Dodaj do ulubionych

Pierwszenstwo przejazdu

IP: *.combidata.com.pl 28.05.02, 08:38
Wyobrazmy sobie ze jedziemy lewym pasem droga dwupasmowa, po prawej stronie w
oddali widac droge podporzadkowana. Zblizamy sie i widzimy, ze z drogi
podporzadkowanej po prawej stronie ktos chce wjechac na dwupasmowke. W tym
samym czasie my bedac np 100 m przed skrzyzowaniem staramy sie zmienic pas z
lewego na prawy. Samochod wyjezdza z podprzadkowanej bo jeszcze widzial wolna
prawa strone (my wlasnie zmieniamy pas). My jedziemy dosc szybko dop. predkosc
80km/h i na pewno nie zdazymy wyhamowac przed jego tylem.
Wystepuje wiec duze prawdopodobienstwo wypadku, kto jest winny?
pzdr
Kris
Obserwuj wątek
    • Gość: M Re: Pierwszenstwo przejazdu IP: *.alstom.pl 28.05.02, 09:05
      Niebiescy skasowaliby obie strony.
      • mindo Re: Pierwszenstwo przejazdu 28.05.02, 09:43
        Wydaje mi się że gość zmieniający pas na prawy zrobił większy błąd. A dlaczego?
        Bo w trakcie ruchu nie należy utrudniać ruchu innym uczestnikom ruchu. A ten
        gościu właśnie wykonał manewr, który nie tylko utrudnił ruch innemu kierującemu
        ale też był po prostu niebezpieczny.

        Kierujący włączający sie do ruchu z podporządkowanej też nie jest święty. Mógł
        przecież zastosować zasadę ograniczonego zaufania, że auto jadące lewym pasem
        może przecież (i ma do tego prawo) w każdym momencie zmienić pas na prawy (a
        więc ten właściwy do jazdy).
        A więc tak na zdrowy rozum to obydwaj kierowcy są winni i w przypadku kolizji
        wina byłaby obopólna. To że jedziemy drogą z pierwszeństwem przejazdu nie
        zwalnia nas od myślenia. Na autostradach też trzeba myśleć!
    • Gość: cycek Re: Pierwszenstwo przejazdu IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 09:47
      Obydwaj:

      On za nieudzielenie pierwszeńtwa
      Ty za niezachowanie bezpiecznej prędkości i dostatecznej ostrozności przed
      dojazdem do skrzyżowania.

      Nie wierzysz to spytaj miśka
      • Gość: Michal Re: Pierwszenstwo przejazdu IP: *.telia.com 28.05.02, 09:57
        Obaj,nie zastosowali reguly braku ograniczenia zaufania.
        Tak na marginesie ,to nieuzywanie tej reguly w kraju powoduje te tysiace
        wypadkow,wszystkim sie wydaje ze jadac, maja za soba prawo.Pzdr.Michal
    • Gość: math Re: Pierwszenstwo przejazdu IP: *.zory.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 09:59
      Mysle,ze w tej sytuacji jest mało prawdopodobne aby doszło do kolizji,
      poniewaz kierujacy samochodem jadacym po głównej drodze mógłby szybko "odbić"
      z powrotem na lewy pas i w ten sposób uniknąc kolizji.
      • Gość: Kris Re: Pierwszenstwo przejazdu IP: *.combidata.com.pl 28.05.02, 10:19
        Z tym to akurat moze byc roznie, wyobraz sobie ze jedziesz tym lewym pasem a za
        toba burak lub kilku na tylnim zderzaku. Zjezdzasz by im zrobic miejsce i juz
        nie masz gdzie uciec...
    • Gość: kris Re: Pierwszenstwo przejazdu IP: *.combidata.com.pl 28.05.02, 10:10
      Dzieki bardzo, tak wlasnie myslalem ale lepiej sie upewnic
      • Gość: Niknejm Re: Pierwszenstwo przejazdu IP: 5.1R2D* / *.pg.com 28.05.02, 10:34
        Jeszcze jedno. W takich sytuacjach zazwyczaj (nie mówię, że zawsze) jakiś czas
        przed skrzyżowaniem zaczyna się na drodze głównej ciągła linia pomiędzy lewym i
        prawym pasem. Oczywiście nie można jej przecinać.

        Pozdrawiam,
        Niknejm
    • Gość: robert Re: Pierwszenstwo przejazdu IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 28.05.02, 10:41
      Wina jest po stronie człowieka, który wyjechał z podporządkowanej. Nie
      wyobrażam sobie aby to podlegało dyskusji.
      Kiedyś oglądałem program, w którym człowiek wyjeżdżał ze swojej posesji i wpadł
      pod samochód jadący lewą stroną (bo wyprzedzał inny samochód). Wina była po
      stronie tego, który włączał sie do ruchu. W tym miejscu nie było żadnego
      ograniczenia wyprzedzania (linie, znaki etc).
      Co innego dobre maniery a co innego przepisy,a te nakładają na osobnika
      podporządkowanego obowiązek podporządkowania się.
      • al_bert Re: Pierwszenstwo przejazdu 28.05.02, 11:39
        Zgadza się, nawet gdybyś jechał z włączonym prawym kierunkowskazem, nie mając
        zamiaru skręcać w prawo a ktoś by wyjechał to byłaby jego wina - nie ustąpił
        pierwszeństwa.
      • Gość: Z^2 Re: Pierwszenstwo przejazdu IP: *.iung.pulawy.pl / *.opisik.pulawy.pl 28.05.02, 12:02
        Wyjazd z posesji to nie to samo co z drogi podporządkowanej - tu jesteś w ruchu a
        tam się włączasz do niego.
        Z^2
        • mindo Re: Pierwszenstwo przejazdu 28.05.02, 12:14
          Jeszcze raz powtarzam, że winne są obydwaj kierowcy. Nie można nie winić
          kierowcy, który jedzie drogą z pierwszeństwem bo on też nie zachował sie
          prawidłowo.
          Przy zmianie pasa ruchu należy zachować szczególną ostrożność a on nie zachował
          tej ostrożności, poza tym być może przejechał po linii ciagłej zmieniajac pas
          na prawy przed skrzyżowaniem. A tak wogóle to na każdym skrzyzowaniu nalezy
          uważać przecież to miejsce przecinania sie kierunków jazdy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka