Dodaj do ulubionych

Za co kocham SAAB-y

06.07.05, 19:29
czy ten na zdjęciu to Pan Krzysztof? :)
Obserwuj wątek
    • wio4litery Re: Za co kocham SAAB-y 06.07.05, 23:26
      quattro44 napisał:

      > czy ten na zdjęciu to Pan Krzysztof? :)

      On ci to jest. Swoja drogą trochę zazdroszczę ludzim, którzy potrafia tak
      fetyszyzować jedną markę. Brak dylematów - pełnia szczęścia, jak widać.
      Jednak dobrze, że Saab nie robi motocykli. Pan Krzysztof musiałby
      zmienić pracę:-/

      w4l
      • srbenda Re: Za co kocham SAAB-y 06.07.05, 23:46
        ftp://93ssr:93ssr@trollskog.mine.nu/93ssr/93ssr.mpg

        to jest saab - prawie wszystkie czesci originalne! wymieniona jest sprezarka i
        pewne inne rzeczy, ale silnik nie wymagal wzmacnian!
      • paul_78 Re: Za co kocham SAAB-y 07.07.05, 00:20
        wio4litery napisał:

        Swoja drogą trochę zazdroszczę ludzim, którzy potrafia tak
        > fetyszyzować jedną markę. Brak dylematów - pełnia szczęścia, jak widać.

        Mam gorzej, fetyszyzuję dwie: Subaru i Mitsubishi, ale z tej drugiej tylko jeden
        model :-)
    • chamzbmw Re: Za co kocham SAAB-y 06.07.05, 23:31
      broda i okulary - typowy uzytkownik saaba
    • szymiburaczany Re: Za co kocham SAAB-y 06.07.05, 23:33
      Ludzie z dzialu marketingu Saaba wiele sie nauczli od kolegow ze Skody,ot taki
      artykulik sposorowany.
      • wio4litery Re: Za co kocham SAAB-y 07.07.05, 00:30
        szymiburaczany napisała:

        > ot taki artykulik sposorowany.

        Ktoś, kto ma dwa stare Saaby musi naprawdę je kochać.
        Prędzej ty sponsorujesz przemysł cukrowniczy.
        • szymiburaczany Re: Za co kocham SAAB-y 07.07.05, 00:41
          wio4litery napisał:

          > szymiburaczany napisała:
          >
          > > ot taki artykulik sposorowany.
          >
          > Ktoś, kto ma dwa stare Saaby musi naprawdę je kochać.

          Artykul o takiej milosci to mozna napisac na temat kazdej marki,chocby o
          wlascicielu 2 starych Skod Favorit i 105.
          • wio4litery Re: Za co kocham SAAB-y 07.07.05, 00:55
            > Artykul o takiej milosci to mozna napisac na temat kazdej marki,chocby o
            > wlascicielu 2 starych Skod Favorit i 105.

            Ale on ma te Saaby NA RAZ.
            Poza tym sam sobie odpowiedziałeś na pytanie.
            Ktoś, kto trzyma 2 stare skody, musi naprawdę je kochać.
            w4l
    • toxick Re: Za co kocham SAAB-y- Saab=Idioci 07.07.05, 01:41
      Saab=Słabe Audio Albo Burak
      • 01boryna Re: Za co kocham SAAB-y- Saab=Idioci 07.07.05, 10:10
        toxick napisał:

        > Saab=Słabe Audio Albo Burak

        A ty gnotku iloma Saabami jezdziles? A moze stales kiedys blisko jakiegos?
        • srbenda Re: Za co kocham SAAB-y- Saab=Idioci 07.07.05, 10:14
          01boryna napisał:

          > toxick napisał:
          >
          > > Saab=Słabe Audio Albo Burak
          >
          > A ty gnotku iloma Saabami jezdziles? A moze stales kiedys blisko jakiegos?

          no wiesz...zazdrosc...
          ja niestety nie posiadalem,ale moze kiedys... ;)
          przy okazji - malo jest tak dopracowanych samochodow jak SAAB!
          • 01boryna Re: Za co kocham SAAB-y- Saab=Idioci 07.07.05, 10:18
            srbenda napisał:

            > 01boryna napisał:
            >
            > > toxick napisał:
            > >
            > > > Saab=Słabe Audio Albo Burak
            > >
            > > A ty gnotku iloma Saabami jezdziles? A moze stales kiedys blisko jakiegos
            > ?
            >
            > no wiesz...zazdrosc...
            > ja niestety nie posiadalem,ale moze kiedys... ;)
            > przy okazji - malo jest tak dopracowanych samochodow jak SAAB!


            Pelno tu takich.
          • 1adarek Re: Za co kocham SAAB-y- Saab=Idioci 07.07.05, 11:15
            SAAB dopracowany chyba pod wzgledem perfekcyjnosci w psuciu sie, ha ha
            • 01boryna Re: Za co kocham SAAB-y- Saab=Idioci 07.07.05, 12:14
              1adarek napisał:

              > SAAB dopracowany chyba pod wzgledem perfekcyjnosci w psuciu sie, ha ha


              Nastepny znawca.... A ty co miales wspolnego z Saabem? Widziales go kiedys na
              ulicy?
    • siwy-55 Re: Za co kocham SAAB-y 07.07.05, 12:20


      .. moje wyrazy wspólczucia,mezalianse sie trafiaja, z autami równiez,niestety.

      ===============================================================================
      • siwy-55 Re: Za co kocham SAAB-y 07.07.05, 12:28
        1adarek 07.07.2005 11:15

        SAAB dopracowany chyba pod wzgledem perfekcyjnosci w psuciu sie, ha ha

        -------------------------------------------------------------------------------

        .. maszracje Darku,jako pracownik SAAB-a mialem rabat na nowe SAAB-y co drugi
        rok,-tylko dlatego je kupowalem i nimi jezdzilem (puzniej VOLVO),
        SAAB mimo nowoczesnego immage jest bardzo konserwatywny-w psuciu sie tych
        samych od 40-u lat czesci karoseri i driveline .
        Moji sasiedzi w wiekszosci jezdza SAAB 95 (80% to combi) ,twierdza (wszyscy) -
        to b.wygodny i bezpieczny samochód ale prywatnie nigdy bym takiego auta nie
        kupil,i w zadnym przypadku "przechodzonego" SAAB-a bez wzgledu na model ,-
        ich opowiesci przypominaja mi moje "radosci" z SAAB-ami zwiazane ,no cóz -sa
        równiez fantasci Alfa Romeo . Pzdr.

        ===============================================================================
        • siwy-55 Re: Za co kocham SAAB-y 07.07.05, 12:29
          siwy-55 napisał:

          > 1adarek 07.07.2005 11:15
          >
          > SAAB dopracowany chyba pod wzgledem perfekcyjnosci w psuciu sie, ha ha
          >
          > ------------------------------------------------------------------------------
          -
          >
          > .. maszracje Darku,jako pracownik SAAB-a mialem rabat na nowe SAAB-y co drugi
          > rok,-tylko dlatego je kupowalem i nimi jezdzilem (puzniej VOLVO),
          > SAAB mimo nowoczesnego immage jest bardzo konserwatywny-w psuciu sie tych
          > samych od 40-u lat czesci karoseri i driveline .
          > Moji sasiedzi w wiekszosci jezdza (sluzbowymi) SAAB 95 (80% to
          combi) ,twierdza (wszyscy) -
          > to b.wygodny i bezpieczny samochód ale prywatnie nigdy bym takiego auta nie
          > kupil,i w zadnym przypadku "przechodzonego" SAAB-a bez wzgledu na model ,-
          > ich opowiesci przypominaja mi moje "radosci" z SAAB-ami zwiazane ,no cóz -sa
          > równiez fantasci Alfa Romeo . Pzdr.
          >
          >
          ===============================================================================
          • accord_cc7 Re: Za co kocham SAAB-y 07.07.05, 13:42
            Nie wiem jakimi rzechami niektözy jezdzili (czy wogöle Saabem) ale powiem
            jedno.... obojetnie jakie auto, kto o nie nie dba to niech sie nie dziwi ze
            pojawiajä sie usterki.
            Möj tato ma Saaba 9000 (rok 89) bez turbo, przebieg 290 tysiecy km (z tego
            conajmniej 150tys po Polsce) i bez wiekszych problemöw.
            Niektörzy nie wierzä ze to auto ma juz 16 lat!
            Sam nim duzo jezdzilem i jest to bardzo sympatyczny samochöd.
            Jest to cos dle indiwidualistöw ;-)

            Od kiedy Saab zostal przejety przez General Motors pojawily sie klopoty.
            Nowe Saaby (powiedzmy od 2000 roku) sä ladne ale za duzo w nim Opla.....

            Ps. Od czasu do czasu zaglädam tu na forum ale widac ze kreci sie tu duzo ludzi
            ktörzy nie majä wogöle pojecia ale najwazniejsze ze "palnä glupi tekst" i juz!
            Möwie ogölnie, nie "wskazuje palcem"......
            • siwy-55 Re: Za co kocham SAAB-y 08.07.05, 04:51
              accord_cc7 napisał:

              Ps. Od czasu do czasu zaglädam tu na forum ale widac ze kreci sie tu duzo ludzi
              ktörzy nie majä wogöle pojecia ale najwazniejsze ze "palnä glupi tekst" i juz!
              Möwie ogölnie, nie "wskazuje palcem"......
              ------------------------------------------------------------------------------

              .. to najistotniejsze napisales w PS-ie,oczywiscie sa dobre eqzemplarze-
              jezdzi jeszcze kilka tysiecy FIAT 127 i ich posiadacze nie zamienilioby FIATA
              na zadna inna marke samochodu.
              SAAB-a to ja budowalem,najpierw w Sibbhult ,puzniej w Trollhättan - nikt nie
              moze wiedziec wiecej o "wbudowanych" wadach auta niz ten co je budowal.Pzdr.
              ________________________________________________________________________________
    • viggenka Re: Za co kocham SAAB-y 08.07.05, 16:41
      Tak jak Autor tekstu - kocham Saaby. Kocham je bez pamięci, ślepo i kompletnie
      nieodwołalnie. Kocham je ze wszystkimi ich wadami, bo chyba właśnie na tym
      polega prawdziwa miłość, prawda? :) Z jednym stwierdzeniem jednak kompletnie
      nie mogę się zgodzić, gorąco protestuję i wyrażam skrajne wręcz oburzenie. Na
      miłość boską, nie można porównywać Saaba z meblami z Ikei!!!! To tak jak
      porównać szampan z podłym jabolem.
    • dr.verte Re: Za co kocham SAAB-y 08.07.05, 17:40
      Jak można porównywać saaba starego z obecnym GeneralMotors z karoserią
      nawiązującą trochę do starych saabów.


      Jak można w kontekście pozytywnym porównywać saaba do ikei-czyli goowna
      z plyty wiórowej o zerowej jakości i wygórowanej cenie za to czym jest i
      co oferuje?
      • viggenka Re: Za co kocham SAAB-y 08.07.05, 21:52
        Świętę słowa! Jakoś mi odrobinę lepiej, że jest jeszcze ktoś, kogo również
        zbulwersowało to wybitnie nietrafione, niesmaczne i nietaktowne ikeańskie
        porównanie.
        Owszem Saaby mają ponadczasowy styl i klasę, ale na pewno nie jest to styl i
        klasa mebli z Ikei (jak sugeruje Autor) :(

        Poza tym faktycznie trudno się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że nowe Saaby by
        General Motors to już niestety nie to... :(
    • ml_500 Re: Za co kocham SAAB-y 09.07.05, 11:28
      nie ma juz SAAB-a jest OPEL. wiec nie ma sie co podniecac
      • lewarek5 Re: Za co kocham SAAB-y 09.07.05, 12:17
        ml_500 napisał:

        nie ma juz SAAB-a jest OPEL. wiec nie ma sie co podniecac

        kazda prawda jest wzgledna ,mozna by stwierdzic: nie ma Opla-jest SAAB

        siwy-55 jest jedynym z naszej czwórki,który zanim do Olofström do VOLVO
        trafil-pracowal u SAAB-a ,ale bylo to w latach ´70-tych ,SAAB V4 i SAAB 99
        -wszystkie z angielskimi (od forda) silnikami ,najczesciej psuly sie skrzynie
        biegów i sprzeglo-jak na owe czasy b.modern tzn.hydrauliczne - tloczki i
        uszczelki czesta szlak trafial i do domu czasami wracalo sie . wrzucona "dwujka"
        i zaplon-samochód szarpnol (bez sprzegla) ale ruszyl i jechal - cala droge do
        domu na dwujce-nie wolno bylo ruszyc pedal sprzegla bo zdychal.
        VOLVO w tamtych czasach bylo jak najbardziej konwencjonalne : sprzeglo
        mechaniczne (na linke) wzdluzny motor i naped na tylne kola osadzone na
        sztywnym mosicie (os) ,-silniki zeliwniaki B18 B21 i B23 od 1978 roku z
        elektrycznym "överväxel" ( nadbieg obnizajacy obroty silnika na czwórce)-
        ta byly wyposazone wszystkie modele,najchodliwszym byl 245 (kombi) - do dzisiaj
        mase tego jezdzi i ma sie dobrze, jeden z naszej paczki (lupus-2) cale zycie
        jezdzil VOLVO 245 az w ubr. kupil sobie Skoda "Fabia" 1,2 Elegance i do dzisiaj
        sie swoim nabytkiem nie moze nacieszyc,ze ponoc taka szybka (raczej powolna)
        jak jego VOLVO 245 a "chlapie" 2/3 tego paliwa co VOLVO , no cóz -on mieszka w
        lesie i po najdrobniejsze nawet zakupy musi jechac duktami 7 km do asfaltowej
        drogi a puzniej ok.10km do sklepu , fajnie ma ale jak dla mnie tylko w lecie.

        Jezeli macie pytania dot.szwedzkich aut - napiszcie,moze byc tez na mój priva,
        siwek tez pomocy nie odmówi.Pzdr.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka