czyzunia
21.02.05, 10:22
czasem tu zaglądam i nie bardzo wiem w jakim świecie się znajduję. jakieś
obciach czy jakoś tak. jestem pieszym. kiedys jezdziłem. przej3chałem coś ok
1000000km. to chyba coś wiem o jezdzie. teraz jeżdże autobusem miejskim,ok.20
min do pracusia. i jest mi fajnie. czy jestem obciachowcem?
kużden baran który kupi se pojazd, nawet hulajnogie-uważa że złapał p.boga
za nóżki. i jest piękny i wspaniały. reszta to OBCIACHOWCY.a w pojezdzie
chyba chodzi o to żeby się przemieścić z miejsca na miejsce , a nie o szpan.
w pojezdzie kólka się kręcą- to klawo i jade.
ale może to jakaś inna filozofia?