Dodaj do ulubionych

Samobojcy kolo Olszyny

26.06.02, 11:35
Witam
W poniedzialek wieczorem okolo 22.30 dojezdzalem do Olszyny od strony
Wroclawia. Sa tam dwa pasy + szerokie pobocze w kazdym kierunku rozdzielone
barierka , asfalt w bdb stanie. Pusta droga , jechalem sobie spokojnie prawym
pasem okolo 130-140. Nagle po lewej stronie mignelo mi jakies swiatelko. Za
moment minolem dwoch rowerzystow jadacych pod prad lewym pasem. Jeden z nich
mial nawet wlaczone przednie swiatlo. Cieplo mi sie zrobilo na mysl co by bylo
gdybym jechal szybciej lewym pasem.
Kilka miesiecy temu w tym samym miejscu w nocy srodkiem lewego pasa szedl sobie
pieszy, ledwo go wtenczas ominolem.
Co to qrwa jest za miejsce ? Lokalnya depresja inteligencji, czy co ?
Uwazajcie tam.
Obserwuj wątek
    • Gość: mar Re: Samobójca na trasie katowickiej! IP: *.citicorp.com 26.06.02, 13:51
      Po dwa pasy w każdym kierunku, średnia prędkość pędzących bolidów grubo ponad
      dozwolone 100kmh, a wzdłuż linii przerywanej rozdzielającej pasy w tym samym
      kierunku pędzi sprintem (po prostu biegnie)jakiś pojebany gościu!
      Doświadczenie kiedyś mnie nauczyło, aby nie wykonywać żadnych gwałtownych
      ruchów, więc dałem lekko w bok i go ominąłem. Ale nie wiem czy ten pojeb nie
      rozmaślił się o kogoś innego jadącego za mną. W przypadku kolicji z taką mendą
      można mieć zachlapany cały życiorys. Może najlepiej spieprzać z miejsca wypadku
      w siną dal?
      może lepiej spieprzać
      • Gość: Joghurt Re: Samobójca na trasie katowickiej! IP: 195.205.212.* 26.06.02, 15:01
        Wiem, sam z autopsji, że rowerzyści i piesi nocą to masakra, też
        niejednokrotnie cudem uniknąłem wypadku, gdyż zwykle jeżdżę ostrożnie. Dlatego
        wszystkim przekraczającym prędkość przytaczam poniższą historyjkę i radzę się
        zastanowić zanim nacisną pedał gazu...
        Mój kolega miał nieciekawy przypadek, gdzie jadąc w mieście 100km/h potrącił
        nieprawidłowo (w niedozwolonym miejscu) przekraczającego jezdnię rowerzystę. Na
        szczęście człowiek przeżył, ale jest na rencie inwalidzkiej. Mimo, że to była
        ewidentna wina tego starszego pana rowerzysty, to jako sprawcę wskazano kolegę,
        gdyż jadąc 60 km/h być może (tak dosłownie stwierdził sąd) mógłby się zatrzymać
        i uniknąć wypadku. Sprawa karna zakończyła się dla niego w miarę pozytywnie -
        dostał wyrok w zawieszeniu. Ale to nie koniec historii bo firma u której się
        ubezpieczał (OC w Samopomocy) wypłaciła temu rowerzyście odszkodowanie w wys.
        36000 (połowę sumy jako współprzyczynienie, czy coś takiego) i teraz żąda od
        mojego kolegi zapłaty tej sumy. Ja się pytam w takim razie po co wszyscy
        płacimy OC? czy ktoś miał doczynienia z taką sprawą? jest szansa na wygraną z
        ubezpieczycielem?
        Pozdrawiam
        • Gość: Wiatr Re: Samobójca na trasie katowickiej! IP: *.mentor.torun.pl 02.07.02, 14:14
          Nie ma mowy o współprzyczynieniu się, przynajmniej finansowym.
          W rozporządzeniu Ministra Finansów dotyczącym ubezpieczenia odpowiedzialności
          cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody wyrządzone w związku z
          ruchem tych pojazdów są jasno i wyraźnie określone sytuacje, i tylko te!!!, w
          których ubezpieczyciel po wypłacie odszkodowania na rzecz poszkodowanego może
          domagać się zwrotu wypłaconej kwoty od poszkodowanego (regres).
          Taki przypadek tu nie występuje, Samopomoc więc niech ...
          Właśnie za to płacimy OC.
    • Gość: VEL Re: Samobojcy kolo Olszyny IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.02, 13:34
      Dzieki za informacje ja sie wlasnie w nastepnym tygodniu do Niemiec wybieram

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka