Dodaj do ulubionych

GIEŁDA W NIEMCZECH

31.10.05, 13:14
niedługo wybieram się do nemiec po samochód.mam zamiar jechać na giełde
niedaleko stuttgartu.czy może ktoś z was tam był???ma jakieś
doświadczenia.chodzi mi o tabilice rejestracyjne, ewentualne pułapki....i
ogólnie na co uważać.będę wdzieczna za wszelkie informacje.pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • waskes29 Re: GIEŁDA W NIEMCZECH 31.10.05, 13:26
      Na gieldach handluja glownie turcy ,ruscy i jugole normalni ludzie nie
      sprzedaja tak samochodow w niemczech.Jesli chcesz kupic samochod w niemczech
      to najlepiej szukaj ofert z ogloszen ewentualnie firm zajmujacych sie takim
      handlem .
      • crazy_blond Re: GIEŁDA W NIEMCZECH 31.10.05, 13:29
        Zgadzam sie w 100% z przedmowca. W TV sa sporadycznie reportaze na ten temat.
        Mozna latwo wladowac sie na jakas mine, podrobione papiery, skradzione auta. I
        ceny tez sa wygorowane. Najlepiej z gazet albo internet.

    • sila81 Re: GIEŁDA W NIEMCZECH 31.10.05, 13:52
      ja już tam raz byłam i własnie ceny (niby wygurowane ) spadały w miarę upływu
      czasu na giedzie,więc im bliżej końca kiełdy tym lepsza cena.w sumie auta nie
      złe...tylko no własnie ...papiery,nie myslałam o tym. a z prasy już próbowałam
      jeździć.na ogół to co było napisane odbiegało dość odbiegało od rzeczywistości,
      a trzeba bylo pare kilometrów pojeżdzić noi ceny , może kiedys były atrakcyjne
      ale obecnie niemcy też sie wycwanili.pozatym ciężko dostać coś w dieslu a jak
      już to oferta niemal z kosmosu :) a na giełdzie tego typu aut było do oporu...
      • waskes29 Re: GIEŁDA W NIEMCZECH 31.10.05, 14:00
        sila81 napisała:

        > ja już tam raz byłam i własnie ceny (niby wygurowane ) spadały w miarę upływu
        > czasu na giedzie,więc im bliżej końca kiełdy tym lepsza cena.w sumie auta nie
        > złe...tylko no własnie ...papiery,nie myslałam o tym. a z prasy już próbowałam
        > jeździć.na ogół to co było napisane odbiegało dość odbiegało od
        rzeczywistości,
        > a trzeba bylo pare kilometrów pojeżdzić noi ceny , może kiedys były atrakcyjne
        > ale obecnie niemcy też sie wycwanili.pozatym ciężko dostać coś w dieslu a jak
        > już to oferta niemal z kosmosu :) a na giełdzie tego typu aut było do oporu...

        Zrozum chlopie ze na gieldach handluja turcy i im podobni cwaniaki ktorzy nic
        innego nie robia jak tylko przycinaja na sprzedazy czegos .Wiec albo
        sprzedawane przez nich samochody to wypucowany szmelc albo lewizna z
        przerobionymi dokumentami .Jak nie masz pojecia o tamtym rynku to poszukaj
        kogos kto ma i pojedzie z toba poszukac samochodu a jak nie znasz nikogo
        takiego to lepiej kup sobie samochod sprowadzony juz tutaj do kraju ,jest w
        czym wybierac i napewno idzie cos trafic pozadnego -a koszt i tak wyjdzie ten
        sam jakbys mial w ciemno jechac tam po samochod.Mowie ci to bo sam bardzo
        czesto jezdzilem do niemiec i takze kilka samochodow juz przywiozlem .Zamiast
        jechac na gielde do niemiec pojedz sobie na litwe albo na jakas polska gielde
        gdzie sa sprzedawane takie samochody tu gdzie mieszkam w Szczecinie jest
        gielda gdzie czasami nawet jest 1,5 tys samochodow do wyboru na obcych
        tablicach.
    • sila81 Re: GIEŁDA W NIEMCZECH 01.11.05, 20:31
      witam...mam pytanko,jak przeskoczyć problem zakupu tablic wyjazdowych z
      czerwonym paskiem... gielda jest w sobote,a w zwiasku z tym urzedy wydajace te
      tablice nie pracuja.mozna jedynie kupic te z zółtym paskiem,na których podobno
      nie mozna przejechac granicy...jak inaczej rozwiazac ten problem?????
      • hondziarz Re: GIEŁDA W NIEMCZECH 01.11.05, 20:35
        tego nie da się przeskoczyć. musisz mieć ubezpieczenie wyjazdowe. Druga opcja
        jest taka, ze samochód jedzie na nie swoich kołach. Czyli jedziesz po niego
        lawetą.
    • hondziarz chcesz stracić kasę? 01.11.05, 20:33
      to jedź na giełdę. Niemcy to jest normalny kraj i 95 procent ludzi sprzedaje
      samochody za pośrednictwem komisów. Tak się nikt nie bawi w jeżdżenie na
      giełdę. Na takowych handlują natomiast ruskie, jugole i inne takie. Nie to,
      żebym był jakiś rasistą czy coś, ale od nich, to ja bym nawet klamki do
      samochodu nie kupił.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka