Dodaj do ulubionych

Jazda bez fotelika

01.02.26, 22:30
Co grozi kierowcy za przewożenie trzylatka bez fotelika?
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Jazda bez fotelika 01.02.26, 23:24
      na przykład śmierć trzylatka grozi
      • engine8t Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 02:44
        bywalec.hoteli napisał:

        > na przykład śmierć trzylatka grozi

        A ciebie to w foteliku wozili?
        • boggi_dan Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 04:54
          engine8t napisał:

          > bywalec.hoteli napisał:
          >
          > > na przykład śmierć trzylatka grozi
          >
          > A ciebie to w foteliku wozili?
          W kołysce jeździł.
        • only_the_godfather Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 07:32
          Kiedyś nie było też, pasów, poduszek, abs i wielu innych systemów. Ale tak wiem dla was prawaków to ograniczanie waszych swobód obywatelskich.
          • boggi_dan Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 08:18
            only_the_godfather napisał:

            > Kiedyś nie było też, pasów, poduszek, abs i wielu innych systemów. Ale tak wiem
            > dla was prawaków to ograniczanie waszych swobód obywatelskich.
            >
            Aleś się niezdrowo podniecił w tym wątku. Już ci ideologia wali. Czy ktoś neguje używanie fotelika lub pasów??? Są takie rzeczy w życiu, co się filozofom nie śniło.
      • xstefciax Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 07:06
        Odmówiłbyś pomocy, gdyby Cię o to poprosił ojciec dziecka, któremu zepsuło się auto? Podrzuciłbyś ich wiedząc, że nie masz fotelika?
        • trypel Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 07:14
          Ja bym podrzucil. Najwyzej jakbym widzial policje kazalbym ojcu schowac dziecko za fotelem :)
          I pamiętaj ze kierowcy autobusu nie grozi nic za przewożenie dziecka bez fotelika :)
          • xstefciax Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 07:30
            Podrzuciłam, nie było policji.
            • galtomone Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 07:56
              xstefciax napisała:

              > Podrzuciłam, nie było policji.
              >


              Ale teraz zimia zmarznieta, zle sie kopie... Na wiosne więcej funu.
          • galtomone Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 07:54
            trypel napisał:

            > Ja bym podrzucil. Najwyzej jakbym widzial policje kazalbym ojcu schowac dziecko
            > za fotelem :)

            Mnie sie tak zdarzylo... przewidujaco trzymalem dzieciaka w bagazniku... Łopatą i sznurem się bawił, więc nie krzyczał
            • trypel Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 08:07
              W bagażniku w alltracku to 3 weszła i to starszych niz 3 lata. Bo środek byl juz zajęty przez dorosłych.
              • galtomone Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 08:31
                trypel napisał:

                > W bagażniku w alltracku to 3 weszła i to starszych niz 3 lata. Bo środek byl ju
                > z zajęty przez dorosłych.
                >

                Hurt zawsze lepszy niz detal.
                • trypel Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 08:48
                  Hurt to autobus. A tu zwykły powrót z knajpy na urlopie :)
        • only_the_godfather Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 07:30
          Skoro zepsuło mu się auto to zapewne ma fotelik w swoim aucie, więc wystarczy przełożyć.
          • xstefciax Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 08:13
            Nie chciał przełożyć, choć go o to prosiłam.
        • bywalec.hoteli Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 08:27
          xstefciax napisała:

          > Odmówiłbyś pomocy, gdyby Cię o to poprosił ojciec dziecka, któremu zepsuło się
          > auto? Podrzuciłbyś ich wiedząc, że nie masz fotelika?

          Trzylatek to bardzo małe dziecko, niektóre nawet jeszcze nie mówią a i chodzą słabo.
          Bez fotelika nie ryzykowałbym. Zwłaszcza, że w przypadku gdyby coś mu się stało, to odpowiedzialność prawna byłaby moja jako kierowcy, ponadto rodzina takiego dziecka by mnie winiła. Nie ma mowy bez fotelika.
          Ojciec dziecka, któremu zepsuło się auto może ten fotelik przełożyć. Można popytać wśród sąsiadów i pożyczyć fotelik.
          • boggi_dan Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 08:46
            bywalec.hoteli napisał:

            > xstefciax napisała:
            >
            > > Odmówiłbyś pomocy, gdyby Cię o to poprosił ojciec dziecka, któremu zepsuł
            > o się
            > > auto? Podrzuciłbyś ich wiedząc, że nie masz fotelika?
            >
            > Trzylatek to bardzo małe dziecko, niektóre nawet jeszcze nie mówią a i chodzą s
            > łabo.
            > Bez fotelika nie ryzykowałbym. Zwłaszcza, że w przypadku gdyby coś mu się stało
            > , to odpowiedzialność prawna byłaby moja jako kierowcy, ponadto rodzina takiego
            > dziecka by mnie winiła. Nie ma mowy bez fotelika.
            > Ojciec dziecka, któremu zepsuło się auto może ten fotelik przełożyć. Można popy
            > tać wśród sąsiadów i pożyczyć fotelik.
            W nocy? Ojciec nie chciał. Miała bliskiemu odmówić pomocy.
          • vogon.jeltz Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 08:52
            > odpowiedzialność prawna byłaby moja jako kierowcy,

            Gdyby to było przy drodze w nocy przy -20 stopni, to mógłbyś zasłonić się działaniem w stanie wyższej konieczności.
            • trypel Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 08:58
              No wiec wlasnie. I wtedy jakos akceptujemy fakt ze w razie drobnej kolizji dziecko ginie.
              • vogon.jeltz Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 10:14
                > No wiec wlasnie. I wtedy jakos akceptujemy fakt ze w razie drobnej kolizji dziecko ginie.

                Nie akceptujemy. Po prostu nie karzemy za osoby, którą w innym wypadku pociągnęlibyśmy do odpowiedzialności.
            • xstefciax Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 09:29
              Było -12
              • boggi_dan Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 09:33
                xstefciax napisała:

                > Było -12
                >
                Było -12, a my żytem przez pola. Można by tu jeszcze przestudiować czy podkładki dla dzieci są bezpieczne.
        • engine8t Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 18:09
          xstefciax napisała:

          > Odmówiłbyś pomocy, gdyby Cię o to poprosił ojciec dziecka, któremu zepsuło się
          > auto? Podrzuciłbyś ich wiedząc, że nie masz fotelika?
          >

          Jak najbardziej. Wystarczy jechac zgodnie z przepisami to policja nie ma powodow do zatrzymywania. A nawet jakby to zakladam ze nie robili by z tego wilekiej afery.
          • xstefciax Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 19:37
            No nie wiem, to zależy na kogo bym trafiła. Zmarznięty siostrzeniec prosił o podrzucenie. Nie potrafiłam mu odmówić. Miałam rozgrzane auto i rozumiem go, że chciał jak najszybciej być w domu z dzieckiem.
            • trypel Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 19:51
              I dobrze zrobiłaś. Zima jest. Mozna zamarznąć
              • xstefciax Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 20:04
                Dziękuję, bo to są bardzo bliskie mi osoby, obcym bym pomogła, nie potrafiłam odmówić.
      • only_the_godfather Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 07:34
        bywalec.hoteli napisał:

        > na przykład śmierć trzylatka grozi

        O to to, niedawno były dwa takie przypadki, jeden właśnie na podkarpaciu, matka wiozła dziecko z przedszkola do domu, tylko 400 metrów, oczywiście bez fotelika, no bo co może się stać i no się stało, niegroźna stłuczka, która normalnie zakończyłaby się spisaniem oświadczenia, skończyła się wypadkiem śmiertelnym. Ale jak widać, ludzie tego nie rozumieją, albo wydaje im się, że ich to nie dotyczy i im się coś takiego nie przytrafi.
    • engine8t Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 02:43
      Jak go nie zlapia to nic. A jak zlapia to pewnie mandat.
      • only_the_godfather Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 07:34
        A jak będzie miał nawet niewielką kolizję to śmierć dziecka.
        • trypel Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 07:40
          Jedna w syrence i jedna w dużym fiacie. Kolizja. I żyje. Ta druga to nawet poważna. Cud?

          Załóżmy ze jedziesz przes śnieżyce, i minus 10. Po wsiach. I widzisz ojca albo matkę z 3latkiem na poboczu, auto w rowie, w aucie brak fotelika. Zabierasz do cywilizacji czy zostawiasz?
          • vogon.jeltz Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 08:50
            > Jedna w syrence i jedna w dużym fiacie. Kolizja. I żyje. Ta druga to nawet poważna. Cud?

            Nie cud, tylko twoje niezrozumienie statystyki.
            • trypel Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 08:56
              Cyt Only- A jak będzie miał nawet niewielką kolizję to śmierć dziecka.

              Czyli wg statystyki 100% dzieci bez fotelików ginie w kolizjach?
              • vogon.jeltz Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 10:12
                Czy "grozi" oznacza stuprocentową pewność zajścia danego zdarzenia? Bo pytanie było o to, co grozi, a nie co na pewno się stanie.
                • boggi_dan Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 10:31
                  vogon.jeltz napisał:

                  > Czy "grozi" oznacza stuprocentową pewność zajścia danego zdarzenia? Bo pytanie
                  > było o to, co grozi, a nie co na pewno się stanie.
                  Ale każdy wie co grozi. Only naklepał tyle zagrożeń, że głowa mała. Pewnie nigdy nie załapał żadnego mandatu i fotoradar go nie złapał. Podwiozła znajomego, który pewnie trzymał dziecko na kolanach niedaleko. Nie chciało mu się przekładać fotelika i co tu filozofować.
                • trypel Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 10:59
                  Pytanie czy śmierć grozi 3 latkowi na minus 12 bardziej niz w wypadku kolizji w aucie. Ja się sekundy bym nie zastanawiał. Pewnie dlatego ze dziecko jest dla mnie ważniejsze od mandatu
                • engine8t Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 20:07
                  vogon.jeltz napisał:

                  > Czy "grozi" oznacza stuprocentową pewność zajścia danego zdarzenia? Bo pytanie
                  > było o to, co grozi, a nie co na pewno się stanie.

                  Wg Twojej teoriii to nie powinienes wychodzic w zimie na zewnatrz bo moze byc slisko i mozesz sie poslizgnc a to grozi ci smiercia?
                  • vogon.jeltz Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 23:56
                    > Wg Twojej teoriii to nie powinienes wychodzic w zimie na zewnatrz

                    Skąd ten debilny wniosek?

                    > bo moze byc slisko i mozesz sie poslizgnc a to grozi ci smiercia

                    Owszem, grozi. Miałem taki przypadek 2 rodzinie.
        • engine8t Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 20:05
          only_the_godfather napisał:

          > A jak będzie miał nawet niewielką kolizję to śmierć dziecka.
          >
          Bzdury pleciesz. Nie bylo pasow, nie bylo fotelikow i byly rozne kolizje w ktorych dzieci partycypowaly i jakos nagminnie nie ginely.
          • boggi_dan Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 21:48
            engine8t napisał:

            > only_the_godfather napisał:
            >
            > > A jak będzie miał nawet niewielką kolizję to śmierć dziecka.
            > >
            > Bzdury pleciesz. Nie bylo pasow, nie bylo fotelikow i byly rozne kolizje w kto
            > rych dzieci partycypowaly i jakos nagminnie nie ginely.
            Obowiązek stosowania fotelików w Polsce wszedł w życie w 1999 roku. W USA wcześniej. Dane z tamtego okresu nie są podawane. 2001r. znacznie się poprawiło podczas stosowania fotelików. www.facebook.com/infocarpl/photos/foteliki-zacz%C4%99%C5%82y-by%C4%87-obowi%C4%85zkowe-w-polsce-w-1999-r-niestety-nie-dysponujemy-dany/1985846984880874/.
          • vogon.jeltz Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 23:58
            > byly rozne kolizje w ktorych dzieci partycypowaly i jakos nagminnie nie ginely.

            Kolejny że statystyką na bakier. Ciebie tam chyba faktycznie zatrudniali jako klauna głównie.
    • galtomone Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 07:56
      Jak na pace i nie wypadnie z lodówki, to nic.
      Najwazniejsze, żeby w czasie kontroli nie krzyczał.

      I pamiętaj, raczej jedź pod przeszdkole nieprzeszlkonym vanem.
      I o cukierkach nie zapomnij!!!
      • qqbek Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 10:54
        galtomone napisał:

        > Jak na pace i nie wypadnie z lodówki, to nic.
        > Najwazniejsze, żeby w czasie kontroli nie krzyczał.

        Tak jak sugerujesz powyżej sznur i łopata zrobią odpowiednie wrażenie.
        No chyba, że pogoda taka jak dzisiaj, to trzeba kilof dołożyć, żeby "sugestia" przeszła.

        > I pamiętaj, raczej jedź pod przeszdkole nieprzeszlkonym vanem.
        > I o cukierkach nie zapomnij!!!

        Jeszcze nie widziałem, żeby ktoś GHB "cukierkami" nazywał, ale fakt - też może pomóc.

        Myślę, że uzbrojona w twoje sugestię Danusia podejmie rozsądną decyzję, kamer wokoło nie będzie (bo odpowiednio wcześniej zrobi rekonesans) i wszystko ułoży się dobrze.


        A tak bardziej serio - "poddupek" kosztuje ze 200 zeta (mowa o takim solidniejszym, na Isofix, bo w marketach można trafić takie styropianowe za 35). W Zafirze jeździ awaryjnie zawsze. Szansa na to, że wpadniesz w trakcie kontroli, bo ci dziecko przez okno jakiś dociekliwy "smerf maruda" wypatrzy jest dużo większa niż na to, że uszkodzisz dziecko w wypadku. 5 punktów i trzy stówy piechotą nie chodzą.
        Młody zaraz będzie miał 140, więc warunkowo będzie mógł bez fotelika z tyłu już jeździć, ale do 150 nie zamierzam mu pozwalać na opuszczenie go.
        • galtomone Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 12:19
          Poki mlody byl fotelikowy, to takie awaryjne rzeczy mialem w aucie, bo wtedy sie zdarzalo, ze kolega/kolezanka... Ale teraz od dawana nie woze i chyba bym nie pomogl.

          Bo mandat i punkty to jednao, ale tez i odpowiedzianosc (jak na kapitanie statku) na mnie potem spoczywa.
          • qqbek Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 12:31
            W upie bagażnik za mały, żeby go dodatkowo zaśmiecać (zresztą wcześniej w Micrze to samo było), awaryjnie mogę niższego posadzić na foteliku, a drugiego obok, ale zdarzyło się tylko raz ostatnio, jak sąsiadom akumulator w te mrozy padł (a syn sąsiadki już zdecydowanie ponad 140 ma, bo jest styczniowy, a mój młody październikowy i to w pierwszej klasie jeszcze widać, więc nawet nie lazłem po poddupek do Zafiry).
            W Zafirze jest 700 litrów bagażnika, więc nawet na kilkudniowy urlop moja małżonka jest się w stanie ze wszystkim zmieścić, a poddupek może jeździć na stałe.
        • bywalec.hoteli Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 12:55
          qqbek napisał:

          > Młody zaraz będzie miał 140, więc warunkowo będzie mógł bez fotelika z tyłu już
          > jeździć, ale do 150 nie zamierzam mu pozwalać na opuszczenie go.

          Qqbek, to nie tak. Twój młody ma powyżej 36 kg wagi?
          Poniżej 140 cm i 36 kg to powinien jeździć cały czas w foteliku, tym "najstarszym" 9-36 kg.
          Dopiero jak już nie będzie się mieścił w foteliku, to przestawiasz go na poddupnik.

          Dopiero po osiągnięciu 150 cm może jeździć bez fotelika.
          Przy czym musisz sprawdzić jak przechodzi pas w samochodzie, czy nie ma go na szyi albo blisko szyi.
          • qqbek Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 13:11
            Ależ ja to wiem.
            36kg masy to jeszcze nie ma, bo chudy.
            Ale 139 już ma (w zimowych butach to pewnie nawet 142, gdyby go chcieli kontrolować z centymetrem).
            Zmiany PoRD dopuszczają podróż na tylnej kanapie bez urządzeń bezpieczeństwa, jeżeli dziecko ma 135-150 cm wzrostu i (tutaj definicja kodeksowa) "nie mieści się w foteliku", skoro fotelik jest jeden, a dzieci dwoje, to mierzący z 6-7 cm więcej niż mój młody syn sąsiadki mógł, warunkowo, jeden raz, pojechać ze mną na tylnej kanapie (bo "nie mieści się w foteliku" - i tutaj rzeczywiście nie mieściłby się, bo w upie dużo miejsca nie ma i by miał nogi już w przednim fotelu pewnie - w razie czego odsunęłoby się przedni fotel odpowiednio, żeby zademonstrować:)

            To było 1800 metrów do szkoły, "awaryjnie", a nie podróż na drugi koniec Polski, a pasażer był zdecydowanie bliżej 150 cm wzrostu, niż 135 (i na pewno powyżej 36 kg wagi, bo z procy to go tam u sąsiadów najwyraźniej nie karmią).
            Pas sprawdziliśmy, po szyi nie biegł, tylko po ramieniu, jak powinien.
            • bywalec.hoteli Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 13:17
              Jeśli on ma 7-8 lat tylko to moim zdaniem za wcześnie na poddupnik - nie podejrzewam by był on jakimś bardzo dużym dzieckiem
              • bywalec.hoteli Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 13:18
                fotelik chroni mu głowę, kręgosłup itp. w zderzeniach czołowych czy bocznych.
                ja bym woził jeszcze w foteliku
                • qqbek Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 13:25
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > fotelik chroni mu głowę, kręgosłup itp. w zderzeniach czołowych czy bocznych.
                  > ja bym woził jeszcze w foteliku

                  Ty mnie bywalcu czasami nie czytasz.
                  Syna sąsiadki raz, jeden jedyny, wiozłem na siedzeniu, bez poddupnika (bo ma taki zad, że pewnie by trzeba było narzędzi hydraulicznych użyć, żeby mu potem z niego ten poddupnik zdjąć). Kawał 8-latka, pod 50 kg żywej masy.
                  Poddupnik mam w Zafirze i traktuję awaryjnie, jak ktoś się zabiera (ostatnio przydał się w wakacje, dla córki brata ciotecznego żony, która jest 2 lata starsza od mojego młodego i ma już prawie metr pięćdziesiąt, bo zamiast pojechać w szóstkę dwoma samochodami postanowiliśmy się zabrać Zafirą "na raz").
                  • bywalec.hoteli Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 14:57
                    aha, czyli twój najmłodszy jeździ w foteliku qqbek?
                    • qqbek Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 16:09
                      bywalec.hoteli napisał:

                      > aha, czyli twój najmłodszy jeździ w foteliku qqbek?

                      Tak, zawsze.
    • e-zybi Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 10:31
      * Mandat za brak fotelika: Aktualna kara finansowa wynosi 300 zł.
      * Punkty karne: Za przewożenie dziecka bez fotelika grozi aż 15 punktów karnych.

      Wielu ryzykuje jadąc bez fotelika...
      • xstefciax Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 15:14
        Dużo punktów karnych. Następnym razem sama przełożę fotelik. To było zaledwie kilka km i dlatego ustąpiłam, jechałam ostrożnie. Niemniej nie lubię takich sytuacji, gdy muszę ryzykować czyjeś życie i zdrowie.
        • wybitniemondry Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 16:46
          xstefciax napisała:

          >jechałam ostrożnie.

          Ale inni mogli jechać bardzo nieostrożnie.
        • boggi_dan Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 17:31
          xstefciax napisała:

          > Dużo punktów karnych. Następnym razem sama przełożę fotelik. To było zaledwie k
          > ilka km i dlatego ustąpiłam, jechałam ostrożnie. Niemniej nie lubię takich sytu
          > acji, gdy muszę ryzykować czyjeś życie i zdrowie.
          >
          5 punktów karnych za jedno dziecko byś dostała. Masz sztuczną Al nie potrafisz sobie wyszukać. Pięć punktów i 300zl. Punkty się sumują przy większej ilości dzieci. Ja pierniczę watasek niesamowity.
          • xstefciax Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 17:48
            Grzeczniej się nie da? Chciałam poznać opinię ludzi, którzy znaleźliby się w takiej sytuacji, gdy zmarznięty ojciec z trzyletnim synem proszą o podwiezienie. Warto rozmawiać. Woziłam swoje dzieci bez fotelika w maluchu, takie były czasy. Woziłam w wiklinowym siedzisku na rowerze, też nigdy z niego nie wypadły.
    • tbernard Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 13:08
      xstefciax napisała:

      > Co grozi kierowcy za przewożenie trzylatka bez fotelika?

      Zależy od księdza do którego pójdzie taki grzesznik wyspowiadać się.
      Ale podejrzewam, że kilka zdrowasiek i ojcze nasz powinno wystarczyć. Ale to przy założeniu, że nie przekraczał dopuszczalnej prędkości. W przeciwnym razie może być nawet cały różaniec lub jakaś litania.
    • wislok1 Re: Jazda bez fotelika 02.02.26, 18:06
      Smierc trzylatka
    • trypel Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 14:34
      www.pap.pl/aktualnosci/nie-czulem-nog-z-trudem-szedlem-11-letni-chlopiec-zablysnie-podczas-ceremonii-otwarcia
      To jest wlasnie fajny przyklad co sie dzieje jak procedury i przepisy zastępują zdrowy rozsądek.
      • wybitniemondry Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 15:55
        trypel napisał:

        > www.pap.pl/aktualnosci/nie-czulem-nog-z-trudem-szedlem-11-letni-chlopiec-zablysnie-podczas-ceremonii-otwarcia
        > To jest wlasnie fajny przyklad co sie dzieje jak procedury i przepisy zastępują
        > zdrowy rozsądek.
        >

        Uczeń pierwszej klasy gimnazjum ruszył do domu na piechotę. Przeszedł 6 kilometrów w śniegu, mrozie i w zmroku, który zapadł.

        I jeszcze pewnie po drodze walczył ze zbójcami i głodnymi wilcami.
        Ciekawe jak wielki był ten mróz?
        • xstefciax Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 17:10
          Powinien go wziąć nawet bez biletu. „…Zawsze warto być człowiekiem…”
          • wybitniemondry Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 18:40
            xstefciax napisała:
            > Powinien go wziąć nawet bez biletu. „…Zawsze warto być człowiekiem…”
            >

            Jaki był wtedy mróz i jaki głęboki śnieg?
            • trypel Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 18:54
              Sprawdź sobie jaka jest pogoda w Dolomitach w styczniu i czy 11 latek powinien łazić po ciemku po gorach. No ale większość piszących i tak by go nie podwiozła jakby fotelika nie miala w aucie
              • wybitniemondry Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 19:14
                trypel napisał:

                > Sprawdź sobie jaka jest pogoda w Dolomitach w styczniu i czy 11 latek powinien
                > łazić po ciemku po gorach.

                Belluno jest w Dolomitach? Możliwe, nie znam się i nie więm jaki tam straszliwe mrozy panują.
                Jedenastolatek powinien przejść bez problemu sześć kilometrów.
                • trypel Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 19:19
                  To jest trasa jaka szedł
                  maps.app.goo.gl/Q42CSV2WCdxYq5k87?g_st=ac
                  Powinien przejść nawet jak bym nieodpowiednio ubrany, bylo ciemno i padał śnieg? No to widac slusznie go wyrzucił kierowca
              • vogon.jeltz Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 19:19
                > No ale większość piszących i tak by go nie podwiozła jakby fotelika nie miala w aucie

                Bredzisz. Abstrahując od tego, że podwiózłbym nawet gdyby był to trzylatek, to jedenastolatek nie potrzebuje fotelika.
                • trypel Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 20:41
                  Przywracasz wiarę w rozsądek ludzi. Czyli jednak brak fotelika nie jest przeszkodą zeby komuś wymagającemu pomocy, pomoc?
      • qqbek Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 20:21
        Sprawdziłem pogodę na 29 stycznia w tym regionie - +3 za dnia -1 w nocy.
        28 stycznia - 0 i -1.
        27 stycznia 1 i -3.
        Najniższa od 23 stycznia (kiedy wprowadzono 4x droższe bilety, bo wcale nie zamierzają golić turystów z okazji olimpiady) -7 w poniedziałek 26 stycznia, nad ranem.
        Ze mnie się szwagier śmieje, że do -15 chodzę w polarze, bo mi się kurtki (zwłaszcza do samochodu) zakładać nie chce, a tu biedne dziecko szło przy góra -2 (bo na poniedziałkowy poranek raczej nie trafił).

        Wyrzucenie z autobusu - skandaliczne, ale, że się "krzywda dziecku dzieje"? Niezbyt. Rodzice powinni ubrać na chłodną pogodę, nic o zapaleniu płuc czy innych przykrych konsekwencjach nie wiemy, a -2 to można w swetrze taki dystans przejść bez problemu. Dziś rano śnieg przy -10 w swetrze (no, ale z czapką na głowie) odgarniałem, bo przez noc znowu tego białego g. u nas napadało (najlepsze jest, że teraz jest -6,5 i pada deszcz - rano będzie wesoło).
        • trypel Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 20:27
          Uważasz ze mozna cie porównać z 11latkiem idącym po ciemku taka droga maps.app.goo.gl/XsHHNPQMxV9Agf287?g_st=ac ?
          Naprawde?
          • qqbek Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 20:35
            trypel napisał:

            > Uważasz ze mozna cie porównać z 11latkiem idącym po ciemku taka droga maps.app.goo.gl/XsHHNPQMxV9Agf287?g_st=ac ?
            > Naprawde?

            No nie, uważam że to bydle z autobusu powinno odpowiadać za brak jakiejkolwiek empatii.
            Ale uważam też, że nie było aż takiego narażenia życia, jak to próbowali rodzice malować.
            Narażenie zdrowia owszem i powinien za to kierowca ponieść odpowiedzialność karną.

            Najlepsze w tej historii jest podniesienie ceny biletu z 2,50 Euro na 10 Euro z okazji igrzysk (i to na dwa tygodnie przed ceremonią otwarcia), także dla miejscowych. Nożyk się w kieszonce otwiera na takie praktyki.
            • trypel Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 20:40
              To sa alpy. Pogoda w górach zmienia sie szybciej niz ludziom z bardziej stabilnych regionów sie wydaje. W ciągu 1.5 h mogla przyjść zamieć, mogla spaść temperatura do minus 10 itd. Gosc kierował sie litera prawa i zatracił jakikolwiek rozsądek. I dostal za to slusznie po d*pie, w sumie szacun do rodziców ze starczyło im zwykle przepraszam.
              • qqbek Re: Jazda bez fotelika 04.02.26, 20:46
                Gość kierował się nie tyle literą prawa, co pewnie wytycznymi od zarządu spółki obsługującej linię.
                A te pewnie nakazywały kontrolę biletów i żądanie dopłat w wysokości 300% ceny normalnego biletu.
                Umówmy się, znam jednego naprawdę łebskiego kierowcę autobusu, ale cała reszta to raczej nie należy do tytanów intelektu (dość powiedzieć, że mój przepychany z klasy do klasy w podstawówce kolega, dumny absolwent szkoły specjalnej, który 17 razy podchodził do egzaminu na PJ kategorii B, jest obecnie... kierowcą MPK Lublin).
                Nie podejrzewam więc kierowcy o to, że kierował się literą prawa, a raczej o to, że to były wytyczne wyjątkowo chciwego pracodawcy.

                Po zadzie dostał kierowca, który wykazał się zerowym poziomem empatii.
                Ale mam takie dziwne przeczucie, że to nie do końca tylko on w tym przypadku zawinił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka