barkas
29.01.05, 17:35
Wracałem wczoraj późno do domu, zajeżdżam na Statoila, tankuję do pełna, idę
do kasy, biorę fakturę, płącę kartą, czekam, podpisuję, już prawie wychodzę.
W drzwiach przypominam sobie o potrzebie kupienia "Wyborczej", w tym czasie
do sklepu stacji wchodzi nażelowany pseudo-laluś a'la Radom, cofam się biorę
z półki gazetę która o dziwo jeszcze jest w koszyku, idę do kasy, a koleś w
żelu na włosach do kasjera:
..."przyszedłem po 4 groszy reszty, bo mi państwo nie dolaliście do 50
złotych..."
Myślałem że się przesłyszałem, dochodziłem właśnie do kasy, a gość wziął te
wyżebrane 4 (!!!!!) grosze i poszedł do wozu, który stał na samym końcu
stacji (mróz, śnieg a jemu się chciało). Zapłaciłem, wyszedłem, widziałem że
odjeżdżał ze stacji Fiatem Punto pierwszej serii z pierdzącym wydechem i
jakimiś "lansowymi" kołpakami udającymi alufelgi :-)))
Pewnie teraz na tym forum udziela się, bo za te ganc kopaki musiał sporo
zapłacić, miały one dizajn z imitacją tarczy hamulcowej w tle, są zapewne
bardziej trendy niż moje czarne stalowe felgi, ale co tam, grunt że swoje 4
grosze odebrał!!! :))) Rofl::