Dodaj do ulubionych

kupuje suzuki swift....

03.02.05, 09:44
.... z 2000 roku, silnik 1,3. Ktos ma taki samochod? Nie psuje sie zbyt
czesto? Dzieki za odpowiedz, Pepegi
Obserwuj wątek
    • Gość: Ernest Re: kupuje suzuki swift.... IP: 212.160.138.* 03.02.05, 09:45
      Lepiej se kup porzadne adidasy zamiast pepegow!
    • grogreg Re: kupuje suzuki swift.... 03.02.05, 10:00
      Suzuki Swift 1.0 GL rocznik 2001.
      To prawda serwisowany (nie koniecznie a ASO) Swift nie ma prawa sie popsuc.
      Prosta, solidna sprawdzona konstrukcja.
      Ale:
      - Przyciski trudno dostepne.
      - Plastiki miernej jakosci, i zle zamontowane - wykladzina tez.

      Ale poza tym to swietny woz.
      • pepegi Re: kupuje suzuki swift.... 03.02.05, 10:01
        Dzieki Grogreg :)
    • x-darekk-x Re: kupuje suzuki swift.... 03.02.05, 10:20
      informacji na temat swifta bylo tu juz mnostwo - poszukaj w wyszukiwarce.

      dlatego ja napisze bardzo skrotowo o swoim swifcie (z VIII 2002, 82.000km):

      - glosny
      - ciasny
      - niechlujnie zmontowany w srodku
      - brzydki

      + zaskakujaco dynamiczny
      + bardzo oszczedny
      + wg mnie naprawde dobrze sie prowadzi. mimo sporych przechylow jest na prawde
      bardzo przewidywalny. te same zakrety pokonuje swiftem z o 20% wieksza
      predkoscia niz moja sluzbowa astra combi.
      + daje dziwnie duzo przyjemnosci z jazdy
      + bezawaryjny

      usterki przez 82.000km:
      1. prawy zawias maski silnika mial minimalne luzy (kolo milimetra). przy
      obrotach biegu jalowego kiedy maska sie jeszcze nie nagrzala od silnika pare
      razy mi zastukal. wymienili na gwarancji oba.
      2. uszczelka tylniego okienka wygladala nieestetycznie - wychodzil spod niej
      zaschniety klej (widac bylo tylko przy otwartym bagazniku). wymienili wszystkie
      cztery uszczelki.

      nigdy nie naprawialem nic w silniku, zawieszeniu, ukladzie przeniesienia
      napedu. bezawaryjny woz. z rzeczy eksploatacyjnych poza plynami raz wymienilem
      klocki (przy 75.000km) i to bez koniecznosci wymiany tarcz i wymienilem dwa
      razy po jednej zarowce h4 (swiatel mijania / dlugich) i jedna zarowke swiatla
      pozycyjnego.

      to dobry samochod.
      • pepegi Re: kupuje suzuki swift.... 03.02.05, 10:24
        Dzieki! Wybitnie piekne auto to to nie jest, ale dla mnie bardziej liczy sie
        funkcjonlnosc, wiec Twoja odpowiedz napawa mnie optymizmem :)
        • x-darekk-x Re: kupuje suzuki swift.... 03.02.05, 10:27
          jest jeszcze tylko jeden "drobiazg". bezpieczenstwo. o ile aktywne jest wg mnie
          bardzo wysokie, to podejrzewam ze bierne zasluguje na pol gwiazdki. :(
        • Gość: gość Re: kupuje suzuki swift.... IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 03.02.05, 10:28
          powiem więcej - swift 1.3 sedan moich rodziców 94 rok, dwóch właścicieli, ok.
          150 tys km,
          wymieniane- klocki, opony, filtry, całe podwozie oryginalne, aha i akumulator
          po 10 latach też nowy :), poza tym głośny, niewygodny, trzeszczący ale nic sie
          nie psuje i juz rodzice narzekają że chcieliby nowy ale ten żal sprzedac bo nic
          się nie dzieje:) samochód nie do zaj...a
    • remo29 Re: kupuje suzuki swift.... 03.02.05, 19:59
      > .... z 2000 roku, silnik 1,3. Ktos ma taki samochod? Nie psuje sie zbyt
      > czesto? Dzieki za odpowiedz, Pepegi

      Sprawdź sobie amortyzatory (cholernie drogie), zbadaj tłumik końcowy (też nietani) i czy nie gryzie go rdza dookoła klapy bagażnika. Choć to ostatnie to akurat mały pikuś. Ogólnie autko super - wlewasz paliwo, zmieniasz filtry, olej i robisz kilometry. Szczerze polecam jako były posiadacz dwóch kolejnych egzemplarzy.
      Aha - i nie denerwuj się że piszczy, trzeszczy i stuka tapicerka czy deska rozdzielcza. Nie masz na to wpływu. Nikt nie ma :)
      • Gość: Nina Re: kupuje suzuki swift.... IP: *.toya.net.pl 03.02.05, 22:44
        Eee, remo, pare lat wstecz za amorki do swifta 1.6 dawalam bodaj po160zeta od
        sztuki; idzie przezyc-chyba, ze ceny drastycznie wzrosly-ale chyba nie, bo w
        analogicznym okresie wymienialam tez w toyocie i teraz placilam podobnie.Tlumik
        to rzeczywiscie koszt-wtedy oryginalny do swifta kosztowal chyba ponad 450zl,
        ale od jakiegos koreanczyka pasowal za 150-tyle,ze wystarczal na rok:) a i tez
        nie zawsze-kiedys poszedl po 4 m-cach chyba.Moj swift byl staruszkiem-rocznik
        1990, jezdzi do tej pory-choc konieczna byla wymiana poszycia drzwi (2 zimy w
        Polsce i szlag blache trafil) i wymiana uszczelek w bocznych szybach.No ale
        czego sie spodziewac po 15 letnim obecnie aucie? Mechanicznie-nie do zdarcia,
        dynamiczny, ale tez lekki-na trasie,przy silnym wietrze albo mijance z tirem
        czulam wszystkie miesnie :)Gdyby robili takie, ale z klima i w wersji 1.6 to
        bym nabyla droga kupna-ale nie robia:( Najmlodszy, jaki wyszperalam na
        mobile.de byl z 93r.Szkoda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka