Dodaj do ulubionych

NA ŚWIATŁACH W DZIEŃ

IP: *.soft / 192.168.2.* 24.04.02, 22:47
Dzisiaj w Krakowie prawie cały dzień lało albo było bardzo pochmurno. Trochę
jeździłem po mieście i zrobiłem sobie małą statystykę. 98% aut jeździło z
włączonymi światłami. Kto nie włączył? Przede wszystkim taksówkarze! I to nie
miało znaczenia czy był to polonez czy audi. Ci ludzie mają siano w głowie
skoro nawet w takie kiepskie warunki nie włączają świateł. A jak się jedzie z
takim, to tylko złośliwie komentują jazdę innych. Drugi rodzaj to żuki, i o
dziwo autobusy PKS ( obserwacje pochodzą z ul.Konopnickiej, Wadowickiej, Alei
i Czarnowiejskiej -a są to główne tranzytowe drogi przez Kraków ). Ostatnią
kategorią bezmózgowców są tzw. kapelusznicy, ale na nich nie ma mocnych. Czy w
Waszych miastach jest podobnie?
Obserwuj wątek
    • Gość: is Re: NA ŚWIATŁACH W DZIEŃ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 23:26
      Nie robiłem takich obserwacji... Natomiast z opowiadań słyszałem, że w latach
      60-tych o obowiązku zapalenia świateł w dzień kierowcy dowiadywali się, gdy na
      włączonych światłach (np. z powodu pogorszenia pogody czy widoczności)
      zaczynały jeździć tramwaje i autobusy miejskie (ich kierowcy dostawali sygnał
      do włączenia świateł na przystankach końcowych). Był to automatyczny nakaz
      włączenia świateł dla pozostałych kierowców. Być może warto ponownie do takiego
      sposobu informowania kierowców o konieczności włączenia świateł.
      • Gość: Tomaszek Re: NA ŚWIATŁACH W DZIEŃ IP: *.soft / 192.168.2.* 24.04.02, 23:36
        W Krakowie wszystkie autobusy i tramwaje jeżdżą na światłach przez okrągłą
        dobę, bez względu na to jak jasno świeci słońce. W Polsce powinien być
        obowiązek jazdy na światłach wszędzie i zawsze. Nasze drogi, duży ruch i
        warunki klimatyczne powinny w końcu przekonać posłów do wprowadzenia takiego
        obowiązku. Rocznie robię sam.osobowym ok. 50 tys km po polskich drogach.
        Zawsze włączam światła i polecam każdemu
        NIE BĄDŹ GŁUPI JAK POSEŁ - WŁĄCZ ŚWIATŁA !!!
        • Gość: Jankes Re: NA ŚWIATŁACH W DZIEŃ IP: 5.1R2D* / 3.225.84.* 25.04.02, 01:31
          Gość portalu: Tomaszek napisał(a):

          > W Krakowie wszystkie autobusy i tramwaje jeżdżą na światłach przez okrągłą
          > dobę, bez względu na to jak jasno świeci słońce. W Polsce powinien być
          > obowiązek jazdy na światłach wszędzie i zawsze. Nasze drogi, duży ruch i
          > warunki klimatyczne powinny w końcu przekonać posłów do wprowadzenia takiego
          > obowiązku. Rocznie robię sam.osobowym ok. 50 tys km po polskich drogach.
          > Zawsze włączam światła i polecam każdemu
          > NIE BĄDŹ GŁUPI JAK POSEŁ - WŁĄCZ ŚWIATŁA !!!

          Ja robie rocznie 25 tys. i tez popieram
          JANKES
        • mindo Re: NA ŚWIATŁACH W DZIEŃ 25.04.02, 10:33
          Gość portalu: Tomaszek napisał(a):

          > W Polsce powinien być
          > obowiązek jazdy na światłach wszędzie i zawsze. Nasze drogi, duży ruch i
          > warunki klimatyczne powinny w końcu przekonać posłów do wprowadzenia takiego
          > obowiązku.

          A ja proponuję aby wprowadzić obowiązek systematycznego corocznego sprawdzania u
          wszystkich kierujących wzroku. Może wtedy wszyscy ci co nie widzą samochodu w
          dzień zostaną wyeliminowani jako potencjalni zabójcy. A swoją droga trzeba być
          nieźle pokręcony żeby zapalać światła w aucie latem w środku dnia. W domu też
          masz światła załączone w pokojach?
          Współczuję ci, lecz się na oczy bo na mózg już za późno.


          • vwdoka Re: NA ŚWIATŁACH W DZIEŃ 25.04.02, 14:02
            mindo napisał(a):

            > Gość portalu: Tomaszek napisał(a):
            >
            > > W Polsce powinien być
            > > obowiązek jazdy na światłach wszędzie i zawsze. Nasze drogi, duży ruch i
            > > warunki klimatyczne powinny w końcu przekonać posłów do wprowadzenia takie
            > go
            > > obowiązku.
            >
            > A ja proponuję aby wprowadzić obowiązek systematycznego corocznego sprawdzania
            > u
            > wszystkich kierujących wzroku. Może wtedy wszyscy ci co nie widzą samochodu w
            > dzień zostaną wyeliminowani jako potencjalni zabójcy. A swoją droga trzeba być
            > nieźle pokręcony żeby zapalać światła w aucie latem w środku dnia. W domu też
            > masz światła załączone w pokojach?
            > Współczuję ci, lecz się na oczy bo na mózg już za późno.
            >
            >

            Drogi mindo,

            Porównanie ciekawe, ale nietrafione. Obawiam, się iż nie rozumiesz celu włączenia
            świateł. Tu nie chodzi o to by widzieć. Tu chodzi o to BY BYĆ WIDZIANYM!
            Gwarantuję Ci, iż wystarczy zwykły rozsądek, nie trzeba wcale być pokręconym.
            Podam Ci taki przykład:
            Jedziesz oświetloną ulicą (pełne słonće, letnie połudznie) dojeżdżasz do
            zacienionego odcinka. I NIC nie widzisz. Gwarantuję Ci, iż szybciej zobacztsz
            światła niż (ciemny zwłaszcza) samochód! I po to JA włączam światła abyś w
            takowej sytuacji TY zobaczył MNIE! I titaj nic nie ma do rzeczy mówienie o dobryn
            bądź złym wzroku, taka jest fizjologia oka ludzkiego.
            A prościej (i ekonomiczniej) jest włączyć raz światła niż pamiętać o ich
            włączeniu w wyżej wymienionym potencjalnie niebezpiecznym miejscu.

            Pozdrawiam,
            vwdoka
              • vwdoka Re: NA ŚWIATŁACH W DZIEŃ - 3X TAK ;) 25.04.02, 15:55
                Gość portalu: marlesz napisał(a):

                > Ty to masz nerwy. Ja bym po takiej idiotycznej (kolegi mindo) wypowiedzi
                > inaczej zareagował.
                >
                > A co do świateł - zawsze włączam - a uzasadnienie dałeś prawidłowe. Zresztą
                > włączenie świateł absolutnie nic nie kosztuje, a może uchronić przed byciem
                > niezauważonym i w efekcie przykrościami typu kolizja a nawet groźny wypadek.
                >
                > pozdr

                Witaj,
                Nie do końca masz rację, bo zaraz jakiś "oszczędny" powie, że żarówki żrą prąd,
                alternator trzeba napędzić, czyli spalić o całe 0.005 l/100km więcej!
                śmieję się rzecz jasna, bo dzięki temu można uratować kilkaset albo i kilka
                tysięcy PLZ.

                Pozdrawiam,
                vwdoka
              • Gość: is Re: NA ŚWIATŁACH W DZIEŃ - 3X TAK ;) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.04.02, 16:03
                Gość portalu: marlesz napisał(a):

                > A co do świateł - zawsze włączam - a uzasadnienie dałeś prawidłowe. Zresztą
                > włączenie świateł absolutnie nic nie kosztuje, a może uchronić przed byciem
                > niezauważonym i w efekcie przykrościami typu kolizja a nawet groźny wypadek.
                >

                1. Prawidłowe ale nie do końca. Po pierwsze zawsze coś widać bo inaczej prawie
                każdy wjazd w zacieniony obszar kończyłby się tragicznie (w końcu niewielu ludzi
                włącza światła w dzień latem). A poza tym bardziej niebezpieczna jest jazda latem
                w słoneczny dzień na otwartym terenie - istnieje duże prawdopodobieństwo
                oślepienia.
                2. Włączenie świateł kosztuje...
                3. SAM TEŻ ZAWSZE WŁĄCZAM ŚWIATŁA W DZIEŃ - PRZEZ CAŁY ROK... i jest to u mnie
                odruch
                • vwdoka Re: NA ŚWIATŁACH W DZIEŃ - 3X TAK ;) 25.04.02, 16:23
                  Gość portalu: is napisał(a):

                  > Gość portalu: marlesz napisał(a):
                  >
                  > > A co do świateł - zawsze włączam - a uzasadnienie dałeś prawidłowe. Zreszt
                  > ą
                  > > włączenie świateł absolutnie nic nie kosztuje, a może uchronić przed bycie
                  > m
                  > > niezauważonym i w efekcie przykrościami typu kolizja a nawet groźny wypade
                  > k.
                  > >
                  >
                  > 1. Prawidłowe ale nie do końca. Po pierwsze zawsze coś widać bo inaczej prawie
                  > każdy wjazd w zacieniony obszar kończyłby się tragicznie (w końcu niewielu ludz
                  > i
                  > włącza światła w dzień latem). A poza tym bardziej niebezpieczna jest jazda lat
                  > em
                  > w słoneczny dzień na otwartym terenie - istnieje duże prawdopodobieństwo
                  > oślepienia.
                  Prawda jest taka, iż przy dość dużym kontraście, przez chwilę praktycznie nic nie
                  widzisz przekraczając granicę światła i cienia. A jeżeli "coś tam widać" to
                  lepiej chyba powiększyć to coś tam do świateł?
                  > 2. Włączenie świateł kosztuje...
                  Napisałem o tym w innym poście. Jaki jest koszt tych ułamków litrów - zwłaszcza w
                  porównaniu do coraz powszechniejszej klimatyzacji?
                  > 3. SAM TEŻ ZAWSZE WŁĄCZAM ŚWIATŁA W DZIEŃ - PRZEZ CAŁY ROK... i jest to u mnie
                  > odruch
                  Cieszę się, to tak ja. Tylko jaj jeszcze to robię też w nocy ;->>>

                  Pozdrawiam,
                  vwdoka
        • vwdoka Re: NA ŚWIATŁACH W DZIEŃ 25.04.02, 13:50
          Gość portalu: Tomaszek napisał(a):

          > W Krakowie wszystkie autobusy i tramwaje jeżdżą na światłach przez okrągłą
          > dobę, bez względu na to jak jasno świeci słońce. W Polsce powinien być
          > obowiązek jazdy na światłach wszędzie i zawsze. Nasze drogi, duży ruch i
          > warunki klimatyczne powinny w końcu przekonać posłów do wprowadzenia takiego
          > obowiązku. Rocznie robię sam.osobowym ok. 50 tys km po polskich drogach.
          > Zawsze włączam światła i polecam każdemu
          > NIE BĄDŹ GŁUPI JAK POSEŁ - WŁĄCZ ŚWIATŁA !!!

          Witaj Tomaszku :-))

          Ja przejeżdżam około 30tys. Podpisuj się pod Twoim wniskiem obiema rękoma ;-P

          Pozdrawiam,
          vwdoka
      • Gość: benc Re: przygłupy zapomniały... IP: *.polkomtel.com.pl 25.04.02, 18:02
        Tu się zgadzam całkowicie : przy zmniejszonej widoczności tak (jest obowiązek
        właczenia świateł mijania). Niestety jednak tytuł tej wypowiedzi sugeruje dalej
        idące oceny.
        Zadam więc pytanie : czy wg. Szanownego Kolegi przygłupem jest również ten kto
        NIE włącza świateł przy DOBREJ widoczności ?
        Tak czy nie - jasno prosżę, bez ściemy typu, że może i nie, ale specjalnie
        rozsądny to on nie jest, bo dobra praktyka etc.

        benc
        • Gość: szatan Re: przygłupy zapomniały... IP: *.acn.pl / 10.133.131.* 25.04.02, 19:25
          tak jak powiedziałem...przygłup to ten który nie zapala świateł mijania kiedy
          warunki pogodowe do tego skłaniają...bo przecież terza nie trzeba a on
          wszystkich widzi...

          natomiast na temat kierowców jeżdżących w czasie pięknej słonecznej pogody bez
          świateł mijania już kiesyś się wypowiadałem...otóż nie są oni przygłupami,
          ewentualnie mniej rozsądni... i tu też z małym wyjątkiem...jeśli w trasie używa
          świateł a w mieście nie, ze względu na zwiększoną emisje spalin(poza tym w
          korku to bezsens) to taką argumentację również przyjmuję...jednak jeśli nie
          świeci świateł na trasie...szczególnie tej jednopasmowej gdzie dużo się
          wyprzedza to moim zdaniem ma nie pokolei w głowie albo BARDZO mało jeździ i nie
          zdaje sobie sprawy jak wiele ułatwiają światła w SŁONECZNY dzień...

          pozdrawiam
    • Gość: Piotr Re: NA ŚWIATŁACH W DZIEŃ IP: *.pl / 192.168.1.* 25.04.02, 17:47
      Ja przy dobrej widoczności nie zapalam świateł.
      Zapalam jak słońce zejdzie na taką wysokość na której istnieje ryzyko
      oślepienia. Czyli np. w zimie zawsze;-)) W lecie około 17.
      I tez jak warunki tego wymagają-->deszcz i takie tam.
      Dodadkowo zapalam jak z premedytacją mam zamiar łamać przepisy-->prędkość, na
      trzeciego, ciągła(czasem zawadzam). Wole żeby łatwiej można było ocenić moją
      prędkość.

      Motocyklem oczywiscie zawsze na światłach.

      Rocznie 30-40.000km samochodem i 10.000km motocyklem.

      Pozdrawiam
      Piotr
      Astra 1.7D
      • Gość: Tomaszek Re: NA ŚWIATŁACH W DZIEŃ IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.04.02, 20:28
        Podsumowanie:
        Przygłup to ten co nie włącza świateł podczas ograniczonej widoczności.
        Rozsądny to ten co na światłach jeździ zawsze!
        Policja w Krakowie tez jeździ na światłach ZAWSZE!
        Węgrzy poszli na kompromis, tam w terenie zabudowanym można jeździć bez
        włączonych świateł, ale na trasie już trzeba je włączyć, bez względu na
        warunki, porę dnia czy roku.
        Jeżdżąc po polskich drogach widzę jednak, że znacznie więcej kierowców włącza
        światła niż np w Czechach, nie mówiąc o Niemczech.
        Pozdrawiam wszystkich ROZSĄDNYCH. Tomaszek /K-ów
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka