Dodaj do ulubionych

Kobiety za kierownicą wiozą śmierć...

    • Gość: kobieta kierowca Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.ryki.sdi.tpnet.pl 22.12.04, 13:24
      nie ma to jak obiektywna ocena kierowców....
      dobry kierowca - męzczyzna,
      zły - kobieta ....
      radziłabym poczytać troche więcej prasy i otworzyć szeroko oczy a wtedy może
      ten nadenty bufon, który wypisuje te bzdury zobaczy, że kobiety równiez
      potrafią dobrze prowadzić autko i większość wypadków powoduje brawura mężczyzn
      zbyt pewnie czujących się w swoim wozie...


      • Gość: miazgar Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 17:28
        "wloke sie" 40-tka zle
        oswietlonymi ulicami, bo nie widze dobrze,

        -
        wazne-idz do okulisty bo zrobisz komuś krzywde
        -dlaczego kobiety nie moga pogodzic sie z faktem,że robią coś gorzej od mezczyzn?
        -przecież mężczyźni robia wiele rzeczy gorzej od kobiet i wpomnienie o tym nie
        wywołuje u nich piany złosci
        -juz ktoś napisał o różnej budowie tzw mózgu ! :)),wiec sie nie bede powtarzał
        -zaciekłość z jaka panie twierdżą iż sa dobrymi kierowcami jest imponujaca
        -a propos wypadków:
        w listopadzie pani w astrze była uprzejma dokonać lekkej stłuczki(bez
        smiertelnych).Zderzyła sie z motocyklistą(ze swojej winy-,skrzyżowanie 2
        jezdni,2 pojazdy).Facet 5 miesięcuy o kulach ,ale przecieżkobiety jeżdżą
        bespiecznie i powoduja lekke wypadki

        Rzygać mi sie chce jak czytam te brednie o dobrych kierowcach -kobietach.won do
        wózków,garów ewe.rowerów ,ale tylko pochodniku.
        Konstytucja powinna zawierac zapis:kobieta prowadz auto tylko w przypadku
        przewozu pijanego męża :)
        • Gość: Kocisz Fala krytyki na mnie spadła :) IP: 62.173.207.* 23.12.04, 09:59
          Pięknie, pięknie uderzyłem chyba w stół i pooooszło. zostałem męską
          szowinistyczną świnią, impotentem, gejem, chamem itd. itp. Aczkolwiek niektóre
          wypowiedzi uważam za interesujące. Pewna rzecz wypada sprostować, zresztą ktoś
          gdzieś już wcześniej o tym pisał. Są oczywiście jednostki wśród kobiet, które
          jeżdżą ok., które czują samochód i widzą do czego służy kierunkowskaz, lusterko
          boczne czy wsteczne, które znają kodeks drogowy i stosują się do niego oraz
          które wiedzą co to kultura jazdy na drodze. Ale tych jest niestety niewiele.
          Natomiast zjawiskiem niepokojącym jest, że pojawia się coraz więcej kobiet
          jeżdżących po prostu po wariacku czy nawet po kielichu. Oczywiście zauważalna
          jest ta tendencja generalnie wśród młodych wiekiem jak i stażem kierowców
          obojga płci. I to też jest problem. I tych powinno się karać na zasadzie nie ma
          przebacz. Tu mi się nasuwa pytanie do Pań ile razy będąc zatrzymanym
          przez "drogówkę" wystarczyło potrzepotać rzęskami i pan policjant przymykał
          oko? Oczywiście to nie zarzut do kobiet, które wykorzystują frajerstwo
          gliniarzy ale nie mniej jest to fakt i taka panna czuję się potem bardzo
          pewnie. Kary na mnie nie ma przecież...
          • Gość: ja Re: Fala krytyki na mnie spadła :) IP: *.csk.pl 23.12.04, 11:47
            A ja mam gdzies wasze opinie o kobietach za kierownica, jezdze tak jak sama uznam za stosowne, jak mozna to i 180, jak nie mozna, wloke sie 40 i przpuszczam wszystkich pieszych na pasach majac generalnie w d... klaksony facetow z tylu...
            Sorry panowie, mowcie sobie co chcecie, robcie sobie co chcecie, wyrazajcie swoje niezadowolenie jak chcecie, a kobiety i tak jezdzic beda i to w wiekszych ilosciach... I tak musicie to znosic...
            • Gość: Kocisz Re: Fala krytyki na mnie spadła :) IP: 62.173.207.* 23.12.04, 15:19
              Powiedz mi gdzie można jechać 180km/h?
              • Gość: ja Re: Fala krytyki na mnie spadła :) IP: *.light.csk.pl 23.12.04, 16:19
                "legalnie" chociazby w Niemczech, "nielegalnie" na odcinkach drog w Polsce, pod warunkiem ze sa puste, nie sliskie, z dobra widocznoscia i oczywiscie poza terenem zabudowanym
                • Gość: Kocisz Re: Fala krytyki na mnie spadła :) IP: 62.173.207.* 23.12.04, 17:02
                  Chodziło mi o Polskę, więc rozumiem z opisu który podałaś, że chodzi Ci o pas
                  startowy dla samolotów...hmmm...nieźle...
                  • Gość: ja Re: Fala krytyki na mnie spadła :) IP: *.light.csk.pl 23.12.04, 17:40
                    oczywiscie, ze nie chodzi mi o pas startowy dla samolotow, zapewniam ze gdybys robil tyle tys km miesiecznie co ja, to nie dziwilbys sie ze sa takie miejsca (a raczej taki czas) kiedy mozna podjechac sobie po polskiej drodze 180 nie powodujac wiekszego zagrozenia
                    • radulamen Re: Fala krytyki na mnie spadła :) 23.12.04, 17:45
                      Hi,hi,hi to zależy od punktu siedzenia, pewnie jakiś szarak albo jeleń tudzież
                      Kocisz miałby odmienny pogląd na to.
                      • Gość: madej Re: Fala krytyki na mnie spadła :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 19:07
                        jakas blond ja napisała:
                        zapewniam ze gdybys robil tyle tys km miesiecznie co ja,

                        jasne :jesteś z klanu krawaciarzy ,najwiekszych zakał dróg polskich.Dostalas
                        sluzbowe autko i trzeba zapie.czac dla niemca czy belga.a u niech plan i wyniki
                        i wyniki i sprzeadaż i sprzedaz.Zapewne moja opinia nie dotyczy ciebie ,ale
                        krawaciarze -panie jeżdża 100 razy gorzej od źle jez`d`x`acyh krawaciarzy panów.
                        Jak widze te gówienka z kratkami i tymi alwaysami na podszybiu jako lapówki dla
                        drogowek to mi sie niedobrze robie.a propos jesli twoje sluzbow auto moz
                        pojechać 180 to musisz być jakis zasrany general manager.ale oni są madrzejsi i
                        tyle nie jeżdżą -cos tu polewasz zabardzo.I won z drogi wywłoko -jak
                        powiedziałtrener do dody he,he
                        • Gość: ja Re: Fala krytyki na mnie spadła :) IP: *.csk.pl 23.12.04, 19:27
                          zapewniam cie, ze moj sluzbowy woz moze jechac sporo szybciej niz 180, tyle ze ja nie jestem jakims pie... facetem zeby to komus udowadaniac. Nie jestem zadnym krawaciarzem, g... mnie obchodza jakies plany i wyniki sprzedazy, w zyciu zawodowym mozna sie duzo latwiej ustawic niz byc PH, wystarczy dobrze pomyslec. A te 6-8 tys km/mc robie glownie prywatnie.
                          • Gość: madej Re: Fala krytyki na mnie spadła :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 22:45
                            srutttututtu-twoja zaciekłosc jest zxabawna.zapewne nie masz pojecia jaki
                            samochód moje jechac 18 (stale czy chwilowa max).pierdzxi..isz.jesli mowa o 8
                            tys km w roku ,to nie masz bladego pojecia o jeździe ,he,he.
                            -jesli robisz 8 tys w miesiacu to dzielac przez 25 dni=320 km dziennie.średnia
                            zjazdy 60km(zawyzone)/h=5,4 godz golej jazdy minus lunch i 2 lunch ,to z 8
                            godzin nie zostaje ci czasu na prace.chyba że ,no sorry jestes biznesłumen co
                            nie ma rodziny tylko zaprzyjaxniony wibrator :)
                            • Gość: ja Re: Fala krytyki na mnie spadła :) IP: *.light.csk.pl 24.12.04, 07:38
                              widze ze zabolalo cie (i to bardzo)ze kobieta moze jezdzic dobrze, duzo i w dodatku lepszym samochodem...
                              • Gość: madej Re: Fala krytyki na mnie spadła :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 13:31
                                checheche ,ale masz chorą wyobraźnię;).Co mnie moz zaboleć ?twoje auto nawet nie
                                własne tylko słuzbowe?czy może mam ci zazdrościć 10 godzin dziennie na polskich
                                drogach?jak tak jesteś dobra kierownica to jedź na jakiekolwiek zawody
                                sprawnosciowe.Na 100000% wynik bedziesz miala gorszy kilka razy od najgorszego w
                                tych samych zawodach faceta.Ja nie musze jezdzic autem dla zarabiania
                                pieniedzy.I SAMOCHODEM I MOTOCYKLEM JEŻDŻE DLA PRZYJEMNOŚCI, wyjatek to dojazd
                                do pracy ,zakupy.Tak więć pedź dalej te swoje 180,jak ci ektos obtrabi przy tych
                                180 to bede wlasnie ja ,hehe.uwaga baba jedzie ,hehe.pozdrowienia dla kobiet
                                kierowców bez megalomanii;)
                • mkornet do JA 03.01.05, 01:14
                  Gość portalu: ja napisał(a):

                  > "legalnie" chociazby w Niemczech, "nielegalnie" na odcinkach drog w Polsce,
                  pod
                  > warunkiem ze sa puste, nie sliskie, z dobra widocznoscia i oczywiscie poza
                  ter
                  > enem zabudowanym


                  Nie wiem kto Ci uswiadomil, ze w Niemczech jezdzi sie "legalnie" z predkoscia
                  180km/h. Informuje CIe, ze w tym kraju maksymalna dozwolona predkosc jest 130
                  km/h. Prawda jest natomiast, ze tutejsza policja nie "czepia sie"za szybka
                  jazde.

                  W odniesieniu zas do tematu watku pozwole sobie - pomimo, ze sama jestem
                  przedstawicielka plci pieknej - podpisac sie pod stwierdzeniem, ze 98 procent
                  kobiet powinno zajmowac miejsce samochodzie NAJWYZEJ obok kierowcy. Nie
                  twierdze, ze posiadlam wszelka wiedze i umiejetnosci nt. prowadzenia samochodu,
                  jednakze moge sie poszczycic 25-letnim stazem bez najmniejszej kolizji. Jedyny
                  wypadek jakiemu uleglam, spowodowany byl przez pijanego "asfalta"za kierownica
                  golfa.
                  Na podstawie wieloletnich obserwacji w bardzo roznych warunkach jazdy( a wiec
                  zarowno w miescie jak i na drogach lokalnych oraz autostradach) jak rowniez
                  wielu, bardzo bardzo wielu przejechanych kilometrow, stwierdzam iz wiekszosc
                  pan, zamiast prowadzenia samochodu, powinna zajac sie sprzataniem, praniem,
                  gotowaniem itp itd......





                  • Gość: Thea do mkornet Re: do JA IP: *.anon-online.org 03.01.05, 10:48
                    Cytat:
                    "Nie wiem kto Ci uswiadomil, ze w Niemczech jezdzi sie "legalnie" z predkoscia
                    180km/h. Informuje CIe, ze w tym kraju maksymalna dozwolona predkosc jest 130
                    km/h. Prawda jest natomiast, ze tutejsza policja nie "czepia sie"za szybka
                    jazde... jednakze moge sie poszczycic 25-letnim stazem bez najmniejszej kolizji."

                    Odpowiedz:
                    Osoba z 25-cio letnim stazem za kierownica bez najmniejszej kolizji jezdzaca po
                    niemieckich autostradach powinna dostrzec znak odwolujacy 130km/h (130
                    przekreslone w kölku), takich znaköw drogowych na niemieckich autostradach jest
                    pelno. Napisz mi jaka predkoscia jezdzisz w tym wypadku. Kierowca zobowiazany
                    jest dostrzegac jak i przestrzegac wszystkie znaki znajdujace sie przy drodze.
                    Chyba, ze masz klapki na oczach i poza kierownica i wlasnym nosem nie widzisz
                    nic. Przed takimi kierowcami mam strach i tacy powinni byc wycofani z ruchu
                    drogowego poniewaz sa zagrozeniem dla niego.
                    Cytat:
                    "Na podstawie wieloletnich obserwacji w bardzo roznych warunkach jazdy( a wiec
                    zarowno w miescie jak i na drogach lokalnych oraz autostradach) jak rowniez
                    wielu, bardzo bardzo wielu przejechanych kilometrow, stwierdzam iz wiekszosc
                    pan, zamiast prowadzenia samochodu, powinna zajac sie sprzataniem, praniem,
                    gotowaniem itp itd......"
                    Odpowiedz:
                    Te wypowiedz pozostawie bez mojego komentarza oddam do oceny innych. Jestem tez
                    przedstawicielka plci zenskiej, oprocz sprzatania, prania, gotowania jezdze
                    codziennie moim autem nie tylko w terenie zabudowanym czy lokalnych drogach (do
                    pracy i po zakupy) ale zaliczylam juz za kierownica prawie cala Europe.
                    Sadze, ze mkornet robilas prawojazdy w Polsce w taki sposöb jak czesto sie w
                    Polsce slyszy.
                    • mkornet do pani o imieniu Thea 04.01.05, 23:04
                      Gość portalu: Thea do mkornet napisał(a):

                      > Cytat:
                      > "Nie wiem kto Ci uswiadomil, ze w Niemczech jezdzi sie "legalnie" z predkoscia
                      > 180km/h. Informuje CIe, ze w tym kraju maksymalna dozwolona predkosc jest 130
                      > km/h. Prawda jest natomiast, ze tutejsza policja nie "czepia sie"za szybka
                      > jazde... jednakze moge sie poszczycic 25-letnim stazem bez najmniejszej
                      kolizji
                      > ."
                      >
                      > Odpowiedz:
                      > Osoba z 25-cio letnim stazem za kierownica bez najmniejszej kolizji jezdzaca
                      po
                      > niemieckich autostradach powinna dostrzec znak odwolujacy 130km/h (130
                      > przekreslone w kölku), takich znaköw drogowych na niemieckich autostradach
                      jest
                      > pelno. Napisz mi jaka predkoscia jezdzisz w tym wypadku. Kierowca zobowiazany
                      > jest dostrzegac jak i przestrzegac wszystkie znaki znajdujace sie przy drodze.
                      > Chyba, ze masz klapki na oczach i poza kierownica i wlasnym nosem nie widzisz
                      > nic. Przed takimi kierowcami mam strach i tacy powinni byc wycofani z ruchu
                      > drogowego poniewaz sa zagrozeniem dla niego.
                      > Cytat:
                      > "Na podstawie wieloletnich obserwacji w bardzo roznych warunkach jazdy( a wiec
                      > zarowno w miescie jak i na drogach lokalnych oraz autostradach) jak rowniez
                      > wielu, bardzo bardzo wielu przejechanych kilometrow, stwierdzam iz wiekszosc
                      > pan, zamiast prowadzenia samochodu, powinna zajac sie sprzataniem, praniem,
                      > gotowaniem itp itd......"
                      > Odpowiedz:
                      > Te wypowiedz pozostawie bez mojego komentarza oddam do oceny innych. Jestem
                      tez
                      > przedstawicielka plci zenskiej, oprocz sprzatania, prania, gotowania jezdze
                      > codziennie moim autem nie tylko w terenie zabudowanym czy lokalnych drogach
                      (do
                      > pracy i po zakupy) ale zaliczylam juz za kierownica prawie cala Europe.
                      > Sadze, ze mkornet robilas prawojazdy w Polsce w taki sposöb jak czesto sie w
                      > Polsce slyszy.



                      Nie wiem czy istnieje jakis szczegolny sposob na zrobienie prawa jazdy w
                      Polsce. I - szczerze mowiac - nie interesuje mnie to szczegolnie.
                      Wracajac, natomiast, do dozwolonej predkosci w Niemczech: wjezdzajac na
                      terytorium Niemiec zwroc uwage na tablice ze znakami, ktore sa tam ustawione.
                      Szczegolna uwage zwroc na te, ktore mowia o dozwolonych predkosciach,
                      obowiazujacych na drogach tego kraju.
                      Powinnam w zasadzie odwzajemnic twoj sarkazm i stwierdzic, ze to wlasnie ty
                      masz klapki na oczach i i poza wlasnym nosem nie dostrzegasz tylko to co chcesz
                      dostrzec (vide: powyzej uwaga nt. znakow drogowych)
                      ......No i co z tego, ze przejechalas cala Europe? Kwestia pozostaje otwarta:
                      JAK przejechalas? ?????????
                      A zdania nie zmieniam: wiekscosc pan, niestety, nie powinna prowadzic pojazdow
                      samochodowych.

                      PS. do twojej wiadomosci: egzamin na prawo jazdy zlozylam w Nowym Jorku, skad
                      tez pochodzi moje prawo jazdy.
                      • mkornet do pani o imieniu Thea 04.01.05, 23:09
                        Zapomnnialam jeszcze odpowiedziec na twoje pytanie: z jaka predkoscia jezdze w
                        Niemczech.
                        Roznie. W zaleznosci od warunkow pogodowych, od nasilenia ruchu itp. Jako ze w
                        strone Warszawy jezdze zawsze w niedziele rano, a wiec ruch niewielki, (przy
                        sprzyjajacej pogodzie) na bardzo dlugich odcinkach pozwalam sobie na 200 do
                        220 km/h.... Czesto sie jednak zdarza, ze trzeba sie dostosowac do warunkow i
                        niejednokrotnie zdarzalo sie, ze powyzej 120 nie dalo rady.
                    • mkornet Re: do JA 07.01.05, 10:26
                      "Sadze, ze mkornet robilas prawojazdy w Polsce w taki sposöb jak czesto sie w
                      Polsce slyszy"..
                      ... i jeszcze jedno: jesli uwazasz, ze mnie obrazuilas, to sie mylisz. Obrazic
                      mnie jest w stanie wylacznie osoba o przynajmniej rownym mojemu poziomie
                      rozwojuu umyslowego. Tobie do tego bardzo daleko, zatem oszczedz sobie
                      zlosliwosci dla rownych sobie psiapsiolek......... -;)







                      Gość portalu: Thea do mkornet napisał(a):

                      > Cytat:
                      > "Nie wiem kto Ci uswiadomil, ze w Niemczech jezdzi sie "legalnie" z predkoscia
                      > 180km/h. Informuje CIe, ze w tym kraju maksymalna dozwolona predkosc jest 130
                      > km/h. Prawda jest natomiast, ze tutejsza policja nie "czepia sie"za szybka
                      > jazde... jednakze moge sie poszczycic 25-letnim stazem bez najmniejszej
                      kolizji
                      > ."
                      >
                      > Odpowiedz:
                      > Osoba z 25-cio letnim stazem za kierownica bez najmniejszej kolizji jezdzaca
                      po
                      > niemieckich autostradach powinna dostrzec znak odwolujacy 130km/h (130
                      > przekreslone w kölku), takich znaköw drogowych na niemieckich autostradach
                      jest
                      > pelno. Napisz mi jaka predkoscia jezdzisz w tym wypadku. Kierowca zobowiazany
                      > jest dostrzegac jak i przestrzegac wszystkie znaki znajdujace sie przy drodze.
                      > Chyba, ze masz klapki na oczach i poza kierownica i wlasnym nosem nie widzisz
                      > nic. Przed takimi kierowcami mam strach i tacy powinni byc wycofani z ruchu
                      > drogowego poniewaz sa zagrozeniem dla niego.
                      > Cytat:
                      > "Na podstawie wieloletnich obserwacji w bardzo roznych warunkach jazdy( a wiec
                      > zarowno w miescie jak i na drogach lokalnych oraz autostradach) jak rowniez
                      > wielu, bardzo bardzo wielu przejechanych kilometrow, stwierdzam iz wiekszosc
                      > pan, zamiast prowadzenia samochodu, powinna zajac sie sprzataniem, praniem,
                      > gotowaniem itp itd......"
                      > Odpowiedz:
                      > Te wypowiedz pozostawie bez mojego komentarza oddam do oceny innych. Jestem
                      tez
                      > przedstawicielka plci zenskiej, oprocz sprzatania, prania, gotowania jezdze
                      > codziennie moim autem nie tylko w terenie zabudowanym czy lokalnych drogach
                      (do
                      > pracy i po zakupy) ale zaliczylam juz za kierownica prawie cala Europe.
                      > Sadze, ze mkornet robilas prawojazdy w Polsce w taki sposöb jak czesto sie w
                      > Polsce slyszy.
        • Gość: Thea Re: och Miazgar, nie lubiacy kobiet pudelku IP: *.anon-online.org 26.12.04, 02:10
          nie bodz taki zacietrzewiony,jakim sie tu pokazujesz bo nie masz do tego
          najmniejszego powodu. O jezdzie kobiet w Polsce mozna sie dwojako wypowiadac.
          Znam kobiety w Polsce, ktöre juz od lat siedza za kierownica maja swoje auta i
          wielu mezczyzn nie moze z nimi (chodzi o jazde) sie poröwnac, jednym slowem
          jezdza swietnie. Nie idzie tez przemilczec faktu o kobietach ktöre od lat maja
          prawo jazdy i jezdza fatalnie, to samo dotyczy tez mezczyzn.
          Za wczesnie jest jeszcze möwic na ten temat i robic poröwnania, poniewaz
          powszechna motoryzacja w Polsce jest jeszcze mloda a w dodatku powinniscie
          panowie spojzec na siebie i ocenic wasze zachowanie na siedzeniu pasazera, kiedy
          wasza najukochansza jedzie. Kobiety tez sa ludzie i dajcie im przynajmniej
          szanse cwiczenia jazdy. Miazgar, nie wiem czy byles kiedys na zachodzie i nie
          poogladales sobie siedzacych osöb za kierownica? Nie wiem czy bys mögl sie z
          wieloma paniami tutaj mierzyc, nawet z tymi juz w podeszlym wieku pedzacymi
          Porschem albo jakims jeszce wykwintnym autem. Statystyki potwierdzaja, ze jednak
          kobiety nie powoduja tyle wypadköw wiele panowie
          Statistika ze Szwajcari: Patrz strona 6/12 Frauen - Kobiety, Männer - mezczyzni,
          Total - ogölnie
          www.statistik.zh.ch/statistik.info/pdf/2004_04.pdf
          Co do tej pani ktöra twierdzi ze jedzie przewaznie 180km/h po polskich drogach,
          to chce sie jej zapytac na jakich - chyba na tych prywatnych autostradach, tam
          idzie sobie jeszcze pocisnac nawet i wiecej, prawie zadnego ruchu, policji i w
          paru minutach przejechac te 50km. Ale to kosztuje benzyny, auto powyzej 140km/h
          juz swoje ciagnie z baku.
          Na normalnej drodze w Polsce 180km/h to przeciez zagrozenie dla ogölu.
          Nawet na niektörych panstwowych drogach dwupasmowych nie idzie sobie pozwolic na
          konstant jazde 180km/h ze wzgledu na przejscia dla pieszych, skrzyzowania,
          zabudowany teren, stan powierzchni drogi no i policji. A te koleiny tez nie
          idzie przemilczec. Kolezanko mimo ze jestem kobieta za kierownica nie uwierze
          ci, ze z taka predkoscia jezdzisz w Polsce, nawet na zachodzie nie idzie
          sredniej uzyskac 180km/h ze wzgledu na korki. Przyznam sie lubie jezdzic szybko
          jak pozwalaja warunki drogowe, opony no i auto.
          • Gość: mobile Re: och Miazgar, nie lubiacy kobiet pudelku IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 26.12.04, 11:06
            Bardzo lubię takie poważne, dydaktyczne teksty.
          • ozlem Re: och Miazgar, nie lubiacy kobiet pudelku 26.12.04, 18:07
            > Co do tej pani ktöra twierdzi ze jedzie przewaznie 180km/h po polskich drogach,

            Skarbie, a gdzie ta pani napisala, ze jedzie PRZEWAZNIE 180km/h?
            Bo ja widze, ze napisala, ze wlecze sie 40 i przepuszcza pieszych...
    • Gość: Lupus 2 Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.telia.com 24.12.04, 13:36
      ... zwlaszcza gdy pasazerem jest TESCIOWA !!!
      • Gość: piesnababy Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 17:19
        kaszub11:
        nerwowe jesteście kobitki. Jednak w swym zacietrzewieniu pomijacie
        biologię. Macie inne wspanałe cechy i naprawde nie musicie być mistrzyniami
        kierownicy. A nawet byłoby to mało interesujące. Wasz mózg jest inny niż
        mężczyzn (i całe szczęście). Jeździcie inaczej niż mężczyźni, więc poałuchajcie
        dobrych rad, a nie bluzgajcie bez sensu

        Świeta racja.Argument że kobiety robia mniej wypadków jest blady,po prostu mniej
        ich jexdzi.Gdyby wziąć jednakowa liczbę kierujacych kobiet i meżczyzn ,wtedy
        mozna by nówić o ilosciach.Jednak w ruchu drogowym oprócz samej jazdy po
        prostej(wg kobiet wolnej i kolem po linnii srodkowej),jest wyprzedzanie(kobiety
        z zasady nie redukują biegu ,a 2 w dół przenigdy),omijanie ,wymijanie(ostatnie 2
        manewry dla kobiet nie istnieją).Moje zdanie wynika z obserwacji jazdy pań
        głównie poza miastami.To ,że kobietki bronia sie jak rejtan ,to mnie nie
        dziwi,ale postawa pantoflarzy -owszem tak.Chyba że są to takie pierdoły a nie
        kierowcy,że przeciętna kobieta prowadzi lepiej.;;)
        • Gość: Gość Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 21:27
          Ty i wielu Tobie podobnych facetów-poprostu nie może znieść,że prócz wielu
          naszych umiejętności i obowiązków:praca,dom,dzieci....jesteśmy również często i
          dobrymi kierowcami!Piszę "często",bo w każdej regule SĄ wyjątki!Tak wśród
          kobiet jak i wśród mężczyzn!Może i nie pociąga nas mechanika samochodowa,ale na
          drodze WIELE z nas-kobiet NIE USTĘPUJE umiejętnościami WAM!Zarówno poza
          miastem,jak i wykonując RÓŻNE manewry!Powiedziałabym nawet,że robimy to
          niejednokrotnie LEPIEJ,bo MYŚLIMY nad tym CO robimy!SZALEŃCY lub ZAWALIDROGI to
          domena OBU PŁCI!Owszem-mniej kobiet ma prawo jazdy-ale nie dlatego,że są
          gorsze,tylko dlatego,że nie każda połknęła tego bakcyla,którego męzczyzna z
          reguły ma już w genach i dla niego samochód(jeszcze MARKOWY,SZYBKI)to wykładnik
          męskości,czy co gorsza: dorosłości!SPOJRZYJCIE TRZEŹWO-i przyznajcie,że w wielu
          wypadkach NIESTETY WY-PANOWIE NIE macie racji!
    • Gość: gość Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 18:21
      Ty DUPKU!Najpierw zastanów się,jakie Ty walisz numery na drodze,potem jeszcze
      pisz zachowując zasady polskiej pisowni!Myślisz,że jak sypiesz ile fabryka dała-
      to jedziesz DOBRZE?Bo Ty jesteś facet?Jesteś półinteligent,a nawet kompletne
      ZERO operując takim słownictwem!Tirówki,bo pisząc takie wulgaryzmy-chyba TYLKO
      TE BABY masz na myśli-nie potrzebują prawa jazdy(myślę,że i TY je chętnie
      podwozisz),a nie tylko TIRÓWKI żyją na tym świecie i jeżdża samochodami!Kobieta
      za kierownicą ma dużo więcej rozumu i inteligencji-stąd zdaje egzaminy LEPIEJ
      niż taki palant jak TY!MASZ CZEGO NAM ZAZDROŚCIĆ,bo IDIOTA ZAWSZE BĘDZIE IDIOTĄ!
      A swoje kompleksy wyżyje na trasie,myśląc,że to on ma rację!Szerokiej drogi
      ZAKOMPLEKSIONY,NIEDOUCZONY,CHAMSKI PÓŁINTELIGENCIE!
      • Gość: przedszkolak Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 18:40
        powyższy tekst powinien być wzorem wypowiedzi:czysty klarowny,elegancki w formie
        i jakze kulturalny.......qwa co za debil(ka) wydaloł(ło) ten tekst.czy jest tu
        jakich dyzurny psychiatra?
        • Gość: Gość Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 21:00
          Masz rację,ale jeśli jest tu jakiś debil-to jesteś nim-TY!Powinieneś jak
          najszybciej odwiedzić psychiatrę-inaczej będzie już dla Ciebie za późno!A jak
          ktoś NIEPEŁNOSPRAWNY UMYSŁOWO może siadać za kierownicą?JESTEŚ ŻAŁOSNY tak samo
          jak KOCISZ!!
      • Gość: KrolPortugaliHansI Spostrzezenie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.04, 18:41
        Facecie tez nie lepsi.W calej Europie sa i glupie baby za kolkiem ale i takie
        co umnieja jedziec.Jedyny wypadek jaki mialem w zyciu.To mi jeden palant w tyl
        mojego Peugota wjechal.
        Pozdrawiam

        p.s.
        do autora watku
        Przemysl chlopie o czym piszesz bo teksty o dawaniu dupy to chyba nie na forum
        na gazeta.pl
        • Gość: Miazga Re: Spostrzezenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 00:32
          Widzę ,że na konkretne zarzuty o marnej jeździe samochodem(co zreszta jest
          prawdą),jedyna odpowiedzią sa same bluzgi(patrz wyżej).Czy to nasze panie
          ,swietne kierowniczki,ciepło naszego ogniska domowego dostają takiego pie..a
          jeśli mowa o ich marnej jeździe autem?Czy może ktos sie podszywa aby robić
          ferment?.Dla swojego bezpieczeństwa wprowadziłem nastepujaca zasadę :poprosiłem
          wszystki(prawie)znajome panie kierowców ,aby okresliły w jakie dnia i w jakich
          godzinach prowadza auta.I ja w tym czasie nie ruszam się z fotela w gabinecie.
          Tak na wszelki wypadek.polecam ten sposób na bezpieczna jazdę.
    • Gość: Vinci Dlaczego kobiety?? IP: *.net-serwis.pl 30.12.04, 02:30
      Jeżdiłem z takimi kobietkami że niewiem jak Kocisz jeżdzi ale sądze że może by
      sie czegos nauczył. Może go żona albo dziewczyna rzuciła i ma uraz do kobiet???
      niewiadomo??? Według mnie nie zalezy to od płci tylko od przeszkolenia(w Polsce
      jest do d**y) i zdobytego doswiadczenia ciężkimi tysiącami kilometrów w
      różnorodnych warunkach. Ja jestem facetem, posiadam kat.ABCE i pare lat
      praktyki od motocykla po ciężarówke.
      • Gość: Miazga Re: Dlaczego kobiety?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 10:10
        Ja jestem facetem, posiadam kat.ABCE i pare lat
        praktyki od motocykla po ciężarówke.

        Też to posiadam i jeszcze kilka bym dorzucił.Podtrzymuję swoją opinię o tym ,iż
        kobiety jeżdżą gorzej od facetów(juz nie bede uzasadniał,bo już wszystkie
        mozliwe chyba padły).90% przypadków w którycz samochód stwarzał mi niebezpieczną
        sytuację podczas gdy jechałem motocyklem-to kobiety,a raczej rozmemłane
        kocmołuchy"wyemancypowane" ,że ho,ho
        • agamoto Re: Dlaczego kobiety?? 02.01.05, 13:08
          A ja posiadam jedynie AB, od wielu lat jezdżę samochodem,od kilku motorem i
          wiele widziałam. Panowie w kapeluszach są postrachem ulic, a całkiem niedawno w
          Szczecinie zidiociały chłopaczek zajechał drogę maluchem gościowi na motorze -
          3 ofiary śmiertelne... Gość zajechał mi drogę żukiem starym - ja jechałam
          motorem, jakie miałabym szanse gdybym wówczas nie przewidziała jego glukowatego
          manewru? marne raczej -I jaki stąd wniosek? nijaki - wszyscy jesteśmy
          niebezpieczni - i my i wy panowie - jeśli nie mamy rozumu i wystarczających
          umiejętności
        • mini15 Re: faceci nie sa lepsi 02.01.05, 18:21
          Mam sasiada,ktory bardzo lubi parkowac swoim zlomem przedemna i juz kilka
          krotnie wpakowal sie w moja tablice rejestracyja i oczywiscie raz przytarl mi
          tyl samochodu.Nie mam pojecia czy on jest slepy a jezdzi juz iles lat.
          Wiele przykladow na temat jazdy facetow mogla bym napisac.I co teraz panowie
          powiecie na swoja obrone.
          • Gość: grzeczny Re: faceci nie sa lepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 18:58
            miotełko! a jaki ty masz staz w kierowaniu?200 km czy jyz nawet 2000 km.myslalem
            ze po tylu postach skoncza sie te debilne przyklady na pojedyncze
            przypadki.chodzi o ŚREDNIĄ ty palancico ,pozatym jechaj dobrze ,he,he
            • Gość: Thea Re: Ci wspaniali kierowcy obu plci IP: *.anon-online.org 03.01.05, 01:06
              Oto, wykwintny obraz "wspölczesnej, przyszlej inteligencji polskiej".
              Przed paroma dniami odwiedzilam kraj i zetknelam sie z takim samym obrazem.
              Jednym slowem w Polsce niczego sie nie nauczono.
              Brak szacunku do innych jak do siebie.
              Nie jest to akurat pochlebne jak i optymistyczne na przyszlosc.


              Przeciez to sa nasi ukochani panowie jak i nasze ukochane panie.
            • mini15 Re: faceci nie sa lepsi 03.01.05, 11:31
              Wlasnie taki DUPEK ja ty nie powinien brac udzialu w dyskusji.
              • Gość: manipac Re: faceci nie sa lepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:12
                W ciagu 5 minut widziałem(jechalem w tym samym kierunku) pania kierowniczke w yarisie WExxxx,tzn krawaciare.
                1-przejechała skrzyzowanie na czerwonym
                2-pierniczyla przez komorke
                3-zajechała mi droge na rondzie

                przestńcie panie pierniczyć o waszej dobraj jezdzie,lubie was wszystkie-ale wybór jst jeden albo stringi albo jazda samochodem
                • agamoto Re: faceci nie sa lepsi 03.01.05, 23:37
                  Wiesz co koleś? nudzi mnie już czytanie tych pierdół na temat wyższości świąt
                  Wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem... Faceci to w większości nadęte, niewiele
                  potrafiące dupki, które myślą, że jak się dorwą do kiepsko stuningowanego
                  starego Golfa 1 to są zdobywcami świata i dróg...
                  • Gość: Vinci Re: faceci nie sa lepsi IP: *.net-serwis.pl 04.01.05, 08:24
                    W życiu golfem nie jeżdziłem?!?)))))))))))))))))))))))))))))))
                    • Gość: agamoto Re: faceci nie sa lepsi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 10:17
                      hmm, ten golf to przenośnia była, jeśli wiesz oczywiście co to jest
                      • Gość: Miałki Re: faceci nie sa lepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 20:31
                        A ja posiadam jedynie AB, od wielu lat jezdżę samochodem,od kilku motorem


                        ha,ha a jakim?
                        elektrycznym czu jakims innym.
                        ja np :motocyklem.
                        Taki z motoru motocykl jak z ciebie kierowca. he,he


                        Faktycznie kariera kierowcy powalajaca swoimi osiegnieciami !.Ty głupia pipo :
                        jak smiesz porównywać swoja zalosne kilometry (wypowiedzi) z opiniami ludzi
                        ,którzy zawodowo jezdżą jako kierowcy(kierowcy karetek,pocztowcy,spedycje,
                        bankowcy,policja i podobne.Własnie reprezentuje jedna z tych grup zawodowych.Jak
                        widze babe za kółkiem ,to przwaznie niedobrze mi sie robi-a szczgólnie jak
                        czytam takie taksty jakimi wspanialymi kierowcami sa kobiety.qwa -jaja
                        jakieś:kobieta-kierowca -parodia.
                        • agamoto Re: faceci nie sa lepsi 04.01.05, 21:42
                          sympatyczny kolego miałki, jeśli chcesz bardzo wiedzieć to jeżdżę Yamahą XS
                          1100 (te cyferki to pojemność gdybyś nie wiedział); a jeśli sądzisz że rozmowa
                          polega na obrzucaniu kogoś wyzwiskami, to cóż... przykry człowieczek z ciebie
                        • agamoto Re: faceci nie sa lepsi 04.01.05, 22:25
                          i jeszcze jedno "sympatyczny człowieczku" - przez kilka lat byłam
                          przedstawicielem handlowym - czyli według twoich kryteriow swego
                          rodzaju "zawodowym kierowcą"
                          • Gość: miałki Re: faceci nie sa lepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:44
                            ściemniasz kobieto:w moim poscie nic nie ma o przedstawicielach
                            handlowych(najbardziej debilny rodzaj niedouczonych ,poganianych kierowców w
                            słuzbowych gracikach).Tak nawiasem:teraz rozumiem twoja zajadłosc:przejeździlas
                            ze 40 kkm i uwazasz sie z mistrza polskiej drogi ,he,he.
                            a co do xs 1100.takim gratem mozsz chwalić sie tylko ciemniakom ,
                            moto pozdro-mimo wszystko ,he,he
                          • Gość: miałki Re: faceci nie sa lepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:49
                            i jeszcze jedno "sympatyczny człowieczku" -

                            1/sympatyczny jestem tylko dla przyjaciół-a ty na pewno nie jesteś w tym gronie(
                            na szczęście)
                            2/gdybys zechciała(byłbym baaaaaaardzo wdzieczny) okreslić w jakie dni i o
                            jakich godzinasz wypuszczasz się na drogi(niewazne moto czy by car).Mógłbym
                            zaoszczedzic sobie widoku jakiejś idiotki w (lub na) pojexdzie ) z góry dziękuje :))
                            • agamoto Re: faceci nie sa lepsi 04.01.05, 23:07
                              żałosny, zakompleksiony człowieczku, nie wiem dlaczego "gazeta" wpuszcza na
                              forum tak beznadziejne kreatury jak ty, obrażające bez powodu ludzi,
                              rzucających inwektywami(tzn wyzwiskami - gdybyś znów nie zrozumiał dziwnego dla
                              ciebie słowa)
                              • Gość: miałki Re: faceci nie sa lepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 23:14
                                słuchaj ty przemadrzała pipo:
                                udowodniłem grzecznie:
                                -nie masz podstaw aby chwalic sie stazem jako kierowca
                                -dodawanie sobie powagi 30 letnim motocylem(o ile w ogóle jeździ)-to zaden argument
                                -nie uważam aby wyraz "pipa) w odniesieniu do kobiet gadajacych głupoty był
                                wyraze obraxliwym
                                -po postach pozrawiałem ciebie-jakolwiek jesteś beznadziejna,he,he
                                -nie denerwuj sie -to szkodzi na urode -o ile jakąs masz;)
                                ale nie przejmuj sie kazda potwora ........
                                • Gość: agamoto Re: faceci nie sa lepsi IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 04.01.05, 23:24
                                  sprawdź w katalogach dane o XS, bo masz jakieś nie do końca sprawdzone;
                                  poza tym "sympatyczny człowieczku" nie wypisuj tyle złości, bo sobie paluszki
                                  zwichniesz
                                  • Gość: miałki Re: faceci nie sa lepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 23:33
                                    cytat agamotoypoto:
                                    sprawdź w katalogach dane o XS, bo masz jakieś nie do końca sprawdzone;
                                    poza tym "sympatyczny człowieczku" nie wypisuj tyle złości, bo sobie paluszki
                                    zwichniesz

                                    Śpuściłaś(jak to ładnie brzmi :) z tonu?.Wszyscy widzą ,ze tak.To juz
                                    lepiej,łatwiej bedzie mi przebolec 24 letnia XS na drodze ,he,he.
                                    Jakos sprostowania nie widzę( apo co było tak szpanowac?)
                                    Forum takie jakto nie jest dla delikatnych blondynek he,he.

                                    eeeeeech ,paluszki faktycznie mi sie zmeczyły,no to pa.
                                    • Gość: agamoto Re: faceci nie sa lepsi IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 05.01.05, 13:55
                                      sympatyczny człowieczku
                                      nie spuściłam z tonu, cieszę się że sprawdziłeś dokładne dane motoru; i nie
                                      wątpię że wielu tobie podobnych chciałoby chociaż "takiego grata" posiadać (a
                                      tak na marginesie: ja nigdy nie zamienię mojej Yamaszki na beznadziejnego
                                      plastikowego przecinaka o pojemności np600...jakoś pojemność 1100 i 100KM
                                      mojego motoru mi w zupełności wystarczy)
                                      I tym kończę jakże ciekawą dyskusję
                                      p.s. zmień nicka, bo miałki to tyle co "nijaki, płytki, nieciekawy"
                                      • Gość: miałki Re: faceci nie sa lepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 19:57
                                        nie spuściłam z tonu, cieszę się że sprawdziłeś dokładne dane motoru;

                                        =motor elektryczny czy jakis inny?
                                        i nie
                                        wątpię że wielu tobie podobnych chciałoby chociaż "takiego grata" posiadać
                                        =pewnie nie uwierzysz ale mój MOTOCYKL jest wart jakieś 10 razy wiecej niz twój
                                        (a
                                        tak na marginesie: ja nigdy nie zamienię mojej Yamaszki na beznadziejnego
                                        plastikowego przecinaka o pojemności np600...jakoś pojemność 1100 i 100KM
                                        mojego motoru mi w zupełności wystarczy)
                                        =tematem forum nie jest rodzaj wibratora jaki stosujesz haha
                                        p.s. zmień nicka, bo miałki to tyle co "nijaki, płytki, nieciekawy"
                                        =a jakbym wpisał nicka:madry albo herkules to byłoby lepiej

                                        że też taka glupia pipa jexdzi MOTOREM ,he,he,
                                        bo zna wiele mądrzejszych -w szczecinie wlasnie.
                                        ja cie rozpoznam po gracie a ty mnie nie he,he
                                        na ra
                                        pewnie na orkiestrze w niedziele
                                        • Gość: agamoto Re: faceci nie sa lepsi IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 05.01.05, 22:11
                                          nooo to już przesadziłeś; gdybyś miał nick "mądry" to byłoby to kłamstwo w żywe
                                          oczy - ty i mądrość? gruba przesada...
                                        • Gość: agamoto Re: faceci nie sa lepsi IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 05.01.05, 22:14
                                          i jeszcze jedna uwaga - ci którzy sobie nie dają rady z rozmową sięgają po
                                          argumenty typu wyzwiska ("głupia pipa np") - bo do tego rodzaju rozmowy nie
                                          trzeba rozumu - wystarczy "rozumek" który zapamiętał kilka wyzwisk
                                          • Gość: miałki Re: faceci nie sa lepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 22:19
                                            eeee tam -czepiasz sie drobiazgów ,jakies słowa.Nie odpowiadasz w sprawach
                                            merytorycznych.Swoje przymyslenia klecisz w 2 postach.skup sie -to nie boli;).
                                            a pipa co co za przezwisko?XS to masz chyba na plakacie,inaczej bys sie nie
                                            zalewala piana o drobiazgi słowne he,he
                                        • Gość: Thea do mialki Re: Panie sa najlepsze IP: *.anon-online.org 05.01.05, 22:34
                                          och panowie z tego wynika ze macie juz "pelne portki" strachu (200 wpisöw), ze
                                          ta ostatnia wasza domena niedlugo bedzie przelamana i zdobyta przez kobiety.
                                          Co pozostanie wam wiecej?
                                          Tak sie zanosi ze zostaniecie malutka kropeczka nad "i" i nic wiecej.
                                          Panowie do dziela.
                                          pozdrowienia
                                          od kobiety
                                          • Gość: miałki Re: Panie sa najlepsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 23:03
                                            To co piszesz jest w zasadzie off topic(o jezdzie ,kierowaniu itp nie ma ani
                                            słowa).Wy kobiety baardzo lubicie stosowac socjotechniki.I przewaznie wam sie to
                                            udaje .Ale kierowcami jesteście do bani,pogódxie sie z tym;).Tak jak marnymi
                                            ogladaczami soap oper sa faceci.
                                            btw
                                            osobiście moge pójśc na kompromis w ocenie jazdy pań ,pod warunkiem ,ze nie są
                                            tak zjadliwe i bez sensu odzszczekujace jak niedawna kolezanka OD MOTORU he,he.
                                            pozdrawiam
                                            • Gość: Thea Re: Panie sa najlepsze IP: *.anon-online.org 05.01.05, 23:32
                                              masz racje, na zachodzie ta wasza domena jest juz dawno przez panie zdobyta,
                                              czesto sie widzi jak pani siedzi za kierownica a pan z boku.
                                              Do Polski tez to maszeruje wiec panowie do dziela albo nowa zabawke musicie
                                              sobie wymyslec, ale jaka?
                                              • Gość: miałki Re: Panie sa najlepsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 20:23
                                                I tak to upadł temat
                                                AMEN
                                                • Gość: Thea Re: Panie sa najlepsze IP: *.anon-online.org 06.01.05, 20:48
                                                  wielka szkoda, bylo sie z czegos posmiac.
                                                  • Gość: miałki Re: Panie sa najlepsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 20:52
                                                    racja ); , ja stawiam na agamoto ,hehe,
                                                    bede jej szukal w niedziele
                                                  • Gość: Thea Re: Panie sa najlepsze IP: *.anon-online.org 06.01.05, 21:26
                                                    Jakos czuje, ze te stare powiedzonko ma cos w sobie "prawdziwego":
                                                    "kto sie czubi ten sie lubi"

                                                    Sadze, ze musisz zmienic trase. Dam ci jeden typ ona jezdzi 200km/h w okolicach
                                                    Warszawy, mysle ze zaraz wpadnie ci w oko.


                                                  • Gość: miałki Re: Panie sa najlepsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 21:52
                                                    jak na białkę,az za nadto,wystarczy jak ja jade 1,5 tego;0,ale tylko czasem.pozdro
                                                  • mkornet Teodoro!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! czy tez Thea? 07.01.05, 00:15
                                                    ale jestes glupia!
    • Gość: menel Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 13:08
      predyspozycje do prowadzenia samochodu raczej nie zalezą od płci a np.od czasu
      spędzonego za kierownicą.ty kocisz pewnie od małego byłeś wożony na kolanach
      przez tate geja pedofila który uczył cie zmieniac "biegi"ustami!!! masz cos nie
      tak z psychiką ze wyskakujesz z takimi uprzedzeniami. znam kobiety które
      prowadzą o niebo lepiej od niejednego faceta(choc fakt jest ich mało). ty
      pewnie jeździsz perfekcyjnie zgodnie z przepisami nie popełniasz błedów i
      jesteś super uprzejmym kierowcą, oj cos mi sie nie wydaje!!! dam ci rade: kup
      se traktor i w pole!!! WIEŚNIAKU naprawde dewno nie spotkałem nikogo głupszego
      od naszych polityków, ech kocisz na coś sie jednak przydałes(chłopaki z
      wiejskiej juz nie są najgorsi)
      • agamoto Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 07.01.05, 23:22
        dzięki za tę opinię. Miło wiedzieć że są normalni faceci na tym świecie
        pozdrawiam:)
    • Gość: hm Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 13:48
      nie jesteś obiektywny, bo na drodze może kobiety więcej stłuczek robią, bo fakt
      jest taki, ale więcej wypadków ze skutkiem śmiertelnym jest na koncie płci
      brzydkiej.
      Więc zluzuj
    • Gość: patelarz Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 15:34
    • Gość: patelarz Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 15:38
      popieram... jakiś tydzień temu.. jadąc w katowicach przez ślimak Mikołowski,
      pewna pani (co sie później okazało) zjeżdżała z góry... dojechała do końca pasa
      włącznia sie do ruchu i stanęł, ponieważ obydwoma pasami jechały samochody. Ja
      jadąc prawym pasem nie mogłem pani zjechać na lewy, ponieważ tylko mój pas
      prowadził dalej prosto, a na lewym tez były samochody. Ku mojemu zdziwieniu,
      pani w płowie mojej drogi do niej zmieniła zdanie i postanowiła mi wymusić
      pierwszeństwo (!) i włączyć sie do ruchu.. hamulec.. kołoa zablokowane.. auto
      ssunie dlaej.. przed oczami widze juz mój samochód na niej.. chwała mężczyźnie
      po prawej że zwolnił co pozwoliło mi odbić na jego pas i wyprzedzic panią, która
      zamias przyspieszyć jechała żółwim tempem... ehhhh... kobiety nie mają wyobraźni
      na drodze!!!!1
      • niknejm Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... 10.01.05, 16:12
        E tam. Wczoraj dokładnie taki sam numer wykonał przed moim nosem wąsaty gościu
        po 40-tce. Brak zdecydowania charakterystyczny dla początkujących i ludzi z
        antytalentem do jazdy samochodem. Najpierw 'czaił się', choć mógłby wjechać,
        najwyżej zdjąłbym nogę z gazu, a potem nagle wykolebał się tuż przede mnie. I
        bynajmniej nie zrobił tego dynamicznie - szkoda paliwa przecież.

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: mustafa Re: Kobiety za kierownicą wiozą śmierć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:48
          to nie jest topic o dupach facetach tylko dup[ach babach za kierownica ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka