Dodaj do ulubionych

proszę o pomoc (PZU)

08.08.05, 19:50
szanowni państwo rok temu zakupiłem Poloneza 1992rok produkcji z instalacją
gazową w bardzo dobrym stanie za 3800pln miesiąc temu miałem stłuczkę nie z
mojej winy mój jak i winnego pojazd ubezpieczony był w PZU szkoda jest
następująca do wymiany maska błotnik zderzak chłodnica lampa samochód moim
zdaniem nadaje się do naprawy niestety pan inspektor ustalił tak zwaną szkodę
całkowitą policzył nie wiem skąd wartość pojazdu na 1300pln i przyznał mi do
wypłaty 1140pln i co ja teraz z taką kwotą mam zrobić proszę pomóżcie
Obserwuj wątek
    • fazi_ze_sztazi Re: proszę o pomoc (PZU) 08.08.05, 20:45
      1. naprawic auto
      2. zezlomowac auto
      3. odwolac sie od decyzji PZU

      wybor nalezy do ciebie
      pzdr.
      • pwpw1 Re: proszę o pomoc (PZU) 08.08.05, 21:10
        dzięki tyle że za 1000pln to na blachy nie starczy złomować i co rower kupić
        odwołac się OK tyle ze co to da może dołożą 100pln i co z tego miałem ładne
        auto a mam pare groszy i kupke złomu czy nie ma prawa na tych złodzieji a
        przeciez wypadek był nie z mojej winy
        • fazi_ze_sztazi Re: proszę o pomoc (PZU) 08.08.05, 21:15
          rozumiem ze problem lezy w wartosci pojazdu przyjetym przez PZU. nie mam
          pojecia czy jest prawidlowy czy nie. ale jesli nie jest, to chyba latwo to
          wykazac (istnieje cos takiego jak cennik aut, oni tez powinni sie na tym
          opierac). jesli faktycznie ten poldek jest wart 1300 zl, to kup drugiego.
          p.s. daja kase i zostawiaja auto? czy zabieraja rozbitka?
          • pwpw1 Re: proszę o pomoc (PZU) 08.08.05, 21:21
            tak tyle że do wyceny oni mają swoje cenniki z nieba albo najniszej ceny
            giełdowej a za to to może na złomie coś kupisz











            z
            • fazi_ze_sztazi Re: proszę o pomoc (PZU) 08.08.05, 21:25
              cen z nieba to nie biora, w umowie powinno byc napisane jakie sa warunki
              ustalania odszkodowania. poczytaj. wiecej ci nie pomoge bo nie mam w tym
              doswiadczenia.
              pzdr.
              • pwpw1 Re: proszę o pomoc (PZU) 08.08.05, 21:34
                masz racje tyle że każde warunki są jedno stronne a przecie to nie była
                stłuczka z mojej winy to nie ja podpisywałem jakaś tam umowe ubeapiczeni nie
                idzie na pokrycie tej szkody z mojej polisy równie dobrze mogli wycenic ten
                pojazd na 50pln
                • fazi_ze_sztazi Re: proszę o pomoc (PZU) 08.08.05, 21:51
                  jak juz wspomnialem, nie bardzo wiem jak ci pomoc. ale dla pokrzepienia podam
                  taka historyjke. mlody szczeniak mila wypadek nie ze swojej winy, ale nie mial
                  prawka, i wujo (na niego bylo auto) dostal tradycyjna fige z makiem.
                  niestety nieszczescia sie zdarzaja, a jak stare przyslowie mowi: biednemu to
                  wiatr w oczy wieje.
                  pzdr.
        • hippolin Re: proszę o pomoc (PZU) 08.08.05, 21:15
          Jedziesz autem do jakiegoś blacharza - dobrego i zwalasz wszystko na niego:
          -On robi wstępną wycenę, komunikuje się z PZU, Ty podpisujesz pisemko żeby Cie reprezentował i chcesz bezgotówkowo naprawić samochód, no i On za Ciebie wszystko robi.

          Mi wycenili szkodę na 920zł, pojechałem do ASO tam chcieli ode mnie 1500zł
          bo PZU uśrednia ceny robocizny do 50zł za roboczogodzinę, a ja wybrałem zakład za 70zł. PZU nie wypłaca VATu itp..
          skończyło się na tym, że ASO wytargowało od PZU 1324zł a ja miałem naprawione auto, jak Ci się uda to dostaniesz samochód zastępczy.
          • pwpw1 Re: proszę o pomoc (PZU) 08.08.05, 21:27
            OK tyle że PZU wyceniło auto na 1300pln naprawa wyniosła by 2500pln wedle
            takiej wyceny przekracza to 70% wartości uznali tak zwaną szkode całkowitą i
            zostałem z 1000pln w garści i wrakiem na parkingu
            • dark13 Re: proszę o pomoc (PZU) 08.08.05, 21:39
              pwpw1 napisał:

              > OK tyle że PZU wyceniło auto na 1300pln naprawa wyniosła by 2500pln wedle
              > takiej wyceny przekracza to 70% wartości uznali tak zwaną szkode całkowitą i
              > zostałem z 1000pln w garści i wrakiem na parkingu
              dlatego czasami nie warto miec szkody calkowitej
              mozesz probowac wyklucac sie o jakies jeszcze pieniadze ale raczej bedzie
              trudno samochodu napewno nie naprawia bezgotowkowo
              wyjscie jest naprawiac gdzis gdzie taniej i ewentualnie dolozenie z wlasnej
              kieszenialbo sprzedaz pozostalosci sa tacy co kupuja
              • hippolin Re: proszę o pomoc (PZU) 08.08.05, 22:47
                > OK tyle że PZU wyceniło auto na 1300pln naprawa wyniosła by 2500pln

                toteż spróbuj odwołać się od decyzji o szkodzie całkowitej, powołując się na na
                fakturę zakupu sprzed roku na której widnieje cena dużo wyższa, a stare auto nie traci tak dużo na wartości więc jest na to szansa.
                Przecież mogłeś mieć sentyment do tego samochodu.

                Mój Szwagier ma Forda Taunusa z 78r. trzyma go z sentymentu pomimo, że na codzień jeżdzi Focusem.
                Samochód wg. wyceny z rocznika nie jest więcej wart niż 1500zł ponieważ ma gaz to max 2000zł. On zainwestował w niego i ocenia go na jakieś 8-10kpln!!! Nie ma problemów z blacharką, nowy silnik itp.
                Rok temu w niego przywalili i wycenili szkodę na 2500zł, zaproponowali mu 1400zł i wrak. Odwołał się, procesował i udało mu się uzyskać brakujący 1100zł!
                Więc chyba warto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka