Dodaj do ulubionych

Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża?

IP: 212.160.130.* 05.05.01, 14:52
Słuchajcie, jaki jest najlepszy sposób na takich? Ciągle mi się zdarza, że
lewym pasem jedzie gość bardzo wolno i nawet nie ma go jak wyprzedzić, bo pasem
środkowym i prawym jadą samochody w takim samym tempie. Miganie światłami nie
pomaga, trąbienie też nie. Czy jest jakiś sposób? Jak nauczyć takiego, żeby w
przyszłości jednak zjeżdżał?
Obserwuj wątek
    • Gość: jozek Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.unn.ac.uk 05.05.01, 15:40
      W Krakowie najczesciej tak jezdza:

      -kierowcy starych Skod
      -Tiry
      -stare maluchy z podkrakowskich wiosek (maja nowe tablice zaczynajace sie na
      KRA wiec latwo ich rozpoznac
      -stare Jelcze, Stary i Kamazy
      -Emeryci w Tico i Matizach

      Moze trzeba robic tak jak robia kierowcy tirow w Anglii:

      Jada szybciej od gostka prawym (tzn. w Anglii lewym) pasem i zblizajac sie do
      niego od tylu zjezdzaja na lewy (tzn. prawy) pas i podjezdzaja na 2-3 metry. A
      kiedy sa juz tak blisko daja dlugimi i trabia z calych sil.

      I wtedy gostki w starych Austinach albo Protonach ze smiercia w oczach uciekaja
      na prawy (tzn. lewy) pas.

      No ale do tego trzeba miec Scanie a nie Seicento.

      A tak na marginesie, to rzadko sie zdarza na zachodzie Europy, zeby bucefaly
      sie trzymaly lewego (w Anglii prawego) pasa. No chyba ze przyjechali z Polski
      albo z innego azjatyckiego panstwa.

      Pozdrawiam
      • Gość: wladek Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.oakton.edu 05.05.01, 19:29
        Sprobuj sie powiesic moze pomoze.
        • Gość: yoyo wladek to homo? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.01, 12:18
          Gość portalu: wladek napisał(a):

          > Sprobuj sie powiesic moze pomoze.

          ale z ciebie inteligentny czlowiek wladku. az zal dupe sciska.
          • Gość: Grzesiek Olej Władka IP: 212.160.130.* 07.05.01, 10:29
            Nie przejmuj się, tym, co pisze Władek. To jest pewnie właśnie taki burak, co
            jeździ 40 km/h lewym pasem.
      • Gość: Pablo Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.01, 08:23
        Ja zazwyczaj jakoś go w końcu wyprzedzam , a nastepnie wjezdzam przed niego,
        hamuję i jade...na jedynce 3 na godzine przez jakis czas. On jest bardziej
        wsciekły niż ja.
        • Gość: andre Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.pcplus.com.pl 30.07.01, 21:27
          Gość portalu: Pablo napisał(a):

          > Ja zazwyczaj jakoś go w końcu wyprzedzam , a nastepnie wjezdzam przed niego,
          > hamuję i jade...na jedynce 3 na godzine przez jakis czas. On jest bardziej
          > wsciekły niż ja.
          Ja też jechałem 40 lewym pasem bo widziałem z daleka że zapala się czerwone na
          przejściu.
          A tu jakiś typ natrąbił na mnie z tyłu, nabłyskał długimi. wyprzedził i zahamował
          raptownie bo światła były tuż tuż.
          Potem ruszył z piskiem opon (jak były zielone)i zaczą hamować mi przed nosem .

          PABLO CZY TO TY???
        • Gość: oskar241 Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 192.168.5.* / 217.97.152.* 03.08.01, 10:34
          Gość portalu: Pablo napisał(a):

          > Ja zazwyczaj jakoś go w końcu wyprzedzam , a nastepnie wjezdzam przed niego,
          > hamuję i jade...na jedynce 3 na godzine przez jakis czas. On jest bardziej
          > wsciekły niż ja.

          he he a jadący za ( nie widzący sytuacji) wami pomyślą że to ty właśnie jesteś
          tym burakiem i tobie zrobią ten sam manewr i co wtedy??????????

      • Gość: bocian Polska jest w Azji????? IP: 157.25.119.* 02.08.01, 14:55
        Gość portalu: jozek napisał(a):

        > A tak na marginesie, to rzadko sie zdarza na zachodzie Europy, zeby bucefaly
        > sie trzymaly lewego (w Anglii prawego) pasa. No chyba ze przyjechali z Polski
        > albo z innego azjatyckiego panstwa.
        >
        Zato bucefaly z Anglii mysla tak jak ty ze Polska jest w Azji!!!
      • Gość: adayan Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.net.autocom.pl 07.08.01, 11:31
        100% racji Józio. W Krakowie tak jest.Jeżdżę gł. ul.Opolską /3 pasy/ tam
        i z powrotem przez cały dzień, a w mojej pracy czas dokładnie przekłada się
        na pieniądz. Tam najsprawniej poruszasz się p.prawym skacząc czasem na środkowy
        między tiry.Ci jadą środkiem,bo wiadomo tranzyt,a tymi z lewego przestałem się
        przejmować. To jest PLAGA i chyba nie ma na nią lekarstwa. Skaczę po pasach,bo
        muszę, mi się po prostu spieszy,a frajerzy w kaszlakach pokazują na mnie swoim
        laskom jaki ze mnie idiota.Ch..im w d..
        Pozdrawiwm wszystkich których to wkurwia.
        • Gość: Tweed Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.grey.com.pl 07.08.01, 11:54
          Gość portalu: adayan napisał(a):

          Skaczę po pasach,bo
          > muszę, mi się po prostu spieszy,a frajerzy...

          > w mojej pracy czas dokładnie przekłada się
          > na pieniądz.

          Ale na trumne sobie odkladasz?
      • Gość: cezar Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.09.01, 21:35
        Gość portalu: jozek napisał(a):

        > W Krakowie najczesciej tak jezdza:
        >
        > -kierowcy starych Skod
        > -Tiry
        > -stare maluchy z podkrakowskich wiosek (maja nowe tablice zaczynajace sie na
        > KRA wiec latwo ich rozpoznac
        > -stare Jelcze, Stary i Kamazy
        > -Emeryci w Tico i Matizach
        >
        > Moze trzeba robic tak jak robia kierowcy tirow w Anglii:
        >
        > Jada szybciej od gostka prawym (tzn. w Anglii lewym) pasem i zblizajac sie do
        > niego od tylu zjezdzaja na lewy (tzn. prawy) pas i podjezdzaja na 2-3 metry. A
        > kiedy sa juz tak blisko daja dlugimi i trabia z calych sil.
        >
        > I wtedy gostki w starych Austinach albo Protonach ze smiercia w oczach uciekaja
        >
        > na prawy (tzn. lewy) pas.
        >
        > No ale do tego trzeba miec Scanie a nie Seicento.
        >
        > A tak na marginesie, to rzadko sie zdarza na zachodzie Europy, zeby bucefaly
        > sie trzymaly lewego (w Anglii prawego) pasa. No chyba ze przyjechali z Polski
        > albo z innego azjatyckiego panstwa.
        >
        > Pozdrawiam

    • Gość: prawypas Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.01, 00:09
      A jeżeli jest to miejsce w którym jest ograniczenie do 40 km/h i ten gościu
      przed Tobą nie chce łamać przepisów ?
      • Gość: TWET Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.01, 09:22
        ALE W POLSCE OBOWIĄZUJE TEŻ PRZEPIS O RUCHU PRAWOSTRONNYM, CZYLI NALEŻY JEŹDZIĆ
        JAK NAJBLIŻEJ PRAWEJ KRAWĘDZI DROGI. ZNACZY TO, ŻE LEWY PAS POWINIEN (W TEORII
        SŁUŻYĆ WYŁĄCZNIE DO: WYPRZEDZANI I SKRĘTU W LEWO).
        • Gość: Mars Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 195.136.25.* 07.05.01, 10:31
          Słuszna racja Twet! W kodeksie drogowym wyraźnie jest napisane do czego służy
          lewy pas i środkowy. Pasem głównym do jazdy jest ten który znajduje sie
          najbliżej prawej krawędzi jezdni. Po zakończeniu manewru wyprzedzania
          (omijania) należy zjechać na prawy pas, no chyba że kierujący ma zamiar dalej
          wyprzedzać.
    • Gość: Tomasz Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 193.59.192.* 07.05.01, 13:20
      Ja robię tak:
      Zmieniam pas na prawy, wyprzedzam z prawej, lekko zajeżdżam i pokazuję tylko
      swiatła stopu. Można jeszcze przyhamować albo zwolnić do absolutnego
      zatrzymania lub do 10 km/h - bardzo powszechne w Polsce.
      W ekstremalnych przypadkach pozostaje już tylko lekki "abordaż", w skrajnych
      przypadkach z wejściem do "klienta" przez boczną szybę i zdobycie "bolida".
      Oczywiście istnieje ryzyko, że gość będzie lub ma zawał, jest po kacu, słabo
      widzi lub jest chory albo to kobieta. No cóż, kto nie ryzykuje, ten ... .
      Zachęcam jednak do ostrożnego dawania nauczki. Nie zaszkodzi, a może pomóc.
      • Gość: andre Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.pcplus.com.pl 01.08.01, 22:44
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Ja robię tak:
        > Zmieniam pas na prawy, wyprzedzam z prawej, lekko zajeżdżam i pokazuję tylko
        > swiatła stopu. Można jeszcze przyhamować albo zwolnić do absolutnego
        > zatrzymania lub do 10 km/h - bardzo powszechne w Polsce.
        > W ekstremalnych przypadkach pozostaje już tylko lekki "abordaż", w skrajnych
        > przypadkach z wejściem do "klienta" przez boczną szybę i zdobycie "bolida".
        > Oczywiście istnieje ryzyko, że gość będzie lub ma zawał, jest po kacu, słabo
        > widzi lub jest chory albo to kobieta. No cóż, kto nie ryzykuje, ten ... .
        > Zachęcam jednak do ostrożnego dawania nauczki. Nie zaszkodzi, a może pomóc.


        Nie strasz nie strasz bo się zasrasz.
        Wiele razy dawano mi nauczkę gdy jechałem prawidłowo ale tylko w III
        Najjaśniejszej
        Za granicą NIGDY !!!
    • Gość: gorgreg Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.miasto.szczecin.pl 07.05.01, 13:48
      dzwonisz na policje. W Polszcze nie wolno jezdzic po lewej stronie.
      • Gość: Tomasz Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 193.59.192.* 07.05.01, 14:19
        W Polszcze nie wolno ale w Polsce wszystko wolno.
      • Gość: Tomek Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 212.160.130.* 07.05.01, 14:23
        Z zajeżdżaniem jest pewien kłopot. Miałem dwa niemiłe przypadki. Pierwszy: jadę
        sobie w warszawie ulicą Puławską w stronę Piaseczna i gość ślimaczy się na
        prawym pasie. Zajechałem mu drogę i wrzuciłem luz. Po pewnym czasie toczymy się
        obaj 10 na godzinę, bo gość jest twardy i mnie nie wyprzedza. Za chwilę
        nadjechała grupa samochodów, która ruszyła za nami spod świateł. I wiecie co?
        Wszyscy nas mijali, trąbiąc na MNIE i wygrażając MNIE pięściami. Po prostu
        goście nie wiedzieli o co chodzi i myśleli, że to ja robię sobie takie jaja.
        I druga sytuacja: znów jadę Puławską, tym razem od Paseczna na Warszawę. Lewym
        pasem toczy się cienkuś z Łomianek (jakaś hurtownia czy coś takiego). W
        cienkusiu dwóch gości w typie czterdziestoletni wąsaty właściciel zakładu
        dorabiania kluczy. Wyprzedziłem i moim sposobem wrzucam luz. A co goście jadą
        sobie na luzie, zwalniają i nie wyprzedzają mnie. I tak sobie jechaliśmy, przy
        czym we mnie się gotowało, a goście robili sobie jaja i mieli roześmiane japy
        (widziałem w lusterku wstecznym). No i pojechałem dalej, bo znów kierowcy
        mijający nas prawym pasem patrzyli na MNIE z agresją.
        Moim zdaniem cały problem polega na tym, że mało kto zajeżdża. Każdy wyprzedzi
        i jedzie dalej. Więc taki osioł jadący lewym pasem za wolno myśli, że wszystko
        jest OK. Kiedy trafi czasem na kogoś, kto chce dać mu nauczkę, to go olewa, bo
        przecież większość nie robi problemu. To tego jednego można spuścić na drzewo.
        Gdyby wszyscy zajeżdżali, koleś by nie wytrzymał i w końcu zjechał.
        • Gość: Waikiki Re: Problemy Tomka IP: *.*.*.* 11.05.01, 11:58
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > Z zajeżdżaniem jest pewien kłopot. Miałem dwa niemiłe przypadki. Pierwszy: jadę
          >
          > sobie w warszawie ulicą Puławską w stronę Piaseczna i gość ślimaczy się na
          > prawym pasie. Zajechałem mu drogę i wrzuciłem luz. Po pewnym czasie toczymy się
          >
          > obaj 10 na godzinę, bo gość jest twardy i mnie nie wyprzedza.

          Gościu Tomku!
          Z tego co piszesz wynika, że przy obecnym poziomem wiedzy i umiejętności nie
          powinieneś prowadzić pojazdów mechanicznych. Jeśli nie wiesz jak wyprzedza się
          samochody jadące prawym pasem wolniej od ciebie, to proponuję wykupienie
          dodatkowych jazd doszkalających. Po wykonaniu tego manewru NIE NALEŻY wrzucać
          luzu i zajeżdżać drogi wyprzedzonemu pojazdowi, ale przyspieszyć do wybranej
          przez siebie prędkości ( niższej od maksymalnej dozwolonej na danej drodze ).
          Chyba Puławska między Piasecznem a Warszawą jest dobrym miejscem ćwiczeń, bo poza
          krótkim odcinkiem jest to droga dwujezdniowa o trzech pasach ruchu w każdą
          stronę. A gdyby opisana przez ciebie sytuacja nie wynikała z twojego
          niedoświadczenia lecz z chęci uprzykrzania jazdy normalnym ludziom i błędnego
          przeświadczenia o " egzekwowaniu przepisów " to lepiej módl się żeby to nie mnie
          zajeżdżać drogę na prawym pasie. Staję się wtedy bardzo nerwowy i mógłbym
          niechcący nacisnąć gaz, co mogłoby spowodować drastyczne zmniejszenie rozstawu
          osi w twoim samochodzie.

          Z życzeniami sukcesów na drodze do opanowania niełatwej sztuki bezpiecznej i
          kulturalnej jazdy samochodem,
          Waikiki
        • Gość: Tweed Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.grey.com.pl 31.07.01, 10:28

          > Moim zdaniem cały problem polega na tym, że mało kto zajeżdża. Każdy wyprzedzi
          > i jedzie dalej. Więc taki osioł jadący lewym pasem za wolno myśli, że wszystko
          > jest OK. Kiedy trafi czasem na kogoś, kto chce dać mu nauczkę, to go olewa, bo
          > przecież większość nie robi problemu. To tego jednego można spuścić na drzewo.
          > Gdyby wszyscy zajeżdżali, koleś by nie wytrzymał i w końcu zjechał.

          Tak, to jest pomysl, zajezdzajmy sobie wszyscy droge. Zajezdzajmy droge kazdemu, kto jedzie wolniej od nas. Ale
          nie dajmy sie wyprzedzic, bo wtedy nam zajada droge. Jak nie pomoze, to na najblizszych swiatlach za bejsbola i w
          szybe. To jest najlepszy sposob na rozwiazywanie problemow. Masz jeszcze jakies swietne pomysly?
          • Gość: andre Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.pcplus.com.pl 01.08.01, 22:47
            TWEED brawo popieram
      • Gość: Pawel Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 212.160.130.* 07.05.01, 14:24
        Gość portalu: gorgreg napisał(a):

        > dzwonisz na policje. W Polszcze nie wolno jezdzic po lewej stronie.

        Nigdy tak nie robiłem, ale myślę, że policja mnie oleje. Chyba, że jestem w
        błędzie. Może ktoś miał taki przypadek, to niech napisze jak było.
        Pozdrawiam.

      • Gość: Kajetan Re: Dziury w dordze IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 08.05.01, 11:36
        Lewym jade tylko kiedy wyprzedzam, lub na prawym pasie sa takie dziury, ze mi
        sie w nim cale auto chowa. :)))
    • Gość: Chmarski Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.*.*.* 07.05.01, 14:56
      Zmien samochod na taki, ktory ma bardzo szeroki rozstaw swiatel z przodu
      (raczej sportowy. Mialem kiedys okazje pojezdzic Taunusem po zmianie karoserii
      i Capri. Jak tylko wyjezdzalem na trase z zaswieconymi swiatlami na moim pasie
      robilo sie pusto.
      • Gość: RAF Re: Co zrobić?ODPOWIEDŹ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.01, 08:21
        Ja mam taki patent: dojeżdżając do takiego kogoś włączam lewy kierunek. Jeżeli
        to nie skutkuje błyskam długimi. (Oczywiście robię to jeżeli pacjent może
        zjechać na prawy pas).
        Jeżeli mimo tego nie zjedzie oskrzydlam takiego łosia (wybacz mi piękne
        zwierze) i hamuję. Robię to do końca, aż się taki łoś zatrzyma, a potem idę do
        niego i grzecznie się pytam: która godzina. Po uzyskaniu odpowiedzi zadaję
        kolejne pytanie: a Ty ku...a śpisz? Skutkuje na 100%
        Kiedyś pajac jak wysiadłem z samochodu zaczął uciekać na wstecznym, niewiele
        brakowało a uderzyłby w nadjeżdżający z tyłu samochód!

        AS „kochanej” policji taka jazda nie interesuje. Sami niejednokrotnie jadą 40
        km/ godz. środkowym pasem skutecznie blokując ruch, bo wszyscy jak zobaczą
        miśków zaliczają padaczkę!.
        Polecam też (jeżeli jeździcie służbowym autem) hamulec ręczny. Warunek: musi
        być dobrze wyregulowany. Taki draiver jak zobaczy tył samochodu, szybko
        zbliżający się do jego wymuskanej maski bez zapalonych stopów popuści w nachy i
        zjedzie!

        A wyrzucanie na luz nie daje nic! PANOWIE PAMIĘTAJCIE TYLKO HANKLE!!!!!!!!

        • Gość: malo Re: Co zrobić?ODPOWIEDŹ IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 07:59
          Gość portalu: RAF napisał(a):

          > Kiedyś pajac jak wysiadłem z samochodu zaczął uciekać na wstecznym, niewiele
          > brakowało a uderzyłby w nadjeżdżający z tyłu samochód!

          każdy normalny ucieknie jak zobaczy wpieprzonego faceta z niskim czółkiem

    • Gość: Basil Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 216.104.228.* 08.05.01, 12:00
      Najlepszy sposób pokazał Spielberg w "Pojedynku na szosie".
      Tylko trzeba by sie troche wykosztować na jakiegos potwora, najlepiej Kraza,
      pomalować na czarno, silniczek z 500 KM i hajda na drogi.
      Nie byłoby takich co by nie zjechali...
      • Gość: zielony Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.oakton.edu 08.05.01, 19:11
        Przedewszystkim to uwazam ze kazdy ma prawo jechac z szybkoscia jaka uwaza za
        bezpieczna jak cie nie podoba to przeciez zawsze mozesz ko wyprzedzic.
        Przyznaje jednak ze osobnicy wlekacy sie przed toba to niezwykle denerwojaca
        zecz.
        Propo ciezarowki z 500 konmi to nie pomaga kierowcy osobowek zadko patrza w
        lusterka sam czasem jezdze pite'm "clasic" z 550 i nawet jak na jakebrake'ach
        przychamuje przed takim gosciem to czlowiek potrafi nie zauwazyc (kominy mam
        strait tak ze wydaje sie ze powinien uslyszec )
    • Gość: X Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 154.5.152.* 09.05.01, 04:59
      Wszystkim nerwowym kierowcom proponuje przed otworzeniem drzwi samochodu zazycie proszkow
      uspokajajacych. Kochani, nikt z was nigdy nie doswiadczyl Chinczykow w Mercedesach albo BMW
      snujacych sie lewa strona, z przestrachem w oczach, 20 km ponizej limitu szybkosci. Takie
      doswiadczenie hartuje i historyjki przez was opisywane sa zeczywiscie drobiazgami. Wyobrazcie tez
      sobie, ze takiemu Chinczykowi nie mozna nawet nawrzucac, bo po pierwsze, raczej nie rozumie w
      zadnym chrzescijanskim jezyku, a po drugie moze cie oskarzyc o rasizm.
      Co kraj to obyczaj. - Pozdrowienia
      • Gość: Piotrek Chińczycy to małe pocieszenie. IP: 212.160.130.* 09.05.01, 10:44
        Gość portalu: X napisał(a):

        > Wszystkim nerwowym kierowcom proponuje przed otworzeniem drzwi samochodu zazyci
        > e proszkow
        > uspokajajacych. Kochani, nikt z was nigdy nie doswiadczyl Chinczykow w Mercedes
        > ach albo BMW
        > snujacych sie lewa strona, z przestrachem w oczach, 20 km ponizej limitu szybko
        > sci. Takie
        > doswiadczenie hartuje i historyjki przez was opisywane sa zeczywiscie drobiazga
        > mi. Wyobrazcie tez
        > sobie, ze takiemu Chinczykowi nie mozna nawet nawrzucac, bo po pierwsze, raczej
        > nie rozumie w
        > zadnym chrzescijanskim jezyku, a po drugie moze cie oskarzyc o rasizm.
        > Co kraj to obyczaj. - Pozdrowienia

        Co z tego, że Chińczycy jeżdżą gorzej? Dla mnie to żadne pocieszenie. To tak
        jakbyś pojechał do biednej wsi popegeerowskiej i powiedział tym ludziom: "Wcale
        nie macie takiej wielkiej biedy, w obozach koncentracyjnych - to dopiero był
        głód!" Myśle, że wcale byś ich nie pocieszył.
        Pozdrawiam
    • Gość: MK Ja mam patent... IP: *.ardo.com.pl 09.05.01, 16:35
      W miescie to w sumie moze powiedziec, ze zaraz (za 30km) skreca w lewo. Ale
      poza obszarem zabudowanym teoretycznie nie wolno mu tego zrobic (zakaz
      wyprzedzania z prawej na 2 pasach). Ja to robie tak: wyprzedzam emeryta (-tke)
      po prawej i lekko hamuje (LEKKO!!!). Wtedy zwykle burak zaczyna trabic, a ja
      hamuje nadal, ale juz nie lekko...
      wytwalosci w walce z burakami!!!
      • Gość: si Re: Ja mam patent... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.01, 20:38
      • Gość: Ślimak Zgodnie z przepisami IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.01, 20:50
        Kto tu burak? Spróbójcie na naszych drogach jechać zgodnie z przepisami! Nie da
        sie, bo zaraz jakiś pędziwiatr zaczyna trąbić, błyskać światłami i machać
        kończynami zamiast trzymać je na kierownicy. Ja nie byłem święty, mam
        kilkanaście punktów za prędkość i muszę "oszczędzać" . Codziennie jadę do pracy
        50 kilo i jak mi zabiorą prawko to autobusik o 6.00. Teraz jeżdżę góra 20 km
        ponad dopuszczalną i literalnie wszyscy mnie wyprzedają! Niektórzy przy tym na
        pewno złorzeczą burakowi co się wlecze zgodnie z przepisami. Co więcej
        właściwie nie wydłużył się czas dojazdu, bo teraz jadę 40 min, a wcześniej
        ok.35. Czy warto dla tych kilku minut pchać się na trzeciego, ryzykować (pewnie
        każdy z was pędziwiatrów nie raz się spocił ) Ja teraz chcę do końca świata
        być "burakiem" ( na prawym pasie) i chociaż nie chroni mnie to przed żadnym
        kamikadze, który może się nie wyrobić i dupnąć mi w czoło.
        • Gość: Tomek Re: Zgodnie z przepisami IP: 212.160.130.* 09.05.01, 21:04
          Gość portalu: Ślimak napisał(a):

          > Kto tu burak? Spróbójcie na naszych drogach jechać zgodnie z przepisami! Nie da
          >
          > sie, bo zaraz jakiś pędziwiatr zaczyna trąbić, błyskać światłami i machać
          > kończynami zamiast trzymać je na kierownicy. Ja nie byłem święty, mam
          > kilkanaście punktów za prędkość i muszę "oszczędzać" . Codziennie jadę do pracy
          >
          > 50 kilo i jak mi zabiorą prawko to autobusik o 6.00. Teraz jeżdżę góra 20 km
          > ponad dopuszczalną i literalnie wszyscy mnie wyprzedają! Niektórzy przy tym na
          > pewno złorzeczą burakowi co się wlecze zgodnie z przepisami. Co więcej
          > właściwie nie wydłużył się czas dojazdu, bo teraz jadę 40 min, a wcześniej
          > ok.35. Czy warto dla tych kilku minut pchać się na trzeciego, ryzykować (pewnie
          >
          > każdy z was pędziwiatrów nie raz się spocił ) Ja teraz chcę do końca świata
          > być "burakiem" ( na prawym pasie) i chociaż nie chroni mnie to przed żadnym
          > kamikadze, który może się nie wyrobić i dupnąć mi w czoło.


          Ale przecież do ciebie akurat nikt nie ma pretensji. Jedź sobie nie za szybko,
          ale lewym pasem i wszystko OK. Ta dyskusja dotyczy tych, co na trzypasmówce walą
          lewym 40 km/h.
          Pozdrowienia
        • Gość: MK Chyba nie przeczytales temetu watku... IP: *.ardo.com.pl 10.05.01, 06:58
      • Gość: Mars Re: Ja mam patent... IP: 195.136.25.* 10.05.01, 07:14
        Koleśie - chyba jesteście niewyżyci na drodze. Pogadajcie ze swą partnerką od
        seksu to wam dogodzi!!! Przecież takie numery jak to proponuje gościu RAF czy
        MK to głupota do potęgi. M.in. dzięki wam jest tyle niepotrzebnych wypadków i
        to właśnie wy stanowicie zagrożenie. Ja też nie cierpię jak ktoś się wlecze
        lewym pasem i nie chce z niego zjechać, ale mam inną taktykę - po prostu
        delikwenta wyprzedzam i kompletnie olewam sikiem prostym. Nie mam czasu
        przejmować się palantami i niepotrzebnie wkurzać, szkoda kasy na relanium.
        • Gość: Tomasz Re: Ja mam patent... IP: 193.59.192.* 10.05.01, 09:03
          Zgadzam się z Tobą w 100%. Szkoda nerwów i czasu.
          Szerokiej Drogi !
        • Gość: Tomek Re: Ja mam patent... IP: 212.160.130.* 10.05.01, 13:21
          Gość portalu: Mars napisał(a):

          > Koleśie - chyba jesteście niewyżyci na drodze. Pogadajcie ze swą partnerką od
          > seksu to wam dogodzi!!! Przecież takie numery jak to proponuje gościu RAF czy
          > MK to głupota do potęgi. M.in. dzięki wam jest tyle niepotrzebnych wypadków i
          > to właśnie wy stanowicie zagrożenie. Ja też nie cierpię jak ktoś się wlecze
          > lewym pasem i nie chce z niego zjechać, ale mam inną taktykę - po prostu
          > delikwenta wyprzedzam i kompletnie olewam sikiem prostym. Nie mam czasu
          > przejmować się palantami i niepotrzebnie wkurzać, szkoda kasy na relanium.

          No, nie. Tak nie można podchodzić do sprawy. To tak, jakby ktoś cię nie wpuszczał
          do windy, a ty byś powiedział: OK, po co się denerwować, pójdę schodami.

          • Gość: Tomasz Re: Ja mam patent... Do Tomka IP: 193.59.192.* 11.05.01, 09:04
            Nie zawsze zwycięstwo oznacza zwycięstwo, a porażka
            porażkę. Pamiętaj o tym tównież na drodze.
            • Gość: Mars Re: Ja mam patent... Do Tomka IP: 195.136.25.* 11.05.01, 09:32
              No właśnie, drodzy panowie. Nie traktujcie drogi jak pole bitwy, to nie jest
              żaden sport ani gra. Więcej kultury i życzliwości dla innych (nawet dla
              tzw "ślimaków" co zajmują lewy pas) a wszystkim nam będzie sie żyło lepiej i
              bezpieczniej!!!
        • Gość: Brutus Re: Ja mam patent... IP: *.polkomtel.com.pl 02.08.01, 13:23
          Gość portalu: Mars napisał(a):

          > Koleśie - chyba jesteście niewyżyci na drodze. Pogadajcie ze swą partnerką od
          > seksu to wam dogodzi!!! Przecież takie numery jak to proponuje gościu RAF czy
          > MK to głupota do potęgi. M.in. dzięki wam jest tyle niepotrzebnych wypadków i
          > to właśnie wy stanowicie zagrożenie. Ja też nie cierpię jak ktoś się wlecze
          > lewym pasem i nie chce z niego zjechać, ale mam inną taktykę - po prostu
          > delikwenta wyprzedzam i kompletnie olewam sikiem prostym. Nie mam czasu
          > przejmować się palantami i niepotrzebnie wkurzać, szkoda kasy na relanium.


          Człowieku nie przeczytałeś nagłówka. Nie dyskutujemy tu o kierowcach których
          można bez problemu wyprzedzić bo kulturalnie jedzie 40 km/h po prawej stronie
          prawego pasa. Mowa tu o burakach którzy wleką się swoimi sprzętami lewym pasem
          (albo co gorsza przy lewej krawędzi jedynego dostepnego pasa) z zawrotną
          prędkością 40 km/h. Jak chcesz go delikatnie wyprzedzić i olać skoro z
          naprzeciwka ciągnie sznurek samochodów ? RACZEJ SIĘ NIE DA. Trzeba takich kultury
          nauczyć i różne są na to sposoby z klepaniem maski włącznie (większość nie
          skutkuje)

          Ja wyznaję prostą zasadę że jeśli ktoś chce jechać szybciej bo : ma lepszy wóz
          albo bardzo mu się spieszy to nie ma problemu zjadę na pobocze ( o ile takie
          jest ) i przepuszczę dawcę organów. Myślę że jeśli wszyscy kierujący
          zastosowaliby się do tej zasady jeździłoby się nie tyle szybciej co przyjemniej i
          bezpieczniej.

          Siemka
          Brutus
    • Gość: Tomek Tomek do Tomasza IP: 212.160.130.* 11.05.01, 10:28
      Tomasz, ja nie traktuję tego w kategoriach walki, zwycięstwa i porażki. Mnie
      chodzi tylko o to, żeby jechać sprawniej. Codziennie dojeżdżam trzypasmówką
      kilkanaście kilometrów do pracy i nie jest mi wszystko jedno, czy zdążę, czy
      nie zdążę z powodu gościa, który nie daje się wyprzedzić. Zapewniam cię, że nie
      jestem typem kierowcy, który zawsze lubi wystartować pierwszy spod świateł, ale
      nie jestem też człowiekiem, który macha ręką na to, że jakiś dzięcioł utrudnia
      mu życie z powodu własnej bezmyślności.
      Pozdrawiam
      • Gość: TWET Re: do TOMKÓW!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 10:50
        Panowie, o czym dyskutujecie!

        Te "ślimaki" łamią obowiązujące w Polsce przepisy o ruchu prawostronnym.
        A fakt, że na drodze gdzie obowiązuje ograniczenie np. 50 km. kolo jedzie lewym
        pasem właśnie 50 nic nie zmienia.
        Jest to tak samo wykroczenie jak gość jadący tą drogą np. 60 km/h.

        • Gość: garfield Re: do TOMKÓW!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 11:03
          Kiedyś na trasie widziałem takie zdarzenie:

          Mały Viper (FSM 126 z 2 podłużnymi pasami) ciął 80 km/h lewym pasem.
          Doszedł do niego Mesiek (124). Mały twardo tnie, Mesiek daje znak
          kierunkiem,żeby ścigacz mu się usunął. NIC (może napis PIONIEER mu zasłaniał).
          Więc kolo z Mietkia się wk....ił podjechał do Maluszka i nadał mu SPEEDA.
          Zetknąl sie zderzakami i ogień (dla nie wtajemniczonych Mesiek może szybciej
          pojechać od PF 126 z paskami). Maluch osiągnął prędkośc ok 130 km(w normalnych
          warunkach dla tego pojazdy nieosiągalne).
          Kolo z Mietka zwolnił, a Maluszek momentalnie pojawił się na prawym pasie.
          (Kierowca Mercedesa nie wyglądał na Drecha, czy Miasto)

          Nie pochwalam takich praktyk, ale ten driver teraz będzie raczej jeździł prawym
          pasem.
          • Gość: Tomasz Re: do TOMKÓW!!!!!!! IP: 193.59.192.* 11.05.01, 11:50
            Ha, ha, ha !
            • Gość: garfield Re: do TOMKÓW!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 12:10
              Prawdę mówiąc nie ma z czego się śmiać.
              Dobrze, że kierowca Malucha nie próbował hamować. W takim wypadku wyfrunąłby z
              drogi. Ale tylko to poskutkowało.
              • Gość: jozek Re: do TOMKÓW!!!!!!! IP: *.unn.ac.uk 11.05.01, 13:17
                niezly sposob, nie ma co:)))))))))))
                • Gość: Tomek Re: do TOMKÓW!!!!!!! IP: 212.160.130.* 11.05.01, 13:35
                  Podziwiam gościa z mercedesa!
                  • Gość: garfield Re: do TOMKÓW!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 13:50
                    Ja też. Widocznie już nie wytrzymał.
                    Natomiast bardziej podziwiam gości z małych viperów: 2 pasy, spoilery i PIONEER
                    nie czynią z tego ....... samochodu do jazdy non-stop lewym pasem. A często
                    widzę mknące m.v. lewitą i slalomik wśród innych pojazdów. Staje na światłach
                    słychać łomot Disco , zmiana koloru: i znowu rajd.
                    Miałem kiedyś kaszlaka. Bez 2 pasów wzdłuż, PIONEERA na szybie i miliona watów
                    w tylnej półce (przesłaniającej widok we wstecznym lusterku).
                    I wiecie co?: jeździłem tak, aby te dychawiczne "hamulce" mnie zatrzymały w
                    porę.

                    Podziwiam tych młodych ludzi, którzy zapewne myślą; krótki samochód= krótka
                    droga hamowania.

                    ps.
                    Kiedyś u znajomego blacharza zobaczyłem takie cudeńko:
                    pomarańczowy FSM, opony chyba 195 12' na alu, ciemne szyby, z tyłu PIONIEER.
                    Znajomy mówi: odkąd założył te buty do tego...... to całkiem ładnie na nim
                    zarabiłem. Zrobi sie tylko mokro lub wyskoczy przymrozek i wraca do mnie. Tak
                    wpływały te gumy na właściwości jezdne. A wygląd czy ja wiem? mnie nie kręci
                    jak guma wystaje ok 4 cm poza błotnik.
                    • Gość: Tomasz Re: do garfielda IP: 193.59.192.* 11.05.01, 14:30
                      Sytuacja z życia wzięta.
                      Trochę popadało, nadmierna prędkość, stary Kadett wypadł na zakręcie.
                      Opony łyse do kordu a sprzęt Audio w środku za 4 tys.pln.
                      Efekt wizualny - dochód grabaży.
                      Wniosek: Dobry sprzęt to podstawa ... czaszki jako implant, kiedy ona pęknie.
          • Gość: Sławek Re: do TOMKÓW!!!!!!! IP: *.artcom.pl 14.05.01, 10:12
            Gość portalu: garfield napisał(a):

            > Kiedyś na trasie widziałem takie zdarzenie:
            >
            > Mały Viper (FSM 126 z 2 podłużnymi pasami) ciął 80 km/h lewym pasem.
            > Doszedł do niego Mesiek (124). Mały twardo tnie, Mesiek daje znak
            > kierunkiem,żeby ścigacz mu się usunął. NIC (może napis PIONIEER mu zasłaniał).
            > Więc kolo z Mietkia się wk....ił podjechał do Maluszka i nadał mu SPEEDA.
            > Zetknąl sie zderzakami i ogień (dla nie wtajemniczonych Mesiek może szybciej
            > pojechać od PF 126 z paskami). Maluch osiągnął prędkośc ok 130 km(w normalnych
            > warunkach dla tego pojazdy nieosiągalne).
            > Kolo z Mietka zwolnił, a Maluszek momentalnie pojawił się na prawym pasie.
            > (Kierowca Mercedesa nie wyglądał na Drecha, czy Miasto)
            >
            > Nie pochwalam takich praktyk, ale ten driver teraz będzie raczej jeździł prawym
            >
            > pasem.
            >

            A czy aby napewno nie widziałeś tego zdarzenia w "Mistrz kierownicy ucieka"? :)))
            pozdro

            • Gość: garfield Re: do TOMKÓW!!!!!!! IP: 213.76.108.* 14.05.01, 10:21
              Jżeli kręcili ten film na trasie katowickiej w 2000 r. to tak! Ale wydaje mi
              się, ze powstał troszkę wcześniej i nie było tam małego vipera . POZDRO!
    • Gość: ffmarkus Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.icpnet.pl 14.05.01, 16:13
      Ludzie ,o co wam chodzi???? Przecież każdy chce pokazać czasami całemu światu jaką ma furę:) Mam na myśli
      szczególnie kaszle i duże fiatolce ze wspomnianymi paskami .Dobra koniec żartów .Wiem ,że są to niesamowite
      debile ,które kupiły prawko na bazarku i takich powinno się tępić .Z tym ,że nie popieram metody wilka ze znanej
      bajeczki "ju pagadi" (czy cuś takiego )Na tym niejednokrotnie można stracić gdy koleś wykona jeden telefonik i w
      3 minuty zjawia się banda Mesiów czy Bejc .Można potrąbić ,ale odradzam tego co zrobił pewien kierowca
      miejscowej Lagunki (zajeżdżając drogę i hamując przed Polonezem na rejestracjach z miasta oddalonego o jakieś
      300km od miejsca zdażenia chyba Kraków-ciekawe jak ten RENO-debil by się czuł w innym mieście ,którego nie
      zna.Najlepsze jest to ,że ta ulica ma jakieś 200 metrów a Laguniarz już się zdążył zdenerwować.Po zdażeniu
      debil zjechał 3 pasy na prawo i odjechał .Takiego to rozstrzelać... Wiem ,że powiecie ,że obcą rejestrację ma
      prawie co drugie auto w większych miastach ,ale rejestracji Warszawskich liczyć nie można (to są fury firmowe
      a takim to "wszystko" wolno-oni nie pracowali na auto )Także więcej rozwagi ,wyobrażni i kulturki za kółkiem
      PZDRO
    • Gość: Sven Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.01, 21:56
      Nie TRĄBIĆ i Nie MRUGAĆ, bo to pan Lucek z kobietą jedzie na działke. Ludzie, co z Wami? Przecież każdy ma
      takiego sąsiada lub zna takiego, co wędke w piwnicy trzyma albo ogóreczki jedzie zebrać, bo kobieta weki chce
      zapiąć... Ominąć i nie stresować, bo zawału dostanie.

      Pozdr.
      Sven

      • Gość: andre Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.pcplus.com.pl 01.08.01, 22:50
        Gość portalu: Sven napisał(a):

        > Nie TRĄBIĆ i Nie MRUGAĆ, bo to pan Lucek z kobietą jedzie na działke. Ludzie, c
        > o z Wami? Przecież każdy ma
        > takiego sąsiada lub zna takiego, co wędke w piwnicy trzyma albo ogóreczki jedz
        > ie zebrać, bo kobieta weki chce
        > zapiąć... Ominąć i nie stresować, bo zawału dostanie.
        >
        > Pozdr.
        > Sven
        >



        SVEN Nie przeżywaj bo się spuścisz.
        • Gość: Sven Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 212.191.129.* 02.08.01, 14:50
          Andre, chlopie nie ma jak fachowy komentarz. Nie wierze, ze nalezysz do tych, ktorzy nie rozpoznali
          zartu. A moze...
          • Gość: andre Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.pcplus.com.pl 04.08.01, 18:46
            Gość portalu: Sven napisał(a):

            > Andre, chlopie nie ma jak fachowy komentarz. Nie wierze, ze nalezysz do tych, k
            > torzy nie rozpoznali
            > zartu. A moze...
            Sorrrry SWEN
            Miałem wtedy zły dzień i kilku dresów pokazało mi środkowy palec lewej ręki.
            Jeżeli się do nich nie zaliczasz to pszepraszam.


            • Gość: Sven Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 212.191.129.* 06.08.01, 10:55
              Luz.

    • Gość: Daras Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.gda.computerland.pl 31.07.01, 10:48
      Szkoda, że nie zastanowiłeś się dlaczego wszyscy inni (jak zauważyłeś) jadą z
      taką samą prędkością, może były jednak jakieś powody. Pomyśl sobie również jak
      musiałeś wyglądać trąbiąc i błyskając tymi światłami i co ci wszyscy inni
      musieli o tobie pomyśleć...
      • Gość: Tweed Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.grey.com.pl 31.07.01, 12:54
        Gość portalu: Daras napisał(a):

        > Szkoda, że nie zastanowiłeś się dlaczego wszyscy inni (jak zauważyłeś) jadą z
        > taką samą prędkością, może były jednak jakieś powody. Pomyśl sobie również jak
        > musiałeś wyglądać trąbiąc i błyskając tymi światłami i co ci wszyscy inni
        > musieli o tobie pomyśleć...

        Bo wszyscy inni to same cwele i matoly i nie potrafia jezdzic. POwinno im sie pozabieram prawa jazdy i rozstrzelac,
        bo tylko drogi blokuja.
        • Gość: Daras Rozumiem, że to taka ironia... IP: *.gda.computerland.pl 31.07.01, 13:04
          • Gość: Tweed Re: Rozumiem, że to taka ironia... IP: *.grey.com.pl 31.07.01, 13:12
            Ty rozumiesz, ja tez, ale... niestety wydaje mi sie, ze wielu kierowcow (o ile mozna ich tak nazwac) rozumuje
            mniej wiecej w ten sposob. I to jest przykre.
        • Gość: Niknejm Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.pg.com 02.08.01, 15:05
          Gość portalu: Tweed napisał(a):

          > POwinno im sie p
          > ozabieram prawa jazdy i rozstrzelac,

          TAK! Spełnijmy krwawą ofiarę! A potem rozstrzelanego spalmy razem z jego
          kaszlakiem!!! :-))))

          Pozdrawiam,
          Niknejm

    • Gość: gobo Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 212.244.59.* 01.08.01, 21:40
      Na zakopiance (Myślenice Krakow) to standard - szczególnie ludzie spoza regionu
      dają taki pokaz w powrocie z wakacji - wali kolumna lewym 60- tką (i to dobre
      wozy) i żaden nie zejdzie na prawy (chociaż bez kolein - miejscami), nawet
      jakbyś TIRem jechał. Prawy bywa autentycznie pusty bez maluszków ani takich
      podobnych autek. W końcu puszczają mi nerwy i ostrożnie jadę prawym, O Boże jak
      szybko, 70 i wyprzedzam to dziadostwo. A swoją drogą jeżeli boją się krętych
      dróg to niech jadą w Góry Swiętokrzyskie, a nie przeszkadzają. Jeżeli boją się
      o rodzinę to niech zjadą na prawą i nie robią sobie wstydu.
    • Gość: Sknera Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.epsa.pl 02.08.01, 07:21
      Nie robi się nic jak nie reaguje na znaki, kiedyś i tak go wyprzedzisz. Nie
      hamuj przed nim to bez sensu, stwarzasz zagrożenie i w końcu się zdecyduj
      jedziesz gdzieś i się spieszysz czy nie. Drogi służą do jazdy do celu a nie do
      zabawy. Minuta czy pięć jazdy za takim gościem coś zmieni?
      No i szkoda zupy na jazdę na niskim biegu i wysokich obrotach żeby wyskoczyć.
      • Gość: Michel Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.horsens.dk 02.08.01, 15:00
        Nie czytalem wszystkich odpowiedzi ale ci powiem: nie potrafisz isc za tokiem
        wlasnych mysli, piszac: facet jedzie lewym pasem 40 km/godz. a ty nie mozesz go
        wyprzedzic bo wszyscy z prawej a wiec srodkowym i prawym pasem tez jada 40
        km/godz. To gdzie on ma zjechac ?
    • Gość: Pitz Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 157.25.125.* 03.08.01, 11:34
      W sumie mozna sie starac dac mu jakos do zrozumienia, ze to co robi nie jest
      ani dobre, ani bezpiecznem, ale nie mozna prowokowac niebezpiecznych sytuacji.
      Ojciec mojej narzeczonej wracal ostatnio z Krynicy i opowiedzial taka sytacje:
      Jedzie sobie za ciezarowka, a przed nim Honda na probnych numerach - ktos sobie
      kupil swieze autko. Widac, ze gosc chce wyrywac i skakac miedzy samochodami
      (moze przedtem jezdzil Tico, albo Maluszkiem), siedzi ciezarowce na dupie i
      strasznie sie denerwuje. Musial chyba mrugac swiatlami i inne takie, zeby mu
      Tir zjechal na bok, zeby ON mogl wyprzedzic. W koncu znalazl luke, wyskoczyl i
      wjechal przed Tira, a potem po hamulcach (wariat jakis). Tir po hamulach, az go
      zaczelo zarzucac, a Honda w rure i za nastepna ciezarowka sie wlecze. Albo
      tamten gosc w drugim Tirze widzial co sie dzieje, albo dogadali sie przez CB, w
      kazdym badz razie jak Hondzia do wyprzedzania Tiraska, to Tirasek kierunek w
      lewo i zjazd na drugi pas. Hondzia po hamulach, az prawie do rowu biedak
      wjechal. Sprobowal z prawej, ale Tir byl czujny i w prawo i tak chwile sie
      poganiali, az w koncu TIR dal sie wyprzedzic i Hondzia zniknela na horyzoncie.
      Wniosek - nie prowokujmy takich sytuacji, bo to jest niebezpieczne, a w
      szczegolnosci nie zadzierajmy z TIRowcami.
      Pzdr.
      • Gość: ja Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 195.205.4.* 04.08.01, 14:29
        Gość portalu: Pitz napisał(a):

        > W sumie mozna sie starac dac mu jakos do zrozumienia, ze to co robi nie jest
        > ani dobre, ani bezpiecznem, ale nie mozna prowokowac niebezpiecznych sytuacji.
        > Ojciec mojej narzeczonej wracal ostatnio z Krynicy i opowiedzial taka sytacje:
        > Jedzie sobie za ciezarowka, a przed nim Honda na probnych numerach - ktos sobie
        >
        > kupil swieze autko. Widac, ze gosc chce wyrywac i skakac miedzy samochodami
        > (moze przedtem jezdzil Tico, albo Maluszkiem), siedzi ciezarowce na dupie i
        > strasznie sie denerwuje. Musial chyba mrugac swiatlami i inne takie, zeby mu
        > Tir zjechal na bok, zeby ON mogl wyprzedzic. W koncu znalazl luke, wyskoczyl i
        > wjechal przed Tira, a potem po hamulcach (wariat jakis). Tir po hamulach, az go
        >
        > zaczelo zarzucac, a Honda w rure i za nastepna ciezarowka sie wlecze. Albo
        > tamten gosc w drugim Tirze widzial co sie dzieje, albo dogadali sie przez CB, w
        >
        > kazdym badz razie jak Hondzia do wyprzedzania Tiraska, to Tirasek kierunek w
        > lewo i zjazd na drugi pas. Hondzia po hamulach, az prawie do rowu biedak
        > wjechal. Sprobowal z prawej, ale Tir byl czujny i w prawo i tak chwile sie
        > poganiali, az w koncu TIR dal sie wyprzedzic i Hondzia zniknela na horyzoncie.
        > Wniosek - nie prowokujmy takich sytuacji, bo to jest niebezpieczne, a w
        > szczegolnosci nie zadzierajmy z TIRowcami.

        Tak tak. Najlepiej jeszcze zatrzymajmy się razem z nimi na parkingu i skoczmy im
        po piwko.


        > Pzdr.

        • Gość: Michal Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.telia.com 07.08.01, 18:48
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > Gość portalu: Pitz napisał(a):
          >
          > > W sumie mozna sie starac dac mu jakos do zrozumienia, ze to co robi nie je
          > st
          > > ani dobre, ani bezpiecznem, ale nie mozna prowokowac niebezpiecznych sytua
          > cji.
          > > Ojciec mojej narzeczonej wracal ostatnio z Krynicy i opowiedzial taka syta
          > cje:
          > > Jedzie sobie za ciezarowka, a przed nim Honda na probnych numerach - ktos
          > sobie
          > >
          > > kupil swieze autko. Widac, ze gosc chce wyrywac i skakac miedzy samochodam
          > i
          > > (moze przedtem jezdzil Tico, albo Maluszkiem), siedzi ciezarowce na dupie
          > i
          > > strasznie sie denerwuje. Musial chyba mrugac swiatlami i inne takie, zeby
          > mu
          > > Tir zjechal na bok, zeby ON mogl wyprzedzic. W koncu znalazl luke, wyskocz
          > yl i
          > > wjechal przed Tira, a potem po hamulcach (wariat jakis). Tir po hamulach,
          > az go
          > >
          > > zaczelo zarzucac, a Honda w rure i za nastepna ciezarowka sie wlecze. Albo
          >
          > > tamten gosc w drugim Tirze widzial co sie dzieje, albo dogadali sie przez
          > CB, w
          > >
          > > kazdym badz razie jak Hondzia do wyprzedzania Tiraska, to Tirasek kierunek
          > w
          > > lewo i zjazd na drugi pas. Hondzia po hamulach, az prawie do rowu biedak
          > > wjechal. Sprobowal z prawej, ale Tir byl czujny i w prawo i tak chwile sie
          >
          > > poganiali, az w koncu TIR dal sie wyprzedzic i Hondzia zniknela na horyzon
          > cie.
          > > Wniosek - nie prowokujmy takich sytuacji, bo to jest niebezpieczne, a w
          > > szczegolnosci nie zadzierajmy z TIRowcami.
          >
          > Tak tak. Najlepiej jeszcze zatrzymajmy się razem z nimi na parkingu i skoczmy i
          > m
          > po piwko.
          >
          >
          > > Pzdr.
          > W Kanadzie po prostu dodaja gazu i mijaja prawym, w Szwecji trzeba wyczuc
          troche jego i poprostu dodac gazu iszybko minacz prawej w ostatnie wakacje w
          Niemczech widzialem takie same obrazki po porostu daje sie gazu i mija zprawej i
          to na autobahn. Dawniej za to byloby sie roztrzelanym za takie przewinienie ale
          amerykanizacja idzie pelna para. Pozdrowienia Michal.

          • Gość: Michel Re: Do Michela IP: *.horsens.dk 09.08.01, 12:41
            Twoje rady mazna o dupe potluc. Najlepiej to go zmusic do wjechania na srodkowa
            barierke albo co jeszcze lepsze do zjechania na lewa strone drogi, niech tam
            zdycha razem z innymi. Wazne abys Ty mial wolna droge, balwanku.
            • Gość: Gustav Re: Do Michela IP: *.telia.com 09.08.01, 14:32
              Gość portalu: Michel napisał(a):

              > Twoje rady mazna o dupe potluc. Najlepiej to go zmusic do wjechania na srodkowa
              >
              > barierke albo co jeszcze lepsze do zjechania na lewa strone drogi, niech tam
              > zdycha razem z innymi. Wazne abys Ty mial wolna droge, balwanku.
              Wydaje misie ze lepiej go odrazu zastrzelic .Nie wiedzialem ze takie raptusy
              te "danskarna" .
              • Gość: Michel Re: Do Gustava IP: *.dk 09.08.01, 14:44
                Drogi Gustav`ie, nie zrozumiales sensu odpowiedzi na post canadyjczyka.
            • Gość: Gustav Re: Do Michela IP: *.telia.com 09.08.01, 15:20
              Wydaje mi sie ze nie jezdiles autem na tamtym kontynencie. W Kanadzie jest
              dopuszczalne omijanie z prawej strony. Sam widzialem jak to robil policyjny
              woz i bez migaczy tylko europejczycy i pochodzenia europejskiego uzywaja
              migacze. Ja malo co niedostalem bialej goraczki kiedy mijal mnie zprawej
              olbrzymi Truck napedzany motorem 700KM jadacy ponad 140km/h mysmy mieli 120km/h
              dopuszczalna jest110km/h ale to pomiedzy Calgary a Gorami Skalistymi ducha nie
              uswiadczysz na drodze kazdy jedzie ile fabryka dala.W ten sposob nikt nikomu
              nie blokuje pelana demokracja na drodze. Naprawde wypadkow nie widzialem. Czesc
              Gustav.
      • Gość: fociek Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: 10.10.11.* / *.atena.pl 09.08.01, 16:02
        Gość portalu: Pitz napisał(a):

        > W sumie mozna sie starac dac mu jakos do zrozumienia, ze to co robi nie jest
        > ani dobre, ani bezpiecznem, ale nie mozna prowokowac niebezpiecznych sytuacji.
        > Ojciec mojej narzeczonej wracal ostatnio z Krynicy i opowiedzial taka sytacje:
        > Jedzie sobie za ciezarowka, a przed nim Honda na probnych numerach - ktos sobie
        >
        > kupil swieze autko. Widac, ze gosc chce wyrywac i skakac miedzy samochodami
        > (moze przedtem jezdzil Tico, albo Maluszkiem), siedzi ciezarowce na dupie i
        > strasznie sie denerwuje. Musial chyba mrugac swiatlami i inne takie, zeby mu
        > Tir zjechal na bok, zeby ON mogl wyprzedzic. W koncu znalazl luke, wyskoczyl i
        > wjechal przed Tira, a potem po hamulcach (wariat jakis). Tir po hamulach, az go
        >
        > zaczelo zarzucac, a Honda w rure i za nastepna ciezarowka sie wlecze. Albo
        > tamten gosc w drugim Tirze widzial co sie dzieje, albo dogadali sie przez CB, w
        >
        > kazdym badz razie jak Hondzia do wyprzedzania Tiraska, to Tirasek kierunek w
        > lewo i zjazd na drugi pas. Hondzia po hamulach, az prawie do rowu biedak
        > wjechal. Sprobowal z prawej, ale Tir byl czujny i w prawo i tak chwile sie
        > poganiali, az w koncu TIR dal sie wyprzedzic i Hondzia zniknela na horyzoncie.
        > Wniosek - nie prowokujmy takich sytuacji, bo to jest niebezpieczne, a w
        > szczegolnosci nie zadzierajmy z TIRowcami.
        > Pzdr.

        Jeśli chodzi o TIRowców to tylko 20% z nich próbuje wykazać jakiekolwiek
        zrozumienie dla kierowcy, ktory chciałby jechać samochodem osobowym trochę więcej
        niż 70-80 na trasie. Duża część ignoruje wszelkie próby wyprzedzania. Nieliczni
        wykazują nawet daleko posuniętą złośliwość.

        • Gość: Michal Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.telia.com 10.08.01, 14:23
          Zgadzam sie z poprzednikiem.Powodem sa te drastyczne ograniczenie max predkosci
          dla ciezarowek do 90km/h. To jest odpowiedz kierowcow tir-ow w calej europie
          maja gdzies innych uzytkownikow drogi.Kierowca TIR-a ma do dyspozycji srednio
          dzisiaj 450KM. Motor jest tak okielznany przez sterowanie komputerem ze
          otrzymuje max 250KM. Dopiero jak kierowca w jedzie w Alpy natychmist dzwoni do
          swojej centrali i mowi stoje przed Brennerpass centrala sprawdza za pomoca GPS
          czy kierowca mowi prawde i odpowiadadajemy do twojego motorku 250KM na
          uzytkowanie w ciagu jednej godziny. I po godzinie zosteje mu zdjete te 250KM.
          To wszystko odbywa sie zapomoca zwyklego mobila i GPS. Mobil telefon jest
          wloczony do komputera w samochodzie ktory steruje motor diesla. Ot rozgadalem
          sie troche nie na temat serdecznie pozdrawiam Michal Sverige
          • Gość: Koli Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.chello.pl 10.08.01, 15:51
            Panowie! na chamstwo jest tylko jedna rada....
            Jak dziś pamiętam ten piekny dzień, gdy wracając z naszej "pięknej" stolicy,
            mając trzy osoby na pokładzie i full zakupów w bagażniku, jechałem sobie
            Alejami Jerozolimskimi.
            Kto jeździ tą "magistralą" wie, że nie da sie tam jechać inaczej niż "z tłumem"
            chociażby ze względu na sygnalizację świetlną ustawioną praktycznie na każdym
            skrzyzowaniu.
            No więc jadę sobie i mijam jadącego prawym pasem TIR''a, gdy byłem w połowie
            długości jego naczepy facet jakby nigdy nic zaczął zmieniać pas przygniatając
            mnie do barierki energochłonnej. Na pisk moich opon i osty klakson w odpowiedzi
            zobaczyłem środkowy palec jego lewej ręki.
            Najpierw zbladłem, potem ogarnęła mnie taka wściekłość, że chciałem go gonić
            (mimo usilnych protestów mojej lepszej połowy).
            Facet w międzyczasie odstawił podobny numer jeszcze kilku innym kierowcom.
            Zadzwoniłem na 112 z informacją że nietrzeźwy kierowca TIR''a sieje popłoch w
            Alejach (zero reakcji za strony służb).
            Traf chciał że zobaczyłem go później na stacji benzynowej, w tym momencie
            odezwał się mój zwierzecy instynkt, wjechałem na stację, wysiadłem z samochodu
            i....
            Facet dostał w gila!!!
            Nie bardzo wiedział za co, więc dostał jeszcze raz, a potem grzecznie
            powiedziałem mu o co chodzi.
            Trochę sie otrzasnął i chciał mi przetłumaczyć że on jednak jest debeściackim
            kierowcą (czyt. chciał mi oddać) zarobił po raz kolejny i padł.
            Co się dalej działo, nie wiem bo zrobiło się małe zamieszanie, a nie chciałem
            wdawać sie z nim w dłuższe dyskusje, wsiadłem do samochodu i odjechałem.

            Jestem zdecydowanym przeciwnikiem używania jakiejkolwiek przemocy w
            jakichkolwiek sytuacjach, ale facet miałby cztery trupy "na koncie" ze mną na
            czele i olał to prostym sikiem, w związku z czym musiał sobie później poprawić
            Makeup. Mam nadzieje że następnym razem, zanim spowoduje takie zagrożenie,
            pomyśli co najmniej dwa razy i nie będzie już czuł się bezkarny!
            A swoja drogą to wcale nie mam pewności, że w sznureczku jadącym za mną, po
            moim gwałtownym hamowaniu ktoś komuś nie wjechał w dupę.
            Pozdrawiam i jak najmniej wrogości na naszych drogach (zawsze można się spotkać
            jeszcze raz).
    • likus Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? 10.08.01, 14:52
      Kiedyś myślałem o zamontowaniu karbinu na masce (ewentualnie pod), podobnie jak
      w samolocie - wtedy nikt nie odważyłby się jechać mi przed nosem.
      • Gość: Zeta Re: Co zrobić jak facet jedzie 40 km/godz. lewym pasem i nie zjeżdża? IP: *.telia.com 10.08.01, 15:19
        Do poprzednika co wolisz MG-42 czy M-60 a moze bazooka Ci wystarczy. Genialne
        proste a tak sie wszyscy meczylismy jak tutaj ci na to pytanie odpisac. Carl
        Gustav-

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka