Dodaj do ulubionych

Ulgi podatkowe na auta, których nie ma w prawie

15.03.05, 11:44
A może jeszcze ulga od nieistniejącego domu :-P





www.bancom.pl
Obserwuj wątek
    • az100 Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 12:36
      Myślę, że autor artykułu powinien najpierw dokładnie przeczytać ustawę o VAT a
      dopiero potem zabierać się za pisanie o niej. W tej ustawie nie ma żadnej
      ULGI !!! Każdy podatnik podatku VAT ma prawo odliczyć 100% VATu od wszystkich
      kupowanych rzeczy, usług itp. , które służą prowadzonej przez niego
      działalności gospodarczej. Taka jest generalna zasada! Nazywanie ograniczenia
      tego prawa w przypadku samochodów osobowych ULGĄ jest kosmiczną bzdurą i
      wprowadzaniem czytelników w błąd.
      Jeżeli rolnik kupi ciągnik i używa go do prac polowych (i jest VATowcem) to ma
      prawo odliczyć VAT. Jeżeli kupi taki sam ciągnik aby jeżdzic sobie rekreacyjnie
      po górach (sic!) to nie ma prawa odliczyć nawet złotówki.
      Jeżeli geodeta prowadzący własną firmę geodezyjną kupuje samochód terenowy żeby
      móc pracować we własnym zawodzie to ten samochód terenowy jest jego narzędziem
      pracy przez kilka (a częściej kilkanaście) godzin dziennie. Taka osoba powinna
      mieć prawo odliczyć VAT na takiej samej zasadzie jak odlicza VAT od zakupu
      teodolitu czy taśmy mierniczej. W myśl ustawy nie ma tego prawa gdyż wielu
      ludzi naruszało tą zasadę tylko formalnie rejestrując samochody na własne firmy
      a wykorzystując je całkowicie prywatnie.
      Być może ograniczenie prawa do odliczenia VAT w przypadku samochodów osobowych
      jest sensowne ale w żadnym wypadku nie można go nazywać ULGĄ.
      • emes-nju Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 12:57
        az100 napisał:

        > Każdy podatnik podatku VAT ma prawo odliczyć 100% VATu od wszystkich
        > kupowanych rzeczy, usług itp. , które służą prowadzonej przez niego
        > działalności gospodarczej. Taka jest generalna zasada! Nazywanie ograniczenia
        > tego prawa w przypadku samochodów osobowych ULGĄ jest kosmiczną bzdurą i
        > wprowadzaniem czytelników w błąd.


        To nie jest wprowadzanie w blad tylko demagogia. Czy Ty zdajesz sobie sprawe, ze w Polsce zarejestrowanych jest ok. 2 mln firm? Niech tylko 1/4 z nich ma tylko 1 samochod. Tylko z tego tytulu, przy przecietnym uzytkowaniu (tylko 15000 km rocznie) za sama benzyne placi sie, powiedzmy ok. 3000 zl VAT! Razy pol miliona... A tych aut na firme jest troche wiecej...

        Budzet tego nie wytrzyma wiec mami sie maluczkich (ktorzy z zawisci chca w to wierzyc) wizjami przekreciarzy z kratka! Klamie sie w zywe oczy, ze biznesmeni dostaja ulgi na samochody!

        Duza role w tym gra system nauczania rodem z Prus. Kto po skonczeniu szkoly umie liczyc procenty o idei VAT nie wspominajac? Latwo oszukuje sie niewyksztalconych :-(
        • niknejm Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 13:12
          Pamiętajcie o jednym. W PL nie ma VAT, lecz podatek od towarów i usług (PTU),
          który tylko w ogólnych zarysach zbieżny jest z ideą VATu.

          Taka jest oficjalna 'linia obrony' MF, z którą się zetknąłem. Zabawne, nie?

          Pzdr
          Niknejm
          • edek40 Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 13:14
            Jaka wladza, taka interpretacja. Za Gierka bylismy 10 mocarstwem gospodarczym... Przypominam, ze obecnie panuje ta sama wladza.
          • emes-nju Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 13:19
            niknejm napisał:

            > Pamiętajcie o jednym. W PL nie ma VAT, lecz podatek od towarów i usług (PTU),
            > który tylko w ogólnych zarysach zbieżny jest z ideą VATu.
            >
            > Taka jest oficjalna 'linia obrony' MF, z którą się zetknąłem. Zabawne, nie?


            Ta "zabawnosc" boli mnie miesiac w miesiac! Czesto przewoze delikatne, dlugie i lekkie towary. Mam do wyboru albo wielki drogi furgon (do przewozu powietrza), albo kombi (BEZ KRATKI!!!). Z oczywistych wzgledow wybor padl na kombi...

            Ale szczerze powiedziawszy tego, ze PTU jest tylko w zarysie zgodny z VAT jeszcze nie slyszalem. Mysle, ze nasi spece z MF troszku jeszcze powytezaja (za nasze pieniadze!) mozgownice i domiar tez zacznie byc PTU...

            pzdr
        • m.brodowicz Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 22:08
          To nie jest wprowadzanie w blad tylko demagogia. Czy Ty zdajesz sobie sprawe, z
          > e w Polsce zarejestrowanych jest ok. 2 mln firm? Niech tylko 1/4 z nich ma
          tylk
          > o 1 samochod. Tylko z tego tytulu, przy przecietnym uzytkowaniu (tylko 15000
          km
          > rocznie) za sama benzyne placi sie, powiedzmy ok. 3000 zl VAT! Razy pol milion
          > a... A tych aut na firme jest troche wiecej...
          >
          > Budzet tego nie wytrzyma wiec mami sie maluczkich (ktorzy z zawisci chca w to
          w
          > ierzyc) wizjami przekreciarzy z kratka! Klamie sie w zywe oczy, ze biznesmeni
          d
          > ostaja ulgi na samochody!
          >
          > Duza role w tym gra system nauczania rodem z Prus. Kto po skonczeniu szkoly
          umi
          > e liczyc procenty o idei VAT nie wspominajac? Latwo oszukuje sie
          niewyksztalcon
          > ych :-(
          Bzudra, wolno piszesz i wolno myślisz (chyba) to twój sposób myślenia.
          Samochód to narzedzie pracy!!!!!!!!. Nic więcej.

          • emes-nju Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 22:12
            Zupelnienie rozumiem logiki twojej wypowiedzi. Z jednej strony zarzucasz mi, ze pisze bzdury, a z drugiej zgadzasz sie ze mna - tylko tak moge zrozumiec tekst o tym, ze samochod to narzedzie pracy. Bo jako narzedzie pracy jest tez kosztem pracy wiec mozna wciagnac go w koszta firmy! A raczej moznaby gdyby nie boszewickie podejscie waadzy do tematu...
      • edek40 Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 13:13
        Razem z kolega zaczelismy tak sobie liczyc. Kupujemy osobowy za powiedzmy 60.000 zl netto czyli 73.200 zl brutto. Z dealerem (nieco nadszarpnietym finansowo) dogadujemy sie, ze na fakture to sprzedaje nam on rozbitka za polowe ceny (wiec uzyskujemy blisko 4000 zl odpisu VAT zamiast 6600 zl). Reszte dealer fakturuje jako naprawe auta i mamy caly odpis. Aby odpisywac koszty paliwa kupujemy starego (ale koniecznie na chodzie) zuka, tarpana czy poloneza trucka. We wszystkich tych samochodach montowano paliwozerne silniki benzynowe, a sa to w swietle obecnych przepisow samochody ciezarowe. I tak krecac uzyskujemy to, co firmie powinno sie nalezec z istoty VATu.
        • joankb Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 13:33
          Kręćcie dalej. Przez te przekręty zmieniano przepisy. Teraz małe firmy mogą
          sobie zapłacić z taksówkę bagazową jak chcą odliczyc faktycznie poniesione
          koszty..W krajach, w których jest odliczenie podaje sie jaką część kilometrów
          samochód przejechał "prywatnie" i tego odliczyć nie wolno. A u nas?? stada
          limuzyn "z kratką" używane czasem wyłącznie do celów prywatnych, np. przez
          rodziny właścicieli. Złodziejstwo czystej wody. Chcecie uczciwie odpisywać - to
          zacznijcie od własnej uczciwości.
          • az100 Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 13:56
            Coś mi się wydaje, że jeżeli "przekręty" robi 90-100% przedsiebiorców to do
            d.py jest prawo a nie kilka milionów ludzi.
            Tak samo jest z "przekrętami" afery paliwowej. Olej opałowy od napędowego
            niczym się nie różni technicznie i wymysłem prawodawców - moim zdaniem chorym -
            jest różnicowanie podatków dla tego samego artykułu. Oprócz zawodowych
            mafiozów, którzy zwąchali interes niczym pies sukę nikomu nic dobrego taki
            przepis nie przynosi. Korzyści dla budżetu są sztandarową wymówką wszystkich
            oszołomów z MF - moim zdaniem tych korzyści budżet nie osiąga. Przykłady można
            mnożyć (np. akcyza na alkohol)
          • edek40 Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 13:57
            Ze wzgledu na to, ze jestem idiotycznie uczciwy w ogole nie odpisuje samochodu w firmie. Glownie dlatego, ze kazdy odpis ma w sobie cos z krecenia lub jest na tyle pracochlonny, ze nie ma sensu (zamiast prowadzic idiotyczna ewidencje po prostu naprawiam samochod bez rachunku - wlasciciel warsztatu wie dlaczego, a ja udaje, ze on ewidencjonuje przychod).

            Twoja wypowiedz jest jak najbardziej w duchu Marksistowsko-Leninowskim. Gratuluje. Ciagle powtarzam to samo, ale musze - towarzysz Lenin mawial: trzeba ubic 100 uczciwych obywateli, aby przy tym ukatrupic 1 wroga rewolucji.
          • emes-nju Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 14:01
            Kolejny przedstawiciel gatunku homo sovieticus! Nabita przez komunityczna waaadze w butelka az milo... Umieja komunisci robic nagonki na JEDYNYCH, ktorzy utrzymuja to panstwo! Biznesmen=zlodziej. Komunisci tylko tak widza swiat, ale dlaczego lapia sie na to wydawaloby sie normalni ludzie...?


            joankb napisała:

            > Kręćcie dalej. Przez te przekręty zmieniano przepisy.


            Nie. Przekrety zaczely sie na duza skale po zaostrzeniu przepisow. Zaostrzeniu polegajacym ZAWSZE na zwiekszaniu obciazen.


            > Teraz małe firmy mogą
            > sobie zapłacić z taksówkę bagazową jak chcą odliczyc faktycznie poniesione
            > koszty..


            Jasne! Mam znajomego taksowkarza, ktory wozi mi te czesc towaru, ktorej nie moge przewiesc sam. On bardzo chetnie wystawia mi faktury. Fakturami swiat moge wytapetowac!!!

            Pomijam juz tutaj zasadnosc wozenia wszystkiego taksowka - to ZDECYDOWANIE podnosi koszty!


            > W krajach, w których jest odliczenie podaje sie jaką część kilometrów
            > samochód przejechał "prywatnie" i tego odliczyć nie wolno. A u nas?? stada
            > limuzyn "z kratką" używane czasem wyłącznie do celów prywatnych, np. przez
            > rodziny właścicieli.


            Hm... a to nie dlatego, ze nikomu nie wpadlo do glowy, ze wiekszosc firm w Polsce to male, czesto rodzinne, firemki bedace forma samozatrudnienia? Im ciezarowki nie sa potrzebne (musieliby miec dwa samochody: ciezarowy i prywatny - to ekonomiczny bezsens!). I zapewniam cie, ze ZDECYDOWANA wiekszosc jezeli moglaby rozdzielac podroze prywatne od sluzbowych, tak wlasnie by robila. Tylko przepisow brak... Wiec w ramach OBOWIAZUJACYCH przepisow na natry do Austrii jezdza samochodem z kratka.


            > Złodziejstwo czystej wody. Chcecie uczciwie odpisywać - to
            > zacznijcie od własnej uczciwości.


            Wybacz, ale za reke nikt mnie nie zlapal! Nie zostala zlapane tez wiekszosc z tych, ktorych wlasnie bezmyslnie obrazasz. Bo zdecydowana wiekszosc jest uczciwa, ale waaaadza, zgodnie z leninowska zasada woli nieslusznie ukarac 1000 niewinnych niz przepuscic 1 winnego. Stad tak restrykcyjne przepisy.

            Zyj sobie dalej w przeswiadczeniu zdobytym dzieki komunistycznemu praniu mozgu, ze kazdy biznesmen to zlodziej.

            PS Pracujesz w US?
            • joankb Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 14:23
              Nie, nie pracuję w US. Ale przekrętów nie cierpię - również w wykonaniu tych w
              swoim mniemaniu najuczciwszych.
              • emes-nju Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 14:28
                Udowodnij mi jakis przekret to odpuszcze!

                Poslugiwanie sie znajomoscia przepisow w celu obnizenia obciazen, przekretem zwac moga tylko majstrowie z MF! Normalni ludzie powinni cieszyc sie, ze sa jeszcze w tym kraju tacy, ktorym sie cos chce bez wyciagania lapy po socjal. Zwiekszanie zyskow (chocby poprzez zmniejszanie obciazen) tylko w kraju o komunistycznym rodowodzie moze byc zwane przestepstwem (czy "tylko" przekretem) - w normalnych krajach jest naleznym prawem KAZDEGO podatnika!
                • joankb Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 14:40
                  Skoro odliczeniu podlega to co zostało zużyte, zakupione itp. W CELU OSIĄGNIĘCIA
                  PRZYCHODU to kupowanie rodzinie firmowych samochodów, wyjazdy weekendowe
                  zaliczane w koszty firmy itp i odliczanie z VAT SĄ PRZEKRĘTEM. Od nazywania
                  złodziejstwa "zaradnością" jego istota się nie zmienia...
                  • emes-nju Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 14:59
                    joankb napisała:

                    > ... kupowanie rodzinie firmowych samochodów, wyjazdy weekendowe
                    > zaliczane w koszty firmy itp i odliczanie z VAT SĄ PRZEKRĘTEM. Od nazywania
                    > złodziejstwa "zaradnością" jego istota się nie zmienia...


                    Masz racje! To jest przekret. Tylko, ze mi tego nie podwiesisz, a ja nie zgadzam sie na wkladanie mnie do jednego kotla z przekreciarzami bo to mi pachnie leninizmem!

                    Zastanow sie jednak skad biora sie te przekrety. Nie ma w zasadzie szans na PROSTE rozdzielenie wyjazdow prywatnych i sluzbowych. Mozna miec oczywiscie dwa samochody, ale, jak juz pisalem, to bezsens. Skoro wiec waaaaadza dopuszcza rejestrowanie samochodow z kratka (ta kratka to ewidentna szykana - zeby biznesmenom nie bylo tak rozowo) i nie robi nic, zeby sprawdzic jak rozliczane sa koszty eksploatacji takiego auta w malej, rodzinnej firmie, to co sie dziwic... NIKT nie sprawdza gdzie jezdzi sluzbowy samochod! A wystarczyloby w czasie kontroli drogowej zadac od kierowcy sluzbowego auta np. delegacji (da sie tez na zasadzie kontroli krzyzowej wykluczyc "lewe" delegacje). Nie ma delegacji - nie ma odliczenia bo policja robi donos do US. Proste? Nie! Prosciej ze wszystkich robic przestepcow! Bo elektorat niedoksztalconych polglowkow na to pojdzie. Nie dosc, ze zaglosuje na gloszacych populistyczne hasla, to jeszcze przyczyn swoich nieszczesc bedzie szukal u wlascicieli aut z kratka, a nie u waadzy!

                    Az dziw bierze, ze ludzie umiejacy korzystac z internetu nie rozumieja tak prostych mechanizmow robienia ich w balona!
                    • joankb Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 15:46
                      I tu jesteśmy zgodni. Nie wrzucam nikogo do żadnego, zwłaszcza jednego kotła.
                      WSZYSTKIE koszty ponoszone w związku z działalnością (nawet jak do klienta
                      trzeba dojechać np. skuterem) powinny być legalnie i bez kłopotów odliczane.
                      Byle uczciwie. Myślę, że tej nieuczciwości było ciut za dużo. I myślę, że
                      zaczęło to być jakoś tam finansowo uchwytne. Wybrano głupie rozwiązanie
                      problemu, fakt. Najgorzej na tym wychodzą te firmy "od skuterów" - straciły
                      wszelkie możliwości. Nie wiem jak to zorganizować, jak kontrolować - ale tak jak
                      było zostać nie mogło. PS. Postawienie przy każdym policjanta chyba jest nie do
                      zrobienia.
                      • edek40 Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 15:59
                        Ja wiem. Obnizyc i uproscic podatki na tyle, aby wszelkie machlojki byly bezsensownym marnowaniem energii zyciowej. Wtedy, kolezanko, para poszlaby w prace, a nie w rentowne kanty. Dodam jeszce, ze to co wydaje sie strata dla budzetu nie koniecznienia jest. Nawet jezeli ktos cala rodzine samochodami obdzieli to zwaz, ze on je legalnie kupil, wiec ktos zarobil i odprowadzil podatki. Cala rodzina kupuje paliwo, a akcyzy firma juz nie odpisuje, a to w zlotowkach duuzo wiecej niz jakis tam dochodowy i VAT. Oczywiscie taki przedsiebiorca moze powiedziec rodzinie, ze samochodu nie bedzie, bo nie ma odpisow. Ciekawe kto na tym wiecej straci. Chocby dlatego, ze zoneczka do kosmetycznego nie dojedzie, bo nie chce sie jej na taryfe czekac. Na calym cywilizowanym swiecie motoryzacja i budownictwo sa lokomotywami gospodarki. U nas rzady towarzyszy robia wszystko, aby temat ubic.
                        • joankb Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 16:24
                          Kto chce rodzinie sprawiać prezenty - niech to robi z dochodu :). jak mi ukradli
                          rower to tez kupiłam drugi i ktoś go sprzedał i odprowadził podatek... Obniżyć
                          daniny - tak. Ścigać nadużycia - tak. Dlaczego takie oburzenie budzi minister
                          kupujący limuzynę, a przedsiębiorca kupujący taką samą kochance już nie?? Obie
                          sa kupione albo z pieniędzy publicznych albo z takich "zaoszczędzonych"
                          podatkowo - więc też publicznych.
                          • a.ba płacenie podatków jest niuczciwością !!! 15.03.05, 21:22
                            Panie uczciwy:
                            Czy odliczanie VAT-u od energii użytej do gotowania wody w służbowym czajniku
                            na prywatnakawę jest uczciwe?
                            Czy jeśli rocznie jeżdżę 100 000 km w tym raz do roku nad może prywatnie
                            1 000 km to straszny przekręt?
                            W tym 'opiekuńczym' państwie ja i moja żona przez około 2 lata byliśmy
                            bezrobotnymi i mieliśmy ciężką sytuację rodzinną - okazało się że od tego
                            opiekuńczego państwa nie otrzymaliśmy NIC.
                            Dlatego teraz o ile jest to możliwe minimalizuję podatki - wolę dać coś
                            żebrakowi niż państwu które i tak wszystko pożre na utrzymanie swojego
                            APARATU.
                            Lecz sie człowieku ze swojej 'uczciwości' - w tym kraju nawet PARTIE są
                            utrzymywane z budżetu - z Twoich i Moich podatków.
                          • edek40 Re: Bublem jest również ten artykuł 16.03.05, 09:29
                            Aby dyskutowac o zasadnosci odliczania VATu trzeba sie troszke na tym znac. Skad u ciebie nazywanie VATu publicznymi pieniedzmi? Sa to pieniadze, ktore w imieniu panstwa przedsiebiorcy naliczyli i zaniesli do US. Prawo do odliczania VATu maja wylacznie te firmy, ktore sa platnikami tego podatku. Oczywiscie, jezeli firma wykazuje zerowy zysk lub nawet strate to zakup samochodu spowoduje tylko i wylacznie ksiegowa nadplate w podatku VAT. US ne zwroci tych pieniedzy az do czasu wykazania zysku i to tez w bezodsetkowej formie bilansowania. Jezeli twoj "nieuczciwy" biznesmen chce kupowac tysiace limuzyn (za swoje, a nie publiczne pieniadze) to musi miec odpowiedni zysk, aby to sie oplacalo. Na tym wlasnie polega istotna roznica w zakupie samochodu przez wiecznie zbankrutowane ministerstwo i dochodowa firme. Dalej: przedsiebiorca, ktory dokona odliczenia VATu ten VAT i tak wplaci do kasy dealera. A ow dealer ciupasem te pieniadze zaniesie do skarbowki. Strata dla panstwa w tym wypadku jest tylko to, ze nie udaje im sie tego VATu pobrac dwukrotnie. Podkreslam ponownie: prawo do odliczenia VATu maja wylacznie platnicy tego podatku. Jezeli tak strasznie cie wkurza, ze ktos pracuje na wlasny rachunek, nalicza VAT swoim klientom to nic nie stoi na przeszkodzie, abys i ty zarejestrowala dzialalnosc. To nie trudne. Jak pierwszy raz wykazesz zysk i po mimo poniesienia wysokich kosztow na transport bedziesz musiala zaniesc kupe pieniedzy do skarbowki to zrozumiesz co to jest podwojne opodatkowanie, z ktorym w tym wypadku mamy doczynienia.
                      • emes-nju Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 16:16
                        joankb napisała:

                        > I tu jesteśmy zgodni. Nie wrzucam nikogo do żadnego, zwłaszcza jednego kotła.


                        Nie wrzucasz? A to: "Kręćcie dalej. Przez te przekręty zmieniano przepisy". A to: "Złodziejstwo czystej wody. Chcecie uczciwie odpisywać - to zacznijcie od własnej uczciwości".


                        > WSZYSTKIE koszty ponoszone w związku z działalnością (nawet jak do klienta
                        > trzeba dojechać np. skuterem) powinny być legalnie i bez kłopotów odliczane.


                        Ale przepisy na to nie pozwalaja! W mojej firmie nie potrzebuje Stara wywrotki bo doskonale radze sobie samochodem osobowym (mysle, ze ok 90% firm tez). A samochodu osobowego odpisac nie moge chyba, ze zalozylbym do niego kratke (kiedys), ktora calkowicie pozbawia ten samochod cech uzytkowych. Woze wiec towar PRYWATNYM samochodem (to glupota, ale rachunek ekonomiczny jest bezlitosny - to wciaz dla mnie tansze niz kupowanie niepotrzebnego mi wielkiego furgonu). Ale sa tacy, ktorym kratka nie przeszkadza i odliczaja wszystko bo przepisy tak stanowia! Trzeba by byc chorym na rozum, zeby nie wciagac w koszty wszystkiego, co, zgodnie z przepisami, mozna - wyjazdow na narty tez!

                        Skoro ustawodawca nie wpadl na pomysl jak rozwiazac problem np. jednoosobowych firm i ich samochodow, to wlacza tube propagandowa odsadzajac od czci i wiary wszystkich, w ramach szykany, ale zgodnie z przepisami "zakratowanych". I tacy jak ty w to wierza...
                        • joankb Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 17:57
                          Zaczęłam od postu do kogoś kto właśnie chwalił się swoim i kolegi "przekrętem",
                          przepraszam sposobem... Stąd to Wy.
                          • emes-nju Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 18:01
                            Przyznaj sie. Pracujesz na etacie?
                          • mkopek Re: Bublem jest również ten artykuł 16.03.05, 12:55
                            Joankb czytaj uwazniej posty. Edek40 nie chwalil sie wcale jak robi przekret,
                            tylko opisal sposob w jaki odpisuje od kosztow rzeczywiste koszty prowadzenia
                            dzialalnosci. Nie nadaje sie dla jego dzialalnosci ani samochod osobowy z
                            kratka (towary sie nie mieszcza bo sa dlugie), ani furgonetka bo wozi za malo
                            towarow na furgonetke. Musial wiec kupic prywatnie samochod osobowy kombi.
                            Jednakuzytkowania tego samochodu dla celow zarobkowych nie moze sobie odliczac
                            od kosztow, bo tak wymyslil ustawodawca. Rozlicza wiec te koszty jak ponoszone
                            na uzywanie starego Poloneza Truck'a, bo na tego zgodnie z prawem moze. Zas
                            Polonez tez nie oplaciloby mu sie uzywac bo jest drogi w eksploatacji (paliwo,
                            naprawy). Uzywa wiec do pracy prywatnego samochodu, za ktory i tak nie mogl
                            sobie odliczyc Vat'u, ani kosztow konserwacji czy napraw. Odlicza jedynie
                            koszty beznyny. Jednak rzad nie pozwala mu tego robic wprost, tylko musi
                            kombinowac, czym rzad uczy Polakow kombinowania.
                            • mkopek Re: Bublem jest również ten artykuł 16.03.05, 12:59
                              Ni no VAT tez sobie odliczyl, ale tez musial kombinowac i to nie caly Vat
                              odliczyl.
                  • adam022 Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 17:33
                    Ci, co robią największe przekręty, są ostatnio na pierwszych stronach gazet i w
                    internecie :)
                    Są większymi złodziejami, bo żyją z NASZYCH /podatników/ pieniędzy, też jeżdżą
                    SŁUŻBOWYMI autami za granicę. I my "złodzieje-biznesmeni" im to fundujemy !
                    A oni potrafią jeszcze śmiać się w twarz.
                    • joankb Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 17:54
                      Nie widzę różnicy. Jeśli powinien byc zaplacony podatek, a nie jest tot to tez
                      są "publiczne" pieniądze. Spójrz na to z otwartą głową, a nie z punktu widzenia
                      Kalego. Cudze winy nikogo nie usprawiedliwią.
                      • mkopek Re: Bublem jest również ten artykuł 16.03.05, 13:09
                        Tylko, ze edek40 musi kombinowac, zeby odliczyc sobie od podatku faktyczne
                        koszty ponoszone na dzialalnosc, tylko dlatego, ze musi uzywac samochodu bez
                        kratki, bo z kratka sie dla niego nie nadaje. Idac Twoim tokiem rozumowania, to
                        kazdy abstynent to oszust podatkowy, bo pozbawia panstwo poteznych wplywow z
                        akcyzy na alkochol. Tak samo jesli chodze ogladac telewizje do sasiada, to tez
                        oszukuje na abonamencie RTV. Zreszta sasiad z przeciwka ma telewizor na wprost
                        okna wiec nawet nigdzie nie musze wychodzic, tylko boje sie co ze mna bedzie
                        jak mnie kontrola namierzy.
                    • mkopek Re: Bublem jest również ten artykuł 16.03.05, 13:01
                      A pamietacie afere jak zonie jakiegos chyba ministra ukradziono jego sluzbowy
                      samochod? Potem sie tlumaczyla, ze ona go tylko parkowala, bo ukradziono jej
                      spod domu, jak przyjechala i poszla otwierac garaz, czy brame zostawiajac
                      samochod na chodzie.
          • darek9999 Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 18:45
            jabym sam to pisał.100% racji,ale polacy nie potrafią żyć bez przekrętów
      • jarek.gurtowski Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 14:37
        A ty kto?
        Minister Janik, czy może jego synek, że tak agitujesz?
        Szczęście, że na wiosnę wyrzucimy na śmietnik całe to SLD-owskie
        szambo i nie będzie potrzeby komentować już ich cudownych pomysłów.
        Jarek
        • niknejm Re: Bublem jest również ten artykuł 15.03.05, 14:53
          jarek.gurtowski napisał:

          > A ty kto?
          > Minister Janik, czy może jego synek, że tak agitujesz?
          > Szczęście, że na wiosnę wyrzucimy na śmietnik całe to SLD-owskie
          > szambo i nie będzie potrzeby komentować już ich cudownych pomysłów.

          I fajnie. Za to 'wrzucone' będzie inne szambo.
          Nic się nie zmieni. Pamiętasz AWS?

          Pzdr
          Niknejm
    • cocolinko [...] 15.03.05, 14:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mbishop [...] 15.03.05, 16:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kaszuuu Furtka... 15.03.05, 17:07
      witam.
      zanim wprowadzono zmiany w ustawie o vat mozna bylo zakupic auto na firme, ktora
      w podmiocie dzialalnosci miala wpisane "uzyczanie i odsprzedawanie samochodow" i
      dzieki temu skorzystac z furtki pozwalajacej odliczyc 100% vatu...

      czy po zmianach z przed tygodnia nadal jest to mozliwe?
    • adam022 Re: Ulgi podatkowe na auta, których nie ma w praw 15.03.05, 17:20
      Ja nabyłem auto z homologacja fabryczną / i kratką /na ładunek 500 kg, ale...w
      nadwoziu samochodu osobowego...W dokumencie rejestracyjnym jest to auto
      ciężarowe, jednak przy ubezpieczaniu OC, AC, NW - przyjęto , ze jest to auto
      osobowe :), bo ma 5 siedzeń :), oczywiście ubezpieczenie wyszło drożej, bo
      cięzarowe mają zniżkę...
      To samo tyczy się tego nieszczęsnego VAT :(
      Może króryś rząd to uprości ?
    • eurozyrys co robi biuro legislacyjne??? 15.03.05, 17:33
      bo ze polowa z tych glabow - poslow, jest prawnikami, ktorzy nic nie wiedza to
      juz wiemy. ale kogo zatrudniaja w biurze legislacyjnym? za co im placa? jak
      widze tych expertow komisji sledczej to sie noz w kieszeni otwiera.
      • dlugi_22 Re: Bubel czy też działanie celowe ? 15.03.05, 17:59
        Tytuł wypisz wymaluj jak cytat z Antka Macierewicza.
        Kratka to był przekręt na miarę stulecia. Parę prętów pospawanych w kratkę za
        2000 PLN. ktoś na tym zarobił - chyba na pewno, jak kiedyś mówił Kolega
        Kierownik. Śmiesznie było, bo jak chciałem moim kombiakiem przewieźć coś dużego
        tpo kratkę musiałem wymontowywać, bo przeszkadzała. A to już było wbrew
        przepisom.
        Moim zdaniem znowu zadziałało lobby producentów vanów, czy innych aut
        terenowych. Dali w łapę kolesiom z rządu (celowo nie piszę tu partii bo to nie
        ma znaczenia - każdy rząd - nie ważne jakiego koloru będzie brał w łapkę).

        Przecież Stowarzyszenie Profesjonalnych Lobbystów już w Polsce działa jakiś
        czas, nie ? Cele mają okreslone.
        • r.k1 Re: Bubel czy też działanie celowe ? 16.03.05, 09:09
          Mnie zastanawia ta przedziwna mania i chec do ciaglego wymyslania kola lub cepa
          w PL. Potem wychodzi im oczywiscie kolo kwadratowe a cep bez czesci ruchomej. W
          calej Europie istnieje mechanizm odliczania VAT od samochodow towarowo-
          osobowych. Sprawdzony, funkcjonujacy. No nie, tylko w Polsce nalezalo go
          wdrozyc i dokumentnie spieprzyc... Wszyscy producenci europejscy wypuszczaja
          samochody bez tylnych siedzen, z przestrzenia bagazowa do przedniego fotela,
          przykryta gustowna deska. Wiadomo, ze takim z rodzina do kosciola w niedziele
          nie pojedziesz, samochodzik jest uzywany przez reprezentantow, drobne firmy
          dostawcze, naprawcze. A tu oczywiscie wprowadza sie miarki, nowe, nie polskie
          slowa typu van, cuduje, kombinuje... Czy tak trudno jest zobaczyc jak to u
          innych funkcjonuje? Czy takie jelopy jak Janik musza sie na wszystkim znac? To
          jest przerazajace! R.
    • kolowr nasi durni politycy, zwłaszcza z sld 15.03.05, 22:47
      nie dość że złodzieje (jak bym miał w rodzinie któegoś z tych skurczybyków,
      tobym ręki nie podał), to jeszce kombinują ile się da, bezmyślnie, aby ludziom
      utrudnic życie. popaprańcy. w czechc można leasingować zwykłe osobowe auto i
      mieć pełne odpisy z tego tytułu, a to nakręca jak wiadomo, gospodarkę!

      dlatego proponuję leasing transgraniczny - możemy śmiało wziać w leasing auto
      będące własnością frmy leasingowej np. z niemiec, kupuje się je u nas (na tę
      firmę) i korzysta z odliczeń wg przepisów z kraju właściciela (mogłem coś
      poparpać, ale generalnie jest lepiej), no i tam vat to 16% tylko :)
    • marych nie dziwi nic 16.03.05, 12:33
      Tak to jest gdy pilkarz, bokser, gwiazda Big Brothera i kierownik PGR-u rządza
      tym krajem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka