Dodaj do ulubionych

ile Was kosztował

09.07.02, 11:33
pierwszy przegląd? bo mnie :

skoda fabia clasic za 32400zł w 2000roku

wymiana oleju po 15 tyś
olej -147zł mobil1 za 3,5 litra
filtr -37zł
robocizna ok -50zł

potwierdza to tezę, iż - biedaka nie stać na tanie rzeczy
jestem ciekaw jak u Was się kształtował koszt pierwszego przeglądu bo wiadomo,
każdy następny jest droższy
pzdr work_out

przegląd 30 tyś -370zł
olej -147zł mobil1 za 3,5 litra
filtr -37zł
filtr p. pyłkowy -210zł
regulacja zbieżności -150zł
co daje 1148zł

skode sprzedałem bo nie było mnie na nią stać:)

auto które obecnie posiadam za 75900zł

przegląd po 20tyś km -141zł
olej -108,5zł mobil 1 3,5 litra
filtr -17zł
filtr p. pyłkowy -0zł raz do roku, a nie co przegląd
regulacja zbieżności -0zł za darmo w ramach gwarancji
co daje 266,5zł


Obserwuj wątek
    • work_out Re: ile Was kosztował 09.07.02, 11:37
      he he sorry poniższe miało być na końcu
      "potwierdza to tezę, iż - biedaka nie stać na tanie rzeczy
      jestem ciekaw jak u Was się kształtował koszt pierwszego przeglądu bo wiadomo,
      każdy następny jest droższy
      pzdr work_out"

    • Gość: fan Re: ile Was kosztował IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 11:39
      Jeszcze nie robiłem przegłądu bo nie wiem czy furmanka Fabia dotrzyma do niego
      ale do tej pory kosztowało mnie to sporo zdrowia i nerwów.
      • work_out Re: ile Was kosztował 09.07.02, 11:42
        Nie martw się dotrwa na pewno
    • marekggg Re: ile Was kosztował 09.07.02, 11:56
      work_out napisał(a):

      > pierwszy przegląd? bo mnie :
      >
      > skoda fabia clasic za 32400zł w 2000roku
      >
      > wymiana oleju po 15 tyś
      > olej -147zł mobil1 za 3,5 litra
      > filtr -37zł
      > robocizna ok -50zł
      >
      > potwierdza to tezę, iż - biedaka nie stać na tanie rzeczy
      > jestem ciekaw jak u Was się kształtował koszt pierwszego przeglądu bo wiadomo,
      > każdy następny jest droższy
      > pzdr work_out
      >
      > przegląd 30 tyś -370zł
      > olej -147zł mobil1 za 3,5 litra
      > filtr -37zł
      > filtr p. pyłkowy -210zł
      > regulacja zbieżności -150zł
      > co daje 1148zł
      >
      > skode sprzedałem bo nie było mnie na nią stać:)
      >
      > auto które obecnie posiadam za 75900zł
      >
      > przegląd po 20tyś km -141zł
      > olej -108,5zł mobil 1 3,5 litra
      > filtr -17zł
      > filtr p. pyłkowy -0zł raz do roku, a nie co przegląd
      > regulacja zbieżności -0zł za darmo w ramach gwarancji
      > co daje 266,5zł
      >
      tak lekko liczac, za roznice w cenie tych samochodow bys mial powyzej 40
      przegladow w fabii po 1000 zeta (co mi sie wydaje nieprawdopodobne, ale widze ze
      u skody wszystko jest mozliwe) i to bys mial powyzej 600 000km, czego by juz
      fabia napewno niewytrzymala.
      a tak naprawde mialesz cholernie drogi serwis, skoro za ten sam olej zaplacilesz
      u skody 147 zl a w drugim tylko 108 zl.
      producenci samochodow dzisiaj juz niezarabiaja na sprzedazy samochosdow, lecz na
      serwisie
      • work_out Re: ile Was kosztował 09.07.02, 12:00
        w dodatku olej z takiej samej beczki:)
        • Gość: Sven Re: ile Was kosztował IP: 217.153.10.* 09.07.02, 12:17
          Przyznam, ze jestem zaskoczony, bo wiekszosc tych pozycji w
          przegladzie vectry kosztuje mniej, np.:

          - olej 3.75l - 121 pln
          - filtr oleju GM z podkladka pod srube 12 pln
          - filtr ppylkowy 45 pln
          - smarowanie gum, zamkow, spr. pow. w kolach - free
          - zbieznosc - 90-100 pln
          • work_out Re: ile Was kosztował 09.07.02, 12:19
            bo tanie jest drogie - czy nie?:)
            • Gość: Mar utrata wartości i koszt alternatywny kapitału IP: *.skorosze.2a.pl 09.07.02, 17:54
              Skoda za 35.000 po roku traci na wartości 30%, czyli +/- 10.000
              Auto za 70.000 po roku traci na wartości 30%, czyli +/- 20.000

              Lokując 35.000 na rok w banku na 8% odsetki wynoszą 2.800

              A zatem w ciągu roku straciłeś +/- 12.800 zł, a 35.000 zamieniłeś na znacznie
              mniej płynne w obrocie dobro jakim jest samochód.

              Oczywiście przyjemność z posiadania auta za 75 tys. jest znacznie wieksza niż z
              posiadania auta za 35 tys. - i byc może warto ponieść takie koszty.
              • Gość: Doki Re: utrata wartości i koszt alternatywny kapitału IP: *.turboline.skynet.be 09.07.02, 18:02
                Jak to "straciles"? Auto to nie lokata ani inwestycja, tylko przedmiot
                codziennego uzytku. Kupujac auto niczego nie tracisz, tylko nabywasz potrzebny ci
                przedmiot. Uwazasz ze za drogo, to nie kupujesz.
                • Gość: Mar Re: utrata wartości i koszt alternatywny kapitału IP: *.skorosze.2a.pl 09.07.02, 18:52
                  Gość portalu: Doki napisał(a):

                  > Jak to "straciles"? Auto to nie lokata ani inwestycja, tylko przedmiot
                  > codziennego uzytku. Kupujac auto niczego nie tracisz, tylko nabywasz potrzebny
                  > ci
                  > przedmiot. Uwazasz ze za drogo, to nie kupujesz.

                  W ekonomii brak zysku = strata. Ale w ekonomii jest też pojęcie "użytecznosci" o
                  o tym piszę pośrednio w ostatnim swoim zdaniu. Użyteczność wynikająca z posiaania
                  droższego (lepszego) samochodu to też zysk, który równoważy stratę owych 12.800
                  zł.

                  Porównajmy to do jedzenia. Tak samo można się najeść kilogramem kaszanki za 5 zł,
                  jak i szynki parmeńskiej za 50 zł. W rezultatcie i tak wszystko zamieni się w
                  g... Ale użyteczność (radość z konsumowania szynki parmeńskiej) jest wyższa i
                  warta tych 45 zł, które "tracimy".
                  • Gość: Doki Re: utrata wartości i koszt alternatywny kapitału IP: *.turboline.skynet.be 09.07.02, 19:18
                    Jakas chora ta ekonomia. gdy sie zarobi, to sie zarobi. Jak sie nie straci, to
                    juz jest cos. Samochodu nie kupuje sie dla zysku (chyba ze do pracy, ale wtedy to
                    tylko narzedzie). Po prostu sprzeciwiam sie widzeniu tego, ze cos "trace" kupujac
                    samochod. To tak samo, jakbym uznal, ze nie ma co myc zebow, bo szczoteczke do
                    zebow po jakims czasie trzeba wyrzucic i "strace" pieniadze na nia wylozone.
                    Jedyne co trace, to VAT, bo podatki to zlodziejstwo.
                    • Gość: Mar Re: utrata wartości i koszt alternatywny kapitału IP: *.skorosze.2a.pl 09.07.02, 21:27
                      Gość portalu: Doki napisał(a):

                      > Jakas chora ta ekonomia. gdy sie zarobi, to sie zarobi. Jak sie nie straci, to
                      > juz jest cos. Samochodu nie kupuje sie dla zysku (chyba ze do pracy, ale wtedy
                      > to
                      > tylko narzedzie). Po prostu sprzeciwiam sie widzeniu tego, ze cos "trace" kupuj
                      > ac
                      > samochod.

                      Bo rozumujesz jak człowiek, a nie jak księgowy. W ekonomii jest tak, że jeżeli
                      NIC nie zyskujesz, to TRACISZ to co mógłbyś zyskać, gdybyś inaczej spożytkował
                      tzw. zasoby (w tym wypadku pieniądze). ZYSKUJESZ natomiast to, że podnosisz sobie
                      poziom życia - zyskujesz na tzw. UŻYTECZNOŚCI, która jak wszystko KOSZTUJE. Ze
                      szczoteczką do zębów jest podobnie:

                      Kupujesz szczoteczkę za 5 zł.
                      Starcza ci ona powiedzmy na miesiąc. Rocznie kupujesz 12 szczoteczek za 60 zł.
                      Tracisz - bo nie możesz wydać tych 60 zł już na coś innego (piwo), ale zyskujesz,
                      bo dbając o zęby nie śmierdzi ci z ust i mniej wydasz na dentystę. Zyskujesz też
                      komfort fizyczny, bo to fajnie jest mieć czyste zęby - i na korzyść tego komfortu
                      jesteś skłonny zrezygnować z piwa za 60 zł. Oczywiście zapewne masz na tyle
                      wolnych zasobów, aby sobie kupić i piwo i szczoteczki, ale przy wyższych kwotach
                      trzeba już dokonywać wyboru bardziej świadomego.


                      > To tak samo, jakbym uznal, ze nie ma co myc zebow, bo szczoteczke do
                      > zebow po jakims czasie trzeba wyrzucic i "strace" pieniadze na nia wylozone.
                      > Jedyne co trace, to VAT, bo podatki to zlodziejstwo.
    • Gość: Ali Re: ile Was kosztował IP: 217.153.102.* 09.07.02, 18:14
      Regulacja zbieżności 150 zł? Ja zapłaciłem 30 w autoryzowanym serwisie (nie-
      Skody).
    • kamilm Re: ile Was kosztował 09.07.02, 18:38
      Przeglady almery mniejsze kolo 450 zl duze kolo 800 zl ALE teraz mam miec
      przeglad po 60 000 i ma on kosztowac kolo 1600zl ?! powariowali ? czy ten serwis
      jakis drogi?
      Pozdrawiam
      Fly
    • Gość: Kicur Re: ile Was kosztował IP: *.bielsko.msk.pl 09.07.02, 19:47
      Ja też tego nie rozumiem, jak TANIE auto ma DROGI przegląd. Ja mam Focusa
      i "mały" przegląd ok. 200-300 zł, "duży" (co 30.000 km) - ok. 300-400 zł
      ŁĄCZNIE z wymianą m.in. filtra p.pyłkowego.
      Jeszcze b. drogie przeglądy np. Passata można by tłumaczyć jego wyższą ceną (o
      wiele) niż Fabii - ale tutaj, brak mi słów: zdzierstwo! A jeszcze ponoć przy
      kupnie takiej nowej Fabii trzeba DOPŁACIĆ za przegląd zerowy!!! SKANDAL!
      A wracając do tematu: jak mi się kończył 1-wszy rok gwarancji na Focusa,
      wykupiłem przedłużenie na 2-gi rok z ograniczeniem do 50.000 km. KOsztowało 460
      zł. Siostra, która kupiła w podobnym czasie Punto II - też tak chciała zrobić
      (wtedy Fiat nie miał jeszcze 2 lat gwarancji), ale nie zrobiła, ponieważ
      zaśpiewali jej.... 760 zł!!!! He, he... Faktycznie - na tanie auto trzeba
      człowieka... STAĆ!!!
      Pozdrawiam!
    • Gość: gangers Re: ile Was kosztował IP: *.elsat.net.pl 09.07.02, 21:21
      nie ściemniasz ?
      • Gość: Kicur Re: ile Was kosztował IP: *.bielsko.msk.pl 09.07.02, 22:12
        Gość portalu: gangers napisał(a):

        > nie ściemniasz ?

        Do kogo to pytanie?? Bo nie wiem: do mnie czy nie? ;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka