Dodaj do ulubionych

Straciłem prawko,kto wie co dalej?????

IP: *.acn.waw.pl 05.02.05, 21:02
Własnie wróciłem z Bydgoszczy. Pod Płońskiem w srebrnej skodzie octavii
obejrzałem film za 300 zł, mówi się trudno, ale nie ujechałem daleko bo w
miejscowości Siekluki stali suszarkowcy. Nie muszę dodawać, że wsciekły na
poprzednich jechałem na maksa. Popatrzyłem, że stoją starym Volksvagenem
transporterem i ominąłem usiłującego mnie zatrzymać z lewej krawędzi jezdni
policjanta z czerwoną latarką i oczywiscie pedał dno, ale niestety kilometr
dalej stali następni i po zatrzymaniu nawet niczego nie tłumaczyli tylko
powiedzieli, że "zaraz przyjadą koledzy". Po paru minutach byli i zabrali mi
prawo jazdy za nie zatrzymanie się do kontroli i zapowiedzieli skierowanie
sprawy do sądu grodzkiego. Jak na jeden dzień to wystarczająco dużo
wrażeń!!!! Dlatego może nie proszę o ocenę mojego czynu czy uwagi w stylu
musisz jeździć wolniej tylko czy mógłby mi ktoś wyjasnić co dalej???? Jaka
mnie czeka droga do odzyskania prawa jazdy? Z góry zapowiadam brak skruchy i
pomimo 40 lat i dwudziesto-cztero letniego stażu za kierownicą nie mam
zamiaru jeździć przez kraj 60 czy 90 na godzinę, ani dawać łapówek
policjantom.Kto miał podobne doświadczenia, proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • inna-bajka Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? 05.02.05, 21:34
      Sprawa w sądzie Grodzkim, odbędzie się w najgorszym razie za 3 miesiące.
      Jeśli nie przekroczysz ilości punktów, oddadza Ci prawko i narzucą grzywnę.
      Jeśli przekroczysz 21 pkt., nie dostaniesz prawka, tylko skierowanie na egzamin.
      Jeśli trafisz na złaśliwych policjantów, możesz nie mieć prawka nawet rok,
      wstarczy, że sąd powoła jednego lub dwóch na świadka i kolejno na dzień rozrawy
      załatwią sobie L-4.
      Mówię Ci z nimi nie wygrasz. Mnie urządzili tak, że na pierwsza sprawę jeden z
      nich się spóźnił, bo miał wezwanie i sprawa na kolejny termin.
      I jeszcze sie musisz uśmiechać.
      • Gość: Adam Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.acn.waw.pl 05.02.05, 21:43
        Dzięki za szybki odzew. Cynicznie dali mi potwierdzenie zabrania prawka
        upoważniające do prowadzenia ważne 7 dni!!!! To niby co, po tym terminie mam
        postawić samochód na kołki i zrezygnować z pracy i normalnego życia bo jeśnie
        pan policjant tak zadecydował? Nie prowadziłem po pijanemu tylko nie
        zatrzymałem się na machanie jegomoscia wyskakującego na jezdnię z lewej strony.
        Tłumaczyłem się zresztą, że to nie mnie zatrzymywali bo machali na kogoś z
        lewej i dlatego się nie zatrzymałem. Oczywiscie nie zamierzam i nie mogę obyć
        się bez samochodu i oczywiscie będę jeździł dalej i mam zamiar zadzwonić do
        przełożonych tych panów i równie im uprzyjemnić życie jak oni mnie usiłując być
        panem mojego losu. Co to za czasy!!!!!!!!!!!! Czy jest sens pisać jakieś
        odwołania!!!?????Przecież nie można dać się tym draniom pozbawić pracy co w
        moim przypadku jest w równoznaczne z niemożliwoscią korzystania z
        samochodu!!!!!!!!
        • inna-bajka Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? 05.02.05, 21:56
          Nie przeginaj. Widziałeś kiedyś jak policjant sie uśmiecha, no chyba jak sie
          przwrócisz, albo jesteś cycatą dwudziestką.
          Musisz sie przemęczyć. Ja pracowałam wtedy pracowałam jako sprzedawca
          samochodów i nic gorszego jak brak prawka nie mogło mi sie przytrafić. Całe
          szczęście, że szefa miałam fair.
          Ale to jeszcze nic, chciałam coś tam sobie załatwiić przez znajomości, no i
          się zaczęło. Czekali na mnie pod domem, pod pracą. Skutet - 4 kolegia, każde po
          500 zł. Koszmar.
      • mejson.e Ilość punktów 05.02.05, 23:52
        inna-bajka napisała:

        "Jeśli przekroczysz 21 pkt., nie dostaniesz prawka, tylko skierowanie na egzamin"

        Zgodnie z przepisami, jeśli kierowca ma prawo jazdy krócej niż rok, zostaje mu
        ono odebrane gdy zbierze powyżej 20 punktów karnych; jeśli prawo jazdy ma dłużej
        niż rok - gdy zbierze powyżej 24 punktów.

        A utrata prawa jazdy w 5 minut się zdarza - nie jesteś pierwszy:

        motoryzacja.interia.pl/news?inf=589360

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: Klinkerhofen Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 21:45
      troche narozrabiales. ale coz zdarza sie. zycze jak najmniejszych konsekwencji
    • kollector Re: 05.02.05, 21:54
      wiem, że nie chcesz takiej rady, ale niestety, jeśli chcesz jeździć, to tylko
      bez prawka.
      wbrew pozorom to nic trudnego a tym bardziej strasznego - w terenie zabudowanym
      nie bedziesz przekraczał 60 km/h (bo ogrniczenie do 50) a poza zabudowanym nie
      będziesz jeździł szybciej niż 100 km/h, no i oczywiście w miarę możliwości nie
      jeździj jako pierwszy samochód - na tzw. "czole", a raczej bądź czyimś "ogonem".
      Oczywista takie zabawy jak dawanie się podpuszczać tez nie wchodzą w grę.
      jeśli zastosujesz się do tych rad to nie ma szans na to byś został kiedykolwiek
      przez kogokolwiek za3many.
      Oczywista jeśli zdarzy się jakieś niesczęście to jakby nie było - Ty jesteś
      winny i nawet Twój ubezpieczyciel z wypnie się na Ciebie.

      Jeśli o mnie chodzi nie potepiam Cię. Ot miales pecha i to wszystko.
      Teraz na 99% zoabiorą Ci prawko i dostaniesz mandat, prawdopodobnie b.wysoki, a
      może sie tez tak zdarzyć, że i coś w zawiasach (znaczy się wyroczek).
      3maj sie i nie bój sie jeździć. Nie ma czego. Wiem, ze zaaraz odezwą sie ci,
      którzy będą oburzeni i zbulwesowani. Olać to! Szosy nie są dla tchórzy. A jazda
      samochodem kosztuje za dużo by za te pieniądze nie mieć choćby minimum radochy,
      czy emocji (adrenalinka rulezzz!).
      Daj znaka co i jak oraz napisz co postanawiasz w związku z tym.
      Powodzenia i odrobiny szczęścia!
      -----------
      • inna-bajka Re: 05.02.05, 22:07
        >wbrew pozorom to nic trudnego a tym bardziej strasznego - w terenie zabudowanym
        >nie bedziesz przekraczał 60 km/h (bo ogrniczenie do 50) a poza zabudowanym nie
        >będziesz jeździł szybciej niż 100 km/h, no i oczywiście w miarę możliwości nie
        >jeździj jako pierwszy samochód - na tzw. "czole", a raczej bądź
        >czyimś "ogonem".
        Rada ok, ale jak go ktoś podpieprzy jak mnie, to ma przechlapane i sponsoring
        policji na długie lata.
        • Gość: hehe.he Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 22:11
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2529728.html

          ten to dopiero mial pecha. i jeszcze do prasy trafil
          • Gość: Adam Dzięki za rady IP: *.acn.waw.pl 05.02.05, 22:27
            Jeszcze raz dziękuję wszystkim za rady i słowa otuchy. Z prawkiem pewnie się
            pożegnam tzn czeka mnie ponowny egzamin, ale co robić.Swoją drogą jak i gdzie
            można sprawdzić "aktualny stan konta"??? Jeździć oczywiscie muszę i będę bo
            utrata pracy w moim wypadku nie wchodzi w grę. Będę się czuł trochę spięty, ale
            co robić skoro się narozrabiało:(
            • Gość: mobile Re: Dzięki za rady IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 06.02.05, 00:58
              Jeździłem dwa lata na lewiźnie. Dużo adrenaliny. Sprawdzali mnie 3 razy. Dwa
              razy krawężniki, nie zorientowali się. Trzeci raz drogówka. Ci od razu z
              szerokim uśmiechem i kasowanie. Po 2 latach egzamin i od nastu lat ze trzy
              mandaty za prędkość. Niezła nauczka.
              • Gość: AGG Re: Dzięki za rady IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 06.02.05, 21:59
                Twój pech jest zaprogramowany. Zrozumiałem że koniecznie chcesz szybko jeżdzić
                i nie szanować policji. Otóż jak chcesz szybko jeżdzić to ci się zwierzę,że
                moje nieliczne wpadki nastąpiły zawsze wtedy kiedy nie widziałem lub nie
                przewidziałem policji. Szanuj Policje bo to klucz do sukcesu. W USA z twoją
                postawą policja by cię pewnie zastrzeliła.
            • Gość: Adi Re: Dzięki za rady IP: *.tkchopin.pl 07.02.05, 22:53
              piszesz podanie do Wydziału Ruchu Drogowego w swojej okolicy,znaczki skarbowe
              za 19zł i po 2 dniach odbierasz osobiście albo przesyłają Ci pocztą info kiedy
              co zagrabiłeś ile kasy i pkt za to dostałeś
    • Gość: Kokeeno Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.05, 11:46
      Cóż, możesz zaryzykować prowadzenie bez uprawnień, ale jeśli zdarzy Ci się stłuczka z Maybachem z Twojej winy (a jak jeszcze ktoś zostanie ranny...), to możesz zostać bankrutem, bo OC nie działa...
      • Gość: Adam Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.acn.waw.pl 06.02.05, 11:59
        A kto powiedział, że nie mam uprawnień do kierowania? Prawo jazdy mam tylko
        zabrał mi je jeden człowieczek który w pracy w policji drogowej leczy kompleksy
        mając "władzę" przez pięć minut nad jak mu się wydaje nad każdym.

        Zresztą to nie on decyduje o tym czy mogę jeździć czy nie tylko sąd. Jeżeli
        zostanę skazany to wtedy trudno, ale jak na razie miałem po prostu pecha co
        wcale nie znaczy, że mam przez tego policjanta być skazanym na utratę pracy bo
        on tak sobie zawyrokował. Wiem, że trochę przeginam bo ewidentnie to moja wina,
        że się nie zatrzymałem, ale następnym razem będę "mądrzejszy" i nie popełnię
        już tego błędu co nie znaczy,że będę do końca życia jeździł na godzinę.

        Pozdrawiam,
        • Gość: Adam Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.acn.waw.pl 06.02.05, 12:00
          60 na godzinę
          • Gość: Klinkerhofen Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.05, 12:07
            paskudna sytuacja ale trzymaj sie
        • Gość: Kokeeno Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.05, 16:05
          Formalnie nie masz. Podpowiem - ubezpieczalnia będzie się tego bardzo skrupulatnie trzymała. Przy prawie jazdy na czas określony wystarczy spowodować wypadek dzień po upłynięciu terminu ważności. Co mi przypomina, że na początku marca powinienem się pofatygować do wydziału komunikacji po odbiór prawka, w końcu bezterminowego (wow, po 8 latach ktoś to w końcu uznał ;o) - i postaram się tego trzymać, bo 10 marca mija termin ważności...

          Tylko ostrzegam przed konsekwencjami.
          Też nie zawsze przestrzegam przepisów, ale jeśli jadę 60km/h przez wioskę, to jadę prawym pasem. Poza tym na swoich stałych trasach wiem gdzie mogą stać "panowie niebiescy" (niestety, prawie wszędzie) i nie przeginam. A jak już dostałbym mandacik za przekroczenie szybkości (to się jeszcze nie zdarzyło), to raczej grzecznie bym jechał PRZEPISOWO niż starał się wyżyć na zupełnie niewinnych użytkownikach drogi...

          Pozdrawiam
          Piotr
    • Gość: Robert Jak to co? Idziesz na egzamin i zdajesz. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.02.05, 12:26
      Ty se Adaś zawsze potrafisz utrudnić zycie. A najciemniej pod latarnią - trzeba
      było się zapytac tych gostków co ci zabierali prawko. Ja tak zrobiłem:)
    • Gość: gogggo Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.gdm.pl 06.02.05, 12:40
      M oże to znak,by zwolnić, uspokoić się, wyciszyć.W końcu zacząć myśleć.
      Przestań się kokosić i podwiń ogon.
      Ech ty głupi niedzwiedziu,gdybyś w głębi puszczy siedział to by się o Tobie
      Wojski nie dowiedział.
      • Gość: Adam Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.acn.waw.pl 06.02.05, 14:38
        Nie da się. Nie mogę tak wolno:)
        • Gość: aronius przekroczyłes przepisy i masz za swoje IP: *.protonet.pl 06.02.05, 15:51
          nie narzekaj-należało ci się.szkoda że policja polska nie jest skuteczniejsza w wyłapywaniu łamiących przepisy
        • mejson.e Da się! 06.02.05, 15:52
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          "Nie da się. Nie mogę tak wolno:)"

          Mogę Ci zaręczyć, że da się jeździć z przepisową prędkością.

          Nawet jeśli zdarzy Ci się ją miejscami przekroczyć o 10-15/h to i tak będziesz
          jechał bezpieczniej.

          Pod warunkiem, że nie zmniejszysz koncentracji, bo to niełatwo utrzymać czujność
          przy prędkości, przy której w większości nowoczesnych samochodów nawet nie czuje
          się, że samochód jedzie...

          Ale najważniejsza jest motywacja - pieniądze (mandaty, paliwo i naprawy -
          klocki, amortyzatory), spokój, zdrowie a nawet ... czas.
          Wbrew pozorom wariacka jazda to kilkuminutowe oszczędności, a bywa nawet
          dłuższa, gdy trzeba pogadać z drogówką...

          O bezpieczeństwie truł nie będę - to tak jak z paleniem - wszędzie piszą że
          szkodzi, i co z tego?

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: artur Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.acn.waw.pl 06.02.05, 19:59
      Baaardzo sprytnie. Po pierwsze nawet ja, które jeżdżę tamtędy raz na ruski
      miesiąc wiem, że w Sieklukach suszą bardzo często. Po drugie - numer z nie
      zatrzymywaniem się to było już przegięcie. Po trzecie to, sorry, ale - dobrze Ci
      tak bo ta droga jest tak fatalna, że więcej niż 90-110 nie można tam jechać,
      albo stwarza się zagrożenie dla siebie i innych.
      • Gość: zzyzzio Re: komunikacja zbiorowa, he he... IP: 213.76.135.* 07.02.05, 10:14
        Po co właciwie ta dyskusja? Kretyn jechał z nadmierną szybkością ("na maxa" he
        he...) narażając siebie i co gorsza innych. Policja go zhaltowała za złamanie
        przepisów. Prawo jazdy zostało więc jak najbardziej słusznie zatrzymane, a on
        się jeszcze odgraża, że nie będzie przestrzegał tych przepisów. Przez takich
        idiotóm/miszczuff kierownicy na naszych drogach mamy horror i kolosalną ilość
        wypadków. Nich sobie pacan wybuduje prywatną drogę na działce i tam bije
        rekordy prędkości, a gdzie indziej niech mu pozostanie pekaes....
    • mati_77 Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? 07.02.05, 10:33
      Lacze sie z Toba w bolu. Ja nie mam lejcow 4. miesiac, troche ponad 8 jeszcze mi
      zostalo. Ale coz, jezdze. Wiem ze robie zle nieodbrze itp., itd. Ale musze. Co
      prawda prace mam za biurkiem, ale po 15 mam inna prace i tam musze juz jezdzic.
      Ja poddalem sie sam karze (wukazalem skruche i tylko 1 rok i 950 peelenow),
      podejrzewam ze tobie tez zaproponuja takie rozwiazanie. A i jak bedziesz mial
      sprawe w sadzie grodzkim (stawiennictwo nie jest obowiazkowe), ktora bedzie
      podtrzymywala kare na ktora sie zgodziles, to idz na nia. Moga podarowac tobie
      koszty postepowania, zawsze to stowka w kieszeni.
    • Gość: Misiek Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 07.02.05, 15:59
      No i oczym tutaj dyskutować, umyślnie nie zatrzymał się do kontroli, a teraz
      płacze. Rozumowanie 5-letniego chłopczyka. Cóż, ale kierowców o takiej
      mentalności jest u nas pełno.
    • inna-bajka No i jak ???????? 07.02.05, 19:21
      Opowiadaj, udało śię ?
      • Gość: Adam Re: No i jak ???????? IP: *.acn.waw.pl 07.02.05, 22:33
        Wszystkie Miśki i innne Zzyzzie serdecznie pie.. (zawsze mówiłem, że jestem
        tolerancyjny:)ponieważ nie prosiłem o rady i oceny w dodatku z inwektywami.

