vogon.jeltz 27.01.26, 16:52 Zaparkowałem właśnie koło czegoś takiego jak na zdjęciu. Tak, to są opony auta normalnie poruszajacego się po drogach publicznych. W sytuacji, gdy obecnie przez większość dni leje. Wlascicwliw gratulujemy wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vogon.jeltz Re: Slicki 27.01.26, 17:04 Wiem, że to ironia. Ale serio - naprawdę mógłbyś pomyśleć, że ktoś, kto jeździ na takich gumach, będzie przestrzegał innych przepisów ruchu drogowego, w tym również tych dotyczących prędkości? Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Slicki 27.01.26, 17:11 Innych przepisow? Nie ale poznałem w swoim zyciu paru idiotow jeżdżących autami w beznadziejnym stanie technicznym i mających na to proste wytłumaczenie- bo ja jeżdżę wolno, nie hamuje ostro i nic mi sie nigdy nie stalo. A tak przy okazji tego kola - znajoma (zla kobieta i na to 100x zasluzyla) zostawiła auto na parkingu pod lotniskiem, wróciła w nocy, wsiadła i pojechała, co prawda pikal system mierzenie ciśnienia ale kto by tam zwracał uwage, dopiero następnego dnia w dzień się okazało ze zamiast alusow z nowymi oponami ma wlasnie cos w rodzaju tych slickow na starych felgach z 4 różnymi oponami, ale na wierzchu były 4 plastikowe dekla udające felgi :) Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Slicki 27.01.26, 17:23 To był Fiat Panda i nie parkował pod lotniskiem. Nie ten przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Slicki 27.01.26, 17:26 Wiem że nie ten. Ale tamten zawsze mi miło przypomnieć. Sa ludzie którzy jezdza bez hamulcow bo hamują powoli i ostrożnie. To w sumie opony takie tez moga pasować. Moze cichsze sa bez bieżnika Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Slicki 27.01.26, 18:43 Przypomina mi to szukanie drugiej Astry dla żony (coś około 2010). Pierwszą mi rozbito brutalnie, więc trzeba było na cito szukać drugiej. Jeszcze wtedy działał miejscowy portal z ogłoszeniami (Anonse się toto tytułowało i nawet chyba jeszcze wtedy wychodziło w wersji papierowej też). Wynalazłem tam Astrę II, ogłoszenie co prawda bez zdjęć, ale telefon był, wyszło, że to dwie ulice dalej jest, to zanim Zofia wróciła moim BMW z pracy stwierdziłem, że "co szkodzi się przejść, obejrzeć chociaż". Sprzedający zachwalał, że w bardzo dobrym stanie, że nie palone w środku, że nic tylko wsiadać i jechać. Rocznik 2001 albo 2002, więc wtedy to jeszcze nie taki stary samochód był, jak taki, który stanie wam przed oczami, jak piszę o Astrze II. No i poczłapałem obejrzeć to cudo, bo sprzedający akurat w domu był. W życiu tak zapuszczonego samochodu nie widziałem. W środku syf taki, że nas_ać to by nie było widać, a nawet czuć, bo waliło czymś bliżej nieokreślonym (ale nie stęchlizną po zalaniu - to był jakiś bliżej nieokreślony zapach pochodzenia biologicznego). Samochód stał na 4 różnych oponach, z czego jedna para była w stanie agonalnym, a druga bliskich agonii. Hamulców nie było (tzn. z tarcz były takie "talerze", że można było zupy nalać, klocki nieistniejące już właściwie). Ręcznego brak (bo "siem linka urwała"). Chciał chyba 15 tysięcy, wyśmiałem, poszedłem. Trzy dni później kupiłem na giełdzie podobną, wychuchaną, rok starszą, ze sprawną klimatyzacją, ze sprawnymi hamulcami (tylko opon było już tylko 3,5 mm, więc po końcu lata kupiłem od razu nowe zimówki i umówiłem się na kupno nowych letnich) - za to z połową przebiegu (i wnętrze zdecydowanie o tym świadczyło). Za 12 z groszami, więc opony były "w cenie", z zapasem (tj. zrobiłem w granicach 15, poza tymi oponami, jeszcze "pakiet startowy" - tj. płyny i rozrząd). Odpowiedz Link Zgłoś
only_the_godfather Re: Slicki 28.01.26, 07:09 Przypomniałeś mi, odcinek stop drogówka, jak patrol przyjechał do kolizji i dziadek który wjechał w tył auta poprzedzającego że to wina tego z przodu bo zbyt gwałtownie zahamował. Nie szło chłopu wytłumaczyć, że to jego wina, w końcu policjant wsiadł w jego auto i sprawdził hamulce a te ledwie hamują. No to cyk dowód zabrany a dziadek, że przecież wszystko działa, bo on wolno jeździ i wcześniej zaczyna hamować, a nie tak gwałtownie i jakby ten przed nim też wolniej hamował, to on miałby czas, żeby wyhamować. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Slicki 28.01.26, 08:02 only_the_godfather napisał: > [...] dziadek który wjechał w tył auta poprzedzającego że to wina tego z przodu bo zbyt > gwałtownie zahamował. Nie szło chłopu wytłumaczyć, że to jego wina, Jak miałem drugą Avensis jechałm na narty (i święta wielkanonce) do Korbielowa, marzec 2013 (a zima lepsza niż teraz była). Na jednym z rondek na wylocie z Żywca słyszę sygnał karetki... Za chwile widzę, że nadjeżdża no to stanąłem na rodndzie, żeby pusić.... Astra za mną nie staneła... Za kieronocą młody człowiek i jakas rodzina z grożnym Wujkiem. Chciałem się dogadać, ale Wujek się uparł, że to moja wina, bo "gdyby Pan tak nagle nie stanał". 3 razy pytałem czy zdania nie zmieni bo zderzak dało sie zamocować, lampa działała... Młody w aucie się nudził w foteliku, chciałem jechac... Ale sie uparł. No to policja... dodatkowe 40 min a Młdoy człowiek dodatkowo dostał mandat i punkty jakieś - sam chciał. Na głupotę nie ma lekarstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Slicki 28.01.26, 08:50 To moj najśmieszniejszy wypadek sprzed ok 35 lat. Wroclaw, powstańców Śląskich, wyprzedzam żuka, nie lubie jezdzic lewym wiec grzecznie na prawy bedac jakies 15 m przed nim, zapalają sie czerwone, hamuje, spokojnie z 50. I nagle jeb w tyl. Żuk nie wyhamował i oczywiście ta sama historia ze moja wina bo zajechałem drogę, przyjechała policja, z jednej strony młody szczyl w mercedesie a z drugiej dziadek w żuku z kartoflami na pace. Powiedziałem ze nie przyjmę mandatu i zeby gosc raczej wsiadł do zuka i sprawdził hamulce. Jak wsiadł i po 3 pompnieciach hamulec byl dalej miekki i do podłogi wchodził nagle zmienił się punkt widzenia... w efekcie dziadek juz nigdzie nie pojechał. A mógł podpisać ze jego wina bez policji. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Slicki 28.01.26, 08:51 > Jak wsiadł i po 3 pompnieciach hamulec byl dalej miekki i do podłogi wchodził W Żuku to chyba było domyślne ustawienie hampli ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
only_the_godfather Re: Slicki 28.01.26, 08:57 Żuk to miał spowalniacze zamiast hamulców. Mój dziadek wspominał, że jak pracował w transbudzie i jeździł Tatrą 815 też miał podobny przypadek do trypla, zahamował a gość Żukiem nie wyhamował i wjechał w Tatrę, przy wtedy jeszcze milicji twierdził, że Tatra ma za dobre pneumatyczne hamulce i praktycznie stanęła w miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Slicki 28.01.26, 09:34 vogon.jeltz napisał: > W Żuku to chyba było domyślne ustawienie hampli ;-) Prowadziłem kilka razy Żuka i powiem tak - może i miał spowalniacze, a nie hamulce, ale jako-tako działały, przynajmniej w egzemplarzu, który był w firmie, w której dorabiałem sobie jedne wakacje w liceum. Za to w "difolcie" była dość kiepska pozycja za kierownicą, mieszadło do g. (aka "wylosuj sobie bieg i sprawdź, czy trafiłeś?") zamiast wybieraka skrzyni biegów i luzy w układzie kierowniczym. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Slicki 28.01.26, 07:51 Zadzwoniłeś na policje? Dowod zatrzymaliby od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Slicki 28.01.26, 08:50 > Zadzwoniłeś na policje? Dowod zatrzymaliby od razu. Włoska policja? LOL! Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Slicki 28.01.26, 11:49 AAaaa, to zmienia posatc rzeczy. Swoja droga nie swiadczy to dobrze o wloskiej policji. Odpowiedz Link Zgłoś