qqbek
20.08.21, 10:34
Zrobiłem wczoraj ćwierć tysiąca kilometrów po wojewódzkich i stwierdzam, że tylko przybyło "tępomatów".
Ja pierdolę.
Najlepsza babka jechała 60 w zabudowanym i 60 poza... a przez ponad 10 kilometrów nie było jej jak wyprzedzić, bo albo ciągła/skrzyżowanie/przejście (niepotrzebne skreślić), albo ruch z przeciwka.
Jak w końcu wyprzedziłem, to za mną zrobiło to jeszcze dwóch, reszta z długiego "ogona" nie miała już szans przez kolejne kilka kilometrów (nikt z ciągnących się dalej nie pojawił się w każdym razie przez długi czas w moim lusterku)
Ciekawy jestem, ile mandatów w ubiegłym roku wystawiła nasza dzielna moralicja za jazdę z prędkością utrudniającą ruch innym użytkownikom drogi?
To już nie pojedyncze "ananasy", to plaga...
Kto im daje prawo jazdy?