Dodaj do ulubionych

ssanie oleju

06.10.03, 22:36
Zgodnie z tym, co pisałam w wątku o zatokach, zaczęłam stosować taką kurację,
ale właśnie wyczytałam na forum zdrowie, że należy ten olej trzymać między
zębami a wargami. Górnicka też chyba pisała, żeby ssać w "przedniej części"
jamy ustnej. Puma, jak to w końcu jest. Może ja źle robię?
D.
Obserwuj wątek
    • puma002 Re: ssanie oleju 07.10.03, 06:52
      Mnie się wydaje że wszyscy mamy na myśli to samo, tylko inaczej to wyrażamy.
      Górnicka pisze (mam przed sobą otwartą książkę), że olej powinien być ssany
      jak cukierek i że olej należy ssać w przedniej części jamy ustnej
      PRZEPUSZCZAJĄC GO MIĘDZY ZĘBAMI. Ogólnie ssanie polega na energicznych ruchach
      języka do przodu i do tyłu, na zasadzie tłoka - tak jak ssie noworodek, a więc
      intensywnie. Poćwicz "na sucho": przez ułamek sekundy mocno dotykaj językiem
      zębów tak jakbyś chciała je wypchnąć, a póżniej cofaj język. Samo trzymanie
      oleju między zębami i wargami to nie jest ssanie - ktoś kto tak napisał po
      prostu niejasno się wyraził. Tak mi się wydaje.
      Deczi, nie wiem czy dostatecznie to wyjaśniłam? Może ktoś jeszcze zechce się
      podzielić swoimi doświadczeniami na temat ssania oleju?

      Ja zauważyłam, że im bardziej energicznie się ssie (a więc im intensywniej
      język pracuje), po tym krótszym czasie zaczynają odchodzić toksyny (co
      powoduje silne zgęstnienie oleju w taką "galaretkę).

      Pozdrawiam :)

      • deczi Re: ssanie oleju 07.10.03, 09:04
        Chyba rozumiem, o co chodzi. Faktycznie, niewiele wspólnego ma to ze ssaniem ;-)
        Ja wcześniej właśnie ssałam ten olej, jak cukierka, skupiałam się bardziej na
        tylnej części j.u., bo chodzi mi o powyciąganie syfu z zatok. Olej po wypluciu
        był biały, wodnisty. Ale spróbuję teraz tak, jak zaleca Górnicka.
        Dzięki i pozdrowienia
        D.
      • dodix Re: ssanie oleju 21.09.04, 11:42
        Witam...
        Dzisiaj pierwszy raz ssałam olej..:), znowu "zaatakowały" mnie zatoki i chcę
        spóbować...
        Tylko nie jestem pewna czy nie zrobiłam czegoś źle, ponieważ po 30 minutach, to
        coś co wyplułam nie było "galaretką" , przypominało raczej prawie białą, dosyć
        gęstą "piankę".
        Później spływało mi coś po gardle.. i wyplułam taką małą żółtą bryłkę o
        średnicy ok 3mm.,która brzydko pachniała:( ???
        Jeżeli przychodzi Tobie (lub komuś na forum) coś do głowy na temat pianki i
        bryłki to proszę o odowiedź...
        Pozdrawiam
    • m.i.c.h.o Re: ssanie oleju 07.10.03, 11:16
      witam Was
      ssę ten olej od tygodnia,( zatoki) wprawdzie nie zawsze udaje mi się 20 minut
      i tylko rano i jest mi gorzej
      Cały czas płynie mi coś po gardle, nie jest to ropne, oddychać mogę swobodnie
      ale mam bardzo spuchniętą twarz i wszyscy mnie pytaja czy nie jestem chora.
      Czy to tak ma być?
      Acha znalazłam w książce Tombaka taki przepis, żeby na noc wkładać malutki
      kawałek wielkości ziarna kukurydzy do nosa - co o tym sądzicie? Spróbowałam
      wczoraj - może to mi zaszkodziło?
      Pozdrawiam
      Monika
      • puma002 Re: ssanie oleju 07.10.03, 12:50
        Hej, bardzo często krótkotrwałe pogorszenie samopoczucia przy naturalnych
        terapiach to bardzo pozytywna rzecz - toksyny siedzące mocno w tkankach
        zaczynają z nich "wyłazić" i krążyć po organizmie powodując takie objawy
        (jakby zatrucie). Nie przerywaj ssania oleju, stopniowo w miarę oczyszczania
        organizmu powinno być coraz lepiej. Górnicka zdaje się też o tym pisała w
        jakimś wywiadzie przed laty, postaram się znaleźć i zacytować (ale jeszcze nie
        wiem kiedy). Pisała też, że częstokroć trzeba ssać olej nawet przez pół roku,
        żeby taka "galaretka" zaczęła się z niego robić (przeciwnikom tego typu
        kuracji przypominam, że dr Górnicka jest lekarzem). To, że Ci cały czas coś
        płynie po gardle też wydaje mi się OK - w końcu przestanie płynąć.

        Natomiast o wkladaniu kukurydzy do nosa nie słyszałam wcześniej. A na co to ma
        być? Moim zdaniem wkładanie jakichkolwiek małych przedmiotów do nosa jest
        bardzo niebezpieczne, łatwo jest niechcący wepchnąć do zatok taki drobiazg.

        Pozdrawiam:)))
        • puma002 Re: ssanie oleju 21.11.03, 07:34
          Dzięki, Mab, bardzo interesujące rzeczy można wygrzebać w sieci:)
          Rzeczywiście zawsze szukam jak najświeższego oleju słonecznikowego. Zwykle w
          dużych hipermarketach łatwiej jest kupić olej wyprodukowany przed miesiącem.
          Na każdej butelce oleju jest data produkcji i data przydatności do spożycia.
          Również kiedy olej (nawet świeży) trochę dłużej postoi (w lodówce)
          po "odpieczętowaniu", wyczuwa się zjełczały smak.

          Ja twardo używam (ssam? ssę?;) oleju już chyba ponad dwa miesiące, i naprawdę
          działa. Lżej się czuję ogólnie, lżej oddycham, nie odczuwam zwykłej mi
          wiecznej senności, stawy miękko chodzą. Napadają mnie co prawda na 1-2 dni
          jakieś dziwne przypadłości, a to ból krzyża, a to kolano ze starą kontuzją się
          odzywa, ale zapewne specjalista od medycyny naturalnej powiedziałby, że
          rozchodzą się stare ogniska chorobowe.
          Nie wiem czy to sugestia czy nie sugestia, wszystko jedno, bo działa cudownie,
          i o to chodzi:-)
          • deczi Re: ssanie oleju 24.11.03, 14:13
            puma002 napisała:

            > Ja twardo używam (ssam? ssę?;) oleju już chyba ponad dwa miesiące, i naprawdę
            > działa. Lżej się czuję ogólnie, lżej oddycham, nie odczuwam zwykłej mi
            > wiecznej senności, stawy miękko chodzą. Napadają mnie co prawda na 1-2 dni
            > jakieś dziwne przypadłości, a to ból krzyża, a to kolano ze starą kontuzją
            się
            > odzywa, ale zapewne specjalista od medycyny naturalnej powiedziałby, że
            > rozchodzą się stare ogniska chorobowe.

            Ja też wytrwałam tak długo, prawie dwa miesiące. Teraz mam przerwę, bo,
            neistety, w sklepach nie ma porządnego oleju słonecznikowego, sprowadza mi go
            zaprzyjaźniony właściciel sklepu zielarskiego. Stan zatok faktycznie poprawił
            się, ale nadal chyba nie jest idealnie. Dokuczają mi różne dolegliwości,
            głównie skórne - może to właśnie rozpuszczają się ogniska chorobowe, choć nie
            sądziłam, że tak się to będzie objawiać? Liczę na ten olej też w paru innych
            kwestiach poza zatokami, ale wygląda na to, że kuracja potrwa długo, może i pół
            roku, jak pisze Górnicka. Mimo wrodzonego braku cierpliwości myślę jednak, że
            warto;-)
            Pozdrawiam
            D.
            • puma002 Re: ssanie oleju 25.11.03, 09:06
              Deczi, jaki olej kupujesz? Nierafinowany? Jakiej firmy? Napisz coś więcej o
              swoim oleju.

              Ja kupuję zwykły olej słonecznikowy, przeważnie Floral (chyba dobrze pamiętam
              nazwę), tyle że wyszukuję jak najświeższy. Ale jeśli świeży nierafinowany jest
              dostępny w sprzedaży i nie jest upiornie drogi, to chętnie się przerzucę na
              niego.

              Pozdrawiam:)
              • deczi Re: ssanie oleju 25.11.03, 11:18
                puma002 napisała:

                > Deczi, jaki olej kupujesz? Nierafinowany? Jakiej firmy? Napisz coś więcej o
                > swoim oleju.
                >
                > Ja kupuję zwykły olej słonecznikowy, przeważnie Floral (chyba dobrze pamiętam
                > nazwę), tyle że wyszukuję jak najświeższy. Ale jeśli świeży nierafinowany
                jest
                > dostępny w sprzedaży i nie jest upiornie drogi, to chętnie się przerzucę na
                > niego.
                >
                > Pozdrawiam:)

                Kupuję tylko nierafinowany. Teraz mam jakiś firmy "Vitacorn" 0,25 l za ok. 7 zł.
                Kiedyś miałam dwa inne w podobnej cenie (5-8 zł), ale nie pamiętam producentów.
                Kupuję je w sklepach ze zdrową żywnością. Cena nie wydaje mi się wygórowana.
                Używałam tego ćwierćlitrowego przez prawie dwa miesiące raz lub dwa razy
                dziennie.
                Podobno oliwa z oliwek działa tak samo, łatwiej ją dostać. Mnie jednak odrzuca
                jej zapach i smak. Kiedyś przeprowadziłam sobie wstrząsową kurację oliwną i do
                dziś mam mdłości od jej zapachu;-)
                D.
                • puma002 Re: ssanie oleju 26.11.03, 09:00
                  Dzięki deczi.
                  Dziś zajrzę do sklepu z naturalną żywnością i sprawdzę czy jest ten
                  nierafinowany. Ja tez wolę słonecznikowy niż oliwę.

                  Pozdrawiam:)
                    • deczi Re: ssanie oleju 18.01.04, 11:12
                      U mnie trwa już czwarty miesiąc. Jest lepiej, ale do końca się nie wyleczyłam.
                      Ze "skutków ubocznych" zauważyłam, że cera nie przesuszała mi się tak bardzo,
                      czasem nawet nie musiałam używac kremu (teraz jest inaczej, ale to wina
                      problemów skórnych innego rodzaju...).
                      Myślę, że ze dwa miesiące jeszcze będę ją stosować.
                      Pozdrowienia
                      D.
                      • puma002 Re: ssanie oleju 18.01.04, 13:05
                        Dla mnie kuracja olejem działa wyraźnie odtruwająco. Przede wszystkim - mimo
                        zimy - nie odczuwam ciagłej senności, łatwiej mi się wstaje rano, budzę się
                        wypoczęta, lżej się czuję. Trochę ostatnio zaniedbałam kurację, ale wracam do
                        niej, to wcale nie jest takie kłopotliwe jak się już człowiek przyzwyczai.

                        Pozdrawiam:)
                        • beabeabea Re: ssanie oleju 09.02.04, 15:57
                          witam
                          moje kochane ja rowneiz zaczelam ssac olej /slonecznmikowy/ i niestety po 5
                          minutach mam odruch wymiotny..jak sobie z tym poradzic????moze cos podpowiecie..
                          dzikuje
                          • ania_i Re: ssanie oleju 10.02.04, 17:31
                            Witam wszystkich :)
                            beabeabea, miałam podobny problem...
                            najgorzej było rano i z reguły robiłam w ten sposób, że pierwszą łyżkę
                            wypluwałam po kilku, góra kilkunastu sekundach właśnie przez taki odruch,
                            dopiero drugą udawało mi się płukać usta dłużej- jednak mimo tego nie
                            przerwałam kuracji i teraz, po około 5 tygodniach jest lepiej. Poza tym jak
                            płuczę, trzymam głowę w dół, wtedy olej nawet przez przypadek nie dostaje się
                            do gardła.
                            pozdrawiam, Ania
                          • puma002 Re: ssanie oleju 21.02.04, 10:35
                            beabeabea, spróbuj dodać do łyżki oleju 2 krople Dentoseptu - tak jak radzi dr
                            Górnicka. Taki olej ma o wiele bardziej znośny smak, a i lepsze właściwości
                            lecznicze.
                        • michalek02 Re: ssanie oleju 09.02.04, 21:33
                          ja też próbowałam i ssałam przez ok. miesiąc. Skończył mi się olej i muszę
                          kupić kolejną butelkę słonecznikowego.W każdym razie zauważyłam,że po wypiciu
                          mleka nie odczuwałam śluzu w gardle tak jak to wcześniej bywało. Muszę wrócić
                          do tej kuracji.
                          Pozdrawiam,
                          aga
                          • alexander_82 Re: ssanie oleju 18.02.04, 22:40
                            czesc.

                            ja ssalem przez 2 miesiace, czasem po kilka razy rano. olej mialem zwykly z hipermarketu i trzymalem go miedzy podniebieniem gornym a srodkiem jezyka. nie robil sie bialy jak mleko, ale i tak mnie ladnie uleczyl z zakrzepow na nogach. poza tym energia po przebudzeniu itd. polecam :)
                            • martynkaa_34 Re: ssanie oleju 11.03.04, 19:07
                              Witam i mam pytanie. O co chodzi z tym ssaniem oleju? Domyślam się, ze to jakiś
                              naturalny sposób na odtrucie organizmu. Ale na co dokładnie to ma działaći jak
                              często ssać, w jakich ilościach.
                              • alexander_82 Re: ssanie oleju 11.03.04, 23:17
                                daj `pokarz wszystkie` i przeczytaj obydwa watki o ssaniu oleju (w jednym sa ciekawe linki) i watek o zatokach. tam wszystko znajdziesz. ssac nalezy nie wiecej niz lyzke stolowa. leczy / wspomaga leczenie chorob przewleklych (np. zakrzepow), przeziebien itd.
    • alexander_82 komentarz Artura 20.05.04, 21:17
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=12001912&a=12805269

      moze kogos zaintersuje, chociaz nie jest dla nas pomyslny, skoro ta kuracja
      (czy tez wiara w nia) nam pomaga. Artur zdaje sobie sprawe z tego ze "rzucie"
      to w istocie ssanie, bo pisze o tym 2 posty wyzej.

      przypominam ze jest tez tu watek "ssanie oleju - dlaczego to dziala leczniczo"
      (czy jakos tak)
    • alexander_82 Jeszcze to znalazlem 20.05.04, 21:24
      Sucking oil
      What is sucking oil and how does it work?

      The therapie, which origins in Russia, is most effect-full, if practised with sunflower-oil from organic farming. Oil is chewed in mouth, pulled through the teeth for about 10 to 20 min. The oil is mixed with saliva and emulgates slowly into a milk- kind fluid. After chewing it has to be spat out again, because it binds all the toxic substances which have gathered in the mouth and throat area.

      The Clou: the emulsion binds water- soluble and fat- soluble toxic substances. So sucking oil works on a clensing and on an excreting basis.

      The indications for sucking oil are wide ranging:


      respiratory tract: cough, bronchitis, cold, flew, asthma
      mouth and throat: inflammation of the gum, gum bleeding, paradontosis, tonsillitis...
      head: dry eyes, burning eyes, conjunctivitis...
      heart and circulation: heart- rhytmen disorder, thrombosis, instabil circulation...
      skin: eczema, neurodermitis, skin- irritation, acne, psoriasis...
      digestion : gastritis, stomach- aches, colon- ulcer...
      others : urinal-tract infections, caries, illneses due to fungus...


      Why are the indications so wide ranging???


      The continuing sucking- movement stimulates the thyme- gland (centre of immunity)
      The saliva- glands do not only function as digestive organs, but also help to excret toxic substances (the blood-circulation is increased)
      The chewing stimulates the lymph- streem. Lymph, especially in the head- area, depends strongly on the muscle- movement at the cheaks, temples, neck- region, etc…Lymph cleans the tissue and strongly influences the immunesystem...
      Chewing keeps the larynx open, it works like a fine autogene drainige, mucus is loosened.


      Can you use other oil?

      Yes, but the sunflower oil is blessed with the whole power of the sun.
      While chewing we pick up the light- energy- particles, the photons, which are stored in the poly- unsacchurated- faty- acids of the oil.


      How to chew the oil:

      2 or 3 times a day you slurp a teaspoon full of oil into your mouth. It is important that it is already here emulgated. After 10, but even better 20 min. you spit it out again and brush your teeth. Never should the oil be swallowed.
    • alexander_82 Dla dobra sprawy... 22.05.04, 23:27
      ...dzisiaj (wlasnie przed chwila) znowu sprobowalem ssania oleju (tym razem
      nierafinowany, w szklanej butelce, nowy, slonecznikowy) po 3 papieroskach :D
      mimo wszystko - dziala, dalej jestem o tym przekonany. to sie czuje, jakby
      papierosy wrocily z organizmu do oleju. dziala :)
    • asia23bb Re: ssanie oleju 03.06.04, 16:35
      W zwiazku z tym, ze olej (ponoc) pomaga na wiele dolegliwosci, proponowalabym
      Wam nasmarowac sobie glowy tym olejem, poczekac 20 minut i splukac. Po kilku
      dniach stosowania zauwazycie znaczna poprawe w funkcjonowaniu Waszych
      mozgow.....
      • deczi Re: ssanie oleju 04.06.04, 12:00
        A co, próbowałaś???
        Chyba nie działa... jak widać, w związku z czym pozostaniemy przy naszych
        metodach.
        A na nadmierną złośliwosć zalecałabym niewchodzenie tam, gdzie się nie chce
        wchodzić i herbatkę z chmielu na uspokojenie. I może mniej surowego mięsa.
        D.
        • alexander_82 Re: ssanie oleju 04.06.04, 17:46
          deczi napisała:

          > A co, próbowałaś???
          > Chyba nie działa... jak widać, w związku z czym pozostaniemy przy naszych
          > metodach.

          nie jestem pewien czy dobrze zrozumialem to co napialas, ale ja i tak dalej
          twierdze ze ssanie oleju dziala, mimo ze mam szacunek dla Artura. te toksyny
          po prostu sie czuje, czuje sie ich smak. nie wyobrazam sobie zeby to moglo nie
          dzialac
        • asia23bb Re: ssanie oleju 04.06.04, 18:17
          1. Alez ja wchodze tam gdzie chce
          2. Ssiecie olej i jecie surowe mieso??? Nigdy takiego nie jadlam, jestem
          czlowiekiem
          3.Jestem bardzo spokojna, co tez Ci przyszlo do glowy? ;) Te Wasze bzdury o
          ssaniu oleju po prostu strasznie mnie smiesza....:))))))
          • deczi Re: ssanie oleju 04.06.04, 22:39
            1. Ależ wchodź, gdzie chcesz, tylko czy aby nie za mocno się emocjonujesz? I
            moze nie pisz komentarzy, które niczego nie wnoszą poza niepotrzebną dawką
            złośliwości. Jeżeli jednak czujesz, że masz misję do spełnienia polegajaca na
            nawracaniu innych na jedynie słuszną drogę, to polecam forum o anoreksji, tam
            jest naprawdę dużo powodów do załamania rąk. Tutaj sa ludzie, którzy
            wypróbowują różne alternatywne sposoby leczenia rozmaitych schorzeń. Mają do
            tego prawo i jeżeli piszą coś, to na podstawie własnych obserwacji,
            eksperymentów z własnym organizmem. Do,yślam się, ze nie wypróbowałaś tej
            metody, tylko wymądrzasz się, bo jej opis brzmi dla ciebie dziwacznie. Ale ja
            na przykłąd wypróbowałam i nie mogę napisac, ze to kompletna bzdura. Pisz więc
            o tym, czego jesteś pewna.
            2. Przeczytaj jeszcze raz mój post. To ty zachowujesz się, jakbyś "jadła za
            dużo surowego mięsa." Cyt. za: Woody Allen. Domyślam się, że jesteś
            człowiekiem, bo umiesz pisać, ale są różne poziomy człowieczeństwa...
            3. Świetnie, cieszymy się, kiedy ktoś jest szczęśliwy i śmieje się. Więc miłego
            weekendu, forum GW jest wielkie, na pewno znajdziesz tematy zabawniejsze i
            odpowiedniejsze dla ciebie.
    • alexander_82 Olej z 1. tloczenia lepszy? 09.06.04, 16:37
      moim zdaniem jest lepszy o tyle, ze lepiej zbiera toxyny. nie czuje sie ich w
      ustach, tak jak przy oleju rafinowanym.
      metoda bardzo pomocna przy glodowkach. moge chodzic na glodzie ssajac olej
      caly dzien, a od razu jak przestane to toxyny uwalniane do krwi powoduja, ze
      robi mi sie slabo. wystarczy znowu zaczac ssac olej - i mija.
    • bagarmosen Re: ssanie oleju 01.08.04, 20:46
      o ssaniu oleju wiem od ponad 20 lat , mam jeszcze w domu broszury
      dr.Górnickiej , które ukazywały się cyklicznie w kioskach.obecnie po
      przeczytaniu topiku o oleju , odeszłam od kompa i wzięlam olej
      słonecznikowy ,ssałam 15 minut -dłużej nie wytrzymalam poniewaz robiło mi się
      go pełno w buzi , po wypluciu byl biały jak mleko , czy wystarczająco długo
      ssałam?Przeprowadzę kuracje i sprawdze na sobie a mam czego sie pozbyć!
      • piterekk8 Re: ssanie oleju 01.08.04, 21:56
        nie sprawdzałem na oleju słonecznikowym tylko na rzepakowym ale to w latach 80
        z dobrym skutkiem .warto z siebie usunac toksyny . nalezy ssać tak długo az
        będzie bialy -wypluc do zlewu .popic woda i wypluć Teraz od kilku lat
        stosuje citrosept .przyjemniejsze bo nie trzeba ssac tylko połykac a skutek
        odpowiedni pozdrawiam
        • allissima Re: ssanie oleju 21.09.04, 20:22
          Citrosept to rzeczywiscie rewelacja. Robilam kuracje dwa razy i czulam sie
          swietnie. W tym roku pije sok z pokrzywy, taki z Herbapolu. Jest tanszy od
          kuracji citroseptem a ma tez dzialanie oczyszczajace. Po dwoch tygodniach picia
          pokrzywy poczulam przyplyw sily i energii.
    • arecibo1 Kolejny raport - zakrzepy 11.02.05, 15:18
      "Ssę olej już 10 miesięcy codziennie na czczo.Od zakrzepowego zapalenia żył mam
      czarną nogę,ci których to dotyczy wiedzą o co chodzi.Po kilku tygodniach ssania
      zauważyłam,że zaczęły się robić jaśniejsze miejsca.Teraz przód i tył podudzia
      jest już zupełnie jasny,tzn. normalna skóra.Poza tym chyba też się lepiej czuję,
      chociaż nic mi aż tak nie dolegało.Nogę dla dokumentacji nawet sfotografowałam
      sobie,żeby niedowiarkowie uwierzyli."

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=19977206&a=20496208
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka