Dodaj do ulubionych

A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.02, 23:37
A może ktoś byłby tak uprzejmy i podzielił się ze mną swoimi doświadczeniami na
temat Yarisa (mam zamiar kupic model 5 drzwiowy, LUNA 1.3). Czytałam info
dotyczące Yarisa (na stronie chyba 64 forum), ale troche sa one metne. Dlatego
prosiłabym o jakieś konkrety, na co mam zwrócić uwage, np. podczas jazdy
próbnej - już wiem, że są kłopoty z wrzuceniem wstecznego. Zatem czekam na
jakieś wskazówki i porady. Z góry dziękuję i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Adam W. Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 01.07.02, 10:19
      Fajne , małe , auto.
      Pójdź na całość - kup niewiele droższą wersję sol.
      O ile dobrze pamiętam ma 4 poduszki , zintegrowany CD , elektryczne ,
      podgrzewane lusterka , el. szyby, ABS+, wspomaganie , skóra na kierownicy ,
      hamulce tarczowe na wszystkich kołach , centr. zamek itp.
      No i większy , prawie 90-konny silnik.
      Zewnętrznie i wewnętrznie nie różni się od wersji 1.0 Luna.
      Wstecznym nie zawracaj sobie głowy - opinie na jego temat to klasyczny przerost
      formy nad treścią.
      Przy zakupie zmuś dealera do porządnego zamocowania gaśnicy , niech Ci
      też "usamodzielni " radio od stacyjki abyś mogła zeń korzystać bez wkładania
      kluczyków, wytarguj listwy ochronne i firmowe dywaniki a w wersji sol nawet
      pokłóć się o klimatyzację. Dostaniesz nowoczesne , zwinne i wygodne małe auto (
      bezpieczne i ekonomiczne )z niezłymi osiągami i bardzo dobrymi gwarancjami.
      Osobiście polecam jeszcze zmniejszenie szerokości plastikowych fartuchów
      ochronnych z przodu - są trochę nisko i można czasami przyszorować po
      krawężniku.
      No i cierpliwości życzę - w niektórych salonach na zam.ówionego obecnie yarisa
      czekać trzeba do września.
      PZDR.
      • Gość: jola Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 12:49
        Adamie bardzo dziekuje Ci za wszelkie informacje. Sa one dla mnie bardzo cenne,
        bo ja jestem swiezo upieczonym kierowca, a to autko ma byc moim pierwszym w
        zyciu autkiem (prawde mowiac marzyla mi sie Honda, ale Yaris to sa moje
        mozliwosci finansowe - nie bez znaczenia jest 3 letnia gwarancja, bo na
        samochodach mam zamiar sie znac, ale teraz niestety jeszcze sie nie znam.
        Jeszcze mam takie pytanko (choc juz wkrotce bede znala odpowiedz jak pojade na
        jazde probna) - odnosnie pedalow. Czy rzeczywiscie umieszczone sa jakos tak
        dziwnie, ze nie mozna miec opartej piety o podloge tylko trzeba odrywac noge
        (oby nie). Hm... moze producent tego autka jednak myslal o kobietach, ktore
        jezdza w butach na obcasach :-) (o zgrozo!!!). Jeszcze raz dziekuje i
        pozdrawiam. Jakbys jeszcze cos wiedzial to prosze podziel sie ze mna tym co
        wiesz. Niestety nie mam stalego łacza, wiec wchodze do Interenetu co jakis czas
        i zazwyczaj z lekkim opoznieniem czytam wiadomosci. Pzdr. Jola
        • Gość: Rad Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 01.07.02, 13:20
          pedały są oki, a lusterko jest nie tylko dla pasażera ale i dla kierowcy, co
          przy kobiecie ma spore znaczenie ;) te poprawki makijażu pod światłami... :))))
          • Gość: jola Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 14:10
            Hm.. lusterko po stronie kierowcy - brzmi niezle, aczkolwiek ja chyba jestem
            jeszcze zbyt przejeta jazda, aby miec czas na takie ekstrawagancje - ale na
            pewno kiedys do nich dojrzeje:-). Pzdr. Jola
            • Gość: mac Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.war.gleiss 01.07.02, 15:39
              ustawieniem pedałów rzeczywiście nie masz się co przejmować, to co pisze adam podpisuje się
              równiez obiema rękami, a najlepiej weż sobie jazdę próbną, ona nic nie kosztuje a przekonasz się
              jaki samochód jest naprawdę, i to nie na dwa kilometry tylko na minimum kilkanaście, w moim
              przypadku dealer dał kluczyki i powiedział, niech się pan przejedzie i sam przekona, i pojechałem
              ......sam, bez nikogo pojechałem w miasto, potem na zakupy do marketu, wróciłem do domu
              zostaiłem zakupy i dopiero do salonu w sumie jakies dwie dwie i pół godziny no i wiedziałem że kupię
              ten samochód, nawet już ze względu na bardzo miłą obsługę (Carolina na Wolskiej)

              pozdrówka

              mac
              • Gość: Rad Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 01.07.02, 16:10
                a czy ktoś się Yarisem na urlop wybiera?

                pozdrawiam
                • Gość: mac Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.war.gleiss 01.07.02, 16:45
                  ja tak, ale tylko na mazury, no może jeszcze we wrzesniu na przykład południowa hiszpania
                  a o co chodzi Radzie ?????

                  pozdrówka

                  mac
                  • Gość: Rad Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 02.07.02, 09:53
                    a tak sie spytałem, kto gdzie śmiga :)) ja wybieram się nad morze i na
                    Kaszuby...oby tylko była ładna pogoda...
              • Gość: jola Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 17:35
                Dzieki za wiadomosc, o milej obsludze w Carolinie na Wolskiej. Ja kontaktowalam
                sie z dealerem na Plawskiej (Chodzen) oraz we Wlochach. Hm... uczucia mieszane,
                chyba nie do konca chcialo im sie pracowac, a byc moze z gory przyjeli wzgledem
                mnie "dziwna" postawe, bo prawde mowiac nie wiele wiem na temat samochodow i
                zasypywalam ich pytaniami (nie, nie w stylu blondynki - i tu oczywiscie
                przepraszam wszystkie blondynki, ale tak sie mowi), lecz takimi na ktore nie
                znali odpowiedzi i chyba sie denerwowali. W "Chodzeniu" nawet spytali mnie czy
                czasem nie robie wywiadu dla gazety :-). Hm...juz sie...no dobrze uzyje tego
                slowa...podniecilam na sama mysl, ze moze ktos da mi sie przejechac Yariskiem
                dluzej niz kilka minut. A tak przy okazji, to czy mam pytanie, czy juz do konca
                trwania np. gwarancji jestem zwiazana z tym dealerem u ktorego kupie samochod -
                tzn. czy do niego musze jezdzic na przeglady, itp. czy tez moge wybrac tego
                ktory mi sie w danym momencie podoba (sorry, za takie pytania, ale jak
                wspomnialam Yaris bylby 1ym w moim zyciu samochodem) Pozdrawiam wszystkich
                serdecznie. Jola
                • Gość: TOYA Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 01.07.02, 20:18
                  Jakiegokolwiek YARISA kupisz będziesz zadowolona.Ze wstecznym to prawda ale po
                  krótkim czasie przyzwyczajasz się, a dokładnie on nie wypada tylko nie
                  zawsze "wchodzi" za pierwszym razem. Ale za to zawsze za drugim. Średnia jest OK.
                  Potwierdzam bardzo dobrą opinię stacji na Wolskiej tak serwis jak i cała obsługa
                  przy zakupie. Tam właśnie kupowałem swojego Yarisa. Oby takich firm jak Wolska
                  Carolina było więcej. Z czasem sądzę że dożyjemy. Pracowników pewnych innych
                  stacji również innych firm możnaby podesłać do nich na przymusowe szkolenia. Pzdr.
                • Gość: Adam W. Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 01.07.02, 20:55
                  Gość portalu: jola napisał(a):

                  > Dzieki za wiadomosc, o milej obsludze w Carolinie na Wolskiej. Ja kontaktowalam
                  >
                  > sie z dealerem na Plawskiej (Chodzen) oraz we Wlochach. Hm... uczucia mieszane,
                  >
                  > chyba nie do konca chcialo im sie pracowac, a byc moze z gory przyjeli wzgledem
                  >
                  > mnie "dziwna" postawe, bo prawde mowiac nie wiele wiem na temat samochodow i
                  > zasypywalam ich pytaniami (nie, nie w stylu blondynki - i tu oczywiscie
                  > przepraszam wszystkie blondynki, ale tak sie mowi), lecz takimi na ktore nie
                  > znali odpowiedzi i chyba sie denerwowali. W "Chodzeniu" nawet spytali mnie czy
                  > czasem nie robie wywiadu dla gazety :-). Hm...juz sie...no dobrze uzyje tego
                  > slowa...podniecilam na sama mysl, ze moze ktos da mi sie przejechac Yariskiem
                  > dluzej niz kilka minut. A tak przy okazji, to czy mam pytanie, czy juz do konca
                  >
                  > trwania np. gwarancji jestem zwiazana z tym dealerem u ktorego kupie samochod -
                  >
                  > tzn. czy do niego musze jezdzic na przeglady, itp. czy tez moge wybrac tego
                  > ktory mi sie w danym momencie podoba (sorry, za takie pytania, ale jak
                  > wspomnialam Yaris bylby 1ym w moim zyciu samochodem) Pozdrawiam wszystkich
                  > serdecznie. Jola

                  Absolutnie nie jesteś związana z dealerem u którego kupujesz samochód.
                  Przeglądy , doposażenie , naprawy itp. możesz robić w każdej z kilkudziesięciu
                  ASO , najlepiej najbliższej lub najtańszej. Ja np. kupiłem "kosiarkę" w Toyota
                  Włochy a przegląd po 30 tys. km. zrobiłem ( parę dni temu) w Auto Podlasie w
                  Siedlcach gdyż : mieli szybki termin , było mi po drodze do rodziców , było o 250
                  zł. taniej niż w Wa-wie.To Twój wybór.

                  PS. Nadmienię , że po przeglądzie poinformowano mnie , że "silnik jest właściwie
                  ciągle nowy" - co mnie bardzo zadowoliło.
                  PZDR.
                  • Gość: jola Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 21:33
                    Chcialabym podziekowac Toy'i za potwierdzenie, ze Carolina jest OK. Chyba sie
                    do nich wybiore. Dziekuje tez Tobie, Adamie jak zwykle za rzeczowe odpowiedzi i
                    rady. Korzystajac z okazji chcialabym zadac Wam jeszcze jedno pytanie. Otoz,
                    autko chce miec, bo jak go nie kupie i nie zaczne jezdzic to zapomne tego
                    wszystkiego czego nauczylam sie na kursie, ale prawde mowiac, biorac pod uwage
                    moje finaise nie jest to najlepszy moment na zakup samochodu, zatem zastanawiam
                    sie jakby zaoszczedzic maksymalnie. Coz, z ABS, 2 poduszek i wpsomagania
                    kierownicy nie zrezygnuje, no i wole 5-o drzwiowa wersje, ale zastanawiam sie
                    czy upierac sie przy wersji z mocniejszym silnikiem. Wiem, ze im mocniejszy
                    silnik tym auto jest bardziej zrywne, latwiej jest np. wyprzedzac (mowie tu
                    oczywiscie o jezdzie poza miastem, bo nie jestem typem szalenca samobojcy, ale
                    zdecydowanie jestem typem podroznika, wiec moze kiedys przyjdzie mi sie
                    zmierzyc na drodze z wlokacym sie np. traktorem :-)) Czy zatem silnik 1.0 az
                    tak bardzo rozni sie od silnika 1.3 i moze jednak nie warto żałowac na niego
                    2000 zlotych - doradzcie cos prosze w tej materii. A moze jeszcze macie jakies
                    uwagi na co nie warto zalowac pieniedzy w tym autku, bo jest bardzo przydatne.
                    Jak zwykle dziekuje bardzo za wszelkie rady i cenne dla mnie Wasze wskazowki.
                    Pzdr. Jola
                    • Gość: Rad Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 02.07.02, 09:52
                      co do dealerów to mogę jeszcze polecić TOYOTA-BIELANY na Żoliborzu...a co do
                      silniczka, mój z braku wyboru ma pojemność 1.0, ale.... wcale nie jest
                      powiedziane że brałbym 1.3, główny powód to spalanie, przypuszczam że jednak w
                      1.3, przynajmniej w mieście jest większe... a 1.0 jest oszczędny, całkiem
                      ładnie się "zbiera", fakt że z wyzszych obrotów, to już zresztą pisali
                      przedmówcy...

                      pozdrawiam
                      • Gość: jola Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 11:46
                        Dziekuje Rad'zie za rady. Hm... dzieki, ze przypomniales mi, ze nalezy przeciez
                        jeszcze brac pod uwage spalanie benzyny - tak jakos mi sie zapomnialo - zbytnio
                        skupilam sie na cenie samego samochodu. Mam jeszcze pytanie - czy dealerzy
                        Toyoty maja jakas wpolna polityka cenowa lub marketingowa, tj. czy ceny i
                        promocje sa u wszystkich dealerow takie same, czy tez wystepuja jakies roznice
                        i warto pokuusic sie o sprawdzenie wszystkich dealerow. Czy mozna sie targowac,
                        czy niestety nic nie wskoram moim pieknym hipnotyzujacym niebieskookim
                        spojrzeniem :-):-). Pozdrawiam cieplutko. Jola
                        • Gość: Rad Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 02.07.02, 12:01
                          nio jeśli masz takie zdolności hipnotyzujące to możesz wiele zdziałać...a co do
                          cen, sztywna jest wyjściowa,początkowa...a potargować się wręcz należy, mi za
                          wiele się nie udało, była to o połowę mniejsza dopłata za lakier no i
                          dywaniki... lae próbuj, trzymam kciuki!

                          pozdrawiam
                      • Gość: jako Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.stegny.2a.pl 05.07.02, 10:25
                        Gość portalu: Rad napisał(a):

                        > co do dealerów to mogę jeszcze polecić TOYOTA-BIELANY na Żoliborzu...a co do
                        > silniczka, mój z braku wyboru ma pojemność 1.0, ale.... wcale nie jest
                        > powiedziane że brałbym 1.3, główny powód to spalanie, przypuszczam że jednak w
                        > 1.3, przynajmniej w mieście jest większe... a 1.0 jest oszczędny, całkiem
                        > ładnie się "zbiera", fakt że z wyzszych obrotów, to już zresztą pisali
                        > przedmówcy...

                        a ja bym brała 1,3 i się nie zastanawiała, zawsze te kilka koni więcej...
                        żałuję, że dopiero teraz weszła do Polski ta wersja, nawet na Łotwie była już
                        pół roku temu
                        pozdr.
          • Gość: l Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.marketscore.com / 10.101.1.* 19.07.02, 22:36
      • Gość: jola Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 11:55
        Gość portalu: Adam W. napisał(a):

        > Fajne , małe , auto.
        > Pójdź na całość - kup niewiele droższą wersję sol.
        > O ile dobrze pamiętam ma 4 poduszki , zintegrowany CD , elektryczne ,
        > podgrzewane lusterka , el. szyby, ABS+, wspomaganie , skóra na kierownicy ,
        > hamulce tarczowe na wszystkich kołach , centr. zamek itp.
        > No i większy , prawie 90-konny silnik.
        > Zewnętrznie i wewnętrznie nie różni się od wersji 1.0 Luna.
        > Wstecznym nie zawracaj sobie głowy - opinie na jego temat to klasyczny przerost
        >
        > formy nad treścią.
        > Przy zakupie zmuś dealera do porządnego zamocowania gaśnicy , niech Ci
        > też "usamodzielni " radio od stacyjki abyś mogła zeń korzystać bez wkładania
        > kluczyków, wytarguj listwy ochronne i firmowe dywaniki a w wersji sol nawet
        > pokłóć się o klimatyzację. Dostaniesz nowoczesne , zwinne i wygodne małe auto (
        >
        > bezpieczne i ekonomiczne )z niezłymi osiągami i bardzo dobrymi gwarancjami.
        > Osobiście polecam jeszcze zmniejszenie szerokości plastikowych fartuchów
        > ochronnych z przodu - są trochę nisko i można czasami przyszorować po
        > krawężniku.
        > No i cierpliwości życzę - w niektórych salonach na zam.ówionego obecnie yarisa
        > czekać trzeba do września.
        > PZDR.

        Adamie, teraz uswiadomilam sobie, ze nie bardzo wiem o co chodzi z tymi
        plastikowymi fartuchami (ot, pomylilo mi sie z chlapaczami), tj. nie bardzo wiem
        jak nalezy je zmniejszyc - mam poprosic dealera? Sorry, za te byc moze infantylne
        pytania, ale juz wkrotce obiecuje byc ekspertem :-). W srode wybieram sie na
        jazde probna i dlatego jestem taka dociekliwa, bo to w koncu bedzie okazja, aby
        wszystkiemu o czym Ty i inni rozmowcy mowili przyjrzec sie z bliska. Pzdr. Jola
        • Gość: Adam W. Do Joli. IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 02.07.02, 12:40
          Fartuchy to takie plastikowe osłony poniżej przedniego zderzaka. Chronią przed
          bezpośrednim przytarciem spodu karoserii.
          Ja urwałem jeden taki na warszawskim krawężniku. Przy przeglądzie kazałem je
          zdemontować. Ale Ty tego nie rób - będziesz uczyć się jeździć ( z całym
          szacunkiem) więc może ci się zdarzyć niejedna przygoda - lepiej urwać plastik
          niż ruszyć lakier.

          Zagadnienie drugie. Niewątpliwie wersja silnikowa 1.0 jest jak najbardziej
          wystarczająca do jazdy w mieście i nie katuje w dłuższych trasach.
          Nie znajdziesz żwawszego auta o tej pojenmości czy choćby 1.2 .
          Wyposażenie ( wersja luna) ma bardzo dobre , wymiary takie same jak 1.3 , mniej
          pali i jest tańszy.
          Ogólnie polecam wersję z ABS i poduszkami oraz wspomaganiem - naprawdę dobrze ,
          wygodnie i pewnie się prowadzi - masz wrażenie jakby jechało się sporo większym
          samochodem.
          Oczywiście przy 120 km/h słychać , że to małe auto ale da się wytrzymać to
          parasportowe zawycie.

          Pół żartem , pół serio : trzymaj uczucia na wodzy - są może ładniejsze ,
          szybsze , droższe , wygodniejsze samochody ale yaris ma coś w sobie takiego ,
          że można się nad nim rozczulać , zadurzyć - ja mawiam żonie że po niej ( Basi )
          jest yaris a potem reszta.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: jola Re: Do Joli. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 23:34
            Adamie, jak zwykle bardzo serdecznie dziękuję Ci za informacje. No pozwolę
            sobie na mały komplement pod Twoim adresem (mam nadzieję, że żona Basia sie nie
            obrazi)- wydajesz się być bardzo rozważnym, spokojnym i rzeczowym mężczyzną i
            obyś takim pozostał jak najdłużej, bo niejedna "początkująca" może jeszcze
            potrzebować Twych rad. Jeszcze raz dziękuję. Juro idę na jazdę próbną i na samą
            myśl już mnie trochę ściska w dołku, bo do tej pory miałam styczność
            praktycznie z jednym autem Lanosem Daewoo (no i przez chwilę z Punto), bo na
            tych samochodach zdaje sie na prawo jazdy. Z jednej strony cieszę się, bo
            bardzo polubiłam jazdę samochodem (czym sama siebie mile zaskoczyłam), lecz z
            drugiej mam stracha przed nieznanym samochodem i przed osobą, z którą przyjdzie
            mi odbyć tę przejażdżkę - ale mam nadzieję, że opatrzność nade mną czuwa i
            wszystko będzie OK. Jeszcze raz pozdrawiam. Jola
            • Gość: Rad Re: Do Joli. IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 03.07.02, 08:22
              Opisz Jolu wrażenia.... no i przebieg negocjacji...

              pozdrówka
              • Gość: Adam W. Re: Do Joli. IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 03.07.02, 08:41
                Gość portalu: Rad napisał(a):

                > Opisz Jolu wrażenia.... no i przebieg negocjacji...
                >
                > pozdrówka

                I przestań się bać. Każdy z nas chyba miał na początku takie obawy, ale to nic
                strasznego.
                I nie myśl , że ten , kto z Tobą będzie jechał robi Ci jakąś łaskę - raczej
                odwrotnie.
                Napisz po wszystkim jak było.
                PZDR.
                • Gość: jola Re: Do Joli. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 23:26
                  Dzis mialam klopoty z komputerem, a wlasciwie z Internetem wiec dopiero teraz
                  moge opisac swoje przezycia z jazdy probnej. Mam troche mieszane uczucia, bo
                  chcialam wszystko robic na raz, a nie bardzo sie dalo (ha!) Ot zaintrygowal
                  mnie ten 3 wymiarowy wskaznik i tak mnie do niego wzrokowo ciagnelo, ze trudno
                  mi bylo skupic sie na drodze. Ale ogolnie bylo fajnie, choc trzeslam sie jak
                  osika. Zauwazylam jedna bardzo pozytywna rzecz - otoz gdy jechalam sobie na 3
                  biegu i nagle przed zakretem zwolnilam, ale z przejecia zapomnialam wrzucic 2
                  to Yarisek jechal sobie jak gdyby nigdy nic - nie podrygiwal, tj. nie skakal
                  zadna zabka, ze niby bieg niedostosowany do predkosci. Ot moze to jakis
                  standard, ale tak jak powiedzialam moje doswiadczenia ograniczaja sie do
                  Lanosa. Strasznie dziwnie mi sie tak wysoko siedzialo (i chyba zaczelam siebie
                  podejrzewac o to, ze jestem moze bardziej typem sportowym, bo lubie siedziec
                  tak niziutko nad ziemia), ale po pewnym czasie juz sie przyzwyczailam i juz mi
                  sie nawet zaczelo podobac. Niestety nie umiem nic powiedziec o glosnosci w
                  srodku auta, bo naprawde strasznie bylam przejeta i pierwsze 2 minuty to
                  jechalam chyba 10km/h, ale potem sie juz rozpedzilam i bylo OK. Z tym
                  targowaniem to nie jest tak latwo, bo oczywiscie dealer staral sie mnie
                  przekonywac, ze oni na Yarisach, szczegolnie z sinikiem 1.3 to realizuje bardzo
                  niska prowizje (ponoc ok 4%), ale oczywiscie dywaniki i listwy boczne dorzuca.
                  Co do innych upustow - hm... sprzedawca sie usmiechnal i powiedzial, ze o tym
                  jak juz bede bardziej zdecydowana, tj. dokonam rezerwacji samochodu.
                  Ja juz wlasciwie jestem zdecydowana, ale jeszcze sobie pojezdze po innych
                  dealerach i skorzystam z jazd probnych, aczkolwiek jest to juz takie raczej
                  dzialanie pro forma, bo i tak zapewne kupie ten samochodzik. Aha Adamie mam
                  przy okazji jedno pytanie. Otóz model Luna ma zderzaki lakierowane a nie
                  plastikowe jak w innych modelach i troche mnie to przeraza, bo taki plastik to
                  chyba trudniej zarysowac, niz lakier (a moze jestem w bledzie) i zastanawiam
                  sie, czy nie wymienic ich na plastikowe - oczywiscie za odpowiednia redukcja
                  ceny, bo te lakierowane sa drozsze. Czy moglbys mi cos doradzic w tej materii.
                  Jeszcze raz dzieki za wszelkie rady, bo dzieki nim - przynajmniej teoretycznie -
                  bylam swietnie przygotowana do jazdy probnej i do zadawania ciagu pytan na
                  temat roznych rzeczy w samochodzie (chyba niedlugo to wywiesza moje zdjecie z
                  napisem tej klientki nie obslugujemy - bo mamy juz jej dosc - ha, ha! - ale dla
                  mnie 42000 to duzo pieniedzy i nie potrafie ich ot tak lekko wydac). Hm... no i
                  tym sposobem prawie napisalam list. Zanim usniesz, jeszcze raz powiem DZIEKUJE
                  Jola
              • Gość: jola Re: Do Joli. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 23:48
                Drogi Rad'zie. Na wstępie to pragnę Cię bardzo przeprosic za to, ze dziekowałam
                głownie koledze Adamowi, ze cenne rady, a przeciez Tobie tez jak najbardziej
                tez naleza sie moje podziekowania. Juz w info do Adama opisalam moje wrazenia z
                pierwszej jazdy - wiec nie chce sie powtarzac, ale jedna wiem chce taka jazde
                powtorzyc, bo generalnie mi sie podobalo. I rzeczywiscie z pewnymi rzeczami to
                ludzie chyba przesadzaja, bo nie mialam np. zadnych problemow z "pedalami" - sa
                na odpowiedniej (wg. mnie wysokosci); Gasnice, tez obiecali, ze zamontuja mi
                tak jak trzeba i radjo tez moga "uniezaleznic" od kluczyka, jak bede zakladac
                autoalarm - aha, no wlasnie nie wiem co lepiej zalozyc autoalarm, czy blokade
                skrzynie biegow, bo chcialabym ubezpieczyc auto w Hestii, a tam wymagaja
                ktoregos z zabezpieczen ( a moze warto ubezpieczyc gdzies indziej?). Jeszcze
                mam jedno pytanko - czy Yaris nalezy do kategorii samochodow, ktore "podobaja
                sie" zlodziejom, czy raczej niespecjalnie? W piatek szykuje sie do odbycia
                ponownej przejazdzki - juz moze wtedy bede bardziej "przytomna" i bede miala
                bardziej "swiadome" wrazenia, bo dzisiaj to bylam szczesliwa, ze jechalam i,
                ze....przezylam. I tym optymistycznym akcentem zakoncze te wiadomosc. Jeszcze
                raz oczywiscie bardzo przepraszam, ze dopiero teraz mowie "dziekuje"
                Pozdrawiam. Jola
                • Gość: Rad Re: Do Joli. IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 04.07.02, 08:34

                  Dzień doberek Jolu,

                  Miło że jesteś, a więc jazdę przeżyłaś :)) i jak czytam jesteś pozytywnie
                  nastawiona do Yarisa. Co do zderzaków, zapewne wypowie się fachowo Adam, ale i ja
                  dorzucę swoją opinię, niezaprzeczalnym faktem jest że bardziej efektowne są
                  zderzaki w kolorze nadwozia, natomiast ze względów praktycznych chyba lepsze są
                  zwykłe plastiki, bo jak się gdzieś puknie,stuknie czy przytrze to łatwiej taki
                  ślad usunąć....
                  co do zabezpieczeń, nie mam blokady na skrzynię biegów ani żadnych "lasek" na
                  kierownicę, założono mi autoalarm z funkcją antynapadową, odcięcie zapłonu.
                  Ubezpieczenie...jak mniemam to Twoje pierwsze autko więc zniżek żadnych nie masz,
                  ja ubezpieczyłem swoja "srebną strzałę" w Generali T.U., dealer powinien Ci
                  wspomnieć że Toyota współpracuje z tym ubezpieczycielem, cąły pakiet kosztował
                  mnie, już zerkam...2263 zł., czyli musisz sobie porównać, przemyślec...
                  co do złodziejskich upodobań...kradną kołpaki, ale to bolączka wszytkich którzy
                  mają oryginalne "kapsle"... ja zaraz po kupnie Yarisa, następnego dnia gustownie
                  je (kołpaki) ozdobiłem....

                  Pozdrawiam
                  Rad.

                  • Gość: jola Re: Do Joli. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 12:12
                    Gość portalu: Rad napisał(a):

                    >
                    > Dzień doberek Jolu,
                    >
                    > Miło że jesteś, a więc jazdę przeżyłaś :)) i jak czytam jesteś pozytywnie
                    > nastawiona do Yarisa. Co do zderzaków, zapewne wypowie się fachowo Adam, ale i
                    > ja
                    > dorzucę swoją opinię, niezaprzeczalnym faktem jest że bardziej efektowne są
                    > zderzaki w kolorze nadwozia, natomiast ze względów praktycznych chyba lepsze są
                    >
                    > zwykłe plastiki, bo jak się gdzieś puknie,stuknie czy przytrze to łatwiej taki
                    > ślad usunąć....
                    > co do zabezpieczeń, nie mam blokady na skrzynię biegów ani żadnych "lasek" na
                    > kierownicę, założono mi autoalarm z funkcją antynapadową, odcięcie zapłonu.
                    > Ubezpieczenie...jak mniemam to Twoje pierwsze autko więc zniżek żadnych nie mas
                    > z,
                    > ja ubezpieczyłem swoja "srebną strzałę" w Generali T.U., dealer powinien Ci
                    > wspomnieć że Toyota współpracuje z tym ubezpieczycielem, cąły pakiet kosztował
                    > mnie, już zerkam...2263 zł., czyli musisz sobie porównać, przemyślec...
                    > co do złodziejskich upodobań...kradną kołpaki, ale to bolączka wszytkich którzy
                    >
                    > mają oryginalne "kapsle"... ja zaraz po kupnie Yarisa, następnego dnia gustowni
                    > e
                    > je (kołpaki) ozdobiłem....
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > Rad.
                    >

                    Dzień dobry Dobry Rad'zie. Żeczywiście przeżyłam, ale już dziś żałuję,
                    że....wczoraj byłam taka właściwie nieobecna podczas jazdy. Ot, byłam i bardzo
                    ciekawa i przerażona zarazem, że w zasadzie odczuwam dziś brak konkretnych
                    doznań - hm... jutro spróbuję znów pojechać Yariskiem u innego dealera. Cóż jeśli
                    chodzi o ubezpieczenie to doradzono mi Hestię (2618 zlotych), bo np. w Alliansie
                    musialabym zaplacic 3943 zl - horror!!! (Ale prawdę mówiąc o tym ubezpieczycielu
                    o którym Ty wspomniałeś, oni nic nie mówili - wspominali też Wartę i PZU, ale
                    generalnie nie polecali) Nie mialam pojecia, że ubezpieczenia są dak drogie -
                    ha..witam siebie w realnym świecie. Uznaje wyższość Twej wiedzy i chyba też
                    zdecyduję się na autoalarm - ot wtedy łatwiej będzie wymusić to "uniezależnienie"
                    radia. A jeśli chodzi o zderzaki - czy myślisz, że np. naklejenie tych takich
                    plastikowych listew moze pomóc (slyszalam, ze sie odklejaja i nie sa zbyt
                    efektywne)- bo do końca nie jestem pewna, czy będą chcieli mi zamienic te
                    zderzaki, skoro w tym modelu w standarcie są lakierowane. To na razie tyle,
                    dziekuje jak zwykle i serdecznie pozdrawiam. Jola
                    • Gość: jola Re: Do Joli. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 12:54
                      Gość portalu: jola napisał(a):

                      > Gość portalu: Rad napisał(a):
                      >
                      > >
                      > > Dzień doberek Jolu,
                      > >
                      > > Miło że jesteś, a więc jazdę przeżyłaś :)) i jak czytam jesteś pozytywnie
                      > > nastawiona do Yarisa. Co do zderzaków, zapewne wypowie się fachowo Adam, a
                      > le i
                      > > ja
                      > > dorzucę swoją opinię, niezaprzeczalnym faktem jest że bardziej efektowne s
                      > ą
                      > > zderzaki w kolorze nadwozia, natomiast ze względów praktycznych chyba leps
                      > ze są
                      > >
                      > > zwykłe plastiki, bo jak się gdzieś puknie,stuknie czy przytrze to łatwiej
                      > taki
                      > > ślad usunąć....
                      > > co do zabezpieczeń, nie mam blokady na skrzynię biegów ani żadnych "lasek"
                      > na
                      > > kierownicę, założono mi autoalarm z funkcją antynapadową, odcięcie zapłonu
                      > .
                      > > Ubezpieczenie...jak mniemam to Twoje pierwsze autko więc zniżek żadnych ni
                      > e mas
                      > > z,
                      > > ja ubezpieczyłem swoja "srebną strzałę" w Generali T.U., dealer powinien C
                      > i
                      > > wspomnieć że Toyota współpracuje z tym ubezpieczycielem, cąły pakiet koszt
                      > ował
                      > > mnie, już zerkam...2263 zł., czyli musisz sobie porównać, przemyślec...
                      > > co do złodziejskich upodobań...kradną kołpaki, ale to bolączka wszytkich k
                      > tórzy
                      > >
                      > > mają oryginalne "kapsle"... ja zaraz po kupnie Yarisa, następnego dnia gus
                      > towni
                      > > e
                      > > je (kołpaki) ozdobiłem....
                      > >
                      > > Pozdrawiam
                      > > Rad.
                      > >
                      >
                      > Dzień dobry Dobry Rad'zie. Żeczywiście przeżyłam, ale już dziś żałuję,
                      > że....wczoraj byłam taka właściwie nieobecna podczas jazdy. Ot, byłam i bardzo
                      > ciekawa i przerażona zarazem, że w zasadzie odczuwam dziś brak konkretnych
                      > doznań - hm... jutro spróbuję znów pojechać Yariskiem u innego dealera. Cóż jeś
                      > li
                      > chodzi o ubezpieczenie to doradzono mi Hestię (2618 zlotych), bo np. w Alliansi
                      > e
                      > musialabym zaplacic 3943 zl - horror!!! (Ale prawdę mówiąc o tym ubezpieczyciel
                      > u
                      > o którym Ty wspomniałeś, oni nic nie mówili - wspominali też Wartę i PZU, ale
                      > generalnie nie polecali) Nie mialam pojecia, że ubezpieczenia są dak drogie -
                      > ha..witam siebie w realnym świecie. Uznaje wyższość Twej wiedzy i chyba też
                      > zdecyduję się na autoalarm - ot wtedy łatwiej będzie wymusić to "uniezależnieni
                      > e"
                      > radia. A jeśli chodzi o zderzaki - czy myślisz, że np. naklejenie tych takich
                      > plastikowych listew moze pomóc (slyszalam, ze sie odklejaja i nie sa zbyt
                      > efektywne)- bo do końca nie jestem pewna, czy będą chcieli mi zamienic te
                      > zderzaki, skoro w tym modelu w standarcie są lakierowane. To na razie tyle,
                      > dziekuje jak zwykle i serdecznie pozdrawiam. Jola

                      Muszę szybciutko naprawić błąd, aby jakiś polonista nie został porażony przez
                      moje "rzeczywiście" pisane przez "ż". Rzeczywiście tak się czasem zdarza po
                      jeździe samochodem, że człowiek z przejęcia, popełnia błędy....językowe. Jola
                      • Gość: mac Re: Do Joli. IP: *.war.gleiss 04.07.02, 13:54
                        ja listw ochronnych nie zakładałem, założyłem tylko takie pionowe listwy gumowe na krawędź drzwi,
                        mam 3-drzwiową wersję (dłuższe drzwi), dzięki czemu przy otwieraniu nie niszcze lakieru o sąsiedni
                        wóz czy mur

                        pozdrówka

                        mac
                  • Gość: jola Re: Do Joli. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 12:18
                    Rad'zie zapomnialam spytac jak sobie te kolapki ozdobiles - mniemam, ze
                    zrobiles to tak, by zniechecic potencjalnego "zainteresowanego" - ale
                    czy "ozdobienie" jest tożsame z "oszpeceniem", czy niekoniecznie? Pzdr. Jola
                    • Gość: Rad Re: Do Joli. IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 04.07.02, 13:04
                      Jolu miła,
                      już odpowiadam w kwestii kołpaczków, sposób prosty..wziąlem spray (niebieski) i
                      zamalowałem umieszczony na kołpaku, centralnie, znaczek Toyoty, a poniważ
                      pokrowce na przednich siedzeniach sa niemal w tym samym odcieniu niebieskiego
                      to wyglada spoko....
                      co do zderzaków, ja mam wersję terra czyli pośrednia miedzy golasem a
                      wypasem :)) i zderzaczki są z tworzywa bez lakieru, obawiam się że kupując
                      terrę będziesz musiała ją brać razem ze zderzakami w kolorze nadwozia.... co do
                      naklejek ochronnych na zderzakach to nie mam zdania bo nie używałem nigdy...

                      pozdrówka.
                      Rad
                • Gość: mac Re: Do Joli. IP: *.war.gleiss 04.07.02, 13:48
                  jolu auto raczej nie jest popularne wśród złodziei, bo..... jest małe, i na razie na rynku wtórnym jest ich
                  jak na lekarstwo;
                  widze że przejażdzka sie podobała, nie zle, co do zderzaków, ja min. zdecydowałem się na środkową
                  wersję ze względu na nie lakierowane zderzaki, bo w Wa-wie nie unikniesz obtarć, stuknięc z przodu
                  przez innych a czasem przez siebie samego, ryse na lakieru zawsze mocniej widać niż na plastiku,
                  ale ja miałem pecha jakaś dupa na parkingu obtarła mi bok, nie stety nie jesteś wstanie zabezpieczyc
                  się przed wszystkim, tylko ograniczyć niebezpieczeństwa

                  pozdrówka

                  mac
                  • Gość: Rad Re: Do Joli. IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 04.07.02, 13:54
                    Ty bok mac, a ja miałem walnięty tylny spojler..... mocno Ci przytarła?

                    pozdr.
                    • Gość: mac Re: Do Joli. IP: *.war.gleiss 04.07.02, 13:57
                      Gość portalu: Rad napisał(a):

                      > Ty bok mac, a ja miałem walnięty tylny spojler..... mocno Ci przytarła?
                      >
                      > pozdr.
                      naszczęście nie prawie zero klepania, ale starta naklejka przy nadkolu i lakier, dziś odbieram w sumie
                      jakies 1000 PLN, i jeszcze dupek uciekł do przodu po chodniku, starym maluchem mówili mi ludzie ja nie
                      widziałem, tak więc pokrywam szkode z ac;

                      pozdrówka
                      mac

                    • Gość: mac Re: Do Joli. IP: *.war.gleiss 05.07.02, 09:11
                      tylko spoiler ???, pytam bo widziałem ostatnio yarise, która miała skasowany cały tył, tj, zamiast szyby folia, klapa
                      bagaznika cała pomarszczona, zderzak po wgniatany, a swiatła jakims cudem całe

                      pozdrówka

                      mac
                      • Gość: Rad Re: Do Joli. IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 05.07.02, 09:56
                        to było na parkingu, jakiś osioł mnie zahaczył, ale 800 zł w plecki, bo nie
                        robiłem z AC, tylko z własnej kieszeni......

                        pozdrawiam
                        • Gość: M Re: Do Joli. IP: *.alstom.pl 05.07.02, 10:10
                          Dlaczego nie z AC ?
                        • Gość: mac Re: Do Joli. IP: *.war.gleiss 05.07.02, 10:25
                          no własnie, dlaczego nie robiłes z ac, ja strace 10% na dwa lata jakieś 200-300 pln a naprawa
                          kosztowała około 1000, to jestem do przodu, jesli mozna tak rzec

                          pozdrawiam
                          mac
                          • Gość: jako Re: Do Joli. IP: *.stegny.2a.pl 05.07.02, 10:37
                            Gość portalu: mac napisał(a):

                            > no własnie, dlaczego nie robiłes z ac, ja strace 10% na dwa lata jakieś 200-300
                            > pln a naprawa
                            > kosztowała około 1000, to jestem do przodu, jesli mozna tak rzec
                            >
                            > pozdrawiam
                            > mac
                            cze, a ja sobie rozwaliłam sama o krawężnik przedni lakierowany zderzak. na
                            razie nie chce mi się wymieniać, ale jakby co to lepiej z AC czy z własnej
                            kieszeni???
                            pozdrówki

                            • Gość: mac Re: Do Joli. IP: *.war.gleiss 05.07.02, 11:15
                              no to juz musisz sobie dokładnie wyliczyc:

                              1. czy masz jakies znizki, jesli tak to ile %
                              2. dowiedz się w serwisie ile kosztowałaby naprawa
                              3. pojedx do PZU i zgłoś szkode i niech zrobia ci ogledziny i wycene (niczym nie ryzykujesz, po
                              wycenie mozesz zrezygnować z pieniędzy, np. powiesz że wolisz sama to zrobic bo nie chcesz stracic
                              znizek)
                              4. teraz kalkulujesz ile to kosztuje:
                              otóz: w pzu tracisz 10% znizki na dwa lata, ale z reguły wycena pokrywa koszt naprawy całej szkody (tj.
                              fakturkę z serwisu), ale moze się okaza, iż dopłaty przez 2 najbliższe lata do ac będą wyzsze niż koszt
                              naprawy wtedy wiadomo, niestety płać z własnej kieszeni, taniej wyjdzie

                              wrazie pytan, pisz

                              pozdrówka
                              mac
                              • Gość: jako Re: Do Joli. IP: *.stegny.2a.pl 05.07.02, 11:28
                                dzięki, tak się tylko orientacyjnie pytałam, bo na razie nie widzę sensu
                                naprawy: zaraz na warszawskich krawężnikach rozwalę znowu, a nie mam obsesji
                                na punkcie samochodu, żeby był piękny, błyszczący itp.
                                dzięki za rady tak czy inaczej
                                pzdr.
                              • Gość: M Re: Do Joli. IP: *.alstom.pl 05.07.02, 13:09
                                A jeśli masz pakiet, to jak możesz stracić np.10% ?
                                Czy wtedy na kolejny rok pakiet będzie droższy?
                                • Gość: mac Re: Do Joli. IP: *.war.gleiss 05.07.02, 13:13
                                  Gość portalu: M napisał(a):

                                  > A jeśli masz pakiet, to jak możesz stracić np.10% ?
                                  > Czy wtedy na kolejny rok pakiet będzie droższy?

                                  TAK
                          • Gość: Rad Re: Do Joli. IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 05.07.02, 11:24
                            hmm tak mi poradzono w serwisie Toyoty, nie wiem , może błąd popełniłem... ale
                            teraz to i tak nie ma sensu nad tym rozmyślać..

                            pozdrówka
    • Gość: mac pozdrowionka IP: *.war.gleiss 05.07.02, 12:18
      pozdrowionka dla wszystkich yarisówców(i nie tylko) , do zobaczenia na forum za miesiąc (chyba że znajde
      gdzies po drodze jaką kafejkę lub dostep do sieci), jade wreszcie na urlop, pa,pa wszystkim trzymacie sie

      pozdrówka

      mac
      • Gość: Rad Re: pozdrowionka IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 05.07.02, 14:53
        no i dzięki, takiemu to dobrze!!! cały miesiąc..... ja zmykam za tydzień, ale
        na dwa tygodnie!!!!!

        miłego weekendy tymczasem!!!!
      • Gość: jola Re: Witam Was IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.02, 19:26
        Witam ponownie po krociutkiej przerwie - ot wczoraj poznym wieczorem cos sie
        dzialo z portalem Gazety i dlatego nie udalo mi sie niczego napisac. Chcialabym
        Wam wszystkim podziekowac za rady - jak widac sa wsrod nas tez artysci -
        hm..Drogi Rad'zie teraz jak zobacze zabarwione kolpaczki to bede rada, ze
        zobaczylam Rad'a - moze zmrugam Ci swiatelkami, albo ( w bardziej
        pesymistycznej opcji) zamacham reka z przystanku :-). Dzis pojechalam do
        Caroliny na jazde probna, ale do niej nie doszlo - ot, wasciwie to malo
        brakowalo, a juz bym miala z glowy problem kupna auta - hm.. szlam sobie
        Świetokrzyska w kierunku ronda ONZ do tramwaju 10 i nagle u moich stóp
        wyladowal ciezki metalowy pret - nie mam pojecia, czy ktos rzycil go z balkonu
        chcacy, czy niechcacy, ale prawda jest taka, ze mialam niesamowicie duzo
        szczescia - ot, 1 cm i juz bym byla na tamtym swiecie. No i co, do Caroliny sie
        dowleklam, ale serce tak mi walilo, ze nie bylam w stanie usiasc za kolkiem.
        Coz musze przyznac i potwierdzic, ze tam daja kluczyki i sugeruja, aby sobie
        pojezdzic - ale niestety nie moglam dzis z tego skorzystac, bo nie bylam pewna,
        czy to, co sie zdarzylo nie bylo tez swego rodzaju ostrzezeniem, aby nie siadac
        za kolkiem, a z drugiej strony trzeslam sie jak w febrze. Ale pod pewnymi
        wzgledami uznaje jednak wyzszosc dealera w Włochach - oczywiscie sa to moje
        odczucia jako osoby, ktora ma kupic pierwszy w swym zyciu samochod. dokonujac
        analizy porownawczej - Wlochy byly genialne jesli chodzio tlumaczenie zagadnien
        ubezpieczeniowych - spokojnie, rzeczowo i wrecz "łopatoloicznie", ze
        szczegolowym rozpisaniem wszystkich opcji. Kobieta wyjasnila mi wszystko krok
        po kroku - natomiast w Carolinie niektore rzeczy przemilczano i dopiero
        powiedziano mi o nich jak sama "wkroczylam do akcji" - nie wiem byc moze
        uznali, ze pewne rzeczy sa oczywiste, ale ja podkreslilam, jestem samochodowym
        dyletantem, a wg mnie nie jest rzecza az tak oczywista np. redukcja sumy
        ubezpieczeniowej, czy tez zniesienie udziału wlasnego. Byc moze, ze jak bym juz
        kupowala samochod to by mnie o tym wszystkim poinformowano, ale prawda jest, ze
        we Wlochach dostalam takie male kompendium wiedzy ubezpieczeniowej. Facet od
        kredytow tez okazal sie very OK. Co do sprzedawcow - hm...nie sa nachalni,
        wrecz tacy nieporadni - ale ja akurat wole nieporadnych niz takich co to
        strasznie mydla oczy. Wiec jak na razie bardziej urzekly mnie Wlochy niz
        Carolina -choc poczatkowo jak rozmawialam z Wlochami przez telefon to mialam
        srednie odczucia - no coz mozeto jednak zadzialalo to moje niebieskookie
        spojrzenie - ha, ha!!!
        A teraz pytanie - jak to jest w koncu z ta gasnica, bo roznie rozni mowia - we
        Wlochach chca mi ja zamontowac pod siedzeniem pasazera, przy jego nogach, a w
        Carolinie facet powiedzial mi, ze najlepiej bedzie jesli bede miala ja w
        bagażniku, no i teraz to juz głupieje. Pozdrawiam Was wszystkich. wyjeżdzającym
        zycze szerokiej drogi, wspanialej pogody, wielu milych, koniecznie pozytywnych
        wrazen, no i ralksu, relaksu, relaksu. Jola
        • Gość: Adam W. Re: Witam Was IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 06.07.02, 21:15
          Witam po powrocie do Warszawy z nadbużańskich łęgów.
          W wersji luna ( takową posiadam ) zderzak też jest plastikowy , tylko
          polakierowany.
          Samochód kupowałem w Toyota Włochy gdzie dobrze zajmował się mną p. Jarosław
          Trojanowski. Tam też ubezpieczyłem auto w Generalli ( na pięterku) i chyba to
          najkorzystniejsze rozwiązanie.
          Gaśnicę mam właśnie pod przednim siedzeniem i uważam to za najrozsądniejsze
          rozwiązanie - zawsze masz ją pod ręką a nie gdzieś w bagażniku.
          Gaśnica może się przydać nie tylko do ...gaszenia ale też - odpukać : puk ,
          puk - do np. wybicia szyby lub... zębów potencjalnemu napastnikowi.
          Mam chyba wyjątkowe szczęście bo choć nie znaczyłem kołpaków to przez rok nikt
          nie próbował mi ich ukraść.
          Pzdrawiam.
          • Gość: jola Re: Witam Was IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.02, 00:28
            Witam Wszystkich a szczegolnie Adama po powrocie :-). Ja tez chyba kupie
            samochod we Wlochach, bo tam mi sie jednak podoba. W sobote odbylam 2 jazde
            probna - oczywiscie we Wlochach - hm..powiedzialam, ze chcialabym sie
            przejechac tym razem bardziej "swiadomie" - no i w sobote bylo cudownie -
            nareszcie chyba tak naprwde polubilam ten "maly" samochodzik. Hm..jedna rzecz
            mnie urzekla - wsiadanie - nie ma problemu z odpowiednim ustawianiem nog, co
            czasem trzeba robic, gdy ma sie spodniczke, a nie za bardzo chce sie pokazac
            calemu swiatu co sie pod nia ma (ha, ha!!!) - ot wsiada sie dosc wysoko, jakby
            sadzajac pupe na poziom krzesla a nie fotela. Ale odkrylam tez co jest dla mnie
            malym minusem - wydaje mi sie, ze tylnia szyba jest strasznie mala, a na
            dodatek te zaglowki przy fotelach dla pasazerow jeszcze jakby ograniczaly
            widocznosc - no ale coz przyjdzie mi sie przyzwyczaic. Jesli chodzi o terminy
            zakupu - no coz musze uzbroic sie w cierpliwosc i czekac do wrzesnia a nawet
            moze i do pazdziernika (ot, takie to zycie). Toyota juz nie ubezpiecza w
            Generali - ponoc w tym roku z nich zrezygnowali. Prowadzialm oczywisci moj
            prywatny rekonesans i w koncu dowiedzialam sie, ze mozna wynegocjowac do 2%
            wartosci samochodu w akcesoriach dodatkowych - wiec moj upust ustanowiono na
            poziomie 700 zlotych i mam sobie wybrac co chce w ramach tej kwoty. Obsluga
            mojej osoby zajal sie pan Radziwonka - jest ok. Nawet polubilam goscia, bo jest
            bardzo spokojny - a ja cenie spokojnych ludzi, a denerwuja mnie nachalni,
            nieszczerze usmiechajacy sie sprzedawcy. We Wlochach potraktowano mnie po
            prostu cieplutko, nie "zaslodzajac" przy tym na smierc - i taki wlasnie zloty
            srodek chyba mi odpowiada. Jeszcze raz dzieki za ogolne i szczegolne "np.
            Gasnicowe" rady. Pzdr. Jola
            • Gość: jola Re: Witam Was IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.02, 23:15
              Moze jak dobrze pojdzie to jutro wciagne sie na liste oczekujacych na 5-o
              drzwiowego Yarisa (ot moze ją jutro otworza). Pzdr. Jola
              • Gość: ola Re: jak miło IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 09:37
                czytać o yarisku- Jola ! yaris 1.0 luna jest też mooim pierwszym autem , mam go
                od roku i rzeczywiście można się zakochać. Faktycznie wsteczny czasem płata
                figle, ja też z 3 miałam trochę problemów ale to winna moja technika a nie
                skrzynia.Polecam zdecydowanie. Natomiast mam pytanie do naszych miłych panów,
                którzy rzetelnie doradzają w kwestii AC. Otóż stuknełam tylny zderzak w zimie i
                do tej pory nie wiem czy skorzystaać z AC czy naprawiąć samemu . W serwisie
                powiedzieli że klepać nie ma sensu , trzeeba kupić nowy /mam lakierowany/ i
                wycenili na jakiś 1000 . Mam AC pakiet w PZu 6,5 % . Doradżcie czy zgłaszać to
                i korzystać z AC czy nie , o ile wzrastają ta składki . W PZU facet mówił coś o
                15 % do góry ale czy tylko na rok czy więcej no i jak 15 % jak ja mam 6,5
                przeecież. Acha i czy trzeba to naprawiać koniecznie w serwisie toyoty czy w
                innym gdzie zrobią mi to pewnie za 300-500 zł , co z gwarancją ?
                • Gość: Adam W. Re: jak miło IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 09.07.02, 11:53
                  Witaj.
                  Po pierwsze : czy mocno rozwalony ? Jeśli nie to daj spokój , poczekaj aż ktoś Ci
                  go porządnie skasuje i naprawisz z jego OC.
                  Po drugie : chyba jednak musisz naprawić w ASO Toyota aby zachować gwarancję.
                  Po trzecie : nigdy nie ubezpieczaj w PZU , wyliczyli mi pakiet rocznego 1.0 Luna
                  na ok.2600 a np. Hestia na 1800 zł.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: ola Re: jak miło IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 12:46
                    dzięki, to że w PZU to dlatego że w salonie tak zaproponowali a pprościej
                    odbierać już ubezpieczone auto, a czy warunki PZU i Hestii są porównywalne ?
                    • Gość: Rad Re: jak miło IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 10.07.02, 09:16
                      czy uderzyłaś zderzak czy może spojler pod zderzakiem?

                      pozdr.
                      • Gość: ola Re: jak miło IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.02, 10:04
                        Gość portalu: Rad napisał(a):

                        > czy uderzyłaś zderzak czy może spojler pod zderzakiem?
                        >
                        > pozdr.

                        Rzeczywiście to jest ta dolna cześć- węższa więc pewnie właśnie spojler, sorry
                        ale ja to traktowałam jako dolną cześć zderzaka . A jak to spojler to co ? coś to
                        zmienia ?
                        • Gość: Rad Re: jak miło IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 10.07.02, 12:49
                          niewiele, faktycznie trzeba kupic nowy, mnie cała "impreza" ze wszystkim
                          kosztowała 800 zł., pokryłem z własnej kieszeni....

                          pozdrawiam
                • Gość: jola Re: jak miło IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 23:41
                  Jak milo, ze ....sprowadzasz mnie Olu na ziemie. Hm...sam samochod to nie
                  wszystko, sa potem jeszcze take rozne przyziemnosci, ktore zamiast umilac
                  posiadanie samochodu troche je uprzykrzaja. Jak juz kupie ten samochod to dopiero
                  bede miala pytania :-). Mam nadzieje, ze Adam, Rad, Mac i inni wciaz beda
                  sie "forumować" - oby tak bylo, bo swiadomosc istnienia "pokrewnych dusz"
                  znaczaca wplywa na moje samopoczucie. Pozdrawiam Was serdecznie, no i Olu - jesli
                  ta stluczka to tylko defekt estetyczny, to moze zrob tak jak radzi Adam- poczekaj-
                  bo kto wie co sie jeszcze moze wydarzyc - oczywiscie zycze oby nic sie nie stalo.
                  • Gość: Rad Czy Jola żyje :) ? IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 12.07.02, 11:16
                    no i proszę kilka jazd próbnych i Jola aż zamilkła z wrażenia :))) albo
                    zrezygnowała z Yariska...

                    Pozdrawiam wszystkich Yarisowców (potencjalnych też) jeszcze parę godzin i zwijam
                    żagle, na urlop czas jechać :)))
                    Do zobaczenia nad morzem i na Kaszubach!
                    • Gość: jola Re: Czy Jola żyje :) ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 20:24
                      Witam i szybciutko odpowiadam, ze zyje i mam sie swietnie. Po kolejnej jezdzie
                      Yariskiem.....podjelam decyzje i juz sie zapisalam na wersje Luna z silnikiem
                      1.3. Ot poszlam prawie na maksa, jako, ze jestem typem podroznika, i zamierzam
                      do celow podroznych wykorzysta malego Yariska. Jedynie przeraza mnie
                      termin....ot zapisalam sie (jednak wybralam Wlochy), ale samochod bede miala
                      dopiero na przelomie wrzesnia i pazdziernika - no coz nie moge tego w zaden
                      sposob przeskoczyc, takie sa realia i jedyne co moge, to tylko (nie)spokojnie
                      czekac - juz mi serce mocniej bije na sama mysl. Chociaz prawde mowiac to
                      przeraza mnie troszke ta mala tylna szyba, ech dopiero ostatnio ja dostrzeglam,
                      tzn., to ze jest dosc mala i teraz rozumiem dlaczego ludzie zdejmuja zaglowki z
                      tylnych siedzen - ha! A Wam przeszkadza ta szybka, czy mozna sie z czasem do
                      niej przyzwyczaic. Juz zapewne wkrotce znow pojde na kolejna jazde probna i
                      znow do Wloch - hm... poki mnie zapraszaja to bede korzystac. Pozdrawiam
                      wszystkich cieplutko i obecuje na dluzej nie znikac....:-)
                    • Gość: jola Re: Czy Jola żyje :) ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 20:24
                      Witam i szybciutko odpowiadam, ze zyje i mam sie swietnie. Po kolejnej jezdzie
                      Yariskiem.....podjelam decyzje i juz sie zapisalam na wersje Luna z silnikiem
                      1.3. Ot poszlam prawie na maksa, jako, ze jestem typem podroznika, i zamierzam
                      do celow podroznych wykorzysta malego Yariska. Jedynie przeraza mnie
                      termin....ot zapisalam sie (jednak wybralam Wlochy), ale samochod bede miala
                      dopiero na przelomie wrzesnia i pazdziernika - no coz nie moge tego w zaden
                      sposob przeskoczyc, takie sa realia i jedyne co moge, to tylko (nie)spokojnie
                      czekac - juz mi serce mocniej bije na sama mysl. Chociaz prawde mowiac to
                      przeraza mnie troszke ta mala tylna szyba, ech dopiero ostatnio ja dostrzeglam,
                      tzn., to ze jest dosc mala i teraz rozumiem dlaczego ludzie zdejmuja zaglowki z
                      tylnych siedzen - ha! A Wam przeszkadza ta szybka, czy mozna sie z czasem do
                      niej przyzwyczaic. Juz zapewne wkrotce znow pojde na kolejna jazde probna i
                      znow do Wloch - hm... poki mnie zapraszaja to bede korzystac. Pozdrawiam
                      wszystkich cieplutko i obecuje na dluzej nie znikac....:-)
                      • Gość: Katka Re: Czy Jola żyje :) ? IP: *.net.autocom.pl 15.07.02, 00:06
                        Tylna szyba (to znaczy jej wielkość) nigdy nie sprawiała mi kłopotów, po za tym
                        ma wręcz genialne lusterka i można spokojnie manewrować za ich pomocą. Także
                        tym się naprawdę nie przejmuj. A tak jeszcze to skórzana kierownica i gałka
                        zmiany biegów jest niezwykle wygodna w użyciu, ręka nie ślizga się, nie poci
                        masz pewny chwyt ( i jest bardzo estetyczna).
                        Gratuluje wyboru wersji. Co do dodatków to wiem coś na ten temat, dołożyłam już
                        do mojej Yariski niezłą kasę i ciągle coś dokupuje, ale za to nadal wzbudza
                        zachwyt (jak była nowa niewiele ich jeździło, więc sama w sobie wzbudzała
                        zainteresowanie). Jak masz jeszcze jakieś wątpliwości to pytaj?
                        Pozdrawiam.
                        • Gość: jola Re: Chyba pojde w slady Katki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 22:32
                          Witaj Katko, chyba, tak jakos przez skore czuje, ze pojde w Twoje slady i
                          tez....doloze troszke kaski na rozne takie fajniutkie rzeczy- niestety mam do
                          nich slabosc. Niby nie zalezy mi, aby samochodzik byl bardzo estetyczny, bo
                          wtedy moze sie spodobac tym ktorym nie powinien, z drugiej jednak strony warto
                          miec takie male cacuszko wyposazone pod wlasny gust - ot tu wychodzi ze mnie
                          malutka kobieca proznosc (ale to jedyna moja wada - ha, ha!.
                          Aha, potwierdzasz wersje, ze te boczne lusterka sa swietne - jeszcze nie bardzo
                          dalo mi sie to odczuc, ale jak pojade na kolejna jazde probna :-) to im sie
                          dokladniej przyjze.Naprawde strasznie sie juz nie moge doczekac - a mowia, ze
                          samochody nowe sie nie sprzedaja - jak widac to totalna bzdura skoro trzeba
                          czekac ponad 2 miesiace, a listy oczekujacych b szybko sie zapelniaja. Dziekuje
                          jeszcze raz, ze pojawilas sie dluzej niz na 1 info na forum i mam nadzieje, ze
                          jeszcze wymienimy sobie wiele cennych uwag. Pozdrawiam serdecznie Jola
                          • Gość: Katka Re: Chyba pojde w slady Katki IP: *.net.autocom.pl 16.07.02, 11:39
                            Witaj Jola!
                            Myślę, że będę tu zaglądać regularnie, więc na pewno jeszcze wymienimy parę
                            uwag zwłaszcza jak zaczniesz nim jeździć. Pociesze Cię, że ja czekałam na
                            mojego „Japończyka” 3,5 miesiąca i wiem doskonale, co to znaczy. Co do
                            kradzieży to nie jest to chyba za bardzo popularne autko wśród złodziei – za
                            dobrze zabezpieczone, na części się nie nadaje a za tanie na większą akcje. A
                            im bardziej masz charakterystyczny tym bardziej nie chodliwy. Ja na przykład
                            mam z tyłu lampy „Lekxusowskie” od Japońskiego Vitza, nie wiem czy jest drugi
                            taki w Polsce (a jeśli nawet to może kilka) łatwo takie auto znaleźć a trudno
                            się pozbyć.
                            Ja również pozdrawiam serdecznie.
                            Katka.
                            • Gość: Adam W. Re: Chyba pojde w slady Katki IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 16.07.02, 16:48
                              Moje Panie! Toyota na "wjazd' powinna Wam dać 20% upustu ...ale nie da, oni -
                              skubańce - doskonale wiedzą o wielkim przywiązaniu do marki swoich klientów i
                              traktują to jako standard...
                              Mnie marzy się yaris jako odpowiednik dawnego subaru justy , powiniem mieć :
                              standardowo silnik 1.5 106 KM i napęd na wszystkie koła - to byłby mały kombajn
                              nie kosiarka - czytałem , że istnieje koncepcja wypuszczenia na rynek takiej
                              wersji modelu.
                              Na chwilę obecną ( tj. do końca roku ) myślę o wymianie mojego rocznego 1.0
                              luna na 1.3 sol.
                              Pozdrawiam z upalnego Ursynowa.
                              PS. Do Joli ( imienniczki mojej Mamy) - jak już kupisz swgo 1.3 to dasz się
                              przejechać ?
                              • Gość: Katka Re: Chyba pojde w slady Katki IP: *.net.autocom.pl 16.07.02, 19:12
                                To ja proponuje zakupić TSport ma właśnie pojemność 1.5 i 106KM, tylko bez
                                napędu na cztery koła. To jest dopiero „moc - 9 sec. do 100 i 190 "na budziku"
                                wg producenta, czyli grubo więcej w rzeczywistości.
                                Pozdrawiam
                                Katka.
                                • Gość: Adam W. Re: Chyba pojde w slady Katki IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 17.07.02, 00:12
                                  Gość portalu: Katka napisał(a):

                                  > To ja proponuje zakupić TSport ma właśnie pojemność 1.5 i 106KM, tylko bez
                                  > napędu na cztery koła. To jest dopiero „moc - 9 sec. do 100 i 190 "na bud
                                  > ziku"
                                  > wg producenta, czyli grubo więcej w rzeczywistości.
                                  > Pozdrawiam
                                  > Katka.

                                  "Grubo więcej w rzeczywistości" to się zgadza - tyle ( 190 km/h) to prawie z
                                  1.0 można wycisnąć , myślę , że z 1.3 spokojnie da się wykręcić 200 km/h a z TS
                                  o jeszcze 20 - 30 więcej.
                                  yarisa TS oglądałem przy okazji przeglądu w Toyota Auto Podlasie w Siedlcach ,
                                  nie chcieli dać się przejechać bo stał na salonie - ma większe koła na al.
                                  felgach , zmienione wloty z przodu , troszkę zmieniony tył , obniżony środek
                                  ciężkości ( 2 cm mniejszy prześwit) , w środku - typowe , kubełkowe fotele i w
                                  niszy wyświetlacza zamiast "elektronicznej studni" białe , klasyczne zegary ,
                                  aluminiowe nakładki na pedały , wylot spalin i gałkę od biegów, spoilera
                                  tylnego , w standarcie - o dziwo - brak . Cena : 58 tys. zł Made in Japan.

                                  Dla mnie trochę za drogi , poza tym słyszałem o wersji 1.5 130 KM , w Polsce
                                  nie ma.

                                  Intryguje mnie corolla TS , która z silnika 1.8 daje 196 KM - to jest wynik -
                                  cena 82 tys.
                                  POZDRAWIAM
                                  • Gość: Jankes Re: Chyba pojde w slady Katki IP: 5.1R2D* / 3.179.73.* 17.07.02, 03:06
                                    Gość portalu: Adam W. napisał(a):

                                    Witajcie
                                    Przeczytalem caly watek, bo sam jestem posiadaczem Corolli, a moja przyszla
                                    tesciowa nabyla Yarisa w zeszlym roku. I musze powiedziec, ze mi sie bardzo
                                    podba ten "maluszek". Niemniej jednak co do tych osiagow to bym nieco to
                                    przefiltrowal.
                                    > "Grubo więcej w rzeczywistości" to się zgadza - tyle ( 190 km/h) to prawie z
                                    > 1.0 można wycisnąć , myślę , że z 1.3 spokojnie da się wykręcić 200 km/h a z
                                    TSo jeszcze 20 - 30 więcej.
                                    Jak chodzi o te predkosci maksymalne, to kazdy producent samochodow wprowadza
                                    celowe zawyzenie danych na liczniku( od 7 do 14 % nawet) i dlatego Corolla 1.4
                                    ma podane maks 185 a jechalem nia w niemczech na autobanie 205 i jeszcze nie
                                    dobijala do czerwonego pola. Mysle, ze to licznikowe 205 to bylo wlasnie 185
                                    plus 10 % "niedokladnosci" licznika.


                                    > yarisa TS oglądałem przy okazji przeglądu w Toyota Auto Podlasie w
                                    Siedlcach ,
                                    > nie chcieli dać się przejechać bo stał na salonie - ma większe koła na al.
                                    > felgach , zmienione wloty z przodu , troszkę zmieniony tył , obniżony środek
                                    > ciężkości ( 2 cm mniejszy prześwit) , w środku - typowe , kubełkowe fotele i
                                    w
                                    > niszy wyświetlacza zamiast "elektronicznej studni" białe , klasyczne zegary ,
                                    > aluminiowe nakładki na pedały , wylot spalin i gałkę od biegów, spoilera
                                    > tylnego , w standarcie - o dziwo - brak . Cena : 58 tys. zł Made in Japan.
                                    >
                                    > Dla mnie trochę za drogi , poza tym słyszałem o wersji 1.5 130 KM , w Polsce
                                    > nie ma.

                                    W poniedzialek tez ogladalem tego T-Sporta przy okazji mojej wizyty w salonie i
                                    mi sie podoba jeszcze bardziej, ale...
                                    > Intryguje mnie corolla TS , która z silnika 1.8 daje 196 KM - to jest wynik -
                                    > cena 82 tys.
                                    ....mnie ta Corolla tak samo intryguje( z tym ze 192 KM a nie 196), a nawet
                                    fascynuje, niemniej jednak chyba nigdy nie bede jej posiadaczem, bo nastepne
                                    auto bedzie musialo byc w stylu verso(prawdopodobnie Corolla, choc moze starczy
                                    na Avensisa- trezba myslec o rodzinie.)

                                    Pozdrawiam wszystkich posiadaczy (obecnych i przyszlych) Yarisow i Toyot w
                                    ogole.

                                    JANKES
                                    • Gość: Adam W. Re: Chyba pojde w slady Katki IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 17.07.02, 09:01
                                      Cześć Jankesie.
                                      Z tymi osiągami to trudno powiedzieć - czytałem już w paru miejscach , że yaris
                                      nie zawyża a nawet potrafi ...zaniżać , w tych tekstach właśnie zwracano uwagę
                                      na tą "przypadłość".Zresztą to nie ma znaczenia - yaris "cywilny" nie nadaje
                                      się siłą żeczy do prucia z taaaakimi prędkościami.

                                      Miałem okazję oglądać dokładnie avensisa verso - naprawdę przestronne i
                                      wszechstronne , ładnie i funkcjonalnie wykończone auto. Rozumiem , że
                                      potrzebujesz czegoś rodzinnego.
                                      Ja ( plus żona) nie szukamy dużych pojazdów , szczytem będzie mocniejszy yaris
                                      lub corolla HB ( realnie zapewne 1.6 terra lub sol).Osobiście chciałbym by było
                                      mnie stać ( może będzie ) na nowego Hilluxa 4d lub ( a raczej "i") lexusa is
                                      200.Narazie na nadbużański teren mam niesamowitą w terenie nivę a do miasta
                                      yariska , który ciągle mnie zaskakuje ... zwykle pozytywnie.
                                      Napisz coś o swojej corolli.
                                      PZDR.
                                      • Gość: Adam W. Re: Chyba pojde w slady Katki IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 17.07.02, 09:03
                                        Gość portalu: Adam W. napisał(a):

                                        > Cześć Jankesie.
                                        > Z tymi osiągami to trudno powiedzieć - czytałem już w paru miejscach , że
                                        yaris
                                        >
                                        > nie zawyża a nawet potrafi ...zaniżać , w tych tekstach właśnie zwracano
                                        uwagę
                                        > na tą "przypadłość".Zresztą to nie ma znaczenia - yaris "cywilny" nie nadaje
                                        > się siłą żeczy do prucia z taaaakimi prędkościami.
                                        >
                                        > Miałem okazję oglądać dokładnie avensisa verso - naprawdę przestronne i
                                        > wszechstronne , ładnie i funkcjonalnie wykończone auto. Rozumiem , że
                                        > potrzebujesz czegoś rodzinnego.
                                        > Ja ( plus żona) nie szukamy dużych pojazdów , szczytem będzie mocniejszy
                                        yaris
                                        > lub corolla HB ( realnie zapewne 1.6 terra lub sol).Osobiście chciałbym by
                                        było
                                        >
                                        > mnie stać ( może będzie ) na nowego Hilluxa 4d lub ( a raczej "i") lexusa is
                                        > 200.Narazie na nadbużański teren mam niesamowitą w terenie nivę a do miasta
                                        > yariska , który ciągle mnie zaskakuje ... zwykle pozytywnie.
                                        > Napisz coś o swojej corolli.
                                        > PZDR.
                                        Oczywiście "siłą RZECZY" - coś na komputerze nie potrafię się
                                        kontrolować ...sorry
                                        • Gość: Jankes Re: Chyba pojde w slady Katki IP: 5.1R2D* / 3.179.76.* 17.07.02, 22:56
                                          Witaj Adamie!
                                          Jak sie juz zwracalem o pomoc i chwalilem, moja Coroll cierpi na stuki w
                                          ukladzie kierowniczym i wlasnie stoi u dealera w zwiazku z wymiana przekladni,
                                          na szczescie na gwarancji. Poza tym mam przejechane 45 tys i poza przegladami
                                          to nie bylem u dealera po nic innego jak tylko po akcesoria- bagaznik na dach.
                                          Spalanie w miescie niestety do 10 l, ale ja nie mam lekkiej nogi. Mieszany ok
                                          9, natomiast poza miastem to nie wychodzi powyzej 7 i to z bagaznikiem na dachu
                                          na ktorym sa narty lub deska. To wszystkoi przy predkosciach rezdu 120-140.
                                          Oczywiscie tam gdzie sie da. Mimo malego bagaznieka tylko 285 litrow,
                                          zabieralismy sie na narty w cztwery osoby i musze powiedziec, ze calkiem
                                          wygodnie. Przyznam, ze sam bylem zdziwiony, jak oddalem kierownice i poszedlem
                                          do tylu, jak bardzo wygodna jest kanapa. Podejrzewam, ze najwygodniejsza 3
                                          trzydrzwiowych htchbackach. A juz na pewno leipej niz w Megane, Golfie, czy
                                          Astrze.
                                          Poza tym szybka i naprawde czuc przyspieszenie i niemal sto konikow, ale
                                          zazwyczaj dopiero po 3,5-4 tys, ale ona lubi te obroty.
                                          Przednie fotele moglyby byc wygodniejsze, ale nie jest tak zle. I co
                                          najwazniejsze w srodku jest ciszej niz u wiekszosci konkurentow. Z racji moje
                                          pracy jezdze roznymi autami. I wprawdzie nieco sie zawiodlem na bezawaryjnosci
                                          Corolli z powodu tej przekladni, ale prawde mowiac jak na razie nie znalazlem
                                          lepszego auta w tej klasie( tzn takiego co by mi odpowiadalo bardziej). W
                                          kazdym razie bardzo lubie to moje autko i to chyba najwazniejsze.
                                          Uff rozpisalem sie. Jesli jeszcze jakies pytania to wal smialo.
                                          PZDR
                                          JANKES
                                  • Gość: Katka Re: Chyba pojde w slady Katki IP: *.net.autocom.pl 17.07.02, 21:45
                                    Witam !

                                    Gość portalu: Adam W. napisał(a):

                                    > "Grubo więcej w rzeczywistości" to się zgadza - tyle ( 190 km/h) to prawie z
                                    > 1.0 można wycisnąć , myślę , że z 1.3 spokojnie da się wykręcić 200 km/h a z
                                    TS
                                    >
                                    > o jeszcze 20 - 30 więcej.
                                    > yarisa TS oglądałem przy okazji przeglądu w Toyota Auto Podlasie w
                                    Siedlcach ,
                                    > nie chcieli dać się przejechać bo stał na salonie - ma większe koła na al.
                                    > felgach , zmienione wloty z przodu , troszkę zmieniony tył , obniżony środek
                                    > ciężkości ( 2 cm mniejszy prześwit) , w środku - typowe , kubełkowe fotele i
                                    w
                                    > niszy wyświetlacza zamiast "elektronicznej studni" białe , klasyczne zegary ,
                                    > aluminiowe nakładki na pedały , wylot spalin i gałkę od biegów, spoilera
                                    > tylnego , w standarcie - o dziwo - brak . Cena : 58 tys. zł Made in Japan.

                                    Też widziałam, fajne autko tylko rzeczywiście trochę za drogie.

                                    > Dla mnie trochę za drogi , poza tym słyszałem o wersji 1.5 130 KM , w Polsce
                                    > nie ma.

                                    Z tym silnikiem to jest japoński Vitz RS (odpowiednik Yarisa TS).


                                    > Intryguje mnie corolla TS , która z silnika 1.8 daje 196 KM - to jest wynik -
                                    > cena 82 tys.

                                    Tak, na tą „Corollcie” to mój małżonek się strasznie „napalił” (on lubi szybkie
                                    wozy), ale ja wiem czy tyle kasy to warto na nią wydawać, ja tam bym wolała
                                    Rav4 i na to go namawiam.

                                    Pozdrawiam
                                    Katka

                              • Gość: jola Do Adama w sprawie przejazdzki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 12:31
                                Adamie nie ma sprawy, oczywiscie, ze dam Ci sie "przejechac" moim autkiem, pod
                                warunkiem, ze obiecasz mi, ze Twoja zona Basia nie zrobi mi zadnej krzywdy i
                                nie bedzie mnie scigac po calej W-wie np. z siekierka :-))). Ale jesli o czyms
                                takim nie ma mowy to oczywiscie jestem sklonna dotrzymac danego przed chwila
                                slowa. A tak przy okazji to wersja SOL 1.3. kusila mnie niesamowicie - ale
                                chyba bardziej mysle o zalozeniu w niedalekiej przyszlosci klimatyzacji, wiec z
                                ciezkim sercem odpuscilam sobie to m.in. 4-poduszkowe szalenstwo. Ci dealerzy
                                to maja okropna taktyke, bo tak naprawde to roznice cenowe miedzy kolejnymi
                                wersjami nie sa az tak duze, zwazywszy oczywiscie cene wyjsciowa pojazdu - i
                                kusza czlowieka niemilosiernie. Ale postanowilam nie ulegac pokusom :-), choc
                                bylo trudno. Pzdr. Jola
                                • Gość: jola No i kolejne pytanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 12:40
                                  Witajcie Wszyscy, Wiem, ze jeszcze nie mam "Waszego" pojazdu, ale juz chyba
                                  oszalalam na jego punkcie, a to szalenstwo to po trosze wyzwolila we mnie Katka
                                  opowiadajac czego to Ona nie ma w tym swoim autku. No i zostalam zainspirowana.
                                  Tak sobie mysle, co by tu sobie fajnego kupic. Przejzalam liste akcesoriow
                                  dodatkowych i troche mnie zamurowaly...ceny. Ot jakies tam firmowe dywaniki
                                  kosztuja cos ok. 150 zlotych, juz nie wspomnajac o innych gadzetach. Ot znow
                                  sprowadzilam sie na ziemie. Ale mam pytanie czy sa w Warszawie jakies fajne
                                  sklepy, gdzie mozna kupic cos do autka, niekoniecznie musze miec np. dywaniki
                                  z napisam Toyota, az taka nastawiona "markowo" nie jestem - moze kiedys sie
                                  zmienie, ale teraz to stawiam glownie na bezpieczenstwo, a nie ma markowosc
                                  odatkowych drobiazgow. Wiem, ze chyba kolo duzych centrow handlowych sa takie
                                  sklepy - chyba widzialam cos takiego w okolicach Auchan w Piasecznie. Zatem
                                  doradzcie Kochani gdzie szukac roznych cudeniek. Pzdr. Jola
                                  • Gość: Adam W. Re: No i kolejne pytanie IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 17.07.02, 13:26
                                    Co do "przejechania" to rzeczywiście trzeba bardzo uważać na dwoznaczność
                                    rozumienia polskiej mowy.

                                    Na Ursynowie , ul.Dereniowa na tyłach restauracji "Greckiej" ( nie polecam)
                                    jest taki sklep "Japan Auto" , można tam taniej dostać to i owo.
                                    PZDR.
                                  • Gość: Katka Re: No i kolejne pytanie IP: *.net.autocom.pl 17.07.02, 19:18
                                    Witaj Jolu!
                                    „... ale już chyba oszalałam na jego punkcie, a to szaleństwo to po trosze
                                    wyzwoliła we mnie Katka opowiadając czego to Ona nie ma w tym swoim autku.”

                                    Nie wiem czy to źle czy dobrze ?!
                                    Nie wiem czy mam czuć się winna, czy cieszyć się z zasługi wzbudzenia owego
                                    szaleństwa ?
                                    Jolu po pierwsze nie od razu miałam wszystko, ja mam go już dwa lata i cały
                                    czas coś dokupuje, zostaw i Sobie tą przyjemność. Na początek weź to, co jest
                                    naprawdę potrzebne i niezbędne a potem zawsze możesz to czy tamto dokupić. Co
                                    do dywaników, oczywiście kupisz za co najmniej połowę tej ceny nie firmowe
                                    tylko sprawdź czy aby na pewno dobrze pasują i to tyle. Niestety nie doradzę
                                    gdzie to kupisz.
                                    Jak chcesz zobaczyć zdjęcia mojego Yariska (w ramach pogłębiania „szaleństwa”)
                                    to napisz na priva katka.pal@poczta.fm to Ci parę prześle.

                                    Serdecznie pozdrawiam
                                    Katka.
                                    • Gość: jola Odpowiedz na szalenstwa Katki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 21:37
                                      Droga Katko, spiesze Ci doniesc, ze szalenstwo Tobie ZAWDZIECZAM w pozytywnym
                                      tego slowa znaczeniu. Tak wiec chce bys czula sie z tego powodu DOBRZE.
                                      Oczywiscie w pewnym momencie pozwole sobie skorzystac z Twojego prywatnego
                                      konta, ale teraz to moze jednak sie wstrzymam z ogladaniem Twojego cudenka, bo
                                      boje sie, ze skusze sie na jakies szlenstwo - Ty powiedzialas, ze masz juz swoj
                                      samochodzik 2 lata i ciagle go "udoskonalasz", ale ja niestety jestem strasznie
                                      niecierpliwa, wiec boje sie, ze moglabym najpierw zaszalec, a potem jesc
                                      przyslowiowy bialy serek - a tego chyba jednak do konca nie chce. Pzdr. Jola
                                    • Gość: jola No i kolejne pytanie po kolejnym pytaniu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 21:49
                                      Znow mam pytanie - co myslicie o znakowaniu pojazdu, czy to ma jakis sens w
                                      przypadku Yarisa. I jeszcze jedno - slyszalam, ze jesli chodzi o "urzadzenia
                                      ochronne" w samochodzie to calkiem niezla jest blokada pedalow - ot taki dziwny
                                      drag ktory naklada sie na pedaly i zamyka kluczykiem - co o tym sadzicie. Wiem,
                                      ze moze troszke przesadzam, ale tak bym nie chciala, aby moje pierwsze w zyciu
                                      autko ktos mi buchnął - chyba bym tego nie przezyla i nie chodzi tu juz
                                      wylacznie o finanse - niestety szybko przywiazuje sie do rzeczy martwych. Pzdr.
                                      Jola
                                      • Gość: Katka Re: No i kolejne pytanie po kolejnym pytaniu IP: *.net.autocom.pl 17.07.02, 22:27
                                        Witaj Jolu !
                                        No to się cieszę, że te „szaleństwa” to w pozytywnym znaczeniu bo już się
                                        bałam, że masz pretensje do mnie ;) .
                                        Nie namawiam do oglądania zdjęć bo nie chce mieć Ciebie na sumieniu (na samym
                                        serku to długo byś nie pożyła) ;) .
                                        Co do zabezpieczeń to ponoć nigdy za wiele, ale bez przesady. Ja mam tylko
                                        alarm z odcięciem dopływu paliwa (nawet jak się złodziej przedrze przez dwa
                                        imobilajzery i uda mu się uruchomić silnik to ujedzie kilka metrów i koniec),
                                        ale jak chcesz coś jeszcze to proponuje blokadę skrzyni biegów (małe,
                                        estetyczne). Daj sobie spokój z „laskami” na kierownice czy pedały, nie
                                        funkcjonalne, nie estetyczne i ponoć najmniej zabezpieczające - to dobre
                                        dla „malucha”.

                                        Pozdrawiam
                                        Katka
                                        • Gość: jola o samym serku trudno żyć IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 22:49
                                          Masz racje Katko, dlugo bym pewnie nie wytrzymala na tym serku.
                                          Uswiadomilas mi, ze musze byc ostrozniejsza w doborze slow, bo bylam pewna, ze
                                          to co napisalam o moim zadowoleniu bylo jednoznaczne a jednak wywalo Twoj
                                          niepokoj - ale mysle, ze teraz to juz sie uspokoilas po moich wytlumaczeniach.
                                          Ot czytajac moje info nalezy z gory przyjac, ze mam pozytywne nastawienie do
                                          ludzi i w taki sposob interpretowac moje wypowiedzi. Aha, ale obejrzenia tych
                                          zdjec to sobie nie odpuszcze jesli pozwolisz tylko troszke poczekam. A tak przy
                                          okazji co myslisz o fanklubie ideę ktorego "rozpetal" kiedys Adam?
                                          • Gość: Katka Re: o samym serku trudno żyć IP: *.net.autocom.pl 17.07.02, 23:31
                                            Jola, ale ja troszkę żartowałam, nie przejmuj się doborem słów, wszystko jest
                                            OK.
                                            Prawdę mówiąc nie czytałam tego wątku (musze go znaleźć i przeczytać), ale sam
                                            pomysł zebrania fanatyków tego autka jest bardzo dobry. Już się kiedyś
                                            zastanawiałam, dlaczego jeszcze nikt na to nie wpadł. Takie „Garbusy” i inne
                                            auta mają swoje fancluby dlaczego nie Yariska ?! A z tego, co widzę to ma
                                            wiernych fanów nawet w śród przeszłych nabywców :).

                                            Pozdrawiam
                                            Katka.
                                • Gość: jola Re: Do Adama w sprawie przejazdzki cd IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 21:44
                                  Adamie, nie potraktuj tego co powiem jako wycofywanie sie ze zlozonej obietnicy
                                  przejazdzki - nie, to nie tak, przejazdzka wciaz aktualna. Nie mniej jednak
                                  chce Ci powiedziec, ze dowiedzialam sie, ze Yarisy z silnikiem 1.3 beda pod
                                  koniec lipca w salonach i bedzie mozna sobie odbyc jazde probna. Jak znam zycie
                                  to pewnie skorzystasz, bo koniec lipca to nie wrzesien przelom pazdziernika
                                  (wtedy ja odbiore swoj samochod)- nie mniej jednak w salonie do przejazdzki
                                  pewnie zaoferuja najprostrza wersje, a moja bedzie bardziej rozbudowana wiec
                                  zawsze mozesz porownac.....komfort jazdy :-) Pozdrowienia dla Basi, Jola
                                  • Gość: jola Co z Yarisowcami... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 22:20
                                    Wlasnie przegladalam sobie pkt. re "Co z Yarisowcami" - coz dopiero teraz go
                                    znalazlam, bo oddalil sie nieco w czasie. No wiec jak to Adamie [sorry, ze
                                    Ciebie tak ciagle mecze, ale okazalo sie, ze masz pozycje lidera w dziedzinie
                                    Yarisow:-)]jest z tym potencjalnym fanklubem Yarisowcow - czy w koncu udalo
                                    sie "juz posiadaczom" w jakis sposob spotkac, czy tez skonczylo sie na
                                    obietnicach - ot jakos nie kontunuowaliscie tego watku, wiec nie wiem co i jak.
                                    A tak przy okazji to mam nadzieje, ze wszystkie problemy zdrowotne masz juz za
                                    soba ....bo ewidentnie nie mozesz milczec na forum - bez Ciebie "umieraja"
                                    tematy. Pozdrawiam cieplutko. Jola
                                    • Gość: Adam W. Re: Co z Yarisowcami... IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 17.07.02, 22:26
                                      1. Basia dziękuje za pozdrowienia.
                                      2. Na pewno przejadę się 1.3 jak tylko będą w salonach.
                                      3. Z fanklubem to trochę moja wina , bo najpierw podgrzałem atmosferę a potem
                                      wycofałem się ( dość ciężka choroba po której na szczęście zostało prawie
                                      wspomnienie).
                                      Ale widzę tu na forum świetnego kandydata na koordynatora fanklubu ze świeżym
                                      podejściem , zapałem i prawdziwym uczuciem do małej toyoty...
                                      No więc jak Jolu? Będę Ci pomagał a i inni stuknięci na punkcie yarisa też się
                                      przyłożą!
                                      Pozdrawiam serdecznie.
                                      • Gość: jola Re: Co z Yarisowcami... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 22:36
                                        Hm....to mnie zaskoczyles. Ale ja jeszcze nie mam samochodu i jestem
                                        poczatkujacym kierowcom wiec nie jestem pewna czy to wypada. Zawsze takie
                                        stanowiska piastuja "dojrzale" osoby (i nie chodzi mi o wiek, tylko o wiedze w
                                        konkretnej dziedzinie) :-). Ja ewentualnie w przyszlosci moge popedzac
                                        niektorych, aby szybciej podejmowali decyzje :-) a nie wymigiwali sie praca,
                                        czy wyjazdami sluzbowymi (ojej to mi sie dostanie od Mac'a lub Rad'a -
                                        dokladnie nie pamietam, ktory z nich podawal takie powody - jak wroca z
                                        wakacji). Ale reasumujac, pomysl to mi sie podoba, bo...wy wszyscy razem i tak
                                        wiecie ode mnie o wiele wiecej o samochodach - zatem z mojego konsumpcyjnego
                                        punktu widzenia :-) dobrze Was znac - alez jestem okrutna, ale to tylko tak na
                                        pismie, bo naprawde to uwazam, ze np. zlot Yariskow to jest cos fajnego, bo
                                        samochody te same w sobie sa sliczniutkie, a jak jest ich wiecej to juz zupelny
                                        odlot - ot pocieszny bylby to widok. Pozdrawiam.Jola
                                        • Gość: jola Re: Co z Yarisowcami... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 22:43
                                          aha, tylko nie przypuscie teraz ataku z tym zlotem, bo ja bede miala samochod
                                          dopiero we wrzesniu a moze na poczatku pazdziernika, a chcialabym uczestniczyc
                                          w tym tak donioslym wydarzeniu :-). A co myslicie o ryneczku przed ruinami
                                          zamku w Czersku. To takie urokliwe miejsce, niedaleko Warszawy (kierunek
                                          Konstancin), a ryneczek maja tam w sam raz dla kilku Yariskow. Ech..ja po
                                          prostu lubie takie "romantyczne" miejsca z duchem.Pzdr. Jola
                                          • Gość: Katka Re: Co z Yarisowcami... IP: *.net.autocom.pl 17.07.02, 23:35
                                            Ale dlaczego tak daleko od Krakowa !!!
                                            Proponuje troszkę bliżej południa Polski !

                                            Pozdrawiam
                                            Katka.
                                            • Gość: jola Re: Co z Yarisowcami... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 07:59
                                              Droga Katko,
                                              O tym miasteczku kolo Warszawy to mi sie powiedzialo tak w kontekscie tego
                                              watku "Co z Yarisowcami", bo tam proponowano rozne miejsca w Warszawie -
                                              domniemywam, ze czesc Yarisowych aktywnych forumowiczow pochodzi z Warszawy lub
                                              okolic (tak jak mowie, wnioski wyciagnelam na podstawie propozycji miejsc
                                              spotkan), no i nie mam watpliwosci co do Adama, bo mieszka na Ursynowie - to
                                              nie az tak daleko ode mnie, bo ja na Mokotowie. Ale jesli sa i forumowicze z
                                              innych czesci Polski - witam przy okazji raz jeszcze kobiete z poludnia Polski
                                              (tak tak to do Ciebie Katko) - to oczywiscie trzeba o tym powaznie pomyslec.
                                              Ale fajnie, ze pomysl Ci sie podoba. Pzdr. Jola
                                              • Gość: Katka Re: Co z Yarisowcami... IP: *.net.autocom.pl 18.07.02, 10:47
                                                Witaj Jolu!

                                                Miło mi być powtórnie powitaną ;) !
                                                W Krakowie też jest kilku „Yarisowców”, pisze maile z jednym czerwonym
                                                Yariskiem, a teraz jak się spotkamy na ulicy (łatwo się poznać: mojego po
                                                lampach a on ma świetną rejestracje – wymieniliśmy się zdjęciami) to będziemy
                                                trąbić pozdrawiająco.
                                                Pewnie znalazłoby się więcej chętnych z całej Polski na takie spotkanie.

                                                A tak z „babskiej” ciekawości wybrałaś już kolorek ?

                                                Serdecznie pozdrawiam
                                                Katka
                                                • Gość: jola Re: Co z Yarisowcami... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 18:34
                                                  witaj "Krakowianko",
                                                  Jesli chodzi o wybor koloru samochodu , no coz wlasciwie nie mialam wyboru, bo
                                                  zdecydowalam sie nie doplacac za kolor i wziac jeden ze standardowych. Ot i tak
                                                  sie rozbestwilam, bo na poczatku chcialam kupic Lune 1.0, 3 drzwiowa a
                                                  skonczylam na modelu LUna 1.3 5 drzwiowym. Zatem juz na kolor mi nie starczylo
                                                  (nie wiem jak kiedys, teraz trzeba doplacic 1400 PLN) i wybralam czerwony (w
                                                  standarcie jest jeszcze bialy - ale nasze warunki pogodowe nie przekonuja mnie
                                                  do tego koloru). Szczerze mowiac nie bardzo lubie czerwone samochody, ale
                                                  akurat w Yarisku on mi nie przeszkadza - jakos tak pasuje do jego zgrabniutkiej
                                                  malutkie i powabnej sylwetki. Oczywiscie marzyl mi sie czarny perlowy (czarne
                                                  samochody lubie najbardziej) ewentualnie ciemnozielony lub ciemnoczerwony, ale
                                                  bedzie czerwony .... ot bede zauwazalna :-)
                                                  A jesli chodzi o potencjalny ogolnopolski zjazd milosnikow Yariskow, to co,
                                                  chyba pozostaje jakis zjazd swietokrzyski :-)))Pzdr Jola
                                                  • Gość: Katka Re: Co z Yarisowcami... IP: *.net.autocom.pl 18.07.02, 19:12
                                                    Witaj „Warszawianko” !
                                                    Czerwony to bardzo ładny kolor dla Yariska, zresztą prawie wszystkie kolory są
                                                    fajne, mnie się tylko nie podoba ten różowy i seledynowy zupełnie „odjechane”
                                                    kolory, ale to też kwestia gustu widocznie komuś się podobają, bo widzę je na
                                                    mieście.
                                                    Dobrze zrobiłaś, że wybrałaś silnik 1.3 , jak szaleć to szaleć no nie ;) .

                                                    Serdecznie pozdrawiam i życzę cierpliwości w oczekiwaniu na samochodzik.
                                                    Katka
                                                  • Gość: jola Re: Co z Yarisowcami... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 22:51
                                                    Nie wydaje Ci sie Katko, ze jakos mezczyzni nas opuscili. No coz, mowi sie
                                                    trudno. A tak przy okazji - nie wiem, byc moze, ze juz o to pytalam, ale mam
                                                    lekka skleroze, wiec zapytam jeszce raz, czy masz jakies zdanie na temat
                                                    znakowania pojazdu (a moze ktos inny powie cos na ten temat), czy w przypadku
                                                    Yariska ma to sens.
                                                    Dzis sobie jezdzilam z moim instruktorem - ot od czasu do czasu jezdze, aby nie
                                                    zapomniec jak to sie robi, bo przeciez musze byc zwarta i gotowa, by wsiasc
                                                    sama do samochodu we wrzesniu - i mijaly mnie rozne fjne Yariski, min. czarne
                                                    do ktorych mam duza slabosc, bo wydaja mi sie szalenie eleganckie - ale to
                                                    oczywiscie rzecz gustu. No i wlasnie jak tak sobie popatrze na Yariski na
                                                    drogach, to juz bym sama chcialam wsiasc w mojego Yariska i pojechac tam gdzie
                                                    mnie oczy poniosa, moze nawet dotarlabym do Krakowa, jak bym sie rozpedzila :-
                                                    ))). Jak zwykle pozdrawiam Cie cieplutko (ciesze sie, ze poparlas
                                                    moj "silnikowy" wybor) z upalnej Warszawy w ktorej chyba zbiera sie na burze,
                                                    bo widac juz pierwsze blyskawice. Do uslyszenia. Jola
                                                  • Gość: jola Re: Co z Yarisowcami... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 22:59
                                                    No i chyba musze napisac te wiadomosc raz jeszcze, bo cos mi sie poprzednia nie
                                                    wyslala.
                                                    1.Katko przede wszystkim dzieki za poparcie mojego "silnikowego wyboru".
                                                    2. Czy nie masz wrazenia, ze mezczyzni jakos nas opuscili - no coz, jakos to
                                                    przezyjemy.
                                                    3. Dzis sobie jezdzilam z moim instruktorem - czasem biore sobie lekcje, aby
                                                    nie zapomniec jak sie jezdzi, szczegolnie w kontekscie tego, iz moze we
                                                    wrzesniu bede musiala sama usiasc za kolkiem i jezdzic po Warszawia, wiec wole
                                                    byc przygotowana - i mijaly mnie min Yariski - ech jednak mam sentyment do tych
                                                    czarnych; wydaja mi sie szalenie eleganckie - ale to oczywiscie rzecz gustu;
                                                    ale jak je sobie tak ogladalam dzis na drodze to juz chcialam siedziec w moim
                                                    wlasnym autku i pomykac gdzies w sina dal...moze jak bym sie rozpedzila
                                                    dotarlabym do Krakowa :-))))I to tyle na dzisiaj. Pozdrawiam Cie Katko jak
                                                    zwykle cieplutko, wrecz goraco, bo w Warszawie duchota i zbiera sie chyba na
                                                    burze, bo juz widzialam pierwsze blyskawice. Jola
                                                  • Gość: Katka Re: Co z Yarisowcami... IP: *.net.autocom.pl 19.07.02, 00:03
                                                    Witaj Jola!

                                                    No cóż Panów już pewno znudziły nasze pogaduszki ;) .

                                                    Yariska też jest moim pierwszym samochodem, ja nie miałam jeszcze w ogóle prawa
                                                    jazdy jak już zamówiłam to autko. Miałam ten stres, że jak nie zdam za
                                                    pierwszym razem to nie zdążę przed odebraniem samochodu. Na szczęście poszło
                                                    gładko. I tak naprawdę jeździć to uczyłam się na niej, szczęśliwie bez żadnej
                                                    szkody dla autka. Dobrze, że jeździsz sobie czasami, nabierasz coraz większej
                                                    wprawy.

                                                    Nie wiem czy coś daje znakowanie pojazdu, pewnie się przydaje, ale nie powiem
                                                    Ci jak bardzo.

                                                    Jak będziesz się zapędzać w stronę Krakowa to daj znać wyruszy Ci
                                                    naprzeciw „Srebrna strzała” hehe ;) !!!

                                                    Pozdrawiam również bardzo cieplutko (te burze to pewnie z nad Krakowa, bo tu
                                                    były parę godzin temu).
                                                    Katka
    • Gość: Katka Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.net.autocom.pl 14.07.02, 17:05
      Witaj Jolu!
      Jestem od dwóch lat posiadaczką Yarisa 1.0 (wtedy jedyny), ale myślę, że w
      zupełności taki by Ci wystarczył. Na autostradzie spokojnie wyciąga nawet
      170km/g (są tacy, co jechali więcej) i wyprzedza nie takie „fury” (co wzbudza
      zdziwienie u niektórych wyprzedzanych). Spisuje się znakomicie, żadnych awarii
      nawet najmniejszych. Wprawdzie ja mam oryginalnego „Japońca”, a że różni się od
      tych „Francuzów” dowiedziałam się o tym niedawno chcąc zamontować klimatyzacje,
      i do tych nowych jest oczywiście „od ręki” a do mojego musiałam czekać blisko
      dwa miesiące, bo sprowadzano ją z Japonii. Jak jeden z Panów tu napisał ten
      samochód ma coś takiego w sobie, co sprawia, że podchodzi się do niego nie jak
      do przedmiotu użytkowego tylko z uczuciem. Mój mąż traktował Yarisa jak mały
      wózek na zakupy do czasu jak parę razy nim pojeździł, od tego czasu często chce
      się go pożyczyć i sam przyznał, że bardzo nim lubi jeździć (a ma trochę lepszy
      samochód). Tak więc z czystym sumieniem polecam Ci ten samochód, znakomicie się
      sprawuje zarówno w mieście jak i na trasie (uwielbia autostrady ;) ) i jako
      kobieta użytkownik uważam, że jest to najlepsze auto w swojej klasie.
      Życzę jak najszybszego odbioru i szerokiej drogi!
      Pozdrawiam
      Wielka miłośniczka Toyoty Yaris.

      PS. A co do plastikowych listew naklejanych na lakierowane zderzaki to u mnie
      nic się nie odkleja a jest bardzo praktyczne, również polecam listwy boczne. Z
      punktu widzenia kobiety polecam jeszcze dokupić wykładzinę i siatkę do
      bagażnika (siatkę trzeba montować więc zamów od razu a bardzo przydaje się na
      zakupy i nie tylko).
    • Gość: Katka Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna IP: *.net.autocom.pl 14.07.02, 17:06
      Witaj Jolu!
      Jestem od dwóch lat posiadaczką Yarisa 1.0 (wtedy jedyny), ale myślę, że w
      zupełności taki by Ci wystarczył. Na autostradzie spokojnie wyciąga nawet
      170km/g (są tacy, co jechali więcej) i wyprzedza nie takie „fury” (co wzbudza
      zdziwienie u niektórych wyprzedzanych). Spisuje się znakomicie, żadnych awarii
      nawet najmniejszych. Wprawdzie ja mam oryginalnego „Japońca”, a że różni się od
      tych „Francuzów” dowiedziałam się o tym niedawno chcąc zamontować klimatyzacje,
      i do tych nowych jest oczywiście „od ręki” a do mojego musiałam czekać blisko
      dwa miesiące, bo sprowadzano ją z Japonii. Jak jeden z Panów tu napisał ten
      samochód ma coś takiego w sobie, co sprawia, że podchodzi się do niego nie jak
      do przedmiotu użytkowego tylko z uczuciem. Mój mąż traktował Yarisa jak mały
      wózek na zakupy do czasu jak parę razy nim pojeździł, od tego czasu często chce
      się go pożyczyć i sam przyznał, że bardzo nim lubi jeździć (a ma trochę lepszy
      samochód). Tak więc z czystym sumieniem polecam Ci ten samochód, znakomicie się
      sprawuje zarówno w mieście jak i na trasie (uwielbia autostrady ;) ) i jako
      kobieta użytkownik uważam, że jest to najlepsze auto w swojej klasie.
      Życzę jak najszybszego odbioru i szerokiej drogi!
      Pozdrawiam
      Wielka miłośniczka Toyoty Yaris.

      PS. A co do plastikowych listew naklejanych na lakierowane zderzaki to u mnie
      nic się nie odkleja a jest bardzo praktyczne, również polecam listwy boczne. Z
      punktu widzenia kobiety polecam jeszcze dokupić wykładzinę i siatkę do
      bagażnika (siatkę trzeba montować więc zamów od razu a bardzo przydaje się na
      zakupy i nie tylko).
      • Gość: jola witam przedstawicielke tej samej plci IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 20:34
        Witam i dziekuje za podpowiedz przedstawicielce plci pieknej. Choc mowi sie, ze
        Yarisek to samochod damski (hm..Panowie prosze sie nie gniewac ja tylko
        powtarzam zaszlyszane zdania:-))to jednak malo kobiet na forum zechcialo mi
        cokolwiek podpowiedziec. Dlatego jeszcze raz dziekuje. Prawde mowie, zaczynam
        rozumiec to co Adam mi mowil, ten samochodzik jeszcze nie jest moj i jeszcze
        troche przyjdzie mi na niego poczekac, ale juz go jakos....chyba nawet kocham,
        szczegolnie skorzana kierownice - ha, ha!( w wersji Luna taka jest). Pomysle o
        tych siateczkach na zakupy, choc prawde mowiac to juz mam mentlik jesli chodzi
        o te akcesoria dodatkowe, bo chcialoby sie wszystko, ale wszystko kosztuje i to
        nie tak malutko - wiec bede musiala dokonac wyboru, ale dzieki za podpowiedz.
        Ojejku, juz sama nie wiem co mam pisac, bo naprawde serce mi rosnie na sama
        mysl o tym "slodkim maluszku" - hm..moze odzywaja sie we mnie jakies
        macierzynskie uczucia? Tylko dlaczego do samochodu - no i na tym moze polega
        tajemnica Yarisa, ze wyzwala w nas dziwne uczucia. Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: Adam W. Re: witam przedstawicielke tej samej plci IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 14.07.02, 21:54
          Jako posiadacz ...hmm ..."słodkiego maluszka" uspokajam co do mikroskopijnej
          tylnej szyby. mała jest , owszem , ale nie na tyle by nie dało się sprawnie
          sprawdzić martwego punktu i czy nic za nami nie jedzie ( choć do tego służą
          dobrze ustawione lusterka boczne ) - ogólnie bardzo szybko można się
          przyzwyczaić.
          Co do dodatkowych akcesoriów to chyba teraz w toyocie jest jakaś promocja ,
          może warto wykorzystać?

          Do Joli: jednak zdecydowałaś się na wersję 1.3 - bardzo fajnie , gratuluję i
          życzę cierpliwości.

          PZDR.
          • Gość: jola Re: "slodki maluszek" czy to zle brzmi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 22:45
            Hm...nie jestem pewna Adamie, czy moje okreslenie Ci sie spodobało, ale trudno
            mnie wydaje sie po prostu ...pieszczotliwe... Jak zwykle dzieki za info -
            jestes niesamowity - trzymasz reke na pulsie jesli chodzi o info samochodowe.
            Jestes moja, i mam nadzieje, ze tez i innych forumowiczow, skarbnica wiedzy.
            a jesli chodzi o wersje 1.3. - no coz sam mi keidys radziles, abym poszla na
            calosc. Co prawda radziles, abym moze zdecydowala sie na wersje Sol, ale juz i
            tak pofolgowalam sobie finansowo i nie chcialam przesadzic. Juz za dwa tygodnie
            ma byc dostepny do jazd probnych model 1.3. - a ja mam nadzieje sobie
            troche "poszalec" - ha, ha!!! Ja i szalenstow - ot to moje, pewnie
            niespelnione, marzenie. No to mnie uspokoiles z ta tylnia szyba, bo balam sie,
            ze jednak moze sie ona dawac we znaki, ale poniewaz cenie Twoje zdanie, wiec
            juz bede spac spokojnie. Pozdrawiam
            • Gość: mac Re: 'slodki maluszek' czy to zle brzmi? IP: *.war.gleiss 19.07.02, 10:44
              witam was wszystkich gorąco, dorwalem sie do sieci i co robię.... od razu do gazety i do was, patrze dalej
              a wątek sie strasznie rozrósł, wilee przeszło obok mnie
              i jolka no prosze 1.3 luna (dobry wybór) i jeszcze chyba będzie ....."prezesem" fanclubu, miło znowu was
              zobaczyc w przenosni, tj. wasze teksty, na razie tyle, musze jeszcze przeczytac kilkadziesiąt waszych
              postów by znowu być w temacie

              a czersk, hm byłem tam i ....... odlotowe miejsce

              pozdrówka
              • Gość: jola Powrot mezczyzny na lono....forum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 12:42
                Witamy z powrotem (witamy, bo witam w imieniu przedstawicielek plci pieknej,
                czyli Katki i swoim - mam nadzieje,ze Katka nie ma nic przeciwko). No coz,
                czytania to troche masz przed soba, ale duzo bedzie takiego zdźebko babskiego
                ble-ble. Z ta prezesura to nie przesadzaj - bo to pomysl Adama (ot chcialby
                mnie wrobic) mimo, iz uwazam, iz On jest niekwestionowanym guru w kwestiach
                samochodowych i nie tylko. Entuzjazm mam, nie moge sie wypierac, ale wiedzy na
                temat samochodow i doswiadczenia w tej materii to u mnie mniej niz zero. Pzdr
                i zycze milej lektury "starszych" watkow.
                PS. do Katki. Katko gratuluje zdania egzaminu za pierwszym razem. Mnie udalo
                sie za drugim, co w Warszawie nie jest zlym wynikiem. Wlasciwie to bym zdala za
                pierwszym gdyby nie fakt, ze w pewnym miejscu nerwy mi puscily i strasznie
                nakrzyczalam na egzaminatora, bo nagle zahamowal, myslac, ze ja nie widze
                samochodu, a ja juz sie wzrokowo porozumialam z kieropwca i on dawal mi znaki,
                ze mnie wpuszcza, ale egzaminator tego nie widzial i tak ostro przychamowal, ze
                ja po pierwsze nie wiedzialam o co mu chodzi, poza tym tak ostro polecialam do
                przodu, ze o malo nie walnelam glowa w kierownice. No i nie wytrzymalam, i
                nakrzyczalam na niego, zatem nie moglo to sie skonczyc inaczej - oblal mnie, bo
                potem juz podczas jazdy czepial sie doslownie duperelek, ze np. za szybko
                przejezdzam przez tzw. "niezywych policjantow", ze wlasciwie to powinnam sie
                prawie zatrzymac. Ot musial cos wymyslic, bo jako samiec (przepraszam tu
                wszystkich porzadnych facetow, ale prawda jest, ze czasami faceci zachowuja sie
                jak typowe samce) nie mogl zniesc, ze kobieta nan nakrzyczala. I tyle mojej
                historii. Pzdr. Jola
                • Gość: Adam W. Re: Powrot mezczyzny na lono....forum IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 19.07.02, 13:24
                  Witaj mac ... na łonie forum.
                  Widzisz jakie wspaniałe Dziewczyny nam przybyły i jak wytrwale ciągną ten
                  yarisowy wątek.
                  Jola stara się wymigać od prezesowania ale ja myślę , że dobrze by się stało ,
                  gdyby właśnie ktoś taki z zapałem i kobiecą raczką nagonił nas , starych
                  warchołów do jakiejś dyscypliny.
                  Gratuluję Paniom zdanych egzaminów (ja też zdałem za drugim razem) a Ty , Jolu
                  nie martw się tak "samczą postawą " pana egzaminatora.
                  Z doświadczenia i wykształcenia ( robię doktorat z psychologii i
                  psychopedagogiki) wiem , że takie klasyfikowanie nie sprawdza się.
                  Zresztą prawdziwy "samiec" to właśnie pan miły , wyrozumiały , kulturalny
                  itp. , aten "twój" to po prostu zakompleksiony człowieczek , by nie powiedzieć -
                  cham.
                  Moja żona na ten przykład nie zniosłaby w swojej cięzkiej pracy szefa kobiety.

                  Jak chcesz to dam Ci pojeździć moim yarisem któregoś dnia - nadaj tylko kontakt.

                  Pozdrawiam wszystkich.
                  • Gość: mac Re: Powrot mezczyzny na lono....forum IP: *.war.gleiss 19.07.02, 13:53
                    dzięki, no nareszcie odpowiedź, juz kilka razy się łaczyłem, lono ...... hm mozna to tak nazwać, co do
                    prawka zdałem również za drugim razem w .... Wawie, a za pierwszym oblałem........ no powiem teorie,
                    niezle nie miałem o jeden błąd za dużo;
                    jola na prezesa, pisze poważnie, do prezesowania, czyli powiadamiania o spotkaniu, ciagnięcia za uszy i
                    uczenia kultury za kierownicą, wyrozumiałości dla niektórych (podkreślam niektórych, żebym nie był
                    uznany za szowinistyczną świnię) kierowców płci zenskiej i tak dalej

                    pozdrówka serdeczna dla Was

                    mac



                    • Gość: jola wyrozumialosc dla "zenskich" kierowcow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 18:40
                      Na wstepie to sie ciesze, ze udalo nam sie przekroczyc te magiczna 100.
                      Huuurraaaa!!! Jesli chodzi o walke o wyrozumialosc dla zenskiej populacji
                      kierowcow - coz, bede sie glosno domagac takiej wyrozumialosci, choc nie jestem
                      zadna tam feministka. Ot tak sobie mysle, ze kobiety czasem maja wieksza,
                      niejako bardziej "racjonalna" wyobraznie i dlatego ostrozniej zachowuja sie za
                      kierownica. Och i pewnie zaraz Adam powie mi, ze nie istnieje cos takiego jak
                      racjonalna wyobraznia - no moze i nie istnieje, ale niezle brzmi:-)))).
                      Hm... mam czasem takie jezykowe sklonnosci do tworzenie psedo neologizmow - to
                      juz takie spaczenie zawodowe - choc z wyksztalcenia jestem ekonomistka, to z
                      zadowoleniem uprawiam zawod tlumacza (co prawda nie zajmuje sie lekka muza
                      tylko prawem i ekonomia, ale na tym sie znam jako tako i to mnie interesuje),
                      bo a to sobie czlowiek spokojnie posiedzi przed komuterkiem w domu, a to
                      pojdzie na spotkanie z fajnymi ludzmi, no i dlatego jestem taka wygadana -
                      teraz sami rozumiecie dlaczego nie moge sie zatrzymac na napisaniu 1 zdania -
                      to jest silniejsze ode mnie. Pozdrawiam cieplutko. Jola
                  • Gość: jola Re: Powrot mezczyzny na lono....forum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 18:28
                    Ha, jestem z siebie dumna, bo Cie wyczulam Adamie. Czytalam rozne watki na
                    forum i gdzies tam mowilas o Freudzie i Darwinie, poza tym Twoj ton wypowiedzi
                    jest bardzo zazwyczaj rozwazny i spokojny i dlatego tak jakos podskornie
                    czulam, ze musisz miec cos wspolnego z psychologia i tym podobnymi rzeczami.
                    Przejazdzka Yarisem - kusisz mnie straszliwie, ale pytanie czy mowisz serio,
                    czy tylko tak chcesz sie pokazac na forum z dobrej strony (ha, ha, ha!!!!)
                    A kiedy obrona pracy? Jestes na poczatku, czy juz zbilizasz sie do konca? - no
                    to moze jednak trzeba bedzie zorganizowac ten zjazd i upiec 2 pieczenie przy
                    jednym ogniu - ot zjazd sam w sobie + oblewanie Twojego, drogi GURU - sukcesu.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: Adam W. Re: Powrot mezczyzny na lono....forum IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 19.07.02, 18:51
                      Gość portalu: jola napisał(a):

                      > Ha, jestem z siebie dumna, bo Cie wyczulam Adamie. Czytalam rozne watki na
                      > forum i gdzies tam mowilas o Freudzie i Darwinie, poza tym Twoj ton
                      wypowiedzi
                      > jest bardzo zazwyczaj rozwazny i spokojny i dlatego tak jakos podskornie
                      > czulam, ze musisz miec cos wspolnego z psychologia i tym podobnymi rzeczami.
                      > Przejazdzka Yarisem - kusisz mnie straszliwie, ale pytanie czy mowisz serio,
                      > czy tylko tak chcesz sie pokazac na forum z dobrej strony (ha, ha, ha!!!!)
                      > A kiedy obrona pracy? Jestes na poczatku, czy juz zbilizasz sie do konca? -
                      no
                      > to moze jednak trzeba bedzie zorganizowac ten zjazd i upiec 2 pieczenie przy
                      > jednym ogniu - ot zjazd sam w sobie + oblewanie Twojego, drogi GURU -
                      sukcesu.
                      > Pozdrawiam.

                      W codziennym życiu nie jestem ani taki rozważny ani też spokojny , ale
                      szaleństwem też się nie param.

                      Co do jazdy moim maluchem to mówię poważnie ( też nie mogłem się doczekać na
                      swój samochód i też ktoś mi pomógł) - mam sporo czasu i mogę Ci służyć swoim
                      yarisem na jakąś , powiedzmy 100 - 150 kilometrową drogę ( np. część w Wa-wie a
                      część po trasie ) , wprawisz się i wyczujesz auto a ja zaspokoję swoje
                      altruistyczno - pedagogiczne zapędy.

                      Dla mnie to nie jest problem i dla mojej kochanej Żony też.
                      PZDR.
                      • Gość: jola Kuszaca propozycja Adama IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 22:29
                        witaj Adamie, dzieki raz jeszcze za Twe altruistyczne podejscie do mej skromnej
                        osoby;-). Prawde mowiac to chetnie skorzystalabym z Twojej propozycji
                        (szczegolnie, ze zapewniasz mnie, ze Basia nie ma nic przeciwko), jednak jesli
                        skorzystam, to nie chcialabym nadwyrezac Twej uprzejmosci wiec tylko troszke
                        bym sobie pojezdzila. Umowmy sie tak, ze ja zaloze sobie gdzies jakies konto
                        mailowe i potem Ci je podam, bo prywatnego to wole nie podawac tak na forum, bo
                        niestety ktos moglby je wykorzystac w dziwny sposob (hm.. czytalam sobie rozne
                        posty re tej kwesti wiec wiem co sie czasem dzieje), a jest mi ono niezbedne do
                        pracy i nie moge pozwolic sobie na jego zapchanie. Zatem, tak jak mowilam
                        postaram sobie szybko cos zalozyc i wowczas jakos sie umowimy. Pzdr. Jola
                        P.S. No a jak sie ma ta Twoja praca doktorska? Czyzby tematem bylo
                        oddzialywanie Interetu na rozwoj psychofizyczny czlowieka, lub posiadacza
                        ewentualnie potencjalnego posiadacza Yariska, lub tez obraz psychologiczny
                        posiadacza malutkiego, ale jakze slodkiego pojazdu:-))))
                        • Gość: jola Re: Kuszaca propozycja Adama IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 22:43
                          Adamine,przypomnialam sobie, ze kiedys zalozylam sobie takie konto. Teraz
                          sprawdzilam, czy ono jeszcze dziala i okazalo sie, ze tak. Zatem Adamie - jesli
                          mozesz - wyslij mi jakies swoje namiary mailowe lub telefoniczne.
                          A oto e-mail: jhk11@poczta.onet.pl Pozdrawiam i czekam na jakies info od Ciebie.
                          • Gość: Katka Re: Kuszaca propozycja Adama IP: *.net.autocom.pl 19.07.02, 22:57
                            Witam Wszystkich!

                            Na wstępie witam Mac, choć Jola już witała w moim imieniu (dzięki Jola,
                            oczywiście, że nie mam nic przeciwko).

                            Dopiero teraz włączyłam komputer, patrzę a tu wątek się tak rozrósł, Panowie
                            wrócili, patrz Jola, jaką masz siłę przywoławczą : ) !!!
                            Jola na prezesa !!!!!!!!

                            W Krakowie też rzadko się zdaje egzamin za pierwszym podejściem, ja miałam
                            szczęście, a po za tym powaliłam egzaminatora wiedzą „techniczną” samochodu –
                            hehe. Dostał chwilę wcześniej nowe Punto II (w tedy super nowość) i sam nie
                            wiedział gdzie co się przyciska, a ja wiedziałam, chociaż też w nim pierwszy
                            raz siedziałam, pomogło zainteresowanie samochodami : ) .

                            Co do Pań za kierownicą to niestety większość z nich nie jeździ najlepiej, ale
                            nie można uogólniać i z góry zakładać, że każda. Dlatego z Jolą postaramy się
                            tu podtrzymać (chociaż teoretycznie) dobre imię „Baby za kierownicą”.

                            Widzę Jola, że kierunek wykształcenia mamy podobny ( ja ekonomia-rachunkowość)
                            i prace raczej domową, bo ja też najczęściej w domku przy komputerze.

                            Jestem pełna podziwu dla Adama, że chce Ci Jola dać pojeździć swoim Yariskiem,
                            to jest poświęcenie z jego strony, ja tam niechętnie oddałabym kierownice w
                            moim samochodzie (tylko mężowi jak się benzyna kończy w baku – hehe ; ) ) i to
                            nie wiem jak doświadczonemu kierowcy. I widzisz to jest prawdziwy mężczyzna !!!
                            No, no !!!

                            A ja to nawet jazdy próbnej nie miałam : ( - bo nie miałam jeszcze „prawka”.

                            Gorąco pozdrawiam
                            Katka
                            • Gość: jola Re: Kuszaca propozycja Adama IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 23:28
                              Katko, Ty sobie z tym prezesowaniem to nie zartuj, bo wlasnie "wydalas sie", ze
                              jestes biegla kobieta w dziedzinie samochodow, wiec moze Ty powinnas dowaodzic
                              tej calej druzynie, coby udowodnic calemu swiatu, ze kobieta potrafi - ha, ha!
                              Co do Adama - hm...tez mi sie wydaje, ze z niego prawdziwy mezczyzna,
                              aczkolwiek bardzo mnie zaskoczyl swa propozycja. Jestem jednak nieco
                              podejrzliwa, bo nie wiem, czy On np. nie zechce mnie wykorzystac jako krolika
                              doswiadczalnego do swojej pracy doktorskiej, jako, ze nie chce sie podzielic z
                              nami jej tytulem. A moze On pisze o poczatkujacych kierowcach kobietach - kto
                              go tam wie :-))))). Ale jak sie odezwie to chyba zaryzykuje :-))))
                              Milo mi, ze tez jestes ekonomistka tylko bardziej od cyferek :-). Ja w zasadzie
                              konczylam handel zagraniczny ale mam ciagoty w kierunku prawa i tak naprawde to
                              teraz troche zaluje, ze kiedys nie wybralam studiow prawniczych - ot te
                              wszystkie meandry przepisow, zycia itp sa chyba blizsze memu sercu. No, ale
                              dzieki tlumaczeniom prawniczym moge zaspokoic swoje prawnicze ciagoty. Pzdr.
                              Jutro postaram sie odezwac. aha Katko, jak bys mogla to przeslij mi na adres
                              jhk11@poczta.onet.pl z jedna fotke lub dwie swego samochodziku, no i najlepiej
                              jesli Ty bedziesz na jego tle, to juz bym wtedy wiedziala jak wyglada kolezanka
                              Krakowianka. Wiecej zdejc na raz raczej nie jest wskazane, bo moj komputerek
                              strasznie jakos wolno ostatnio chodzi, chyba sie biedaczysko z lekka zestarzal.
                              No ale nie wszystko na raz, najpierw Yarisek a potem nowy komputerek (ot ja
                              musze ze wzgledu na charakter pracy miec dobrego notebook'a a to troche wiekszy
                              wydatek niz komputer stacjonarny)Pa, Jola.
                              • Gość: Katka Re: Kuszaca propozycja Adama IP: *.net.autocom.pl 20.07.02, 00:12
                                Dzięki Jola za miłe słowa, ale proszę mnie nie wrabiać w prezesury, mnie się
                                nie chce, po za tym Ty tam w Warszawie tak centralnie i zapału masz dużo, też
                                możesz pokazać, że kobieta potrafi. A co do mojej biegłości w dziedzinie
                                samochodów to raczej jest ona teoretyczna, interesuje mnie motoryzacja, nowinki
                                techniczne, rajdy samochodowe, ale po za sprawdzeniem poziomu oleju to przy
                                samochodzie raczej niewiele zrobię.
                                Myślisz, że Adam chce na Tobie poeksperymentować ; ) hehe. Bo ja myślę, że On
                                tak z dobrego serca, są chyba jeszcze tacy bezinteresowni ludzie.

                                Pozdrawiam serdecznie
                                Katka

                                PS. Wysyłam fotki na Twojego maila.
                                • Gość: jola Re: Kuszaca propozycja Adama IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.02, 12:24
                                  witqaj Katko,
                                  Co do Adama, to ja tez mysle, ze On tak z dobrego serca, nie mniej jednak
                                  poeksperymentowac przy okzaji nie zaszkodzi :-))) Ale co tam moge sie poswiecic
                                  dla dobra nauki.
                                  Katko, nie wiedzialam, ze z Ciebie taki leniuszek. Biorac pod uwage Twoja
                                  forumowa aktywnosc trudno byloby wyciagnac wniosek, ze Katce czegos sie nie
                                  chce :-)))).
                                  Dzieki za fotki, zaraz je sobie sciagne, i wieczorkiem moze cos napisze, bo
                                  teraz choc w Warszawie deszczowo, to jednak wybiore sie na jakis spacer. Jola
                                  • Gość: jola Re: Kuszaca propozycja Adama IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.02, 12:36
                                    Witaj Katko,
                                    Nie moglam oprzec sie pokusie. Sciagnelam sobie Twoje fotki i predziutko pisze
                                    o wrazeniach. EEch......sliczna ta Twoja Yariska, a te lampy to rzeczywiscie
                                    odjazd. Co do Twej osoby w srodku - mysle, ze jeszcze cos nas laczy: dlugosc
                                    wlosow - ja tez mam dlugie wlosy - moze takie dobrze wygladaja w tym
                                    samochodziku? - ha, ha! Pozdrawiam i pedze sie gdzies zrelaksowac. Jola
                                    • Gość: Katka Re: Kuszaca propozycja Adama IP: *.net.autocom.pl 20.07.02, 21:14
                                      Witam szanowną Jole! (i nie tylko)

                                      Oj leniuszek ze mnie : ) !!!
                                      Dobra Jola jak już się poświęcisz dla nauki to pochwal się jak przebiegły
                                      badania naukowe na przejażdżce Yariskiem ; ))) .
                                      Cieszy mnie fakt, że moja „wersja” Yarisa zdobyła u Ciebie uznanie. Staram się
                                      żeby ją troszkę wyróżnić i przystosować do swoich potrzeb, jeszcze jej tylko
                                      brakuje przednich świateł przeciwmgielnych (to się naprawdę przydaje w mgliste,
                                      deszczowe dni).

                                      Jak tam się udał spacer i relaksowanie ?

                                      Pozdrawiam cieplutko
                                      Katka

                                      PS. A propos długich włosów, to przesyłam Ci jeszcze jedno zdjęcie tym razem w
                                      inny samochodzie (tym też czasem jeżdżę), ale na tym zdjęciu mnie przynajmniej
                                      widać : ) .


                                      • Gość: jola Re: Kuszaca propozycja Adama IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.02, 22:43
                                        Witaj Katko,
                                        Dzieki za kolejne zdjecie - hm, hm...niezla z Ciebie "Krakowianka". Gdyby
                                        Koledzy widzieli te zdjecia pewnie by chcieli miec tak uroczego prezesa :-))))
                                        spacerek sie udal, choc skonczyl sie w kinie na 3-wymiarowym filmie o wyspach
                                        Galapagos. Mam nadzieje, ze wkrotce zrewanzuje Ci sie jakims zdjeciem - choc ja
                                        niestety nie mam zadnego na tle samochodu, no moze oprocz samochodu
                                        szkoleniowego - ale nie wiem czy uda mi sie je zeskanowac, bo jakosc taka
                                        sobie. Na razie pozdrawiam i spiesze odpowiedziec Adamowi juz teraz prywatnie -
                                        ha, mam zamiar odpowiedziec na wyzwanie nauki :-)))). Pozdrawiam serdecznie, do
                                        uslyszenia wkrotce. Jola
                                        • Gość: Katka Re: Kuszaca propozycja Adama IP: *.net.autocom.pl 21.07.02, 00:03
                                          Jola, nie przesadzaj! Czuje się zażenowana, ale dziękuje za komplementy.
                                          Czekam na możliwość rewanżu : ) !
                                          Życzę udanej przejażdżki z Adamem, liczę na obszerną relacje, z opisem wrażeń z
                                          jazdy Yariskiem.

                                          Pozdrawiam życząc miłego niedzielnego wypoczynku.
                                          Katka


                                          • Gość: Jankes Re: Kuszaca propozycja Adama IP: 5.1R2D* / 3.179.78.* 21.07.02, 06:24
                                            To ja tez chce dostac to zdjecie "Pani prezes", bo samochod to juz widzialem.
                                            I nie czuj sie zazenowana, bo na pewno nie ma czym. A zdjecie to wiesz, gdzie
                                            wyslac- na tego priva, co poprzednie.
                                            PZDR
                                            JANKES
                                            • Gość: jola Urodziwa zazenowana Krakowianko.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.02, 10:31
                                              Ojejku, teraz mozesz mniec przeze mnie klopoty :-). Widzisz, jednak mezczyzni,
                                              co by nie mowic, sa spragnieni, aby dowodzily nimi piekne kobiety:-). Ale nie
                                              moga mi uwierzyc na slowo, tylko sami musza sprawdzic (patrz: kolega J). No nie
                                              czuj sie zazenowana, prosze. Nie jestem hipokrytka, ani jakas tam zazdrosnica,
                                              mowie to co mysle, jak ktos jest ladny to jest ladny i juz (oczywiscie inna
                                              kwestia jest to czy fakt ten jest istotny w zyciu - ale w tej materii kazdy ma
                                              swoja opinie). Pozdrawiam serdecznie dlugowlosa Krakowianke. Jola
                                              • Gość: Katka Re: Zazenowana Krakowianka.... IP: *.net.autocom.pl 21.07.02, 21:55
                                                Witajcie!

                                                No nie, nie przesadzajcie, jest mi naprawdę bardzo miło, ale to nie jest chyba
                                                temat tego forum, zresztą zawstydzacie mnie.

                                                Jola, dzięki za wszystkie miłe słowa pod moim adresem, ale Ty się nie wymiguj
                                                mną, ja wyraźnie czytałam, że Panowie chcieliby Ciebie jako „Prezesa” : ) . I
                                                proszę mnie tutaj nie wrabiać : ))) !

                                                Jak tam minął weekend ?
                                                Czy już umówiłaś się na jazdy Adamowym Yariskem ?

                                                Bardzo gorąco pozdrawiam długowłosą Warszawiankę i wszystkich innych.
                                                Katka

                                                • Gość: jola Temat forum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.02, 22:26
                                                  No coz, co do tematu watku - wiem jaki byl, ale troche wymknal sie spod
                                                  kontroli i kto wie dokad zmierza? :-) Alez Ty sie wzbraniasz Katko, a ja do
                                                  niczego Cie nie zmuszam, jedynie powiedzialam zes urodziwa Krakowianka, ha,
                                                  ha!!! Co do kolegi Adama - powiedzmy tak...umawiamy sie, bo musimy zgrac
                                                  dogodne terminy, ale mam nadzieje, ze uda mi sie go poznac osobiscie. Jesli mi
                                                  pozwoli to oczywiscie uchyle rabka tajemnicy i powiem jak sie jechalo
                                                  Yariskiem, jesli jednak nie bedzie chcial to zamilkne jak grob, a naprawde
                                                  potrafie milczec, mimo, iz trudno w to na pirwszy rzut oka uwierzyc :-).
                                                  Wracajac jeszcze do tematu watku i do tematu forum - wiem, ze jest samochodowy,
                                                  ale takie chwilowe "zboczenie" z drogi, nie jest chyba az tak wielkim grzechem.
                                                  Jedynie moze wszystkich uspokoje, ze ja napewna powroce do watku samochodowego
                                                  jako takiego, jak juz kupie ten samochod - wtedy to dopiero sie zacznie,
                                                  hehehe!!! Pozdrawiam szczegolnie Krakowianke "brzydka inaczej" (tak lepiej?,
                                                  nie jestem przekonana, ale zgodnie z obecnie panujaca moda "PC", jedynie z
                                                  lekka przewrotnie - ha, ha!). Jola
                                                  • Gość: mac jeszcze raz ja i pytanie IP: *.war.gleiss 22.07.02, 09:48
                                                    no kobietki: jolka i katka to niezłe gaduły, a własciwie klawiszowcy, a tak ogólnie kto jest prezesem
                                                    ?????, ile wynosi składka członkowska, na jak długo wybieramy prezesa, dożywotnio ??????(ha,ha), no
                                                    tak mi się zebrało, a moze prezesami będą obie dziewczyny i kraków mamy wtedy w kieszeni, nie ma
                                                    wojny, a wszyscy(sorry ze mówie za wszystkich) bedą chyba zadowoleni;
                                                    wkurzony dziś jestem, ta pogoda na mazurach, fatalna, przynajmniej w yarze nie pada i muza może
                                                    chodzić, bo tak to bym wykitował, a tak postanowiłem pojeżdzic po okolicy ...i od razu mi lepiej;

                                                    acha mam jedno pytanie dotyczące samochodów toyki, może tyczy to sie tez innych marek, dlaczego
                                                    niektóre modele (min. corolla) mają lusterko lewe (kierowcy) przedzielone pionowa kreska 1/3 i 2/3, a
                                                    lusterka sie nie róznia???


                                                    pozdrówka

                                                    z deszczowych mazur

                                                    mac
                                                  • Gość: Jankes Re: jeszcze raz ja i pytanie IP: 5.1R2D* / 3.179.74.* 23.07.02, 11:21
                                                    Gość portalu: mac napisał(a):

                                                    > no kobietki: jolka i katka to niezłe gaduły, a własciwie klawiszowcy, a tak
                                                    ogó
                                                    > lnie kto jest prezesem
                                                    > ?????, ile wynosi składka członkowska, na jak długo wybieramy prezesa,
                                                    dożywotn
                                                    > io ??????(ha,ha), no
                                                    > tak mi się zebrało, a moze prezesami będą obie dziewczyny i kraków mamy wtedy
                                                    w
                                                    > kieszeni, nie ma
                                                    > wojny, a wszyscy(sorry ze mówie za wszystkich) bedą chyba zadowoleni;
                                                    > wkurzony dziś jestem, ta pogoda na mazurach, fatalna, przynajmniej w yarze
                                                    nie
                                                    > pada i muza może
                                                    > chodzić, bo tak to bym wykitował, a tak postanowiłem pojeżdzic po
                                                    okolicy ...i
                                                    > od razu mi lepiej;
                                                    >
                                                    > acha mam jedno pytanie dotyczące samochodów toyki, może tyczy to sie tez
                                                    innych
                                                    > marek, dlaczego
                                                    > niektóre modele (min. corolla) mają lusterko lewe (kierowcy) przedzielone
                                                    piono
                                                    > wa kreska 1/3 i 2/3, a
                                                    > lusterka sie nie róznia???
                                                    NIe wiem co masz na mysli piszac "....a lusterka sie nie roznia???".
                                                    Prawdpodobnie wiesz, a jak nie to ciesze sie , ze moge Ci ta informacje podac.
                                                    Ta 1/3 zewnetrzna, jest nieco inna. Tzn jest ustawiona pod nieco innym katem i
                                                    lekko wypukla. Dzieki temu jest wiekszy kat widzenia, czyli widzisz to czego w
                                                    noramlnym lusterku bys nie widzial. To sie przydaje, jak sie wlaczasz do ruchu
                                                    na przyklad na autostradzie. Na marginesie dodam, to juz subiektywnie, ze w
                                                    roznych samochodach jest rozna jakos tej czesci wypuklej, ale ta w Toyocie
                                                    jakos mi najbardziej odpowiada. Wydaje mi sie, ze najmniej wypacza, przy tym
                                                    samym kacie widzenia co w innych autach.
                                                    PZDR
                                                    Jankes
                                                    (juz z domu)A o podwojnej prezesurze tez mi przyszlo do glowy. Dwie najwieksza
                                                    Aktywistki na Prezesow.
                                                    J.
                                                  • Gość: Katka Re: Temat forum IP: *.net.autocom.pl 22.07.02, 18:13
                                                    Witam serdecznie Wszystkich a w szczególności koleżankę Jole!

                                                    Jola nie przejmuj się tym, że wątek trochę się wymknął z pod kontroli, pewna
                                                    osoba (pozdrowienia dla niej) napisała do mnie tak: „Watek Yaris rośnie, ... i
                                                    dobrze, bo to jeden z niewielu, który się przerodził przy tej długości w
                                                    towarzyskie pogawędki, a nie w zajadłe kłótnie, pełne wulgaryzmów.” Czyli nie
                                                    jest źle : )))))).

                                                    Co do wojaży Adamowym Yariskiem, jak Właściciel postawi „cenzurę” lub całkowity
                                                    zakaz publikacji zwierzeń po odbytej jeździe, to zrozumiem i uszanuje milczenie
                                                    w tej sprawie ; ))))))).

                                                    Jak odbierzesz już samochód (czekamy razem z Tobą), to nie mam wątpliwości, że
                                                    wątek nie będzie odbiegał tematem !!!

                                                    Serdecznie pozdrawiam
                                                    Katka

                                                    PS. Do Mac’a – nie rozumiem skąd się w ogóle wzięła ta wojna między Krakowem a
                                                    Warszawą i jakieś chore przekonanie, że my się nie lubimy ??!! Zawsze lubiłam
                                                    Warszawiaków, mam (i miałam) wielu znajomych ze stolicy. Dlatego nie trzeba
                                                    mnie przekupywać „stanowiskiem” i tak nie będzie wojny : ) !!! (ha ha ha ). A
                                                    za dużo prezesów nie wróży nic dobrego. Co do lusterka to też się zastanawiałam
                                                    co to jest, różne marki samochodów tak mają i nikt nie umie mi wytłumaczyć :
                                                    ( ????

                                                    No to na razie.
                                                  • Gość: jola Re: Temat forum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 22:36
                                                    Witam Wszystkich a szczegolnie Krakowiankę. Ja tez nie bardzo rozumiem o jakiej
                                                    wojnie miedzy Warszawą a Krakowem mówi kolega Mac- Drogi Mac'u, obudz sie
                                                    prosze, juz mamy XXI wiek, niektore rzeczy sie zmienily :-)))), a my (tj Katka
                                                    i ja) wciaz pracujemy, aby jakis tam mit o antagonistycznych nastawieniach
                                                    warszawsko -krakowskich runal raz na zawsze.
                                                    Co do pytania o lusterko - to ja Tobie niestety nie pomoge, bo nawet nie bardzo
                                                    wiem o czym mówicie - ale trudno, kiedys bede wiedziala :-)))
                                                    Jesli chodzi o spotaknie z kolega Adamem, no coz umowilismy sie, mam nadzieje,
                                                    ze Adam sie zjawi a nie "zdezerteruje" w ostatniej chwili :-) Juz wiem z opisu
                                                    jak wyglada - hehe.... ale jak mowilam, jesli wyrazi zgode to bede uchylac
                                                    rabka tajemnicy, a jesli oblozy wszystko cenzurka (jak wspomniala Katka), to
                                                    tylko bedziecie wiedziec, ze ewentualnie do spotkania doszlo :-)))))
                                                    A teraz taka malenka, malutenka prosba do Mac'a - Drogi Mac'u jesli mozesz to
                                                    nie mow do mnie Jolka, bo takiej odmiany mojego imienia nie lubie - ot taki
                                                    malutki uraz z okresu, powiedzmy, piaskownicy. Nie musisz oczywiscie wymyslac
                                                    zadnych pieszczotliwych i slodkich okreslen - Jola mi jak najbardziej pasuje. Z
                                                    gory dziekuje. aha, oczywiscie przykro mi czytac, ze siedzisz sobie na tych
                                                    Mazurkach, aby wypoczac a pogoda taka sobie - ale glowa do gory moze pijawi sie
                                                    jeszcze slonko, czego Ci zycze. Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Jola
                                                  • Gość: Katka Re: Temat forum IP: *.net.autocom.pl 23.07.02, 18:43
                                                    Witajcie!

                                                    Jola, masz racje, my przecież ciężko pracujemy na pozytywny obraz stosunków
                                                    krakowsko-warszawskich, nawet nie pomyślałam o tym : ))). Bo dopiero Mac
                                                    przypomniał mi o czymś takim jak jakaś „wojna” miedzy tymi miastami, ale on
                                                    chciał przecież dobrze, w końcu pisał o zgodzie.

                                                    Byłam dzisiaj w salonie Toyoty (próbuje sobie załatwić parę drobiazgów od TS) i
                                                    widziałam szczęśliwców odbierających Yarisa (czerwonego), oczy im aż płonęły a
                                                    ręce całe drżały, pomyślałam w tedy o Tobie Jola : ))).

                                                    Wszystkim wypoczywającym życzę dużo słońca, a tym ciężko pracującym przyjemnego
                                                    chłodu.

                                                    Pozdrawiam serdecznie, zwłaszcza koleżankę Jole.
                                                    Katka


                                                  • Gość: jola Re: Temat forum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 20:03
                                                    witaj Katko, Mnie zapewnie, podczas odbioru autka, to nie tylko beda rece
                                                    drzaly - ja cala bede drzala, i ze szczescia i ze stresu, ze przeciez juz
                                                    wlasnym autkiem musze dojechac do domu i po drodze ani siebie, ani innych nie
                                                    zabic.
                                                    a jesli chodzi o ta tzw. wojne - to ja wiem, ze Mac chcial dobrze - tylko tak
                                                    powiedzialam, aby mu juz po jego glowce takie mysli nie chodzily.
                                                    A tak przy okzaji to ciekawa jestem czy mu juz lepiej na tych Mazurach. A moze
                                                    to nie pogoda, lecz niemoznosc stalego dostepu do Internetu i czytania naszych
                                                    niesamowitych wiadomosci (hehehe!!!) powoduje te leciutko depresje ?. PZDr. jola
    • Gość: mac już stówa IP: *.war.gleiss 19.07.02, 15:49
      nieźle, przekroczylismy magiczne sto postów w jednym wątku i to przy tal ogólnie nie lubianej bryce, tylko
      wybrani ją kochają

      pozdrówka

      mac
      • Gość: xxx Re: już stówa IP: 195.117.195.* 19.07.02, 16:03
        Nalezy sie Yaris-owi - niezly samochod. Swoja droga wydaje sie, ze jezdza nim
        wyksztalceni, inteligentni, niezle zarabiajacy ludzie na poziomie. Potwierdza
        to popularnosc tematu na forum (tacy maja internet w pracy itp.) Sam kiedys
        smialem sie z zamknietego klanu zwolennikow Toyoty, ale zmienilem zdanie po
        blizszym zapoznaniu sie z tematem (mozna sie zakochac w tych samochodach).
        • Gość: jola Re: już stówa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.02, 12:28
          Gość portalu: xxx napisał(a):

          > Nalezy sie Yaris-owi - niezly samochod. Swoja droga wydaje sie, ze jezdza nim
          > wyksztalceni, inteligentni, niezle zarabiajacy ludzie na poziomie. Potwierdza
          > to popularnosc tematu na forum (tacy maja internet w pracy itp.) Sam kiedys
          > smialem sie z zamknietego klanu zwolennikow Toyoty, ale zmienilem zdanie po
          > blizszym zapoznaniu sie z tematem (mozna sie zakochac w tych samochodach).

          Gosciu XXX - czy to wszystko co napisales tez odnosi sie do potencjalnych
          nabywcow Yarisow? Ot pozazdroscilam troche Yarisowcom tej powyzszej
          charakterystyki, szczegolnie "inteligencji i bycia na poziomie":-))))Pzdr. Jola
    • robertrobert1 Re: A może jakieś info o Yarisie 1,3 Luna 19.07.02, 19:03
      A może tak na rowerek? Samochód to przeżytek zwłaszcza w mieście. Jeśli chcesz
      sie szybko poruszać po mieście to kup rowerek!
      • Gość: jola Relacja z przeżyć z...Adamem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 18:26
        Zanim rozpocznę relację ze spotkania towarzyskiego GURU kontra początkująca
        kobieta za kółkiem (obie strony wyraziły zgodę na publikację zwierzeń :-)))),
        chciałsbym jeszcze raz OGROMNIE PODZIĘKOWAĆ koledze Adamowi za czas, jki mi
        poświęcił, za cierpliwość, dobre słowo i serce okazane mej zestresowanej
        osóbce. ADAMIE, jesteś WIELKI. A teraz- Uwaga!!!! Zaczynam zwierzenia:
        Spotkaliśmy się dziś, tj. we wtorek o godz. 11 przed parkiem (do końca nie
        wiem, czy Adamowi tak pasowało, czy może z niego romantyk:-)) rozpoznaliśmy się
        bez trudu, bo wcześniej wymieniliśmy się szczegółowymi opisami. Jedyne z czym
        miałam problem to bródka a'la Legia - ot nie wiedziałam jak taka bródka
        wygląda, ale teraz już wiem - he! Adam wydał mi się nieco nieśmiałym i
        stonowanym człowiekiem,co bardzo mnie uspokoiło i dodało otuchy, że może jednak
        nikt nie nakrzyczy na mnie podczas jazdy :-)))). Oczywiście na początku byłam
        pasażerką Yariski - ot, trzeba było przełamać pierwszy stres. Adam pokazał mi
        to i owo (oczywiście mówię tu o wnętrzu samochodu, żeby nie było żadnych innych
        skojarzeń :-). Potem, zamieniliśmy się miejscami i.....udało mi się nie zemdleć
        z wrażenia. Więc ruszyliśmy i w tym momencie dla Adama rozpoczęła się wycieczka
        krajoznawcza: "poznaj swój kraj", a precyzyjniej swoje okolice z okien
        samochodu. A tak, było to możliwe dzięki wspaniałemu tempu, jakie udało mi się
        zachować. Mimo, iż Adam był naprawdę kochany i momentami namawiał mnie, abym
        wcisnęa sobie trochę gazu, co by poczuć możliwości samochodu, to ja jednak nie
        mogłam - te 60 do 70 km/h były szczytem moich możliwości. Pokusa była, ale
        chyba bym nie przeżyła gdybym coś uszkodziła Adamowi w samochodzie, lub przeze
        mnie zatrzymała nas policja - człowiekowi o tak WIELKIM SERCU nie mogłam
        wykręcić żadnego numeru. Ale co by nie mówić, mnie jechało się świetnie! Adam
        pewnie ma inne zdanie, lecz jak znam życie, to i tak jest na tyle taktowny, że
        otwarcie nie powie, jaka ze mnie sierota. Chciałam zawieżć Adama w ładne
        miejsce. W końcu mi się udało, ale po drodze trochę pobłądziłam, więc Adam miał
        dodatkową porcję "zaokiennych" krajobrazów. "Wytrzymaliśmy" ze sobą ok. 2.5
        godziny - hm... jak na pierwszy raz to chyba niezły wynik? To jest jednak
        niesamowite. Wciąż jestem pod wraeniem altruistycznej postawy Adama, że zaufał
        nie dość, że początkującej to jeszcze zupełnie nieznanej mu osobie ( a może
        miał jakieś przeczucie co do mojej osoby?) I dlatego cieszę się przeogromnie,
        że coś mnie podkusiło, aby napisać na forum. Zatem Kochani, jak widzicie są
        jeszcze wśród nas PRAWDZIWI LUDZIE. Adamie, po raz n-ty przyjmij moje ogromne
        podziękowania za radość, jaką sprawiłeś mi dzisiejszą jazdą. Ucałowania dla
        Basi. Koniecznie zabierz ją w to urocze miejsce. I tym optymistycznym akcentem
        kończę swoje zwierzenia. Cóż, może Adam też opisze swoje przeżycia (na samą
        myśl kłuje mnie w dołeczku - to dopiero będzie chwila prawdy:-) Aha, jeszcze
        jedno - Katko, Adam chyba jednak na mnie nie eksperymentował, chociaż kto go
        wie. On jest trochę tajemniczym młodym człowiekiem, a z tymi psychologami to
        nigdy nic nie wiadomo, tj. nie wiadomo, kiedy człowieka "rozpracowują" :-)))))
        Pozdrawiam. Jola
        • Gość: Katka Re: Relacja z przeżyć z...Adamem IP: *.net.autocom.pl 23.07.02, 19:24
          No braaaaaawoooo !!!!!!

          Co za relacja, czytałam z zapartym tchem. I jestem pod ogromnym wrażeniem.
          Musze Wam powiedzieć, że podziwiam Was. Zarówno Adama za to, że w tak
          altruistyczny sposób poświęcił swój czas i udostępnił samochód po to by sprawić
          przyjemność bądź co bądź nie znanej osobie. Adam chylę czoła przed takimi
          ludźmi. Jak i Jole, za odwagę podjęcia takiego wyzwania, ja tam chyba bym się
          bała. A tak w ogóle to przywracacie wiarę w ludzi, już myślałam, ze w
          dzisiejszych czasach tylko interesy się liczą i nie ma miejsca na rzeczy nie
          przynoszące nic co da się zamienić na korzyści materialne. Jednak jeszcze nie
          wszyscy zapomnieli o uczuciu przyjemności z dawania innym radości. JESTEŚCIE
          WIELCY !!!!!

          Jola, dzięki za piękną relacje i gratuluje (że nie zemdlałaś) ; )))).

          Myślę, że może Adam jeszcze doda coś od siebie.

          Pozdrowienia dla Was
          Katka

          PS. A nie mówiłam Jola, że Adam to tak z dobrego serca a nie jakieś
          eksperymenty.
          • Gość: jola Re: Relacja z przeżyć z...Adamem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 20:10
            witaj Katko, ciesze się, że podobała Ci się moja spontaniczna relacja. No cóż,
            wciąż jeszcze przeżywam tę jazdę :-). Mam tylko nadzieję, że nie zdołowałam
            Adama, bo jeśli tak nie daj Bóg się stało, to będzie źle. Ot może na forum, a
            potem w świat pójdzie wieść gminna, że np. od października ogłasza się alarm
            dla miasta Warszawy, bo Jola wyjeżdża na ulice miasta - ha, ha!!!!Ale bardziej
            serio, myślę, że nie bylo tak źle, bo zawsze mogło być gorzej - i teraz Adam
            sobie myśli: "jeszcze gorzej", o nie, już gorzej być nie mogło - hehe!!!
            Hm...pewnie jakiś psycholog to by mi już przepisał jakąś terapię, bo nie ma jak
            wiara we własne umiejętności :-))))
            • Gość: Adam W. Re: Relacja z przeżyć z...Adamem IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 23.07.02, 21:01
              Witaj Jolu i wszyscy , którzy to czytacie.
              Na początku chcę Cię uspokoić , nie eksperymentowałem na Tobie i nie traktujcie
              mnie jako jakiegoś Freuda , który musi psychologicznie przerobić każde
              doświadczenie dnia .

              Jazda z jolą była bardzo miłym , sympatycznym przeżyciem . Czasami trochę
              emocjonującym ( pamiętasz te zawracanie pod pędzącego lanosa?) ale zasadniczo
              bezpiecznym.
              Dziewczyna jeździ dobrze jak na osobę , która nie ma samochodu.
              Naprawdę Jolu , zbędnie tłumaczysz błędy , które popełniłaś , bo sporo tzw.
              doświadczonych kierowców robi je nagminnie.
              Nie udało mi się namówić jej do szybszej jazdy ( na ok. 100 km dwa razy
              wrzuciła "piątkę") lecz to raczej świadczy o jej dobrej samokontoli i
              świadomości swoich możliwości oraz odpowiedzialności , choć Ona twierdzi
              inaczej.
              Błądząc dotarliśmy do Konstancina , gdzie Jola pokazała mi tężnię - nie
              wiedziałem , że takowa istnieje tak blisko od mego domu , dziękuję Jolu.

              PZDR.
              • Gość: jola Re: Relacja z przeżyć z...Adamem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 22:22
                Dziękuję Adamie, wiedziałam, że jesteś taktowny, choć i tak mnie zdradziłeś z
                tym Lanosem - ech, Ty...mężczyzno.
                I proszę nie przejmuj się tak mówieniem o Twoim eksperymentowaniu - przecież to
                tylko taki żart - ot, tak jakoś wyszło, że zajmujesz się psychologią, a ten
                fakt się jakoś nieraz fajnie "podkłada" pod lekki żarcik. A poza tym czy
                myślisz, że ktoś miałby coś przeciwko temu abyś był takim drugim Freudem -
                chyba nie, ja sama mogłabym zgłosić się na ochotnika jako pierwsza pacjentka -
                cóż, pewnie najwięcej miał byś do powiedzenia po analizie moich dzisiejszych
                snów - droga, droga, droga i ja w Yarisku w towarzystwie genialnego prawie
                instuktorem (tak, zdecydowanie byś się mógł parać i tym zajęciem). Pozdrawiam.
                Jola
                • Gość: Jankes Re: Relacja z przeżyć z...Adamem IP: 5.1R2D* / 3.179.73.* 24.07.02, 12:41
                  Az mi dech zaparlo, Adamie jak przeczytalem o Twojej wielkodusnosci. Ja nie
                  potrafilbym tak. Tak jestem przywiazany do tego auta, ze niechetnie wpuszczam
                  za kierownice kogokolwiek nawet z rodziny, nie mowiac o obcej jakby nie bylo
                  osobie. ( W mysl powiedzenia, ze "Nie pozycza sie Kobiety, Samochodu i Piora
                  Wiecznego). Mimo wszystko dobrze , ze sa jeszcze tacy ludzie na swiecie.
                  Pozdrawiam Panie Prezeski i wszystkich pozostalych
                  JANKES
                  (A przy okazji wyciagam watek na przod)
                  • Gość: orion Re: Relacja z przeżyć z...Adamem IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.07.02, 16:52
                    Ufff.... dotarłem do końca tego obszernego wątku i jestem oszołomiony - raz
                    wytrwałością, - dwa uprzejmością (momentami wręcz przesadną) piszących. Podoba
                    mi się zapał Joli - to dobrze wróży. Jako wielbiciel Toyot ciesze się, że
                    przybył tej marce kolejny i jak sądzę poważny adorator (ups - raczej
                    adoratorka).

                    Jeżdżę toyotkami juz 4 rok, niestety są to raczej dość mocno używane,
                    kilkunastoletnie pojazdy ale i tak jestem z nich zadowolony.
                    Co ciekawe te moje stare autka niejednego kierowcę już wychowały bo służę
                    znajomym jako instruktor nauki jazdy i zapewniam im albo pierwszy kontakt z
                    autem i pierwsze kroki na ubocznym parkingu, albo też, dla posiadających prawo
                    jazdy lecz słabo jeżdżących lub bojących sie jeżdżenia, jestem pomocą w
                    odnalezieniu sie w tym małpim gaju jaki panuje na naszych drogach.

                    Dlatego tez cieszę się że Adam zaproponował Joli pomoc w oswojeniu się z
                    Yariskiem bo wiem jak wiele może to pomóc (piszę to w kontekście wypowiedzi
                    Joli o tym jak bardzo przeżywała jazdy próbne). Jego zachowanie uważam za
                    naturalne - dla jednych to altruizm dla innych głupota jeszcze dla innych akt
                    odwagi (w zalezności od wyznawanej filozofii życiowej)a dla mnie normalka.

                    Gdyby nie to, że mieszkam w Krakowie a moja Corolla jest troche z innej bajki
                    niż auto, kórym Jola bedzie za pare miesiecy jeździć(12 lat i diesel) to tez
                    chetnie pomógłbym jej nabrać wprawy w jeżdżeniu - komus o takim zapale do
                    Toyotek nie mógłbym odmówić.

                    Oby tak dalej Jolu a na pewno zostaniesz prezesem Yarisowców, wszak energii Ci
                    nie brak!!!!!
                    • Gość: jola Witam Oriona IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 18:28
                      Hm...no to może troszkę się pospieszyłam z tą odpowiedzią dla kolegi Jankesa.
                      Cóż drogi Orionie - szkoda, że mieszkasz w Krakowie - ech....:-)). Ale nic
                      straconego - hehe!!! Jak będę w Krakowie to chętnie się nauczę jak jeżdzić tymi
                      wąskimi uliczkami i jak przeżyć w starciu z tramwajem :-). Cieszę się, że
                      dostrzegasz mój entuzjazm i rozumiesz moje "drogowe" obawy. No cóż w tej
                      materii to jestem taką typową kobietą - chciałabym i trochę boję się :-)))))
                      ale mam nadzieję, że już w krótce przestanę się bać - hehe!!!
                      aha, mimo, iż nie jesteś posiadaczem Yariski to zaglądaj do nas jak
                      najczęściej, bo Yaris to nie tylko Yaris czy Toyota, ale też samochód.
                      Pozdrawiam Cię serdecznie. Jola
                  • Gość: jola Poważne refleksje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 18:18
                    no to rzeczywiście miałam szczęście, że spotkałam na swej "samochodowej" drodze
                    Adama. Prawdę mówiąc to przeraża mnie trochę postawa, że niektórzy nie
                    wyobrażają sobie, aby postąpić podobnie jak Adam. Hm...ja oczywiście nadal
                    jestem pod wrażeniem, ale prawdę mówiąc sama nie mogę się doczekać, kiedy
                    odbiorę samochód i dam go Adamowi poprowadzić. I nie będzie to wcale żaden akt
                    wdzięczności - ot,kiedyś Adam sam mnie spytał czy dam mu się przejechać
                    Ysriskiem z silnikiem 1.3 (bo taki kupuję) i ja się zgodziłam. Cóż kolego
                    Jankesie może należy rozgraniczyć 2 systuacje. Oddanie samochodu do dyspozycji
                    drugiej osoby i udostępnienie samochodu do jazdy w Twojej obecności. Cóż myślę,
                    że w tym drugim przypadku ryzyko nie jest aż tak gigantyczne. Owszem, wiem, że
                    świrów nie brakuje, ale myślę, że nawet, jeśli danej osoby nie zna się
                    osobiście to jednak z tonu jej wypowiedzi (np. na forum) można wnieść
                    (przynajmniej po części) jaką ma osobowość. To chyba czuć tak jakoś między
                    wierszami, czy ma się do czynienia z kimś odpowiedzialnym, czy właśnie z
                    totalnym świrem. Ja np. z tonu wypowiedzi Adama na forum wnosiłam, że jest on
                    rozważnym człowiekiem, co wcale nie znaczy, że nie stać go na szaleństwa, lub
                    coś w tym rodzaju. Jakoś czułam, że mogę mu zaufać. Ale i sama wiedziałam, że
                    fakt, iż podał mi dłoń nie oznacza, że powinnam złapać go od razu za całą rękę.
                    Zatem drogi Jankesie, może więcej zaufania do ludzi. Nie namawiam cię na
                    życiową naiwność, ale na odpuszczenie trochę z tego "samochodowego" egoizmu. I
                    jeszcze takie małe odniesienie do Twojego powiedzenie, że nie pożycza się
                    kobiet, samochodów, itp. Pamiętaj w tym konkretnym przypadku nie było mowy o
                    pożyczeniu, tylko o umożliwieniu drugiej osobie pokierowania autkiem - naprawdę
                    sobie tego nie wyobraasz? Przykro mi, może popracuj troszeczkę nad swoją
                    wyobraźnią. Pozdrawiam cieplutko, Jola
                    • Gość: jola Zaklęty krąg IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 18:32
                      witajcie Kochani,
                      Właśnie zdalam sobie sprawę z takiego małego zbiegu faktów. Otóż ja mam na imię
                      Jola, czyli tak jak ma na imię mama Adama, żona Adama to Basia, tak ma na imię
                      moja mama, Katka to Katarzyna, a ja mam na drugie Kasia - no i co Wy na to, czy
                      nie łączy nas coś więcej niż tylko forum :-)))) Pzdr. jola
                    • Gość: Katka Re: Poważne refleksje IP: *.net.autocom.pl 24.07.02, 20:19
                      Witam Wszystkich serdecznie!

                      Jejku, jaki tu ruch ; ))))) !

                      Nie wiem od czego zacząć, na początek witam „krajana” – Orion jak Ci się udało
                      przebrnąć przez te nasze „pogaduchy” ?!

                      Ja również jak już pisałam jestem pod wrażeniem postawy Adama, ale podobnie jak
                      Jankes nie chętnie oddałabym komuś innemu kierownice mojego samochodu. Nie wiem
                      skąd to się bierze, mnie morze tak opacznie wychowano, bo mój ojciec zawsze
                      mawiał: „Żony, samochodu i szczoteczki do zębów nie pożyczam” (biedak nie miał
                      pióra wiecznego – he he). I taka mentalność panuje w całej mojej i męża
                      rodzinie i wśród większości znajomych (dlatego każdy kto ma prawo jazdy jakiś
                      tam samochód ma). Nie twierdze, że tak powinno być, ale tak jest. Dlatego tak
                      wielki zachwyt wzbudziła we mnie Wasza (Adama i Joli) postawa, bo jest
                      niecodzienna. Jola, i nie chodzi tu o jakieś ryzyko, czy samolubstwo, nie umiem
                      tego wytłumaczyć, ja już tak mam, nie pożyczałam i nie pożyczam nigdy ubrań,
                      butów i innych rzeczy osobistych a do takich zaliczam samochód. I nie ma to
                      znaczenia czy w mojej obecności czy nie. To dość skomplikowane, ale mamy tu
                      przecież specjalistę od psychiki ; ) .

                      Widzisz Jola, wszyscy podziwiają Twój zapał i energie.
                      Jola na prezesa !!!!!!!!!!!

                      Jolu, bardzo się cieszę, że jesteś moją imienniczką, choć na drugie imię, ja
                      niestety nie mam nic wspólnego z „Jolą”.

                      Pozdrawiam
                      Katka

                      • Gość: jola Re: Poważne refleksje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 21:48
                        O rety teraz to się naprawdę zrobiło poważnie. Aż sama nie wiem od czego
                        zacząć. Może zacznę od tego, że sama też nie jestem typem "pożyczacza", tj. nie
                        pożyczam ubrań a tym bardziej butów, bo to właśnie są dla mnie rzeczy osobiste.
                        choć prawdę mówiąc istotne jest dla mnie komu pożyczam - ja mam duży
                        powiedzmy "szacunek" do rzeczy, o swoje ubrania też dbam i jeśli wiem, że ktoś
                        ma podobny stosunek to nie miałabym nic przeciwko pożyczeniu komuś np.
                        sukienki, bo musi fajnie wyglądać, ale prawdą jest, że zastanawialabym się nad
                        pożyczeniem osobie, która nie dba o rzeczy i nie zamierza podjąc jakiegokolwiek
                        wysiłku, aby n. nie zniszczyć mojej kiecki. Natomiast rzeczy takie jak np.
                        narty, torby podróżne i pewnie samochód, to nie są już takie osobiste rzeczy,
                        osobiste w potocznym tego słowa znaczeniu. No i to tyle tytułem wytłumaczenia.
                        Ale rozumiem, że są tacy, którzy mają inne poglądy, rówież i takie, że są
                        wstanie dać wszystko wszystkim - jeśli chodzi o mnie - jestem gdzieś pośrodku.
                        Ale nie martw się Katko, jak pojawię się w Krakowie, to z Tobą się spotkam na
                        ploteczkach, a na przejażdżkę wybiorę się z kolegą Orionem - hehe!!!
                        Ucałowania. Jola
                        • Gość: Katka Re: Poważne refleksje IP: *.net.autocom.pl 24.07.02, 22:10
                          Witaj Jola !

                          Już się nie mogę doczekać na te ploteczki : ))))))))) !!!!!!!!!!!!!!!!!
                          Zapraszam serdecznie !!!!!!!!!!!!

                          Zobaczysz jak już będziesz miała ten samochód, jaka to osobista rzecz : ) . No
                          chyba, że to tylko ja tak mam ?! (he, he)

                          Pozdrawiam cieplutko
                          Katka

                          • Gość: jola Re: Poważne refleksje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 23:08
                            witaj Katko,
                            Dziękuję za zaproszenie. Też myślę, że fajnie byłoby sobie tak face-to-face
                            poplotkować, o samochodach też :-)))))). Tak sobie myślę, że ten wątek tak się
                            już rozrósł, że chyba "dobijemy" do 150 i rozpocznę nowy, aby szybciej się nam
                            ładował. Co Ty i inni na to? Tylko nie bardzo wiem jak zrobić, aby wchodząc na
                            pierwszą informację w nowym wątku pojawiał się link do starszego wątku, ale
                            postaram się dowiedzić. Pzdr i dziś idę wyjątkowo wcześnie spać, bo jestem
                            padnięta - ot,miałam dużo pracy. Dobranoc. Jola
                            • Gość: Katka Re: Poważne refleksje IP: *.net.autocom.pl 24.07.02, 23:13
                              Witaj Jola!

                              Chyba faktycznie trzeba by nowy wątek zacząć, bo ten jest już nie co za wielki.

                              No to dobranoc Jolu.
                              Katka
                              • Gość: Jankes Re: Poważne refleksje IP: 5.1R2D* / 3.179.84.* 24.07.02, 23:34
                                Gość portalu: Katka napisał(a):

                                > Witaj Jola!
                                >
                                > Chyba faktycznie trzeba by nowy wątek zacząć, bo ten jest już nie co za
                                wielki.
                                >
                                > No to dobranoc Jolu.
                                > Katka
                                Witajcie wszyscy!
                                Zas wdzieczny jestem Ci, Katko za nie tyle poparcie mojego egoizmu, bo to
                                wstretna cecha i wiem o tym, ale za zrozumienie. Coz w pewnym sensie,auto jest
                                to rzecz osobista( no narty to moze rzeczywiscie nie, choc ostatnie ktore
                                kupilem, to.....) i tak juz we mnie to siedzi. Zreszta okazuje sie, ze nie
                                tylko we mnie, ale i w innych. Pawde mowiac poczulem sie zdruzgotany krytyka i
                                powaznie zastanawialem sie, czy powiniennem jeszcze zabierac glos, ale okazalo
                                sie, ze nie jestem jedyny. Staram sie poprawic, ale to nie przychodzi latwo.
                                Oczywiscie tez glosuje za wejsciem na nowy watek. Moze po prostu "YARIS".

                                Pozdrawiam
                                JANKES
                                • Gość: orion Re: Poważne refleksje IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.07.02, 10:24
                                  Hmmm...
                                  Zastanawiam się czy to moja chęć pomagania i użyczania (bo nie raz i nie dwa
                                  razy pożyczałem swoje auto znajomym) nie wynika z jakiegos mojego sfiksowania,
                                  i czy może bardziej racjonalna wydawać by się mogło postawa Katki czy Jankesa.

                                  Tłumacze sobie swoją skłonność tym że ponad 10 lat spędziłem mieszkając
                                  najpierw w internacie potem w akademiku - a tam wiele rzeczy się poprostu
                                  pożyczało i już. No i tak mi zostało.

                                  Poza tym wiem jak ważne jest obycie się świeżego kierowcy z sytuacjami
                                  drogowymi. Ja niestety nie miałem nikogo takiego, kto posiadając samochód pałał
                                  by jednocześnie chęcią do uczenia ledwo opierzonego kierowcy.
                                  Skutkiem tego, kupując swój pierwszy samochód, byłem zmuszony po kilku latach
                                  absencji za kółkiem zmierzyc się z ok 150 km do przejechania od domu
                                  sprzedającego do swojego domu. W dodatku po drodze był cały Kraków wraz z
                                  Alejami, rondem Matecznym i Wielicką (Katka będzie wiedziała o co chodzi ;)) A
                                  to dla początkującego kierowcy stres nie lada.
                                  Później także sam musiałem nabrać doświadczenia i chyba tylko dzięki ogromnemu
                                  szczęściu przeżyłem swoje błedy (np. ufając, że jest pas dla włączających się
                                  do ruchu - którego oczywiście nie było, wpakowałem się po tygodniu jeżdżenia na
                                  ruchliwą Zakopiankę z podporządkowanej bez zatrzymywania się wprost pod pędzące
                                  pojazdy, które cudem jakimś tylko, wykonując cyrkowe wręcz ewolucje nie
                                  zdmuchnęły mnie z drogi i z tego świata).
                                  Cóż brakowało mi wtedy doświadczenia i dostatecznej wyobraźni drogowej. I tego
                                  ostatniego właśnie staram się nauczyć tych, którzy mnie o to poproszą. Bo na
                                  kursie uczą jak zdać egzamin a nie jak przetrwać na drodze w wielu nietypowych
                                  (wg. przepisów) sytuacjach. A niestety tych sytuacji jest dużo.
                                  Jolu zapraszam do Krakowa. Przyjmiemy Cię z Katką (sorry Katka że mówię także w
                                  twoim imieniu) i ugościmy czym chata bogata.
                                  Pozdroovka
                                  orion
                                  • Gość: jola Wizyta w Krakowie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 12:49
                                    witam Cię Orionie,
                                    Ech...Kraków..bardzo lubię to miasto, jest w nim jakiś urok i czar...nie wiem
                                    może hipnotyzują mnie te małe uliczki, a może te fajne kafejki..Kiedyś bardzo
                                    często odwiedzałam Kraków, ot często jeździłam tam tłumaczyć dla różnych firm,
                                    ale teraz jakoś zrobiłam się bardziej "piszącym' tłumaczem - co by nie mówić
                                    praca tłumacza jest naprawdę bardzo stresująca, szczegolnie, że większość ludzi
                                    mówiąc nie zastanawia się, że należy biednemu tłumaczowi dać czas na
                                    przetłumaczenie, tylko tak sobie mówią i mówią i mówią. Czasami po 8 godzinach
                                    takiej pracy byłam totalnie wykończona, już nawet nie wspomnę sytuacji, gdy moi
                                    rozmówcy np. kłócili się, wtedy to już był istny cyrk, od kogo zacząc, na kim
                                    skończyć. Ech....dlatego teraz bardziej skłaniam się ku spokojnej pracy przed
                                    komputerem - potrzebuję takiego wyciszenia. O rety, znów rozgadałam się nie na
                                    temat. No cóż, może jakoś napiszę np. Yaris, aby te całe moje wypociny
                                    kwalifikowały się do wątku samochodowego:-)))). Pozdrawiam Kraków ze słonecznej
                                    Warszawy. Jola
                                • Gość: jola Do zdruzgotanego Jankesa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 12:34
                                  Witaj Jankesie,
                                  No nie, tylko mi nie mów, że naprawdę poczułeś się zdruzgotany - aż tak?...no
                                  cóż, znaczy, że poruszyłam jakas Twoja czuła struna. Ale jeszcze nie jesteś
                                  stracony dla społeczeństwa:-), bo rozmyślasz, czy to dobrze być takim, czy
                                  lepiej byłoby być innym, a to już dobrze wróży, bo nie wszystkim ludziom chce
                                  się myśleć, już nie mówiąc o myśleniu nad sobą.
                                  Naprawdę nie czuj się skrytykowany, bo ja nie neguję ludzi, którzy mają takie
                                  jak Ty podejście, ot jedynie chciałabym, aby więcej było takich jak Adam, lub
                                  Orion - czyli nie koniecznie mówię tu o tym pożyczaniu ile o wyciąganiu
                                  pomocnej dłoni nie tylko na piśmie. I to tyle na ten temat. Nie uciekaj tylko
                                  proszę z tego "mojego" wątku, bo dużo możesz wnieść - ot, keidyś taki pan Frank
                                  Clark powiedział "znajdujemy spokój wśród tych, co się z nami zgadzają, ale
                                  rozwijamy się pośród tych, co mają odmienne poglądy" - no cóż, chyba nie muszę
                                  komentować. Zatem nie odchodź....Pzdr. Jola P.s. Tak jak mówiłam dobijmy do 150
                                  i zacznę nowy wątek - może nazwę go: "A może jakieś info o Yarisie - Część 2"
                                  • Gość: Katka Witajcie moi mili !!! IP: *.net.autocom.pl 25.07.02, 21:06
                                    Witajcie moi mili !!!

                                    Drogi Jankesie, no widzisz nie tylko Ty jesteś „wstrętnym egoistą”, są jeszcze
                                    inni, którzy podobnie jak Ty myślą. Ale nie przejmuj się może i my kiedyś
                                    będziemy dobrymi ludźmi ; ))). I bardzo proszę nie przestawaj zaglądać tu
                                    do „Nas” (i oczywiście zabierać głos).

                                    A widzisz Orionie, mówiłam, że to kwestia wychowania. Ty przyzwyczaiłeś się do
                                    tego, że wiele rzeczy się pożycza i dla Ciebie jest to oczywiste. Nie musisz mi
                                    mówić jak to jest z młodym kierowcą, ja sama nie tak dawno, bo dwa lata temu,
                                    mając zaledwie dwa tygodnie prawo jazdy, odebrałam samochód nowiutki z salonu i
                                    musiałam ruszyć w miasto (a miasto znasz doskonale, nie jest najłatwiejsze). Do
                                    dam, że nikt mnie nie uczył po za lekcjami, nie jeździłam, innym samochodem
                                    jak „L”. Kosztowało minie to wiele stresu, ale na szczęście dla mnie i
                                    samochodu bez najmniejszych szkód. I powiem Ci szczerze nie chciałabym uczyć
                                    się na czyimś samochodzie, to by był dopiero stres. Dobrze mówisz, przywitamy
                                    Jole chlebem i solą (i niczym więcej) niech pozna to krakowskie skąpstwo (he,
                                    he, żartuje!).

                                    No Jola, bardzo nam przykro, że już nie odwiedzasz naszego miasta, najwyższa
                                    pora to nadrobić. A co do pracy to nie dziwie Ci się, ja też przeniosłam się z
                                    pracy w „terenie” na „domowe pielesze”, choć czasem zatęsknię za tamtymi
                                    czasami to i tak wolę nienormowany czas pracy.

                                    Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
                                    Katka
                                    • Gość: jola Re: Witajcie moi mili !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 22:23
                                      Witaj Katko,
                                      Krakowskie skąpstwo? - słyszałam o czymś takim, ale słyszałam też, że
                                      przebijąją Was w tej materii Poznaniacy - prawda to czy nie?:-))))) A powitanie
                                      chlebem i solą w sumie niezle brzmi - ot dołoże do tego ten mój biały serek (ot
                                      deklarowałam się go jeść, aby oszczędzić na rózne fajne akcesoria do Yariska :-)
                                      i już jedzonko niczego sobie, może Orion (liczę na jego dobre serce:-) dorzuci
                                      coś do picia, np. szklaneczkę wody i już nic mi do szczęścia nie potrzeba, mogę
                                      zwiedzać z Wami Kraków - hehe!!! Całuski i pozdrowienia. jola
                                      PS. Jutro postaram się rozpocząć nowy wątek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka