
        Im krócej się jedzie tym na mniej wypadków człowiek jest narażony. A jeżeli droga jest stała - czas
        jazdy jest wynikiem prędkości.
        • Gość: kocoor Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 09:03
          Może jeszcze jedna pułapka statystyki... Jeżeli 10%(dane z sufitu!) wypadków
          powodują pijani kierowcy, to znaczy, że pozostałe 90% powodują trzeźwi... Czy
          to oznacza, że trzeźwi są badziej niebezpieczni?
          • Gość: Doki Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 25.10.04, 09:17
            Zadna pulapka. To to samo zjawisko jak ze statystyka, ktora glosi, ze wiekszosc
            ciezkich wypadkow (tzn takich, gdzie padaja zabici i ciezko ranni) powoduja
            kierowcy ponizej 25 roku zycia. I co z tego wynika?

            Jesli podzielisz liczbe wypadkow przzez liczbe przejechanych kilometrow na
            trzezwo i po pijanemu, wynik bedzie inny.
            • Gość: kocoor Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 09:40
              Wszystko w porządku :-) ,chodzi mi o to, że przeliczenie V=s/t, nie nadaje się
              do tego opisu!
          • Gość: josif Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 09:21
            Nie, z Twojej statystyki nie wynika którzy są bardziej niebezpieczni.
            Można ją rozbudować: 6 na 10 pijanych kierowców i 1 na 100 trzeźwych (dane z sufitu) powoduje
            wypadki a równocześnie 10 na 100 wypadków jest powodowana przez pijanych.
            Wtedy wychodzi, że pijani są bardziej niebezpieczni. Dokładniej: jeżeli na drodze spotkasz pijanego
            kierowcę jest większa szansa, że będziesz miał wypadek.
            • Gość: kocoor Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 09:47
              To, co piszesz mas sens, ale im szybciej jedzisz, tym częściej wykonujesz
              ryzykowne manewry (wyprzedzanie-nikt mi nie powie,że ryzyko wyprzedzania, jest
              takie samo jak jazdy 70km/g, po prostej drodze, poza tym, przy większej
              prędkości, masz mniej czasu na reakcję, do tego dochodzi też czynnik zmeczenia
              i koncentracji-łatwo sprawdzić jadąc spiesząc się). Opis przytoczony dotyczy
              ruchu jednostajnego! Przykład z pijanymi podałem tylko, aby pokazać, że
              statystyka potrzebuje również myślenia przy obróbce danych.
              • zoriusz Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna 25.10.04, 09:58
                Akurat na tym forum myślenie nie jest najlepszą stroną większości bełkoczących
                tu filozofów od jazdy szybkiej, ale oczywiście bardzo bezpiecznej.
                I chciałbym zobaczyć tych kozaków z doskonałą koncentracją przy 160 oraz jej
                brakiem przy 90, jak szybko nauczyliby się takiej koncentracji np. w takiej
                Szwajcarii. Nauczyliby się koncentrować wtedy kiedy trzeba i jeździć tak jak
                powinni tzn. zgodnie z przepisami obowiązującymi WSZYSTKICH.
                pozdr
                • Gość: Doki Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 25.10.04, 10:04
                  Dobry przyklad z ta Szwajcaria. Za kazdym razem gdy musze przejechac przez
                  Szwajcarie, okropnie mnie meczy to jednostajne wleczenie sie i z ulga dociskam w
                  kazdym z krajow osciennych.
                  • Gość: kocoor Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 10:38
                    I ja miałem okazje pojeździć trochę po "Kraju Banków", i zgadzam się z Panów
                    głosami... Wszyscy jeżdźą baaaardzo grzecznie... A u sąsiadów (D), to też
                    prawie wszyscy Niemcy ostro hamują, kiedy widzą znak (130)i również jadą
                    grzecznie 140. Niezły widok - mała kamera zwisa sobie z mostu na autostradzie
                    (okolice Hof), a na górze siedzą sobie policjanci w zielonym audi... Pozdr.
                • Gość: kocoor Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 10:42
                  Hi, hi jest tu gdzieś post o zakręcie (trasa AK) w W-wie. Prawie każda osoba
                  chwaliła się, że przejechała go szybciej... Niestety, jak ktoś ma poduszki
                  powietrzne zamiast oleju w głowie... Wszyscy jeżdżą SUPER i są NAJLEPSI za
                  kólkiem... Pozdr.
    • beor Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna 25.10.04, 11:05
      Z pol roku temu wpadl mi w oko w sieci tekst o procesie ograniczania predkosci.
      Wg autorow w latach 70-tych gremia decyzyjne popelnily bledy metodologiczne, co
      dalo efekt przyjecia blednej tezy, ze im wieksza predkosc tym wiecej wypadkow.
      I tak to klamstwo trwa od dziesiecioleci.
      Nawet powolywali sie na badania przeprowadzane jakis czas temu w ktoryms ze
      Stanow Ameryki, gdzie zniesiono czasowo ograniczenie na stanowych autostradach.
      I wypadkow bylo mniej!
      Bo gdy jedziesz szybciej Z REGULY jestes bardziej skoncentrowany, uwazny,
      ostrozny. Z reguly mniej szarzujesz.
      Owszem, gdy cos sie stanie (zaslabniesz, cos wyskoczy na droge, auto sie
      zepsuje, masz humor na szalenstwo) skutki beda duzo powazniejsze.
      • zoriusz Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna 25.10.04, 11:25
        beor napisał:

        > Nawet powolywali sie na badania przeprowadzane jakis czas temu w ktoryms ze
        > Stanow Ameryki, gdzie zniesiono czasowo ograniczenie na stanowych
        autostradach.
        >
        > I wypadkow bylo mniej!

        I co? Znieśli te ograniczenia, żeby zbadać i stwierdzić, że jest mniej
        wypadków. Po czym przywrócili ograniczenia bo wypadków było za mało?
        Jakąś rywalizację z innymi stanami mieli? Kto więcej ten lepszy?
        A może jakiś inny cel świetlany im przyświecał skoro tak bardzo zależało im na
        większej liczbie tych wypadków?
        pozdr
        • Gość: Michal Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.fornfyndet.se 25.10.04, 11:29
          Po pierwsze ;
          co TY rozumiesz przez duza predkosc?
          Dwa;
          Predkosc w ktorej kierowca juz nie zasypia jest ponad 110km/h.
          Trzy;
          Aby jezdzic szybko i bezpiecznie trzeba miec autostrady.
          Po szosach niema mowy o wiekszej predkosci jak 90km/h.Jest to
          udowodnione .Dlatego wprowadzono takie przepisy.
          Pzdrt.Michal
      • Gość: kocoor Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 11:39
        Kolega porównuje polskie drogi do amerykańskich... Hmmm, nie będę komentował.
    • mejson.e Założenia 25.10.04, 11:54
      osobicie wcale nie uznałem tego wątku za prowokację.
      Sam też ostrzegałem przed ślepym przekonaniem, że wolniejsza jazda uwolni nas od
      niebezpieczeństw.
      Był na ten temat wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=16852686&a=16852686
      Jazda wolniejsza tylko pod przymusem mandatu a bez przekonania o celowości
      konkretnego ograniczenia budzi wściekłość i wcale nie podnosi poziomu
      bezpieczeństwa.
      Kto wie, jaki jest cel ograniczenia do 50/h na drodze wylotowej z miasta, gdzie
      dwie jezdnie oddzielone są pasem zieleni a na każdej z jezdni mamy conajmniej po
      dwa pasy ruchu?
      Uwzględniając nawet wyjazdy z bocznych dróg (są światła) czy posesji i nieliczne
      przejścia, przyzwoite 80/h zrobiłoby lepszą robotę niż obecne 50/h.

      Człowiek jadący sztucznie wolno (wg swojej opinii) nie koncentruje się na
      jeździe, trzymaniu obu rąk na kierownicy i obserwacji drogi z przodu i z tyłu.

      Jednak nie przenosiłbym bezpośrednio wniosków z badań brytyjskich na polskie realia.
      Tam przy 80km/h można oszaleć - na prostej drodze, bez dziur, nieoświetlonych
      pieszych, rowerzystów, gości przejeżdżających na czerwonym.

      U nas przy tej prędkości atrakcji możemy mieć sporo, bo wymienione dziury i
      cichociemni uczestnicy ruchu, nabierają nowego wymiaru po zmroku, przy
      nieoświetlonych ulicach, brudnych znakach drogowych, źle ustawionych własnych
      światłach i oślepiających światłach przeciwników.

      Problem w tym, że u nas takich badań nikt nie robił, bo pewnie nikt nie wierzył
      w wiarygodne dane w sytuacji, gdy większość istniejących ograniczeń jest
      przestrzegana tylko wtedy, gdy kierowcy widzą policje i nawzajem się o niej
      ostrzegą.

      Mejson
      • Gość: josif Re: Założenia IP: *.edipresse.pl 25.10.04, 13:50
        Dlaczego przy rozmowach o bezpiecznej prędkości wszyscy uważają, że samochody są identyczne?
        Mistrz Zasada kiedyś powiedział, że podzczas jego doświadczeń samochodowych bezpieczna prędkość
        wzrosła o dobre kilkadziesiąt kilometrów.
        Jeżeli prędkość automatycznie powoduje wypadki, dlaczego jadąc przez Niemcy nie mija się na każdym
        kroku rozbiitych aut?
        W tekscie z "Forum", na jak ktoś się wyżej powoływał napisane było, że ograniiczenia prędkości są
        efektem swego rodzaju spisku władz, które nie muszą się przyznawać do braku inwestycji w
        infrastrukturę czy złego utrzymania; policji ? łatwiej z suszarką, czy fotoradarem ścigać piratów
        drogowych, niż np. łapać debili, którzy wjeżdżają na skrzyżowanie z którego nie mogą zjechać;
        odpowiedzialnych za szkolenie kierowców - łatwiej powiedzieć, że wpadł w poślizg, bo jechał za
        szybko, niż - wpadł w poślizg a nikt go nie uczył jak się w takiej sytuacji zachować.

        Wszystkie (dwie) stłuczki, jakie miałem były w ruchu miejskim z prędkością grubo poniżej 50 km/h.
        I wynikały z głupoty (bezmyślności).

        Wsztystkie niebezpieczne sytuacje, jakie miałem przy dużych prędkościach (powyżej 180) wynikały z
        bezmyślności innych użytkowników drogi (typowy przykład - rozpoczęcie manewru wyprzedzania bez
        spojrzenia w lusterko wsteczne) i wychodziłem z nich cało jedynie dzięki jakości rozwiązań w
        samochodzie (konstrukcja zawieszenia, układ hamulcowy, nadmiar mocy/momentu)
        • mejson.e Urosła bezpieczna prędkość? 25.10.04, 14:20
          Gość portalu: josif napisał(a):

          "Dlaczego przy rozmowach o bezpiecznej prędkości wszyscy uważają, że samochody
          są identyczne?
          Mistrz Zasada kiedyś powiedział, że podzczas jego doświadczeń samochodowych
          bezpieczna prędkość wzrosła o dobre kilkadziesiąt kilometrów."

          Wzrosła jeśli wszyscy mają bezpieczniejsze samochody, a nie tylko autor.

          "Jeżeli prędkość automatycznie powoduje wypadki, dlaczego jadąc przez Niemcy nie
          mija się na każdym kroku rozbiitych aut? "

          Lepsze drogi, odseparowanie ruchu lokalnego i brak pieszych, rowerzystów nie
          mówiąc o w/w nieoświetlonych.
          No i masz rację - lepsze samochody.

          "Wsztystkie niebezpieczne sytuacje, jakie miałem przy dużych prędkościach
          (powyżej 180) wynikały z bezmyślności innych użytkowników drogi (typowy przykład
          - rozpoczęcie manewru wyprzedzania bez spojrzenia w lusterko wsteczne)"

          180/h to w Polsce wielka prędkość i nie wszyscy użytkownicy zakładają, że ktoś
          może z taką gnać.
          Niektórzy mają do czynienia jedynie z prędkościami lokalnymi - góra 100-120 i
          np. na autostradach pojawiają się rzadko.
          Wtedy nietrudno o nieszczeście, gdy ktoś widząc samochód z tyłu ale daleko nie
          przewidzi, że pędzi on szybko i doskoczy dużo szybciej, niż zakładał.

          Jeśli pędzi się tak nie tylko na autostradzie ale na jednojezdniowej krajówce,
          to może być dużo gorzej.

          "i wychodziłem z nich cało jedynie dzięki jakości rozwiązań w samochodzie
          (konstrukcja zawieszenia, układ hamulcowy, nadmiar mocy/momentu)"

          Na pewno doszło jeszcze doświadczenie, refleks i ... kupa szczęścia.

          Pozdrawiam
          • Gość: josif Re: Urosła bezpieczna prędkość? IP: *.edipresse.pl 25.10.04, 14:35
            Więc się zgadzasz, że polskie wypadki wynikają ze złych dróg, nieodseparowania ruchu lokalnego,
            obecności pieszych i rowerzystów.
            A nie z nagminnego przekraczania dopuszczalnej prędkości?

            Mnie się bardzo podoba zwrot "niedostosowanie prędkości do panujących warunków jazdy"
            Na zdrowy rozum na sporej części dróg krajowych panujące warunki jazdy nie zezwalają nawet na
            ruszenie.





            • zoriusz Re: Urosła bezpieczna prędkość? 25.10.04, 15:07
              Po pierwsze większość użytkowników dróg i aut nie potrafi właściwie ocenić
              jaka prędkość jest bezpieczna na danej drodze. Tylko im się wydaje, że to
              potrafią. Stąd ograniczenia prędkości i znaki drogowe.
              Po drugie - ograniczenia prędkości nie wymyślono tylko dlatego, że im większa
              prędkość tym większe ryzyko wypadku i poważnych jego skutku. Wiadomo bowiem, że
              ruch jest bezpieczniejszy gdy jest spokojny, a więc gdy użytkownicy jadą ze
              zbliżonymi prędkościami. Ryzyko wypadków zwiększa się gdy ich prędkości
              zaczynają się znacznie różnić i zmuszeni są wtedy do wykonywania dodatkowych
              manewrów. Głównie chodzi tu o wyprzedzanie - jeden z najtrudniejszych manewrów
              powodujących wiele ciężkich wypadków.
              pozdr
              • beor Re: Urosła bezpieczna prędkość? 25.10.04, 15:43
                > Po drugie - ograniczenia prędkości nie wymyślono tylko dlatego, że im większa
                > prędkość tym większe ryzyko wypadku i poważnych jego skutku. Wiadomo bowiem,
                > że ruch jest bezpieczniejszy gdy jest spokojny, a więc gdy użytkownicy jadą
                > ze zbliżonymi prędkościami.
                Chodzi Ci o spokój wewnetrzny czy zewnetrzny?
                Czy 40 na dwupasmowce z trawka posrodku, niestety w miescie, to srodek
                uspokajajacy dla kierowcow czy moze wyzwalacz agresji?
                • zoriusz Re: Urosła bezpieczna prędkość? 26.10.04, 08:03
                  beor napisał:

                  > Chodzi Ci o spokój wewnetrzny czy zewnetrzny?
                  > Czy 40 na dwupasmowce z trawka posrodku, niestety w miescie, to srodek
                  > uspokajajacy dla kierowcow czy moze wyzwalacz agresji?

                  A rozmawiamy poważnie czy nie?
                  Rozumiemy o czym mówimy czy nie rozumiemy?
                  Mam wrażenie, że to drugie.
                  Więc wyjaśniam jak dziecku:

                  Ruch jest najbardziej bezpieczny wtedy gdy na drodze o prędkości dopuszczalnej
                  np 90 pojazdy poruszają się mniej więcej z tą prędkością i wykonują jak
                  najmniej zbędnych manewrów.
                  Ja wiem, że dla Polaków to strasznie trudne do zrozumienia.
            • mejson.e Re: Urosła bezpieczna prędkość? 25.10.04, 15:11
              Gość portalu: josif napisał(a):

              "Więc się zgadzasz, że polskie wypadki wynikają ze złych dróg, nieodseparowania
              ruchu lokalnego, obecności pieszych i rowerzystów."

              Oczywiście - przy braku tego typu "atrakcji" drogowych, wypadków byłoby dużo mniej.
              Pokusiłbym się nawet o teorię, że zmniejszyłyby się różnice prędkosci pomiędzy
              samochodami, bo więcej ludzi nie bałoby się przycisnąć poza autostradami, nie
              tylko - jak teraz - bardziej doświadczeni albo ci z mniejszą wyobraźnią.

              "A nie z nagminnego przekraczania dopuszczalnej prędkości?"

              Te sprawy trzeba rozpatrywać łącznie.
              Przy gorszych warunkach - stan drogi, ruch lokalny, piajni na piechotę i na
              rowerach - nie można grzać szybko.

              Dlatego łącząc to wszystko - jednak nadmierna prędkość, jak na te warunki, jest
              przyczyną wielu wypadków.

              "Mnie się bardzo podoba zwrot "niedostosowanie prędkości do panujących warunków
              jazdy"
              Na zdrowy rozum na sporej części dróg krajowych panujące warunki jazdy nie
              zezwalają nawet na ruszenie."

              Dobre ! :)))

              Pozdrawiam
          • beor Re: Urosła bezpieczna prędkość? 25.10.04, 15:52
            >
            > Wzrosła jeśli wszyscy mają bezpieczniejsze samochody, a nie tylko autor.
            >

            Zapytam sie ogołu : jak do powyższej prawdziwej tezy, tautologii niemalże, ma
            się powszechna na forum niechęć (pogadra?, nienawiść?, zazdrość :-)
            do "szczęśliwych" posiadaczy nowych skód? Bezpieczniejsze od nich są 10-letnie
            bite w deutch- i nieder- landzie magią ożywione wraki??!

    • szymizalogowany Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna 25.10.04, 17:28
      po pierwsze to koniec z poprawnoscia politczna! zamiast ograniczac predkosc
      nalezaloby wprowadzic badania majace stwierdzic czy ktos sie do jazdy nadaje
      czy nie

      jest duzo osob ktore nie maja zmyslu orientacji przestrzennej, nie maja
      refleksu, sa zbyt nerwowoe i absolutnie nie maja predyspozycji do jazdy

      mysle ze nie bylo by problemem zeby stworzyc test wychwytujacy takich
      nieporzadanych kandydatow

      i po prostu oni prawa jazdy by dostac nie mogli - tak jak nie kazdy moze byc
      pilotem boeinga

      druga sprawa to dlaczego nie sprawdza sie stanu zdrowia staruszkow???

      we mnie wjechal kiedys w bok dziadek ktory ledwo widzial i nie do konca sie
      nadawal do chodzenia a co dopiero do jazdy (zjezdzajac na chodnik po stluczce
      ze mna uderzyl jeszcze w znak i go zgial)

      nie kazdy moze byc kierowca
      • Gość: MaciekS Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.mad.east.verizon.net 26.10.04, 04:00
        Czesciowo sie zgodze... w calosci z pierwsza czescia:-)

        Z gruga nie. Samochod to jest zwykle narzedzie do poruszania sie. W USA pojecie
        odleglosci nie jest wyobrazalne dla przecietnego europejczyka. Do pracy czesto
        nie da sie inaczej dojechac niz samochodem. Sam tego zaznalem w karierze
        zawodowej tyutaj. Zanzalem tez tego co znaczy nie miec samochodu i musiec
        dralowac wzdulz ulicy bez chodnikow (bo w wielu miejscach po prostu sie ich nie
        robi) z siatami pelnymi zakupow. Nagorzej jak siata jak siata peka i sloik miodu
        ci sie rozwali... reke masz okrwawiona a za 4 godziny jest Nowy Rok :( Dolek
        ktorego sie nie zapomina i zaczyna szanowac tych co nie maja samochodow.

        Inna sprawa ze w USA prawo jazdy to chyba pownnni wydawac z metryka urodzenia.
        Po droga jezdzi zgraja dupkow wyzywajacych sie a nie majacych pojecia o technice
        jazdy w roznych warunkach. Po prostu tatus lub mamusia kupili samochodzik
        gnojkowi. Babcie tez tlumacza sie po wypadku " to nie moja wina... bo nie
        widzialam cofajac samochod na parkingu", albo dziweczynka (w raporcie policyjnym
        (ktory trzymama do dzisiaj bo moj samochod poszedl na zlom) " przestalam patrzec
        na ulice" (przy okazji w pelnym deszczu). Nie wierzycie to moge opublikowac
        raporty. Mozna tez zapytac mojej zony. Wszystkie samochody naprawialismy na
        koszt tych durniow.

        Pozdrawiam,
        M.
    • edek40 Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna 25.10.04, 18:58
      W rozleglych Stanach przeprowadzono badania na temat ichnich 55 mil/h. Badacze wykazali czarno na bialym, ze tak niska predkosc w nowoczesnych, znakomicie wyciszonych autach dziala jak tabletka nasenna. Limit predkosci ustalony wiele tal temu odnosil sie rowniez do samochodow posiadajacych duuuuuzo gorsze walory trakcyjne (w tym hamulce). Podobne badania przeprowadzili Wlosi. W jednym i drugim kraju rozwazane jest podniesienie limitu predkosci.

      Niestety badania te przeprowadzano w krajach cywilizowanych, gdzie siec autostrad sprzyja rozwijaniu duzych predkosci. W naszym grajdolku ograniczenia predkosci niestety wymuszone sa calkowitym brakiem infrastruktury. Nawet na pierwszej w Polsce jakoby prawdziwej autostradzie Katowice-Krakow strasza przejazdy umozliwiajace zawracanie. Wprawdzie sa zastawione plastikowymi barierami, ale zagapiony kierowca da sobie z tym rade i zawroci. Inna rzecz to znakologia stosowana w naszej ojczyznie. Ograniczenia predkosci stawiane sa zupelnie bezmyslnie i sa calkowicie niedostosowane do jakichkolwiek realiow. Owocuje to permanetnym olewaniem znakow. Bo jak mozna ocenic intecje idioty zasadzajacego ograniczenie do 70 km/h na Gierkowce tylko z powodu wystepowania niewielkiego luku drogi? W dzisiejszych czasach nawet TIRy maja na tyle sprawna trakcje, ze daja sobie rady z wieksza predkoscia.
    • Gość: MaciekS To nie takie nowe rezultaty prawdziwych badan IP: *.mad.east.verizon.net 26.10.04, 03:28
      Juz od dawna wiadomo ze za kierownica duza role odgrywa psychologia w
      bezpieczenstwie. Njabezpieczniejsza predkosc to taka przy ktorej czujemy sie
      komfortowo. Nalezy z tego oczywiscie wylaczyc nacpanych, napranych gowniarzy i
      dresiarzy oraz narwanych ignorantow z pelna kieszenia (a oczywiscie brakiem
      umiejetnosci poza naciskaniem pedalu gazu).


      Pozdrawiam,
      M.

      (P.S> Wkrotce wybieram sie na tor wyscigowy... moze Lime Rock albo Watkins
      Glen... nie wiem ale korci mnie a ytak na codzien to niezdrowo na ulicy straszyc
      innych bez doswiadczenia ;-)
    • easyshare Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna 26.10.04, 08:25
      Osobliwa logika i jeszcze bardziej osobliwe wnioski.

      To właśnie dzięki (przestrzeganym i egzekwowanym) ograniczeniom szybkości takie
      kraje jak Wielka Brytania, Holandia czy Szwecja od lat mają najniższe
      współczynniki śmiertelności na drogach. Na kazdy poruszajacy się tam samochód
      zabija się tam kilkakrotnie (!) mniej ludzi niż w Polsce.

      To chyba dosyć logiczne, że drastyczne ograniczenie podstawowej przyczyny
      wypadków musi pociągnąć za sobą zmianę struktury przyczyn pozostałych wypadków…

      Twoja propozycja to trochę tak, jak postulowanie wprowadzania głodowych racji
      żywnościowych w celu ograniczenia problemu nadwagi w społeczeństwie.

    • lxlxl Jakie wnioski dla Polski? 26.10.04, 08:39
      Co robic? Zniesc limity szybkosci, ktorych u nas i tak nikt nie przestrzega czy
      wprowadzic i EGZEKWOWAC takie jak w Anglii?

      Gdyby w Polsce panowaly takie stosunki jak na drogach w Anglii, gdybysmy
      jezdzili z tak "nienaturalnie niskimi szybkosciami" to na kazdy poruszajacy sie
      samochod przypadaloby jakies 60-80% (!) mniej zabitych rocznie. Tak to wyglada
      bowiem w Anglii.

      I wtedy mielibysmy dopiero problem!
    • pawro2001 Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna 26.10.04, 09:01
      Jasne ,ze nie jest. Stuknałem pieszego z prędkością 30 km/h, stracił
      przytomnośc, rozwaliłem mu głowę, ale po 4 dniach wyszedł ze szpitala. Jak bym
      jechał 60 to facet by nie żył. Ale co za różnica. Wiekszośc wypadków powodują
      zmęczeni kierowcy,? Oczywiście , że tak!. Tylko skutki zderzenia ze zmęczonym
      jadącym 120 a jadącym 50 mogą byc zupełnie róźne. Sama prędkość nie musi byc
      przyczyna wypadku i najczęściej nie jest. Przyczynami wypadku są dziury w
      jezdni, nagłe wtargnięcia pieszych, wymuszenia pierwszeństwa, niesygnalizowanie
      zmiany pasa ruchu, wyprzedzanie itp, itd. Ale zależność między prędkością a
      skutkami jest niemalże stuprocentowa.
      • Gość: josif Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 12:06
        To co, wszyscy się zgadzają, że prędkość nie jest podstawową przyczyną wypadków.
        Przez prędkość skutki wypadków stają się poważniejsze.

        Więc ograniczanie prędkości może paradoksalnie zwiększać zagrożenie na drodze, bo odpowiedzialne
        władze uważają, że wystarczy postawić znaki zamiast pracować nad minimalizacją bezpośrednich
        powodów wypadków (litania wyżej).


        • zoriusz Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna 26.10.04, 12:33
          Gość portalu: josif napisał(a):

          > To co, wszyscy się zgadzają, że prędkość nie jest podstawową przyczyną
          wypadków

          Podstawową przyczyną wypadków jest głupota i nieostrożność: czyli olewanie
          przepisów i błędy popełniane przez kierowców. Im większa prędkość tym więcej
          możliwych błędów i trudniejsze uniknięcie ich skutków - czyli większa
          wypadkowość.
          • Gość: kocoor Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 07:32
            Zgadzam się w 100%. Zawsze winni są "oni"...

            Żeby było jasne -p.j. mam 13 lat, przejechałem do tej pory poniżej 450,000km
            (CC, Fiat Uno, Corsa, CarinaE, Lanos, Astra I, Audi 80, Subaru 1.8). Po drodzie
            3 stłuczki (jedna przez moje gapiostwo).

            Problem w tym, że dziur w jezdni, nieoświetlonych rowerzystów, pijanych gnojów
            za kółkiem NIE DA się uniknąć. Więc TRZEBA jeździć ostrożnie, a nie udawać
            chojraka... Pozdr.
            • zoriusz Re: Duża prędkość nie jest niebezpieczna 27.10.04, 08:38
              Trzeba sobie też zdawać sprawę z tego, że ograniczenia prędkości - zbliżone w
              większości cywilizowanych krajów - nie wzięły się z księżyca. Są wynikiem
              obserwacji, badań i też pewnego kompromisu między koniecznością sprawnego
              poruszania się, możliwością dróg, możliwością psychofizyczną kierowców
              (przeciętnych, a nie tych rajdowych) itd. Stąd wzięły się prędkości optymalne
              dla większości użytkowników i sprzyjające w miarę bezpiecznej jeździe. A jak
              już pisałem, najbezpieczniejszy ruch jest wtedy gdy użytkownicy poruszają się z
              podobną, przewidywalną dla każdego i ustaloną dla danej drogi, prędkością.
              pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka