Gość: crespo
IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl
30.09.02, 10:15
Jechalem w piatek wieczorem z centrum W-wy do Radomia 4,5 godz. Najpierw
korki w Wawie, pozniej zwezenie dwupasmowki do jednego pasa za Jankami przez
kilkanascie kilometrow, tak jak zawsze korek przed Bialobrzegami, a nastepnie
wypadek przed Radomiem (nie wiem ktos, co sie tam stalo?).
Ostrzegam przed ta trasa, zwlaszcza w piatkowe popoludnie i wieczor.
A propos korku przed Bialobrzegami, to jak zwykle znalazl sie mlody, gniewny,
ktoremu nie chcialo sie stac z wszystkimi, wiec na lewy pas i jazda.Tuz przed
wzniesieniem chcial sie wcisnac, ale nikt go nie wpuscil. Pod gore tez bal
sie jechac, wiec stanal na lewym pasie i czekal az korek ruszy i ktos go
wpusci. Korek niestety byl malo ruchliwy i ruszyl po 10 min., a gosc na lewym
pasie zostal tak niemilosiernie otrabiony i oswietlony przez samochodomy
jadace z naprzeciwka (zwlaszcza przez tiry, ktore wlaczaly wszystkie swoje
traby i dlugie swiatla, ktore mialy), ze az mi sie go szkoda zrobilo.