        Po prostu życzę im podobnej "przyjemnosci", która umili im życie na długie
        miesiące i wzmocni miłość obywatelską do "obrońców ładu i porządku drogowego"

        Na razie mam papierek ważny do soboty, a potem wycieczka na Waliców do pokoju
        nr 2 w celu sprawdzenia ilości punktów (ewentualna wycieczka na kurs w celu
        zlikwidowania chyba 6 lub 8 punktów i spokojnie czekam na wezwanie do Sądu
        Grodzkiego.

        Wszystko jest dla ludzi. Przeżyję to, spokój i jeszcze raz spokój.

        A swoją drogą zamówiłem dzisiaj lepszy antyradar i zaczynam jeździć jak pilot
        myśliwca z oczami na wszystkie strony. Wiem, że z nimi nie wygram, ale nie dam
        się stłamsić psychicznie i nie zamierzam żyć z jakimkolwiek poczuciem winy. Jak
        wspominałem msciwy nie jestem i kląć ich nie zamierzam ponieważ panowie byli
        bardzo uprzejmi i w sumie to tylko moja wina.

        Najbardziej przykre w tej przygodzie jest tylko to, że człowiek jadąc musi
        uważać w niesamowity sposób jak nie wpaść na takich "dbających o
        bezpieczeństwo" zamiast skoncentrować się na jeździe i czerpać z niej
        przyjemność jak czyniłem to do soboty:(
        • mati_77 Re: No i jak ???????? 08.02.05, 07:47
          Wiesz ja jestem po twojej stronie, mam na coszien do czynienie z mendamni, ale
          nie lubie ich jak psow, ale stwierdzenie: "Najbardziej przykre w tej przygodzie
          jest tylko to, że człowiek jadąc musi uważać w niesamowity sposób jak nie wpaść
          na takich "dbających o bezpieczeństwo" zamiast skoncentrować się na jeździe i
          czerpać z niej przyjemność jak czyniłem to do soboty:(" Tu troszedczke
          przesadziles. Jezeli jedziesz przepisowo, a nawet przekraczasz dozwolona
          predkosc o 10-15 km/h to jedziesz przepisowo. A jak rwiesz jak dziki (chociaz
          nie bierz tego do siebie mi tez zdarza sie zapierd...ac jak gupi) to wtedy
          yrzeba sie liczyc z konsekwencjami.

    • Gość: nemo Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 22:19
      tak sobie myślę, kto takiemu idiocie dał prawo jazdy?
      • Gość: Adam Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.acn.waw.pl 07.02.05, 22:35
        Drogi Nemo prosiłem bez inwektyw, ale widać, że albo jesteś synem policjanta
        albo musisz bardzo współczuć swojej matce, że Cię urodziła
        • Gość: nemo666 Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 22:40
          co do urodzin tłumoku
          to w sumie to mnie ciotka urodziła
          bo matka miała w tym dniu wielkie pranie
          tłumoku jeden
          i wara od matki mej!
          • Gość: Adam Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.acn.waw.pl 07.02.05, 22:51
            Dobra krzykaczu internetowy nie mam 15 lat żeby się bawić w przepychanki. Po
            prostu sam zacząłeś z inewktywami. Dlatego proponuję rozmawiać , a nie bluzgać.
            • Gość: Adam Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.acn.waw.pl 07.02.05, 22:52
              Inwektywami oczywiscie
      • kollector Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? 07.02.05, 22:36
        Gość portalu: nemo napisał(a):
        > tak sobie myślę, kto takiemu idiocie dał prawo jazdy?

        nie myśl, sam pewnie kupiłeś
        ----------------------------------
        • Gość: Adam Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.acn.waw.pl 07.02.05, 22:39
          Kollector dzięki za dobre słowo.
    • Gość: jami Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.mielecka.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 11:27
      Czeka cie wycieczka po bilet miesięczny do kolektury MZK:)Nie oczekuj, że
      usznuja twoje prawa skoro ty nie sznaujesz żadnych przepisów i jeszcze masz
      jakieś pretensje.Może wyobraż sobie złodzieja który ma pretensje,że ukarali go
      za zdemolowanie i kradzież twojego ukochanego autka.On też czerpie radość z
      życia (tylko nieco inaczej niż ty)Żal mi ciebie, ale mam nadzieje że chociaz
      przez rok bezbronni piesi bedą bardziej bezpieczni.
      • kollector Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? 08.02.05, 11:50
        BEZBRONNI PIESI!!!!!!



        ale jaja - dawno tak się nie śmiałem!
        dobre!
        a Piesi to nie liczba mnoga od psów, prawda?
        moja rada jest taka - bezbronni i niewienni piesi niech siedzą w domu, albo
        poruszają sie po chodnikach, ew. po poboczach a nie po szosach
        -----------
      • Gość: jami Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.mielecka.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 15:09
        Do kollector.Cóż ja poradzę,że edukację skończyłeś na 3 klasie podstawówki,rok
        pózniej jest juz taki przedmiot gdzie tłumaczą pewne prawa, których nie sposób
        ominąć.Jak chcesz w sieci na pewno znajdziesz jakiś skrócony kurs fizyki i może
        (w co bardzo wątpię) przemyślisz swoje słowa.Aha zapomniałbym o jednej rzeczy,
        widziałeś kiedyś takie białe znaczki na jezdni?To są pasy.Na tych pasach ludzie
        poruszają się w celu przejścia przez drogę na drugą stronę.I wyobraź sobie, że
        prostopadle do nich poruszają się samochody.W niektórych są normalni
        kierowcy:).Do twojej wiadomości, też lubię szybko pojeździć samochodem, ale
        szybko nie znaczy bezmyslnie.Teren zabudowany to chyba nie najlepsze
        miejsce...Zresztą dla ingnorantów wszelkie przepisy wydają się
        głupie.Pozdrowienia dla wszystkich myślących kierowców.
        • kollector Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? 08.02.05, 20:36
          Do Jami.

          przed takimi białymi pasami na jezdni to przeważnie mocno wciskam gaz i
          uruchamiam wycieraczki - to b. skuteczne.
          czuję też, że przeżyłeś niesamowitą satysfakcję pisząc te bzdury o kursach
          fizyki, normalnych kierowcach, a zwłaszcza o tym że nie jeździsz bezmyślnie
          cóż może nie jeździsz bezmyślnie, ale jak tylko wyjdziesz z samochodu.....
          egh... ale czego się spodziewać jesli internet trafił pod strzechy...?
    • inna-bajka Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? 08.02.05, 17:56
      Dobra rada płynąca z autopsji, lepiej sie nikomu nie chwal, chyba że po fakcie.
      Zawsze sie znajdzie jakaś duszyczka, która ma psie geny ;)))
      Mogą czekać na Ciebie pod domem, pracą ...
      • Gość: AM Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 18:27
        "A swoją drogą zamówiłem dzisiaj lepszy antyradar i zaczynam jeździć jak pilot
        myśliwca z oczami na wszystkie strony. Wiem, że z nimi nie wygram, ale nie dam
        się stłamsić psychicznie i nie zamierzam żyć z jakimkolwiek poczuciem winy. Jak
        wspominałem msciwy nie jestem i kląć ich nie zamierzam ponieważ panowie byli
        bardzo uprzejmi i w sumie to tylko moja wina.

        Najbardziej przykre w tej przygodzie jest tylko to, że człowiek jadąc musi
        uważać w niesamowity sposób jak nie wpaść na takich "dbających o
        bezpieczeństwo" zamiast skoncentrować się na jeździe i czerpać z niej
        przyjemność jak czyniłem to do soboty:("

        Czyli jedynym skutecznym sposobem karania w niektórych przypadkach musi być
        jednak konfiskata pojazdu i dożywotni zakaz prowadzenia !
    • niknejm Re: Straciłem prawko,kto wie co dalej????? 09.02.05, 13:28
      1. Jesteś niestety sam sobie winien. Mocno przegiąłeś z prędkością, a potem
      zadziałałeś na zasadzie 'na złość mamie odmrożę sobie uszy' - i tylko
      pogorszyłeś sytuację.
      2. Sprawdź ile masz punktów. Jeśli nie przekroczyłeś 24 - na kurs zbijający
      punkty. Jeśli przekroczyłeś - wykup jazdy doszkalające (niech instruktor nauczy
      Cię jak zdawać egzamin w obecnej formie, na co uważać, przećwiczysz sobie
      wymagane manewry). Wystarczy 4 godziny, góra 6. Na teorię - kup w WORD płytkę z
      testami (oficjalnie dostępne), naucz się, zdasz. I na egzamin, jak
      najwcześniejszy termin.

      Nie radzę jeździć bez prawka. Ubezpieczenie nie działa. Jak kogoś uszkodzisz,
      płacisz rentę z własnej kasy do końca życia (swojego lub osoby poszkodowanej).
      Taksówki wyjdą taniej.

      Pzdr
      Niknejm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka