Dodaj do ulubionych

Zawracanie

11.10.05, 21:43
Witam

Mam następujące pytanie - dojeżdżam do skrzyżowania ze światłami, z odrębnym
pasem do skrętu w lewo. Do skrętu w lewo jest osobny sygnalizator, z tym, że
pokazuje jedynie skręt w lewo (brak strzałki oznaczającej zawracanie). Czy
można na takim skrzyżowaniui zawrócić (nie ma znaku zakazu zawracania)?
Gdzieś obiło mi się o uszy, że taki manewr jest niedozwolony, ale niestety
nie mam pewności. Czy mogę Was prosić o wyprowadzenie mnie z błędu lub
wskazanie odpowiedniego przepisu z kodeksu drogowego potwierdzającego moje
przypuszczenie. Sprawa jest ważna (chodzi o zakład), dlatego wdzięczny będę
za wszelkie uwagi i wskazówki. Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • kszyrztow Re: Zawracanie 11.10.05, 22:13
      pb78 napisała:

      > Witam
      >
      > Mam następujące pytanie - dojeżdżam do skrzyżowania ze światłami, z odrębnym
      > pasem do skrętu w lewo. Do skrętu w lewo jest osobny sygnalizator, z tym, że
      > pokazuje jedynie skręt w lewo (brak strzałki oznaczającej zawracanie). Czy
      > można na takim skrzyżowaniui zawrócić (nie ma znaku zakazu zawracania)?
      > Gdzieś obiło mi się o uszy, że taki manewr jest niedozwolony, ale niestety
      > nie mam pewności. Czy mogę Was prosić o wyprowadzenie mnie z błędu lub
      > wskazanie odpowiedniego przepisu z kodeksu drogowego potwierdzającego moje
      > przypuszczenie. Sprawa jest ważna (chodzi o zakład), dlatego wdzięczny będę
      > za wszelkie uwagi i wskazówki. Z góry dziękuję.

      O co ten zakład, o kratę browaru? To chętnie sie przytulę. :]
      P.S. Widział ktoś strzałkę (światło) do zawijki na sygnalizatorze?
      Ja w takiej sytuacji zawsze bym zawinął - jesli nie byłoby dodatkowo wyraźnego
      pionowego znaku zakazu.
      • konkurs_pk Re: Zawracanie 11.10.05, 22:34
        paragrafem sie nie posluze, ale:
        o ile wiem, nie wolno na takim zawracac. raz o malo nie zaplacilem mandatu za
        to, bylo to jakies 4 lata temu, zaraz po wejsciu tego przepisu, o ktorym nawet
        nie wiedzialem, stad sadzilem, ze mnie polucjant robi w bambuko, tym bardziej,
        ze ewidentne bylo, ze chcial w lape dostac.
        no, ale jak wspomnialem, wykrecilem sie od tego (i lapowki tez, zeby nie bylo).
        a i owszem, sa sygnalizatory, ktore maja narysowana strzalke w lewo_i_do
        zawracania. jak rowniez zdarza sie tak, ze jest niebieski znak informacyjny "pas
        do skretu w lewo i zawracania", a sygnalizator bywa wtedy "gladki" tj. bez
        zadnych strzalek.
        • kszyrztow Re: Zawracanie 11.10.05, 22:39
          konkurs_pk napisał:

          > a i owszem, sa sygnalizatory, ktore maja narysowana strzalke w lewo_i_do
          > zawracania. jak rowniez zdarza sie tak, ze jest niebieski znak
          informacyjny "pa
          > s
          > do skretu w lewo i zawracania", a sygnalizator bywa wtedy "gladki" tj. bez
          > zadnych strzalek.

          Ale jest świetlny sygnalizator do zawracania? Bo taki miałem na myśli. Popatrz,
          przejechałem już z 1.000.000 km (no dobra - na stare...) i takiegoż nie
          widziałem...
          • wojtek33 Re: Zawracanie 12.10.05, 09:56
            kszyrztow napisał:

            > Ale jest świetlny sygnalizator do zawracania? Bo taki miałem na myśli. Popatrz,
            >
            > przejechałem już z 1.000.000 km (no dobra - na stare...) i takiegoż nie
            > widziałem..

            Zapraszam do Łodzi. Na Piłsudskiego całkiem niedawno zamienili wszystkie
            kierunkowe na 'lewo + zawracanie'. I dobrze, bo wcześniej była wątpliwość -
            sygnalizacja świetlna zakazywała, a malowanie poziome zezwalało.
            • piotrpilinko Re: Zawracanie 12.10.05, 14:36
              Niepotrzebnie. Jeśli jest sygnalizator kierunkowy S3, to można zawrócić pod
              warunkiem, że oznaczenie poziome na to pozwala (no i mamy zielone światło do
              skrętu w lewo).

              Temat był wałkowany niedawno na forum (razem z przepisami z PoRD).
      • pb78 Re: Zawracanie 12.10.05, 07:33
        Zakład jest o zgrzewkę browaru ;-) Tyle że muszę mieć podstawę prawną ,
        ewentualnie jakąś krzyżówkę z internetu z wyjaśnieniami - sama opinia
        przyjaciół z forum może nie wystarczyć do wygrania tego zakładu ;-)

        A co do sygnalizatora - Widział ktoś strzałkę (światło) do zawijki na
        sygnalizatorze? - tak - widziałem kilka takich skrzyżowań. A poza tym jeżeli
        jest pas do zawracania i skrętu w lewo, a światło jest bez strzałki jest chyba
        oczywiste, że można z tego pasa zawracać - problem pojawia się dopiero gdy na
        zielonym świetle widać dokładnie strzałkę nakazującą skręt w lewo (czyli
        problem opisany w wyjściowym poście)
    • cubasi Re: Zawracanie 11.10.05, 22:37
      Pamiętam z kursu (robiłam rok temu), że jest taki przepis - sygnalizator
      kierunkowy wskazuje dozwolony kierunek jazdy, więc wyklucza zawracanie (niestety
      nie mam czasu w tej chwili na przeszukiwanie kodeksu, ale na pewno tam to jest).
      Teoria jednak teorią, a praktyka... Po pierwsze mało kto pamięta o tym
      przepisie, po drugie - jest on na tyle absurdalny, że gdybym go przestrzegała,
      to musiałabym nadłożyć parę kilometrów, żeby dotrzeć do domu. Zresztą na
      skrzyżowaniu gdzie zawracam robi to też notorycznie policja - inaczej musieliby
      robić niezły objazd, żeby dotrzeć do komisariatu.
      • kszyrztow Re: Zawracanie 11.10.05, 23:17
        cubasi napisała:

        > Pamiętam z kursu (robiłam rok temu), że jest taki przepis - sygnalizator
        > kierunkowy wskazuje dozwolony kierunek jazdy, więc wyklucza zawracanie
        (niestet
        > y
        > nie mam czasu w tej chwili na przeszukiwanie kodeksu, ale na pewno tam to
        jest)
        > .
        > Teoria jednak teorią, a praktyka... Po pierwsze mało kto pamięta o tym
        > przepisie, po drugie - jest on na tyle absurdalny, że gdybym go przestrzegała,
        > to musiałabym nadłożyć parę kilometrów, żeby dotrzeć do domu. Zresztą na
        > skrzyżowaniu gdzie zawracam robi to też notorycznie policja - inaczej
        musieliby
        > robić niezły objazd, żeby dotrzeć do komisariatu.

        Wniosek? Musze wziąć parę godzin jazdy z "L"ką na grzbiecie, mimo tego miliona
        na szafie ( na stare...)
      • piotrpilinko Re: Zawracanie 12.10.05, 14:39
        Praktyka? Ostatnio widziałem takiego bęcwała, który zawracał przy dozwolonym
        skręcie tylko w lewo - skutek? Musiał poczekać sobie na przejazd tramwaju (a w
        końcu miało to być skrzyżowanie bezkolizyjne) i spowodował mały koreczek,
        którego by nie było, gdyby bezkolizyjnie skręcił w lewo...
    • derduch Re: Zawracanie 11.10.05, 23:25
      Doktor Derduch stwierdza: NIE WOLNO!!!
      Podobnie jak np. na zielonej strzałce w prawo jechać prosto :-)
      Oczywiście 99,9% kierowców skręca(ja też!) ale jest jedno ALE dla
      prawoprzestrzegaczów: Jadę sobie od centrum w kierunku Mokotowa Al.
      Niepodległości, nad trasą "Ł" jest kierunkowy skręt w lewo, na trase "Ł
      ", żeby dojechać(nawrócić) do Nowowiejskiej(tak, do psychiatry ;-)) jak mam skręcic?
      • pb78 Re: Zawracanie 12.10.05, 07:37
        Rozumiem i cieszę się, że się ze mną zgadzacie.
        Ale jaki przepis to reguluje? Bez tego nie wygram zakładu :-)
        • wiemicho1 Re: Zawracanie 12.10.05, 08:25
          Rozporządzenie Ministrów Transportu . . . itp. itd. z 21 czerwca 1999r. w prawie znaków i sygnałów drogowych. Par.97.ust.1 Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator kierunkowy S3 dotyczą kierujących jadących w kierunkach wskazanych strzałką (strzałkami).
          W sprawie przekazania 10% piwka proszę o kontakt na skrzynkę pocztową.
          Sprawę tzw. "znaleźnego" też reguluje przepis, tym razem Kodeksu Cywilnego, nowelizacja - styczeń 2004r.
          Jeszcze jedno proszę o nie łamanie przepisów z powodu zwyczaju miejscowego. Czasami mogę zaplątać się do Twojej miejscowości i mam w poważaniu Wasze zwyczaje.
          Pozdrawiam.
    • cc_2004 Re: ja zawracam 12.10.05, 10:11
      kiedyś zapłaciłem 50 zł za zawrócenie na skrzyżowaniu przy zapalonym
      sygnalizatorze ze strzałką na wprost. To było ewidentne wykroczenie, ale był
      późny wieczór i 2 samochody w promieniu 100 m, a żeby dojechać do punktu, o
      który mi chodziło, musiałbym przjechać następne 2 skrzyżowania i wrócić.
      Policja czająca się przy centrum handlowym dojrzała mój manewr (żadna sztuka
      przy 2 samochodach na dużym skrzyżowaniu) i skasowała mnie odpowiednio.
      I tu najlepsze:
      twierdzili, że zawracać można gdy strzałka pozwala, lub gdy sygnalizator ma
      lampkę całą zieloną (tzn. nie w kształcie strzałki) oraz gdy pozwalają na to
      znaki poziome.
      Widziałem wielokrotnie zawracających na skrzyżowaniu przy całym zielonym
      sygnalizatorze na lewym pasie i znakiem ze strzałką w lewo ponad nim. Więc w
      opisywanej przez pb78 sytuacji nie widzę różnicy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka