Dodaj do ulubionych

Wirus - jak tu żyć?

29.02.20, 19:14
Wiem, że temat nadużywany wszędzie - żeby nie być zupełnie OT, to targi motoryzacyjne w Genewie odwołano.
Ekipa znajomych się zastanawia, czy jechać na zaplanowany i zapłacony wypad narciarski w Dolomity (trzy rodziny z dziećmi), ja z rodziną mam bilety na koncert Santany w Krakowie, który też może być odwołany... Dzisiaj w Auchan żona stwierdziła, że makaronu na półkach prawie nie widać. Paranoja?
Najwyraźniej sprawa ma coraz większy wpływ na życie wszystkich, w różnych jego aspektach.
Mam nadzieję, że nasz Rząd jak zwykle nas obroni przed wszelkim złem i niedolą...
Obserwuj wątek
      • wislok1 Re: Wirus - jak tu żyć? 29.02.20, 20:51
        Generalnie nie dac sie zwariowac...

        Pojawiaja sie teorie wymyslone przez 100% debili, ze koronawirus to spisek firm farmaceutycznych, ale tez sa teorie , ze miliony ludzi zgina....

        Myc raczki mydlem, zero paniki, olewac histerykow...
    • nazimno Re: Wirus - jak tu żyć? 29.02.20, 19:57
      Histeria napędza koncernom farmaceutycznym pompę finansowa pompująca fundusze z podatków,
      a kierowane są do nich przez rządy
      i politykę.
      To najlepszy dla nich moment od lat.

      Dzięki histerii.

      • qqbek Re: Wirus - jak tu żyć? 01.03.20, 00:02
        Po części tak.
        Ale - zmarła też 23-letnia reprezentantka Iranu w futsalu, dziewczyna zdrowsza na pewno niż ty Nazi.
        Koncerny jak zwykle ukręcą na tym lody, bo taka jest rola koncernów.

        Ale sam wirus, przy śmiertelności jedynie trzy-czterokrotnie niższej od "hiszpanki" sprzed stu lat, może (zwłaszcza biorąc pod uwagę jeszcze łatwiejsze przenoszenie się) znacznie zmienić krajobraz całego świata, nie tyle demograficzny, bo nawet jak 1-2% populacji szlag trafi, to nic się nie stanie z punktu widzenia reszty, co gospodarczy.

        Rano miliony Wolaków pójdą na msze świętą przekazać sobie znak pokoju... i koronowirusa, który już tutaj pewnie jest, ale skoro na cały kraj przeprowadza się ledwie kilkanaście testów dziennie, to po prostu go jeszcze nie wykryliśmy. Bardzo bym się tym nie przejmował.

        --
        WyPAD z P🖕S
        • tbernard Re: Wirus - jak tu żyć? 01.03.20, 12:08
          Czy z hiszpanką, to nie było paradoksalnie tak, że umierali bardziej ludzie młodzi bo zabijał ich nadgorliwy układ odpornościowy, zaś starcy lub słabiej odżywieni przechodzili ją łagodniej?
          • qqbek Re: Wirus - jak tu żyć? 01.03.20, 23:52
            tbernard napisał:

            > Czy z hiszpanką, to nie było paradoksalnie tak, że umierali bardziej ludzie mło
            > dzi bo zabijał ich nadgorliwy układ odpornościowy, zaś starcy lub słabiej odżyw
            > ieni przechodzili ją łagodniej?

            To jedna z dwóch hipotez.
            Twierdzi ona, że "hiszpanka" wywoływała tzw. "burzę cytokin", która zabijała przede wszystkim osoby z bardzo sprawnym układem odpornościowym.

            Jest i druga.
            Było w chuj i ciut ciut młodych ludzi skoszarowanych w nędznych warunkach na bardzo niewielkiej przestrzeni, dodatkowo żywionych byle czym i byle jak (dość powiedzieć, że w takich Niemczech wyszukiwano już metody dodawania trocin do chleba, tak dobrze im "wojna gospodarcza" z państwami Ententy szła w trzecim i czwartym jej roku, w Anglii i Francji też różowo nie było). Tych ludzi zabiła nie tyle grypa, co bakteryjne nadkażenia, które ochoczo rozwijały się w przepełnionych i nie przestrzegających jakichkolwiek standardów izbach chorych.

            --
            WyPAD z P🖕S
        • nousecomplaining Re: Wirus - jak tu żyć? 01.03.20, 19:32
          > „ i koronowirusa, który już tutaj pewnie jest, ale skoro na cały kraj przeprowadza się ledwie kilkanaście testów dziennie, to po prostu go jeszcze nie wykryliśmy”
          No właśnie. Wszyscy czekają na pierwszy potwierdzony przypadek. Przecież to oczywiste, że skoro u 80% zakażonych następuje „samowyleczenie”, a objawy są praktycznie identyczne z tymi odczuwanymi przy „zwykłej” grypie, to u nas może już być w cholerę (kurde, nie chcę wywoływać nowego wilka z lasu) ludzi, którzy zachorowali na to świństwo nie wiedząc o tym, wyzdrowieli i czują się już dobrze. Tyle że w tak zwanym międzyczasie coś posiali.
          Pożywiom, uwidim.
          • qqbek Re: Wirus - jak tu żyć? 02.03.20, 18:05
            Moja znajoma, z tych "lepiej poinformowanych" (farmaceutka) twierdzi, że mamy trzy potwierdzone przypadki w samym Lublinie (i to w dwóch różnych szpitalach).
            Miał to podobno ogłosić dziś nasz wojewoda, ale go "centrala" przed tym powstrzymała.
            Ile w tym prawdy... nie wiem. Od jutra nasze MPK zapowiada dezynfekcję poręczy i siedzeń w środkach komunikacji miejskiej, więc może coś jest na rzeczy.

            --
            WyPAD z P🖕S
    • engine8 Re: Wirus - jak tu żyć? 01.03.20, 03:20
      O tak,

      Przepijemy naszej Babci domek caly,,,
      www.youtube.com/watch?v=gC6GIy_eaBQ

      Poszedlem do sklepu a tam wykupili papier toaletowy..... W D z papierem . mam myjke z suszarka do D.... obejde sie bez papieru.
      I co mialem robic?
      Niech to szlag trafi..... pol Polskiej emerytury przepijamy i dezynfekujemy gardlo...
      Ja Pier... to jest naprawde dobre....chyba pojde po druga
      • yasiaq Re: Wirus - jak tu żyć? 04.03.20, 18:22
        Ja tam jestem fanatykiem japońszczyzny i mam japoński kibel (wodotryski, podgrzewanie, cała (nomen omen) kupa guziczków, trybów) niestety okazał się niekompatybilny z tutejszą łazienką i żeby zamontować trzeba by przesunąć ścianę..więc japońskie cacko czeka sobie w spokoju na przeprowadzkę na strychu...
          • yasiaq Re: Wirus - jak tu żyć? 04.03.20, 23:22
            Sprzęt jest testowany na Japończykach, samochody i inny sprzęt też praktycznie tylko stamtąd kupYwuję, żadnych innych i wszystko jest jak to sie mówi zawsze "wporządeczku"
            • qqbek Re: Wirus - jak tu żyć? 05.03.20, 11:35
              Ale ty wiesz, że statystycznie rzecz biorąc "nabiał i parówki" Azjaci mają mniejsze, niż Europejczycy?
              A potem "po chuju, zawołał chłop wyjmując jaja z sedesu...".

              --
              WyPAD z P🖕S
              • engine8 Re: Wirus - jak tu żyć? 06.03.20, 03:30
                No i jak zauwazysz ze kobiety zwykle chetnie paruja sie z tym co maja wieksze narzedzia?
                Widzisz czesto biale czy czarne dziewczyny z azjatami chopami - bardzo rzadko?
                Ale odwrotnie to zawsze azjatki leca na bialych i czsami carnych a biale dziewczyny ciagna do czarnych a nie odwrotnie.. Bialy czy azjta dla murzynki? Wyjatek.
                Bliska znajoma ma meza czarnego i wcale nie ukrywala ze jak z nim sprobowala to mowi ze potem wolalaby wibrator zamiast bialego ... a o azjatach zapomnij
                • tbernard Re: Wirus - jak tu żyć? 08.03.20, 10:55
                  engine8 napisał(a):

                  > Bliska znajoma ma meza czarnego i wcale nie ukrywala ze jak z nim sprobowala to
                  > mowi ze potem wolalaby wibrator zamiast bialego ... a o azjatach zapomnij

                  Jak zna jakiegoś elektronika, to bez problemu zrobi dla niej Multiwibrator
                    • bwv1080 Re: Wirus - jak tu żyć? 08.03.20, 11:24
                      trypel napisał:

                      > W sensie cos takiego?

                      "What he did not realize was that, in this country, we use 220 volt current. He was found impaled upon a large electrical device. Our surgeons did what they could, but it took them two hours just to remove the smile from his face."

                      youtu.be/y4E8rCEHuB0?t=77
        • vogon.jeltz Re: Wirus - jak tu żyć? 05.03.20, 10:45
          > Ja tam jestem fanatykiem japońszczyzny i mam japoński kibel
          > (wodotryski, podgrzewanie, cała (nomen omen) kupa guziczków, trybów)

          Jezuu, nienawidziłem tych kibli w Japonii. Może nie tyle nienawidziłem, co przerażały mnie, bo opisy wszystkich guziczków były oczywiście w kanji i nigdy nie wiadomo było, co się stanie po naciśnięciu :-D
          • tbernard Re: Wirus - jak tu żyć? 05.03.20, 11:22
            vogon.jeltz napisał:

            > Jezuu, nienawidziłem tych kibli w Japonii. Może nie tyle nienawidziłem, co prze
            > rażały mnie, bo opisy wszystkich guziczków były oczywiście w kanji i nigdy nie
            > wiadomo było, co się stanie po naciśnięciu :-D

            Co by nie mówić, to wizyta w Japonii spowodowała spontaniczny napływ wiary w Jezusa :)
            • vogon.jeltz Re: Wirus - jak tu żyć? 05.03.20, 11:47
              > Co by nie mówić, to wizyta w Japonii spowodowała
              > spontaniczny napływ wiary w Jezusa :)

              Gdybym zamiast tego użył "kurwy", uznałbyś to za spontaniczny napływ wiary w kobiety parszywego charakteru i nieciężkich obyczajów?
          • trypel Re: Wirus - jak tu żyć? 05.03.20, 12:01
            Na Okęciu jest taki kibel w jednym miejscu. I nawet ma instrukcję po polsku i angielsku. Kiedyś dobre 15 minut próbowałem przebrnąć ale bez szans. Ilość przycisków większa niż w jakimkolwiek aucie jakim jeździłem
            Masakra jakaś
            A człowiek przychodzi z konkretną sprawa :D

            --
            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
          • engine8 Re: Wirus - jak tu żyć? 06.03.20, 03:22
            Wersje tego tylko jak sedes sa rownie dobre i o wiele bardzieje uniwersalne... i pilot prostrzy
            biobidet.com/products/bliss-bidet

            To mamy w naszej prywatnej lazience
            Ale sa tez proste i tanie i latwe w montazu myjki pracujace jak spryskiwacze do trawy i rownie dobrze sie spisuja..Maja regulacje temp wody i przystosowane dla mezczyzn i kobiet.
            Ja nawet preferuje bo tam jest take "meskie" cisnienie ze jak zle skierujesz i za duze cisnieni ustawisz to chce jaja urwac.. I te sa w reszcie lazienek...
            biobidet.com/products/bb270_duo
            • trypel Re: Wirus - jak tu żyć? 07.03.20, 12:24
              A wy tam nie macie zwykłych bidetow tak jak w Europie?
              Po co komplikować proste rzeczy?

              --
              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
              • engine8 Re: Wirus - jak tu żyć? 07.03.20, 19:02
                Mamy - tylko te byly dobre jak nie bylo innych bo teraz porownaj wygode jedengo i drugiego..
                Nie dosc ze europejski zajmuje meisce to jeszcze nie bardzo wiadomo jak to uzywac - na siedzaco sie nie da wiec na stojaco?
                No i zanim tam wsadzisz osrana dupe to najpierw musisz ja rozmazac paierem zeby nic nie spadlo?

                A tak siedzisz sobie jak krol na tronie z pilotem,,, wysrasz sie - naciskasz guzik splukasz gowno, i teraz mozesz dupe wymus roznymi rodzjami strumienia, zrobic sobie lewatywe, a potem wysuszyc cieplym powietrzem. Wszytko siedzac na tronie.... I nie dotykasz brudnej dupy, nie rozmazujesz gown papierem.
                A znajoma jak nas odwiedz to pierwsze co leci do lazienki "na masaz"
                • trypel Re: Wirus - jak tu żyć? 08.03.20, 11:12
                  Japońskie Toto próbowało wejść z tym produktami na europejski rynek od 10 lat, teraz próbuje grohe odkąd jest japońska firma. I dupa nomen omen.
                  My jednak wolimy bidety. Moze dlatego ze z uwagi na niższa średnia wagę wciąż jestesmy zdolni do obsługiwania samych siebie :)

                  --
                  Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                  • engine8 Re: Wirus - jak tu żyć? 08.03.20, 17:07
                    No ja tego nie rozumiem - chyba przyzwyczjaenie do tego co sie ma....
                    Bo jak pisalem - nie ma prownania jesli chodzi o wygode..
                    No i ze wzgledu na wiellkosc i nie mzona tego zrobic w malych lazienkach a takze to treba planowac budujac dom..
                    A Sedesy - czy zintgrowane kible pozna zainstalwoac o wile latwiej i nie trzeba miejsca.
                    Azja nigdy nie mial europejskich bidetow - u nich byly "sluchawki" prysznicowe obok kibla.. uwazali ze to zajmuje mniej miejsca i wygdniejsze w uzyciu...

                    Toto produkuje cale zintegrowane kible i to jerst bardzo drogie. Robi tez sedesy ale tu jakos sie nie sprzedaja.. Zreszta tuat te sedesy tez nie sa az tak popularne.
                    Ludzi rozmazuja to na D tak jak robili od lat....
                    Kurna jakby sie przyjrzec temu calemu procesowi w lusterku a potem obejrzez D pod lupa to gwarantuje ze nikt by juz papierem D nie wycieral...

                    U was moda na zawiszane na scianie i zwykle nie ma gotowego przylacza do wody na podlaczniee niczego dodatkowego jesli chodzi o wode i prad a dodatkowo te sedesy/bidety - ktore maja wszytkie bajery potrzebuje miejsce za plaecami - to moze byc problemem..
                    W naszych lazienkach zwykle jest latwu dostep do wody i pradu wiec praktycznie latwe.
                    Ale te najprostrze sa rownie praktyczne i to mozna dolozyc do kazdego sedesu - jedynie woda potrzebna. Ja ma wdomu dwa takie proste - jeden na zimna i ciepla wode a drugi tylko na zimna bo u nas cieplo i to wogole ni ema problemu z zimna woda - spelnia funkcje super.
                    Teraz jak mam uzywac kibel bez myjki to mi sie rzygac chce...
                    • trypel Re: Wirus - jak tu żyć? 08.03.20, 19:53
                      Dla mnie porównanie jest. Nie umiem korzystać z tych zautomatyzowanycb
                      Zresztą to samo mam z panelami prysznicowymi. Sprzedawalem sprzęt łazienkowy przez 15 lat i się nie przekonałem. A wszelkimi wannami z babelkami to się wręcz brzydze
                      Prpste łatwe w użytkowaniu i co ważniejsze łatwe w czyszzceniu urzadzania. Żadnych innych

                      A toto to nie tylko kable, to największa n świecie firma łazienkowa chyba ok 6 mld dolarów rocznie


                      --
                      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                      • engine8 Re: Wirus - jak tu żyć? 09.03.20, 00:28
                        Na tym hi-tech sedesie masz 3 guziki - jeden to mycie tylu, drgi przodu a trzecie to STOP..
                        I mozesz uzywac jedynie te 3.. A masz polota ktory ma mase opcji..
                        Masz podgrzewany sedes, pogrzewan wode, zmienne cisnienie - zmienne polozenie natryskow - tak ze ni emusisz sie wogile ruszac i zawsze trafisz tam gdzie trzeba
                        A ten sedes - tzn to co jest narazone na zanieczyszczenie, jest plukane automatucznie po kazdym uzyciu.
                        Ba, seds ma wbudowany system oczyszczani wydechu - przepuszcze powietrze wylatujace na zewnatrz prze filrt weglowy z jakim zapchem tak ze po sesji w lazience nastepeny klient wchodzi i czuje mily zapach...

                        Teraz tej najtanszy i najprostrzy ma jedynie 2 funkcje - przod czy tyl i raczke to otwierania wody.. NAtryski sa ustawine na stale i teraz musisz usatwiac tarcze tak aby strzal byl w 10'ke ale proste , mechaniczne i nie ma sie co psuc... Taki dodatkowy kran ze strumieniem wody...
                        Tu parktuczni ema zadnych dodatkowych koniecznosci czyszceni apoz tym co czyscisz regularanie. O wiek mniej robity niz z tradyzyjnym bidetem - ktory nawiasem mowiec nie jest wogole dostosowany do to tego do czego jest uzywany...
                        To jest po prostu nisko polozny zlew. I bron boze uzywac go kiedy nie przeszedels "wstepnego czyszczenia"
                        Mialem jeden i drugi - i nie ma porownania..
                        To tak jak porownasz wiate (zwykla lazienka) do garazu z recznie owieranymi drzwiami (bidet tradycujny) i drzwiami typu "roll-up" z pilotem (sedes.bidet).
                        Wanny z babelkami itp .... to jzu bajery ktore sie urzywa rzadko...
                        • engine8 Re: Wirus - jak tu żyć? 09.03.20, 00:35
                          Ja mialem garaz z tradycyjnym drzwiami - odsuwanymi recznie i w koncu wymienilem je na roll-ups z pilotem.
                          I kiedy zalozylem sedes z bidetem to i podobnie jak zmienilem drzwi garazowe to reakcja byla dokladnie taka sama (czsowo te reczy byly przesuniete)

                          - wytlumacz mi dlaczego ty tego nie zalozylez 10 lat wczesniej?
    • kanna13 Re: Wirus - jak tu żyć? 01.03.20, 15:09
      Jakby tak popatrzeć na oficjalnie podawane liczby to teraz jest:
      87 tys. zidentyfikowanych przypadków i prawie 3 tys. śmiertelnych to daje 3,5%

      Na to należy nałożyć jeszcze taki wskaźnik wiekowy, który to wzrasta znacznie z wiekiem zarażonego.
      DEATH RATE*
      80+ years old 14.8%
      70-79 years old 8.0%
      60-69 years old 3.6%
      50-59 years old 1.3%
      40-49 years old 0.4%
      30-39 years old 0.2%
      20-29 years old 0.2%
      10-19 years old 0.2%
      0-9 years oldno fatalities
      *Death Rate = (number of deaths / number of cases) = probability of dying if infected by the virus (%)


      Z kolei wg. danych ZAKŁADU EPIDEMIOLOGII CHORÓB ZAKAŹNYCH I NADZORU w okresie od 16 do 22 lutego 2020 r. zarejestrowano w Polsce ogółem 211.983 zachorowania i podejrzenia zachorowań na grypę.
      Odnotowano 9 zgonów z powodu grypy co daje 0,0042%

      To trochę pokazuje z czym mamy do czynienia i statystycznie nie wygląda to dobrze.

      Choć oczywiście należy brać poprawkę na fakt, że te 87 tys. to potwierdzone przypadki a nie wiadomo o ile jest ich więcej z racji lżejszego przebiegu zarażenia albo ilości wykonanych badań w grupie ryzyka.
    • trypel Re: Wirus - jak tu żyć? 03.03.20, 11:10
      Wiem że to że stycznia ale pokazuje że przejmujemy się nie tym czym powinniśmy

      --
      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
        • trypel Re: Wirus - jak tu żyć? 03.03.20, 11:40
          Wczoraj na lotnisku widziałem babkę która na security check poprosili o ściągnięcie rękawiczek. Była tak spanikowana że musieli poprosić o pomoc ochronę.
          Ale lotniska puste. Spokój. Zero kolejek. Faktycznie to ja też na polecenie zarządu minimalizuje ilość lotów.

          --
          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
    • bigzaganiacz Re: Wirus - jak tu żyć? 04.03.20, 11:29
      moze ktos sie skusi



      Bełchatów organizuje różaniec antykoronawirusowy w sobotę. big_grin Niestety ematki nie mogą wziąć udziału bo to "Męski różaniec". big_grin
      "- Przed nami VIII Męski Różaniec ulicami Bełchatowa. Tego dnia ramię w ramię stajemy z modlitwą na ustach w intencji: "Powstrzymania coronavirusa za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny." - informuje na swoim Facebooku parafia NMP Matki Kościoła i św. Barbary w Bełchatowie."
      • trypel Re: Wirus - jak tu żyć? 04.03.20, 12:05
        We Wrocławiu ksiądz mówił że to wina pedalstwa i najlepszym lekarstwem jest modlitwa.


        --
        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka