Dodaj do ulubionych

OT - Klasa próżniacza czy old money?

20.05.25, 09:31
Były dyskusje o klasie próżniaczej. Że oni tylko szkodzą krajowi i należy mocno opodatkować.
Co popieram.

Tymczasem oni uważają się za arystokratów, "old money" i mają dużo więcej sposobów na spędzanie czasu niż praca.

A Wy jak sądzicie?

Warto obejrzeć krótki filmik:

www.facebook.com/reel/634515899549872
Obserwuj wątek
    • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 09:58
      Wiem ze Ty jesteś pierwszy do zabierania cudzym.
      Do roboty byś sie wziął to byś zabierać innym nie chciał bo byś miał swoje :)
      • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 10:49
        Trypel.

        Życie to walka o zasoby które są na ziemi. Ty już to dawno pojąłeś i z tego co piszesz radzisz sobie znakomicie z zagarnianiem zasobów świata dla siebie i swojej rodziny.

        Dlatego odpowiedz mi na pytanie:
        Niby dlaczego osoby które na dane zasoby nie zapracowały tylko odziedziczyły nie miałyby się nimi podzielić z resztą społeczeństwa?
        Przecież nie mówię o odbieraniu majątku bogatym próżniakom utracjuszom spadkobiercom tylko i ich porządnym opodatkowaniu.

        Jeśli coś będzie służyć całości społeczeństwa a nie tylko pochowane tylko dla niektórych to to przecież jest dobre.

        Seba kulczyk nie potrzebuje stu mieszkań i domów ani wielkich połaci ziemi.
        Jest jeden i z tego nie skorzysta.

        Co będzie w tym złego jeśli będzie musiał sprzedać część odziedziczonego majątku i przekaże to do budżetu?
        • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 10:53
          Nie opłaca się pracować w tym układzie.
          • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 10:55
            Seba Kulczyk pracuje?
            • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 11:51
              vogon.jeltz napisa�:

              > Seba Kulczyk pracuje?

              A nie?
              Robi więcej niż cale forum

              Inwestuje w centra danych i AI (np. Beyond.pl, współpraca z NVIDIA).

              Buduje „Fabrykę AI” w Poznaniu z superkomputerem Blackwell.

              Wspiera startupy przez program InCredibles i MBA for Startups.

              Zainwestował 1,2 mld zł w produkcję krzemionki (przejęcie od PPG Industries).

              Rozwija Qemetica (dawniej Ciech) – chemia i ekspansja zagraniczna.

              Zaangażowany w działalność fundacji Pho3nix (sport dla dzieci).

              Sfinansował remont basenu w Centrum Zdrowia Dziecka.
              • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:00
                I gdzie tu jest jakaś praca? Wszystkie wymienione aktywności polegają na szastaniu kasą odziedziczoną po tatusiu. I też przecież nie robi tego sam, tylko robią to dla niego jacyś ludzie, a on tylko firmuje swoim nazwiskiem. Tak to każdy gupi potrafi. Dobrze, że chociaż w jakichś pożytecznych celach.
                • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:04
                  Aaaa czyli praca to tylko machanie kilofem?
                  A zarządzanie funduszami i firmami to nicnierobienie.
                  Jasne. To mnie umacnia w postanowieniu zeby walczyć z socjalizmem na każdym froncie :)
                  • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:09
                    > Aaaa czyli praca to tylko machanie kilofem?
                    > A zarządzanie funduszami i firmami to nicnierobienie.

                    Serio myślisz, że on czymś zarządza? Nawet biorąc pod uwagę tylko liczbę tych aktywności, nie byłby w stanie efektywnie tym zarządzać. Ale on przecież tego nie robi, robią to profesjonalni menedżerowie, a on tylko daje twarz i nazwisko (i ewentualnie kontakty towarzysko-biznesowe).
                    • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:18
                      Skad to wiesz?
                      A nawet jeśli to ci menedżerowie to spadają z nieba czy ktoś im daje pracę i czegoś wymaga?
                      • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:23
                        > Skad to wiesz?

                        Nie wiem, po prostu logicznie rozumuję. Nikt jest w stanie faktycznie zarządzać taką liczbą przedsięwzięć jednocześnie.

                        > A nawet jeśli to ci menedżerowie to spadają z nieba czy ktoś im daje pracę
                        > i czegoś wymaga?

                        Że polecę enginem: jak zlecę typowi strzyżenie trawnika, to pracuje on, a nie ja.
                        • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:28
                          Ok, a jak masz firmę strzyżącą trawniki z jednym pracownikiem, to już coś robisz czy nie?
                          • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:32
                            > Ok, a jak masz firmę strzyżącą trawniki z jednym pracownikiem, to już coś robisz czy nie?

                            To zależy. Jeżeli faktycznie nią zarządzam - to tak. Jeśli tylko wykładam kasę i czerpię zyski z dywidendy - to nie.
                            • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:35
                              A jak urzędnik miałby to sprawdzić?
                              • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:37
                                > A jak urzędnik miałby to sprawdzić?

                                Ale co?
                                • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:45
                                  Czy pracowicie zarządzam czy tylko wykładam kasę.
                                  • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:57
                                    > Czy pracowicie zarządzam czy tylko wykładam kasę.

                                    No przecież źródło dochodów jak najbardziej da się ustalić i skarbówka rutynowo to robi.

                                    Poza tym, trochę jakby odbiegamy od tematu. Jeśli będzie zarabiał, to powinien płacić normalnie podatek jak każdy inny obywatel (wg mojej koncepcji - jednakowy niezależnie od źródła dochodu). Ale tu jest mowa o ludziach, którzy nie zarobili, tylko spadło im z nieba.
                                    • waga170 Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:26
                                      vogon.jeltz napisa�:

                                      > Poza tym, trochę jakby odbiegamy od tematu. Jeśli będzie zarabiał, to powinien
                                      > płacić normalnie podatek jak każdy inny obywatel (wg mojej koncepcji - jednakow
                                      > y niezależnie od źródła dochodu).

                                      Wedlug mojej koncepcji kazdy obywatel powinien placic podatek jednakowy zlotowkowo. Bo na przyklad armia jak bedzie bronic Warszawy przed poznanskimi bolszewikami to nie bedzie do obrony bogaczy uzywala nowych mundurow i sprzetu a do obrony prozniakow inwalidow w starych mundurach i sprzetu z demobilu. Panstwo kazdemu obywatelowi swiadczy identyczne "uslugi" wiec dlaczego ktos za taki sam "towar" mialby placic wiecej od kogos innego?
                                      • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:38
                                        > Bo na przyklad armia jak bedzie bronic Warszawy przed poznanskimi bolszewikami
                                        > to nie bedzie do obrony bogaczy uzywala nowych mundurow i sprzetu a do obrony
                                        > prozniakow inwalidow w starych mundurach i sprzetu z demobilu

                                        Jak poznańscy bolszewicy będą szli na Warszawę, to warszawscy bogole będą mieli jednak "ciut" więcej do stracenia niż warszawscy próżniacy.
                                      • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:45
                                        waga170 napisa�a:

                                        > owo. Bo na przyklad armia jak bedzie bronic Warszawy przed poznanskimi bolszewi
                                        > kami to nie bedzie do obrony bogaczy uzywala nowych mundurow i sprzetu a do obr
                                        > ony prozniakow inwalidow w starych mundurach i sprzetu z demobilu. Panstwo kazd
                                        > emu obywatelowi swiadczy identyczne "uslugi" wiec dlaczego ktos za taki sam "to
                                        > war" mialby placic wiecej od kogos innego?

                                        Po pierwsze, mnie Poznaniacy zawsze uczyli, że to Warszawa zabiera Poznaniowi całą, ciężko wypracowaną kasę na rozbuchane wydatki centralne.

                                        Po drugie, otóż państwo tak nie działa, do armii bierze tych najmłodszych, najbiedniejszych, najmniej świadomych, najgłupszych, ci dobrze sytuowani jakoś wykręcają się od walki na froncie i walcząc, ginąc bronią majątku i pozycji tych bogatych?

                                        Więc nie mów o identycznych usługach, bo nigdzie na świecie to tak nie działa.
                                        • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:47
                                          bywalec.hoteli napisa�:

                                          > Po pierwsze, mnie Poznaniacy zawsze uczyli, że to Warszawa zabiera Poznaniowi c
                                          > ałą, ciężko wypracowaną kasę na rozbuchane wydatki centralne.

                                          Na przykład z Międzynarodowych Targów Poznańskich :D
                                        • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:47
                                          > Po drugie, otóż państwo tak nie działa, do armii bierze tych najmłodszych,
                                          > najbiedniejszych, najmniej świadomych, najgłupszych, ci dobrze sytuowani jakoś
                                          > wykręcają się od walki na froncie i walcząc, ginąc bronią majątku i pozycji tych
                                          > bogatych?

                                          O to, kurwa, to! Jak państwo każdego obywatela ma traktować identycznie, to niech bogole sami przyłożą rękę do obrony swoich majątków. Fizycznie, z karabinem w łapie.
                    • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:05
                      vogon.jeltz napisa�:

                      > Serio myślisz, że on czymś zarządza? Nawet biorąc pod uwagę tylko liczbę tych a
                      > ktywności, nie byłby w stanie efektywnie tym zarządzać. Ale on przecież tego ni
                      > e robi, robią to profesjonalni menedżerowie, a on tylko daje twarz i nazwisko (
                      > i ewentualnie kontakty towarzysko-biznesowe).

                      Nie no, żaden biznes się sam nie zarządza, jeśli się nad tym nie spędza czasu, uwagi, nie ma kontroli.
                      Gdyby Seba siedział tylko na siłowni i na Bahamach, to raczej Beyond jako serwerownia nie rozwinąłby się do takich rozmiarów i takiej klasy.
                      Ja myślę, że ani Seba ani Domi nie próżnują.
                      Natomiast nie rozumiem nadal dlaczego 10% majątku od dr Jana odziedziczonego nie miałoby być przekazane do budżetu państwa?
                      • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:22
                        > Nie no, żaden biznes się sam nie zarządza, jeśli się nad tym nie spędza czasu, uwagi,
                        > nie ma kontroli.
                        > Gdyby Seba siedział tylko na siłowni i na Bahamach, to raczej Beyond jako
                        > serwerownia nie rozwinąłby się do takich rozmiarów i takiej klasy.

                        Szybki risercz: Beyond należy do Kulczyk Ivestment, Seby oczywiście w zarządzie nie ma. Kulczyk Investment SA jest własnością Seby, ale też nie ma go w zarządzie, jest jedynie przewodniczącym rady nadzorczej. OK, jest to jakaś praca, natomiast wszystkie moje wcześniejsze podejrzenia i spostrzeżenia są trafne: on wykłada kasę, natomiast zarządzaniem nawet na najwyższym poziomie zajmują się inni.
                        • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:28
                          Jakas praca :D
                          Faktycznie. Żeby przynajmniej worki z węglem nosił. Albo rowy kopal. To co innego. Ale rada nadzorcza... no nierób jeden
                          • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:36
                            > Ale rada nadzorcza... no nierób jeden

                            W rzeczy samej. Rada nadzorcza to jest organ, który zasadniczo zajmuje się powoływaniem zarządu i sprawdzaniem, czy zarząd dowozi. Szczególnie w spółkach o takiej strukturze własnościowej jak Kulczyk Investment SA. Czyli dokładnie tak, jak ja zatrudniając ogrodnika do strzyżenia trawy.
                            • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:52
                              Nie no, Vogon, gdyby rada nadzorcza nie angażowałaby się, to taki wynajęty zarząd spółki zajmowałby się tylko konsumowaniem kasy i zbytkami a żadna serwerownia by nie powstała. Rada nadzorcza na przykład decyduje o poważnych inwestycjach i ich finansowaniu. Zgadzam się z Tobą, że Sebix ma multum doradców i innych zaufanych ludzi od tego w tym Kulczyk Investments, ale tu jednak bez jego zaangażowania trudno oczekiwać sukcesu. By tylko przepalali wówczas jego kasę.
                              Choć oczywiście jest zwolniony z pracy operacyjnej w zarządzie.
                              • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:01
                                > Nie no, Vogon, gdyby rada nadzorcza nie angażowałaby się, to taki wynajęty
                                > zarząd spółki zajmowałby się tylko konsumowaniem kasy i zbytkami

                                Tylko że ten zarząd to nie jest banda najemników, a raczej grupa fumfli Kulczyka. Oni tam się tasują: raz jeden idzie do RN, a drugi na dyrektora zarządzającego, a za chwilę odwrotnie.

                                > Rada nadzorcza na przykład decyduje o poważnych inwestycjach i ich finansowaniu

                                Czyli: Kulczyk wykłada kasę. My point exactly.

                                > Zgadzam się z Tobą, że Sebix ma multum doradców i innych zaufanych ludzi
                                > od tego w tym Kulczyk Investments, ale tu jednak bez jego zaangażowania trudno
                                > oczekiwać sukcesu.

                                Jeśli najmuję typa, który strzyże mi trawnik, to jestem zaangażowany w dbałość o stan mojego ogrodu, natomiast sam przy tym nie pracuję.
                                • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:04
                                  vogon.jeltz napisa�:

                                  > >
                                  > Jeśli najmuję typa, który strzyże mi trawnik, to jestem zaangażowany w dbałość
                                  > o stan mojego ogrodu, natomiast sam przy tym nie pracuję.

                                  To jest tak strasznie z prezydenta argument ze dziwię sie ze tego nie widzisz
                                  • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:10
                                    > To jest tak strasznie z prezydenta argument ze dziwię sie ze tego nie widzisz

                                    Bo ponieważ?
                                    • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:15
                                      Bo byłby choć trochę bliższy prawdy jeśli miałbyś 5 firm strzygących 500 ogródków i raz na 2 czy 4 tyg spotykałbys każdego z tych 5 CEO od kosiarki i omawiał z nim ogródki jakie strzyże, stan kosiarki, potrzeby inwestycji w nowe noże, a może w strój roboczy itd
                                      Tylko wtedy już trudno powiedzieć ze sie nic nie robi
                                      • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:46
                                        > Bo byłby choć trochę bliższy prawdy jeśli miałbyś 5 firm strzygących
                                        > 500 ogródków i raz na 2 czy 4 tyg spotykałbys każdego z tych 5 CEO
                                        > od kosiarki i omawiał z nim ogródki jakie strzyże, stan kosiarki, potrzeby
                                        > inwestycji w nowe noże, a może w strój roboczy itd

                                        Ale przecież Seba jako przewodniczący rady nadzorczej firmy-matki nie musi spotykać się z prezesami spółek zależnych, żeby decydować o duperelach takich jak inwestycja w nowe stroje robocze. On tych prezesów nawet formalnie nie mianuje. Być może urządza takie spotkania, tego nie wiem, ale z całą pewnością nie należy to do jego obowiązków.
                                        • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:55
                                          Ale to rada nadzorcza decyduje np o inwestycji w nowa linie produkcyjna (w strzyzeniu trawy to bedzie odpowiednik strojow roboczych) i jej wpływie na wyniki finansowe albo o zmianie koncepcji strzyzenia ogrodkow. Mam wrażenie ze nie wiesz zbyt wiele o funkcjonowaniu rady nadzorczej.
                                          • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 15:03
                                            > Ale to rada nadzorcza decyduje np o inwestycji w nowa linie produkcyjna (w
                                            > strzyzeniu trawy to bedzie odpowiednik strojow roboczych) i jej wpływie na wyniki
                                            > finansowe albo o zmianie koncepcji strzyzenia ogrodkow.

                                            Rada nadzorcza funduszu inwestycyjnego (bo tym w istocie jest Kulczyk Investment) decyduje o tym, jaką linię produkcyjną zakupi spółka, w której fundusz ma udziały? Czy to raczej zarząd spółki produkcyjnej wybiera dany asset i przychodzi do funduszu po kasę na jego zakup?
                                            • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 15:14
                                              Rada funduszu tak
                                              Ale rada nadzorcza spółki produkcyjnej jest dużo bardziej zaangażowana w działalność niż opisujesz. A jeśli spółek, funduszy jest sporo to pracy jest więcej niż sie wydaje.
                                              Mój były szef jest teraz w 3 radach nadzorczych i jak mi mówi że się nie wyrabia a zawsze był pracoholikiem to oznacza ze to nie tylko picie kawy na spotkaniu z funflami
                                              • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 15:46
                                                > Ale rada nadzorcza spółki produkcyjnej jest dużo bardziej zaangażowana
                                                > w działalność niż opisujesz.

                                                Ale Kulczyka nie ma w radzie nadzorczej spółki produkcyjnej (załóżmy, że tak określamy Beyond.pl sp. z o.o.). Co więcej, pomiędzy Kulczyk Investment a Beyond jest jeszcze spółka cypryjska, należąca w całości do tego pierwszego i będąca wyłącznym właścicielem tego drugiego. Ale tam też Seby nie ma w zarządzie ani w radzie.

                                                Ogólnie im dłużej się przyglądam, tym bardziej wyglada to tak, jak mówiłem: że spółki należące do spółek należących do funduszu inwestycyjnego należącego do Kulczyka zajmują się działalnością, a Seba po prostu wykłada na to kasę. That ain't workin'.
                                                • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 16:02
                                                  Ok, mamy różne definicje pracy jak mi sie wydaje.
                                                  W sumie ja dzisiaj tez nic nie zrobiłem. I dziwne ze mi za to płacą.
                                    • waga170 Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:34
                                      vogon.jeltz napisa�:

                                      > > To jest tak strasznie z prezydenta argument ze dziwię sie ze tego nie wid
                                      > zisz
                                      >
                                      > Bo ponieważ?

                                      Napisales > Jeśli najmuję typa, który strzyże mi trawnik, to jestem zaangażowany w dbałość
                                      > o stan mojego ogrodu, natomiast sam przy tym nie pracuję.

                                      Bo poniewaz tego typa najmujesz czyli mu placisz a zeby mu miec czym zaplacic gdzies indziej pracujesz (doslownie masz angaz). Wiec nieprawda jest ze nie pracujesz zeby trawa byla ostrzyzona. Tylko gdyby typ ostrzygl trawe za darmo to bys przy tym nie pracowal.
                                      • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:43
                                        > Bo poniewaz tego typa najmujesz czyli mu placisz a zeby mu miec czym zaplacic
                                        > gdzies indziej pracujesz (doslownie masz angaz).

                                        I to właśnie odróżnia mnie od Seby, który nie musi pracować gdzieś indziej, żeby móc typowi zapłacić, bo pieniądze spadły mu z nieba.
                        • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:33
                          No to przynajmniej raz na kwartał spotyka się z zarządem, rozlicza go z realizacji wyznaczonych celów oraz owe cele wyznacza 😀
                          • only_the_godfather Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:36
                            Macie zajebiste wyobrażenie o pracy rady nadzorczej.
        • only_the_godfather Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 11:48
          Może dlatego, że jakbym zarobił i dorobił się takich zasobów to chciałbym, żeby potem z tego korzystały moje dzieci i wnuki, a nie patrzyły na to jak sępy nieroby z kompleksami które tylko patrzą z zazdrością, że inni mają więcej i jakby im się dobrać do tego. Skoro podjąłem ryzyko i udało mi się to dlaczego potem mają z tego korzystać inni którzy tego ryzyka nie podjęli tylko czekali aż spadnie im z nieba.
          • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 11:50
            Odwróćmy pytanie: a dlaczego mają z tego korzystać twoje dzieci i wnuki, którym spadnie to z nieba?
            • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 11:52
              Bo to są jego wnuki i od początku odkładał z myślą o nich płacąc podatki uczciwie.
              Dlaczego inne wnuki miałyby mieć z tego choćby 0.0001%?
              • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 11:54
                Dlatego że choćby to nie ich zasługa że im to spadło z nieba?
                I dlatego że odpowiedzialni bogaci dzielą się z innymi?
                • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:06
                  bywalec.hoteli napisa�:

                  > Dlatego że choćby to nie ich zasługa że im to spadło z nieba?
                  > I dlatego że odpowiedzialni bogaci dzielą się z innymi?

                  Rozumiem ze jak kupisz swojemu dziecku komputer do szkoły a inne dziecko nie będzie miało żadnego to Ty kupisz tez ten drugi czy może Twoje dziecko odda swój bo to nie jego zasługa ze spadło z nieba
                  • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:12
                    > Rozumiem ze jak kupisz swojemu dziecku komputer do szkoły a inne dziecko nie będzie
                    > miało żadnego to Ty kupisz tez ten drugi czy może Twoje dziecko odda swój bo to nie jego
                    > zasługa ze spadło z nieba

                    Jak klasa średnia wyobraża sobie życie klasy wyższej, odcinek 2137. Przecież nie o takich rzędach wielkości majątku tutaj rozmawiamy!
                    • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:20
                      vogon.jeltz napisa�:

                      > > Rozumiem ze jak kupisz swojemu dziecku komputer do szkoły a inne dziecko
                      > nie będzie
                      > > miało żadnego to Ty kupisz tez ten drugi czy może Twoje dziecko odda swój
                      > bo to nie jego
                      > > zasługa ze spadło z nieba
                      >
                      > Jak klasa średnia wyobraża sobie życie klasy wyższej, odcinek 2137. Przecież ni
                      > e o takich rzędach wielkości majątku tutaj rozmawiamy!


                      Sorry
                      Z perspektywy kogoś kto nie ma nic, Bywalec jest bogaczem. Dlaczego nie ma sie podzielić skoro sam tak uwaza?
                      • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:26
                        > Z perspektywy kogoś kto nie ma nic, Bywalec jest bogaczem.

                        Ale to nie jest perspektywa, tylko matemtatyka. Bywalec od gołodupca różni się o dwa rzędy wielkości. Bogolec od bywalca różni się o cztery rzędy wielkości.
              • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 11:57
                > Bo to są jego wnuki i od początku odkładał z myślą o nich płacąc podatki uczciwie.

                Jego wnuki - jego problem. Z punktu widzenia ogółu społeczeństwa są to po prostu darmozjady, którym spadło z nieba.
                • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:07
                  vogon.jeltz napisa�:

                  > > Bo to są jego wnuki i od początku odkładał z myślą o nich płacąc podatki
                  > uczciwie.
                  >
                  > Jego wnuki - jego problem. Z punktu widzenia ogółu społeczeństwa są to po prost
                  > u darmozjady, którym spadło z nieba.

                  I potem sie dziwić ze ludzie uciekają z podatkami do innych części świata. W pełni ich popieram.
                  • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:13
                    > I potem sie dziwić ze ludzie uciekają z podatkami do innych części świata.

                    Ale co, nieprawdę napisałem?

                    Ludzie to w ogóle takie dziwne zwierzęta - niby społeczne, a udają, że społeczeństwo do niczego nie jest im potrzebne i ma sie odpierdolić. Jak mogą coś zachachmęcić - to zachachmęcą. A jak powiedzieć im prawdę - to się oburzają.
                    • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:22
                      Oczywiście ze prawdę. Tylko z drugiej strony to też tak może wyglądać. Skoro jego wnuki to jego problem to cudze wnuki to też nie jego problem więc ma moralne (jeśli podatkowe nie pozwala) prawo do ukrycia, wywiezienia, założenia fundacji i czego tam jeszcze zeby jak najwięcej zostawić swoim wnukom a jak najmniej cudzym
                    • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:24
                      Państwo jest odpowiedzialne by dzielić zasoby i by wyrównywać szanse.

                      Równie dobrze Trypel mógłby sam sobie zbudować droge, szpital, szkołę, uczelnię. A jednak korzystał z zasobów innych.

                      Dlatego opodatkowanie takich dużych spadków w postaci 10% majątku ma jak najbardziej sens.

                      To tylko dbanie o lepszy podział zasobów świata. Skoro wnuki nie mieli wpływu na to że odziedziczą ogromny majątek to mogą się jak najbardziej podzielić.
                      • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:30
                        Weź napisz od jakiego progu majątku będzie ten podatek, żebym wiedział kiedy się zatrzymać. I dlaczego 10%?
                        • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:33
                          > Weź napisz od jakiego progu majątku będzie ten podatek, żebym wiedział kiedy się zatrzymać.

                          Ale dlaczego zatrzymać? Ty też jesteś z tych, którzy nie rozumieją koncepcji progów podatkowych?
                          • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:04
                            vogon.jeltz napisa�:

                            > > Weź napisz od jakiego progu majątku będzie ten podatek, żebym wiedział ki
                            > edy się zatrzymać.
                            >
                            > Ale dlaczego zatrzymać? Ty też jesteś z tych, którzy nie rozumieją koncepcji pr
                            > ogów podatkowych?

                            Ale na pewno przeczytałeś ze bywalec napisał o 10% majątku a nie 10% majątku powyżej jakiejś granicy

                            Więc gdzie sie zatrzymać. I pamiętajmy ze złoto w sztabkach można przekazać ukrywając przed fiskusem i jeśli wnuki będą sprytne to sobie potem łatwo zalegalizują:)
                            • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:21
                              trypel napisa�:

                              > Więc gdzie sie zatrzymać. I pamiętajmy ze złoto w sztabkach można przekazać ukr
                              > ywając przed fiskusem i jeśli wnuki będą sprytne to sobie potem łatwo zalegaliz
                              > ują:)

                              Złoto w sztabkach ma tę wadę, że zajmuje dużo miejsca, trudno ukryć, może zniknąć, może zostać wyłapana jego sprzedaż. Nie wywiezie się samolotem.
                              • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:44
                                Dużo miejsca?
                                Tona złota warta obecnie jakieś 100 m usd to 50 litrów objętości.
                                50 litrów. Jakbym rozłożył w C8 na podłodze w sztabkach to nawet byś nie zauważył.
                            • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:50
                              > jeśli wnuki będą sprytne to sobie potem łatwo zalegalizują

                              Powiedzą, że wypłukały w strumieniu? Trypel, mamy XXI wiek, nie XIX.
                              W tym mieście nikomu nie przybędzie w portfelu półtorej bańki bez mojej wiedzy
                              • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:53
                                Oj Vogon, nawet nie wiesz ile biznesow wokół to pralnie kasy. Również wokół Ciebie
                                • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:56
                                  Trypel, Vogon, Godfather i Vaga, ale wiecie, że ja nie mam żadnej władzy ustawodawczej ani wykonawczej, więc jakbym miał kogoś opodatkować?

                                  Wróćmy do tematu - co sądzicie o arystokratach, spadkobiercach i ich idei "old money"?
                                  • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:01
                                    Jak wjeżdżam do legnickiego kwadratu to za każdym razem żałuję ze nie mamy wielopokoleniowych rodzin przekazujących sobie pałace i wille przez wiele pokoleń, dbających o otoczenie (i swoje i wspolne) z wizja długoterminowa a nie "póki jestem u żloba"
                                    Zgadzam sie z powodzeniem ze frak najlepiej leży w 3 pokoleniu i szkoda ze nie mamy u siebie zbyt wielu z tego 3 pokolenia.
                                    • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:03
                                      Ach, czyli nie jest ważny ogólny poziom dobrobytu społeczeństwa, tylko żeby pałacyk był estetyczny? No, magnaci w Polsce przedrozbiorowej też mieli estetyczne pałace.
                                      • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:35
                                        Zaczynasz wykazywać ujemną umiejetnosc czytania ze zrozumieniem. Jakbyś spod Monachium byl

                                        Cholernie zazwyczaj zazdroszczę angolom starej szlachty i bardzo bym chciał w polsce takie rodzinne posiadłości jak tam widzę
                                        • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:41
                                          > Cholernie zazwyczaj zazdroszczę angolom starej szlachty i bardzo bym chciał w
                                          > polsce takie rodzinne posiadłości jak tam widzę

                                          Ale zdajesz sobie sprawę, że te powstanie tych pałacyków okupione było straszliwą biedą 90% społeczeństwa (jak to powiedział koleś z linkowanego tu niedawno filmiku: wystarczy poczytać Dickensa), a zaczęło się to poprawiać dopiero jak wprowadzono mechanizmy redystrybucji? To samo dotyczy zresztą również innych krajów Europy Zachodniej i USA.
                                          • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:59
                                            Ale co jedno z drugim ma wspólnego?
                                            Jak jadę przez austrie to widzę zamki. Te bardziej zadbane są dalej prywatne, mieszka w nich rodzina. Dba o swoj dom. Zupełnie inaczej niż państwo o zabytek. Dla mnie to duża wartość sama w sobie. Żałuję ze tego nie mamy
                                            • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 16:03
                                              > Ale co jedno z drugim ma wspólnego?

                                              To, że w każdym przypadku zamienię estetyczny zameczek na finansowaną z podatków porządną edukację, ochronę zdrowia, transport publiczny czy R&D. Zameczki cieszą oko, ale to zbytki, a nie "wartość sama w sobie", można się bez nich doskonale obejść.

                                              Oczywiście jak kogoś stać na mieszkanie w pałacyku, to niech se mieszka i go utrzymuje w estetycznym stanie. Przecież nie zamierzam go wywłaszczać.
                                              • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 16:17
                                                Nie chciałbym żyć w kraju w którym władza podchodziłaby w ten sposób do dziedzictwa historycznego.
                                                • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 13:35
                                                  > Nie chciałbym żyć w kraju w którym władza
                                                  > podchodziłaby w ten sposób do dziedzictwa
                                                  > historycznego

                                                  Akurat mieszkam w miejscu, gdzie "dziedzictwa historycznego" jest od chuja. Efekt jest taki, że trzecią linię metra budują już kilkanaście lat, bo co chwila coś "historycznego" wykopią.
                                        • waga170 Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:45
                                          ‘We contend that for a nation to try to tax itself into prosperity is like a man standing in a bucket and trying to lift himself up by the handle.’ – Winston Churchill

                                          Jeszcze powiedzial cos w sylu "Bogate panstwo musi miec duzo bogatych mieszkancow" ale nie moglem znalezc oryginalu.
                                          • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:58
                                            > ‘We contend that for a nation to try to tax itself into prosperity is like a man
                                            > standing in a bucket and trying to lift himself up by the handle.’ – Winston Churchill

                                            Ciekawe, że Amerykanom w latach 1940-1970 jakoś się to udało.

                                            Ogólnie Churchill jest autorem wielu głupawych powiedzonek i bon-motów. Szczerze mówiąc, w przeciwieństwie do ogólnego hype'u, nie bardzo cenię tego człowieka. To był król Pyrrus brytyjskiej polityki - owszem, miał sukcesy, ale jakim, kurna, kosztem?

                                            Nawet z baaardzo prawicowego punktu widzenia wygląda to tak: jak facet wchodził do brytyjskiej polityki, to UK było największym w historii imperium na Ziemi. Jak z niej odchodził jako najważniejsza jej figura, z imperium zostały dogorywające resztki.
                                            • waga170 Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 15:13
                                              Mnie sie kilka z cytaow Churchilla podoba, a najbardziej ten jak Betsy powiedziala Winston, ty jestes kompletnie pijany. Na to Winston: Betsy, ja jutro bede trzezwy a ty jutro dalej bedziesz brzydka.
                                              No i "Alkohol dal mi wiecej niz ode mnie wzial":)
                                              • tbernard Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 22.05.25, 13:04
                                                Odnośnie cytatów, to cytaty Tacyta są ponoć na tyle znaczące, że powstał niezły poligon doświadczalny dla uczących się języka polskiego w oparciu o owe cytaty:
                                                Czy tata czyta cytaty Tacyta?
                                                • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 22.05.25, 13:15
                                                  > Czy tata czyta cytaty Tacyta?

                                                  To trzeba powiedzieć w gwarze mazurzącej: cy tata cyta cytaty Tacyta.
                                                • waga170 Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 22.05.25, 15:06
                                                  Cytaty Tacyta to pikus przy Stol z powylamywanymi nogami albo W czasie suszy szosa sucha.
                                                  • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 22.05.25, 16:25
                                                    Poczmistrz z Tczewa.
                                                  • waga170 Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 22.05.25, 17:17
                                                    Zomb zupa zembowa domb zupa dembowa.
                                                  • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 22.05.25, 17:32
                                                    Zomp
                                                  • waga170 Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 22.05.25, 17:48
                                                    Patrzac na ostatnie cztery wpisy moznaby pomyslec ze Ty i ja nalezymy do klasy prozniaczej.
                                    • tbernard Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 12:59
                                      trypel napisa�:

                                      > Zgadzam sie z powodzeniem ze frak najlepiej leży w 3 pokoleniu i szkoda ze nie
                                      > mamy u siebie zbyt wielu z tego 3 pokolenia.

                                      Mieliśmy trochę tego śmiecia przed rozbiorami. Ich elitarne waszmoście z dziedzicznymi frakami, jedyne co potrafili to właśnie doprowadzić do upadku państwa. Mądrzy rodacy mający obecnie wpływ na to jakim krajem będziemy powinni mieć to na uwadze i nie wracać na tą błędną ścieżkę. Powinniśmy raczej podpatrzeć jak to robią w krajach typu Finlandia, Szwecja, Norwegia lub Dania.
                                      • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 13:37
                                        > Mieliśmy trochę tego śmiecia przed
                                        > rozbiorami. Ich elitarne waszmoście z
                                        > dziedzicznymi frakami, jedyne co potrafili to
                                        > właśnie doprowadzić do upadku państwa

                                        W II RP też. I skończyło się tak samo.
                      • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:36
                        W sumie ułatwiacie mi mocno podejmowanie decyzji w kwestii obecnych i przyszłych wyborów:)
                        Powinienem sie cieszyć

                        o lepszy podzial zasobów walcza głównie ci co nie mają tych zasobów:)
                        Ale wola tracić energię na walkę a nie na zdobycie
                        • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:38
                          > Ale wola tracić energię na walkę a nie na zdobycie

                          Nieśmiało zauważę, że redystrybucja jest właśnie jednym ze sposobów zdobywania zasobów przez tych, którzy ich nie posiadają.
                      • only_the_godfather Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:40
                        I w ten sposób bohatersko rozwiążemy kolejny problem, czyli zrobimy tak, że bogaci dalej będą kombinować wyprowadzając majątki do rajów podatkowych tworząc w rajach fundacje zarządzające majątkiem rodzinnym itd., a bywalec dalej na forum będzie płakał i zazdrościł innym.
                        • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:14
                          > I w ten sposób bohatersko rozwiążemy kolejny problem, czyli zrobimy tak, że
                          > bogaci dalej będą kombinować wyprowadzając majątki do rajów podatkowych

                          I tak będą, bo to leży w ich naturze. Nawet gdyby opodatkować ich czysto symbolicznie. Dlatego też należy równolegle maksymalnie utrudniać przepływ kapitał do i z rajów podatkowych.
                        • tbernard Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 13:19
                          only_the_godfather napisa�:

                          > I w ten sposób bohatersko rozwiążemy kolejny problem, czyli zrobimy tak, że bog
                          > aci dalej będą kombinować wyprowadzając majątki do rajów podatkowych tworząc w
                          > rajach fundacje zarządzające majątkiem rodzinnym itd., a bywalec dalej na forum
                          > będzie płakał i zazdrościł innym.

                          Firmy które wyprowadzają kapitał do rajów podatkowych powinny zostać znacjonalizowane a ich właściciele powinni zostać zamknięci do więzienia za nielegalne kombinacje. Dałbym oczywiście możliwość aby raj podatkowy mógł wykupić swojego podatnika/obywatela wydając wytransferowany kapitał.
                          A jak ktoś postawi zarzut, że to komunistyczne postulaty, to zadam pytanie jak to jest z Koreą Południową? Czy tam zamożni biznesmeni mogą łatwo rolować swoje państwo poprzez transfer kapitału do rajów podatkowych?
                          • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 13:23
                            tbernard napisa�:


                            > A jak ktoś postawi zarzut, że to komunistyczne postulaty, to zadam pytanie jak
                            > to jest z Koreą Południową? Czy tam zamożni biznesmeni mogą łatwo rolować swoje
                            > państwo poprzez transfer kapitału do rajów podatkowych?

                            Jedź, zobacz, pomieszkaj, wrócisz i opowiesz.
                            • tbernard Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 13:31
                              duze_a_male_d_duze_m napisa�:

                              > tbernard napisa�:
                              >
                              >
                              > > A jak ktoś postawi zarzut, że to komunistyczne postulaty, to zadam pytani
                              > e jak
                              > > to jest z Koreą Południową? Czy tam zamożni biznesmeni mogą łatwo rolować
                              > swoje
                              > > państwo poprzez transfer kapitału do rajów podatkowych?
                              >
                              > Jedź, zobacz, pomieszkaj, wrócisz i opowiesz.

                              Jeśli to propozycja zafundowania mi przejażdżki i pobytu, to chętnie rozważę.
                              • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 16:22
                                Nawet napisałem, że się dorzucę, ale skasowałem. Kilku innych dużo bardziej zasłużyło na wydalenie
            • only_the_godfather Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:41
              Trypel już odpowiedział, bo robię z myślą o nich a nie o innych bo ci inni też nie myślą o mnie.
              • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:13
                > Trypel już odpowiedział, bo robię z myślą o nich a nie o innych bo ci inni też nie myślą o mnie.

                "Kto o kim myśli" to trochę dziwne kryterium ustalania podstawy opodatkowania, nie sądzisz?
                • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:22
                  Chyba jednak nie skoro prawo inaczej traktuje darowizny i spadki dla najbliższej rodziny vs obcych
                  Mysli sie jednak o najbliższych
                  • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:30
                    > Chyba jednak nie skoro prawo inaczej traktuje darowizny i spadki dla najbliższej rodziny vs obcych

                    Zasadniczo:
                    - jest to obwarowane różnymi zastrzeżeniami, nie jest do końca tak, że "kto o kim myśli" bo np. prawo spadkowe nie pozwala ci myśleć o jednym zstępnym, a innych całkiem olać
                    - to inne traktowanie też jest tylko do pewnej wysokości majątku - TADA!

                    Chociaż wprowadzono patologię, która zwalnia z podatku całkowicie w najbliższej rodzinie i zrobiły to oczywiście pisiory.
                    • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:41
                      vogon.jeltz napisa�:

                      > > Chyba jednak nie skoro prawo inaczej traktuje darowizny i spadki dla najb
                      > liższej rodziny vs obcych
                      >
                      > Zasadniczo:
                      > - jest to obwarowane różnymi zastrzeżeniami, nie jest do końca tak, że "kto o k
                      > im myśli" bo np. prawo spadkowe nie pozwala ci myśleć o jednym zstępnym, a inny
                      > ch całkiem olać
                      > - to inne traktowanie też jest tylko do pewnej wysokości majątku - TADA!
                      >
                      > Chociaż wprowadzono patologię, która zwalnia z podatku całkowicie w najbliższej
                      > rodzinie i zrobiły to oczywiście pisiory.

                      Zawsze pisałem ze sporo dobrego tez zrobili
                      • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:43
                        > Zawsze pisałem ze sporo dobrego tez zrobili

                        Klasa średnia wyobrażająca sobie, że jest o krok od awansu do klasy wyższej, odcinej 2138.
                        • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:20
                          Myślenie klasowe (nawet w przypadku samoxhodow) jest mi obce.
                          To raczej charakteryzuje lewaków
                          • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 14:29
                            > Myślenie klasowe (nawet w przypadku samoxhodow) jest mi obce.
                            > To raczej charakteryzuje lewaków

                            Myślenie klasowe charakteryzuje każdego. Lewaków charakteryzuje świadomość, że tak jest.
        • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 11:53
          bywalec.hoteli napisa�:

          > Trypel.
          >
          > Życie to walka o zasoby które są na ziemi. Ty już to dawno pojąłeś i z tego co
          > piszesz radzisz sobie znakomicie z zagarnianiem zasobów świata dla siebie i swo
          > jej rodziny.
          >
          > Dlatego odpowiedz mi na pytanie:
          > Niby dlaczego osoby które na dane zasoby nie zapracowały tylko odziedziczyły ni
          > e miałyby się nimi podzielić z resztą społeczeństwa?
          > Przecież nie mówię o odbieraniu majątku bogatym próżniakom utracjuszom spadkobi
          > ercom tylko i ich porządnym opodatkowaniu.
          >
          > Jeśli coś będzie służyć całości społeczeństwa a nie tylko pochowane tylko dla n
          > iektórych to to przecież jest dobre.
          >
          > Seba kulczyk nie potrzebuje stu mieszkań i domów ani wielkich połaci ziemi.
          > Jest jeden i z tego nie skorzysta.
          >
          > Co będzie w tym złego jeśli będzie musiał sprzedać część odziedziczonego majątk
          > u i przekaże to do budżetu?



          Jeśli ten odziedziczony majątek przynosi dochod to dochod trzeba opodatkować. Ale majątek? A niby dlaczego?
          • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:02
            > Jeśli ten odziedziczony majątek przynosi dochod to dochod trzeba opodatkować.
            > Ale majątek? A niby dlaczego?

            1. Zależy jaki majątek.
            2. Zasadniczo nie tyle majątek, co jego przekazywanie np. dziedziczenie.
          • skitenis Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 18:43
            Zasadniczo to majątek trwały w postaci nieruchomości i budowli jest opodatkowany.
            Po pierwsze w sposób oczywisty tzn. poprzez podatki lokalne.
            Po drugie w sposób mniej jawny poprzez finansowanie go jedynie z dochodów po opodatkowaniu i spisywaniu w koszty poprzez amortyzację. A przy stawce 2,5 procenta rocznie dla nieruchomości i zjadającej wartość początkową inflacji jest ukrytym podatkiem . Pomimo galopującej inflacji Minister Finansów w ostatnich 30 latach tylko raz przeszacował wartość początkową środków trwałych.
            Sorry, wiem że to za trudne dla bywalca i innych tępicieli bogolców.
            Jest taki kraj Zimbabwe, gdzie majątki ziemskie białych bogolców rozdystrybuowano dla społeczeństwa. A wręcz pozwolono na samodzielną dystrybucję. Dziś nie ma jakiegokolwiek papu do brązowej buzi włożyć.
            • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 20:16
              Skitenis,
              Kilka uwag:
              1. Nie krępuj się, pojedź po całości: skrytym podatkiem niech będą też koszty utrzymania odziedziczonej nieruchomości
              2. Jest taki piękny kraj Kolumbia gdzie jest mała redystrybucja dochodu - chciałbyś tam zamieszkać?
              3. Co do Zimbabwe: to do ruiny nie dipotowadzil ten kraj dyktator Mugabe?
              • skitenis Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 21:45
                Na początku 2000 r., przed wyborami parlamentarnymi, zagrożony po raz pierwszy przez opozycję Mugabe zapowiedział, że wywłaszczy białych farmerów, by zaprowadzić wreszcie dziejową sprawiedliwość i oddać ziemię Afrykanom. Do ataków na białe farmy i terroryzowania opozycji rządząca partia posłała młodzieżowe bojówki oraz weteranów z partyzanckiej wojny wyzwoleńczej z lat 70
                Już sześć lat po wywłaszczeniu białych farmerów prezydent Robert Mugabe gotów był zwrócić im ich posiadłości w 99-letnią dzierżawę. Miała to uratować gospodarkę kraju przed bankructwem, a władze przed uliczną rewoltą.
                Tylko że w ramach redystrybucji majątku na farmach nie zostało nic co nie było by rozdystrybuowane (rozkradzione), łącznie z instalacjami do nawadniania.
                Tak sobie myślę, że z Twoim wyobrażeniem o podatkach i gospodarce, to samo stało by się z KulczyK Holding już sześć lat po objęciu przez Ciebie stanowiska przewodniczącego Rady Nadzorczej
            • qqbek Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 20:31
              Tak się akurat składa, że akurat o Zimbabwe wiem sporo.
              Po pierwsze - jak pogonili Mugabe, to wprost błagali niektórych białych farmerów, by ci wrócili i na nowo rozkręcili swoją działalność.
              Uwłaszczeni koledzy dyktatora z czasów "działalności narodowowyzwoleńczej" okazali się tak samo szkodliwi dla państwa, jak w wypadku drugiej "rzepy" było z byłymi kolegami Piłsudskiego z legionów.
              Po drugie - tam jest od lat kleptokracja. Dostają sporą pomoc z Chin i z Europy, ale nauczona dyktaturą kasta urzędnicza po prostu rozkrada ją, zanim ta gdzieś w rozsądne miejsce trafi.
              Po trzecie - nie zauważyłem, by sposób naliczania amortyzacji miał jakiś istotny wpływ na budowę zakładów w Polsce. Owszem, jest to jakiegoś rodzaju podatek, ale bez przesady - nikogo z żadnej rentownej branży nie krępuje w jakikolwiek sposób. Amortyzacja to sposób na uwzględnienie deprecjacji środka trwałego wraz z biegiem lat. Czy powiesz mi, że jakaś firma w Polsce, sprzedając działkę, którą nabyła jeszcze w latach 80-tych, wyjdzie na tym na minus (bo przez 40 lat, których potrzeba na zamortyzowanie zakupu nieruchomości jej wartość spadła na tyle, że nie odzyska środków przeznaczonych na jej zakup, bo "zjadła je inflacja")? Bredzisz!
              • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 21:46
                Z amortyzacją to w ogóle były jaja. Jeszcze niedawno możliwe były odpisy amortyzacyjne od lokali mieszkalnych używanych działalności gospodarczej - czy to na wynajem, czy jako biura, czy też zwyczajnie do flipingu. Co było o tyle absurdalne, że amortyzacja, tak jak napisałeś, ma rekompensować deprecjację środka trwałego czyli spadek jego wartości - natomiast wartość tych mieszkań... rosła. Żeby było jeszcze zabawniej - po zakończeniu okresu amortyzacji (który dla mieszkań używanych wynosił zaledwie 10 lat) można było przenieść mieszkanie do nowej spółki i... naliczać amortyzację od nowa.

                Zniesienie tego to była jedna z niewielu sensownych zmian wprowadzonych przez Polski Wał.
              • skitenis Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:07
                qqbek jak Cię lubie, to jednak Ty bredzisz. Masz jakieś podstawy wiedzy prawniczej i po rodzinie księgowej. Gruntów (działek) się nie amortyzuje! Właśnie dlatego że nie tracą na wartości.
                Amortyzacja dotyczy m. in. budynków.
                Podam Ci prosty przykład.
                Zbudowałeś 20 lat temu lokale użytkowe pod wynajem. Za 2400 zł za mkw.
                Dziś kosztowałoby Cię to 8000 zł.
                Pomimo, że wartość pieniądza spadła i te 2400 to dziś 8000 . To przez następne 20 lat możesz w koszty ująć rocznie 60 zł.a nie 200zł
                Możesz je też sprzedać za te 8. koła, kosztem będzie część wartości początkowej niezamortyzowana czyli 1200 zł. Zysk masz 6800 I podatek od tego, zamiast od 4000 ( w połowie zamortyzowany) ponieważ wartość początkową "zeżarła" Ci inflacja.
                • qqbek Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:10
                  Superficies solo cedit.
                  Jak wartość gruntu wzrosła 100 krotnie, to co się przejmujesz budynkiem, nawet jak odpisy masz rzeczywiście poniżej spadku jego realnej wartości?
                  • skitenis Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:30
                    Fajnie, że pamiętasz jeszcze coś z rzeczowego, ale nie bądź Pewexem i nie mieszaj myślowo dwóch różnych systemów prawnych. W podatkach przytoczona przez Ciebie paremia nie ma zastosowania.
                    Widzę, że studia opuściłeś jeszcze przed prawem podatkowym , albo się nie przykładałeś:).
                    Dobra koniec.
                    Przytoczone przez Ciebie 300 tys. funtów angielskich , będzie za chwilę kosztowała Twoja chatka. Pomyśl skąd miałoby Twe potomstwo uskrobać 40 % z tego po Twoim zdematerializowaniu.
                    • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:37
                      Podatek jest od kwoty powyzej tej sumy a nie od całej sumy mądralo…
                      • skitenis Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:45
                        Przecież wiem, ale kuba ma chyba i domek i mieszkanie . A myślę, że jakiegoś wypasionego elektryka i keszu pociechom ostawi.
                        • qqbek Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:58
                          skitenis napisa�(a):

                          > Przecież wiem, ale kuba ma chyba i domek i mieszkanie . A myślę, że jakiegoś w
                          > ypasionego elektryka i keszu pociechom ostawi.

                          Pociechy są dwie.
                          Mieszkania już nie ma.
                          Domek jest.
                          Spore udziały w dwóch jeszcze nieruchomościach.

                          Ale co?
                          Do grobu nie zabiorę - może spieniężę wcześniej i ostatnie 10 lat spędzę gdzieś pod palmami, gdzie będę miał lody na plaży co wieczór, korzystając ze skrajnych nierówności w rozkładzie majątku pomiędzy północną, a południową półkulą?
                          • skitenis Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 23:28
                            Dobry pomysł, tylko:
                            - skąd wiedzieć kiedy te ostatnie 10 lat się zaczyna, dużo nie zdążyło,
                            - dobrze żeby to były palmy, a nie trójkąt apteka - lekarz - szpital.
                            Trzeba zacząć już teraz coś marnotrawić.
                            • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 06:45
                              Nie jest łatwo przestawić się na konsumpcję i przyjemności jak się całe życie zawodowe pracowało i oszczędzało. Sprawdzone u tych którzy już odeszli a do końca życia żyli oszczędnie.
                          • donaldte Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 20:15
                            qqbek napisa�:

                            może spieniężę wcześniej i ostatnie 10 lat spędzę gdzieś
                            > pod palmami, gdzie będę miał lody na plaży co wieczór, korzystając ze skrajnyc
                            > h nierówności w rozkładzie majątku pomiędzy północną, a południową półkulą?
                            >


                            "Mk 10,17-30
                            Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» 18 Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg*. 19 Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę»*. 20 On Mu rzekł: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». 21 Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» 22 Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.
                            23 Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego».
                            • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 22.05.25, 10:02
                              > Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg*

                              Czyli Jezus przyznaje się, że nie jest żadnym bogiem, dobrze czytam?
                              • waga170 Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 22.05.25, 10:18
                                Dobrze czytasz. W dodatku przyznal sie ze nie jest dobry. Ja natomiast doczytalem sie ze nie umre!
                                Bo Jezus umarl za mnie. To chyba jednak jest dobry?
                            • qqbek Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 22.05.25, 12:17
                              donaldte napisa�:

                              > 21 Wtedy Jezus spojrza
                              > ł z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko,
                              > co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź
                              > za Mną!» 22 Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem
                              > wiele posiadłości.
                              > 23 Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno jest bo
                              > gatym wejść do królestwa Bożego».

                              Rozumiem, że misio na starość hacjendę odda Nawrockiemu (który jest przecież biedny, bo ma tylko jedno mieszkanie, no w porywach do trzech), a jak już będzie bezdomny, to Polo przepisze na ojca Tadeusza Muchomorka?
                              Mam złe wieści - różnica wieku pomiędzy tobą a padre dyrektorem jest taka, że chyba musiałbyś się pospieszyć ze zbieraniem się z tego padołu.
                              • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 22.05.25, 12:22
                                > a jak już będzie bezdomny, to Polo przepisze na ojca Tadeusza Muchomorka?

                                Tadzio od bezdomnych bierze tylko od S-klasy wzwyż.
                        • tbernard Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 22.05.25, 13:20
                          skitenis napisa�(a):

                          > Przecież wiem, ale kuba ma chyba i domek i mieszkanie . A myślę, że jakiegoś w
                          > ypasionego elektryka i keszu pociechom ostawi.

                          A ja odnoszę wrażenie, że qqbek ma bardziej nastawienie aby przygotować solidnie dzieci do tego, żeby samodzielnie potrafiły w przyszłości zbudować coś swojego niż liczyć na odziedziczone i brzuchem do góry wylegiwać się. Rzecz jasna zapewne wsparcia pewnego jak to rodzic zapewni. Coś jak Bill Gates przy zachowaniu oczywiście proporcji. Oto co Gemini o tym pisze:

                          Bill Gates ma troje dzieci: Jennifer, Rory'ego i Phoebe.

                          Bill Gates publicznie oznajmił, że nie zamierza zostawić swoim dzieciom nadmiernie dużego spadku. Planuje przekazać "zdecydowaną większość" swojego majątku na cele charytatywne za pośrednictwem fundacji. Powiedział, że dużo rozmawiał z dziećmi o tym, jaka kwota będzie dla nich odpowiednia, aby mogły prowadzić komfortowe i produktywne życie, ale jednocześnie nie mieć tak ogromnego majątku, który by ich zdemotywował.


                          A tak swoją drogą, Kuba to inaczej Jaqb.
                    • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:38
                      > Przytoczone przez Ciebie 300 tys. funtów angielskich , będzie za chwilę kosztowała
                      > Twoja chatka. Pomyśl skąd miałoby Twe potomstwo uskrobać 40 % z tego po Twoim
                      > zdematerializowaniu.

                      Widzę, że studia opuściłeś jeszcze przed prawem podatkowym , albo się nie przykładałeś
        • waga170 Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:46
          bywalec.hoteli napisa�:

          > Życie to walka o zasoby które są na ziemi.

          Nie, kochaniutki. Zycie to kabaret. Dlatego czytam Twoje wpisy.
          • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 13:01
            Ale trzeba przyznać ze ma dryg to chwytliwych tematów:)
        • engine8t Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 21:08
          bywalec.hoteli napisa�:

          > Trypel.

          > Dlatego odpowiedz mi na pytanie:
          > Niby dlaczego osoby które na dane zasoby nie zapracowały tylko odziedziczyły ni
          > e miałyby się nimi podzielić z resztą społeczeństwa?
          > Przecież nie mówię o odbieraniu majątku bogatym próżniakom utracjuszom spadkobi
          > ercom tylko i ich porządnym opodatkowaniu.
          >
          > Jeśli coś będzie służyć całości społeczeństwa a nie tylko pochowane tylko dla n
          > iektórych to to przecież jest dobre.
          >

          No przeciez sie dzieli tylko nie z tymi ktorych partia czy "spoleczenstwo" wyznacza tylko z tymi co chce bo ma do tego pelne prawo i Tobie wara od tego..

          Tzn jak kogos za spadek opodatkujesz to niby to ma byc bardzije sprwiedliwe?
          W jaki sposob?
          Wytlumacz mi to

          Ok skoro to ma byc fair to nalezy rowniez pozwolic ludziom umierac w dlugach i panstwo te dlugi splaci bo jak sprawiedliwie w jedna strone to dlczego nie w druga ? - skoro spoleczenstwo zyska na spadku to niech traci na dlugach?
          • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 21:22
            Engin, dziadu, przeczytaj wypowiedź Qqbka o podatkach od spadków u Was w USA: federalnym i stanowym. I siedź cicho lepiej
            • engine8t Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:13
              bywalec.hoteli napisa�:

              > Engin, dziadu, przeczytaj wypowiedź Qqbka o podatkach od spadków u Was w USA: f
              > ederalnym i stanowym. I siedź cicho lepiej

              Primo
              mam cztytac wyjasnienia qqbka? LOL On sie zna na naszych podatkach?
              Nie chce go krytykowac. :)

              Secundo - ty chyba piszesz o polskich a nie amerykanskich podatkach?
              • engine8t Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:42
                engine8t napisa�:

                > bywalec.hoteli napisa�:
                >
                > > Engin, dziadu, przeczytaj wypowiedź Qqbka o podatkach od spadków u Was w
                > USA: f
                > > ederalnym i stanowym. I siedź cicho lepiej
                >
                > Primo
                > mam cztytac wyjasnienia qqbka? LOL On sie zna na naszych podatkach?
                > Nie chce go krytykowac. :)
                >
                > Secundo - ty chyba piszesz o polskich a nie amerykanskich podatkach?


                U nas oczywoscie kazdy kto bardzo chce moze placic rozne podatki tyle ze wcale nie musi i bardzo malo ludzi placi - glownie ci grzei spadkobiercy nie pozostawili "planu" i np jedna z prostych opcji "planowanaiaa" jest tzw "Trust".

                Czyli zakladasz korporacje i on jest wlascicilem wszytkieg co jej przkazez a po smierci trust przekazuje wszytko tak jak soebi to zyczyles spdakobiercom. I spadkobiercy nie placa od tego podatku - tzn od wrtosci w momencie przyjecia spadku.
                Np gdybym ja sprzedal teraz - czy kiedykolwiek, dom to zaplacilbym podatek od wzrostu wartosci ale kiedy Trust przekazuje ten dom spadkobiercy to wartosc domu zostaje w tym momencie skorygowana do obecnej wartosci rynkowej a wiec podatek jest zero.

                A ci co nie maja Trust? To roznie bywa. Moze dojsc do 40% ale bez paniki.

                A nawiazujac do qubka to ON cytuje 40% podatku - takimi sa a opdatkowane spadki dopiero powyzej $13.2M tylko ze jak wartosc jest $14M to nie zaplacisz 40% od $14M tylko od $0.8M (14-13.2) i to maxymalnie 40% zaleznosci ile to bedzie.
                A tylko 6 stanow (Iowa, Kentucky, Maryland, Nebraska, New Jersey, and Pennsylvania) rownie opodatkowuje tych co spadek dostaja i np w Pensylvani bliscy spadkowbiercy placa $4.5% dalsi $15%
    • ready_to_use Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 12:09
      Won stąd czerwony pachołku.
    • qqbek Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 19:11
      Filmiku nie obejrzę, ale jak pomyślisz, że w UK podatek od spadku (powyżej kwoty 325 tysięcy funtów) to 40%, a u nas 0%, to widać, że u nas do "cywilizowanych standardów" jeszcze długo.
      Jeżeli ktoś się dorobił własnych pieniędzy i żyje z tego jako rentier, to jestem w stanie to przeżyć.
      Ale już dziedziczenie całości majątku dzięki "prawu krwi" jest mocno kontrowersyjne.
      W Stanach też zresztą jest do 40% federalnego (ale kwota wolna od podatku jest znacznie wyższa - kilkanaście milionów dolarów), do tego niektóre stany mają osobny podatek od dziedziczenia i od masy spadkowej (z dużo niższymi stawkami, ale też niekiedy bardzo niskimi progami).
      • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 19:42
        Qqbek, Trypel najwyraźniej uważa że takich podatków w ogóle nie powinno być?
        • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 21:42
          Tam tez maja odpowiedniki fundacji rodzinnych jak teraz sprawdzam. Wszystko po to żeby nie dzielić wypracowanego majątku.
          Jest albo FLP albo family foundation. Obie formy taniej lub drożej pozwalają unikać standardowych podatków spadkowych
          • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 21:48
            No to należy uniemożliwić tworzenie takich fundacji, a nie likwidować podatki od spadków.
            • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:01
              No widzisz. Ty głosujesz na tych którzy pewnie to kiedyś będą chcieli zrobic a ja odwrotnie.
              Mimo ze nigdy w życiu nie będę rentierem a zawsze wyrobnikiem to własność prywatna jest dla mnie święta
              • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:04
                Ale przecież nikt nie mówi o likwidacji własności, tylko o opodatkowaniu przeniesienia własności, które jest regułą we wszystkich innych przypadkach oprócz - dziwnym trafem - dziedziczenia.
                • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:19
                  Może właśnie dlatego ze dziedziczenie nie jest takim samym procesem jak sprzedaż itp
                  Ja to zestawiam z czymś co Ty masz w pompie a ja nie. Czyli np szable, strzelby czy inne kufle które u mnie miał dziadek, ojciec a teraz dostanę ja. Jakby mi ktoś powiedział ze mam od tego zapłacić podatek to nie chuja bym tego nie zrobił. Nie ma mowy. To dobra rodzinne nie na sprzedaż a nie towar. I już.
                  • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:25
                    > Może właśnie dlatego ze dziedziczenie nie jest takim samym procesem jak sprzedaż

                    Jest niewątpliwie nabyciem majątku i to w dodatku bez żadnego wkładu własnego.

                    > Czyli np szable, strzelby czy inne kufle które u mnie miał dziadek, ojciec a teraz dostanę ja.

                    Przecież nikt ci nie opodatkuje szabli po dziadku. Chyba, że będzie warta powyżej miliona, czy jaki tam próg ustalimy.
                    • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 06:53
                      Nawet jak byłby to miecz Jagiełły warty 10m to dla rodziny miałby on wartość sentymentalna. Prędzej bym zakopał, zgłosił kradzież i wszedł na drogę przestępstwa niż sprzedał żeby zapłacić podatek
                      • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 13:04
                        Ale dlaczego kogokolwiek miałaby obchodzić wartość sentymentalna? Jak ubezpieczalnia wypłaca ci kasę za rozbity samochód, to też nie bierze pod uwagę, jaką miał on dla ciebie "wartość sentymentalną".
              • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 23:00
                trypel napisa�:
                .
                > Mimo ze nigdy w życiu nie będę rentierem a zawsze wyrobnikiem to własność prywa
                > tna jest dla mnie święta

                Mając tyle nieruchomości które wynajmujesz od lat nie czujesz się rentierem?
                • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 06:54
                  bywalec.hoteli napisa�:

                  > trypel napisa�:
                  > .
                  > > Mimo ze nigdy w życiu nie będę rentierem a zawsze wyrobnikiem to własność
                  > prywa
                  > > tna jest dla mnie święta
                  >
                  > Mając tyle nieruchomości które wynajmujesz od lat nie czujesz się rentierem?

                  Wcale. Rentierem chyba człowiek jest a nie sie czuje. Wtedy kiedy moze zyc z majatku.
                  • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 08:09
                    A nie jesteś w stanie żyć ze zgromadzonego majątku? Wynajem plus oszczędności, względnie sprzedaż jednego mieszkania.
                    • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 08:22
                      Nie. Przecież netto to ok 5 tys w tej chwili. Z 2 nieruchomości. Włoch nie wynajmę.
                      • bywalec.hoteli Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 13:23
                        trypel napisa�:

                        > Nie. Przecież netto to ok 5 tys w tej chwili. Z 2 nieruchomości. Włoch nie wyna
                        > jmę.

                        No jak chcesz utrzymywać luksus mieszkania w dwóch domach w odległych krajach, to to musi kosztować.
                        Ale pewnie jakbyś sprzedał wrocław to wynajem tych 2 i to co dostaniesz na utrzymanie do końca życia we włoszech starczy?
                        • trypel Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 21.05.25, 13:43
                          Jakbyś sprzedał swoje mieszkanie i samochód i wyprowadził sie do Kambodży to by ci do końca życia starczyło. Czy to znaczy ze jesteś rentierem?
            • qqbek Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:13
              vogon.jeltz napisa�:

              > No to należy uniemożliwić tworzenie takich fundacji, a nie likwidować podatki o
              > d spadków.

              Po co?
              To rzeczywiście jest dobre rozwiązanie.
              Fundacje te odprowadzają CIT, podatki od nieruchomości, wszystkie inne podatki typowe dla osób prawnych (i w stawkach dla osób prawnych, a nie fizycznych).
              To w Niemczech na serio nieźle działa i tu trypel ma rację.
              • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:22
                OK, skoro tak, to niech se działa. W sumie to nawet nie wiedziałem, że takie fundacje płacą CIT, bo kojarzyło mi się, że fundacje generalnie są z niego zwolnione. Tzn są - ale tylko jak realizują cele statutowe z określonego katalogu, w którym zarządzanie majątkiem rodzinym się nie mieści.
                • qqbek Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:27
                  vogon.jeltz napisa�:

                  > OK, skoro tak, to niech se działa. W sumie to nawet nie wiedziałem, że takie fu
                  > ndacje płacą CIT, bo kojarzyło mi się, że fundacje generalnie są z niego zwolni
                  > one. Tzn są - ale tylko jak realizują cele statutowe z określonego katalogu, w
                  > którym zarządzanie majątkiem rodzinym się nie mieści.

                  Chyba mylisz "fundację" z "organizacją pożytku publicznego" i stąd twój pierwotny postulat pozbycia się tego.
                  A fundacje mogą być "pożytku prywatnego", "pożytku publicznego" i "mieszane".
                  Od 2023 roku można w Polsce zakładać "rodzinne, pożytku prywatnego", wzorowane właśnie na tych z austriackiego ABGB.
                  • vogon.jeltz Re: OT - Klasa próżniacza czy old money? 20.05.25, 22:43
                    > Chyba mylisz "fundację" z "organizacją pożytku publicznego" i stąd twój pierwotny
                    > postulat pozbycia się tego.

                    Nie mylę. Doczytałem. Fundacja jest zwolniona w następujących przypadkach:

                    Art. 17. 1. Wolne od podatku są:
                    [...]
                    4) dochody podatników, z zastrzeżeniem ust. 1c, których celem statutowym jest działalność naukowa, naukowo-techniczna, oświatowa, w tym również polegająca na kształceniu studentów, kulturalna, w zakresie kultury fizycznej i sportu, ochrony środowiska, wspierania inicjatyw społecznych na rzecz budowy dróg i sieci telekomunikacyjnej na wsi oraz zaopatrzenia wsi w wodę, dobroczynności, ochrony zdrowia i pomocy społecznej, rehabilitacji zawodowej i społecznej inwalidów oraz kultu religijnego - w części przeznaczonej na te cele;

                    Ustawa o podatku dochodowym od osób prawnych

                    Przy czym taka fundacja nie musi mieć statusu OPP. Choć najczęściej w takim wypadku ma.
    • wislok1 Bez jaj 20.05.25, 20:15
      To nie jest grzech miec bogatych rodzicow i byc czlonkiem arystokracji....

      WIekszosc ludzi w PL sie wychowala na filmie Tredowata, gdzie arystokracja to byly ostatnie sku,wysyny...
      Do tego propaganda komuchow i reforma rolna tez zrobily swoje...

      W Bawarii jest sporo zamkow i innych posiadlosci, gdzie do dzis zyja arystokraci i nikomu to nie przeszkadza...
      Poza tym wcale nie maja w wiekszosci ogromnej kasy...
      Przynajmniej wzystkie zamki, palace, itp. sa w dobrym stanie, nie ma tylu ruin i zdewastowanych obiektow jak w PL
      • qqbek Re: Bez jaj 20.05.25, 20:38
        wislok1 napisa�:

        > To nie jest grzech miec bogatych rodzicow i byc czlonkiem arystokracji....

        Nie, ale też żadna zasługa.

        > WIekszosc ludzi w PL sie wychowala na filmie Tredowata, gdzie arystokracja to b
        > yly ostatnie sku,wysyny...

        Ja nie wiem, ja się nie wychowałem na Trędowatej.
        A nadal uważam, że arystokracja to ostatnie skurwysyny.
        Żeby było śmieszniej, to jestem z "mocno herbowej" szlachty, tak w 3/4 znaczy się.

        > Do tego propaganda komuchow i reforma rolna tez zrobily swoje...

        Acha.

        > W Bawarii jest sporo zamkow i innych posiadlosci, gdzie do dzis zyja arystokra
        > ci i nikomu to nie przeszkadza...
        > Poza tym wcale nie maja w wiekszosci ogromnej kasy...
        > Przynajmniej wzystkie zamki, palace, itp. sa w dobrym stanie, nie ma tylu ruin
        > i zdewastowanych obiektow jak w PL

        Ale wiesz, że w Niemczech jest też podatek spadkowy?
        30% powyżej 26 milionów Euro majątku.
        7% poniżej 75k Euro.
        Czy nie obiło ci się o uszy?
        • wislok1 Re: Bez jaj 20.05.25, 20:57
          No i co z tego ?

          Hohenzollernowie maja dalej swoje zamki w DE

          Chociaz przestali rzadzic DE w 1918

          Poniewaz utrzymanie duzego zamku jest bardzo kosztowne, to sami mieszkaja w malych palacykach czy willach, a duze zamki zmienili w muzea

          burg-hohenzollern.com/en/

          hohenzollern-schloss.de/

          Bardzo mi sie to podoba, zamki sa dostepne dla turystow, mega wypas, bardzo ciekawe...

          W PL zamki na Dolnym Slasku dzieki Armii Czerwonej zostaly obrabowane, spalone, potem czesto zburzone....
          W najlepszym razie po 1989 czesc odremontowano jako hotele

          Jest zamek w Kamiencu Zabkowickim, rarytas, co znowu jest w niezlym stanie..





          • wislok1 Re: Bez jaj 20.05.25, 21:06
            pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_w_Kamie%C5%84cu_Z%C4%85bkowickim

            Ruscy go okradli i spalili, zdaniem bywalca dobrze zrobili, pozbyli sie sku.wysynow arystokratow....
          • vogon.jeltz Re: Bez jaj 20.05.25, 21:50
            > Poniewaz utrzymanie duzego zamku jest bardzo kosztowne

            Jak trzeba płacić podatki, a nie ma się już armii nędznie opłacanych biedaków zasuwających na twój majątek, to utrzymanie zamku nagle robi się kosztowne.
            • wislok1 Re: Bez jaj 21.05.25, 20:10
              To fakt

              W Bawarii zamki krolewskie w 1918 skonfiskowalo panstwo bawarskie i od tego czasu to sa placowki muzealne

              Ale tylko oficjalne rezydencje krolewskie ....

              Poniewaz rodzina krolewska Wittelsbachow miala od groma majatkow, to na zebry nie poszli....
              Zyja w mniej wypasionych willach i palacykach...

              W Austrii analogicznie skonfiskowano w 1918 majatki oficjalne Habsburgow, ale zostalo im nadal sporo willi, palacykow
              • wislok1 Re: Bez jaj 21.05.25, 20:37
                Te oficjalne rezydencje byly utrzymywane przez panstwo, a te prywatne wille i palacyki juz nie ....
                Wiec dosc latwo mozna bylo dokonac ich nacjonalizacji...
                Te prywatne juz sie nie dalo skonfiskowac...

                Np. zamek Artstetten w Dolnej Austrii byl prywatna wlasnoscia zabitego w Sarajewie arcyksiecia Franciszka Ferdynanda i panstwo nie dawalo ani grosza na zamek...
                Po tragicznej smierci arcyksiecia i jego zony w 1914 zamek przeszedl na jego dzieci, zreszta oficjalnie wykluczone z rodziny Habsburgow, bo stary cesarz sie strasznie wku.wil, ze Franciszek Ferdynand sie ozenil z Czeszka, do tego dama dworu, czyli w sumie luksusowa sluzaca...

                Franc Jozef powtarzal, ze malzenstwo ze sluzaca to jeszcze by uszlo, ale Czeszki nie daruje.....

                Czesi tez sie strasznie wku,wili na takie teksty i po 1918 skonfiskowali dzieciom arcyksiecia zamek Konopiste niedaleko Pragi...
                Bylo to jawne ku.estwo, bo skonfuskowali zamek jako wlasnosc panstwa audstriackiego, a to nie byla prawda...
                Dziecie Franca Ferdynanda sie procesowaly z Czechoslowacja do 1938...
                Potem juz nie, bo synowie Franca Ferdynanda trafili do Dachau jako wrogowie Hitlera

                www.schloss-artstetten.at/
                • wislok1 Re: Bez jaj 21.05.25, 20:44
                  Te zamki Hohenzollernow w Hechingen i Sigmaringen, do ktorych dalem linki, nie byly wlasnocia oficjalna i panstwo nie dawalo na ich utrzymanie gorosza...
                  TO byly prywatne zamki Hohenzollernow..

                  Panstwowy byl zamek w Berlinie i panstwowe byly zamki w Poczdamie...
                  W 1918 panstwo niemieckie je skonfiskowalo i zmienilo w obiekty muzealne, ale tych prywatnych nie mogli zabrac....
        • trypel Re: Bez jaj 20.05.25, 21:20
          Dlatego wlasnie Niemcy i Austriacy wymyślili a myśmy skopiowali instytucje fundacji rodzinnej
          Właśnie po to żeby bogate rodziny mogły trzymać swoje zamki i pałace (co mnie cieszy bardzo bo są pod lepsza opieka niż państwowa)
          I wtedy nie płacisz 30% podatku i płacisz tylko podatek od wypłacanych wnukom dywidend
          Super rozwiązanie i chwała ze u nas zostało wprowadzone i będzie mogło pomoc w zbieraniu majątku bogatym rodzinom a nie rozdawaniu Bywalcom :)

          Jak to działa?
          1. Założyciel wnosi do fundacji majątek (np. firmę, nieruchomości, papiery wartościowe).


          2. Fundacja zarządza majątkiem i wypłaca środki wskazanym przez założyciela beneficjentom (np. dzieciom, wnukom).


          3. Po śmierci założyciela nie ma klasycznego dziedziczenia, więc nie ma podatku spadkowego. Fundacja działa nadal.
          • bywalec.hoteli Re: Bez jaj 20.05.25, 21:24
            Trypel i inni: odwalcie się od Bywalca: bywalec zakasał rękawy już na studiach, od tego czasu ciężko pracuje, oszczędza, inwestuje.

            Ale Bywalec rozumie ideę walki o zasoby i wspierania ich redystrybucji i zmniejszania dysproporcji majątkowych
            • waga170 Re: Bez jaj 20.05.25, 21:55
              bywalec.hoteli napisa�:

              > Ale Bywalec rozumie ideę walki o zasoby i wspierania ich redystrybucji i zmniej
              > szania dysproporcji majątkowych

              Bywalec to nawet nie rozumie jak wykrecic swiece. Sprobuj je wykrecic redystrybutorem a nowe wkrecic zasobem, wtedy bedzie mniejsza dysproporcja w tej walce.
        • wislok1 Re: Bez jaj 20.05.25, 21:21
          Po kadzieli jestem szlachcicem ze wsi Stare Sady ( Alt Schaden ) kolo MIkolajek, babcia Sadowska, po niemiecku Marta Sadowski...

          Z calego dawnego majatku w 1945 zostalo duze gospodarstwo, okolo 100 hektarow

          W 1945 rodzine niby uratowalo, to ze znali jezyk polski i ze pracownicy przymusowi z Ukrainy BOHATERSKO ich bronili przed NKWD, ze to nie giermancy, ze ich bardzo dobrze traktowali....

          Dlaczego niby...
          Bo NKWD PRAWIE nikomu nie wierzylo

          MIeli tam swoich informatorow, etnicznych Rosjan...

          Dostali sie w 1914 roku do niemieckiej niewoli, Niemcy im pozwolili po 1918 nie wrocic do Rosji, bo sie ci ruscy bali komuny

          W 1945 byli infomatorami NKWD, doskanale znali kto giermaniec, kto Mazur, kto popieral Hitlera, kto nie....

          Kablowali albo ratowali...
          Kogo zakablowali, to wywozka na Sybir i konkiskata majatku...

          Uznanie za Polaka -Mazura wcale nie bylo rajem, ruscy ich okradali, no moze nie tak brutalnie jak Niemcow, ale zabierali,co chcieli...

          A tch Ukraincow to wkrotce deportowali na Ukraine, chcieli zostac, nie bylo takiej opcji, kolesie z NKWD postawili sprawie jasno, pol godziny na spakowanie sie, jak nie to egzekucja...



          • vogon.jeltz Re: Bez jaj 20.05.25, 21:53
            > W 1945 byli infomatorami NKWD, doskanale znali kto giermaniec

            Po mieczu to ty chyba Ruski, jednakowoż. "Znali" w tym kontekście to po rusku, po polsku mówi się "wiedzieli".
        • waga170 Re: Bez jaj 20.05.25, 21:49
          qqbek napisa�:

          > A nadal uważam, że arystokracja to ostatnie skurwysyny.
          > Żeby było śmieszniej, to jestem z "mocno herbowej" szlachty, tak w 3/4 znaczy się.

          Ty w trzech czwartych skurwysynie:)

          To nie lud roboczy ani bosonogie chlopy co oraly w bosonoga babe wymyslily dwumian Newtona, liczbe Eulera i tablice Mendelejewa.
          • vogon.jeltz Re: Bez jaj 20.05.25, 21:56
            > To nie lud roboczy ani bosonogie chlopy co oraly w bosonoga babe wymyslily
            > dwumian Newtona, liczbe Eulera i tablice Mendelejewa.

            Nie wymyślili ich też, zauważ, arystokraci.
            • waga170 Re: Bez jaj 20.05.25, 22:30
              vogon.jeltz napisa�:

              > Nie wymyślili ich też, zauważ, arystokraci.

              Wiem, ale w kontekscie tego watku o dziedziczeniu majatku faktycznie nie. Masz racje, sawiasz kolacje. Tych nazwisk uzylem bo sa powszechnie znane, a na przyklad o arysokratce Émilie du Chatelet nikt tu nie slyszal. Ale to wlasnie ci przez wielu bidokow znienawidzeni krwiopijcy mieli dostep do bibliotek, uczelni, kultury, sztuki, podrozy, wladali obcymi jezykami itd, "byli madrzejsi" od reszty, wiec dlaczego mieliby nie byc bogatsi od analfabetow?
              • vogon.jeltz Re: Bez jaj 20.05.25, 22:45
                > Ale to wlasnie ci przez wielu bidokow znienawidzeni krwiopijcy mieli dostep do bibliotek, uczelni,
                > kultury, sztuki, podrozy, wladali obcymi jezykami itd, "byli madrzejsi" od reszty, wiec dlaczego
                > mieliby nie byc bogatsi od analfabetow?

                Ale to przecież działało dokładnie odwrotnie: mieli dostęp, bo byli bogatsi, a nie byli bogatsi, bo mieli dostęp.
                • waga170 Re: Bez jaj 20.05.25, 23:10
                  Byli bogatsi (od analfabetow) bo byli madrzejsi a nie bogatsi bo mieli dostep. Sam siebie przeczytalem jeszcze raz i doszedlem do wlasnie takiego zrozumienia mojego wpisu. Byli bogaci, mieli dostep, stali sie jeszcze bogatsi. A analfabeci zostali w tyle, gdzies w Poznanskiem i chca ich tego bogactwa pozbawic.
                  • vogon.jeltz Re: Bez jaj 20.05.25, 23:23
                    > Byli bogatsi (od analfabetow) bo byli madrzejsi a nie bogatsi bo mieli dostep.

                    Ale byli mądrzejsi (nie byli analfabetami), bo własnie byli bogatsi. Biednego analfabety najczęściej nie było nawet stać, żeby nauczyc się czytać - dlatego zostawał on biednym analfabetą.
                    • waga170 Re: Bez jaj 21.05.25, 00:08
                      vogon.jeltz napisa�:

                      > Ale byli mądrzejsi (nie byli analfabetami), bo własnie byli bogatsi. Biednego a
                      > nalfabety najczęściej nie było nawet stać, żeby nauczyc się czytać - dlatego zo
                      > stawał on biednym analfabetą.

                      Bogaty bo madry czy madry bo bogaty?
                      To chuj, jajko bylo pierwsze czy kura, that is the question!
                      • vogon.jeltz Re: Bez jaj 21.05.25, 00:15
                        > To chuj, jajko bylo pierwsze czy kura,

                        Pewnie chuj, ale głowy nie dam.
                        • waga170 Re: Bez jaj 21.05.25, 00:17
                          vogon.jeltz napisa�:

                          > > To chuj, jajko bylo pierwsze czy kura,
                          >
                          > Pewnie chuj, ale głowy nie dam.

                          Rozmowa dyrektora fabryki kondonow z dyrektorem fabryki kapeluszy?
          • qqbek Re: Bez jaj 20.05.25, 22:17
            waga170 napisa�a:

            > Ty w trzech czwartych skurwysynie:)

            Miło mi, Kuba jestem :)

            > To nie lud roboczy ani bosonogie chlopy co oraly w bosonoga babe wymyslily dwum
            > ian Newtona, liczbe Eulera i tablice Mendelejewa.

            Newton był pogrobowcem i urodził się w średniozamożnej, a nie arystokratycznej rodzinie.
            Euler był synem pastora, a nie arystokraty, a Mendelejew synem dyrektora szkoły średniej - wszystko to dzisiejsza "klasa średnia", a nie arystokracja.
            • bywalec.hoteli Re: Bez jaj 20.05.25, 22:28
              Niezwykłych rzeczy dokonują ludzie, którzy mają motywację do nauki, pracy, ćwiczeń itp.
              Ci dobrze urodzeni takiej motywacji nie mają bo od dziecka mają postawione wszystko pod nos i nie muszą się starać.
              • trypel Re: Bez jaj 21.05.25, 07:01
                bywalec.hoteli napisa�:

                > Niezwykłych rzeczy dokonują ludzie, którzy mają motywację do nauki, pracy, ćwic
                > zeń itp.
                > Ci dobrze urodzeni takiej motywacji nie mają bo od dziecka mają postawione wszy
                > stko pod nos i nie muszą się starać.


                Czyli super ze bogaci sie nie dzielą! Robią to z dobroci serca żeby biedaki nie traciły motywacji do osiągania rzeczy wielkich. Piękna sprawa.
            • waga170 Re: Bez jaj 20.05.25, 22:35
              Odpowiedzialem Vogonowi powyzej. Cieszy mnie fakt ze jak ja cos napisze to Szanowne Grono to analizuje:) A najbardziej to ze komentuje moje wpisy "grzecznie i po pansku" a nie jak ja wpisy co poniektorych tutaj. Tak trzymac panowie!
              • qqbek Re: Bez jaj 20.05.25, 23:04
                waga170 napisa�a:

                > Odpowiedzialem Vogonowi powyzej. Cieszy mnie fakt ze jak ja cos napisze to Szan
                > owne Grono to analizuje:)

                Widziałem odpowiedź.
                To nie wymagało dogłębnej analizy, bo pamiętałem, że Mendelejew to nie był "burżuj".

                > A najbardziej to ze komentuje moje wpisy "grzecznie i
                > po pansku" a nie jak ja wpisy co poniektorych tutaj. Tak trzymac panowie!

                Co królewskie królowi, co cesarskie cesarzowi, co gminne gminowi ;)
                • vogon.jeltz Re: Bez jaj 20.05.25, 23:21
                  > Co królewskie królowi, co cesarskie cesarzowi, co gminne gminowi ;)

                  Co ziemskie - ziemniakom, a co księżycowe - księżom.
                  • qqbek Re: Bez jaj 20.05.25, 23:34
                    vogon.jeltz napisa�:

                    > Co ziemskie - ziemniakom, a co księżycowe - księżom.

                    Tu już moje uzasadnienie dla grzecznej odpowiedzi (choć jestem zdolny do bardzo niegrzecznych) pociągnąłeś w dowcip, który tutaj pasuje średnio.

                    Ale hasło:
                    "Polska dla Polaków! Ziemia dla ziemniaków! Księżyc dla księży!"
                    śmieszy mnie nieodmiennie :-)
                    Dodałbym jeszcze coś o "pisuarze", ale niektórzy mogliby się mocno obruszyć po takiej uwadze.
                    • vogon.jeltz Re: Bez jaj 20.05.25, 23:48
                      > Tu już moje uzasadnienie dla grzecznej odpowiedzi (choć jestem zdolny do bardzo
                      > niegrzecznych) pociągnąłeś w dowcip, który tutaj pasuje średnio.

                      A to twoje uzasadnienie to było tak na serio?
                      • qqbek Re: Bez jaj 21.05.25, 13:31
                        vogon.jeltz napisa�:

                        > A to twoje uzasadnienie to było tak na serio?

                        Serio, serio ;)
                        • vogon.jeltz Re: Bez jaj 21.05.25, 14:03
                          > Serio, serio ;)

                          A to sorry.
                • waga170 Re: Bez jaj 21.05.25, 00:12
                  qqbek napisa�:

                  > To nie wymagało dogłębnej analizy, bo pamiętałem, że Mendelejew to nie był "burżuj".

                  A ja pamietam ze Mendelejew obronil prace doktorska tlumaczac dlaczeo pol litra spirytusu i pol litra wody daje troche mniej niz litr wodki.
                  • qqbek Re: Bez jaj 21.05.25, 13:46
                    waga170 napisa�a:

                    > A ja pamietam ze Mendelejew obronil prace doktorska tlumaczac dlaczeo pol litra
                    > spirytusu i pol litra wody daje troche mniej niz litr wodki.

                    Widzisz - był łebski, bo pił dopiero jak się przegryzło, a dzięki temu miał szansę zauważyć, że wychodzi trochę poniżej 2 litrów z litra wody i litra spirytusu.
                    A cała reszta Rosji robiła tak, że im z litra wody i litra spirytusu wychodziło góra 1,5 litra wódki, a do tego kac po piciu "nieprzegryzionej" ;-)
                    • waga170 Re: Bez jaj 21.05.25, 13:59
                      Podobno jak truli Rasputina wodka z arszenikiem to po lyknieciu zamiast wykitowac powiedzial: Dobra, jeszcze beczka czuc, dajcie wiecej! I dalej nie wykiowal. Nie wiem czy Ruskie mieli kaca, oni pili nieustannie.
                      • qqbek Re: Bez jaj 21.05.25, 15:52
                        waga170 napisa�a:

                        > Podobno jak truli Rasputina wodka z arszenikiem to po lyknieciu zamiast wykitow
                        > ac powiedzial: Dobra, jeszcze beczka czuc, dajcie wiecej! I dalej nie wykiowal.
                        > Nie wiem czy Ruskie mieli kaca, oni pili nieustannie.

                        Według zeznań zamachowców dostał wino, nie wódkę.
                        Potem postrzelono go w pierś.
                        Potem kilkukrotnie w plecy.
                        Potem rozbito mu czaszkę drewnianą pałką, skrępowano, wrzucono do kufra samochodu, wywieziono na most i wrzucono do skutej częściowo lodem Newy.
                        Autopsja wykazała, że zdołał wyswobodzić z więzów jedną rękę, ale drugiej już nie zdołał - woda w płucach jednoznacznie dowodziła, że żył jeszcze po tym, jak został otruty, wielokrotnie postrzelony, potraktowany po berecie drewnianą pałką i zrzucony kilkanaście metrów w dół z mostu.
                        • waga170 Re: Bez jaj 21.05.25, 16:07
                          To wszystko legenda. Zginal nie od uderzenia drewniana palka w potylice a swoja wlasna pala w czolo jak mu na niej powiesili jedenasty kubel z woda, pala sie zgiela w dol i wszysttkie kubly z niej zjechaly:)
                          • qqbek Re: Bez jaj 21.05.25, 17:52
                            waga170 napisa�a:

                            > To wszystko legenda. Zginal nie od uderzenia drewniana palka w potylice a swoja
                            > wlasna pala w czolo jak mu na niej powiesili jedenasty kubel z woda, pala sie
                            > zgiela w dol i wszysttkie kubly z niej zjechaly:)

                            A wiesz, że jak przeszukać Wikipedię (znam na tyle polski, angielski i niemiecki, żeby przeczytać bez posiłkowania się słownikiem, więc te 3 wersje przeczytałem) to za każdym razem coś innego?
                            Ja napisałem z pamięci, tak jak to kiedyś jakiś program na Discovery czy NatGeo przedstawiał (wersja jest najbliższa polskiej wersji Wikipedii, poza tym, że w polskiej wersji książę jeszcze osobiście podtapia Rasputina, a w dokumencie został po prosty wypirzony przez barierkę mostu do wody, no i nie dostaje ciasteczek, co podaje polska Wikipedia - co jest zapewne bliższe prawdzie (tj. dokument jest bliższy prawdzie) - bo Rasputin podobno chlać chlał, ciupciać ciupciał, ale słodyczy nie lubił po prostu).

                            W angielskojęzycznej wersji poddają wersję księciunia w wątpliwość, twierdząc, że po prostu strzelili mu w łeb, prosto w czoło, i na tym się skończyło.
                            Z tym, że ta dziura w czole ponownie... uwiarygodnia twoją wersję o zsunięciu się wiader ;)
                            • waga170 Re: Bez jaj 21.05.25, 18:34
                              O wiadrach uslyszalem od kolegi w ogolniaku:) O wodce, gdziezby on pil jakies wino, i o tym ze mu smakowala i poprosil o wiecej, tudziez strzelaniu, lekkim osuwaniu sie i wstawaniu po kazdym strzale az przestraszyl sie strzelajacy, pamietam z ogladanego lata temu czarnobialego filmu z poczatku ery filmow dzwiekowych, chyba amerykanskiego.
                              A wikipedie angielska (niemieckiej niestety nie uzywam) wole o wiele bardziej niz polska. Haslo "differential" w angielskiej pokazuje strzalki obracajacych sie kol a jak sie jedno kolo zatrzyma to strzalka z niego przechodzi na drugie co ma znaczyc ze jedno stoi a drugie kreci sie dwa razy szybciej. W polskiej "mechanizm roznicowy" w tym samym obrazku strzalka obrotu zatrzymanego kola znika, ale na drugim nie ma roznicy (wlasnie), bo dalej zostaje tylko jedna strzalka. Przynajmniej kiedys tak bylo i smrod zostal, moze poprawili ale nie sprawdzalem.
                              • waga170 Re: Bez jaj 21.05.25, 18:46
                                Dalej mongoly nie poprawili polskiej wersji mechanizmu roznicowego w wikipedii, ta sama ilustracja, ale pozbawiona najwazniejszego szczegolu!
                            • bywalec.hoteli Re: Bez jaj 21.05.25, 18:50
                              Qqbek a ten Rasputin to był jakiś wielki jebaka z berłem i dwoma jabłkami że taki słynny? Pytam bo na historii chyba mnie tak nim nie uczyli
                              • qqbek Re: Bez jaj 21.05.25, 20:02
                                bywalec.hoteli napisa�:

                                > Qqbek a ten Rasputin to był jakiś wielki jebaka z berłem i dwoma jabłkami że ta
                                > ki słynny? Pytam bo na historii chyba mnie tak nim nie uczyli

                                Bardzo religijny człowiek.
                                Przez wielu uważany za świętego.
                                Jedną taką Niemkę tak wymłócił i przekabacił, że go postanowili sprzątnąć zwolennicy reformy państwa (bo ta Niemka przypadkowo była małżonką kacapskiego Cara).
                                Są też przekazy o tym, że przy egzekucji miała być też pewna księżniczka, co to powiedziała "nie", ale Grigorij i tak zrobił swoje.
                                Generalnie chłop wpierw pił za młodu na umór, potem został mnichem, eremitą i ascetą, ale jak już się dostał w carskie kręgi, to sobie kilkanaście lat posuchy powetował z zapasem.

                                Co dziwne cerkiew nie zrobiła z niego świętego (za to z tej Niemki, co ją wymłócił, już tak).
                                • bywalec.hoteli Re: Bez jaj 21.05.25, 20:09
                                  A caryca Katarzyna druga też była Niemką? I ja też wymłócił czy to inne lata?
                                  • vogon.jeltz Re: Bez jaj 21.05.25, 20:22
                                    > A caryca Katarzyna druga też była Niemką?

                                    Od Katarzyny II (Zofii Fryderyki Augusty von Anhalt-Zerbst) i jej męża Piotra III (Karola Piotra Ulryka von Schleswig-Holstein-Gottorp) wszyscy następni cesarzem Rosji byli formalnie Niemcami. Podobnie zresztą jak dynastia panująca dzisiaj w... UK.
                                  • qqbek Re: Bez jaj 21.05.25, 20:23
                                    bywalec.hoteli napisa�:

                                    > A caryca Katarzyna druga też była Niemką? I ja też wymłócił czy to inne lata?

                                    Katarzyna II wymłóciła nam za młodu Stasia i był z tego potem tylko jeden wielki kłopot.
                                    Obydwie - Katarzyna II i Aleksandra Fiodorowna były Niemkami, co w czasach Katarzyny II nie stanowiło jakoś problemu (bo sojusz z Prusami zawarł jeszcze Piotr Wielki), ale już w trakcie I Wojny Światowej, gdy żyła Aleksandra (no nie do końca wojny, trzeba jej przyznać - coś jej do łba strzeliło "w domu kupca Ipatiewa") to nastroje były już "deczko bardziej" antyniemieckie.
                                    Jak myślisz, dlaczego brytyjskie "jej wysokoście" tytułują się "Windsor" a nie "Sachsen, Coburg und Gotha", jak brzmi ich prawdziwa nazwa rodowa?
                                    • vogon.jeltz Re: Bez jaj 21.05.25, 20:36
                                      > Jak myślisz, dlaczego brytyjskie "jej wysokoście" tytułują się "Windsor"

                                      W Anglii / Wielkiej Brytanii / Zjednoczonym Królestwie w ogóle nie mieli angielskiego króla od prawie tysiąca lat. Od bitwy pod Hastings panowali tam kolejno: Normanowie, Francuzi, Walijczycy, Szkoci, Holendrzy i Niemcy.
                                      • vogon.jeltz Re: Bez jaj 21.05.25, 20:39
                                        > a nie "Sachsen, Coburg und Gotha", jak brzmi ich prawdziwa nazwa rodowa?
                                      • qqbek Re: Bez jaj 21.05.25, 20:53
                                        vogon.jeltz napisa�:

                                        > W Anglii / Wielkiej Brytanii / Zjednoczonym Królestwie w ogóle nie mieli angiel
                                        > skiego króla od prawie tysiąca lat. Od bitwy pod Hastings panowali tam kolejno:
                                        > Normanowie, Francuzi, Walijczycy, Szkoci, Holendrzy i Niemcy.

                                        Ale co ty mi tu z takimi truizmami wyjeżdżasz?
                                        Przecież musiałem to zaliczyć na historii na studiach anglistycznych i do tej pory mnie brzydzi :P
                                        Za republiki mieli Cromwell-a (no może nie król, ale przynajmniej Lord Protector, który był prawie na pewno pochodzenia irlandzkiego, a więc celtyckiego, pra-angielskiego, bo przecież Anglowie i Saksonowie to też nie jest "pierwsze co tam było"). Duńczyków pominąłeś, przed Normanami - rządy anglosaksońskie w Anglii to była krótka, nic nie znacząca "przerwa w historii" - niby oficjalnie prawie 200 lat (od zwycięstwa Alfreda Wielkiego pod Edington w 878 roku i powstaniem Danelaw na ziemiach sporej części dzisiejszej Anglii... co trochę sprzeczne jest z powszechnym zwaniem Alfreda "królem Anglii" - no, ale chociaż Kent obronił i Londyn odbił z rąk Duńczyków), ale jak się przyjrzeć dokładniej temu, co się w Anglii działo od IX do XI wieku, to byli bez wazeliny robieni, po kolei, przez wszystkich wokół.
                                        • vogon.jeltz Re: Bez jaj 21.05.25, 21:21
                                          > bo przecież Anglowie i Saksonowie to też nie > jest "pierwsze co tam było"

                                          Ale pierwsze, co utworzyło tam jakieś samodzielne struktury państwowe, które od wielkiej biedy można nazwać "Anglią".

                                          > Duńczyków pominąłeś, przed Normanami

                                          No, ale między nimi była chwila przerwy, a ja piszę o tym, że od 1066 bez przerwy.

                                    • vogon.jeltz Re: Bez jaj 21.05.25, 20:42
                                      > a nie "Sachsen, Coburg und Gotha", jak brzmi ich prawdziwa nazwa rodowa?

                                      Panujący obecnie Karol III to formalnie już nie Sachsen-Coburg und Gotha tylko Schleswig-Holstein-Sonderburg-Glücksburg, po ojcu. Tak czy siak, też Niemiec.
                                      • qqbek Re: Bez jaj 21.05.25, 21:38
                                        vogon.jeltz napisa�:

                                        > Panujący obecnie Karol III to formalnie już nie Sachsen-Coburg und Gotha tylko
                                        > Schleswig-Holstein-Sonderburg-Glücksburg, po ojcu. Tak czy siak, też Niemiec.

                                        Jeszcze jeden dowód na to, że trwające po drugą połowę XIX wieku rozdrobnienie feudalne Niemiec przyczyniło się do tego, że rody panujące w Europie nie wymarły na skutek chowu wsobnego ;-)
                                        • vogon.jeltz Re: Bez jaj 21.05.25, 22:12
                                          > Jeszcze jeden dowód na to, że trwające po
                                          > drugą połowę XIX wieku rozdrobnienie
                                          > feudalne Niemiec przyczyniło się do tego, że
                                          > rody panujące w Europie nie wymarły na
                                          > skutek chowu wsobnego

                                          W ogóle zabawne jest, że prawie wszyscy obecnie panujący w Europie monarchowie wywodzą się z dynastii francuskich lub niemieckich, chociaż ani Francja, ani Niemcy monarchiami nie są.
                                    • wislok1 Windsor i carowie 21.05.25, 21:13
                                      Zmienili nazwisko z Sachsen-Coburg-Gotha na Windsor, by wybuchla I wojna swiatowa i glupio tak bylo miec niemieckie nazwisko....

                                      Natomiast to nie jest tak, ze Niemcy rzadzili Rosja do 1917 roku...

                                      TO jest bzdura....

                                      Jedyny Niemiec na tronie Rosji do 1917 to byl ten poje,any maz Katarzyny znanej z rozbiorow, ukatrupila go...

                                      Niemieckie ksiezniczki MUSIALY przyjac wiare prawoslawna, MUSIALY....
                                      stac sie Rosjankami i traktowano to smiertelnie powaznie...

                                      Ruscy byli ultraszownistami i ich wladcy musieli byc na 100 procent rosyjscy, musieli byc ultranacjonalistmi rosyjskimi ,jak teraz Braun polskimi, choc mieli mnostwo niemieckich krewnych....
                                      ( tak jak Braun )
                                      • vogon.jeltz Re: Windsor i carowie 21.05.25, 21:18
                                        > Jedyny Niemiec na tronie Rosji do 1917 to byl
                                        > ten poje,any maz Katarzyny

                                        Ta, jasne. Bo sama Katarzyna wcale nie zasiadała na tronie i w ogóle była Fili-kurwa-pinką.
                                        • qqbek Re: Windsor i carowie 21.05.25, 22:05
                                          vogon.jeltz napisa�:

                                          > Ta, jasne. Bo sama Katarzyna wcale nie zasiadała na tronie i w ogóle była Fili-
                                          > kurwa-pinką.

                                          Jebłem :-)
                                          Wisłokowa wizja świata i historii coraz bardziej rozjeżdża się z moją.
                                    • bywalec.hoteli Re: Bez jaj 21.05.25, 23:02
                                      qqbek napisa�:

                                      > Jak myślisz, dlaczego brytyjskie "jej wysokoście" tytułują się "Windsor" a nie
                                      > "Sachsen, Coburg und Gotha", jak brzmi ich prawdziwa nazwa rodowa?

                                      Coś mi się obija o uszy że Król Karol był jakimś księciem Hanoweru zanim poznał Elę II, może nawet jest on niemcem? Ale mi się nie chce wchodzić w takie szczegóły.
                                      Ciekawe czy badają się genetycznie przed założeniem rodziny żeby nie było konfliktu
                                      • vogon.jeltz Re: Bez jaj 21.05.25, 23:05
                                        > Coś mi się obija o uszy że Król Karol był
                                        > jakimś księciem Hanoweru zanim poznał Elę II

                                        Zanim poznał swoją matkę Elżbietę II, król Karol był embrionem.
                                        • bywalec.hoteli Re: Bez jaj 22.05.25, 06:55
                                          Chodziło o Filipa hehe
                                          Doczytałem że był greko Duńczykiem czy jaki xuj
                                • wislok1 Bez przesady 21.05.25, 21:02
                                  Rasputin nigdy nie byl mnichem

                                  Chlal na umor jak inni ruscy

                                  Nie ma zadnego dowodu, ze uprawial seks z caryca
                                  Za to, ze robil to z innymi damam ruskimi juz takie dowody sa..

                                  Koles Rasputin byl kompletnie zakrecony
                                  Ale jakis zdolnosci paranormalne mial....

                                  A to byl prosty chlop z Syberii, mial tam firme transportowa-...

                                  Bardzo pomagal w leczeniu carewicza Aleksego, ratowal mu zycie

                                  Dziwna osoba
                                  • qqbek Re: Bez przesady 21.05.25, 21:24
                                    wislok1 napisa�:

                                    > Rasputin nigdy nie byl mnichem

                                    Nie złożył ślubów.

                                    > Chlal na umor jak inni ruscy

                                    Właśnie nie - jak jeszcze u papy pracował, to miał opinię opoja i okrutnika, co to kogoś nawet w gospodzie pociął, a do tego koniokrada.
                                    Jak założył rodzinę, to po kilku latach mu odwaliło na punkcie religii, poszedł "w długą" i wrócił do wiochy odmieniony (no ale własny harem to sobie utworzył - przez co mało go potem matka jednego z jego wielu dzieci nie ukatrupiła).

                                    > Nie ma zadnego dowodu, ze uprawial seks z caryca

                                    Facet po 40-tce, z babą po 40-tce, którzy wyraźnie się mieli ku sobie, bo Mikołaj to był duda wołowa?
                                    Może i dowodów nie ma, ale cały dwór huczał od plotek.

                                    > Za to, ze robil to z innymi damam ruskimi juz takie dowody sa..

                                    Tak, nieliczne ;-)

                                    > Koles Rasputin byl kompletnie zakrecony
                                    > Ale jakis zdolnosci paranormalne mial....

                                    Ta - dwa wiadra wody na stojącym przedłużeniu wiary.

                                    > A to byl prosty chlop z Syberii, mial tam firme transportowa-...

                                    On nie, jego ojciec był wozakiem, podobno nawet w miarę zamożnym.

                                    > Bardzo pomagal w leczeniu carewicza Aleksego, ratowal mu zycie

                                    Tak, bo modlitwa pomoże na hemofilię :P

                                    > Dziwna osoba

                                    Oszust, jakich wielu było wtedy w Rosji.
                                    Tyle, że z wielką charyzmą.
                                    No i nawijkę religijną miał pierwsza klasa, bo zjeździł cały prawosławny świat (Grecja, Jerozolima, wszystkie miejsca kultu większych świętych w Rosji), więc nawet wspomnieniami z podróży mógł wielu przekonać o swojej nadzwyczajności - a do tego siedział przez ponad rok w seminarium, lubując się w dyskusjach ze swoimi profesorami (choć podobno do końca życia nie potrafił dobrze czytać, a pisać wcale).
      • wislok1 Re: Bez jaj 20.05.25, 20:45
        Znam 2 baronow , co mieszkaja w normalnych domach....

        Jeden hrabia mieszka w wypasionej willi, ale zamek obok jego przodkowie utracili juz 100 lat temu, kupil go bogaty Zyd...
        Po 1933 zamek przejeli nazisci, w 1943 mieszkala tam rodzina Mussolinich , a w 1944 wieziono tam regenta Wegier, admirala o nazwisku Horthy...

        Po 1945 bylo to centrum wywiadu USA i RFN, szkolono tam Bandere i jego kolegow, szpiegowano NRD...
        ( nieoficjalnie dalej tak ..... )

        de.wikipedia.org/wiki/Schloss_Hirschberg_am_Haarsee

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka