Dodaj do ulubionych

Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku

31.08.05, 19:03
wszystko pięknie - tylko co będzie jak pewnego dnia pewien popaprany polityk
wymyśli, że należy dowalić akcyzę do gazu? A w Polsce takie poczynania są
NIEPRZEWIDYWALNE! niestety. Za kilka miesięcy może się okazać, że polityk X z
parti Y zapragnie załatać dziurę budżetową i co wtedy?
Obserwuj wątek
    • pawel_luk1 Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 31.08.05, 21:06
      Wtrysk ciągły i mikser??? Wtrysk ciągły jest najpopularniejszy w Polsce??? Co
      za bzdury!!! Autor pomieszał tu instalacje II i III generacji. Autor kompletnie
      nie wie o czym pisze...

      • swoboda_t Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 01.09.05, 02:23
        Zaiste pierdoły miejscami pisze. Wtrysk ciągły a instalacja z mikserem to dwie
        różne sprawy. W instalacjach II generacji(najpopularniejszych w Polsce)gaz jest
        zasysany przez silnik, a nie podawany przez szyny. Do tego ceny instalacji II
        generacji(środkowa tabela)są zawyżone-średnie ceny dla auta czterocylindrowego
        to jakieś 1700-1800 zł, dla sześciocylindrowego 100-200 zł więcej. Syntetyk
        wcale nie jest zalecany do LPG, starszym silnikom może wręcz zaszkodzić. Nic o
        kolektorach plastikowych, ryzyku uszkodzenia przepływomierza(instalacje
        mieszalnikowe), o silnikach, do których zmontowanie instalacji nie jest
        wskazane.Żaden ze mnie eksprt od gazu, a mógłbym napisać lepszy artykuł teraz,
        z miejsca, po powrocie z knajpy. Autor powinien lepiej odrobić lekcje.
        • poddany Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 01.09.05, 11:27
          Witam,
          To ja jestem autorem tego tekstu.
          Jestem stażystą w Wysokich Obrotach.
          Proszę mi wybaczyć błędy, które popełniłem,
          pisząc ten artykuł.
          Chciałbym jednak by moja niekompetencja
          nie była kojażona z tym co sobą reprezentuje
          cała redakcja.
          Zapewniam, że w najbliższym
          czasie artykuł zostanie poprawiony.
          Pozdrawiam
          Michał Poddany
          • pszufe poddany: "kojarzyć" przez er-zet sie pisze 07.09.05, 23:53
            • maniek.siekiera ZAŁOŻĘ się, że autor artykułu nie ma auta na gaz.. 16.09.05, 00:46
              Bo popełnił w nim tyle bzdur,że ręce opadają...
      • poddany Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 01.09.05, 11:25
        Witam,
        To ja jestem autorem tego tekstu.
        Jestem stażystą w Wysokich Obrotach.
        Proszę mi wybaczyć błędy, które popełniłem,
        pisząc ten artykuł.
        Chciałbym jednak by moja niekompetencja
        nie była kojażona z tym co sobą reprezentuje
        cała redakcja.
        Zapewniam, że w najbliższym
        czasie artykuł zostanie poprawiony.
        Pozdrawiam
        Michał Poddany
        • sowizdrza Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 01.09.05, 15:10
          "korzystać" stażysto "korzystać";
        • charnel Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 08.09.05, 11:47
          "kojażona" ??
          może miało być "koja żony" :)
          Pozdrawiam
    • hippolin instalacje są tańsze 01.09.05, 01:01
      w tamtym roku dowiawydałem się o instalacje II generacji ceny był w granicach 1800-2300 w tym roku wachają się w Płocku w granicach 1400-1900zł

      za instalacje sekwencyjne 3000zł w górę - jeśli w Warszawie jest drożej to zapraszam do Płocka za 500zł to się chyba opłaca przejechać 200km z czego część na gazie :-)
      • alewi Re: instalacje są tańsze 01.09.05, 06:29

        podam swój przykład, zakładałem pierwsza swoja instalacje do Poloneza w 1997
        roku i miałem wielu znajomych, którzy mówili, że po co mi to i tak sie nie
        zwróci bo od stycznia 1998 to juz napewno akcyze podniosa do takich poziomów,
        że nie bedzie sie opłacało jexdzic na gazie.

        I tak przez te 8 lat słucham i czytam podobne opinie, ale ja mam juz trzeci
        samochod z instalacja gazowa i kazda sie co najmniej kilkukrotnie zwrocila, a
        cena gazu w porownaniu do ceny benzyny, jeszcze nigdy nie byla tak niska jak
        teraz (jest to około 40 % ceny benzyny).

        polecam bo ja naprawde na gazie oszczedziłem worek kasy przez te wszystkie
        czasy gdy inni sie zastanawiali czy warto.
        • boorza Re: instalacje są tańsze 01.09.05, 07:44
          Procentowo gaz był już tańszy w stosunku do ceny benzyny - przy 3.30 za Pb95
          kosztował około 1.10. Ale różnica ceny w tej chwili jest rzeczywiście
          największa.
          • maciekamigo Re: instalacje są tańsze 08.09.05, 10:32
            pamiętam jak tankowałem gaz za 75 groszy, to były czasy :)
            • maniek.siekiera 5-6 lat temu to były czasy ;) 16.09.05, 00:34
              lato 1999 - gaz na trasie z Kielc do Poznania kosztował 79-85 groszy ;)
    • vqr_via_jonci Re: Sza_ na gaz, czyli LPG krok po kroku 01.09.05, 08:56
      Za kilka miesi_cy mo_e się okaza_, że polityk X z
      > parti Y zapragnie za_ata_ dziur_ bud_etow_ i co wtedy?
      Naiwny? Przeciez na pewno bedzie z lobby paliwowego ktoremu nie w smak
      zwiekszone zainteresowanie lpg
    • kaizen_pl Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 01.09.05, 09:50
      Wtrysk odparowanego gazu najbardziej popularny. ROTFL.
      Wypadałoby się dokształcić jak ktoś pisze na obcy sobie temat - najbardziej
      popularne są instalki 2 generacji. Gaz nie jest tam wtryskiwany, tylko po
      zmieszaniu powietrzem trafia kolektorem dolotowym do komór spalania (wtryski w
      ogóle nie pracują - dostarczana jest mieszanka prawie jak w gaźnikowcach).
    • diabel-tasmanski Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 01.09.05, 12:12
      mnie natomiast nie podoba się ta tabelka i zużycia paliwa
      1. czy ktoś rzeczywiści ma spalane średnie 7-7.5litra na silniku 1.6
      2. dziwne w artykule jest napisane że spalanie na gazie jest wieksze o 15-25%.
      Natomiast w tabece widze że dla silnika 1.6 spalanie benzyny 7.5, gazu 8.3
      8.3/7.5 =1.10 a wiec tylko 10% więcej.
      Ciekawe bo dla sekwencyjnego wtrysku spalanie gazu jest wieksze o 17%

      Czyżby ta instalacja 2 generacji była jakaś wyjatkowa?

      • obseerwator Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 01.09.05, 12:51
        "Istnieją też mity dotyczące użytkowania instalacji gazowej, jak na przykład
        taki, by jeździć z prawie pustym bakiem (zalegająca długi czas benzyna może
        rzekomo wytrącić osad i uszkodzić pompę paliwa). Po pierwsze, benzyna w
        samochodzie jest w ciągłym ruchu, więc zagrożenie wytrącania się osadów jest
        niewiele większe niż w silnikach zasilanych tylko benzyną. Po drugie, nawet gdy
        głównym paliwem jest LPG, pewne ilości benzyny silnik zużywa
        podczas "rozgrzewki". Nie wozimy więc tej samej benzyny przez cały rok."

        Przykro mi, ale to rzeczywistość nie mit. Spalilem u siebie pompę, bo jeździłem
        przez rok z tą sama benzyną w baku. do pompy zassały się syfki z paliwa i w
        końcu sie spaliła.

        Teraz mam i polecam innym przekaźnik, który wyłącza pompę, w czasie gdy pracuje
        instalacja gazowa.
        • swoboda_t Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 01.09.05, 14:53
          Mało prawdopodobne, by pompa spalilą się od syfu. Najpewniej mialęś przez długi
          czas b. niski poziom benzyny, a ta chłodzi i smaruje pompę, która pracuje cały
          czas. Należy zawsze mieć powiedzmy całą rezerwę w zbiorniku. Odłączanie pompy
          to kiepski pomysł, w razie pzrełączenia na benzynę minie dłuższa chwila, zanim
          paliwo dotrze do wtrysków/gaźnika-ani to wygodne, ani bezpieczne.
          • literka_m Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 01.09.05, 15:16
            > Z tego samego względu inwestycja w gaz zwraca się szybciej latem niż zimą.


            nieprawda, instalacja w gaz zwraca sie szybciej tam, gdzie auto wiecej pali a
            wiecej pali zima. oczywiscie, jesli zalozymy ruch typu start i 5 km trasy, to
            auto moze nie zdarzyc sie nawet przelaczyc na gaz.
          • obseerwator Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 01.09.05, 20:29
            miałem pół baku, ale przez rok nie wlałem ani jednej kropli nowej benzyny.

            diagnoza o yfach w benzynie to nie moja diagnoza, ale mechanika. według niego
            zdarza si to dosyc często
            • maniek.siekiera z benzyną jest inny problem... 16.09.05, 00:37
              po prostu traci swoje właściwości i liczbę oktanową dlatego minimum raz na 3-4
              miesiące trzeba dotankować kilka litrów
    • qwerty8888 Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 01.09.05, 21:57
      Gaz gazem a czy ktos czytal przepisy ppoz. Polecam lekture - szczegolnie tym co
      parkuja samochodami na LPG w garazach podziemnych (pod budynkami).

      Oficjalnie jest zakaz i kary - ale czy administracja sie tym przejmuje ... to
      zalezy gdzie.

      Mieszkam w bloku (w-wie) gdzie zdarzyla sie sytuacja ze zapalil sie samochod
      zasilany LPG. Malo co a z bloku (15pietrowego) zostal byl tylko wielki
      lej :)))))). Od tamtego zdarzenia wspolczuje tym co maja autka na LPG - zero
      parkowania w garazu podziemnym

      Pozdrawiam.

      PS. Kwestie ppoz - jesli administrator budynku jest sprytny - umieszcza jako
      zalacznik przy przejmowaniu lokalu na wlasnosc.....
      • zupper drogi przedmówco 02.09.05, 07:01
        a znasz taki przykad z Polski kiedy to auto na gaz eksplodowało grzebiąc
        budynek lub powodując ofiary śmiartelne? Butle na gaz mają zawory
        bezpieczeństwa, które w takich sytuacjach sprawdzaja się. mam 3 auto na gazie i
        większych głupot nie czytałem...co rusz ktoś wymyśla teksty o jeżdżących
        bombach itd....
        • wilk.uszatek Re: drogi przedmówco 02.09.05, 08:17
          Ten artukuł naszpikowany jest bzdurami, az razi. Jednak wcale mnie to nie
          dziwi, znam dziennikarzy motoryzacyjnych w kilku tego typu gazetach i to są
          zupelni laicy, piszacy to co im podszepnie ktos z zewnątrz. Zresztą podobnie
          jest z innymi dziennikarzami - oni na serio w wiekszosci sa
          cwiercinteligentami. Wiem co mowie, bo pracowalem "w branzy".
          • wio4litery Re: drogi przedmówco 02.09.05, 09:39
            wilk.uszatek napisał:

            podobnie
            > jest z innymi dziennikarzami - oni na serio w wiekszosci sa
            > cwiercinteligentami. Wiem co mowie, bo pracowalem "w branzy".

            Aż cię wywalili.

            w4l

            ----------
            MJ napisał:
            > Mam nadzieję, że kiedyś w tym kraju będzie drogówka stać co kilometr. Wtedy
            > będzie miło, spokojnie i aż będzie się chciało jechać.
        • sqwind Re: drogi przedmówco 07.09.05, 23:51
          w pełni popieram,choć nie znam się na tym-nie słyszałem o wybuchu spowodowanym
          przez autko z LPG.Zgodze się natomiast z tezą,że bolida takiego nie można
          parkować nad kanałem w garazu(fizyka),nie słyszałem też,by bolid z LPG doznał
          wybuchu od kuli karabinowej,najechania przez pociąg,czy zderzeniu z innym
          pojazdem-nawet widziałem poldolota przelecianego przez towarowy z węglem,gdzie
          jedynym rozpoznawalnym elementem był potwornie zniekszktałcony zbiornik gazowy
          • wujaszek_joe Re: drogi przedmówco 08.09.05, 08:34
            poldolot przeleciany przez towarowy z węglem...
            dobrze że wągiel sie nie zapalił:)
        • tomcat34 Re: drogi przedmówco 08.09.05, 09:55
          Budynek to nie, ale pare garaży poszło.
          Faktycznie auto jako takie jest w miare bezpieczne, ale zdarzaja sie wycieki
          gazu z instalacji podczas postoju i jesli autko stoi w pomieszczeniu bez
          wentylacji na poziomie gruntu, albo nie daj Boże nad kanałem, to propan-butan
          jako cięższy od powietrza ulokuje sie najnizej zbierze i poczeka, bo może trafi
          sie iskra i bum. Ciekawe jest ze taki wybuch idzie najpierw poziomo :)
          --
          Pozdrawiam
          Tomcat
    • lewarek5 Ford: Bio-Alternativen 02.09.05, 07:47

      Ford präsentiert auf der IAA in Frankfurt die zweite Generation von Bio-Ethanol-
      Fahrzeugen, die ab sofort auch in Deutschland angeboten werden sollen.

      Erhältlich sind der Ford Focus FFV und der Kompakt-Van Ford Focus C-MAX FFV.
      Beide Modelle können sowohl mit Superbenzin, als auch mit Bio-Ethanol, oder
      auch jeder Benzin-Bio-Ethanol-Mischung gefahren werden.

      Bio-Ethanol ist ein Alkohol, der zum Beispiel aus Getreide, Zuckerrüben und
      Holz sowie aus sonstiger Biomasse gewonnen wird, also aus nachwachsenden
      pflanzlichen Rohstoffen.

      Der Ford Focus FFV kostet ab 17.975 Euro, der Ford Focus C-MAX FFV ab 19.525
      Euro. Der Aufpreis für die FFV-Technologie beträgt somit je 300 Euro.

      www.auto-motor-und-sport.de/newsletter
    • k_r_m Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 07.09.05, 23:31
      "5. Dodatkowe koszty przeglądów instalacji LPG (100-150 zł co 15 000 km)."

      naprawdę co 15tys. trzeba robić jakis przegląd? obowiązkowy czy tylko powinno się?

      • swoboda_t Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 08.09.05, 12:08
        Poiwnno się. JEśli tego zaniechasz, po jakimś czasie autko może trrochę zmulić-
        elektronika będzie się domagać regulacji, a filtr gazu będzie przytkany. W
        sumie znam ludzi, którzy przejechali sporo większe przebiegi bez przeglądu
        instaacji i nic się nie działo, no jedynie spalanie wzrosło. To tak jak z
        przeglądem calego auta-możęsz wydłużyć interwały, ale dla pojazdu korzystne to
        nie będzie. Co do ceny 100-150 złotych, to wydaje mi się dość wysoka. Zwykle
        spotykałem się z kosztem ok. 50 złotych i to z wymianą filtra.
        • maniek.siekiera co ty za bzdury piszesz.... przegląd co 15 tys?? 16.09.05, 00:41
          Chyba tylko wtedy, kiedy masz gwarancję.Ja robię przeglądy tylko przy wymianie
          membran parownika albo gdy czuję, że coś się dzieje (czasem jakość gazu na
          trasie bywa fatalna...). Jeżeli jeździsz głównie na trasie - to się nic nie
          powinno dziać.

          A już trochę przekulałem - drugi samochód na gaz, w sumie na obu ponad 280 tys. km.
    • jarecki_m Który ubezpieczyciel?? 08.09.05, 08:13
      "Niektóre firmy ubezpieczeniowe rozszerzyły jednak ofertę z myślą o nowych
      autach z instalacją gazową chroniące samochód w okresie gwarancji dawanej przez
      producenta samochodu."
      Czy ktos wie który ubezpieczyciel oferuje taką ofertę. Ile to kosztuje?
    • annas11 Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 08.09.05, 10:32
      I tak wlasnie bedzie - w tej chwili trwa naganianie do zakladania instalacji
      gazowej - jak juz wszyscy beda zadowoleni ze oszczedzaja przyjdzie akcyza -
      cena pojdzie tak w gore - ze bedzie znowu placz i zgrzytanie zebow. hahahaha
      A czego sie spodziewac ??? Czekaja tylko na odpowiednia ilosc uzytkownikow haha.
      • literka_m Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 08.09.05, 11:39
        > I tak wlasnie bedzie - w tej chwili trwa naganianie do zakladania instalacji
        > gazowej - jak juz wszyscy beda zadowoleni ze oszczedzaja przyjdzie akcyza -
        > cena pojdzie tak w gore - ze bedzie znowu placz i zgrzytanie zebow. hahahaha
        > A czego sie spodziewac ??? Czekaja tylko na odpowiednia ilosc uzytkownikow
        haha


        moze tak a moze nie. to samo slysze od 6 a moze 7 lat
      • charles_9 Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 10.09.05, 12:21
        Tylko że na LPG jest od dawna akcyza tylko ze nie taka wysoka z powodu
        mniejszej szkodliwośći LPG dla środowiska w stosunku do benzyny.
    • sieluzyc Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 08.09.05, 12:44
      A mi sie podoba honorowa postawa Autora, ktory pisze:

      "Witam,
      To ja jestem autorem tego tekstu.
      Jestem stażystą w Wysokich Obrotach.
      Proszę mi wybaczyć błędy, które popełniłem,
      pisząc ten artykuł.
      Chciałbym jednak by moja niekompetencja
      nie była kojażona z tym co sobą reprezentuje
      cała redakcja.
      Zapewniam, że w najbliższym
      czasie artykuł zostanie poprawiony.
      Pozdrawiam
      Michał Poddany"
    • sieluzyc Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 08.09.05, 12:51
      Wszytskim zainteresowanym, rowniez Autorowi tego artykulu, polecam ksiazke:
      Adam Majerczyk, Sławomir Taubert, "Układy zasilania gazem propan-butan",
      ISBN: 83-206-1525-9, Cena: 45.00 PLN, format B5, str. 264.
      www.wkl.com.pl/oferta.php?kd=1&dzial=1&id=287
      Ja ja kupilem, przeczytalem i zdecydowalem, ze zaloze instalacje IV generacji,
      czyli sekwencyjny wtrysk LPG w fazie gazowej. Instalacja juz mam i auto jezdzi
      super.
    • sieluzyc Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 08.09.05, 13:28
      Wydaje mi sie, ze auta na benzyne/rope, zamiast na gaz ziemny, ktory jest
      ultrawydajny i tani, czysto sie spala (prawie kazdy pali go codziennie w domu) i
      w dodatku jest go mase, produkuje sie dzisiaj tylko z uwagi na uklad
      USA-ArabiaSaudyjska, lub moze Bliski Wschod w ogole. No bo jak USA mogloby sobie
      zapewnic tam wplywy, gdyby nie kupowalo od nich ich jedynego/glownego dobra
      narodowego? A ze najwiecej aut sprzedaje sie wlasnie w USA, to uklad jest prosty
      i przejrzysty. No, moze w gre wchodzi jeszcze inne lobby paliwowe.

      Mysle, ze z tych samych powodow amerykanskie auta ciagle tyle pala, choc normy
      spalin sa tam [dla niepoznaki?] najbardziej restrykcyjne na swiecie. Bo po co
      prawie kazdemu w USA 4-litrowy silnik V8 lub w najgorszym razie 3-litrowy V6?
      Podczas ostatniego pobytu w USA naogladalem sie reklam aut w TV. V6 to minimum,
      podczas gdy ten sam model w Europie sprzedaje sie z silnikiem R4. Radiowozy w
      USA maja 5-litrowe V8 (ford crown victoria), a np. w Amsterdamie jezdza tylko vw
      golfy 1,9 TDI.

      Zasilanie gazem ziemnym (CNG) jest super wydajne, super tanie i super
      ekologiczne. Jeszcze lepsze niz propanem-butanem (LPG). Sa juz przeciez auta,
      ktore tak jezdza (w Niemczech calkiem sporo; w Polsce jeszcze nie), i sprawdza
      sie to rewelacyjnie.

      Wiec czy swiat nie jest pelen absurdow?

      Gdyby tak wszyscy producenci zaczeli produkowac auta do zasilania CNG, byloby
      git. Trzebaby tylko masowo wdrozyc odpowiednie zbiorniki z uwagi na duze
      cisnienie, i obnizyc stopien sprezania (diesle) lub kat wyprzedzenia zaplonu
      (benzynowe).

      PS Ale i tak najpiekniej brzmi R6 bmw :-)
    • sieluzyc Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 08.09.05, 13:39
      Lecz tymczasem: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2905878.html

      PS A tak w ogole, to najfajniej byloby, gdyby auta mialy naped elektryczny.
      Potezny moment i ta cisza ...
      A moze lepiej atomowy? Nie trzebaby wtedy tankowac :-)
      Ciekawym tez, czy masowo wprowadza zasilanie wodorem. Ale to juz dluzsza historia.
    • michalj2 Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 08.09.05, 13:39
      Powiem tylko tyle że na stacjach Koncernowych typu ( Orlen,Stat-oil,Jet,Lotos
      etc.) w większosci przypadków jest gaz gorszy od stacji Prywatnych ! powodem
      tego jest większe zaplecze Finansowe, koncerny posiadają własne zbiorniki na
      których mieszają gaz, kupują Propan i Butan i tworzą sobie mieszankę 50% / 50%,
      a gaz kupowany przez małe stacje w większosći kupowany jest od dostawców którzy
      przywożą gaz bezpośrednio z granicy, gaz ten nie podlega żadnej obróbce i w
      większości przypadków jest to mieszanka 60% propanu i 40 % Butanu a nawet
      70%/30% zaznaczam że im więcej propanu tym gaz LPG ma lepsze właściwości i
      parametry. I dlatego nie podoba mi się gadanie że lepszy gaz jest na
      koncernowych stacjach. Pozdrawiam i życzę miłej jazdy.
      • zbig72 Dlaczego gazu nie mozna samemu tankować??? 08.09.05, 13:49
        Min. to że widzę ludzi czekających w kolejce aż facet z obsługi po kolei ich
        zatankuje zniechęca mnie do gazu lubię sam sobie nalać, bez czekania proszenia,
        tłumaczenia się za ile...

        Dlaczego nie można tankowac samodzielnie? Z tego co się orientuję w Europie
        dystrybutory z gazem podlegają takiej samej samoobsłudze jak dystrybutory z
        benzyną! CZyżby ktoś uznał że jesteśmy głupsi i nie damy rady?
        • tola2003 Re: Jeszcze troche, i nie bedzie sie oplacalo. 08.09.05, 14:48
        • gls1 Re: Dlaczego gazu nie mozna samemu tankować??? 08.09.05, 14:55
          A ja jak jeszcze jakiś czas temu jezdziłem na benzynie to wkurzało mnie to że
          musiałem sie brudzić i wykonywać robotę za ciecia, który wygodnie siedział za
          kasa "jasnie pan"..... Zawsze satrałem się tankować tam gdzie gościu wychodził
          i wykonywał swoją pracę. Teraz mam LPG i cieszy mnie to, że pomimo tego, iż o
          polowę mniej płacę za 100 km, to jeszcze nie muszę sie tytłać w brudzie
          jakiegoś tłustego nalewaka!! Gdzie te czasy kiedy podjeżzdalo się na stacje,
          wydawało dyspozycje i szło sie tylko płacić a pracownik sprawdzał olej mył
          szybki i tankował paliwo, można bylo sie czuć jak klioent pełna gęba. PZDR!!!
        • swoboda_t Re: Dlaczego gazu nie mozna samemu tankować??? 08.09.05, 18:51
          Pracownika do obsługi dystrybutora autogazu należy z tego co wiem przeszkolić.
          Dodatkowa kasa dla państwa z podatków, oplat itp. W sumie mnie to tak bardzo
          nie boli, wielu ludzi ma dzięki temu jakakolwiek pracę. Faktem jest jednak, ze
          w wielu krajach zachodnich tankować można samodzielnie, a w takiej Wlk.
          Brytanii nawet montować instalacje każdy może, co jednak wiąże się z pewnymi
          niedogodnościami.
      • rafal_koko Re: Szał na gaz, czyli LPG krok po kroku 08.09.05, 15:54
        Też mnie od dawna zastanawia, jak to w końcu jest. Wszyscy gazetowi eksperci,
        wielcy teoretycy, których mądrości w znacznej mierze nijak się nie sprawdzają w
        praktyce doradzali żeby gaz na koncernowych stacjach tankować. Nalewałem trochę
        tak, a trochę na malutkich prywatnych. I bardzo często się jakoś tak okazywało,
        że na tym gazie, który mnie więcej kosztował i miał być ponoć lepszy
        przejeżdzałem mniej niż na tym "gorszym". Omijam szerokim łukiem wszelkie
        orleny, statoile, bp, tankuję tam w ostateczności.
    • amator Re: gaz, czyli LPG 10.09.05, 15:18
      Witajcie, mój komentarz będzie krótki,Polonezem ( należy mu się Duża literka)na
      gazie przejechałem jak narazie 260 tysięcy kilometrów ( bez remontu
      silnika).Pozdrawiam i życze podobnych rezultatów.
      • sajkopatyk Re: gaz, czyli LPG 10.09.05, 18:42
        Ja na rowerze przejechałem 20000 km i też na gazie . Oświadczam towarzysze ,że
        jestem w bardzo dobrym stanie fizycznym . Hip hip hurra niech żyje komuna .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka