Dodaj do ulubionych

4500 km elektrykiem.

10.05.25, 21:49
Po 3,5 miesiącach jeżdżenia dzisiaj dobiłem do 4500 przebiegu (a więc typowo "miejski").
Dwie pozamiejskie trasy, reszta "wokół komina".
Średnie zużycie za całość (zima wliczona) 13,5 kWh/100 km, ale za ostatnie 2000km 11 kWh/100 km.
Coś jest chyba z łącznikiem stabilizatora, bo przy skręconych kołach potrafi delikatnie "stuknąć" jak się cofa i zahamuje, umówiony jestem za tydzień z hakiem do ulubionego warsztatu. Dobre wieści, że mechanicznie to też "zwykły Up!" i ceny oryginalnych części są śmieszne.
Poza tym nie miałem chyba fajniejszego auta. X5 się chowa. Przynajmniej jeśli chodzi o zastosowania "podmiejskie". Boję się, że pourywam w końcu przeguby od "zabawy spod świateł", ale jak startuje z prawego pasa gdzieś spod świateł, a na lewym stoi coś 200 KM+ z młodym i gniewnym za kierownicą, to po prostu nie potrafię się powstrzymać, żeby mu nie "utrzeć nosa".

Zaczynam się powoli zastanawiać nad tym, czy za zło wcielone nie kupić większego elektryka, o 2x takim zasięgu.
Zło wcielone zrobiło w tym samym okresie czasu 1500 km ledwie.

Uprzedzam tych, co to twierdzą, że "elektryki tracą 50% wartości w pierwszym roku" - kupiłem za jakieś 50% wartości auto trochę ponad 2,5-letnie (wliczam remont, bo widzieliście na zdjęciach, jak był obtarty), więc akurat jeżeli już coś, to zyskałem na tym, a nie straciłem (AC mam na jakieś 60% wartości nowego, więc chyba nie jest tak źle z tą utratą wartości, skoro tyle wyliczyli).

Czy to auto do wszystkiego?
Nie, bo jak coś jest do wszystkiego, to jest do prezydenta.
Ale do "kręcenia się wkoło komina" nic lepszego nie znajdę.
Dojeżdżę przynajmniej do końca gwarancji na baterię (jeszcze 5 lat), albo i dłużej. Kolejny przegląd gwarancyjny w ASO za rok, będzie drogo (z 900 zeta) bo będzie wymieniany płyn chłodniczy i hamulcowy 🤣
Obserwuj wątek
    • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 10.05.25, 23:29
      <Boję się, że pourywam w końcu przeguby od "
      > zabawy spod świateł", ale jak startuje z prawego pasa gdzieś spod świateł, a na
      > lewym stoi coś 200 KM+ z młodym i gniewnym za kierownicą, to po prostu nie pot
      > rafię się powstrzymać, żeby mu nie "utrzeć …>
      ?????? 😀
      To 200KM to jest dużo i co ten plusik oznacza? Poza tym co to za samochód bo nie czaję jakiś ‘up’?
      Ja jeszcze nie spotkałem elektryka którego bym nie wyruchal (tez nie mogę się powstrzymać che che). Fakt ze z modelem S jeszcze nie miałem przyjemności…😀
      • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 10.05.25, 23:37
        Ok znalazłem VW up???
        • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 00:28
          jackk3 napisał:

          > Ok znalazłem VW up???

          Tak.
          • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 00:35
            Zaraz się będziesz śmiał z 83 KM mocy.
            Ja też się śmiałem.
            Sprawdź moment obrotowy (dostępny od 0 a nie 1000 obrotów) i przyśpieszenie 0-50, zanim odpowiesz :)
            • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 00:40
              qqbek napisał:

              > Zaraz się będziesz śmiał z 83 KM mocy.
              > Ja też się śmiałem.
              > Sprawdź moment obrotowy (dostępny od 0 a nie 1000 obrotów) i przyśpieszenie 0-5
              > 0, zanim odpowiesz :)
              >
              Rozumiem i wcale się nie śmieje. No to jakie jest to przyspieszenie do 50km?
              • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 00:46
                Poza tym nawet specjalnie nie wiem jaki to model? itp to takie trochę teoretyzowanie…
                więc ja zawsze pytam ile do setki? Dla mnie to podstawowy parametr bez względu co tuta eksperci piszą…
                A przy okazji nie boisz się takim autem jeździć? Pytam absolutnie poważnie bo jak stwierdziłeś to jest samochód dookola komina ale shit happens…
                • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 01:01
                  jackk3 napisał:

                  > Poza tym nawet specjalnie nie wiem jaki to model? itp to takie trochę teoretyzo
                  > wanie…
                  > więc ja zawsze pytam ile do setki? Dla mnie to podstawowy parametr bez względu
                  > co tuta eksperci piszą…
                  > A przy okazji nie boisz się takim autem jeździć? Pytam absolutnie poważnie bo j
                  > ak stwierdziłeś to jest samochód dookola komina ale shit happens…

                  Do setki?
                  Całe 10 sekund.
                  Sęk w tym, że ja się rzadko tym do setki rozpędzam.
                  Cała zabawa jest od zera do pięćdziesięciu+.
                  • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 01:03
                    Zgoda ale ten parametr jest najczęściej pokazywany.
                • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 09:28
                  jackk3 napisał:


                  > A przy okazji nie boisz się takim autem jeździć? Pytam absolutnie poważnie bo j
                  > ak stwierdziłeś to jest samochód dookola komina ale shit happens…

                  Dlaczego ma się bać? To sprawne auto jest
                  • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 12.05.25, 11:44
                    trypel napisał:

                    > Dlaczego ma się bać? To sprawne auto jest

                    Ja ogólnie to nie mogę jak auto choć trochę niedomaga.
                    Szwagier jerychońską 2 miesiące jeździł i stwierdził, że "dobrze przecież się jeździ", a ja tego klunkra nienawidzę, bo sondy lambda do tej pory nikt nie potrafił ustawić i zdarza jej się na jałowym zgubić zapłon (bo za ubogą mieszankę dostaje). Ja to "czuję", inni nie.
                    Mnie wjarcza w Zafirze niedopracowany algorytm zmiany biegów w tym durnym Aisinie, od patafianów, którzy mogliby buty czyścić inżynierom z ZF, a szwagier był zachwycony płynnością (w Peugeocie ma starą, 4-biegową skrzynię, też zresztą od Aisina).
                  • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 18.05.25, 00:23
                    trypel napisał:

                    > jackk3 napisał:
                    >
                    >
                    > > A przy okazji nie boisz się takim autem jeździć? Pytam absolutnie poważni
                    > e bo j
                    > > ak stwierdziłeś to jest samochód dookola komina ale shit happens…
                    >
                    > Dlaczego ma się bać? To sprawne auto jest
                    >
                    >
                    Nie to miałem na myśli bo jednak na drodze i nie tylko wielkość ma znaczenie…
                    • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 18.05.25, 07:08
                      Myślę że Twój rower jest mniejszy od up!a
                      Boisz się jeździć?
                      Ja się nie boję ani na motocyklu ani na skuterze
      • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 10.05.25, 23:43
        > Ja jeszcze nie spotkałem elektryka którego bym nie wyruchal

        Tak, tak, wiemy. Masz profesjonalne buty narciarskie, profesjonalny rower z profesjonalną przerzutką, profesjonalny samochód wyścigowy i profesjonalną maszynkę do ruchania.
        • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 10.05.25, 23:59
          vogon.jeltz napisał:

          > > Ja jeszcze nie spotkałem elektryka którego bym nie wyruchal
          >
          > Tak, tak, wiemy. Masz profesjonalne buty narciarskie, profesjonalny rower z pro
          > fesjonalną przerzutką, profesjonalny samochód wyścigowy i profesjonalną maszynk
          > ę do ruchania.
          Che che nie lubię kupować dziadostwa został mi to po PRL-u… a samochód nie da się narzekać 0-60 schodzi poniżej 4 sekund ale to nie jest wyścigowy samochód to nawet nie jest sportowy samochód … więc pisz z sensem. Co do butów to też nie są wyścigowe buty przeczytaj co to są plug boots to tak na początek…
          A jego wątek jak zacząłem czytać to myślałem ze piszę o rowerze elektrycznym jak spojrzałem na tytuł tak się zafiksowałem che che może dlatego ze właśnie z roweru wróciłem 😀
          • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 00:04
            Uprzejmie służę…
            unofficialnetworks.com/2023/02/17/plug-ski-boots-vs-normal-ski-boots-whats-the-difference/
          • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 09:19
            Czego natomiast nie masz, to profesjonalnej inteligencji pozwalającej ci wyłapać, kiedy ktoś z ciebie szydzi.
            • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 16:47
              vogon.jeltz napisał:

              > Czego natomiast nie masz, to profesjonalnej inteligencji pozwalającej ci wyłapa
              > ć, kiedy ktoś z ciebie szydzi.
              Nikt nie jest idealny… nie mam tez genu chamskiego którego ty masz w nadmiarze.
              • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 12.05.25, 10:12
                > Nikt nie jest idealny… nie mam tez genu
                > chamskiego którego ty masz w nadmiarze.

                Ten sam brak profesjonalnej inteligencji nie pozwala ci odróżnić łagodnej szydery od chamstwa.
                • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 12.05.25, 11:50
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > Nikt nie jest idealny… nie mam tez genu
                  > > chamskiego którego ty masz w nadmiarze.
                  >
                  > Ten sam brak profesjonalnej inteligencji nie pozwala ci odróżnić łagodnej szyde
                  > ry od chamstwa.

                  Mam takich 2 kolegów w robocie, walimy w siebie takimi złośliwościami że ostatnio ktoś zupełnie nas nie znający przy wspólnym spotkaniu powiedział że chciałby żeby się tych 3 panów pogodziło. A my patrzymy jak na idiote na niego bo my się bardzo lubimy. Po prostu mamy taki styl że mówimy do siebie w stylu - ty głupku, coś znow zepsułeś w tym tygodniu, znow trzeba po tobie sprzątać:D
                • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 17.05.25, 06:30
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > Nikt nie jest idealny… nie mam tez genu
                  > > chamskiego którego ty masz w nadmiarze.
                  >
                  > Ten sam brak profesjonalnej inteligencji nie pozwala ci odróżnić łagodnej szyde
                  > ry od chamstwa.
                  Nie sądzę… to z ciebie jest taki internetowy ekszpert co się zna na wszystkim czyli na niczym..
                  Chcesz dalej dyskutować o rowerach, nartach itp.?
                  • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 17.05.25, 09:34
                    > na wszystkim czyli na niczym..

                    Wyrzuciłeś już swoj smartfon?

                    > Chcesz dalej dyskutować o rowerach, nartach itp.?

                    Po co? Przecież to ty się na tym wszystkim znasz. Profesjonalnie, a jakże. Ja jestem tylko małym żuczkiem, który czasem zjedzie sobie z górki.
                    • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 18.05.25, 00:28
                      vogon.jeltz napisał:

                      > > na wszystkim czyli na niczym..
                      >
                      > Wyrzuciłeś już swoj smartfon?
                      >
                      > > Chcesz dalej dyskutować o rowerach, nartach itp.?
                      >
                      > Po co? Przecież to ty się na tym wszystkim znasz. Profesjonalnie, a jakże. Ja j
                      > estem tylko małym żuczkiem, który czasem zjedzie sobie z górki.
                      Będziemy się tak licytować do końca świata?
    • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 10.05.25, 23:31
      > Nie, bo jak coś jest do wszystkiego, to jest do prezydenta

      Nienawidzę tego powiedzonka. To jest taki "zdrowy rozsądek" w stylu konfiarskim. Zawsze wtedy pytam: wyrzuciłeś już swój smartfon?
      • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 00:29
        vogon.jeltz napisał:

        > Nienawidzę tego powiedzonka. To jest taki "zdrowy rozsądek" w stylu konfiarskim
        > . Zawsze wtedy pytam: wyrzuciłeś już swój smartfon?

        :-)
    • waga170 Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 01:50
      qqbek napisał:

      . Boję się, że pourywam w końcu przeguby od
      > zabawy spod świateł", ale jak startuje z prawego pasa gdzieś spod świateł, a na
      > lewym stoi coś 200 KM+ z młodym i gniewnym za kierownicą, to po prostu nie pot
      > rafię się powstrzymać, żeby mu nie "utrzeć nosa".

      To mu utrzej dupe. Uwazalem Cie za powazniejszego. Ja jeszcze w zyciu nie przegralem wyscigu z kims kto sie ze mna nie scigal. Po tym ze mlody to mozna sie zorientowac, ale skad wiesz ze gniewny? A moze juz za mlodu
      wie lepiej niz Ty ze z pierwszej pozycji po zmianie swiatel rusza sie powoli rozgladajac na boki a nie daje gazu do dechy? Dpiero za skrzyzowaniem, ale tez po jaki chuj do dechy. Zeby komus nieznajomemu zaimponowac? Dziekuje za uwage:)
      • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 02:27
        waga170 napisała:

        > qqbek napisał:
        >
        > . Boję się, że pourywam w końcu przeguby od
        > > zabawy spod świateł", ale jak startuje z prawego pasa gdzieś spod świateł
        > , a na
        > > lewym stoi coś 200 KM+ z młodym i gniewnym za kierownicą, to po prostu n
        > ie pot
        > > rafię się powstrzymać, żeby mu nie "utrzeć nosa".
        >
        > To mu utrzej dupe. Uwazalem Cie za powazniejszego. Ja jeszcze w zyciu nie przeg
        > ralem wyscigu z kims kto sie ze mna nie scigal. Po tym ze mlody to mozna sie zo
        > rientowac, ale skad wiesz ze gniewny? A moze juz za mlodu
        > wie lepiej niz Ty ze z pierwszej pozycji po zmianie swiatel rusza sie powoli ro
        > zgladajac na boki a nie daje gazu do dechy? Dpiero za skrzyzowaniem, ale tez po
        > jaki chuj do dechy. Zeby komus nieznajomemu zaimponowac? Dziekuje za uwage:)
        Co złego jest w rywalizacji? U każdego z nas to gdzieś siedzi i nie tylko u mężczyzn. Niektórzy tacy są na codzień niektórym to odbija raz na rok a niektórym nigdy bo nie mają odwagi więc mówią ze to jest be. Tak ze jak to się mówi ‘good for him’ zamiast mówić ze uważałem ciebie za….itd.
        • waga170 Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 02:55
          O jakiej kurwa rywalizacji niesmialo i grzecznie zapytam pierdolisz? Czy oni wymieniaja sie spojrzeniami i gestami i umawiaja ze bedziemy rywalizowac? Jak po schodach idac po prawej przy prawej poreczy wejdziesz na gore szybciej od jakiejs nieznanej sobie osoby idacej przy lewej poreczy to wygrales jakas rywalizacje?
          Uwazalem Cie za powazniejszego:)
          • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 03:05
            waga170 napisała:

            > O jakiej kurwa rywalizacji niesmialo i grzecznie zapytam pierdolisz? Czy oni wy
            > mieniaja sie spojrzeniami i gestami i umawiaja ze bedziemy rywalizowac? Jak po
            > schodach idac po prawej przy prawej poreczy wejdziesz na gore szybciej od jakie
            > js nieznanej sobie osoby idacej przy lewej poreczy to wygrales jakas rywalizacj
            > e?
            > Uwazalem Cie za powazniejszego:)
            Powtarzasz się… a pamiętasz taki film Days of Thunder? No jak wytłumaczysz tą scenę jak oni się ścigają w tych wypożyczonych POS? Wg mnie genialna scena . Wystarczy czasami się przejść bulwarami pod Wawelem bo chyba do dzisiaj tam grają i to chyba nieźle w szachy? Sam grałem sporo w brydża sportowego oczywiście, szczególnie w liceum i potem na uczelni i niech tutaj nikt nie pierdoli ze nie chodziło mi o to żeby wygrać…
        • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 12.05.25, 10:24
          > Co złego jest w rywalizacji? U każdego z nas to gdzieś siedzi i nie tylko u mężczyzn.

          No, u ciebie siedzi na pewno. Np. musisz mieć wszystko ultraprofesjonalne i chwalić się tym naokoło. Straszne musisz mieć kompleksy.
          • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 17.05.25, 06:34
            vogon.jeltz napisał:

            > > Co złego jest w rywalizacji? U każdego z nas to gdzieś siedzi i nie tylko
            > u mężczyzn.
            >
            > No, u ciebie siedzi na pewno. Np. musisz mieć wszystko ultraprofesjonalne i chw
            > alić się tym naokoło. Straszne musisz mieć
            Nie mam żadnych kompleksów. To ty je masz w ogóle dyskutując o dupie marynie.
      • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 11.05.25, 20:55
        Eee - jak stanie młody gniewny w "agrotuningowanym" E-46 czy innym Audi B6 i katuje co tam ma pod maską, a do tego podjeżdża po kilka cm do linii zatrzymania (bo jak pacan zatrzymał się 1,5 metra przed nią, marnując w ten sposób miejsce przed skrzyżowaniem), to nie mogę się powstrzymać, żeby wcisnąć - to silniejsze ode mnie.
        Przy 60km/h odpuszczam i zaczynam hamować silnikiem powoli... tyle, że młody gniewny jest już wtedy kilkadziesiąt metrów za mną, bo jedna sprawa to się pucować na skrzyżowaniu, druga to potrafić dynamicznie ruszyć :)
        Bawi mnie to, no może trochę mniej niż w 54-konnej Micrze, w której robiłem dokładnie to samo, bo tam wymagało trochę przygotowań, a tu "dzieje się samo", tylko trzeba umieć nie przeszkadzać :-)
        • skitenis Re: 4500 km elektrykiem. 12.05.25, 13:05
          Jak mnie ostatnio kumpel przewiózł nową teslą 3 performance, to po trzech kolejnych przyspieszeniach 0-100 (coś około 3 sek) miałem dosyć. Zaproponowałem, aby przestał, bo mu obrzygam to nowe autko ( co zresztą powinienem zrobić w proteście przeciwMuskowym). To nie są pojazdy dla starych ludzi - takich po 50.
          A natychmiast dostępny moment ( brak turbo, opóźnienia skrzyni, nabrania obrotów) powoduje klejenie języka do podniebienia. Sam kierowca ma z tym problem, bo jak twierdzi gdy da do dechy przy wyprzedzaniu tira poza zabudowanym. zanim się zorientuje to jest 100 m za ciężarówką. A są jeszcze S i X ponad 1000 km. Ło panie.
          • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 12.05.25, 14:05
            Eee Tesla to pocisk, ja mówię o czymś co ma 1/6 tej mocy, ale i tak daje radę (niska masa, bardzo wysoki moment).
        • jackk3 Re: 4500 km elektrykiem. 18.05.25, 00:26
          qqbek napisał:

          > Eee - jak stanie młody gniewny w "agrotuningowanym" E-46 czy innym Audi B6 i ka
          > tuje co tam ma pod maską, a do tego podjeżdża po kilka cm do linii zatrzymania
          > (bo jak pacan zatrzymał się 1,5 metra przed nią, marnując w ten sposób miejsce
          > przed skrzyżowaniem), to nie mogę się powstrzymać, żeby wcisnąć - to silniejsze
          > ode mnie.
          > Przy 60km/h odpuszczam i zaczynam hamować silnikiem powoli... tyle, że młody gn
          > iewny jest już wtedy kilkadziesiąt metrów za mną, bo jedna sprawa to się pucowa
          > ć na skrzyżowaniu, druga to potrafić dynamicznie ruszyć :)
          > Bawi mnie to, no może trochę mniej niż w 54-konnej Micrze, w której robiłem dok
          > ładnie to samo, bo tam wymagało trochę przygotowań, a tu "dzieje się samo", tyl
          > ko trzeba umieć nie przeszkadzać :-)
          >
          Jasne. Życie ma być kolorowe i za to masz plusa ode mnie..
    • swiat_usmiechu1 Re: 4500 km elektrykiem. 17.05.25, 15:09
      Nudny już jesteś cianiarzu.
    • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 17.05.25, 20:04
      Qqbek to taki jak Twój?
      www.otomoto.pl/osobowe/oferta/volkswagen-up-volkswagen-up-e-up-style-plus-ID6HnBTn.html
      Bo kumpel się zastanawia czy nie wziąć kolo komina zeby z buspasa korzystać?
      • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 17.05.25, 20:18
        Lewy bok zdrowo oberwać musiał.
        • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 17.05.25, 20:30
          Bateria się nie zablokowała więc bardzo zle nie było. Ale oczywiście nikt nie ukrywa ze po wypadku
          • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 17.05.25, 21:17
            trypel napisał:

            > Bateria się nie zablokowała więc bardzo zle nie było. Ale oczywiście nikt nie u
            > krywa ze po wypadku

            Tylko roboty dużo.
            Ja bym tego z ogłoszenia nie wziął, bo jednak dla mnie "za dużo".
            Po OBD (jest aplikacja pod Linux-a, która zwie się Amigos) sprawdzić można kondycję baterii. Mój miał 26 z hakiem przejechane, jak go kupowałem i 96% (a więc bardzo dużo, bo bateria najbardziej degraduje przez pierwsze lata użytkowania), wszystko powyżej 88-90% dla 4-latka z prawie 3x takim przebiegiem będzie bardzo w porządku, ale nawet 85% bym się nie bał (gwarancja jest na 70% po 8 latach lub 160 tysięcy).
            • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 17.05.25, 21:21
              Będę jak porucznik Columbo - one more thing - jak znajomy ma jakieś dojścia w serwisie VW, to niech po VIN sprawdzi historię serwisową i to, czy jakaś szkoda była u nich odnotowana.
              Ja swojego kupiłem z "czystą kartą" i po serwisie po 25k (jest co 2 lata lub co 25k w e-up).
      • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 17.05.25, 21:04
        trypel napisał:

        > Qqbek to taki jak Twój?

        Tak, ale mój tak zdrowo nie oberwał - była kosmetyka do roboty, a i tak (na nowych częściach) wyszło sporo.
        Tego to by trzeba było na ramie pomierzyć przed kupnem, bo do roboty jest nie tylko próg, ale też i mocowanie słupka A.
        Żeby było śmieszniej to wzór felg nawet mam identyczny (to są alusy, nie kapsle na stalowych, tylko dla zmniejszenia oporów powietrza mają taką dużą płaską powierzchnię), ale kolorek mam ładniejszy (ciemny srebrny).

        Jak kolegi zakres prac (będzie kilkanaście tysięcy do dołożenia) nie przeraża, to niech sprawdzi podsufitkę od strony kierowcy (czy poszedł "jasiek" kurtynowy - u mnie poszedł przy dużo mniejszym przeciążeniu i czy został wymieniony), a z racji tego, że musiało być "mocniej" niż u mnie też boczne w fotelach po lewej stronie (bo jak poszła kierowcy to i tak pewnie wymieniona, ale te w fotelach mógł już handlarz olać).

        Jak mam dać "protipy" dotyczące kupowania takiego - sprawdzić, czy jest wszystko, co "być powinno" - każdy e-up! ma mieć grzanie nabiału z przodu, lane assist (bardzo łatwo sprawdzić - wystarczy rozpędzić się do 60 km/h i spróbować bez kierunku zjechać z pasa) i (to chyba najczęstsza "oszczędność" - bo zwykła szyba kosztuje grosze, a grzana majątek) grzaną przednią szybę (najtańszy zwykły up nie miał też "systemów" i kamerki na szybie, więc nie będą też działały poprawnie automatyczne światła i wycieraczki - standard w e-up, a dodatkowe w zwykłym upie, jak ktoś zmieni szybę na zwykłą).
        • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 17.05.25, 21:22
          Dzięki. Sprowadził znajomy, kupić chce kolega więc raczej nikt nikogo na mine nie wpycha. Raczej tani elektryk jako pomysl zamiast moto jak pada i w zimie zeby zbic dojazd do pracy nieco :) nie bez znaczenia ze ladowanie w pracy póki co za free
          Ale dzięki za tipy co do baterii bo żaden z nas nigdy nie mial nic z tym wspólnego a kolega co sprowadza też dopiero zaczyna rozkminiac
          • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 17.05.25, 21:31
            trypel napisał:

            > Dzięki. Sprowadził znajomy, kupić chce kolega więc raczej nikt nikogo na mine n
            > ie wpycha. Raczej tani elektryk jako pomysl zamiast moto jak pada i w zimie zeb
            > y zbic dojazd do pracy nieco :) nie bez znaczenia ze ladowanie w pracy póki co
            > za free
            > Ale dzięki za tipy co do baterii bo żaden z nas nigdy nie mial nic z tym wspóln
            > ego a kolega co sprowadza też dopiero zaczyna rozkminiac

            Blacharsko (i w znacznej mierze też mechanicznie - na przykład zawieszenie całe) to jest zwykły up, więc części są tanie jak barszcz.
            Co do "auta na dojazdy" - ja jestem zachwycony, ale niech się kolega wpierw przejedzie, jak nie jeździł "małym mieszczuchem", czy mu po prostu będzie leżał - innych obaw związanych z tym autem nie mam.
            Wczoraj spod pracy wyjeżdżałem, pomiędzy X5 i wielkim Mitsubishi L200 geologów (z jebutną wiertnicą na pace) i sąsiad z biura, który mnie wypuszczał stwierdził, że ni Jarka nie wyjadę... wyjechałem bez problemów, no nie na raz, ale na 3, ale zawsze :)
    • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 18.05.25, 08:57
      Fajnie to wszystko brzmi.
      Z ciekawości policzyłem +/- dla mnie jak wyglądałby przesiadka na elektryka...

      Zupełnie nie zachęcająco.
      Tzn. liczac średnie zuzycie kW i ich cenę, ładowanie z garazowego gnizadka (nie wiem czy gyby Tauron zmienił instalacje byłoby drożej/taniej niż przy 220V - ale szybciej), ile pali Corolla to w zalezności od ceny EV i różnicy między ceną Corolli A EV żeby faktycznie poczuć, że jeżdzę taniej musialbym przejechć między 400 kkm a 1,4 mkm.

      Dla mieszczuchów jak ja, niestety EV na dziś to jeszcze bez sensowny zakup.

      A szkoda, bo fajne...
      • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 18.05.25, 13:49
        galtomone napisał:

        > Dla mieszczuchów jak ja, niestety EV na dziś to jeszcze bez sensowny zakup.

        Ale to dlatego, że mamy tak drogi prąd.

        > A szkoda, bo fajne...

        Najlepsze jest to, że przy moich zastosowaniach (30-50 km dziennie) to sprawdza się dobrze, ale najlepsze byłoby właśnie na dojazdy w mieście, do 10 km w jedną stronę - wtedy można skorzystać ze wszystkich zalet, przede wszystkim buspasów i darmowego parkowania - jednocześnie nie zużywając prawie nic.
        Bilet 40-minutowy do lubelskiego MPK kosztuje 4 cebuliony, 90-minutowy już prawie 5. Za 4 cebuliony masz ponad 5 kWh w taryfie nocnej, czyli 30-50 km jeżdżenia po mieście (w zależności od pogody).

        Volkswagen planuje kolejnego "małego mieszcucha" (ID.1) dopiero za dwa lata, ale zawsze jest Donfeng/Dacia Spring, Leapmotor T03 i Hyundai Inster, które z dopłatą wyjdą porównywalnie, jak mnie używany VW wyszedł.

        Dacia wychodzi najtaniej i to najbardziej "podstawowa" motoryzacja jest - z drugiej strony jest idiotoodporna i mało co może się w niej zepsuć, a jest już kilka lat na rynku i w ASO ma taką samą opinię, jaką up! ma u VW - widują je w serwisie tylko na przeglądach.

        Leapmotor jest najbardziej "wypasiony" w wersji bazowej, ale tak jak Dacia to też "chińczyk z wsparciem zachodniego koncernu" i nie wiem jak wychodzi "w praniu". Z tego co piszą ludzie na innym forum, to przeglądy często (10k/1 rok) i nietanie (drożej biorą importerzy niż ASO VW za mojego up-a), do tego mało tego na razie jeździ i trochę bym się bał tego właśnie.

        Hyundai to z kolei najbardziej zaufany producent, z najbardziej niedopracowanym produktem (wyszło trochę "chorób wieku dziecięcego" w Insterze - ASO dwoją się i troją, żeby wszystko doprowadzić do ładu ale debiutu nie można nazwać udanym przez to) - może za pół roku, jak już wszystko "ogarną"?

        Gdyby prąd był tak tani jak w Norwegii, to nikt, kto ma chociaż garaż w mieście, nawet by na drugie nie rozważał pewnie benzyniaka. A tak "jest, jak jest" - chociaż widuję coraz więcej elektryków na codzień, więc pewnie już 100.000 zarejestrowanych mamy dzięki "Moje Auto", czy jak tam ten program się nazywa.
        • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 18.05.25, 14:01
          Frontera teraz się pojawiła w super ofertach wynajmu a ja czekam na avengera. Żółtego. Takim elektrykiem mogę jeździć po Wrocławiu (o tempora, o mores o ku..)
          • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 18.05.25, 15:18
            Stellantis ma wieczny problem z ładowarkami pokładowymi - ludzie po 2-3 wymieniają na gwarancji, nie wiem, czy go już rozwiązali.
            • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 10:48
              Jest coś, z czym Stellantis nie ma problemu?
              • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 13:09
                vogon.jeltz napisał:

                > Jest coś, z czym Stellantis nie ma problemu?

                Fakt - to taki król Midas współczesnej motoryzacji, tylko zamiast w złoto wszystko zamienia w g...no.
                Mieli dobre silniki GM, mieli dobre silniki Fiata... wybrali "nowoczesne" silniki PSA.
                Fiat miał dopracowaną technologię produkcji elektryków, miał ją też i Citroen (opracowana wspólnie z Mitsubishi), wybrali tą najgorszą, odziedziczoną po GM.
                • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 22:08
                  Oni mają nawet problem z samoidentyfikacją. Widziałeś nowe logo Citroena? Niby nawiązuje do oryginalnego z początku ubiegłego wieku, ale wygląda to tak, jakby ktoś po chamsku przykleił do klapy klamrę od paska. A jeszcze niedawno mieli szewrony zajebiście wkomponowane jako element grilla, ech...
                  • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 21.05.25, 09:10
                    Zgadzm sie, nowe logo wyglada wybitnie tandetnie i plastikowo.
                    Jak atrapa za 3 zl na miejsce orginalu..
        • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 09:24
          qqbek napisał:

          > galtomone napisał:
          >
          > > Dla mieszczuchów jak ja, niestety EV na dziś to jeszcze bez sensowny zaku
          > p.
          >
          > Ale to dlatego, że mamy tak drogi prąd.
          >
          > Gdyby prąd był tak tani jak w Norwegii, to nikt, kto ma chociaż garaż w mieście
          > , nawet by na drugie nie rozważał pewnie benzyniaka. A tak "jest, jak jest" - c
          > hociaż widuję coraz więcej elektryków na codzień, więc pewnie już 100.000 zarej
          > estrowanych mamy dzięki "Moje Auto", czy jak tam ten program się nazywa.

          Prąd mamy drogi, bo polska węglem stoi... sprowadzanym. I choć "te łone" krzyczą "precz z zielonym ładem" to równocześnie krzyczą "precz z OZA, więcej węgla",a najgłościej krzyczą "TANI PRĄD!!!!" - to jak wrócą do władzy, to będzie tylko drożej i mniej niezależnie.

          A co do "kto ma chociaż garaż w mieście nawet by na drugie nie rozważał pewnie benzyniaka" w coraz większej ilości miast będzie rozważał, co jako jedno auto do wszystkiego.

          Mam garaż, ale w mojej okolicy jestem częścią szczęśliwego promilu kierowców.
          Dośc powiedzieć, że mokra dziura w ziemi (garaż) kosztuje u nas (kwoty transakcyjne, bo pytam garazowych sąsiadów") - 100 - 140k

          W ścisłym centrym nie mieszkam, ale (NA SZCZĘSCIE!!!!) miasto znacząco rozszerzyło strefę płatnego parkowania.

          Efeky?
          - mieszkańcy zaczeli płacic - kiedyś było za free
          - mieszkańcy maja zniżkę - ale tylko na 1 auto
          - mieszkancy relanie maja gdzie parkować i pojawiło sie naprawdę dużo wolnych miejsc parkingowych (przed rozszerzeniem strefy parkowanie w okolicy to był kozmar)

          (*) - osobiście życzyłbym sobie by w strefie A (w centrym) wprowadzono dodatkowo zasadę - 2h/1h - prakujesz maks 2h w danym mijescu, nie możesz na te samą ulicę wrócić wczesniej niż po 1h.
          To byłoby duzo skuteczniejsze w przkonywaniu ludzi (zostaw auto poza centrym) niż sama cena parkowania.

          Wracając jednak do tematu... W coraz większej ilości miast jedno auto dla mieszkańca będzie spoko, ale dwa (czy z garazem czy bez) zacnzie być na co dzień kłopotem...

          Mam sąsiadkę - z powodud dla mnie nie do kńca jasnych ma Fabie i Fusiona. Jedno auto ma zniżke i może parkowac gdzie chce... z drugim kłopot, bo albo płaci wg stawek rynkowych (więc w skali miesiaca sporo set złotych) albo parkuje na dziko pod blokiem (mamy maly, zamkniety obszar).

          I już zacyzna być z teog powodu "dym" (blok sporoy), bo jest kilkoro sąsiadów, ktorzy maja wiecej niz jedno auto i nagle ich samochody zaczeły na stałe mieszkac pod blokiem....

          I coraz czescie reszta (wieksza czesc) mieszkancow sie na nich wurwia, bo tez chcieliby miec opcje skorzystania...
          Zaś Ci co maja dwa, tymi "drugimi" - i nie mówimy o "złomach", tylko 3 - 8 letnie auta - praktycznie przestali nimi jezdzic (naprawde, widze całkiem młode auta, ktore zacyznaja wrastac w ziemie). Bo jak je rusza, to zaparkowanie ich "po darmości" ponownie zaczyna graniczyć z cudem.

          Takze elektryk dla mieszczucha nie bardzo moze byc drugim autem.... Musi być na tyle uniwersalny, by być jednym autem.

          UP! - z całą sympatą dla tego auta i podobnych, nie jest takim samochodem dziś (kto chce wrócić do czasów jazdy Maluchem do Bułgarii na 2 tyg wczasy, 4 osobową rodziną?????) - a auta rozmiaru kompakt... Są drogie, w garażu (z 220V) ładować się będą po 10 - 14h albo bedą miały mizerny zasięg... no i nie będa miały takiego zuzycia energii jak Twoje.

          Zatem dla mnie jeszcze dłuuuuugo nie EV, niestety.

          HEV lub pHEV (choć osobiscie bardziej wskazyłąbym na HEV) dla znaczacej grupy z nas sa bardzo fajnym kompromisem i dobrym krokiem w kierunku EV. Juz nie w 100% saplinowe, ale jeszcze nie w 100% EV.
          • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 09:32
            "
            Prąd mamy drogi, bo polska węglem stoi... sprowadzanym. I choć "te łone" krzyczą "precz z zielonym ładem" to równocześnie krzyczą "precz z OZA, więcej węgla",a najgłościej krzyczą "TANI PRĄD!!!!" - to jak wrócą do władzy, to będzie tylko drożej i mniej niezależnie."

            Proszę nie rób zdjęcia ludzi idiotow.
            Prad mamy drogi bo musimy płacić za emisję maja produkcję że źródeł nieodnawialnych
            Koszty emisji CO₂ mogą stanowić nawet 30–60% całkowitego kosztu wytworzenia energii z węgla i 20–40% w przypadku gazu
            • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 09:33
              Nie rób. Nie wiem skąd to zdjęcie się wzięło
              • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 11:15
                trypel napisał:

                > Nie rób. Nie wiem skąd to zdjęcie się wzięło
                >

                Nie wiem jakie zdjęcie?
                • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 11:20
                  Miałem literówkę i tak się pojawiło słowo zdjęcie kompletnie z prezydenta. Mój nowy szajsung tak robi nieraz
            • duze_a_male_d_duze_m Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 10:28
              I potem te kwoty za emisję i inne zielone certyfikaty, obniżają koszt inwestycji w źródła odnawialne. Reasumując, bez tego węgla, nie byłoby kasy na panele Qubka i moją Teslę.
              • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 11:16
                duze_a_male_d_duze_m napisał:

                > I potem te kwoty za emisję i inne zielone certyfikaty, obniżają koszt inwestycj
                > i w źródła odnawialne. Reasumując, bez tego węgla, nie byłoby kasy na panele Qu
                > bka i moją Teslę.
                >

                Panele Kubka spoko - prad wraca do sieci....

                Twoja Tesla nie spoko - spoleczenstwo z tego tzw gówno ma.
                • duze_a_male_d_duze_m Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 12:55
                  Oba systemy dopłat, to w tym układzie jaki jest, to patologia. Ktoś palący węglem (wiadomo, ci bardziej ubodzy) i płacący za prąd pełną stawkę, składa się na prywatne zakupy innych.
                  • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 15:32
                    Tu pelna zgoda. Doplaty w tej formie to idiotyzm. Od dawna o tym mowie.

                    Klejny raz wszyscy doplacaja do bogatych....

                    Czyli jak masz dom (biedny raczej nie jestes) to pomocemy Ci mniej plaic za prad... moze jeszcze do fury doplacimy... a jak mieszkasz w bloku to.... sie na to zrzucisz.
                    • duze_a_male_d_duze_m Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 21:01
                      Odwrotnie to równy bezsens.
                    • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 22:30
                      Kto mi dopłacał przy tym ładowaniu?
                      Bidok z familoka, czy jakiś rolnik z Podlasia?
                      • duze_a_male_d_duze_m Re: 4500 km elektrykiem. 20.05.25, 08:21
                        Dopłaty brałeś?
                        • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 20.05.25, 08:40
                          duze_a_male_d_duze_m napisa�:

                          > Dopłaty brałeś?
                          >

                          3 tysiące z NFOŚiGW do paneli.
                          A do górników i rolników to nie dopłacasz?
                          • duze_a_male_d_duze_m Re: 4500 km elektrykiem. 20.05.25, 10:03
                            "Górnicy dają nam niezależność" "Gdyby nie rolnicy to byśmy z głodu umarli". No :)
                            • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 20.05.25, 12:27
                              duze_a_male_d_duze_m napisa�:

                              > "Górnicy dają nam niezależność" "Gdyby nie rolnicy to byśmy z głodu umarli". No
                              > :)

                              Tragedią polskiego górnictwa jest to, że kolejne rządy wmawiają rylom-węglokopom, że są do czegoś potrzebni.
                              A prawda jest taka, że rentowna jest Bogdanka u nas w Łyncnej, bo ma jebutne pokłady kiepskiego węgla i ryje pod polami i wioskami, a nie pod aglomeracją górnośląską.
                              Koniec listy.
                              Wydobywanie węgla na Śląsku, z pokładów położonych po 1000 metrów i głębiej pod ziemią, ostatni raz ekonomicznie opłacalne było... w połowie lat 70-tych, ponad pół wieku temu. PRL zdechł, bo przejechał się na dwóch rzeczach - średnio trafionych inwestycjach Gierka i spadających cenach węgla na rynkach międzynarodowych, które nie pozwoliły spłacić zaciągniętych kredytów.

                              W cenach realnych (w dolarach USA z 2005 roku) tona węgla kosztowała ponad 60 dolarów (dobijając do 70) w latach 70-tych. W latach 90-tych zjechała poniżej 30 dolarów (poniżej 40 zjechała w 1988). Masz "dobrobyt epoki Gierka" i brak możliwości wyjścia z zapaści gospodarczej w latach 80-tych, wyjaśnione w dwie minuty.
                              • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 20.05.25, 12:41
                                > PRL zdechł, bo przejechał się na dwóch rzeczach - średnio trafionych inwestycjach
                                > Gierka i spadających cenach węgla na rynkach międzynarodowych

                                To już drugi raz. Pierwsza RP też zdechła z podowdu spadających cen na rynkach międzynarodowych - tyle że zboża.
                                • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 20.05.25, 14:00
                                  vogon.jeltz napisa�:

                                  > To już drugi raz. Pierwsza RP też zdechła z podowdu spadających cen na rynkach
                                  > międzynarodowych - tyle że zboża.

                                  Cieszę się, że dochodzimy do wspólnej konkluzji - za całe nieszczęście współczesnej Polski odpowiadają górnicy i rolnicy ;-)

                                  Co do pierwszej "rzepy" to ona się po prostu nigdy nie podniosła już po klęskach z połowy XVII wieku. W czym duża zasługa tępych i nie widzących dalej niż czubek własnego nosa warstw "posiadających".
                                  Gdzieś tu kiedyś wklejałem (bo mi się zechciało) zestawienia z ludnością miast polskich (wybrałem tylko królewskie) u progu XVII wieku i kiedy powróciły do tej liczebności, po "potopie" i powstaniach kozackich - odpowiedź dla większości brzmiała "w sprzyjających warunkach w pierwszych dekadach XIX wieku, w mniej sprzyjających później".
                                  • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 20.05.25, 14:07
                                    > W czym duża zasługa tępych i nie widzących dalej niż czubek własnego nosa warstw "posiadających".

                                    To jest w ogóle ciekawy paradoks: jak w Europie Zachodniej spadła liczba siły roboczej np. w wyniku epidemii dżumy, to efektem było rozluźnienie zależności feudalnych chłopstwa od szlachty i wzrost realnych dochodów tych pierwszych. Jak liczba pracowników spadła w Rzeczpospolitej w wyniku wojen XVII wieku, to efektem było dokręcenie chłopom śruby metodami rodem z ustroju totalitarnego.
                          • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 21.05.25, 06:52
                            qqbek napisa�:

                            > duze_a_male_d_duze_m napisa�:
                            >
                            > > Dopłaty brałeś?
                            > >
                            >
                            > 3 tysiące z NFOŚiGW do paneli.
                            > A do górników i rolników to nie dopłacasz?

                            Ty, ale to jak do nich dopłacam to do wszystkich musze?

                            Ja nie chce i do górników, i do rolników i do Ciebie.

                            Ja chce żeby teaz do mnie dopłacano.
                            • qqbek Re: 4500 km elektrykiem. 21.05.25, 12:12
                              galtomone napisa�:

                              > Ja chce żeby teaz do mnie dopłacano.

                              No to kup sobie elektryka, do 40 dopłaty dostaniesz, a nie jakieś nędzne grosze do paneli, jak ja :)
                              • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 21.05.25, 13:00
                                Jak beda doplaty do tego, zeby sie kwalifikowac na doplaty, i doplaca mi jeszcze do odpowiedniego prundu w garazu to pierwszy polece.

                                Na razie to ten EV jest mi przydatny jak lada chłodnicza w łazience.
            • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 10:33
              trypel napisał:

              > "
              > Prąd mamy drogi, bo polska węglem stoi... sprowadzanym. I choć "te łone" krzycz
              > ą "precz z zielonym ładem" to równocześnie krzyczą "precz z OZA, więcej węgla",
              > a najgłościej krzyczą "TANI PRĄD!!!!" - to jak wrócą do władzy, to będzie tylko
              > drożej i mniej niezależnie."
              >
              > Proszę nie rób zdjęcia ludzi idiotow.
              > Prad mamy drogi bo musimy płacić za emisję maja produkcję że źródeł nieodnawial
              > nych

              A dlaczego mamy mało odnawialnych???
              Owszem, musimy płacić, ale!!! (nie rob z ludzi idiotów, prosze):

              - sami sie na to zgodzilismy
              - wiadmo bylo, ze taki jest kierunek (wg mnie sluszny,a le to osobna duskusja) do w chuj bardzo dawna
              - dostawalismy bardzo duzo pieniazkow z oplat emicysjnych na transformacje
              - prad jest drogi takze z powodu cen wegla - nasz jest coraz drozszy w ydobyciu bo nie jesy latwo dostepny), sprowadzanie wegla ze wschodu to wejscie z deszczu (ropa/gaz) pod rynne...
              - prad jest drogi - bo mamy stare elektronie weglowe (ktore sa na ostatnich nogach, co warto miec na uwadze. "Za chwile" to nawet majac wegiel nie bedziemy miec pradu...)

              - do tego (pomijajac kwestie oplat/cen pradu) - coraz wieksza liczba krajow (w koncu to zajebisty argument na takie "niby cło") bedzie po prostu karac finansowo towary/ulugi produkowane przez prad z wegla. Wiec nawet gdybysmy przestali placic kary za emisje, itd (powiedzmy jest ten Polexit, zielony lad do kosza, se robimy prad z wegla poki elektroenie daja rade) to nawszych towarów i tak na zachodzie nikt nie kupi, bo z powodu tego jak sa produkowane nie beda mialy konkurencyjnych cen...

              Poza tym skoro bedziemy poza UE to niby po co UE mialaby kupowac od nas wiecej niz musi?

              jednym slowem trzeba bedzie zamknac oczy i Roskiego grzecznie w dupe calowac i prosic.... "Ej, Ivan... my kupili od Ciebie wegiel... to moze kupisz teraz nasze towary... No pewnie, ze tanio, bo co mamy z nimi zrobic?"

              > Koszty emisji CO₂ mogą stanowić nawet 30–60% całkowitego kosztu wytworzenia ene
              > rgii z węgla i 20–40% w przypadku gazu


              Patrz wyzej... Wybralismy PiS na 8 lat, nie cisnelismy w politykow wczesniej (o protestach nt przeciwkow budowie elektroni atomowej ktore byly przez cale dekady - POLACY BYLI NA NIE!) by budowali atom... No to mamy cosmy chcieli...

              W kazdym razie dzieki srodowisku Nowogrodzkiemu dzis jest drozzej niz moglo byc. Nie mkwie, ze byloby tani, ale moglobyc taniej niz jest... 8 lat robilismy wszystko, zeby bylo drozej.
              Wiec jak wroca do wladzy to niby jak bedzie taniej czy drozej?
              • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 11:05
                Wrócą do władzy? Coś mnie ominęło wczoraj?

                Ja świetnie pamiętam co powiedział Trzaskowski w czerwcu 2020. I widzę że ludzie tez pamiętają więc pomagają mu zeby było tak jak powiedział:D
                • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 11:24
                  trypel napisał:

                  > Wrócą do władzy? Coś mnie ominęło wczoraj?

                  Nie jest to wykluczone...

                  Jak Nowogrodzki wygra, to szanse na powort PiS do wladzy sa wiecej niz spore.

                  Powiem wiecej, na miejscu politykow obecnej kolalicji to bym tym rzucil w pizdu...

                  Jak my sobie sami roimy pod gorke to po chuj z tym walczyc?
                  Jak ktos nie kuma, ze napierdalanie mlotkiem w place boli, to co mozna poradzic.

                  W kazdym razie z przezydentem z PiS:

                  - zadnych (nawet wg PiS) dobrych zmian. nie bedzie - bo po co...? PiS bedzie obiecywac, ze on to zrobi jak bedzie u wladzy
                  - zadnych dobrych zmian z p. widzenia kolacji nie bedzie
                  - zadnych roliczen nie bedzie - Nowogrodzki ulaskawi kazdego, kogo prokuratura oskarzy przed sadem (mam taka opinie, ze dlatego - poki jest DU_A, ktory juz pokazal jak wyrecza wymiar sprawiedliwosci - wlasnie akty oskarzenie nie wplywaja do sadow z prokuratury... Bo uniewinnienia by sie posypaly nim by sie procesy zaczely).

                  > Ja świetnie pamiętam co powiedział Trzaskowski w czerwcu 2020. I widzę że ludzi
                  > e tez pamiętają więc pomagają mu zeby było tak jak powiedział:D
                  >

                  Nie wiem do czego sie odnosisz...

                  Za to dziwie sie politykom koalicji, ze nie mowia jak jest.

                  Tak, to obiecalismy (jako kazda z partii z osobna) - ale tak nas wybraliscie i w tym ukladzie tyle mozna... Przeciez to zaden wstyd, tylko fakty.

                  Tak wybralismy poslow i z tego wynikaja takie a nie inne kompromisy.
                  • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 11:27
                    29 czerwca 2020 roku Bążur wyrzekł pamiętne slowa - „Najgorsze, co może być, to ten sam rząd, ten sam prezydent z jednej partii” .
                    No i ludzie starają się żeby to najgorsze się nie stało. Pomagają mu. Doceń
                    • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 11:39
                      Och.... aś pan wyciał z kontekstu.

                      Nie byłby to pierwszy/ostatni raz.

                      Ale do tej pory, od 89 roku rzadna wladza/rzad nie dzialala jak mafia ktora potrzebuje prezydenta do ochrony.

                      Dla mnie to jest jedna z podstawowych kwestii. Dopiero potem cala reszta.
                      • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 11:56
                        Czyli on wcale nie miał na myśli że nie powinno być prezydenta i rządu z jednej partii? Tak?
                        • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 12:40
                          Trypel - nie rob z siebie idioty.

                          Przeciez wiesz, ze chodzi tylko o PiS, bo zadna wladza po 89 tak nie dzialala i nie byl to problem.

                          Naprawde takie drudne przypierdalanie sie do jednego zdania jest dla Ciebie istotniejsze niz to jak Cie prezydent z Jakerkiem 8 lat ruchali i mowili, ze to dla Twojego dobra?

                          Naprawde Ci sie wydaje, ze na Twojej/naszej kasie setki małych, pisich kutasików nie ustawiło sie do konca zycia? Ze byli uczciwi... nie gorsi niz inni, itd... itd...

                          Nawet SLD a potem po powrocie do wladzy czy potem AWS tak bezczelene nie bylo.
                          • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 13:31
                            galtomone napisał:

                            > Trypel - nie rob z siebie idioty.
                            >
                            > Przeciez wiesz, ze chodzi tylko o PiS, bo zadna wladza po 89 tak nie dzialala
                            > i nie byl to problem.
                            >
                            > Naprawde takie drudne przypierdalanie sie do jednego zdania jest dla Ciebie ist
                            > otniejsze niz to jak Cie prezydent z Jakerkiem 8 lat ruchali i mowili, ze to dl
                            > a Twojego dobra?
                            >
                            > Naprawde Ci sie wydaje, ze na Twojej/naszej kasie setki małych, pisich kutasikó
                            > w nie ustawiło sie do konca zycia? Ze byli uczciwi... nie gorsi niz inni, itd..
                            > . itd...
                            >
                            > Nawet SLD a potem po powrocie do wladzy czy potem AWS tak bezczelene nie bylo.

                            Aha
                            Czyli jak mnie ruchali jedni to było źle
                            Ale jak mnie ruchają inni to juz jest dobrze?

                            Jak bążur podczas przemowy wczoraj zaczal wymieniać co zalatwi z obietnic PO złożonych 1.5 roku temu to miałem się nie czuć ruchany?
                            Otóż czuje się. Dokladnie tak samo jak wcześniej. I nie wiem jak Ty, ja niezależnie od ruchacza, nie lubię być traktwoany w ten sposób
                            • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 15:05
                              trypel napisał:

                              > Aha
                              > Czyli jak mnie ruchali jedni to było źle
                              > Ale jak mnie ruchają inni to juz jest dobrze?

                              Dobrze nie... ale...

                              Wolisz być ruchany palcem czy bejsbolem?

                              > Jak bążur podczas przemowy wczoraj zaczal wymieniać co zalatwi z obietnic PO zł
                              > ożonych 1.5 roku temu to miałem się nie czuć ruchany?

                              Tez tego nie kumam... ale skoro ludzie glosuja na obietnice Memcena (ten nie oszukuje?) to moze taki durny narod mamy, do kotrego tak trzeba mowic?

                              > Otóż czuje się. Dokladnie tak samo jak wcześniej. I nie wiem jak Ty, ja niezale
                              > żnie od ruchacza, nie lubię być traktwoany w ten sposób

                              Owszem, ja tez nie... Ale jak juz mam mnie ktos ruchac (ta ka robi KAZDY POLITYK) to moglby choc mnie przy okazji nie okradac. Nie sadzisz?
                              A skoro okradal i zalpalismy za reke, to chcualbym zeby poszedl siedziec a nie byl przyjmowany przez prezydenta w palacu jak bohater.
                              • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 16:16
                                galtomone napisał:

                                > trypel napisał:
                                >

                                > Tez tego nie kumam... ale skoro ludzie glosuja na obietnice Memcena (ten nie os
                                > zukuje?) to moze taki durny narod mamy, do kotrego tak trzeba mowic?
                                >

                                Ja tam nie wiem gdzie memcen oszukuje bo mnie nie oszukał tylko wprost przeciwnie :)
                                • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 16:20
                                  > Ja tam nie wiem gdzie memcen oszukuje bo mnie nie oszukał tylko wprost przeciwnie

                                  Nie oszukał cię Memcen-doradca podatkowy, a nie Memcen-polityk. Już ci mówiłem, że należy odróżniać te dwie rzeczy.
                                  • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 16:23
                                    :)
                                    Tak wiem. Ale musze się przekonać na własnej d*pie
                                • galtomone No to popatrzmy na obietnice... 21.05.25, 07:23
                                  trypel napisa�:

                                  > galtomone napisał:
                                  >
                                  > > trypel napisał:
                                  > >
                                  >
                                  > > Tez tego nie kumam... ale skoro ludzie glosuja na obietnice Memcena (ten
                                  > nie os
                                  > > zukuje?) to moze taki durny narod mamy, do kotrego tak trzeba mowic?
                                  > >
                                  >
                                  > Ja tam nie wiem gdzie memcen oszukuje bo mnie nie oszukał tylko wprost przeciwn
                                  > ie :)


                                  Znaczy jak obiecuje Tusk, Kaczka czy inni "to oni kłamio" ale Memcen obiecuje to co faktycznie zobi i będzie super.

                                  Let's see...

                                  Obniżenie podatków – Mentzen wielokrotnie podkreślał konieczność uproszczenia systemu podatkowego i obniżenia obciążeń fiskalnych.


                                  I ja sie z tym zgadzam, jak zapewne i 90% ludzi w tym kraju. Tylko czy Memcen pokazał jak i co dokładnie ma sie uprościć.
                                  Bo o ile pamiętam to wspominał głównie o CIT i tyle...
                                  Estoński miał/ma być... Tyle, że zdaje sie sama Estonia już zaczyna swój CIT zmienić i komplikować.
                                  Pomijajac już roznice wielkości kraju/struktury gospodarki i wydatków...

                                  ALE

                                  - zmiany jednego podatku TO NIE ZMIANA SYSTEMU
                                  - obniżenie podatków - KTÓRYCH, O ILE, KOMU i na co kasy nie będzie?

                                  Powiedział jak to ma działać?

                                  Zdaje się, że coś usiłował w rozmowie z Petru i spotkał sie ze ścianą rzeczywistości o którą rozbiły sie te obiecywane bajki...

                                  Chyba sie zgodzisz, że nikt Ci tyle nie obieca co polityk... Twierdzisz, że Memcen nie zna tej zasady?

                                  Likwidacja ZUS – Konfederacja, w tym Mentzen, postulowała likwidację obowiązkowych składek na ZUS i wprowadzenie dobrowolnego systemu emerytalnego.

                                  Realne? - nie, bo niby jak by to miało działać...?

                                  Od dnia X składki 0 zł i skąd weźmiemy kase do zasypania tej dziury na wypłaty z ZUS?

                                  Tylko część podatników ma płacić?

                                  To jest puste hasełko i tyle....


                                  Ograniczenie biurokracji – Zapowiedzi dotyczące zmniejszenia liczby urzędników i uproszczenia procedur administracyjnych.

                                  Jakieś szczegóły? Bo IMHO to znów puste hasło...

                                  A to z tej przyczyny, że czasem drobna zmiana legislacyjna z p. widzenia działania prawa (np. kwestie związane z dowodem osobistym w aplikacji) wymagają nowelizacji/zmian tysięcy innych ustaw i rozporządzeń.

                                  Do zrobienia? - jak najbardziej, ale to praca na layta, która się właśnie od lat toczy... Logistka (doba ma 24h, ludzi pracujących KPRM od tych spraw jest skończona ilość - tego sie po prostu nie da szybciej) - ale obiecać można wszystko...

                                  Sprzeciw wobec unijnych regulacji klimatycznych – Mentzen i Konfederacja krytykowali politykę klimatyczną UE, twierdząc, że szkodzi polskiej gospodarce.


                                  Czyli - klimat nie ma nic wspołnego z tym, że: "W 1925 roku populacja Ziemi wynosiła około 1,86 miliarda ludzi. Obecnie, w 2025 roku, liczba ludności przekroczyła 8 miliardów2. Oznacza to, że w ciągu ostatnich 100 lat populacja wzrosła ponad czterokrotnie."

                                  A to napędza emisje - orientacyjne zatem... W 1925 roku globalna emisja CO₂ wynosiła około 1,5 miliarda ton rocznie. Obecnie emisja CO₂ przekracza 36 miliardów ton rocznie.

                                  Uznajemy, że te dane są bez znaczenia, bo przecież jak w mieszkaniu mieszka 4 osobowa rodzina, i nagle robi sie ich w tym mieszkaniu czterokrotnie wiecej, czyli 16 osob, to wygoda życia (dostep do zasobów, np łazienka) jest identyczny jak wcześniej...

                                  To żeby uzyć takiego prostego, konfederacyjnego języka...

                                  I powiedzmy, że to bez znaczenia, odrucamy zielony ład, ETS'y (choć znów - czy Memcen mówi JAK???) i co dalej?

                                  Czy Memcen mówi co dalej poza tym, że na chwile, kosmetyczni, spadnie cena prądu?

                                  A generalnie to dlaczego miałaby spaść - dlaczgo spólki energetyczne miałby obizyc mi cene??? Sa po to, zeby zarabiać - czy moze Memcen będzie wolnościowcem, ręcznie sterującym gospodarką???

                                  Ale obietnica SUPER!!


                                  Wzmocnienie suwerenności Polski – Konfederacja opowiada się za większą niezależnością Polski od instytucji międzynarodowych, w tym Unii Europejskiej.

                                  Na czym polegające/jak?

                                  PiS obiecał, że wstaniemy z kolan - 27 do 1 i awantura z Izraelem pokazuja coś przeciwnego...

                                  Zatem??? Memcen przeniesie Polske na Marsa? Przestaniemy być zalezni od innych, przestaniemy misieć działac z innymi? Czy będziemy nagle supermocarstwem i nasza wola RULEZ (btw: nawet USA czy Chinom to tak do konca nie wychodzi...).
                                  • trypel Re: No to popatrzmy na obietnice... 21.05.25, 08:39
                                    Tldr
                                    • galtomone Re: No to popatrzmy na obietnice... 21.05.25, 09:14
                                      trypel napisa�:

                                      > Tldr
                                      >

                                      Jak zwykle jak dochodzimy do szczegółów i musialbys przyznac, ze Memcen niczym sie od innych nie rozni.... Tzn opowiada wiecej okraglych i fajnych rzeczy, ktorych sie w wiekszosci nie da zrobic lub ktore - jesli zrobione - konsekwencjalmi zabilyby wszelkie chwilowe zyski z ich wprowadzenia.
                                      • trypel Re: No to popatrzmy na obietnice... 21.05.25, 09:17
                                        Nie. Po prostu nie mam siły czytać Twoich książek, trudno odpowiadać w telefonie jak masz 10 różnych tematów.

                                        Juz pisałem. Memcen wcześniej jako doradca podatkowy bardzo pomógł mi w optymalizacji płaconych podatków więc czuje sie zobowiązany i jakieś zaufanie mam. W sumie to jedyny polityk który coś mi dał a nie tylko zabrał
                                        • galtomone Re: No to popatrzmy na obietnice... 21.05.25, 09:34
                                          trypel napisa�:

                                          > Juz pisałem. Memcen wcześniej jako doradca podatkowy bardzo pomógł mi w optymal
                                          > izacji płaconych podatków więc czuje sie zobowiązany i jakieś zaufanie mam.

                                          No trudno zeby wizal od ciebie kase i zrobil ci gorzej, to raczej sredni pomysl na biznes.

                                          Znaczy jak fachowiec dobrze polozyl Ci plytki to moze zostac ministerm budownictwa lub premierem?
                                          A gosc, ktory ma firme od podatkow i jak sadze "pracownikow" (na B2B, bo dba o dobrobyt polaków) jest ekspertem od gospodarki, makroekonomii, sluzby zdrowia, wymiaru sprawiedliwosci, itd...

                                          • trypel Re: No to popatrzmy na obietnice... 21.05.25, 09:39
                                            Niewątpliwie większym ekspertem niż politolog nawet z doktoratem
                                            • vogon.jeltz Re: No to popatrzmy na obietnice... 21.05.25, 10:14
                                              > Niewątpliwie większym ekspertem niż politolog nawet z doktoratem

                                              No właśnie nie zakładałbym się.
                    • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 22:11
                      > 29 czerwca 2020 roku Bążur wyrzekł
                      > pamiętne slowa - „Najgorsze, co może być, to
                      > ten sam rząd, ten sam prezydent z jednej partii” .

                      Etam, takie teksty to ma na swoim koncie co drugi polityk. Przypomnijmy, jak to Jarek się zarzekał, że jak dopóki jego brat jest prezydentem, to on nigdy nie będzie premierem.
                      • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 22:12
                        Ma, chyba nawet wiecej nic co drugi. I sie zazwyczaj takie teksty im wypomina do końca kariery. W każdym razie warto to robić :)
                        • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 20.05.25, 11:40
                          > Ma, chyba nawet wiecej nic co drugi. I sie zazwyczaj takie teksty
                          > im wypomina do końca kariery

                          Z drugiej strony, jak masz takich razemków, którym nie ma co wypominać - to się im przylepia "ortodoksję", "nieumiejętność kompromisu" i "brak zdolności koalicyjnej".
                          • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 20.05.25, 11:57
                            Ja im nic nie przylepiam. Dla mnie to zbyt odległa opcja zeby w ogóle brać to pod uwagę

                            A temacie zdolności koalicyjnej ciekawe jak będą wyglądały dalsze komentarze Memcena bo po ostatnich do Bązura i Nowogrodzkiego jeszcze bardziej go lubię
                          • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 21.05.25, 07:27
                            vogon.jeltz napisa�:

                            > Z drugiej strony, jak masz takich razemków, którym nie ma co wypominać - to się
                            > im przylepia "ortodoksję", "nieumiejętność kompromisu" i "brak zdolności koali
                            > cyjnej".

                            Najwazniejsze są dla mnie - SPÓJNOŚĆ ICH POGLĄDÓW ORAZ LOGIKA I SIŁA ARGUMENTÓW!!!

                            "Paulina Matysiak to polska polityczka związana z partią Razem. Jest posłanką na Sejm IX i X kadencji, a wcześniej pracowała jako urzędniczka samorządowa. Ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz studia podyplomowe z filozofii XX wieku i etyki. W Sejmie zajmuje się m.in.. tematyką transportu, infrastruktury i polityki społecznej.

                            Ostatnio Matysiak była aktywna w debacie dotyczącej wyborów prezydenckich w Polsce. W rozmowie z RMF FM stwierdziła, że dopuszcza możliwość głosowania na Karola Nawrockiego w drugiej turze, jednocześnie krytykując Rafała Trzaskowskiego za brak działań wobec wyborców lewicy"

                            Możesz mi to wyjaśnić??? W sensie, Trzaskowski be - bo dla wyborców lewicy nic nie zrobił... to co niby dla nich ma zrobić Nawrocki???

                            Ale najwżniejsze, że masz racje... nie sa ortodykosyjni, umieja w kompromis i kolaicje... z PiS, ale co tam... moze sie beda uczyć na błędach...
                            • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 21.05.25, 10:19
                              > Najwazniejsze są dla mnie - SPÓJNOŚĆ ICH POGLĄDÓW ORAZ LOGIKA I SIŁA ARGUMENTÓW!!!

                              Galtom, skup się - nie o tym rozmawiamy. Mowa jest o tym, że jak polityk zmienia zdanie i robi coś, czego wcześniej obiecywał nie robić - to jest kłamcą i glistą bez kręgosłupa, a jak trzyma się twardo swoich pogladów, nawet za cenę marginalizacji - to nie ma zdolności koalicyjnej i tylko siedzi i krytykuje.

                              A Matysiak to jest osobna bajka. Ale oni nawet nie mogą jej wywalić, bo natychmiast zasiliłaby szeregi PiS, a Razem straciło status koła poselskiego. Tough luck.
                              • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 21.05.25, 13:03
                                Ja osobiscie ze zmiana pogladow nie mam rpoblemu. Moze nie w podstawowych sprawach i o 180 st, ale sam zmieniam.

                                Zmienia sie swiat, dochodza nowe doswiadczenia, wiedza, perspektywa i zdanie musi sie zmienic. Gdyby sie nie zmieniala tzn. ze ktos jest betonem odpornym na wiedze.

                                Zdolnosc do kompromisu tez jest wazna, bez tego. demokracji nikt nnic nigdy nie osiagnie.

                                Ktoś ja na listy wstawił...

                                Widac posiadane koła z kimś takim jest wazniejsze niż dośc podstawiwe zasady i wartości.
            • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 10:50
              > Prad mamy drogi bo musimy płacić za emisję
              > maja produkcję że źródeł nieodnawialnych

              I na pewno zwiekszanie produkcji energii z węgla (jak sam zauważyłeś - importowanego w dodatku) cenę obniży?
              • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 11:06
                Na pewno to obniżyłoby cenę niepłacenie za emisję co2 :)
                Bardzo mocno by obniżyło.
                • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 11:29
                  trypel napisał:

                  > Na pewno to obniżyłoby cenę niepłacenie za emisję co2 :)
                  > Bardzo mocno by obniżyło.
                  >

                  I co dalej?
                  Wolisz przez chwile mniej placic by za lat 5 - 10 miec zajebiscie wielki problem?

                  Poza tym.... skad zaskoczenie, przeciez bylo od lat wiadomo, ze tak bedzie.
                  Ale zamiast powiedziec ludziom prawde (a wiekszosc z nas w gornictwie nie pracuje) - wlazono przez lata. malej, glosnej wiekszosci do dupy.

                  Swoja droga....

                  Likwidacja kopalń

                  +-------------------------------+--------------+--------------------+--------------------------+
                  | Rząd | Lata | Partia | Liczba zamkniętych kopalń |
                  +-------------------------------+--------------+--------------------+--------------------------+
                  | Jerzy Buzek | 1997–2001 | AWS | 19 |
                  | Beata Szydło / M. Morawiecki | 2015–2025 | PiS | 19 |
                  | T. Mazowiecki – W. Cimoszewicz| 1989–1997 | KO, SLD, PSL | 7 |
                  | Donald Tusk / Ewa Kopacz | 2007–2015 | PO | 5 |
                  | Leszek Miller / Marek Belka | 2001–2005 | SLD | 2 |
                  | K. Marcinkiewicz / J. Kaczyński| 2005–2007 | PiS | 0 |
                  +-------------------------------+--------------+--------------------+--------------------------+
                  • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 11:36
                    Pełniejsze dane:

                    +-------------------------------+--------------+--------------------+--------------------------+----------------------+----------------------+
                    | Rząd | Lata | Partia | Liczba zamkniętych kopalń | Zwolnieni górnicy | Wydobycie węgla (mln t) | Import z Rosji (mln t) |
                    +-------------------------------+--------------+--------------------+--------------------------+----------------------+----------------------+
                    | Jerzy Buzek | 1997–2001 | AWS | 19 | ~100 tys. | ~100 | ~10 |
                    | Beata Szydło / M. Morawiecki | 2015–2025 | PiS | 19 | ~30 tys. | ~55 | ~12 |
                    | T. Mazowiecki – W. Cimoszewicz| 1989–1997 | KO, SLD, PSL | 7 | ~50 tys. | ~120 | ~8 |
                    | Donald Tusk / Ewa Kopacz | 2007–2015 | PO | 5 | ~20 tys. | ~70 | ~15 |
                    | Leszek Miller / Marek Belka | 2001–2005 | SLD | 2 | ~10 tys. | ~90 | ~9 |
                    | K. Marcinkiewicz / J. Kaczyński| 2005–2007 | PiS | 0 | ~5 tys. | ~80 | ~11 |
                    +-------------------------------+--------------+--------------------+--------------------------+----------------------+----------------------+
                • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 11:45
                  > Na pewno to obniżyłoby cenę niepłacenie za emisję co2 :)

                  A chcesz to osiągnąć poprzez...?
                  • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 11:58
                    Przez wycofanie się z największego idiotyzmu w UE czyli ETSu
                    • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 12:18
                      > Przez wycofanie się z największego idiotyzmu w UE czyli ETSu

                      Ale zamierzasz to zrobić jednostronnie (ryzykując kary finansowe), drogą renegocjacji na poziomie unijnym (czego pisiory ani konfiarze organicznie nie potrafią) czy też po prostu poprzez polexit?
                      • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 12:25
                        Ja nie mam uprawnien w tym zakresie. Jedyne co mogę zrobic to głosowanie i naiwna wiara że kiedyś ktoś dotrzyma obietnicy
                        • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 12:29
                          > Ja nie mam uprawnien w tym zakresie.

                          Ojajebie, naprawdę nie spodziewałem się po tobie takiego wykrętu a'la Bążury. Zagłosujesz na partię / kandydata, który będzie miał w programie:
                          1. renegocjacje ETS na poziomie unijnym
                          2. jednostronne wycofanie się z ETS przy pozostaniu w UE
                          3. wyjście z ETS poprzez polexit
                          • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 12:43
                            Ets jest przykładem błędów. Jest ich więcej.
                            Ile razy mam pisać że nie jestem za polexitem ale za głębokimi zmianami w UE, a POPIS to jedno goowno. W sensie obie partie są warte dokladnie tyle samo.
                            • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 12:53
                              > Ile razy mam pisać że nie jestem za polexitem ale za głębokimi zmianami w UE

                              Czyli dalej będziesz unikał jednoznacznej odpowiedzi, ale rozumiem, że najbliższa jest ci opcja nr 1. Jak ma się zatem do tego głosowanie na opcje polityczne, które mają w programie nr 2 albo nawet nr 3?
                              • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 13:32
                                A kto zrobi i choćby spróbuję zrobic opcje numer 1?
                                • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 15:02
                                  trypel napisał:

                                  > A kto zrobi i choćby spróbuję zrobic opcje numer 1?
                                  >

                                  Ze znanych mi partii nikt, bo to droga do nikąd a do tego niemozliwa do przejścia.
                                  Ale jak tylko ktoś wpadnie na to, jak ją przejśc i dokąd prowadzi to kto wie...

                                  Gdybyś miał wątpliwości dlaczego do nigdzie i nie do przejścia.

                                  Nie ma opcji, by namówić do takich zmian wystarczącą liczbę krajów EU, bo niby po co miałby się zgadzać?
                                  A do nikąd, bo w kwestiach eksportowych (a i importowych) kwestie środowiskowe maja znaczenie.

                                  Jak bedziemy produkowac "brudno" to nikt tego za chwile nie kupi.
                                • vogon.jeltz Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 16:29
                                  > A kto zrobi i choćby spróbuję zrobic opcje numer 1?

                                  Nie wiem. Ale nawet opcja nr 1 nie byłaby konieczna, gdyby poprzedni rząd nie przejebał pieniędzy na transformację energetyczną, nie utrudnił (w praktyce: zablokował) budowy OZE i faktycznie ruszył do przodu z budową elektrowni jądrowych (nie żeby ten obecny był pod tym względem lepszy).
                                  • trypel Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 17:12
                                    To są te momenty intymne w których się zupełnie zgadzamy i myślimy jednym głosem ;)
                                    • galtomone Re: 4500 km elektrykiem. 19.05.25, 22:37
                                      Żeby daleko nie szukać, kierunek jest raczej odwrotny.

                                      "Wielka Brytania porozumiała się również w sprawie połączenia swojego rynku emisji dwutlenku węgla z unijnym, co ma ochronić brytyjskie firmy produkujące m.in. stal przed unijnym podatkiem węglowym, który wejdzie w życie w przyszłym roku."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka