Gość: Kukuczka_Ave
IP: *.devs.futuro.pl
04.11.04, 09:22
Drodzy Panowie!
Piszę ten post, bo drugi dzień z rzędu widzę taki oto obrazek: jadę do pracy
tramwajem i w centrum Warszawy na światłach facet w aucie GRZEBIE PALUCHEM W
NOSIE! Na Miłość Boską przecież przepyszne poranne śniadanko, popite białą
kawą podchodzi mi do gardła! Wiem, że połowy z Panów to pewnie nie dotyczy, a
Pan którego dziś widziałam wyglądał na spracowanego człowieka i pewnie czasu
na internet nie ma, ale wczoraj to był „elegancik” pod krawatem w dobrym
wozie! Wszak odwracam głowę, ale i tak nie mijają mi odruchy zwrotno-
wymiotne.
Panów powyżej nie pobije jednak Pan, który kilka lat temu, na bardzo
dłuuugich światłach przy Dw. Wileńskim w W-wie dłubał w uchu kluczykami
(chyba ze stacyjki je wyciągnął?!). To jest obrzydliwe! Opanujcie się Panowie
proszę, bo dopóki jeździcie swoimi lub służbowymi autami bez przyciemnianych
szyb jesteście na widoku innych.