Gość: 83317542 IP: *.wiedza.icu.pl 03.09.01, 16:17 od dziś rano można próbować całą trasę, bo oddali wiadukt nad Kasprzaka i Wolską. Link Zgłoś Obserwuj wątek
civic_vtec Re: z Placu Zeslancow do Marek w 8''''42'''''''' 03.09.01, 16:30 A przed jazdą polecam wątek > Zobaczylam zdjecie pokiereszowanego goscia z Ferrari i... Budujący!!! Link Zgłoś
Gość: Jarek A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 16:42 "Numerolog" napisal (-a): > z Placu Zeslancow do Marek w 8''''''''42'''''''''''''''' To pryszcz. Z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km (02.09.2001r. o 19-tej). A i tez jest wiadukt przy IKEI i GEANT''cie. A jak mam rozwolnionko to z kuchni do toalety w 3 sek. - z otwarciem drzwi, podniesieniem klapy i zamknieciem drzwi (ale bez zapalenia swiatla). I co ty na to???? Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.09.01, 16:55 Gość portalu: Jarek napisał(a): > A jak mam rozwolnionko to z kuchni do toalety w 3 sek. - z otwarciem drzwi, > podniesieniem klapy i zamknieciem drzwi (ale bez zapalenia swiatla). > I co ty na to???? Mozna by wyeliminowac zamkniecie drzwi, w ten sposob zyskujac jeszcze jedna sekunde, ale i wrogow w pozostalych mieszkancach:)) Link Zgłoś
Gość: Jare Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 17:01 Masz racje. Ale zastanawiam sie nad niepodnoszeniem klapy! W koncu obok jest umywalka - taki wyscig z czasem, to jest dopiero wyzwanie -, ale... ;-) Link Zgłoś
Gość: cinek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: *.formus.pl 04.09.01, 09:07 Gość portalu: Jarek napisał(a): > "Numerolog" napisal (-a): > > z Placu Zeslancow do Marek w 8''''''''''''''''42'''''''''''''''''''''''''''''''' > > To pryszcz. Z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km (02.09.2001r. o 19-tej). A > i tez jest wiadukt przy IKEI i GEANT''''cie. > A jak mam rozwolnionko to z kuchni do toalety w 3 sek. - z otwarciem drzwi, > podniesieniem klapy i zamknieciem drzwi (ale bez zapalenia swiatla). > I co ty na to???? Jarek, a jakbys zrobil tuning zawieszenia kapci to moze bys urwal ze dwie setne sekundy :))) hi.... hi.... hi.... Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 04.09.01, 09:15 Gość portalu: cinek napisał(a): > Jarek, a jakbys zrobil tuning zawieszenia kapci to moze bys urwal ze dwie setne > sekundy :))) hi.... hi.... hi.... Wezme to pod uwage. Zastanawialem sie takze nad niezdejmowaniem spodni, ale wtedy chyba nie musze gonic do toalety? Trzy sekundy do przodu!!! ;-))))))))) Link Zgłoś
Gość: cinek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: *.formus.pl 04.09.01, 09:38 ale wydaje mi sie, ze twoje pomiary moga odbiegac od rzeczywistosci, proponuje pomiar na hamowni (oczywiscie z zachowaniem parametrow :))), jestem ciekaw jaka bys mial moc na nogach, ja stawiam na jakies 250 KM, no w koncu turbo to turbo ;-)))))))) Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 04.09.01, 09:58 Gość portalu: cinek napisał(a): > ale wydaje mi sie, ze twoje pomiary moga odbiegac od rzeczywistosci, proponuje > pomiar na hamowni (oczywiscie z zachowaniem parametrow :))), jestem ciekaw jaka > > bys mial moc <a moze "mocz"> na nogach, ja stawiam na jakies 250 KM, no w koncu turbo to > turbo ;-)))))))) Masz racje, ale jesli chodzi o sile odrzutu, ale to juz po tak zwanym fakcie :-) A tak na powaznie to zaczynaja mnie powoli wkur..., a przepraszam zaczynaja nurzyc watki typu: "Z Helu w wojskowym chelmie do W-wy na nocniku z kolkami w iles minut i sekund", "Z Zakopanego do W-wy w 10 minut, przez 10-cio minowe pole minowe", "Debil w Lagunie na E7 zrobil eeeeeee...", "Po barjerce z 10-tego pietra na parter bez trzymanki" itp. Wydawalo mi sie, ze forum ma sluzyc wymianie pogladow i swoich odczuc, a nie prezentowaniu przechwalek na poziomie przedszkolaka: "A moj wujek to twojemu wujkowi moze zrobic to i to", "A moj dziadzius jest najlepszy, bo ma raka prostaty i robi do nocnika" itp. Pozwolilem wiec sobie pofolgowac i tez dyskutowac o tematach nie zwiazanych z auto-moto, wiec dla zartu wprowadzilem watek fekaliowo-toaletowy. I co? I jest odzew... powazny. Pa Link Zgłoś
Gość: cinek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: *.formus.pl 04.09.01, 10:06 Jarek !! Bardzo podoba mie sie twoj watek :))), bo moralizmy i tak sie pojawily, a jak biegniesz do tej toalety to moglbys zgniesc kota, abo, zderzyc sie w drzwiach (do toalety) z synem, abo z podporzadkowanego pokoju wyjechala by tesciowa, a ty bys jej wjechal w bok..... :)))) Ja tez mam dosyc tych z x do y, tym bardziej, ze sa to podpuchy, a nasi moralizatorzy daja sie nabrac, a autor zaciera rece z radosci, jak to fajnie ludzie sie bulwersuja Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 04.09.01, 10:11 Wiesz masz racje! No wiec pomyslalem sobie, aby zapastowac podloge na drodze do toalety, ale nie froterowac. Zwiekszylbym przyczepnosc na starcie i nie powinienem miec problemow z wyhamowaniem u celu. Co myslisz? Link Zgłoś
Gość: cinek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: *.formus.pl 04.09.01, 10:20 no tak, ale wiesz jak to jest na drodze wszystko nalezy przewidywac, a co bedzie, jak na drodze w lazience znajdzie sie plama wody z proszkiem OMO, poslizg gwarantowany i co wtedy, czolowe z umywalka .... ;-))))))) Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 04.09.01, 10:27 Pudlo!!! Po pierwsze "primo" - toaleta jest oddzielna (nie z lazienka) Po drugie "primo" - proszek do prania jest przy pralce na strychu Po trzecie "primo" - nie przewidzialem na drodze "kaluzy moczu", ale ogolnie rzecz biorac trafiam (jeszcze) Po czwarte "primo" - moze jednak pomysl z pielucha ;-) Link Zgłoś
Gość: cinek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: *.formus.pl 04.09.01, 10:34 hmm... to bardzo interesujace, tyle ze moze troche festyniarsko wygladac, niczym nalepka na wlewie paliwa ;-))) Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 04.09.01, 11:59 Gość portalu: cinek napisał(a): > nalepka na wlewie paliwa ;-))) To podsuwa mi pewien pomysl. A jakby tak zamontowac na desce chromowana klamke (taka wystajaca, jak np. w Mercedesie - zbieznosc nazw z sedesem przypadkowa - bez urazy) celem urwania kilku setnych przy podnoszeniu... ;-) Link Zgłoś
Gość: cinek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: *.formus.pl 04.09.01, 12:26 skoro tak daleko sie posuwamy najlepsza by byla automatycznie podnoszona w momencie zapalania swiatla, a bo nie... lepiej jak sie otwiera drzwi, bo z tym swiatlem to roznie bywa i sie mozna oszukac hi, hi, hi.... ;-))))) Link Zgłoś
Gość: Dru Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: 159.107.89.* 04.09.01, 12:34 Idealem bylaby klapka, ktora otwiera sie sama w momecie, kiedy wlasciciel (lub osoba przez niego upowazniona) poczuje, ze za chwile bedzie musial... Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 04.09.01, 12:38 Gość portalu: Dru napisał(a): > Idealem bylaby klapka, ktora otwiera sie sama w momecie, kiedy wlasciciel (lub > osoba przez niego upowazniona) poczuje, ze za chwile bedzie musial... Masz racje, ale chyba klapka w spodniach. Genialny pomysl Dru!!! ;-) Link Zgłoś
Gość: Jarek tuning deski IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 04.09.01, 12:36 Gość portalu: cinek napisał(a): > skoro tak daleko sie posuwamy najlepsza by byla automatycznie podnoszona w > momencie zapalania swiatla, a bo nie... lepiej jak sie otwiera drzwi, bo z tym > swiatlem to roznie bywa i sie mozna oszukac hi, hi, hi.... ;-))))) Troche zesmy zjechali z trasy "Zeslancy do Marek" pozwole wiec sobie zmienic tytul tematu. Specu od tuningu - ilo-biegowy automat bys wprowadzil? A moze zamontowac teleskopy? Takie jak przy tylnej klapie w hachtback''u? Ze swiatlem to bym zrobil tak jak jest w skandynawskich autach - siadasz i juz sie swieci, ale przeciez trzeba podnies klape zanim usiadziesz... Cholera! Kolejny zakret konstrukcyjny na prostej drodze polaczenia z Wisla... ;-) Link Zgłoś
Gość: cinek Re: tuning deski IP: *.formus.pl 04.09.01, 13:40 hmm .... jak kazdy tuning musi byc przemyslany tak i ten, zacznijmy od poczatku, juz w momencie startu musisz miec stabilne krzeslo w jadalni, ja proponuje zastosowanie kleju patex super fix, nastepnie musisz miec wolna droge tak wiec przy raptownym wstawaniu automatycznie wlacza sie sygnalizator swietlny i dzwiekowy, w momencie gdy biegniesz i nastepujesz na klepke w kwadracie c4 automatycznie otwieraja sie drzwi, w momencie przechodzenia przez futryne drzwi lazienkowych czujka podczerwieni wykrywa ruch i podaje sygnal do klapy ktora sie unosi, ta natomiast radiowo wysyla sygnal do twoich szelek ktore w tym momencie puszcaja spodnie (te jak wiadomo opadaja), zastosowal bym jeszcze dodatkowe amortyzatory w samej desce, gdyz przy naglym siadaniu mozna sobie zrobic krzywde lub polamac deske, w razie nie zadzialani ktoregos z systemow producent nie odpowiada za czystosc spodni lub lazienki ;-)))))))))) Mysle ze po taki tuningu czas to max 1,5 sek Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: tuning deski IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 04.09.01, 16:44 Gość portalu: cinek napisał(a): > hmm .... jak kazdy tuning musi byc przemyslany tak i ten, zacznijmy od > poczatku, juz w momencie startu musisz miec stabilne krzeslo w jadalni, ja > proponuje zastosowanie kleju patex super fix, Zastanawiam sie na zamontowaniem siedzenia samochodowego do zamocowanych na podlodze szyn. > nastepnie musisz miec wolna droge > tak wiec przy raptownym wstawaniu automatycznie wlacza sie sygnalizator > swietlny i dzwiekowy, Dzisiaj wymaluje olejna pas dla uprzywilejowanych (takie jak dla autobusow w centrum). > w momencie gdy biegniesz i nastepujesz na klepke w > kwadracie c4 automatycznie otwieraja sie drzwi, w momencie przechodzenia przez > futryne drzwi lazienkowych czujka podczerwieni wykrywa ruch i podaje sygnal do > klapy ktora sie unosi, Czyli zamocowac teleskopy? > ta natomiast radiowo wysyla sygnal do twoich szelek > ktore w tym momencie puszcaja spodnie (te jak wiadomo opadaja), Tutaj oparlbym sie o technologie GSM. > zastosowal bym > jeszcze dodatkowe amortyzatory w samej desce, gdyz przy naglym siadaniu mozna > sobie zrobic krzywde lub polamac deske, w razie nie zadzialani ktoregos z > systemow producent nie odpowiada za czystosc spodni lub lazienki ;-)))))))))) Amortyzatory? Ale utwardzone, czy jednak gazowe? A co ze sprezynami? > Mysle ze po taki tuningu czas to max 1,5 sek Po dokonaniu tuningu dokonam pomiarow na hamowni w Nadarzynie - wiesz u kogo. ;-) Link Zgłoś
Gość: cinek Re: tuning deski IP: *.formus.pl 05.09.01, 08:21 no i jak postepuje tuning, moze jakies efekty ????? Link Zgłoś
Gość: Jarek proces tuningu deski i innych jest w toku IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 10:06 Raport zloze po zakonczeniu. ;-) Link Zgłoś
Gość: Dru Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km do Jarka IP: 159.107.89.* 04.09.01, 11:24 Jarku, jestes bardzo nieodpowiedzialnym czlowiekiem! Zamiast bic karkolomne rekordy w pokonywaniu trasy od jadlodajni do przybytku trzeba bylo pomyslec juz w trakcie konsumpcji nad jej efektami i jej ewentualnie zaniechac! To bylaby godna nasladowania postawa. Ja np. nic nie jem, bo nie chce powodowac zagrozen dla swoich wspollokatorow! Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km do Dru IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 04.09.01, 11:40 Gość portalu: Dru napisał(a): > Jarku, jestes bardzo nieodpowiedzialnym czlowiekiem! Zamiast bic karkolomne > rekordy w pokonywaniu trasy od jadlodajni do przybytku trzeba bylo pomyslec juz > w trakcie konsumpcji nad jej efektami i jej ewentualnie zaniechac! Dru, masz racje! Bije sie w piers, ale.. do przybytku ostatnio wygnaly mnie zdjecia ze stron www.rotten.mediolan-venecia. Oczywiscie nie tlumaczu mnie to w zaden sposob. > To bylaby > godna nasladowania postawa. Ja np. nic nie jem, bo nie chce powodowac zagrozen > dla swoich wspollokatorow! Znowu masz racje! Musze powaznie pomyslec o swojej ukochanej "malzowince", 17-to miesiecznym synku, chorym kotku (po operacji oka musi chodzic w kolnierzu). Poniewaz z jedzenia nie moge zrezygnowac (piecdziesiat kilka kilo zywej(?) wagi), wiec postanowilem wprowadzic kodeks ruchu domowego, ustanowic odpowiednie znaki i ograniczenia predkosci oraz na wjezdzie do toalety zainstalowac sygnalizator swietlny. Do dopracowania pozostaje powolanie do zycia slub strzegacych ww. przepisow. Pelen zapalu ruszam do likwidowania na drodze ustawodawczej "zagrozen dla swoich wspollokatorow". Mam nadzieje ze bedziecie ze mnie dumni. Blady z wrazenia, ale nieugiety na drodze do wspolnej szczesliwosci. ;-) Link Zgłoś
Gość: Dru Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km do Jarka IP: 159.107.89.* 04.09.01, 11:48 Gdybys nic nie jadl, to by Cie zdjecia nie ruszyly, moj panie! Obraz kotka z chorym okiem, ale za to w kolnierzu poruszyl mnie do glebi. Taki maly nieszczesnik i tak juz poszkodowany przez los, kontra 50 kg. rozpedzonej wagi. Ludzie, czy Wy serc nie macie? Ufam, ze Twe obietnice sa szczere. Ide zatem pomstowac o rozwage i ozywiac rezsztki wrazliwosci istot w innych watkach ;) Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: A z Janek do Raszyna w 47 minuty - 5,3 km do Dru IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 04.09.01, 11:56 Gość portalu: Dru napisał(a): > Gdybys nic nie jadl, to by Cie zdjecia nie ruszyly, moj panie! Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze jednak by mnie ruszyly - w troche inny sposob... > Obraz kotka z > chorym okiem, ale za to w kolnierzu poruszyl mnie do glebi. Taki maly > nieszczesnik i tak juz poszkodowany przez los, kontra 50 kg. rozpedzonej wagi. > Ludzie, czy Wy serc nie macie? Coz za pytanie? Alez w imie ratowania wzroku kotka operacja wykonana musiala byc! Czy nie mamy serc? Niestety nie. Po ostrym wejsciu w luk kilka lat temu zostalem dawca serca dla... mojej aktualnej "malzowinki". Gwoli scislosci kotek ma raczej problem z 12-to kilogramowa torpeda (vel 17-to miesieczny synek) biegajaca po calym domu, wszeszczaca i straszaca. > Ufam, ze Twe obietnice sa szczere. Ide zatem pomstowac o rozwage i ozywiac > rezsztki wrazliwosci istot w innych watkach ;) Ja takze ufam. ;-) Link Zgłoś
Gość: bObO Re: z Placu Zeslancow do Marek w 8''''42'''''''' IP: 212.244.192.* 03.09.01, 17:16 Dzięki. Z jaką prędkością max. pokonujecie słynne dwa "szybkie" łuki na tym wiadukcie? Pytanie tylko dla zainteresowanych. Ew. moralizatorów odsyłam do wątku o Ferrari, a co do organów to już mam kupca. Link Zgłoś
Gość: 5119632 Re: z Placu Zeslancow do Marek w 8''''42'''''''' IP: *.wiedza.icu.pl 03.09.01, 17:16 no co jest chłopy, dałem wam już chyba dość czasu na pobicie mojego rekordu - w końcu teraz wracacie wszyscy do domu - a tu nic, tylko jakiś dwu gostków cały czas babra się w swoich fekaliach... Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: z Placu Zeslancow do Marek w 8''''''''42'''''''''''''''' IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 17:36 "Numerologu", przeciez bija twoj rekord, wiec nie moga pisac (przeciez obie rece trzymaja na kierownicy). A propos fekaliow - ty masz swoje rekordy, a ja swoje... I tez czasami chcialbym sie nimi pochwalic. Do bObO - na wzmiankowanych lukach przy 105-ciu zaczyna wurzucac mi dupe 1,5 tonowego auta. Ale w aucie z systemem kontroli trakcji podobny efekt uzyskiwalem przy 95-ciu. Link Zgłoś
Gość: bObO Re: z Placu Zeslancow do Marek w 8''''''''''''''''42'''''''''''''''''''''''''''''''' IP: 212.244.192.* 03.09.01, 17:44 Gość portalu: Jarek napisał(a): > "Numerologu", > przeciez bija twoj rekord, wiec nie moga pisac (przeciez obie rece trzymaja na > kierownicy). > A propos fekaliow - ty masz swoje rekordy, a ja swoje... I tez czasami > chcialbym sie nimi pochwalic. > Do bObO - na wzmiankowanych lukach przy 105-ciu zaczyna wurzucac mi dupe 1,5 > tonowego auta. Ale w aucie z systemem kontroli trakcji podobny efekt > uzyskiwalem przy 95-ciu. No no, nie spodziewałem się konkretnej odpowiedzi na tym forum zdominowanym przez niepokalanych grzechem inkwizytorów. Jarek - co to za auto, bo ja jeżdżę tamtędy do 120 i tylko płytki lecą na jedną stronę półki. Jak to możliwe, że autko z kontrolą trakcji "znosi" wcześniej? (oczywiście jeśli nie robisz sobie jaj!). Link Zgłoś
Gość: Jarek do bObO IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 17:55 Xantia 2,0 HDi (110 KM) bez systemu kontroli trakcji - do 105. Bez smiesznych efektow przesuwania do 100. C5 V6 (210 KM) z systemem kontroli trakcji(jazda probna) - do 95 Dlaczego? Nie wiem, ale jak czujesz, ze tylna os sie przesuwa i jak pasazerowie z tylu wrzeszcza "Zwolnij, bo sie roz...", to cos jest nie tak. Na marginesie nie namawiam do bicia na tych lukach rekordow predkosci, bo ewidentnie sa one zle wyprofilowane i powtarzam jeszcze raz, ze jak lubisz jedzic, to jedzij tak, abys jutro mogl wsiasc do auta. Pozdr Link Zgłoś
Gość: bObO Re: do bObO IP: 212.244.192.* 03.09.01, 18:13 No to Cytryny się nie popisały. Czyżby wynikało to z tradycyjnej miękkości francuzów? Czy hydropneumatyczne zawieszenie może mieć tu (negatywny lub pozytywny) wpływ na stabilność? Link Zgłoś
Gość: Jarek do bObO IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 04.09.01, 07:43 Nie wiem jakim jezdzisz autkiem, ale zgodzimy sie chyba, ze Cytryny nie maja zawieszenia sportowego. Komfortowe zawieszenie ma swoje zalety, ale na pewno nie nadaje sie na rajdy. Poza tym waga auta tez robi swoje, a prawa fizyki sa nieublagane i na dlugie auto o masie 1,5 tony bedzie dzialac nieco wieksza sila odsrodkowa niz na krotkie wazace 1 tone. Podejrzewam, ze Alfa 156 bedzie sie jednak lepiej sprawowac na tych lukach, ale jak porownywac auto o charakterystyce sportowej (zawieszenie, silnik oraz przelozenia skrzyni biegow) z autem rodzinnym. Chcialbym nadmienic, ze mozliwosc pokonania tych lukow z predkoscia sporo wieksza niz dopuszczalna nie wystawia temu autu zlego swiadectwa (w zakresie wlasciwosci jezdnych), a raczej mnie, bo czasami mnie ponosi :-(. A swoja droga wkladanie nowych systemow np. ABS, EBS, systemu kontroli trakcji sprawia, ze w moim odczuciu coraz slabiej "czuje" jak mam prowadzic. Pozdr Link Zgłoś
caerme Re: z Placu Zeslancow do Marek w 8''''42'''''''' 03.09.01, 18:00 zlosliwcy.... ech, na krotkich trasach takie "rekordy" uzyskac nie problem... a teraz na powaznie, nie wiem czy jest cos co przebije zakopianke: 100 km [ z tego okolo 30 dwupasmowka] w 8h... albo 30 km w 3,5h [od Rabki w strone Myslenic]. a co v znam osobe ktora na trasie: Hel - Krakow wyrobila srednia ponad 120km/h... sa rozni ludzie, a od szalenstwa po miescie sie dawno odzwyczialem nie ma gdzie, a dawcy organow - nie musza szalec czasem widze jak jada i jakimi autkami.. Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: z Placu Zeslancow do Marek w 8''''''''42'''''''''''''''' IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 04.09.01, 09:34 caerme napisał(a): > sa rozni ludzie, a od szalenstwa po miescie sie dawno odzwyczialem nie ma > gdzie, a dawcy organow - nie musza szalec czasem widze jak jada i jakimi > autkami.. Trasa, o ktorej pisal "Numerolog" to kawalek tzw. "malej obwodnicy" W-wy, wiec trasa o trzech pasach ruchu (czasami zwezenie do dwoch) w jedna strone. Zdarzaja sie na niej swiatla np. na wysokosci Brodna. "Numerolog" zapomnial jeszcze dodac: jaka odleglosc pokonal w tytulowym czasie? Bo wedlug mnie jest to okolo 12 km, wiec srednia wyjdzie okolo 80 km/h przy ustawowym ograniczeniu na tej trasie do 80 km/h. Oczywiscie moge sie mylic... Pozdr Link Zgłoś
Gość: Heniek Re: z Placu Zeslancow do Marek w 8''''''''''''''''42'''''''''''''''''''''''''''''''' IP: *.pol-assistance.spzoo.pl 05.09.01, 12:22 Gość portalu: Jarek napisał(a): > caerme napisał(a): > > > sa rozni ludzie, a od szalenstwa po miescie sie dawno odzwyczialem nie ma > > gdzie, a dawcy organow - nie musza szalec czasem widze jak jada i jakimi > > autkami.. > > Trasa, o ktorej pisal "Numerolog" to kawalek tzw. "malej obwodnicy" W-wy, wiec > trasa o trzech pasach ruchu (czasami zwezenie do dwoch) w jedna strone. Zdarzaj > a > sie na niej swiatla np. na wysokosci Brodna. "Numerolog" zapomnial jeszcze doda > c: > jaka odleglosc pokonal w tytulowym czasie? Bo wedlug mnie jest to okolo 12 km, > wiec srednia wyjdzie okolo 80 km/h przy ustawowym ograniczeniu na tej trasie do > > 80 km/h. Oczywiscie moge sie mylic... > Pozdr Może "Numerolog" sieknął po prostu podpuchę?? Wydaje mi się że przebycie tej trasy w niecałe 9 minut to wcale nie jest żaden wyczyn. Dosyć często tamtędy jeżdżę i mniej więcej tyle czasu przejechanie tego odcinka zajmuje a należy dodać że ja nie należę do szaleńców, którzy jadą po śmierć 200 km/h. Staram się nie przekraczać dozwolonej prędkości więcej niż 20-30 km. Uważam, że ograniczenia prędkości powinny być robione pod kątem samochodów o najgorzych właściwościach i dlatego często pokonanie zakrętu, na którym jest ograniczenie do 60-ciu z prędkością np. 80 km/h dobrym nowym samochodem nie stwarza żadnego zagrożenia, natomiast to samo w Syrenie 105 L mogłoby grozić przymusowym opuszczeniem toru jazdy i zafundowaniem nieoczekiwanej śmierci jadącym z naprzeciwka. Jednocześnie zaznaczam, że NIE POPIERAM cymbałów, którzy twierdzą, że kodeks drogowy kodeksem drogowym a ich umiejętności ich umiejętnościami. Przez takich zginęło już wielu niewinnych ludzi... Pozdrowienia, Heniek Link Zgłoś