Dodaj do ulubionych

Płyn do spryskiwaczy

26.10.05, 14:52
Jest jakaś różnica między markowymi płynami do spryskiwaczy, a tymi
sprzedawanymi za grosze w supermarketach? Czy może raczej nie warto wydawać
kasy bo to i tak to samo tylko w pojemniku z inną nalepką?

Pzdr.
Xant
Obserwuj wątek
    • booroon Re: Płyn do spryskiwaczy 26.10.05, 15:05
      po h** piszesz po wszystkich forach?? jak ktoś będzie chciał to znajdzie twój
      nieciekawy wątek.
    • tomi_22 jest 26.10.05, 15:08
      Te w supermarketach maja POTWORNY zapach. Raz jak wlalem, to az mi pociemnialo
      w oczach i myslalem ze padne...

      Ale moze sa takie i tam co ladnie pachna.

      Jak nie masz kasy na spriskiwacz, to kup koncentrat i sam rozrabiaj. Ten od
      Shella ma ladny zapach.
      • typson Re: jest 26.10.05, 15:11
        ten zapach jest najgorszy na kacu...
        • tomi_22 Re: jest 26.10.05, 15:17
          Dokladnie, mozna niechcacy pobrudzic przednia szybe od wewnatrz ;P
    • typson Re: Płyn do spryskiwaczy 26.10.05, 15:17
      czesto spotykalem sie z tym, ze tanie plyny zamarzaly szybciej niz przy
      etykietowych -22 stopniach. Kiedys po drodze z wawy do szczyrku wygrzebalem z
      bagaznika plyn "Castorama" do -22 lub -25 stopni. Bylo co najwyzej -15 i to w
      porywach. Jak dojechalem na miejsce to cale wycieraczki mialem w grubej na kilka
      centymetrow otulinie ze szronu koloru niebieskiego. Plyn nie zamarzal w
      zbiorniku ani w przewodach ale w locie, po drodze do szyby. porazka.

      Poniewaz markowe plyny kosztuja sporo 20-30 pln za 4/5 litrow to uzywam ich
      wymiennie. Tzn mam upatrone tansze odpowiedniki. Gdy jest siarczysty mroz to
      wlewam drozyzne. Gdy jest tylko lekko ujemna temperatura czemu czesto towarzyszy
      chlapa na drogach i zafajdane szyby to uzywam tanich - wtedy zreszta schodzi go
      bardzo duzo, nawet 4 litry na 200km.

      Milo jest kupic drogi, przyzwoice pachnacy plyn do spryskiwaczy. Tylko nie
      zapominajmy ze litr tego czegos co za chwile sie ulotni kosztuje wiecej niz litr
      benzyny a zuzycie w kiepskich warunkach niewiele mniejsze
      • tomi_22 a propos zamarzania 26.10.05, 15:22
        Jak jest -15 a ty np jedziesz 100km/h to temperatura "dla plynu" i na szybie
        tzw "odczowalna" bedzie DUUUZO nizsza. Dlatego zamarzl Ci.

        Na trasy lepsze sa koncentraty "rozrobione" do -50 nawet.

        • typson Re: a propos zamarzania 26.10.05, 15:26
          plyn nic nie odczuwa. Co najwyzej moze sie wychlodzic SZYBCIEJ ale tylko do -15
          czyli do temp otoczenia. Bo gdyby isc dalej tokiem Twojego rozumowania to jadac
          300 km/h podczas mrozu bylbym w stanie skroplic azot ;)
          • tomi_22 Re: a propos zamarzania 26.10.05, 15:29
            Zrob test i sie przekonaj.

            A swoja droga, to w tych tanszych szybciej paruje "alkohol" i pozostaje woda, a
            woda jak wiadomo zamarza :)
            • typson Re: a propos zamarzania 26.10.05, 15:31
              > Zrob test i sie przekonaj.

              ale to jest nielogiczne. Nie bede nic testowal. To ze czlowiek na wietrze
              odczuwa nizsza temperature nie ma nic wspolnego z tym co sie dzieje z plynem.
              Nie ma fizycznych mozliwosci (poza rozprezaniem, etc) by przy -15 zamrozic cos,
              co ma temperature topnienia -20

              > A swoja droga, to w tych tanszych szybciej paruje "alkohol" i pozostaje woda, a
              > woda jak wiadomo zamarza :)

              a to juz bardzo sensowna hipoteza
              • crannmer Re: a propos zamarzania 26.10.05, 16:43
                typson napisał:

                > ale to jest nielogiczne. Nie bede nic testowal. To ze czlowiek na wietrze
                > odczuwa nizsza temperature nie ma nic wspolnego z tym co sie dzieje z plynem.

                Po czesci ma. Parowanie potu vs. parowanie czesci plynu.

                > Nie ma fizycznych mozliwosci (poza rozprezaniem, etc) by przy -15 zamrozic cos,
                > co ma temperature topnienia -20

                Jest. Osiagnac przy pomocy ciepla parowania obnizenie temperatury o 5 K to
                najprostsza sprawa. Duzy ped powietrza wzmaga parowanie i obniza temperature
                ponizej tej otoczenia.

                Patrz zasada dzialania psychrometru.

                MfG

                C.
                • typson Re: a propos zamarzania 26.10.05, 16:57
                  no faktycznie. Plyny sa mieszanka alkoholi i wody. No i jedno moze sobie
                  odparowac. W takim wypadku zmienia sie temperatura topninia. Jakos zalozylem, ze
                  temperatura topnienia jest stala czyli, ze mamy do czynienia z ciecza "bardziej
                  jednorodna" a nie mieszanina.

                  > Patrz zasada dzialania psychrometru.
                  ?
                  • crannmer Psychrometr 27.10.05, 08:35
                    typson napisał:

                    > no faktycznie. Plyny sa mieszanka alkoholi i wody. No i jedno moze sobie
                    > odparowac. W takim wypadku zmienia sie temperatura topninia. Jakos zalozylem,

                    Mnie nie chodzi o zmiane temperatury krzepniecia, a o wychlodzenie plynu przez
                    odparowanie jego czesci.

                    > > Patrz zasada dzialania psychrometru.
                    > ?

                    Taki podwojny termometr do pomiaru wilgotnosci powietrza. Rezerwuar jednego z
                    nich zawiniety jest w wate, ktora trzeba przed pomiarem zwilzyc woda w
                    temperaturze otoczenia. Po czym macha sie psychrometrem dosc szybko :-)

                    Po kilku machnieciach ten wilgotny termometr wskazuje temperature nizsza od
                    temperatury otoczenia. Z odpowiedniej tabeli odczytuje sie przy pomocy wskazan
                    obu termometrow pasujaca wilgotnosc wzgledna i bezwzgledna.

                    images.google.de/images?hl=de&q=psychrometer&spell=1&sa=N&tab=wi
                    Na obrazkach widac raczke do trzymania urzadzenia podczas machania :-)

                    MfG

                    C.
            • 149k Re: a propos zamarzania 26.10.05, 15:33
              rzadko się zdarzają wielkie mrozy, ja tam wolę nie przepłacać za płyn a
              zainwestować w coś innego np. opony :-) albo nowszy samochód
              • billy.the.kid Re: a propos zamarzania 26.10.05, 15:35
                to się nie da pić.!!!!
                • literka_m Re: a propos zamarzania 27.10.05, 09:51
                  roznica miedzy markowymi a tanimi plynami jest banalna, acz nie kazdy ja
                  zauwaza. Markowym myjesz szybe tak samo dobrze jak tanim, tylko po markowych
                  piora wycieraczek sa jak byly a po tanich plynach guma pior po paru uzyciach
                  twardnieje i mozna wycieraczki wsadzic sobie w d...
    • zupper Markowe mozna pić, niemarkowe nie smakuja dobrze 27.10.05, 10:02
      j/w
    • hondziarz Re: Płyn do spryskiwaczy 27.10.05, 10:33
      te wszystkie płyny, to są z jednej mańki - byle co i tyle. Latem jeździłem na
      płynie z bp i shella, żaden nie usunął mi kureskich muszek. Będąc w niemczech
      kupiłem sobie płyn na stacji esso. Usunął wszystko.
      Więc polskie płyny to roztrzaskać o kant. Różnica między tymi z marketu, a ze
      stacji, polega wyłącznie na cenie. Nic więcej.
      Ostrożność doradzam jednak zimą. Bo te z marketu mają zaniżoną kalorzcynosc
      alkoholowa hehe i ci po prostu moze wsyzstko poyamaryac
    • bennett Re: Płyn do spryskiwaczy 28.10.05, 14:56
      Muszę wam powiedzieć , że kupiłem kiedyś tani płyn w supermarkiecie nie
      pamiętam jak się nazywał , ale pisało że jest do -22 stopni , wlałem go w
      pażdzierniku i byłem bardzo zdziwiony kiedy zamarzł bo był bardzo ciepły
      dzien , termometr pokazywał plus 18 stopni i każdy chodzł w krótkim rękawku.
      • hondziarz Re: Płyn do spryskiwaczy 28.10.05, 15:41
        nie wymyślaj koleś, bo bajki opowiadasz. nie ma takiej możliwości by cokolwiek
        zamarzło przy 18 stopniach na plusie. ty się dobrze czujesz?
        • rraaddeekk Re: Płyn do spryskiwaczy 28.10.05, 16:15
          nie tylko różnica w zapachu.
          kiepskie płyny pozostawiają smugi na szybie.
          mogą niszczyć/odbarwiać usczelki/lakier

          Ja od lat używam koncentratu jednej z renomowanych firm.
          I w zależności od pory roku zmieniam proporcje dolewanej wody.
          • hondziarz Re: Płyn do spryskiwaczy 29.10.05, 15:17
            a jakiej firmy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka