Dodaj do ulubionych

Tankowanie ..... pod korek

03.03.05, 10:57
czy tankowanie pod korek (tak robią wszyscy dziennikarze testując nowe auta)
jest niebezpieczne, czy może spowodować uszkodzenie wskaźnika poziomu paliwa
lub innych urządzeń???
Jesli jest szkodliwe dla samochodu, to czy producent nie powinien tak
skonstrować samochód, aby go zabezpieczone przed tankowaniem "pod korek"???
Obserwuj wątek
    • mac.card Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 11:16
      Nie przypuszczam, żeby było to szkodliwe. Zawsze tankuję do pełna i jeszcze nigdy (przez kilkanaście lat, w różnych samochodach) nic się z tego powodu nie stało.

      Nie rozumiem skąd te obawy?
    • fledger Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 11:18
      Pierwsze słysze, kto Ci naopowiadał głupot że to może być szkodliwe
      • xxbms Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 11:22
        17-miesięcy reklamuję wskaźnik paliwa w Mercedesie (zakupiony nowy), twierdzą,
        ze go uszkadzam tankując pod korek!!!
        • fledger Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 11:25
          Wiadomo - mercedes
        • habudzik Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 11:27
          xxbms napisał:

          > 17-miesięcy reklamuję wskaźnik paliwa w Mercedesie (zakupiony nowy),
          twierdzą,
          > ze go uszkadzam tankując pod korek!!!

          W instrukcji stoi jak wół : NIE wolno tankować po odbiciu pistoletu .
          • xxbms Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 11:31
            .. a więc, żadnym samochodom nieszkodzi z wyjatkiem Mercedesa. A jak zechcę
            dać samochód teściowej i zatankuje mi pod korek to co????
            • habudzik Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 11:35
              xxbms napisał:

              > .. a więc, żadnym samochodom nieszkodzi z wyjatkiem Mercedesa. A jak zechcę
              > dać samochód teściowej i zatankuje mi pod korek to co????


              Szkodzi szkodzi wszystkim. W Corsie też miałem wzmianke o zakazie tankowania
              pod korek . W Peugeocie tez (o ile pamietam). Ponoć pływak w takiej sytuacji
              jest całkowicie pod pow. paliwa i to szkodzi i fałszuje odczyt.
            • habudzik Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 11:39
              xxbms napisał:

              . A jak zechcę
              > dać samochód teściowej i zatankuje mi pod korek to co????


              Jak dasz to już Twój problem . Mercedes nic nie poradzi na to że Twoja Teściawa
              przy 130km/h nagle wrzuci "R" - jak Rakietnyj. Na Teściową nie ma rady.
            • mac.card Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 13:13
              A ja przepraszam, ale na początku źle zrozumiałem.

              "pod korek" skojarzyło mi się z tankowaniem do pełna, ale do zwykłego "pełna" a nie z upychaniem nogą.

              Ja rzeczywiście leję tylko do odbicia pistoletu, czasem z jedną drobną poprawką, ale niekoniecznie musze oglądać paliwo w dziurze.

              :-)
    • jaro_ss Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 11:23
      A jatam nie lubię "pod korek", jak wybije pistolet, to zostawiam miejsce na
      zbierające się opary....
    • gogggo Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 11:45
      Skoro sewis tak "MÓWI" musi być coś na rzeczy.
      Wielu kierowców kształtowało swoje nawyki motoryzacyjne w PF 125p PF126p i
      tam taki sposób tankowania był do przyjęcia. Ale technika poszła do przodu / a
      wiadomości nie/ w dzisiejszych pojazdach w róże dolotowej znajdują się np.
      zawory przewietrzania zbiornika,urządzenie odprowadzające opary benzyny do
      silnika.Machanizmy te łatwo doprowadzic do niesprawności przez swoją niewidzę.
    • hondziarz zawsze do pełna 03.03.05, 11:45
      odkąd tylko mam auto, tankuję do pełna. A to z prostego powodu. Mam bowiem taką
      manierę, że wręcz maniakalnie kontroluję zużycie paliwa i sobie zawsze to
      obliczam.
      • habudzik Re: zawsze do pełna 03.03.05, 11:52
        hondziarz napisał:

        > odkąd tylko mam auto, tankuję do pełna. A to z prostego powodu. Mam bowiem
        taką
        >
        > manierę, że wręcz maniakalnie kontroluję zużycie paliwa i sobie zawsze to
        > obliczam.

        A co na to Twój lekarz????
        • jaro_ss Re: zawsze do pełna 03.03.05, 12:14
          Ale na wynik pomiaru ma wpływ tylko zachowanie pewnych warunków pomiaru, ergo
          taki sam wynik zostanie uzyskany, jeśli zatankujesz przed i po do odbicia
          pistoletu...
          Albo jeśli taki masz nawyk zawsze to do "odbicia".....

        • csi Re: zawsze do pełna 03.03.05, 12:20
          Lanos, prawie 100.000km, zawsze tankuję do 3-4 odbicia, zero problemów,
          no ale deu to nie merol....


          ps. każdy przyzwoity samochód powinien mieć tak skonstruowany bak, żeby
          zatankowanie na max mu nie szkodziło, są różne pistolety, auto może stać
          nierówno, obciążenie itp.

          niestety dzisiejsze auta z byle gowna są coraz bardziej awaryjne...
    • markus84 Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 13:04
      ale żadne tam szkodliwe!! chodzi po prostu o to, że jak będziesz tak lał pod
      korek, pod korek, to po prostu moze polać aż "za korek" i tyle. A to juz w
      jakims stopniu może być ryzykowne. Zgadzacie się z czymś takim?
      • jaro_ss Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 13:10
        W sumie nie powinno prowadzić do katastrofy, ale ja tam pamiętam aby w każdym
        zbiorniku zostawić trochę miejsca na opary.... zawsze bezpieczniej.....
        • markus84 Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 13:19
          i w tym racja
    • zaciekawiony Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 13:45
      A tak w zasadzie, to czemu pistolet odbija? Serio pytam.
      Ostatnio przy tankowaniu odbił mi jak wlałem jakieś 10l...
    • pam_pa_ram_pam Dziś nie stanie się nic, ale za pół roku (w lipcu) 03.03.05, 14:14
      Problem tankowania "pod korek" jest taki - jeśli tankujesz i jedziesz dalej
      kilkanaście choćby km, to nic się nie stanie.
      Jesli tankujesz zimą i samochód zaprowadzisz do nieogrzewanego garażu - też nic
      się nie stanie.
      Problem zaczyna się, gdy zatankujesz zimne paliwo z podziemnego zbiornika (na
      paru metrach pod ziemią zawsze jest ok. 4-8 stopni C) do samochodu stojącego na
      słońcu i paliwo się rozgrzeje. Wtedy się rozszerzy i zacznie wydostawać się
      przez odpowietrznik. Śmierdzi wtedy, a byż może nawet mogłoby wybuchnąć - kto
      wie? A napewno się zmarnuje.
      • killerone Re: Dziś nie stanie się nic, ale za pół roku (w l 03.03.05, 14:29
        Panowie! Ja tankuje do skodowki o baku 40 l spokojnie 51-55 l. oczywiście
        gdybym tankował auto i zostawiał je na słońcu istniałaby obawa że może ten fakt
        zaszkodzić mojemu autu, ale ja staram sie to zawsze robić przed trasą.
        Oczywiście powinno sie tankować samochód do pierwszego odbicia pistoletu
        jednakże skoda fabia ma ponad 10 l odpowietrznik ;) zdaje sobie sprawę że
        powinno być miejsce na opary ale w przypadku jazdy w długie trasy (szczególnie
        gdy ma sie "cięzką noge" ;)) większe znaczenie ma dla mnie brak konieczności
        ciągłego tankowania. Pozdrawiam:)
        • kali.gulla Re: Dziś nie stanie się nic, ale za pół roku (w l 03.03.05, 14:40
          A w peugeocie mi kiedyś wypluło paliwko.
          Też był zatankowany pod korek i postawiony na słoneczku.
          wzrosło ciśnienie po nagrzaniu i się trochę ulało biedaczkowi.

          Ale ściera znakomicie pomogła, jeden ruch i po problemie.
    • traktorzysta To co wy mata za samochody . Takie delikatne ???? 03.03.05, 14:52
      Czy ktoś mi wytłumaczy ten marKITingowy sit ,gdzie to pokazują jak to dzielni
      kierowcy testowi testują model ,który ma się dopiero ukazać we wszystkich
      możliwcyh warunkach ,czy to jesień,zima,lód,mróz,upał,niziny,wyżyny itp. ,a
      później codzienni kierowcy opisują swoje boje z wlewaniem paliwa do pełna ???
      Na co te wszystkie ekstremalne testy ,jak później te nowoczesne samochody sypią
      się w Polsce ??? Chyba muszą zaliczyć Polskę do listy ekstremalnych pól
      testwych dla samochodów .
    • magmariusz Re: Tankowanie ..... pod korek 03.03.05, 14:58
      Miałem ten problem w Corsie i odtąd zwracamy z żoną na to uwagę.

      Okazało się, że pękł zbiornik. Jako wytłumaczenie dostaliśmy informację, że:

      Dolewając do pełna a nawet więcej (drugie, trzecie i następne odbicia-tak robią
      na niektórych stacjach i to nagminnie) zalewamy odpowietrzenie. W efekcie zmian
      temperatury dochodzi do zmian objętości paliwa oraz powietrza znajdujących się
      w zbiorniku a następnie do wciągania/wypychania jego ścianek. Na skutek takiej
      pracy ścianek dochodzi do ich pękania. Tyle.

      Nie oceniam czy to prawda, czy nie. Na wszelki wypadek staram się tankować do
      pierwszego, najdalej drugiego odbicia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka