galtomone
13.02.26, 08:07
SAFE (Security Action for Europe) to unijny fundusz obronny o wartości 150 mld euro, oparty na niskooprocentowanych pożyczkach 3%, a nie grantach.
Powstał jako reakcja na zagrożenie ze strony Rosji i potrzebę szybkiego dozbrojenia państw UE oraz wezwania Trumpa by Europa wreszcie zadbala o swoje bezpieczeństwo sama.
Polska jest największym beneficjentem – 43,7 mld euro, czyli prawie 1/3 całej puli. Rząd szacuje, że ponad 80% z 43,7 mld euro trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego. To środki na ok. 30 projektów, głównie dla PGZ i firm prywatnych. W złotówkach to prawie 200 mld zł, czyli mniej więcej tyle, ile już mamy w budżecie MON. Rząd mówi, że SAFE nie zastępuje obecnych wydatków, tylko uzupełnia je i pozwala sfinansować to, czego nie da się udźwignąć z krajowych środków.
I na koniec...
Co Trump by powiedział, gdyby miał deficyt rzędu miliardów dolarów w handlu z PL? Kupujemy z USA (za podatników pieniądze) uzbrojenie i gaz. To się także wlicza do blinisu handlowego całej UE.
Opowieści o tym, jak to USA tracą na handlu z Europą, bo tylko kupują to… bajki.
Dlaczego PiS i Nawrocki są przeciwko SAFE?
Czy Nawrocki powinien wetować te ustawy i DLACZEGO?